Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
617 postów 10158 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Polska Racja Stanu a "dopust Boży"

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Napisałem wczoraj notkę dotyczącą niepełnosprawnych. Trudny temat, omijany. Sama treść notki , polemiczna w założeniach, nie została właściwie zrozumiana i potraktowana bardzo sztampowo – czyli bez nawet próby analizy.

 
 
Co jest istotne. Przede wszystkim – należy te teksty rozważać nie w odniesieniu do obecnego stanu rzeczy i poczynań rządzących, a jako rozważania o kształcie państwa do jakiego warto dążyć.
Tu nie da się pominąć kwestii określonej jako „dopust Boży”, czyli wszystkich czynników komplikujących nasze życie. Powstaje bowiem pytanie o zakres naszego prawa do niwelacji skutków czynników nieprzewidywalnych. Dotyczy to zarówno naszego zdrowia jak i np. kwestii klimatycznych – burzy, powodzi, czy gradobicia.
W jakim zakresie społeczeństwo powinno partycypować w rekompensatach skutków tych zjawisk?
 
Jeśli wszystko traktujemy jako „dopust Boży”, to stajemy się fatalistami. W takim przypadku jedyną formą pomocy jest jałmużna. Ten typ rozwiązań kwestii społecznych przyjął mahometanizm. Czy to odpowiada polskim aspiracjom?
 
Z kolei możemy przyjąć część odpowiedzialności na siebie. Takie stanowisko jest zgodne z personalizmem, co implikuje kreacjonizm i współkreacjonizm osoby ludzkiej. Dopiero na tej zasadzie, czyli przyjmowaniu na siebie współodpowiedzialności ale też i prawa współdecydowania (w mikro skali), możemy rozważać zakres skali pomocy w nieprzewidzianych wypadkach traktowanej jako społeczny obowiązek.
W odniesieniu do np. sytuacji powodziowej; czy państwo (społeczeństwo) powinno rekompensować straty z tytułu zniszczenia domu postawionego na terenie zalewowym? To, że właściciel uzyskał urzędniczą zgodę, być może okupioną „łapówką”, jest może zgodne ze stanem prawnym, ale nie ze społecznym poczuciem sprawiedliwości.
Bardzo podobna jest sprawa zdrowia. Jeśli dana osoba jest zagrożona jakąś chorobą, otrzymuje zalecenia lekarza – i tych zaleceń nie przestrzega, to powstaje pytanie o to, czy ma prawo ubiegać się o dalsze, często bardzo kosztowne leczenie finansowane ze środków wspólnych. Bo każdy może się przecież leczyć na własną rękę.
Problematyka niepełnosprawnych jest bardzo zbliżona; w jakim zakresie pomoc winna być obligatoryjna i jaki poziom osiągać? Czy społeczeństwo ma prawo, z racji ponoszonych świadczeń, do oczekiwania zachowań zmniejszających prawdopodobieństwo wystąpienia anomalii?
Sprawa niepełnosprawnych dzieci jest bardzo bolesna – przede wszystkim dla tych, których dotyka bezpośrednio. Ale ponieważ jest tak ważna, dotyka bowiem podstaw celu i sensu życia, powinna być bardzo wnikliwie rozważana. Nie można z powodu swoich ewentualnych zaniedbań  przerzucać odpowiedzialności za powstałą sytuację na całe społeczeństwo.
Tu z kolei pojawia się problem zakresu ingerencji państwa w sprawy rodziny; też bardzo drażliwy temat.
 
Moim zdaniem te kwestie powinny być rozwiązywane głównie w ramach rodziny, ale rodziny rozumianej w znacznie szerszym zakresie niż li tylko związek dwojga ludzi. To także bliżsi i dalsi krewni i powinowaci. Z jednej strony – powinni współuczestniczyć w rozwiązywaniu problemu, ale także mieć prawo wpływu na możliwość jego zaistnienia.
Z kolei państwo powinno zapewnić możliwość funkcjonowania tego typu związków społecznych i przyczyniać się do tworzenia warunków pozwalających na wywiązywanie się z tych obowiązków.
 

Poruszona sprawa ma szeroki wpływ na społeczeństwo. Nie jest bowiem możliwe zorganizowanie dobrze działającej opieki zdrowotnej bez ustalenia tych zależności. A już widać, że jest to powiązane z systemem prawnym,  emerytalnym, edukacją itp. Konsekwencją jest stwierdzenie, że nie da się tego wprowadzić bez przebudowy świadomości społecznej i bez oparcia o odmienny obecnemu system wartości bazowych. Obecny system chwieje się w posadach i pęka w szwach. Nawet nie warto rozważać współpracy przy próbach jego naprawy. Szkoda zachodu. Lepszym rozwiązaniem jest przygotowywanie odmiennych rozwiązań stanowiących spójność systemową. Takie są założenia idei Cywilizacji Polskiej i wynikającej zeń Polskiej Racji Stanu. 

KOMENTARZE

  • To co mamy
    to efekt zniszczenia rodziny - wielopokoleniowej, wrosłej w swoje naturalne środowisko gdzie interesy poszczególnych rodzin przenikają się poprzez szereg wzajemnych zależności.
    Nie da się odbudować zdrowego państwa w chorym, zatomizowanym społeczeństwie. Nawet kwestie ekonomiczne można rozwiązać na poziomie rodziny i sumy rodzin na danym terenie. Tylko z czego utrzymywałyby się wszelkiej maści pijawki skoro organizm-żywiciel byłby uodporniony?
  • @
    "czy państwo (społeczeństwo) powinno rekompensować straty z tytułu zniszczenia domu postawionego na terenie zalewowym?"

    Podobne pytania w formie sprzeciwu zostały zadane po sławetnej "Katrinie" i zniszczeniu wybrzeży USA. Dlaczego podatki mieszkańców stanów północnych i środkowych maja być corocznie wydawane na pomoc dla ludzi mieszkających na terenach zagrożonych gdyż niektórzy chcą sobie mieszkać w pięknych miejscach jednak od tysiącleci corocznie zagrożonych kataklizmem? Przecież każdy chciałby mieszkać przy plaży i żyć w cieplej sielance lecz przez zagrożenie nie decyduje się na taki krok. Dlaczego mieszkaniec północy ma płacić więcej za ubezpieczenia samochodów i domów gdyż ubezpieczyciel stracił pieniądze w stanach których anomalia pogodowe są na porządku rocznym a katastrofa jest tylko kwestią czasu?
    Takie dylematy występują w każdym kraju.
    Najważniejsze w tym wszystkim jest pytanie czy anomalia pogodowe możemy nazwać nieprzewidzianą katastrofą jeżeli konsekwentnie występują na danym terenie i w małym odstępie czasowym? Czy ludzie
    powinni oczekiwać pomocy od innych jeżeli znają ryzyko swoich decyzji?
  • @Stara Baba 18:08:30
    To niedokładnie odpowiada; można rozważać kontekst spraw w odniesieniu lokalnym.
    Jeśli sprawy dzieci (czy opieki nad niepełnosprawnymi) najlepiej i najmniejszym kosztem społecznym, należy załatwiać na poziomie rodziny to poprzez analogię, sprawy lokalnej nie powinno się rozpatrywać na poziomie geopolitycznym.
    Skoro korzysta się z wygód i udogodnień życia w ciepłym klimacie ale na terenie narażonym na huragany - to stosownie powinny być organizowane zabezpieczenia obciążające beneficjantów a nie innych ludzi, zamieszkujących odległe rejony.
    Nie czuję się współodpowiedzialny za to, co tam się stało i nie uważam, że powinienem uczestniczyć w świadczeniach pomocowych. Dotyczy to także Chin, czy Afryki.
    A między nami: nie lubię oszołomstwa, a takie podejście na to zakrawa.

    PS. W takiej sytuacji - pomoc jedynie na zasadzie jałmużny, w żadnym wypadku obligatoryjna.
  • @SpiritoLibero 11:21:10
    No właśnie. Dlatego temat rodziny jest tak ważny, a tu o 'd... Maryni" dużo, a na ten temat - mało.
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:25:21
    Przyznam się ze nie zrozumiałem.
    Moim zdaniem każdy znający ryzyko powinien ponosić odpowiedzialność na własny rachunek.

    "A między nami: nie lubię oszołomstwa, a takie podejście na to zakrawa."
    - ??????
  • @Stara Baba 18:41:14
    Nie musi to być na własny rachunek, a we wspólnocie . Tyle, że w zakresie odpowiednim dla problemu. Jeśli beneficjantami jest określona grupa - to ona winna tworzyć zabezpieczenie . Zbyt duży zakres współzależności rozmywa odpowiedzialność.

    Jeśli np. w odniesieniu do najbardziej drastycznej sprawy - dziecka, chce się przenieść odpowiedzialność na całe społeczeństwo, to zanika potrzeba dbania o "sposób prowadzenia się" zmniejszający ryzyko anomalii.
  • @Krzysztof J. Wojtas 20:59:05
    Jestem takiego samego zdania.
  • Uwaga .
    O pomoc się prosi . Rodzice niepełnosprawnych okupujący publiczne "coś tam" nie proszą tylko żądają , domagają się.
    Osobną kwestią jest to, że ponoć premier ? coś już wcześniej naobiecywał.

    Dziś nikt nie chce prosić , bo uważa ,że to uwłacza Jego godności.

    Bez prośby to nie pomoc, tylko wymuszenie.
  • @prawi co wiec 22:22:34
    no i zapomniałem dodać ,że w takim razie o pomoc można prosić tylko człowieka, a nie urzędnika.
  • Do świetlicy
    Dziś to nudno na służbie. Ciągną się godziny, do świtu jeszcze daleko. Zluzunek zanim nadejdzie, zanim się książkę warty oraz amunicję zda, to już i 0700 będzie. Dobrze, że chociaż po cichu do internetu można się podłączyć, bo Dowódca już nieobecny i łamania regulaminu nie zauważy.

    Tylko, że nie wiadomo, czy warto było się tutaj przez te ogniste mury logować i hasła tajemne i tokeny rozliczne zapodawać, bo recepty na dylematy wojtasowe nie mamy. U nas, na wiosze, to tylko jeden jest kaleka i kilku starych emerytów. Ale w pobliskim mieście powiatowym to już całkiem sporo kalek mają. Oni ich tam na świetlicy trzymią i nawet opiekunkę specjalną mają do pilnowania. Nawet nasz wioskowy kaleka tam do tej świetlicy jest czasami dowożony, żeby sobie z innymi kalekami trochę posiedział.

    Mówiła nam kiedyś sklepowa, że za jej młodości to kaleki trzymało się w stodołach. Z rańca wioskowi w pole szli, a starców i ułomnych pośród siana zamykali. Jak się który wywalił, albo z siedziska spadł, to przynajmniej nie na twarde. Nieraz też im w ciągu dnia stare baby wody nosiły, czasem jabłko lub inny sezonowy owoc. I tak wspólnota wioskowa sama sobie z nieszczęściem radziła i opiekę humanitrną roztaczała. Ale potem komuna zakazała trzymania po stodołach i świetlicę otworzyli. Może i lepiej teraz mają, biedacy, chociaż świetlica to droga. I pampersy trzeba własne donieść, gdy się kalekę odstawia.

    Tak, że nie bardzo wiadomo co zrobić, żeby dobrze było. Chłopaki u nas na jednostce mawiają, że najważniejsze, iżby tych kalek już na olimpiady nie wysyłać. Bo to żenujące widowisko jest, gdy one tam na nartach czy na łyźwach podrygują i się męczą. Patrzeć przykro jest na takie okrutne znęcanie. To już lepiej i po ludzku bardziej, by kalectwo w stodółce w ciepłym sianie trzymać. No i taniej to dla społeczności narodowej wyjdzie.
  • x
    Brak gospodarki, ubożenie społeczeństwa, brak polityki państwa.
    Taki jest efekt.
    Teraz będziemy mieli festiwal dalszej bezmyślności. Jeśli jedna grupa z roszczeniem, może dokonać okupacji parlamentu, to może i inna, nie?
    Tylko czekać.

    Już sobie wyobrażam ten dobrowolny i wolnorynkowy, produkt bankowo-ubezpieczniowy.
    Tylko za 2zł dziennie, jeśli urodzi Ci się niepełnosprawny, to otrzymasz dożywotnią rentę tysiąc pińcet i dostęp bez kolejki, do psychiatry na kartę vip! Okazja!
    Już widzę te tłumy, wykupującą taką polisę, przed faktem...

    Tam chyba jedna pani mówiła, że jej Putin pomoże. Chętnie bym to zobaczył. Założę się, że niepełnosprawni w Rosji mają wypas.
  • @Torin 08:43:55
    Co z fundacjami 1%? Jeden procent to za mało? Jeden od wszystkiego? No to chyba nas na to nie stać i Putin będzie musiał Pani dać..
  • @prawi co wiec 22:43:18
    Sprawa pomocy dla niepełnosprawnych trudna w moralnej ocenie; tu, wydaje się, że została "postawiona na głowie".

    Może nawet nie umiem wyrazić swych zastrzeżeń precyzyjnie, ale mam wrażenie, pewnego dyskomfortu.
    Rozumiejąc trudną sytuację tych ludzi, żądanie z ich strony, że "chcą żyć godnie" - jest dziwne.
    czy bowiem inni też tego nie chcą? Czy jak inni "żyją godnie", to uszczupla możliwości godnego życia tej grupy?

    Większość woli nie zajmować się tematem, bo można dostać "po łapach".
  • @Pan podporucznik 23:04:45
    Panie Poruczniku. Podejście do problemu mamy podobne: z której strony do tej świetlicy nie podejść to i tak po drodze te używane pampersy leżą i trudno je ominąć.

    Też jestem zdania, że problem należy raczej w mniejszych społecznościach załatwiać, bo tam jeszcze ludzkie współczucie jest obecne, a w szerszej skali - uczucia urzędnicze szybko pokrywają się arktycznym chłodem - z Alaski ostatnio często do na zawiewanym.

    Tak tylko dumam, jak ci rodzice protestujący i żądający wsparcia w Sejmie zapewnią te "godne warunki", jakby, co nie daj Boże, wojna jakaś się z Ukrainy do nas dostała a chłopów by zmilitaryzowano?
  • @Torin 08:46:55
    Też te sprawy rozważam. Jak je rozwiązać?
    Podtrzymuję: najpierw idea współżycia i wspólnej odpowiedzialności za wspólny los.
    Jeśli jest "róbta co chceta" - to ja tylko mogę dodać - "a róbta, ale ode mnie się od....".
  • @Krzysztof J. Wojtas 09:39:08
    Pytanie jest takie, czy zostawienie nie tylko bez "życia godnego", ale bez środków do życia jednych jest wporzo, a innym trzeba te środki, w dodatku z funduszu dróg lokalnych (ostatni pomysł premiera) zapewnić, bo mają latorośle sztauchnięte.
    Dlaczego ludzie, którzy się opiekują rodzicami niepełnosprawnymi mają nie dostać? Bo co, bo te staruszki nie są przyszłością narodu?
    A oni są??
    I tak dalej, i tak dalej..
    Ci ludzie powinni dostawać minimum, jak każdy, kto nie ma środków do życia. Z tym, że tych "bez środków" nie powinno być więcej niż 5% wszystkich, reszta powinna mieć się nieźle, a przynajmniej byle jak.
    Tymczasem nie ma gospodarki, tylko popierdułka.
    20%obywateli nie ma nic, kolejne 30-40% robi za murzyna na plantacji. Więc gdyby dać wszystkim, którzy powinni dostać, budżet złożyłby się w rok.
    I z roku na rok jest gorzej. Lada chwila będziemy mieć do czynienia z rzeszą starszych ludzi, którzy nie będą mieli na nic. W sensie dosłownym. Duża część z nich to będą ludzie chorzy, lub/i niepełnosprawni i co? No jak to co - po prostu sobie umrą, nie?

    No to jest proste. Większość afro-afrykanów w Afryce nie ma kanalizy, wody bieżącej, prądu, klimy, pojazdów, internetów. Mają brukiew. Tzn jeśli mają, to się cieszą. Szpitala też nie mają.
    Co nie znaczy, że kilku afro-afrykanów, nie żyje godnie. Oczywiście, że są tacy. Żyją całkiem wygodnie i jakoś to leci...
  • @Torin 10:12:50
    To jest to.
    Dlatego nawet nie chcę odnosić się do obecnego stanu, a raczej zastanowić nad przyszłością.

    Jeśli procent dzieci z wadami jest określony - to trzeba rozważyć wpływ czynników degenerujących.
    I tak - używanie alkoholu, palenie narkotyki i inne przejawy niezdrowego trybu życia.
    -dowolność kontaktów seksualnych i przypadkowe związki,
    - rodzenie dzieci po 30-tce przez kobiety, gdy wiadomo, że z każdym rokiem wzrasta prawdopodobieństwo degeneracji płodu, a koło 40-ki to już jest b. duże.
    Czy taka "pani" rodząca dziecko po 40-ce, bo wcześniej chciała używać życia, ma teraz prawo żądać aby społeczeństwo zapewniło jej "godne", w jej mniemaniu, warunki życia?

    To są sprawy o których czas zacząć rozmawiać.
  • @Krzysztof J. Wojtas o "polskiej racji stanu" poniżej.
    Na Podkarpaciu Polski, nieomal w całym województwie Rzeszowskim obecnie RZĄDZĄ polscy obywatele, ale UKRAIŃSKIEJ NARODOWOŚCI! I tak: Wojewodą województwa Podkarpackiego została wyznaczona w 2010r przez żydoniemca Tuska, polska obywatelka UKRAIŃSKIEJ narodowości Małgorzata Chomycz-Śmigielska, która UKRAINIZUJE oraz ZWALCZA polskość na rzeszowszczyźnie do dzisiaj. Zatwierdza stawianie pomników UPA-com i Banderowcom ! Komendantem Wojewódzkim Policji w Rzeszowie i na całe województwo Podkarpackie jest nadinspektor też UKRAINIEC – Zdzisław Stopczyk. Prezydentem Miasta Przemyśla jest też UKRAINIEC z polskim obywatelstwem- Robert Choma. 14 stycznia 2014 komendant wojewódzkiej policji ODWOŁAŁ ze stanowiska komendanta policji w Sanoku, Mirosław Pawełko, który jest POLSKIEJ narodowości, a na jego miejsce powołał UKRAIŃCA – Grzegorza Matyniaka. Polskiej narodowości, a został USUNIĘTY na żądanie STAROSTY sanockiego Sebastiana Niżnika – UKRAIŃCA. Obecnie na Podkarpaciu rządzący z polskim obywatelstwem UKRAIŃSKIEJ narodowości urzędnicy wysokiego szczebla usuwają POLAKÓW z urzędów polskiej państwowej administracji, a na ich miejsce zatrudniają UKARINCÓW !!!. Od lutego 2014r do dzisiaj leczyło się na koszt POLSKIEGO podatnika 121 Ukraińców nacjonalistów rebeliantów z “Prawego Sektora” , pogrobowców UPA-ców, którzy ponieśli obrażenia wskutek przez nich wznieconych zamieszek na Majdanie w Kijowie w lutym 2014r. Ci bojówkarze nacjonalistyczni Ukraińcy wcześniej byli szkoleni na Litwie, Estonii i III RP/PRLbis, aby zoorganizować KRWAWĄ REBELIĘ w Kijowie. Nadal jest hospitalizowanych 57 NACJONALISTÓW ukraińskich w Rzeszowie i Przemyślu. Dotychczasowe koszty leczenia tych NACJONALISTÓW wynoszą 780 TYSIĘCY złotych za co płaci POLSKI PODATNIK!

    Zobacz tutaj:

    http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20140319/PRZEMYSL/140319522

    Działacze Związku Ukraińców w Polsce twierdzą że: “(…)Nie rozumiemy tych żalów Polaków w sprawie leczenia Ukraińców w III RP. Granica miedzy III RP i Ukrainą jest już praktycznie ZNIESIONA, a w zasadzie jest tylko formalne, szpital w Przemyślu to tak samo szpital Ukraińców jak i Polaków. Nawet BARDZIEJ Ukraińców, bo to UKRAIŃSKIE ziemie.()sic! O jakie pieniądze chodzi Polakom, za leczenie Ukraińców w Polsce płacą nie Polacy tylko polskie MSW. Dla Polaków to korzystne bo miejsca pracy dla lekarzy się tworzy, a piloci i samoloty i tak muszą latać dla treningu, które dowożą Ukraińców do Polski” … – twierdzą Ukraińcy zamieszkali w III RP. NALEŻY ZAKAZAĆ działalności Związku Ukraińców w Polsce, gdyż ta nacjonalistyczna szowinistyczna organizacja naucza w Polsce ukraińskie nazistowskie doktryny Bandery oraz Szuchewycza, zamieszkałych młodych UKRAIŃCÓW w III RP/PRLbis. Ci młodzi Ukraińcy zamieszkali w Polsce są HODOWANI na LUDOBÓJCZYCH ANTY-polskich DOKTRYNACH ukraińskich NAZISTÓW jak Szuchewycza czy Bandery co jest SKANDALEM oraz NIE zgodne z polskim prawem, które zabrania nauczania nazizmu. Taka sytuacja jest możliwa, tylko dlatego, że Kaczyńscy, Tusk, Komorowski … czyli “polscy politycy” z piedestałów władzy “warszawki” dopuścili się ZDRADY ofiar RZEZI wołyńskiej, wspierając NAZISTÓW ukraińskich z “Prawego Sektora” i “Swobody” których celem było i jest ZŁAMANIE kręgosłupa moralnego Polaków. Zdrady Polskiej Racji Stanu dopuściły się ANTY-polskie partie-gangi malwersantów oraz złodziei z PO, PiS, SLD … itd. Ten akt zdrady POSIADA znaczenie historyczne oraz DRUZGOCĄCE dla Polski i Polaków. Posłuchajcie i KONIECZNIE obejrzyjcie jak nacjonalista UKRAIŃSKI z polskim obywatelstwem Piotr Tyma zamieszkały w III RP/PRLbis, obecny prezes Związku Ukraińców w Polsce – BRONI spadkobierców oraz LUDOBÓJCZĄ spuściznę ukraińskich UPA-wców morderców Szuchewycza i Bandery: http://www.savetubevideo.com/?v=crRYWwT9-wE
  • @Kula Lis 62 11:36:12
    To co robi nasze państwo z niepełnosprawnymi jest jednym wielkim skandalem. Nareszcie prawdziwy obraz został pokazany społeczeństwu. Słusznie kobiety nazwały premiera kłamcą. Nad tym nie wolno spokojnie przejść do porządku dziennego. Należy wspierać ten protest, a okupacja sejmu powinna trwać do skutku. Zresztą, posłowie tam i tak nic dobrego nie robią oprócz reklamowania własnych partii.
    Jeżeli porównamy pieniądze wypłacane rodzicom dzieci niepełnosprawnych, a środkami wydawanymi na jedno takie dziecko w specjalistycznych placówkach, to widać arogancję naszej władzy.
    Wspierajmy protestujących i udzielajmy im pomocy.
    Adam Zawrat.
  • @prawi co wiec 22:43:18
    Tutaj nie tylko rozchodzi się tylko o pieniądze, ale także co państwo (gmina) robią dla niepełnosprawnych. Mój znajomy a zarazem b.mąż(wdowiec) nieżyjącej już koleżanki siostry ze szkolnej ławy, mieszkający w Kanadzie jeździ wózkiem inwalidzkim. Posiada mieszkanie specjalnie zrobione z wjazdem, specjalną łazienką i dużą kuchnią (2 pokoje). Mieszkanie jest dotowane. Kobieta przychodzi do niego posprzątać, poprać. Dostaje bilety na taksówki (ile nie wiem). Zakupy, lekarstwa może (zresztą jak każdy Kanadyjczyk) zamówić przez telefon. Za masaże, wizyty u specjalistów itd. nic nie płaci, a za tabletki też raczej nic. Rzad także pomaga takim ludziom, przyjmując ich do pracy bez dyskryminacji. Korporacje też nie pozostają w tyle. Dlatego tyle ludzi niepełnosprawnych jest tam na ulicach, robiących to co lubią. Czy może być jeszcze lepiej? Zawsze. Takiego chociaż systemu życzę wszystkim niepełnosprawnym w Polsce. W Szkocji jest podobnie!!! Cameron w UK, daje rodzicom 1000 funtów na takie dzieci .
  • @Klub IP 11:47:14
    Łgarstwa Tuska już nie robią wrażenia na nikim. Gadanie, że nie ma forsy w ustach tych złodziei i oszustów nic nie jest warte. Na nagrody i premie dla swoich jakoś zawsze starcza. A dla potrzebujących pomocy nie ma. Podwojona, rozpasana,skorumpowana a nieudolna za rządów Tuska biurokracja i klasa pasożytów kosztuje polski budżet [tylko koszty osobowe] wg. danych Fundacji Republikańskiej 88 mld.zł.!!! co rok.Również podwojone przez Tuska i PO-PSL zadłużenie obciąża polskiego podatnika 52 mld.zł.!!! samych rocznych odsetek płaconych zagranicznym spekulantom.W 2014r. trzeba będzie już zacząć spłacać same transze 5 letnich obligacji natrzaskanych przez Rostowskiego.A niejaki Szczurek po-Rostowski już planuje do VII2014r. emisje następnych 132 mld. zł. obligacji!!!. Do tego dochodzi potworna nieudolność, korupcja,lenistwo i uleganie obcym interesom tej ekipy. Co się więc dziwić że brakuje im tych kilkunastu mln. zł. na pomoc dla chorych dzieci.O braku pieniędzy na polskie szkolnictwo,służbę zdrowia ,obronność,odbudowę ośrodków naukowych, inwestycje, realną walkę z powszechną biedą i bezrobociem nie wspominając. Zapomniałbym dodać o zrujnowaniu przemysłu. Kto ma tworzyć ten dobrobyt? Armia urzędników produkująca tony makulatury i obce drenujące nas banki? Przypomnę więc, że dobrobyt bierze się z produkcji dóbr, a nie fałszywego wskaźnika PKB. Ps. Niepełnosprawny tak fizycznie jak i umysłowo poseł, członek PO dostaje dodatek w wys 6000 zł na pchającego wózek i zarazem zmieniacza pampersów, z pieniędzy podatnika, a szary OBYWATEL 600 - NeoUbeckie chamy. Jeden weekend z lotami embrayerem z Warszawy do Gdańska to koszt Mercedesa klasy C (35 tys. zł. za godzinę lotu). Takich weekendów w roku np. 2011 było ok. 50... Tak urzęduje pan płemieł...No 'sorry' sami przecież dobrze wiecie, że mieliśmy wydatki - 6 mld € na ratowanie niemieckich banków, 2,4 mld zł na Pendolino (co na razie "gnije" na bocznicy i jak już pojedzie to nie szybciej niż nasze wysłużone składy), a do tego 8 Dreamlinerów - "nielotów", organizacja Euro 2012 (4 stadiony w cenie 10, bo 1 z basenem i rozsuwanym czasami dachem!), właśnie otwarto kolejny stadion na zbliżające się mistrzostwa świata - Arena de Amazonia, położony w sercu amazońskiej dżungli. Koszt budowy: 290 mln dolarów. Jak to się stało, że jest prawie o ponad połowę tańszy od Narodowego? Jak myślicie? A na wsiowoubeckoesbeckie emerytury, bezprawnie nabyte wydajemy comiesięcznie 250.000.000 . Rocznie 3.000.000.000, Wystarczy mordercom z pzpeeru odebrać chociaż część z ich emerytur które dostają za niszczenie Polski, a pieniędzy będzie aż nadto dla najniżej zarabiających lub żyjących w ubóstwie!. A chcemy jeszcze wam nieba przychylić, bo próbujemy załatwić Olimpiadę! U nas! ...wiecie jak się wasze niepełnosprawne dzieci ucieszą?! Dlatego musicie jeszcze poczekać. Zaraz na początku przyszłej kadencji wszystko 'od ręki' wam załatwię! Tylko JA muszę dalej rządzić, bo Kaczyński na pewno obieca wam tylko "krew, pot i łzy" - nie to co JA! Ja obiecuję wam NIRVANĘ. Jego kłamliwe expose pozostaną nieosiągalną zwykłym śmiertelnikom doskonałością. Ponoć muzeum w Sèvres zabiega o rękopis - będą ryli go w platynie :o)))
  • @gsaw 13:12:56
    W znacznym stopniu - jest to istota problemu.

    Jednakże - element miłości bliźniego, czyli akceptacji otoczenia takim, jakie ono jest, a zatem także pochylenie się nad niepełnosprawnymi - winno być istotne w stanowieniu zasad współżycia.
    Ale też - konieczne jest "sprawdzenie", czy dana osoba nie przyczyniła się sama i świadomie do zaistniałej sytuacji. Wtedy powstaje pytanie w jakim zakresie może liczyć na wsparcie społeczne.

    Czyli "PRAWO" winno wynikać z "PRAWDY" - dlatego tak memłałem tę sprawę na początku cyklu. A bez tego - te moje uwagi mogą nie być zrozumiałe.
  • @Klub IP 11:47:14
    Chorym i niepełnosprawnym, w silnym, sprawiedliwym państwie, należy się pomoc wystarczająca i bezwarunkowa. Jest to obowiązek tych, których nieszczęście nie spotkało wobec tych, którym się przytrafiło. Po prostu społeczna solidarność. W naszym słabym państwie, na różnego rodzaju POmocy państwa, żerują wszystkie uprzywilejowane (silne wobec tego parapaństwa), grupy interesów, w sposób nieuprawniony.
  • @gsaw 14:57:42
    Samo określenie "władza" - ma dla mnie już pejoratywny wydźwięk.

    Nie władza (władca), a koordynator, inicjator, organizator - to bliższe określenia.
  • O kogo tak na prawdę chodzi?
    Ja przynajmniej z tych protestów wywnioskowałem,że tak na prawdę nie chodzi o niepełnosprawnych ale ich opiekunów.Nie chce wnikać z jakiej przyczyny wznikła ta niepełnosprawność,może od genetycznych wad rodziców do zaniedbań lekarskich czy jeszcze przyczyn wypadkowych..W tych różnych sytuacjach można by i określić winowajce takiego stanu i jego obciążyć.Państwo a raczej społeczeństwo z takich przyczyn jest swego rodzaju zakładnikiem ,bo jest zobowiązane na tych niepełnosprawnych wynakładać koszty ich utrzymania.
    W znacznej mierze niepełnosprawni są pod opieką swych najbliższych,co się wiąże z w wielu wypadkach stałej opieki kosztem pracy zarobkowej.I tak prawdopodobnie chodzi by ta opieka była kwalifikowana jako forma zatrudnienia z wszelkimi z tego płynącymi obowiązkami.
    Ale mam wrażenie ,że to nasze egoistyczne podejście wobec potrzebujących stawia niepełnosprawnych jako grupę natrętów, i nasze media w znacznym stopniu więcej kibicują wszelkim ruchom spod znaku palikociarni.
  • @dalmichal 15:07:35
    Pomoc jest społecznym obowiązkiem, ale dyskomfort odczuwam, gdy jest wymuszana.
    Jak traktować wydawanie środków na ten cel w sytuacji, gdy odbiera się dzieci "normalnej" rodzinie z powodu ubóstwa, a efektem jest samobójstwo dziecka?
    Czy to się mieści w granicach normy ?

    Dlatego - jestem ogólnie zniesmaczony. Uważam, że ten system jest niereformowalny i nie ma sensu go podtrzymywać.
    A sprawy pomocy niepełnosprawnym winny być rozpatrywane indywidualnie a nie poprzez ustawy sejmowe.
  • @gsaw 17:07:15
    Ostatnio był jednodniowy, ale w ub. roku, albo dwa lata temu - był 3 dniowy, a miałem i dłuższe - intencyjne.
    Najtrudniejsze są pierwsze trzy dni.

    Uwaga odnośnie Prawa Bożego.
    Takie Prawo może wynikać jedynie z Prawdy; nigdy na podstawie twierdzenia jakiejś grupy ludzi, czy tp. Nie może mieć formy pisanej - dlatego Dekalog traktowany jako PB - to fałsz.
  • @gsaw 17:23:56
    Błąd polega na traktowaniu tych kwestii w kategoriach ogólnych.
    Te sprawy winny być rozwiązywane na poziomie rodziny, a ewentualna pomoc - ustanawiana lokalnie, na poziomie gminy (może Gminy powinny mieć na to fundusze celowe).
    Każdy przypadek jest indywidualny.
    Inaczej traktować niepełnosprawne dziecko - jako "dopust Boży", a inaczej np. 45 - letniej celebrytki, która dopiero po 40-ce przypomniała sobie o rodzicielstwie.
    W takim wypadku obrazą byłoby przyznanie jej świadczenia. Jakiegokolwiek.
    Bo decydując się - stworzyła świadome zagrożenie. A po drugie - miała czas na zebranie środków pozwalających na zabezpieczenie.
    Odbierałoby to możliwość wsparcia ludzi naprawdę potrzebujących.
    Uważam, że takie ustawowe rozwiązanie jest wręcz aspołeczne i przyczyniające się do degeneracji całej sfery publicznej.
  • @Kula Lis 62 14:26:07
    "Jest to obowiązek tych, których nieszczęście nie spotkało wobec tych, którym się przytrafiło. Po prostu społeczna solidarność."

    Obowiązkiem człowieka jest opiekować się swoimi rodzicami w czasie ich starości oraz kalekimi we własnej rodzinie. Nie czuje żadnego obowiązku troszczyć się o kogoś z obcej rodziny na dodatek mieszkającej powiedzmy 100 km ode mnie. Społeczna solidarność dla ludzi dotkniętych kalectwem nie jest obowiązkiem, jest ukazaniem dobroci pomagającego człowieka.

    Dlaczego tak jest ze wszyscy piętnujący rozwiązania ściśle socjalistyczne pragną mieć ogólnie nazywając jak najlepszy "państwowy socjal" będący jak by nie było częścią praw państwa socjalistycznego?
  • Oficjalna nota rosyjskiej Dumy Państwowej do polskiego MSZ : Propozycja podziału Ukrainy
    Lwów , Równe , Tarnopol, Stanisławów, Łuck do Polski.



    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/rosyjska-duma-oferuje-polsce-podzial-ukrainy-msz-to-kuriozalne/n9pyl
  • Panie Wojtas
    Panie Wojtas-Pan gra znaczonymi kartami!
    Kim Pan jest?
    Znalazł PAN idiotów do do czytania bzdór


    o PRS

    Niech mi si ę da wypowuedzieć....
  • @oleg 18:48:05
    Aż tak ostro sprawy nie traktuję - przynajmniej nie we wszystkich przypadkach, ale krew mnie zalewa, gdy para osób o cechach i genotypie decyduje się na dziecko, "bo może się uda", że dziecko będzie normalne. Zwłaszcza jak jest to kolejna ciąża.
  • @Talbot 21:15:14
    Chce Pan osobiście podyskutować?
    Zapraszam moja strona internetowa www.akwojtas.pl Tam są dane.
    Zapraszam teraz, bo po 36 letnim okresie składkowym okazało się, że to, co wypracowałem , nie wystarcza na minimalną emeryturę i państwo musiało mi dopłacać - do emerytury minimalnej 725 PLN.
    Oczywiście jestem skłonny dołożyć opiekunom niepełnosprawnych, aby mogli godnie żyć.
    Chętnie więc pogadam przy sadzeniu i przesadzaniu roślin. Bo rozumiem, że nie odmówi Pan pomocy.
  • @Ptasznik z Trotylu 20:58:08
    Żyrinowski to największy wróg Polski; ta propozycja jest nie tylko ośmieszająca, co celowo uwłaczająca polskim tradycjom.

    Pisałem na ten temat: jeśli Ukraińcy będą chcieli - to niech sami poproszą, a warunkiem podstawowym przez nas postawionym byłoby, aby najpierw wyrżnęli, do sztuki, cały "prawy sektor".
    Dopiero wtedy można sprawę rozważać.

    PS. Żirinowskiego mogą doliczyć do "prawego sektora", aby liczba się zgadzała a ktoś uciekł.
  • @gsaw 22:53:56
    Nudzisz się, chłopie. Popracowałbyś zamiast zamieszczać takie wstawki - to może opiekunowie niepełnosprawnych (a zapewne, jak "wywalczą" średnią krajową i kombatanctwo - to ilość niepełnosprawności potwierdzona opinią lekarzy, gwałtownie wzrośnie.) mieliby na bardziej godne życie.

    PS. W zasadzie to ja , pisząc tutaj, jestem chyba niepełnosprawny i moja żona powinna dostać świadczenia opiekuńcze.
  • @gsaw 00:28:49
    Czy popiera Pan "przemysł holokaustu"?

    Bo dla mnie, w wymiarze etycznym, żądanie świadczeń ma taki sam wymiar.
    Przecież Żydzi także są pokrzywdzeni przez Niemców i teraz my powinniśmy im skompensować ich straty.
  • @Krzysztof J. Wojtas 22:52:55
    Żyrnowski to Palikot Putina. Mówi to czego Putin nie chce (nie może) powiedzieć.

    //Pisałem na ten temat: jeśli Ukraińcy będą chcieli - to niech sami poproszą, a warunkiem podstawowym przez nas postawionym byłoby, aby najpierw wyrżnęli, do sztuki, cały "prawy sektor".
    Dopiero wtedy można sprawę rozważać.//

    Jestem tego samego zdania. Niech użyją "dobrodziejstw" banderyzmu a kiedy już nie będą mieli czego do garnka włożyć, wtedy sami powywieszają banderowców i zburzą pomniki Bandery.
    Potem niech się pokłonią Najjaśniejszej Rzeczypospolitej.
  • ----------BOJKOT
    https://kefir2010.wordpress.com/author/kefir2010/
  • @gsaw 10:50:45
    tO DOBRA POSTAWA.
    pODCHODZĘ PODOBNIE. i TAK OSIĄGNĄŁEM WIĘCEJ NIŻ NAWET SOBIE WYOBRAŻAŁEM BIORĄC POD UWAGĘ PUNKT STARTU.
    a TERAZ - MAŁO MI TRZEBA A BĘDZIE JESZCZE MNIEJ - NAWET JEŚLI 'NALEŻY" MI SIĘ WIĘCEJ. WAŻNY JEST SPOKÓJ.

    TYLE, ŻE BARDZO NIE LUBIĘ TYCH, KTÓRZY sami biorą dla siebie dużo, a żądają od innych świadczeń na wymyślane przez nich cele. Pod groźbą "grzechu", czy posądzenia o brak empatii.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY