Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
642 posty 10516 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Pozakatolicki Ruch Intronizacyjny

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Nazwa chyba niezbyt stosowna, może raczej Pozakościelny Ruch Intronizacyjny?

 Też  do mnie dotarł ten list; w końcu był adresowany do wszystkich.

Na bazie uwag dotyczących problemu, a to z racji, że przecież Polską Rację Stanu ewidentnie łączę z ideą Intronizacji.

Kilka argumentów dotyczących sprawy. Przede wszystkim Polska była królestwem, ale nie związanym personalnie z osobą władcy.
Czyli, niezależnie, czy król był, czy nie - Polska była królestwem.
Co to oznacza?
To oznacza samodzielność w podejmowaniu decyzji dotyczących królestwa - ale trzeba dodać, że królestwo nie jest w pełni odrębne, a jest wspólnotą z innymi  - w ramach systemu wartości.
To dlatego były rozważania dotyczące systemów filozoficznych; Polska uznawała swą przynależność do systemu personalistycznego, ale zastrzegała sobie prawo do własnych interpretacji.
Gdyby uznała się za Imperium (cesarstwo), to nadałaby sobie status odrębności - także odrębności własnego systemu filozoficznego.

W ramach odrębności królestwa pojawiły się inne jednostki mające podobne podejście do tej kwestii; tworząc wspólnotę - utworzyły Rzeczpospolitą.

Katolicyzm, bazując na idei Cesarstwa Rzymskiego, dążył do utworzenia uniwersum z Papieżem jako zwierzchnikiem różnych królestw wchodzących w skład tej wspólnoty.
Tymczasem, wraz z upływem czasu widać, że idea uniwersum nie obejmuje wszystkich odrębności struktur (państw) systemu filozofii personalistycznej i staje się jedynie mirażem takiego uniwersum a w rzeczywistości jednym z państw systemu. Ani lepszym, ani gorszym od innych. Brak zatem wskazań, że założenia katolickie mogą być podstawą tworzenia i odbudowy struktur polskich. Nie są jednak wrogiem, gdyż oparte są na tych samych wartościach podstawowych wynikających z systemu filozofii personalistycznej, której podstawy znajdujemy w nauce Chrystusa.


Kościół obecnie nie ma żadnych podstaw uznawania się za jedynego depozytariusza Ewangelii. Mało. Struktura hierarchiczna jest sprzeczna z Ewangelią; Chrystus Pantokrator - to uznanie roli Chrystusa, ale nie mógł być to tytuł NADANY przez Kościół. Władca (Pantokrator) to tytuł nadany przez czynnik zewnętrzny osobie, która ma sprawować władzę w imieniu czynnika nadającego tytuł - czyli Boga Ojca.
Taki stan może być tylko zaakceptowany przez czynnik podległy - czyli Kościół, którego Chrystus jest głową.

W odniesieniu do Intronizacji Chrystusa na Króla Polski. Episkopat w listopadowym liście powołuje się właśnie na to, że Chrystus jest Władcą Wszechświata, a zatem dążenie do Intronizacji w Polsce Jego Osoby - jest bezsensowne.
Z punktu widzenia KRK - oczywiście. Kościół (Papież) nie ma prawa nadawać tytułu królewskiego swemu władcy w ograniczeniu do jednego królestwa. To nadanie własnemu władcy uprawnienia królewskiego względem cząstki, nad którą ma się (lub pretenduje) władzę.
To zaś byłoby ograniczeniem władzy Chrystusa - jako Władcy Wszechświata.

Zatem - z punktu widzenia KRK - Intronizacja jest bezsensowna.

Tyle, że było przesłanie do Rozalii Celiakówny, gdzie Chrystus wskazuje konieczność swej intronizacji.
Wniosek?
Intronizację należy przeprowadzić siłami świeckich a kler może w tym dziele uczestniczyć, ale bez kierowania procesem. Tylko służebnie.

Taka opcja jest konieczna już to z racji, że byłyby zakusy o przejęcie nadzoru i nadanie mu fundamentalistycznej formy, już to, że skoro ma to dotyczyć całego społeczeństwa, a zatem i ludzi innych wyznań - to czemu nadzór miałby być w rękach katolików?

Natomiast otwarta jest kwestia formy organizacyjnej wspierającej Intronizację, gdzie trzeba zadbać o stronę legislacyjną procesu - trzeba zatem mieć posłów, senatorów i struktury przygotowujące działania.
Z kolei Postać Chrystusa jest na tyle rozpoznawalna, że może być symbolem kierunku zmian.

 

KOMENTARZE

  • @autor
    He he he...


    Tu chodzi o coś innego.


    Chodzi o intronizowanie Chrystusa, który ma przyjść powtórnie - FIZYCZNIE..
  • @Maciej Piotr Synak 19:25:51
    Może tak chciałby KRK, ale to nie takie było przesłanie Rozalii Celiakówny.
  • Polska Demokracja Kwantowa
    Polska Demokracja ............. to właściwe hasło!
    Hasło jest znane - nie można się do niego przyczepić. Jest zgodne z naszymi dążeniami do odbudowy Polski. Nie będzie problemu z tym, kto ważniejszy przy zakładaniu ruchu, bo cel ma z założenia swój symbol.
    Do tego: taki Ruch może dążyć do umieszczenia swoich przedstawicieli w Sejmie jako "REPREZENTACJA NARODU_ -
    NAJWYŻSZA WŁADZA" i w terenowych innych organach władzy rejonów. Może przede wszystkim wszystko, jako Polska Demokracja - najwyższa władza lud czwarta władza. Ruch Polska Demokracja polityką nie jest.

    Taka jest moja opinia, aby umożliwić jednoczenie Polaków.
    Tworzenie innych odłamów polit. jest większym bałaganem.

    Pozdrawiam
  • @goodness 20:36:54
    Cóż. jak trafnie zauważyło i skojarzyło - tekst ten jest mojego autorstwa. To, że został wysłany do wszystkich - to rzeczywiści błąd w obsłudze skryptu.
    Przyznaję, że w ramach zakładki PRS - nie byłem upoważniony do takich działań.
    Niemniej - cenne są uwagi i odniesienia do tematu.

    Bo poszukujemy jakichś wspólnych wartości, które mogłyby się stać podstawą zjednoczenia wszystkich opcji patriotycznych bez obaw o matactwo i chęć własnych korzyści.
    Byłby to symbol kierunku zmian.

    Osobiście nie jestem przywiązany do nazwy, czy funkcji. Nie odczuwa takich potrzeb - już to, że mam kłopoty ze snem o czymś mówi. Ważne zaś jest, że w sumie kuriozalna nazwa może stać się dostatecznym elementem ukierunkowania.

    Czy inne nazwy - choćby Ruch Polska Demokracja jest dobry?
    Na pewno gorszy. Obecnie demokracja kojarzona jest z chaosem i degrengoladą.

    Dlatego sądzę, że ta nazwa Pozakościelny Ruch Intronizacyjny jest dobra; odzwierciedla rzeczywiste usytuowanie.

    Pozdr.
  • @Krzysztof J. Wojtas 22:55:53
    A dlaczego nie po prostu świecki???
  • @Maciej Piotr Synak 23:50:58 - ANO WŁAŚNIE
    Jest bardzo ciekawy moment w tym wszystkim. Intronizacja jest przecież aktem jak najbardziej kościelnym "ipso facto" (przez sam fakt zaistnienia). Akt intronizacji polega na tym, że Lud Boży odkrywa swojego Króla i wysoki rangą kapłan, przy akceptacji Stolicy Apostolskiej ten fakt uznaje, nakładając koronę na głowę, dotkniętą przedtem olejem pobłogosławionym na tę okazję, wręczając berło i jabłko władzy królewskiej. Po koronacji następuje intronizacja, czyli siądnięcie na tronie, aby panować i sądzić. Do intronizacji potrzebna jest jakaś organizacja religijna - czyli kościół chrześcijański (nam pasuje najbardziej Kościół Katolicki, Matka nasza), albo kahał (synagoga) ewentualnie zgromadzenie muzułmańskie. Może intronizacja być wiele razy powtórzona, zawsze w jakimś kontekście.
    Czyli sformułowanie "pozakatolicki" jest na pewno niefortunne, ale również mylne pod względem faktycznym. Bo na dobrych stosunkach z centrum decyzyjnym KRK nam zależy.
    Właśnie w tym kierunku należy iść i tak formułować zagadnienie - partnerstwo polityczne, współpraca z zachowaniem poszanowania odmienności charyzmatów, przyjazne sąsiedztwo etc.
  • @Maciej Piotr Synak 23:50:58
    Świecki?
    To chyba dobra nazwa, zwłaszcza, że ŚRI - to święty , a przynajmniej godny szacunku w hinduizmie. A wszystkie skojarzenia są ważne.
  • @Eugeniusz Sendecki 06:22:50
    Z takim rozumieniem Intronizacji walczę.

    Bo jak to - wysokiej rangi kapłan uznaje, że (nadaje) poprzez namaszczenie i nałożenie korony, królewskość swego Boga (w tym przypadku - Chrystusa) i udziela Mu pewnych uprawnień, których sam będzie kontrolerem?
    Czy "cóś" się w tym nie pokićkało?

    Właśnie z uwagi na taki stan - KRK nie chce mieszać się do Intronizacji.
    Do tej pory KRK nadawał tytuł króla personalnie. Wyjątkiem była Polska, gdzie król był wybierany przez lud (Wolna Elekcja), a Kościół jedynie ten akt potwierdzał i poprzez akt koronacji realizował specjalne wstawiennictwo, aby król polski właściwe, z Bożym Błogosławieństwem, wypełniał swoje obowiązki.
    Ale tytuł króla nie był nadawany przez Watykan.

    I to bardzo bolało "Służby Bertone" tamtego czasu.

    Obecnie Intronizacja Chrystusa - może odbyć się w Polsce na podstawie Praw Rzeczypospolitej. Czyli - nic do tego Watykanowi; może jedynie ogłosić modły w tej intencji.
  • @Krzysztof J. Wojtas 09:34:30
    http://rodzimowierca.wordpress.com/2012/06/02/gdy-dusze-byly-jeszcze-slowianskie/comment-page-1/#comment-16

    -------ZUPEŁNIE NIE ROZUMIEM INTENCJI !! -

    http://www.youtube.com/watch?v=zXM7NSCVjck
  • @ninanonimowa 10:55:02
    Intencja jest jedna: odbudować Rzeczpospolitą w jej bogactwie, pięknie i potędze - gdzie słowo tak - znaczy tak, a nie - to nie.
    Gdzie nie będzie obcych wpływów narzucających nam wybory.

    A co do melodii.
    Trochę na chybcika przesłuchałem. Skojarzenie. To nie melodia polska, raczej bardziej na południe, Bałkany, są tam elementy tureckie, a nawet i greckie.
    I jest ciężki Zachód.
    To melodia gór południowej części łuku Karpat wyrażająca i obawy i nadzieje związane ze zbliżającą się konfrontacją.
    To nuty młodych dziewczyn - pasterek schodzących w doliny z pasma Paringu, czy Taurossu (nie pamiętam dokładnie nazwy tego pasma).

    Druga, to smutne skojarzenia tych, którzy wojnę znają. Ale to melodia wschodnich obrzeży łuku Karpat.
    Tyle daje się wyczuć .
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:48:10
    ::))) chodzi o WOJNĘ -słowa ! A KTO NA NIĄ PÓJDZIE ! ano my !! Polacy - wojna będzie IDEOLOGICZNA -BRATOBÓJCZA -DZIELĄCA śmiertelnie ! już i tak --podzielonych Polaków -ta wojna ZNISZCZY NAS do końca !

    myśli Pan ,że Naród ,będzie rozumiał Pana intencje ? NIGDY ! zostaną wytoczone ARMATY ,że na króla ŻYDA wybierają !

    --PROSZĘ MI WIERZYĆ !! znam Polaków UKRYTE :)) myśli -mam możliwość rozmowy z Polakami -od Bałtyku po samiuśkie Tatry :)) -

    --co innego powiedzą Panu w oczy ! a co innego zrobią ! -to SAMOOBRONA -przed emocjonalnym/intelektualnym gwałtem

    -----wspólny mianownik POLSKA !! ma szansę przebić się i zjednoczyć DUMA POLSKA - zostały z niej zgliszcza ! nad tym trzeba pracować !- patrzę pragmatycznie ! religie/ odwołania itp-to PRZEŻYTEK LEMINGÓW to nie ruszy ! za cholerę NIE ! - mnie nie rusza a co dopiero roczniki -od 1980 po 1994-a to już ludzie po studiach !!
  • @ninanonimowa 12:12:10
    -Proszę popatrzeć ! co znaczy NIE ZROZUMIENIE intencji -mnie chodziło o słowa -a Pan zadał sobie tyle trudu -na analizę teledysku
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:48:10
    -
    Nie zgadzam się ze Obecnie demokracja kojarzona jest z chaosem i degrengoladą.

    Bronię nazwy „Polska Demokracja”.

    - Prawdą jest to, że zgwałcona, opluta Polska Demokracja, wrzucona do rynsztoka, uroczo i ciekawie nie wygląda. Jej nieruchomości i wybory zawłaszczyli przecież Politycy i można się wzbogacić przyłączając. W takich warunkach śmiesznie wyglądają Polacy, ratujący konającą Polską Demokrację i jej prawa własności. Nawet teraz jej poniżona gorsza pozycja przez nieprzyzwoite działania i naniesienia dynastii, socjalizmu, kapitalizmu, nie jest w stanie ukryć jej insygnia władzy polskiej demokracji zakładającej własne państwo nad Wisłą. - Polska Demokracja Kwantowa.
    Ciekawe, z czym lepszym kojarzą się szlachetne Pana nazwy ruchów popijane ambrozją?
  • @ninanonimowa 12:12:10
    Religie nie są przeżytkiem lemingów. Wiara dla człowieka jest wypełnieniem
    pustki w jego egzystencji. Bez wiary bardzo mało ludzi było by na tyle silnych aby sobie w życiu samemu ze sobą poradzić.

    Stanowczo jednak zgadzam się z twierdzeniem iż tego rodzaju Koronacja,
    na sile zmuszająca niewierzących, ateistów lub ludzi innych wiar nawet z niektórymi katolikami włącznie, do podporządkowania ich poglądów spotka się ze stanowczą reakcją sprzeciwu oraz przyczyni się do całkowitego zerwania więzi międzyludzkich poszczególnych grup społeczeństwa polskiego!
    Czasami sobie myślę że sam diabeł macza w tym swoje łapska.
  • @Stara Baba 13:42:28
    http://www.youtube.com/watch?v=y1pjCv7LDew&feature=player_embedded
  • @goodness 21:06:20
    Znam ten kawałek. Słuchałem go parę lat temu na FM 1030 w Stanach.
    Jest ich więcej.

    O tych i innych sprawach zwracałem uwagę innym tak bardzo zapatrzonym w Solidarność w 1980~81. Dla mnie i kolegów było oczywistym co się w Polsce dzieje i dokąd dążymy. Jednak nic nie wskóraliśmy, Solidarność była górą. No a teraz takie właśnie tego skutki.
  • @Stara Baba 21:31:27
    --Pan ! musi wiedzieć !! że to o kościele itp.w tych tel.było celowo DOŁOŻONE !! chodziło o uwiarygodnienie KK /stan faktyczny/ !--NIC tak nie przemawia JAK prawda ,którą przecież przeżywamy-na tym polega TRWANIE -2000tyś lat !
    -------byłam świadkiem po 1989r-jak z dnia na dzień CZERWONI przychodzili do kościoła -z propozycją pomocy-ksiądz witał się jak !! ze starymi znajomymi -tak jest do dzisiaj
  • Ryzyko jest pewne ale...
    To ciekawa propozycja , ale bardzo ryzykowna.
    Nie istnieje współcześnie legalny ruch intronizacyjny wewnątrz kościoła, gdyż radykalna postawa hierarchów oraz wyraźne dyspozycje wygasiły te inicjatywy.
    Praktycznie wszyscy zwolennicy intronizacji zeszli do podziemia , ale część rycerstwa od czasu do czasu działa w pewnej jawności choćby podczas marszów Chrystusa Króla czy petycji gdzie spora część rycerstwa podpisuje się z imienia i nazwiska.
    Ruch intronizacyjny próbuje się zjednoczyć ale właśnie brakuje ośrodka centralnego , o którym można powiedzieć , że podjął się misji intronizacyjnej.
    Ryzyko ugrania kapitału politycznego jakie Panu tu świta jest takie, że wszystkie Media łącznie z Radiem Maryja są gotowe do ostrego ataku na taką inicjatywę. Ruch ma mocne wsparcie polonijne i to głównie dzięki ich staraniu i działaniom , udało się doprowadzić do wystawienia na Jasnej Górze wizerunku Chrystusa Króla/ ufundowanego przez Polonię/ .
    Niestety większość ruchu ma nastawienie delikatnie mówiąc radykalnie tradycjonalistyczne więc wiele obecnych „niewinnych” nowinek panujących w KRK postrzeganych jest jak ewidentne bluźnierstwa. Podobnie ma się sprawa z oceną postawy wielu kapłanów. To już niestety bliski krok w stronę herezji. Ale jest też ogromna wiedza na temat masonerii , syjonizmu i symboliki satanistycznej. Jest też ogromna głęboka wiara i prawdziwa modlitwa pełna poświęcenia, są pielgrzymki do miejsc świętych jest częsty udział we mszach trydenckich. Wszyscy rycerze klękają przyjmując eucharystię choć znam kilku „sympatyków” , którzy postępują w zależności od okoliczności. Jednak UWAGA wszyscy są ludźmi żywej wiary , żyjącymi sakramentami KATOLIKAMI.
    Ruch świecki bez modlitwy nie wzbudzi zaufania więc się zbłaźni i w oczach rycerstwa będzie odczytany jak prowokacja. Natomiast jako dziwadło polityczne będzie zniszczony przez media.
    Nie wiem jak wielką charyzmą musiałby się odznaczać człowiek który z otwartą przyłbicą odważyłby się ogłosić taki cel polityczny. Mimo, że tylko ogłoszenie intronizacji jako celu politycznego da tej inicjatywie ochronę przed złudną propagandą hierarchii KRK.
  • @jax 22:04:02 Tak dla jasności ...jeszcze
    Pozakatolickość w nazwie to już na starcie gniot intelektualny, nielogiczny .
    Wpływ mrocznego intelektu Nikandera na chłonny ale i plastyczny wobec tego ataku umysł Wojtasa.

    Narodowy Ruch Intronizacyjny to nazwa …genialna.
    zaproponowana przez Eugeniusza Sendeckieg

    W odpowiedzi na pismo nowegoekranu.

    Strategicznie takie podejście to porażka. Czy się chce czy nie to Polacy w duszy zawsze są szlachetnymi katolikami , chrześcijanami w głębi duszy /podkreślam/ gotowymi do najwyższych poświęceń.
    Nawet skłonność do krytyki kleru nie wyrwie Polakowi z duszy ani chrztu i pobożnych pouczeń dziadków i babć. To trwałość w kościele wyznacza nasze głębokie normy moralne.
    Owszem kościół wymaga zmian , wymaga detoksykacji , odtrucia w hierarchii ale to my jesteśmy kościołem i nie czarujmy się my też jesteśmy słabi i zatruci. Czemu tak sądzę ? Nie jesteśmy , naprawdę nie jesteśmy nawet w części święci, ani tak wartościowi , a nasze szlachetne sentymenty są dla nas wyrzutem sumienia. Jedni więc ujadają na kościół by umniejszyć swój wrzód, a inni są w nim bierni świadomi swojej słabości, bezwolności wobec wszelkich pokus i słabości , a inni jeszcze wzrastają w mocy wiary choć i tak są w słabości własnych grzechów tak… właśnie grzechów.

    Zestawienie istoty intronizacji z nocną niestrawnością to przejaw prostactwa, aspirującego do roli tarczy dla pospolitego tchórzostwa .

    Tak nie można prowadzić żadnych poważnych projektów, tak się nie określa ich charyzmy.
  • @jax 22:04:02
    Bardzo interesująca ocena i .. w zasadzie w pełni zgodna z moimi odczuciami.
    Pana wypowiedź jest cenna szczególnie w odniesieniu do informacji o "podziemiu" katolickim dążącym do Intronizacji.

    Myślę, że wskazanie politycznego związku i bariery dla podjęcia inicjatywy ze strony hierarchii - jest drogą do wzmocnienia tego ruchu.

    I uwaga.
    W czasach przełomu powstają bardzo silne ruchy religijne, które opierają się na wierze, że poprzez modlitwę i rytualne czynności religijne doprowadzą do zmian, bądź zapobieżenia zagrożeniom.
    Nie jestem całkowitym przeciwnikiem takiego ujęcia. Moje rozumienie świata zakłada, że takie oddziaływanie (przez modlitwę) jest bardzo silnym czynnikiem wpływu.
    Jednak, a zauważa to też i Pan, że te działania są nieukierunkowane, nieujednolicone co do wyobrażenia celu.
    Takie ujęcie jest sprzeczne d Prawdą. Najpierw trzeba ustanowić cel ku któremu chcemy zmierzać. Wypracować wyobrażenie realizacyjne.
    Wtedy, jesli to będzie cel wspólny, modlitwa będzie wielkim wsparciem

    Ale tu już wchodzimy w mistykę. To zakres , który nie jest dostępny większości tu piszących. Raczej w rozmowie bezpośredniej, bo pismo - niesie fałsz.
  • @Krzysztof J. Wojtas 22:56:58 Tak jesteśmy w czasach przełomu …
    ...permanentnie :)))

    „…bo pismo - niesie fałsz.”
    Raczej pomaga doprecyzować stanowiska. Z doświadczenia wiem , że jeden jedno mówi, a drugi drugie słyszy : )))
    W piśmie – doprecyzować można to co jeszcze nie jest jasne.
  • @jax 00:04:53
    Moja odpowiedź tyczyła pierwszego z komentarzy. Z drugim się nie zgadzam, poza przyznaniem racji iż nazwa Pozakatolicki Ruch Intronizacyjny - nie jest najlepsza.
    Z kolei Narodowy R. I. - tez jest niewłaściwy i ograniczający do czynnika nacyjnego. Tymczasem Ruch Intronizacyjny winien dążyć do statusu inicjacyjnego dla odbudowy Rzeczypospolitej, jako cywilizacji, gdzie wspólnota wynika z przywiązania do wartości a nie ze związków krwi.

    Katolicyzm - chce (przynajmniej tak wynika z doktryny) traktować Polskę i polaków "narodowo" i narzucając nam pewne standardy podległości.
    Dlatego w żadnym wypadku nie można się zgodzić na udział i nadawanie kierunku działań w tym Ruchu osób związanych z hierarchią KRK .

    Być może Świecki Ruch Intronizacyjny - to dobra nazwa (propozycja p. Synaka).

    I w odniesieniu do katolicyzmu i jego roli.
    Sytuacja jest porównywalna z obecną sytuacją w Polsce:
    w obu przypadkach mamy systemy hierarchiczne, które dążą do narzucenia Narodowi swych chorych wizji świata.
    w obu przypadkach ta hierarchia , gdy wskazuje się degenerację , mowi że najpierw posłuszeństwo a później możnaewentualnie zgłaszać postulaty zmian, ale zmiany mogą być dokonane tylko przez hierarchię, zgodnie z jej wolą.

    Pan proponuje, aby modlitwą doprowadzić do zmiany myślenia decydentów.

    To, co sugeruję to stwierdzenie, jak zresztą Pan zauważył, że to my jesteśmy Kościołem, a nie hierarchia.
    I to my jesteśmy Narodem Polskim, a nie sprawujący władzę.

    Jeśli określimy jakim chcemy być Kościołem (Chrystusowym, czy hierarchicznym), jaką chcemy mieć Polskę (Rzeczpospolitą, czy republikę), to mamy prawo swoje wspólne wizje wprowadzać w życie.

    Ale to koliduje z doktryną KRK, że "wszelka władza od Boga pochodzi" i stosownie, że władze sprawują decydenci zgodnie z Prawem (państwo Prawa).

    W sumie; szuka Pan wyjścia z klinczu etycznego, ale przedstawione wywody są niespójne. Proszę przemyśleć moje uwagi.

    Pozdr.

    PS. Dotyczy to także różnicy między słowem i pismem.
  • @Krzysztof J. Wojtas 06:07:54
    Proszę nazywać sprawy tak jak one są. Kiedy mowa jest o ruchu narodowym to mówimy o narodowym. Pański zwrot „Nacyjny” nie oznacza dokładnie nic. Proszę Pisać precyzyjnie bez udziwnionej niemal telewizyjnej nowomowy.
    Jak widzę nie ma Pan jeszcze wystarczającej wiedzy na temat sprawy i snuje Pan jakieś dziwaczne dociekania. Proszę przyjąć do wiadomości , że hierarchia KRK odcina się od sprawy intronizacji ,a więc pańskie „twarde” warunki są więc zwyczajnie pustym roszczeniem wynikającym z niewielkiej świadomości w tej sprawie.
    Na intronizacji NIE da się ugrać kapitału politycznego, dziwię się, że Pan tego nie rozpoznał.
    Doprecyzujmy to co Pana tak ucieszyło , a to z tego tylko powodu że nie zna Pan jedynego /jeszcze pewnego /wyznacznika prawdziwego kościoła. Wskazałem że wszyscy jesteśmy zatruci więc kościół jest taki właśnie. Jakie państwo taki ład a jaki naród tacy jego włodarze. Jacy wierni taka hierarchia jaki duch taki kościół. Hierarchia jest składową częścią kościoła nie ma z tym dyskusji.
    Wymyśla Pan jakąś dziwną nową doktrynę religijną , nowe chrześcijaństwo, bez hierarchii …ot taką sentymentalną partyzantkę dopasowaną na miarę ducha każdego partyzanta.
    Świecka religia uprawiana i tworzona nie tylko przez Pana / nic nowego/ to jak lodówka elektryczna tyle, że …parowa i nie lodówka ale magiel.
    Zalecam poważne studia nad starym i nowym testamentem, dopiero wówczas to co jest faktem przestanie być dla Pana wydumanym „wrogim kościelnym ” dogmatem. Wszelka władza POCHODZI od Boga i tylko ignorant może twierdzić że to dogmat. ST wykazuje to prawo na wielu przykładach, w formie barwnych opisów ale i w kronikach jako zestawienie lakonicznych wzmianek.
    Jezus stawia Piłata do pionu , a Wojtas widzi „doktrynę”.
    Nie istnieje jakiś wydumany klincz etyczny. Sprawa jest banalnie prosta są tylko dwie strony - jest prawda i są ludzie trwający w błędzie.
    Wykazuje Pan wiele pomieszania w sprawie duchowości. Ma Pan troszkę tego, tamtego , śmego i owego. Wpadła więc Panu inicjatywa intronizacyjna. Nie mam innego racjonalnego wyjaśnienia jak akurat człowiek, którego żywa wiara bez praktyki uschła dekady temu mógł zostać włączony do tego charyzmatu, cud prawdziwy ;)
  • @jax 22:54:46
    Wybaczy Pan, ale to pustosłowie; brak argumentacji i zwykłe metody manipulacji
    Typowe podejście ludzi, którzy nie chcą rozmawiać a pouczać, a jak ktoś ma wątpliwości to się go odsyła "na klęcznik".
    W sumie - zero argumentacji. przyznam, że gdybym bronił sprawy KRK - potrafiłbym to znacznie lepiej wyjaśnić.

    W sumie - jest Pan schizmatykiem względem Ewangelii, a Kościół może szybko zmienić stanowisko - chyba niedługo będzie kolejny Sobór.

    Jeden element merytoryczny: Pana stwierdzenie, że na Intronizacji nie da się nic "ugrać" politycznie, bo hierarchia jest przeciwna.

    Wyjaśnię raz jeszcze. Nic hierarchii do Intronizacji. Kościół hierarchiczny nie ma uprawnień do działań w tym kierunku. No chyba, żeby uznać, iż to Kościół jest Bogiem.
    Natomiast ruch intronizacyjny powinien byś ruchem świeckim i z tej racji jest ruchem politycznym. To inne umocowanie takiego ruchu w społeczeństwie.
    Hierarchia powinna mieć zakaz udziału w tym ruchu.
  • @Krzysztof J. Wojtas 17:54:10 taaa...nacyjny ...
    Widzi Pan tyle na ile pozwala własna wizja „cywilizacji” . Nie polemizuję z tym, gdyż to nie są sprawy mi bliskie. Proszę jednak o / w miarę możliwości / trzymanie się „siły własnej” słowa.

    Narodowy, narodowość , naród to są wartości zawierające historyczne piękno , z tego powodu są zwyczajnie pokryte medialną ohydą …. A przecież ohyda jest ziarnem służb czego doświadczyliśmy w PRL – u

    http://www.youtube.com/watch?v=D7IOFbo3pjA

    A o udziale hierarchii w tym dziele mówimy tak :)
    Ja mówię, że to niewykonalne , a Pan mówi że nie mam racji gdyż to niewykonalne… no to sobie podyskutowaliśmy :)

    Prawda nas wyzwoli … jest czystą harmonią
  • @jax 00:39:19
    Udział hierarchii w intronizacji:

    Pan mówi niemożliwy, bo hierarchia tego nie chce, a to uniemożliwia racjonalne działania - w efekcie nie da się nic na tym "ugrać".

    Ja twierdzę, że można coś "ugrać", jeśli wykluczy się udział hierarchii w tym ruchu.

    Jedno, co łączy - że nie ma miejsca dla hierarchii w tym ruchu.

    natomiast inne sprawy - wymagałyby szerokiej dyskusji w duchu, który Pan wskazał:

    PRAWDA NAS WYZWOLI.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY