Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
642 posty 10516 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Polska Racja Stanu a Rodzina

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jakiś czas temu sugerowałem utworzenie zakładki „RODZINA”. Pomysł jest nawiązaniem do Cywilizacji Polskiej i wynikającej zeń Polskiej Racji Stanu, gdzie podstawowym ogniwem społeczeństwa jest właśnie rodzina.

 

Tyle, ze to pojęcie należy traktować szerzej niż w ograniczeniu do związku dwojga ludzi  (płci odmiennej) – małżeństwa.
Małżeństwo jest tylko elementem rodziny. A jaki zakres pokrewieństwa i powinowactwa obejmuje?
O tym miały i mają być teksty zakładki.
 
Co jest bazą? Wydaje się, że najbardziej miarodajne byłoby odwołanie do tradycji dworów szlacheckich, kontynuowanej przez ziemiaństwo a obecnie zachowanej jeszcze w tradycjach wiejskich.
Miasto – z obecnym sposobem organizacji jest arodzinne; chyba, że nastałaby moda na powstawanie małych bloków – willi, gdzie mieszkałaby wielopokoleniowa rodzina z przyległościami.
 
Obecnie rodzina przeżywa kryzys i nie bardzo wiadomo jak z niego wyjść. Wszak uświęcenie związku przed ołtarzem – nie spełnia obecnie roli cementującej a doprowadza do mentalnego dualizmu.
Z drugiej strony brak jest wzorców postępowania w przypadkach kryzysowych; oczekiwania małżonków bywają nieprzystające do życiowych okoliczności. Ważnym elementem jest tradycja; młodzi ludzie, po okresie kontestacji, poszukują wzorców odniesienia dla wyboru swojej drogi życiowej. Model religijny –aczkolwiek ważny – nie sprawdził się w społeczeństwie wielokulturowym. Wydaje się, że źródła błędu należy szukać w odniesieniach cywilizacyjnych.
 
Rozważania cywilizacyjne można prowadzić dwutorowo: „od góry” i „od dołu”.
Dwie notki nawiązujące do mistycyzmu jakie zamieściłem, są  w wersji „od góry”, czyli przez określenie roli i przeznaczenia Narodu.
Wersja „od dołu” – to poprzez rozważanie dotyczące podstawowych struktur społecznych dochodzenie do celu, jakim jest wszechstronny rozwój jednostki – OSOBY.
 
Z piszących na Neonie24 wydaje się, że najbardziej predestynowaną do prowadzenia zakładki jest Iza: to z racji koligacji rodzinnych dających dystans czasowy, ale też i Jej własnych doświadczeń życiowych. Nie znaczy, że Jej punkt widzenia jest obligatoryjny. Sam zaznaczyłem odrębne stanowisko w niektórych sprawach. Jednak całość rozważań miałaby być rodzajem sejmiku, gdzie przedstawiane byłyby różne poglądy, ale efektem ma być wyobrażenie, jak RODZINA  ma funkcjonować.
 
Myślę, że zakładkę mogłaby prowadzić grupa osób kierujących się wspólnym celem.
 
Tyle wstępu. Mam nadzieję, że pomysł zakładki znajdzie uznanie wśród bloggerów i to nie tylko tego portalu. Tytułem pobudzenia zainteresowania zamieszczam tekst znaleziony w sieci  przed świętami Bożego Narodzenia. Na końcu zamieszczam adres pod którym tekst występuje; jest godny uwagi, a mam nadzieję, że Autorka nie ma nic przeciwko jego upowszechnieniu (nie znalazłem danych kontaktowych, aby zapytać o zgodę na zamieszczenietekstu.
 
Jesteś snechą, jątrwią, zełwą czy szurzyną?
 
 
 
 Mama i tata, mamusia i tatuś, mamunia i tatulek itd. to znane wszystkim określenia rodziców. Jednakże wobec wszelkich urzędów i w bardziej oficjalnych okolicznościach ("Ojciec, prać??" "Matka! Jest tylko jedna!!" :-P ) stosowane są określenia: matka i ojciec. Jeśli masz rodzeństwo, to w zależności od płci będzie to siostra i/lub brat. Dla uproszczenia nie będę zapuszczać się w liczbę mnogą. Jeśli żyją Twoi dziadkowie, są to babcia i dziadek, a jeśli masz dzieci to są to córka i/lub syn. A jeśli któreś z nich ma już swoje dzieci, to masz wnuczkę i/lub wnuka. W ten oto sposób zarysowałam temat pokrewieństwa w rodzinie, ale poczekaj no, zaraz będzie się działo!
 I proszę czytać mi tu dalej, bom się natrudziła, by wszystko jak najprościej wyjaśnić!! Liczę też na to, że zainspiruję Cię do zabawy (historycznej, językowej?) i zechcesz skorzystać z owoców mego trudu, by:
zaskoczyć wigilijnych czy świątecznych gości prosząc ich o to, by usiedli przy stole stosując się do specjalnie przygotowanych osobliwych wizytówek lub
opisać prezenty pod choinkę, np: "Dla jątrwi i dziewierza od bratowej" lub "Dla świeści i paszenoga od swaka" i teraz niech sobie zgadują, kto jest kim dla kogo, a więc komu właściwie przypaść ma prezent?
wykorzystać staropolskie nazewnictwo krewnych i powinowatych np. podczas przyjęcia weselnego czy innej uroczystości rodzinnej
 Zapewniam, że wszystkim szczęki opadną (koniecznie podłóż sianko pod obrus, jeśli nie w imię tradycji, to w imię amortyzacji!!), śmiechu będzie co niemiara, a przynajmniej nie będzie nudno. Idę (niemal) o zakład (nie zakładam się z zasady), że w tak niecodziennych okolicznościach (kto zacz??) nikt nawet nie dostrzeże drobnych, acz kłujących Twe ego niedociągnięć organizacyjnych, bądź kulinarnych, które normalnie mogłyby spaskudzić Ci nastrój, niezależnie od tego czy zaniedbałaś coś czy nie.
 
O ile wśród krewnych, czyli takich, którzy są albo naszymi przodkami (wstępnymi), albo naszymi potomkami (zstępnymi) czy rodzeństwem (krewnymi bocznymi), określenia takie jak: matka-ojciec, córka-syn, siostra-brat, babcia-dziadek, wnuczka-wnuk są nadal znane i stosowane, o tyle nazwy powinowatych, a więc tych, którzy zostali włączeni do rodziny poprzez związki małżeńskie (pamiętasz: "Wszyscy swoi, tylko zięć obcy"??), z upływem czasu bardzo się zmieniły. Ale może warto dowiedzieć się jak drzewiej to było i (ponownie) wzbogacić język o bardziej ścisłe, choć starodawne określenia, które dziś już wyszły z użycia?
 
 OK, przejdę do praktycznego wykorzystania pojęć i zaprezentuję przykład, który chyba nietrudno sobie wyobrazić.
 
 Opis sceny modelowej:
 Miejsce akcji:              stół świąteczny, przyjmijmy, że okrągły.
 Osoby:                       Anika (gospodyni tego zamieszania) podejmuje następujących domowników i gości, których ze swojego punktu widzenia dotąd określała tak:
mama i tata
teściowa i teść
brat z bratową i przychówkiem płci obojga: bratanica i bratanek
siostra i szwagier, również z przychówkiem: siostrzenica i siostrzeniec
ze strony męża: szwagierka i szwagier (siostra męża z mężem) z przychówkiem płci obojga: siostrzenica męża i siostrzeniec męża
ze strony męża: szwagier i szwagierka (brat męża z żoną) z przychówkiem płci obojga, czyli   bratanicą męża i bratankiem męża
syn i synowa
córka i zięć
babcia i dziadek ze strony ojca
babcia męża i dziadek męża ze strony ojca (rodzice teścia)
 Załóżmy, że wszyscy siedzą w tej kolejności, np. w kole. Nie będę się bowiem zajmować sprawą usadzania gości, tylko "who is who?" Sami widzicie, że określeniem szwagier/szwagierka posłużyłam się czterokrotnie, a za każdym razem oznacza to inną osobę. Rzecz w tym, by rozpracować i dookreślić owo szwagrostwo, o innych szczegółach nie wspominając, gdyż same wyjdą na światło dzienne w poniższym zestawieniu.
 A więc kto tak naprawdę siedzi przy stole? Kim dla mnie są te osoby?
matka i ojciec
świekra [bądź świekrew] i świekier
brat i bratowa oraz dzieci: bratanica oraz bratanek [brataniec]
siostra i swak oraz dzieci: siostrzenica i siostrzeniec
jątrew i dziewierz oraz dzieci: pociotka i pociotek
zełwin i zełwa oraz dzieci: pociotka i pociotek
syn i snecha
córka i zięć
babka ojczysta i dziadek ojczysty
praświekra [praświekrew] i praświekier
 Za chwilkę ja wyjdę do kuchni i na siedzących stołowników spojrzymy męskimi oczami mojego męża, który jest powinowatym dla mojej rodziny. Kto siedzi przy stole i kim dla niego są goście i domownicy? Wcale nie tymi samymi, co dla mnie - no, może poza naszymi wspólnymi dziećmi.
 Są to:
teścia, bądź ćcia (teściowa) i cieść (teść)
matka i ojciec
szurzy i szurzyna oraz dzieci: pociotka i pociotek
świeść i paszenog oraz dzieci: pociotka i pociotek
brat i bratowa  oraz dzieci: synowica i synowiec
siostra i swak oraz dzieci: siostrzenica i siostrzeniec
syn i snecha
córka i zięć
prateściowa [prateścia] i prateść
babka ojczysta i dziadek ojczysty
 Dobrze, teraz ja wracam do stołu i częstuję wszystkich uszkami. Każdy jest tym zachwycony i wyraża podziękowanie. Kim ja jestem dla gości? Prawie zawsze kimś innym, to oczywiste :-).
Dla rodziców (mama, tata) jestem córką
Dla teściów (świekry i świekra) jestem snechą (synową)
Dla brata jestem siostrą, dla bratowej zełwą, a dla ich dzieci jestem ciotką (a nawet ciotą) ojczystą (gdyż jestem krewną tegoż przychówku ze strony ich ojca)
Dla siostry jestem siostrą, dla szwagra [swaka] jestem świeścią, a dla ich dzieci (siostrzeńców) jestem ciotką (a nawet ciotą) macierzystą  (gdyż jestem krewną ze strony ich matki)
Dla siostry męża jestem bratową, dla jej męża szurzyną.
Dla brata mego męża również jestem bratową, ale dla jego żony jestem jątrwią.  Dla ich dzieci jestem stryjną
Dla syna jestem matką, a dla synowej (snechy) jestem świekrą
Dla córki również jestem matką, ale dla jej męża, a mojego zięcia jestem teścią, żeby nie powiedzieć ćcią 
Dla moich dziadków jestem wnuczką
Dla dziadków, będących rodzicami ojca mojego męża, jestem prasnechą
 
 Zwróciliście uwagę na to, że określenia dotyczące pokrewieństwa właściwie się nie zmieniły? Za to ich znaczenie "rozlało się" jakby na powinowatych - odpowiedników krewnych. Pewnie, że tak jest wygodniej - bo jak tu spamiętać kto jest kim i dla kogo? Język dąży do uproszczeń, niemniej przy takiej okazji jak święta czy uroczystości rodzinne, może warto (do)wiedzieć (się) kim się jest dla swoich krewnych i spowinowaconych?
 Na tym kończę opis sytuacji modelowej, zdając sobie sprawę, że co za dużo na raz, to się nie zmieści :-) . Mam nadzieję, że się nie pomyliłam przy dopasowywaniu określeń, zwłaszcza spowinowaconych. 
 
 Zaciekawionych tematem terminów  dotyczących pokrewieństwa i powinowactwa odsyłam najpierw na stronę (link), gdzie dość przystępnie, acz niezbyt obszernie zostały omówione i nazwane powiązania rodzinne. A jeśli ktoś chwyci bakcyla i zechce zgłębić całą wiedzę na ten temat (będzie tego kilkaset pozycji - od pradziadków po prawnuki i daleko idące "macki" związków bocznych), to niech zajrzy tutaj.
 Gdybyście, pomimo szczerych chęci, nie czuli się na siłach, by ogarnąć, to proszę o natarczywe sygnały wyrażone w entuzjastycznych komentarzach, a chętnie temat rozszerzę. Oczywiście, jeśli mój sposób prezentacji wydał się zrozumiały. Wszak nawet nie poruszyłam kwestii jak to jest między kuzynami, a kto wie, może właśnie któreś z młodzieży zapali się do tematu?  :-)  .
 
 Grając czynnie w scrabble mogę tylko ubolewać, że wiele z tych starodawnych określeń zostało WYKREŚLONYCH (lub nigdy nie trafiło??!) z Oficjalnego Słownika Polskiej Federacji Scrabble. To oznacza, że "snecha" "jątrew", "szurzyna, "ćcia" czy "paszenog" i wiele, wiele innych terminów, po prostu spadnie z planszy nie przynosząc punktów. Sromota!
 
 A odpowiadając na pytanie tytułowe informuję, że możesz być i snechą, i jątrwią i zełwą i szurzyną naraz. Ba, możesz posiadać znacznie więcej określeń, w zależności od tego jakich masz krewnych i powinowatych. Bo niemal dla każdego z nich będziesz kimś innym, kimś bardziej jednoznacznym niż ogólnikowa szwagierka czy kuzynka. Tak to  :-)
 
351700
 
krewni i powinowaci, nazwy krewnych, inspirująca codzienność krewni, terminy pokrewieństwa powinowactwa, krewni przy stole nazwy,
 
 
Czy ci, którzy sugerują Polakom ich niższość kulturową, a jednocześnie nie potrafią (jak choćby Anglicy) rozróżnić zależności rodzinnych w stopniu dalszym niż kuzynowstwo, są w stanie czymś nam zaimponować?
 

Warto kwestie kulturowe rozważyć i od tej strony.

KOMENTARZE

  • @Czopek glicerolowy 14:54:28
    Myślę, że póki portal nie pozbędzie się osobników, jak Pan, zawsze będzie podatny na przyjecie roli ścieku, gdzie różne rodzaju ekskrementy okazują swą aktywność.
    To widać, słychać i czuć.
  • Panie Krzysztofie..
    ..oceny pod notką i zajadłe ataki na Pańską osobę obnażyły problem. Naszym problemem jest wróg wewnętrzny. Nie są to eskimosi, jak wielu się zdaje. Każdy kto bije w rodzinę jest wrogiem nie tylko moim, a Polski. Musimy najpierw spacyfikować antypolaków tu na NE, aby myśleć o walce z usraelem i innymi w globalnej rozgrywce.
    Mamy tu cipskigo i samozwańczego agenta watykanu. Mają ponoć od 6-10 dzieci, wielcy chrześcijanie jak by nie było, a spędzają w necie czas na pisaniu głupot, zamiast zająć się Rodziną, pomóc żonie.
    Pan jest pretorianem Chrystusa, co to rodziny nie założył (podłóg kościoła), a apostołów oderwał od rodzin w celu szerzenia bajek.
    Chrystus i jego postępowanie jest antyrodzinne! - proszę to przemyśleć..

    Pozdrawiam
  • SKUNDLONY NARÓD POLACY RUSZCIE DUPY
    Jak czytam to skomlenie skundlonego narodu że żydowskie MENDIA kłamią, że nas opluwają ,że żydostwo Polskę oplotło swoją pajęczyną całą gospodarkę,kulturę i politykę to zadaje sobie pytanie a ilu tych żydów w Polsce jest że nie możecie się im przeciwstawić ?Za sytuację w Polsce po 89 roku nie można obarczać wyłącznie samych Żydów .Bez udziału Polaków w zdradzie w Magdalence parafowanej przy tzw OKRĄGŁYM STOŁEM sami żydzi nie byli by w stanie dokonać tego geszeftu W tej haniebnej zdradzie Narodu brał udział również KK. To dlaczego nie piętnujecie w pierwszej kolejności Polaków ,którzy pomagali Żydom w sprzedawaniu Polski i interesu Narodu?Nie widziałem i nadal nie widzę masowych akcji pod redakcją gazety wyborczej na ul Czerskiej w Warszawie Czy w tym przedsiębiorstwie medialnym pracują naprawdę wyłącznie sami ŻYDZI?Nie ma tam Polaków ?Czy te ogłoszenia w gównianej to są ogłoszenia dawane przez samych Żydów?Jak przeglądam np nekrologi i ogłosznia o narodzinach dzieci to widzę tam przede wszystkim nazwiska polskie .To po co wspieracie żydowską gazetę Szechtera ?Po co wogóle kupujecie to żydowskie gówno które obsrywa Polaków i polskość ? Nie widzicie że sami działacie przeciwko własnym interesom ? Najłatwiej jest narzekać,biadolić ale trudniej jest coś zrobić Od lat podaję apel o zorganizowanie pikiety pod redakcja gównianej .Trzeba zaprotestować przeciwko atakom Szechtera na polski kościół,na polską kulturę, na polskość którą ta MENDA Żydowska opluwa i bezcześci I niech mnie jakiś żydowski SKURWYSYN PODA DO SĄDU Jak się chce być wolnym człowiekiem ,jak się chce żyć w wolnym kraju,jak się chce aby nasze dzieci i wnuki nie były parobkami żydowskimi TO NIE WYSTARCZY BIADOLIĆ TRZEBA RUSZYĆ DUPY Z PRZED KOMPUTERÓW To dlatego że mamy komputery,siedzimy wygodnie na fotelach i wyrażamy swoje oburzenie na żydowską niewolę Gdybyśmy ich nie mieli to tak jak robotnicy i młodzież w latach od 56 roku,protestowali byśmy pod siedzibami komitetów i budynków rządowych Wydaje nam się że pisząc i wyrażając swoje oburzenie ,spełniamy swój patriotyczny obowiązek wobec tych ,którzy za wolną Polskę oddawali swoje życie w powstaniach,w czasie wojen Pisząc na blogach internetowych,często pozakladanych przez naszych okupantów,powodujemy taką sytuacje że wrzód rośnie i boję się że kiedyś pęknie wojną POLSKO -POLSKA ,taką jaką światowe żydostwo wywołało na Ukrainie . Zastanówcie się dobrze państwo Polactwo( za ten zwrot Rafał Ziemkiewicz powinien dostać kopy w dupę, ogolić się go nie da bo chyba specjalnie strzyże się na łyso.Tak,opluwa was Ziemkiewicz, Majewski,Środa, Szczuka, Lis, Najsztub, Wojewódzki,Miecugow( dostał już po ryju), Alicja Cała, opluwa was żydowska wstrętna świnia Urban,opluwał papieża Polaka,i wielu wielu innych a WY co?UDAJECIE ŻE DESZCZE PADA Zamordowali nam księdza Jerzego Popiełuszkę a myśmy go nie pomścili Naród który nie jest w stanie zapewnić ochrony i życia swoich przywódców, a w razie ich likwidacji przez wroga,nie jest w stanie pomścić swoich bohaterów,TAKI NARÓD NIE JEST WART BYĆ NARODEM WOLNYM taki naród to Naród Niewolników Można więc stwierdzić że po 89 roku Polska która zadziwiła ŚWIAT, stała się NARODEM SKUNDLONYCH NIEWOLNIKÓW Ale czy tak ma już być ?Czy naprawdę tego chcemy?Myślę że nie ,myślę że Polacy czekają na znak od Boga, na cud Boży .A może Pan Bóg wysyłał nam już takie znaki a my nie potrafiliśmy ich odpowiednio odczytać?Nie mogę zrozumieć dlaczego moi RODACY CHODZĄ JESZCZE NA WYBORY czy naprawdę nie widzicie że te wybory to zwykła ustawka.Nie wiecie że ordynacja jest niezgodna z Konstytucją?Nawet w Konstytucji poszczególne jej artykuły zaprzeczają sobie nawzajem W art 4 jest zapisana władza dla Narodu .Naród sprawuje władzę poprzez swoich przedstawicieli oraz bezpośrednio Co to oznacza ?Przez przedstawicieli czyli przez posłów ale art 104 stanowi że posłowie nie odpowiadają przed swoimi wyborcami.To znaczy że w tym art jest zwykłe podłe żydowskie kłamstwo Konstytucję pisał Kwach Stolzman i spółka . Co się tyczy sprawowania władzy przez Naród bezposrednio to chodzi o referenda.Jak może Naród sprawować władzę w drodze referendum skoro referendum w Polsce nie jest obligatoryjne Przecież ostatnia batalia w sejmie o dzieci które chcą odebrać rodzicom i zmusić do pójścia do szkoły w wieku 6 lat,jest na to dobitnym dowodem W Polsce referenda powinny być obligatoryjne po zebraniu pewnej wspólnie ( przedstawiciele rządu i Narodu) ustalonej liczby podpisów .W Szwajcarii takie referenda odbywają się średnio co dwa miesiące.Można by było podawać setki przykładów na to jak mogło by być ale TO SIĘ SAMO NIE ZROBI Trzeba najpierw uwierzyć że może być inaczej a potem jeszcze CHCIEĆ CHCIEĆ To co , kto jest gotów ruszyć dupę i dołączyć do pikiety pod redakcja gównopodobnej?Od czegoś trzeba zacząć a to miejsce i cel są szczególne.Już dawno poszedł bym sam ale jak sam zacznę palić gównianą( mam na myśli samą gazetę nie redakcję) to albo nikt się o tym nie dowie albo żydowskie MENDIA ZROBIĄ ZE MNIE WARIATA a wy siedzący na dupach przed komputerami uwierzycie tym żydowskim MENDIOM Poczekam jeszcze trochę wszak czekam już długo i jak się nie ruszycie to ruszam w podróż dookoła świata Nie mam zamiaru czekać do usranej śmierci .Wasz rodak z USA,Polak z krwi i kości ,urodzony w Warszawie w 1954 roku,ochrzczony w parafii w podwarszawskim Legionowie , do 1993 roku zamieszkały w Polsce , rozumem w stanach a sercem w Polsce Stefan Michał Dembowski ,zastępca prezesa polonijnego Stowarzyszenia Demokracja USA w NY .Stowarzyszenia patriotów polskich,którzy nie mogą spokojnie przyglądać się na to co się w Polsce dzieje.Ps można do nas pisać poprzez stronę internetową www.stowarzyszeniedemokracjausa.com
  • @amadeusz2006 09:01:24
    Polskości należy bronić przede wszystkim w sferze kultury i tożsamości narodowej.
    Tekst o rodzinie i zależnościach familijnych jest tego elementem.
  • @Krzysztof J. Wojtas 09:20:01
    Panie Krzysztofie Polski należy bronić w każdej dziedzinie Ale zgadzam się z panem że kultura odgrywa ogromna rolę .Niech każdy robi to co potrafi najlepiej i w czym czuje się dobrze. Od samego początku po przeczytaniu pana książki pt Cywilizacja Polska ,popieram pana działania a nawet bronię przed ujadającymi pieskami na Neonie Ostatnio przeczytałem że kto idąc przez wieś będzie rzucał kamieniem w każdego szczekającego na niego psa , ten nigdy nie dotrze do końca wsi To chyba odnosi się do powiedzenia psy szczekają a karawana idzie dalej Pozdrawiam pana Stefan Dembowski NY
  • Autorka zamieszczonego tekstu to ja!
    Witam Pana
    Miło mi, że docenia Pan wartość mojego tekstu pt. Jesteś snechą, jątrwią, zełwą czy szurzyną?, niemniej jednak jest to... kradzież!
    Mógł Pan zapytać mnie o zgodę lub ujawnić swój ZAMIAR, choćby w komentarzu pod tekstem, nie mówiąc o tym, że na moim blogu istnieje zakładka o nazwie KONTAKT.
    Dziękuję za uwagę
    AnikaIC

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY