Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
596 postów 9880 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Polska Racja Stanu. Prawo

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Kolejny trudny temat, którego przygotowania dotyczą wcześniejsze notki.

Na wstępie zaznaczę ewolucję poglądów jaka nastąpiła w czasie między napisaniem książki „Cywilizacja Polska”, a obecnym cyklem tekstów tyczących PRS.
Poprzednio sądziłem, że każde prawo stanowione w formie narzuconej jest złe. Pozytywną rolę mogą jedynie spełniać przepisy porządkowe regulujące zakres podstawowych relacji międzyludzkich.
Wszystko, co ponadto – prowadzi do błędu. Sądziłem więc, że nawet określenie „PRAWO” nie się w sobie negatywny ładunek emocjonalny.
 
Rozważania przedstawione w tekstach o PRAWDZIE, SŁOWIE i JĘZYKU prowadzą do odmiennego ujęcia tej kwestii.
Przede wszystkim chcę zaznaczyć, że nie akceptuję „PRAWA BOŻEGO” jako źródła prawa stanowionego. Także ujęcie Tomasza z Akwinu, który źródła prawa upatrywał w PRAWIE NATURALNYM, ale rozumianym jako pierwotnie ustanowione prawo, do którego mamy się dostosować – nie spełnia wymogu poprawności logicznej. Uważam, że takie ujęcie jest niespójne, a związek między Prawem Bożym a Prawem Naturalnym – to jedynie przesuwanie bazy, ale bez zmiany w zasadach.
 
Konkluzją jest stwierdzenie, że źródłem prawa jest PRAWDA. Prawda będąca prawdą bytu, której rozumienie jest w znacznej mierze zgodne z definicją podaną przez Akwinatę, ale uzupełnioną przez elementy definiujące hinduską PRANĘ.
 
Dopiero takie umocowanie źródła PRAWA daje podstawy kształtowania relacji społecznych ustanowieniami regulacyjnymi.
Zatem – żadna instytucja nie może sobie przypisać słuszności w ocenach takich uregulowań. Nie ma do tego ani Kościół, ani Sanchedryn, ani udzielny władca jakiegoś kraju.
 
Jedynym źródłem jest PRAWDA  - w jej rozszerzonej definicji.
 
Czy zatem prawo, jakie obowiązuje, z racji „niepewnego pochodzenia” należy odrzucić? To zależy od skali zgodności z PRAWDĄ – mogło zostać ustanowione przez tyrana, ale w zgodności z Prawdą i będzie dobrze służyć danej społeczności.
Może też być dziełem wspólnej decyzji całego narodu i prowadzić do degeneracji i zbrodni.
Przykłady można podać i mnożyć.
 
Jak zatem powinno być stanowione PRAWO?
Wydaje się, że najwłaściwszym rozwiązaniem jest  dążenie, poprzez dyskusję – konsultacje społeczne, do konsensusu przy świadomym poszukiwaniu Prawdy. Brak odwołania do Prawdy – zawsze będzie skutkował negatywnymi następstwami. Także zmiany w Prawie winny wynikać z lepszego rozeznania Prawdy, co jest związane z czasem, miejscem i okolicznościami.
 
Kiedy społeczeństwo może odmówić wypełniania przepisów obowiązującego  prawa ?Chyba jest oczywistym, że w tym przypadku, gdy takie prawo jest wyraźnie sprzeczne z PRAWDĄ.
 
Czy obowiązują zaszłości, tzn., czy obowiązują skutki prawa ustanowionego w sprzeczności z Prawdą? Czy roszczenia powstałe na bazie praw sprzecznych z Prawdą podlegają egzekucji?
 
Te kwestie mają jednoznaczną odpowiedź, a będzie ona istotna np. przy rozważaniu długów powstałych na bazie lichwy. Podobnie jest z wielu innymi dziedzinami życia  regulującymi  relacje społeczne. Bo w tym duchu należy rozpatrywać uregulowania dotyczące sposobów indoktrynacji młodzieży, ale też i „małżeństw” jednopłciowych. Temat dotyczy też choćby wysokości emerytur  - praw „nabytych” nie w wyniku zasług, a w wyniku oddziaływania różnych grup nacisków.
 
Przedstawione uwagi są podstawami na jakich powinno odbywać się stanowienie prawa. Jaką formę instytucjonalną powinny mieć struktury, które zostaną upoważnione do legislacji – to temat odrębny i wymagający namysłu.

KOMENTARZE

  • Autor
    Właściwie nie wiem do czego się Pan przykłania w definiowaniu podstaw prawa.Czy prawo stanowione w formie narzuconej jest złe? Przy czym zaznacza Pan jako że nie akceptuje "Prawa Bożego ,,jako żródła prawa stanowionego.Czy zródłem prawa jest prawda?
    Ja swego czasu dosyć długi okres swego życia mieszkałem koło kościoła Husytów,i codziennie sobie odnawiałem podstawowe przesłanie tego kościoła na którego froncie był wielki napis PRAWDA ZWYCIĘŻY.
    W naszych dziejach to właściwie jako jeden z mała to pojęcie tworzenia prawa określił F.Konieczny określając że może być tworzone aposterioryczne lub apriorycznie przy czym właściwie odrzuca tą drugą formę tworzenia prawa.Jeżeli przytoczyłem tutaj słowa mistrza Jana Husa,to jego podstawowym przesłaniem było że wszyscy jesteśmy równi wobec Boga, jest to forma prawa apriorycznego narzucona z góry.
    W dzisiejszej rzeczywistości właściwie można by przypuszczać że forma tworzenia prawa miał by się wywodzić z zasad apriorycznych,miało by być przyjmowane jako intuicyjne na drodze twierdzeń,do tych praw zalicza się twierdzenie obiektywne,oczywiste np.matematyczne czy logiczne.Jest odrzucana forma prawa aposteriorycznego które wychodzi z założeń cywilizacji łacińskiej przy czym na wzór tego powstaje nowa kasta uzurpująca dla siebie miejsce dla tworzenia prawa.Stworzenie tych podstaw na wzorcach prawa aposteriorycznego umożliwiło rządzącym wytworzyć sobie pewną nietykalność określaną jako immunitet ( posłowie, wymiar sprawiedliwości) czy z góry przyjmując o prawdomówności osób publicznych,urzędników milicji.
    Prawo, prawdę trzeba poszukiwać u jej podstaw wywodzących się z od Boga jako pewna forma prawa stanowionego oczywiście odrzucając pewne zaszłości wygenerowane w czasie postępu różnych cywilizacji.
  • @dalmichal 12:22:00
    Pana komentarz dowodzi pewnego rozeznania tematu... i przeczy temu rozeznaniu.

    To, że odrzucam aprioryczność w stanowieniu prawa - to oczywiste.
    Natomiast zupełnie nie rozumiem na jakiej podstawie twierdzi Pan, że na bazie aposterioryczności rządzący przyznali sobie immunitety itp?

    Przeciwnie - to aprioryczność pozwala na uznanie się za jedynie godnych rozważaniu prawa (jako jego znawców) i na tej podstawie przyznanie sobie stosownych przywilejów, także o charakterze dziedzicznym.

    Odnośnie Husa.
    Prawda zwycięży. To jest niesprzeczne z Prawda was wyzwoli.

    Natomiast jest kwestią, jak tę prawdę definiujemy. Dlatego tak wiele wysiłku poświęciłem wyjaśnieniu rozumienia tego, czym jest Prawda.

    A na koniec, w ostatnim akapicie odrzuca Pan jednoznacznie aposterioryczność i przyjmuje aprioryczność.
    Jest Pan więc niekonsekwentny - i nie wiem, jakie racje Panem kierują.
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:59:57
    Ważne pytania.

    Czy obowiązują zaszłości, tzn., czy obowiązują skutki prawa ustanowionego w sprzeczności z Prawdą? Czy roszczenia powstałe na bazie praw sprzecznych z Prawdą podlegają egzekucji?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY