Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
962 posty 15786 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Rzeczpospolita - struktura władzy

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W poprzedniej notce zasugerowałem, ze jednym z celów powinna być likwidacja Sejmu.

Czy jest to dobre rozwiązanie zapewniające skuteczne rządzenie państwem?
Jaka zatem alternatywa dla obecnego modelu?
 
Warto wspomnieć, że pośrednia forma decydowania o sprawach państwowych została ustanowiona na Sejmie Walnym w 1505 roku. Jego wyniki  i ustrój państwa, a także część praw regionalnych zostało zapisane w Statucie Łaskiego.
To wielkie osiągnięcie polskiej myśli państwowej – po raz pierwszy ukształtowana została zasada, że prawo współstanowią mieszkańcy.
Z wzorów rozwiązań społecznych korzystały i korzystają dalej kraje różnych regionów świata. Warto o tym wiedzieć.
 
Jednak, z punktu widzenia jaki prezentuję mimo, że wiek XVI uznawany jest za Złoty Wiek Rzeczypospolitej, dostrzegam w aktach ustanowionych na tym Sejmie, zarodka przyszłego upadku. Warto bowiem sobie uświadomić, że stworzono wtedy system przedstawicielski.
Czyli nie bezpośrednio mieszkańcy (szlachta) a wybrani przedstawiciele mieli upoważnienia do stanowienia prawa.
Wcześniej przywileje i inne korzyści były uzyskiwane bezpośrednio przy okazji zjazdów szlachty, co zazwyczaj związane było z jakąś okazją wojenną.
 
Sejm z 1505 roku dokonał także innych regulacji, które z czasem także miały negatywne skutki. Tu jednak odnoszę się do tylko tej kwestii.
 
Wracając do tematu; jak obecnie przejść do demokracji bezpośredniej zachowując skuteczność i mobilność struktur władz?
Propozycja jest następująca:
 
-        Władzę sprawuje Prezydent wybierany bezpośrednio i on tworzy rząd.
-        Rząd rządzi za pomocą dekretów.
-        Funkcję kontrolną względem prezydenta i rządu spełnia Senat.
-        Społeczeństwo wypowiada się w referendach organizowanych okresowo o wszystkich ważniejszych sprawach państwa i mających wpływ na życie społeczne.
 
 
Pierwsze dwa punkty – chyba nie budzą zbytnich wątpliwości; jest jedynie do określenia jaki zakres spraw może być regulowany dekretami.
 
Senat.
 Sądzę, że powinna to być Izba licząca 21 Senatorów z kadencją 6 letnią, ale 1/3 składu wymieniana co 2 lata. Senatorami mogłyby zostać osoby z przedziału wieku 50 – 65 lat, czyli osoby w pełni dojrzałe , a których osiągnięcia życiowe mogą być poddane szczegółowej analizie.
Wybory senatorów nie powinny być związane z okręgami a mieć charakter ogólnokrajowy.
Członkowie senatu winni być uposażeni w biura prawne pozwalające niezależnie dokonywać oceny dekretów wydawanych przez rząd. Dekrety, dla uzyskania certyfikatu wykonalności powinny mieć kontrasygnatę Senatu. W przypadku braku zgodności – dekrety są kierowane do poddania ich ocenie wyborców w referendum.
 
Referenda
Są obligatoryjne i odbywają się nie rzadziej niż 2 razy w roku. Rozstrzygają wszystkie ważniejsze kwestie społeczne , także dekrety, które zostały odrzucone przez Senat – jeśli taki wniosek padnie ze strony rządu.
Pytania referendalne formułuje Prezydent, Senat i społeczeństwo – jeśli sprawa uzyska określoną liczbę podpisów (np. 1 mln).

W szczególnych sytuacjach referenda mogą być organizowane częściej jeśli dotyczy to spraw ważnych a wymagających specjalnego upoważnienia – to wymagać będzie specjalnej procedury.

KOMENTARZE

  • --------- odetchnęłam z ulgą :))
    ------ powiedział Pan A - z życia znam ! trzeba dojść aż do -Z----------
    --------------------------jak nie ja ? to kto ?! ------------------------------------
    http://www.youtube.com/watch?v=EjaZIxfLJjY
  • Chyba to jednak utopia.
    Jak najbardziej nasz wkład w parlamentaryzm jest znaczący. Demokracja wiecowa to też rodzaj parlamentaryzmu, tam jednak przedstawiciele rodów a nie wszyscy decydowali. Jak długo utrzymał by się ustrój oparty o referenda 2 razy do roku? I tak zaraz by się podniosły głosy warchołów, on nie chodzi na referendum to nie on taką decyzję podjął.Oczywiście, że dzisiejszy układ jest przekrętem. W tej ordynacji kilku facetów, jedna kobita i jeden ksiądz ustawiają nam parament, a my tylko ustalamy procentowe udziały, a później p-osły głosują jak im przywódca stada (poseł prowadzący) nakazuje, o czym tak wdzięcznie opowiedział Kurski, gdy mu Giertych kawa na ławę, punkt po punkcie wykazał dzisiejszy parlamentaryzm i miałkość PO-PiS. Te dwa filmiki powinny być pokazywane w szkołach w ramach zajęć o obecnym polskim parlamentaryzmie
    http://www.youtube.com/watch?v=me2l6uhz5Vs
    oraz
    http://www.youtube.com/watch?v=l3NU4jp7Pug
    tu szczególnie trzeba zwrócić uwagę na minutę 1:52
    Ja jednak oparł bym się na JOW.
    Proponujesz 21 wybrańców, dziś przecież mamy ich chyba z 7 Kopacz, Kaczyński, Rydzyk, Palikot, Miller, Piechociński, ew. Korwin Mikke, choć myślę, że mandat w Brukseli to jego szczyt osiągnięć, może jeszcze jeden. 21 niewiele by tę sytuację zmieniło.
  • @Zawisza Niebieski 21:12:14
    W Rzeczypospolitej było 16 senatorów z tego 8 permanentnych. Później ta liczba wzrosła.
    Permanentni - to stale będący w pobliżu króla i kontrasygnujący jego decyzje.

    Czy 21?
    Nie wydaje się, aby potrzeba było więcej. Ale to powinna być elita elit.
  • @Krzysztof J. Wojtas 21:40:49
    A jeszcze odnośnie terminów; w nieodległym czasie były 2 sesje Sejmu - wiosenna i jesienna.
    I wystarczyło. Sejm zajmował się sprawami ważnymi.
    W proponowanym systemie - jest większy zakres decyzji w rękach rządu i prezydenta. Czyli znaczne wzmocnienie władzy wykonawczej, ale też znacznie silniejsza kontrola.

    Co do głosowania. Nie tylko nie martwiłbym się frekwencją ale jeszcze wprowadziłbym specjalny status obywatela - wyborcy na który należałoby sobie "zasłużyć", czyli wykazać się troską o sprawy ogółu.
    Własnie po to, aby wyeliminować warchołów.
  • Personalizacja demokracji
    Wprowadzenie referendalnego doboru programowych kierunków i ustrojowych warunków rozwoju Polski, to zmiana podstaw kultury politycznej. Odpowiednia dla przechodzenia w praktyce naszego życia publicznego od komunikacji wertykalnej do horyzontalnej.
    To uspójnienie Narodowego i Terytorialnego (samorządowego) wymiaru spersonalizowanej demokracji.
    To modernizacja odpowiednia do wyzwań rozwoju Polski w Europie narodów bez granic.

    Rozważanie konkretnych propozycji obywatelstwa we wszystkich wymiarach życia publicznego, wymaga ogromnych debat.

    Nie rezygnowałbym z jednomandatowości w obszarze demokracji przedstawicielskiej. Osobowy wymiar odpowiedzialności za publiczne wartości, powinien poprzez prawdę przywództwa we wspólnocie działania potwierdzać znaczenie sumień dla korzystania z wolności.

    Jak wskazywał śp. prof. Jerzy Przystawa, bez JOW rzeczywista walka o przywództwo polityczne, obywa się bez udziału społeczeństwa.
    Jest mistyfikacją, jest zaprzeczeniem demokracji.
  • @Andrzej Madej 07:27:17
    To, co napisałem - jest odrzucenie systemu przedstawicielskiego. Czyli takze JOW.
    Jest natomiast wprowadzeniem DEMOKRACJI BEZPOŚREDNIEJ z silną kontrolą poczynań władzy wykonawczej.

    Kiedyś miałem dość ostrą sprzeczkę z śp. prof. Przystawą o JOW, gdzie wykazywałem, że same JOW, bez kontroli nad stroną medialną i sposobami finansowania kampanii - doprowadzi do dużo gorszych efektów niż stan ówczesny.
    Dziwne, że prof. Przystawa nie chciał tego uwzględnić.

    Właśnie z JOW - bez kontroli - społeczeństwo utraci resztę wpływów na sprawy sterowania społecznego.
  • @Krzysztof J. Wojtas 07:42:59
    Czemu przeciwstawia Pan demokrację bezpośrednią, demokracji przedstawicielskiej ? Obie te formy są użyteczne, jak równoczesne życie człowieka w czasie Chronos i w czasie Kairos. Jak równoczesne moje bycie członkiem Państwa Polskiego i Kościoła Powszechnego.

    No chyba, że przeciwstawia Pan demokrację autokracji. A element referendalny traktuje Pan jako finał procesu powszechnej konsultacji. No ale to jakiś anachronizm z epoki Gutenberga. Ze wsparciem internetu. jako użytecznego cyber-idioty.

    Prof. Przystawa widział persnalizację demokracji całościowo; od dołu do góry. Był za człowiekiem, a nie za koglami - moglami na salonach u gen-seka.
    Niestety dla Polski. Miał wśród nas wielu oponentów ...
  • @Andrzej Madej 08:34:35
    Polecam opracowania dotyczące tamtego (początek XVI w.) okresu kształtowania się struktur państwowych.

    Problem JOW dotyczy tego jaka ma być struktura państwa.
    Nawet jeśli przyjąć JOW i zapewnić równy dostęp do prezentacji wszystkich kandydatów, to pozostaje kwestia, czy tak wybrani reprezentanci mają reprezentować interes całej Rz-plitej , czy też swego regionu wyborczego.
    Oba rozwiązania są złe.
    Interes Rz-plitej może być sprzeczny z partykularnymi zwłaszcza, gdy władza zaczyna odrywać się od społeczeństwa. W takim przypadku - łatwo jest o nacisk na poszczególnych posłów. Tą drogą straciliśmy niepodległość.

    Interesy partykularne - szkodzą sprawie ogółu.

    To, co zaproponowałem - jest najlepszym wyjściem.
  • @Autor
    Jakie mogą być sposoby osiągnięcia takich stanów idealnych?
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:41:37
    Rozgraniczenia na demokrację przedstawicielską i demokrację bezpośrednią to relikt epoki Gutenberga. Podobnie jak i rozgraniczenia na samorząd gminy, powiatu i województwa. Podobnie jak rozgraniczenia na Państwo i na Kościół.

    Czas Kairos likwiduje ostrość podziałów naszych odrębności, robiąc z nas politycznych multi-obywateli. Choć oczywiście nie multi-kulti, co próbowały nam wmówić przez lata agentury wyalienowanych elit.

    Nie widzę powodu do rezygnowania z delegowania części swoich obowiązków do udziału w debacie nad dobrem publicznym.
    Obserwację przebiegu tych debat o sprawach programowych i ustrojowych, debat których finałem będzie referendalna decyzja wspólnoty, wykorzystam do wyrobienia sobie opinii o przymiotach moich przedstawicieli.

    Tak też patrzyłem na udział krakowskich polityków w tegorocznych dyskusjach o budżecie obywatelskim.

    Postulat integracji obu wymiarów politycznego poszukiwania prawdy i stanowienia, ująłem w terminie Personalizacja demokracji.
    Bez JOW, braknie skutecznej rozliczalności z publicznych deklaracji.


    Co do oczekiwanej struktury Polskiego Państwa, to najważniejsze jest dla mnie prawidłowe wskazanie szerokości (przestrzeni) wejścia/wyjścia do multilokanych debat. Moją propozycją jest tu powiat, inaczej cyberpolis.

    Jak raz, poseł z każdego powiatu, to stara tradycja Rzeczpospolitej.
    Uważam, że to świetnie trybi.
    Dlatego też nie likwidowałbym Sejmu tak szybko.
  • @Andrzej Madej 15:26:36
    Sądzę, że miejsce dla JOW, jako pewnej idei, jest inne. Tą drogą powinni być wybierani nasi przedstawiciele w strukturach wykonawczych - czyli urzędnicy różnych szczebli, ale też z różnych dziedzin.
    Natomiast - jestem zdecydowanie przeciwny cedowaniu woli Narodu (społeczeństwa) na przedstawicieli, co zwłaszcza obecnie - wobec manipulacji medialnych, jest watpliwe.
  • @Naczelny 11:50:19
    Myślę, ze ważnym elementem jest tworzenie niezależnych porali internetowych, gdzie przedstawiane byłyby różne opcje ale w ramach jednej idei cywilizacyjnej.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930