Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
642 posty 10516 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Brutalnie o kobietach

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Co i rusz pojawiają się teksty o negatywnej roli kobiet w procesie degeneracji polskiego społeczeństwa. Jeśli więc odnowa - to od rozważań o społecznej roli kobiet.

 Kobiety to podłe, złe, głupie, mściwe i zachłanne istoty kierujące się wyłącznie swoimi pożądaniami.

Czy to zdanie jest nieprawdziwe?
Myślę, że przeciwnie - kłamstwem byłoby zaprzeczenie. Bo takie są - z punktu widzenia mężczyzn.
Tyle, że są też naszymi żonami, kochankami i matkami i z tej racji należy się  im szacunek. Nawet jeśli nie do końca wypełniają nasze oczekiwania.
 
Jeśli wymienione cechy kobiece, a zapewne można do tego dodać wiele innych, podobnych, są typowe, to można się zastanowić nad ich naturalną przydatnością. Skoro Bóg stworzył kobietę o takich właśnie cechach, to może są to cechy potrzebne  Prawu Życia, a tak widzę  i rozumiem Prawo Boże.
 
Jednym słowem - musimy pogodzić się z tym stanem rzeczy i rozważyć jak powinny układać się relacje  męsko - damskie w społeczeństwie, aby  Prawo Życia mogło być wypełniane.
 
Podstawowym zadaniem kobiet jest podtrzymywanie życia - czyli to jest ich rolą w zgodności z Prawem Życia. Aby je wypełniać mogą stosować "wszystkie chwyty" cel ten realizujące.
Zatem nie myślcie Panowie, że jesteście wspaniali i macho - kobiety patrzą na was jako na tych, którzy mogą pomóc w ich realizacji celu - czyli,  czy nadajecie się do opieki nad nimi.
I drugi element. Jest element opieki, ale jest też "korzyść genetyczna", czyli kobiety "czują" , kto byłby najlepszym dawcą genów. Dlatego "zdrady" kobiet są uwarunkowane genetycznie.
 
W sumie - kobiety to takie Lamie (zajrzeć do słownika) - pod powabnym wyglądem - kłębowisko żmij.
 
Obecnie mamy zadziwiającą i owocującą potwornymi owocami sytuację. Kobiety zdominowały sferę społeczną i prowadzą, przynajmniej polskie społeczeństwo, na zatracenie, gdzie niektóre, udające mężczyzn, osobniki wspierają ten proces.
Na czym to polega? Przede wszystkim na tym, że kobiety Cywilizacji Polskiej miały (i mają) równe prawa z mężczyznami. Wprowadzenie zaś pewnych uregulowań Cywilizacji Śmierci stworzyło nadmierne pole popisu dla wszelkich odchyleń.
Praktycznie, w sferze społecznej, kobiety mają nadmiar praw - i nie wiedzą co z tym zrobić. Nie mają już o co walczyć. Energia została skierowana nie na realizację Prawa Życia, a na na przeciwstawianie się temu Prawu. Bo czyż nie jest tym rodzenie dzieci "po 60 -ce", a takie przypadki się zdarzają. Kobiety chcą wprowadzić "swoje prawa" sprzeczne z naturą i żądają, aby męska strona im to umożliwiła.
 
Warto sobie uświadomić, że obecna sytuacja kobiet w Polsce  jest wynikiem zgody na ten stan rzeczy. Mało. Mężczyźni umożliwiają takie postawy, w imię iluzorycznych "korzyści", które już teraz to widać, stają się przysłowiowym jabłkiem stającym w gardle.
Bez mężczyzn - postawa kobiet byłaby niemożliwa.
Jeśli mamy kobiety, (także blogerki), które lansują określony model społeczny rodziny, to przecież ich model  zaistniał tylko dzięki obecności mężczyzny, który "stał" za kierunkiem rozwojowym.
Rozglądając się wokół - znajdźcie przykłady, gdzie kobieta samodzielnie stworzyła rodzinę. To tylko na filmach "udaje się".
 
Cóż. Wnioski są niewesołe. Przede wszystkim brak Polaków, którzy rozumieją te zależności, a ci co Polaków udają - to rzeczywiście "cioty" z polskością związani tylko językiem i miejscem zamieszkania. Że kobiety nie chcą im rodzić dzieci? A niby dlaczego? Mają swój kod genetyczny i czują, że nie należy tej linii genetycznej kontynuować.
 
Czy jest możliwy trend odwrotny - odbudowa Polski?
Możliwość taka istnieje. A zacząć trzeba od redefinicji relacji między kobietami i mężczyznami odnośnie ich ról społecznych. Na czym ma polegać ich związek? Czy rodzina ma być trwałym elementem, czy też raczej luźne związki?
 
Oto pytanie.

KOMENTARZE

  • Nieczęsto się zdarza
    ale tym razem zgadzam się z Tobą w 100%.
  • No cóż... jskoro ma być brutalnie, to...
    //W Polsce dzieci i kobiety są zaniedbani i głodni – stwierdzili specjaliści z brytyjskiej uczelni. Zostaliśmy postawieni w jednym rzędzie z Egiptem, Jordanią, RPA, Indiami i Kolumbią – czytamy na portalu sfora.pl.

    Są aż 22 kraje,w których zaniedbania w żywieniu i zdrowiu kobiet i dzieci hamują rozwój gospodarczy.

    Kilkudziesięciu ekonomistów i naukowców z dziedziny medycyny przyjrzało się sytuacji w tych krajach. Potem wystosowali listy do premierów, wytykając w nich popełniane błędy. List otrzymał również nasz premier, Donald Tusk.//

    http://www.fakt.pl/brytyjscy-naukowcy-twierdza-ze-polskie-kobiety-i-dzieci-sa-glodne,artykuly,445946,1.html
    Tak to wygląda panowie ... polscy
  • @Astra 11:46:00
    A co Ty chcesz teraz udowodnić? Że to nasza wina, że są głodne kobiety i głodne dzieci?
    Może zwróć lepiej uwagę na tych co niszczą polski model rodziny? A własciwie juz zniszczyli.

    Temat poruszony przez Krzysztofa jest tak ważny, że powinien być wałkowany ciągle. Bo to nasze być albo nie być. A za to mamy beblanie o goopotach.
    Ostatnio nawet jakiś Duda jest modny.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 11:56:23
    Nic nie chcę udowadniać, przytoczyłam opinię naukowców brytyjskich !
    Co, nie wolno? :P

    //Może zwróć lepiej uwagę na tych co niszczą polski model rodziny? A własciwie juz zniszczyli.//
    A co Ty chcesz udowodnić? że kto go zniszczył? kobiety?
    A kto rządzi i ustala głupimi ustawami ten model?

    A temat jest ważny i tylko tutaj zgoda :)
  • Szanowny Panie Krzysztofie,
    Z całym szacunkiem, ale kierowanie pretensji o obecny stan rzeczy do kobiet, jest działaniem na zasadzie przysłowia - kowal zawinił, Cygana powiesili.
    To nie kobiety są winne temu, że obecnie wmawia im się potrzebę zaistnienia w nowych, nienaturalnych rolach, tylko obecny system, który słusznie Pan nazwał "Cywilizacją Śmierci".
    Ma on wiele imion, jeden z tutejszych blogowiczów definiuje go, skądinąd zresztą słusznym, skrótem "M.Ż.", inni znów obdarzają go mianem "wirusa poprawności politycznej".
    Jakby na to nie patrzeć, działania są starannie zaplanowane i prowadzone z pedantyczną konsekwencją.
    Ich zadaniem jest rozbicie społeczeństw i ustanowienie "marchii", które będą nad nimi panowały. Innymi słowy, to co obserwujemy, to działania na rzecz zniszczenia społeczeństwa egalitarnego i powrotu do feudalizmu.
    Polskie społeczeństwo jest poddawane szczególnym represjom, gdyż, po pierwsze - wchodząc do UE sami się na te działania wystawiliśmy, po drugie - będąc społeczeństwem tradycyjnym, z przekazanym nam przez przodków szczególnym szacunkiem dla rodziny, jesteśmy solą w oku "sił postępowych".
    Te ostatnie mają zresztą długą tradycję w nienawiści do polskich wartości, datującą się gdzieś od czasów Oświecenia, kiedy czołowy "oświecacz", Voltaire, wprost wzywał do likwidacji "kołtuńskiej" Rzeczypospolitej.
    Tylko rodzina jest środowiskiem, gdzie młodemu pokoleniu można przekazać właściwe wartości, "luźne związki" prowadzą do całkowitej atomizacji i rozbicia społeczeństw.
    W pełni uświadomiłem to sobie, obserwując społeczeństwo brytyjskie.
    Mój angielski kolega ze studiów, zawodowo manager średniego szczebla w firmie energetycznej, zaprasza mnie czasem do swojego pięknego domu w hrabstwie Kent. Żyje tam z trzecią żoną i mieszka razem z jej córkami z pierwszego i drugiego małżeństwa. Jego własne dzieci z dwóch poprzednich małżeństw, te które jeszcze się nie usamodzielniły, mieszkają z mamami, które są również w kolejnych małżeństwach.
    Jaki ten człowiek ma wpływ na wychowanie swoich własnych dzieci?
    Jaki obraz rodziny jego dzieci przekażą własnym dzieciom?
    On sam mi mówił, że angielskim kobietom nie trzeba wiele - druga z kolei sprzeczka o przysłowiową szczoteczkę do zębów, albo jakiś koleś, wyżej na drabinie społecznej, który okaże im atencję - i jest po małżeństwie.
    Z drugiej strony, facetom też niewiele trzeba, żeby pomaszerować lewa-prawa w siną dal.
    Uważam, że nie tędy droga. Taki model sprowadza zawarcie małżeństwa do roli polisy, dzięki której kobiecie płacone jest odszkodowanie na wypadek odejścia małżonka, a nie aktu założenia rodziny.
    Może to Pana zniesmaczyć, ale osobiście uważam, że dla społeczeństwa mniej groźne są tzw. skoki w bok, jeśli już małżonkowie chcą gdzieś dawać upust swoim chuciom.
    Redefinicja?
    Przywróćmy rodzinom ich stabilność materialną, a nic nie trzeba będzie przedefiniowywać.
    Są oczywiście kobiety, które nie będą się chciały realizować wyłącznie jako żony i matki, ale jest to całkowicie normalne.
    Zawsze takie istniały, mamy wśród rodaczek kilka znakomitych przykładów.
    Miałem to szczęście, że na mojej drodze spotykałem kobiety mądre, choć wcale nie oznaczało to, że uległe.
    Ale bądźmy szczerzy, Panie Krzysztofie, kogo z nas cieszyłby związek z uległą i bezwolną kobietą?
  • @Astra 11:46:00
    A więc pozostaje wrócić do korzeni. Po trupach do władzy i pieniędzy, a za nimi pójdzie podziw i oddanie się kobiet pod władzę mężczyźnie. Niestety cała inżynieria społeczna nastawiona jest na zrobienie z faceta baby i na odwrót. Niemałą w tym zasługę mają samotnie wychowujące swych synów matki. Kobieta nie jest w stanie wychować syna na wojownika który w obronie swojej kobiety gotowy jest nadstawić gardła, czy choćby dać komuś w dziób gdy zajdzie taka potrzeba. Postawy takie wspiera także prawo , odmawiając praktycznie każdemu z nas prawa do obrony.
    Przypatrując się bliżej tematowi widać, że władzy nie zależy by mieć mężczyzn rycerzy, bo mogą ją pogonić w razie czego. A tak zbabiali faceci nie są dla nich niebezpieczni. Zbabiali faceci nie nie budzą też podziwu kobiet i są przez nie odrzucani. Szukają sobie zamiennie araba, który nóż w obronie ich czci jest wstanie konkurentowi w żebra wepchnąć. I tak nasza łacińska cywilizacja, a z nią biały człowiek , Polak w szczególności skazani są na wymarcie. A powodem bezpośrednim jest feminizacja kobiet która zatraciła w nich ich odwieczną rolę.
  • @zadziwiony 12:10:19
    // Szukają sobie zamiennie araba, który nóż w obronie ich czci jest wstanie konkurentowi w żebra wepchnąć. I tak nasza łacińska cywilizacja, a z nią biały człowiek , Polak w szczególności skazani są na wymarcie.//

    To nie do końca tak jest... parę dni temu moja znajoma po roku małżeństwa na odległość, spakowała się i przeprowadziła do Niemiec... nie chciałbyś słyszeć płaczu jej dziesięcioletniego syna, inne środowisko, nacja...
    Ona tam pojechała za swoim mężem, nie za arabem.
    W takiej sytuacji są setki tysięcy kobiet i to właśnie tak przede wszystkim odbywa się wynaradawianie Polski, tak uważam.
    Te związki z innymi nacjami i rasami to jednak jest tylko margines... zawsze był.
  • @Astra 11:46:00
    Ma Pani racje - oczywiście - winne są temu kobiety, które tylko do fryzjera i kosmetyczki, a dziećmi się nie zajmują.
  • @alek.san 12:09:54
    W zasadzie - akceptuję wywód poza:
    " kierowanie pretensji o obecny stan rzeczy do kobiet, jest działaniem na zasadzie przysłowia - kowal zawinił, Cygana powiesili."

    Nie pasuje do treści notki.
    Ja nie winię kobiet, że są takie jakie są. Skoro natura ( Pan Bóg) wyposażył je w takie cechy, to są takie potrzebne.

    Zatem rozważania mają być nie na zasadzie kto winien, ale jak wyjść z tego dołka.

    To, że piszę o negatywnych cechach kobiet - to po to, aby tym istotom uświadomić, że nie są takie wspaniałe za jakie się uważają.
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:21:46
    //W Polsce dzieci i kobiety są zaniedbani i głodni – stwierdzili specjaliści z brytyjskiej uczelni. Zostaliśmy postawieni w jednym rzędzie z Egiptem, Jordanią, RPA, Indiami i Kolumbią //

    Nic o kosmetyczkach nie napisali, to trzeba ich doinformować, Panie Wojtasie :)
  • @Astra 12:19:18
    Trudno znaleźć złoty środek. Mój dziadek miał trzy córki, niepracującą żonę i przed wojną wybudował dom, utrzymał sam rodzinę. Mój ojciec przez długi okres sam pracował na 5 osobową rodzinę - było ciężko ale nikt z przyczyn ekonomicznych nie ograniczał liczby dzieci. Ja w początkach swego zawodowego życia juz nie wyobrażałem sobie utrzymania rodziny wyłącznie z jednej pensji. Dzisiaj jest to praktycznie dla młodych ludzi niemożliwe. Dlatego osobiście nie dziwię się kobietom, że szukają normalnych warunków dla wychowania swoich dzieci. Duża ich część jednak z wygodnictwa nie ma ochoty rodzić więcej jak jednego, a to nie rozwiązuje problemów. Nie winię bezpośrednio kobiet za taki stan rzeczy. To jest odgórna polityka rozwalania rodziny i więzów społecznych, a natrafia ona po prostu na podatny grunt - liberalnego podejścia do wszelkich norm społecznych dających wszystkim łatwiejszy dostęp do wszelkich uciech tego świata.

    Przecież dzisiejszy poziom wytwórczości jest w stanie zapewnić odpowiednią podaż żywności i innych niezbędnych dóbr dla rozwoju rodziny z matką wychowującą dzieci , a nie tyrającą by sklecić domowy budżet.
  • @Astra 12:28:53
    Mam własne oczy - nie potrzebuję angielskich.
    A np. cytryniec wyostrza wzrok.
    Wiedzą o tym ci angielscy naukowcy, czy trzeba ich o tym pouczyć?
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:51:25
    Też mam własne i nawet bez cytryńca widzę doskonale, że polskie kobiety i dzieci nie są zaniedbywane przez brak czasu z uwagi na ciągłe wizyty tych pierwszych u kosmetyczek :P

    Ale oczywiście pouczaj Pan tych dennych angielskich naukowców, najlepiej przy cytryńcu, bo oni jak wszyscy wyspiarze lubią wypić :))
    Spotkałam się nawet z opinią o nich naszych byłych walczących onegdaj za ich wolność, że dopóki taki nie wypije o 12, to ich mózgi w ogóle nie pracują.
    Może też przekona ich Pan, że kobieta jest jedynie "istotą" a nie człowiekiem, kto wie ....
  • Autor,
    "Czy rodzina ma być trwałym elementem?"
    Tak i nie patrzeć proszę tylko oczami tych mediów TV , i warszawki. Zepsucie idzie 25lat co się dziwić?
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:27:25
    Wie Pan, że uparty ze mnie typ. Góralska krew, po dziadku z Nowego Sącza.
    (Nie Starego, jakby co, stary był w dużej mierze starozakonny ;)
    Poruszę kwestię retoryki, bowiem co do meritum panuje między nami braterska iście zgoda.
    Postawił Pan tezę, że : "Kobiety chcą wprowadzić "swoje prawa" sprzeczne z naturą i żądają, aby męska strona im to umożliwiła".
    Niewątpliwie zarzucił Pan w tym zdaniu kobietom chęć wprowadzania swoich praw, co jest tożsame z kierowaniem do nich o to pretensji.
    Zatem moja odpowiedź: "kierowanie pretensji o obecny stan rzeczy do kobiet, jest działaniem na zasadzie przysłowia - kowal zawinił, Cygana powiesili", jest odpowiedzią na ten Pański zarzut wobec kobiet.
    Dlaczego więc Pan pisze, że powyższe zdanie -
    "Nie pasuje do treści notki".
    Hę?
    Tak, czy owak, serdecznie pozdrawiam.
  • @Astra 13:04:14
    Jednak kwalifikuje się Pani do kategorii jędz maści ogólnej!!!
    Ta sama odmiana, co nana i kilka innych.

    Waszym (a przez to niestety i naszym) problemem jest to, że nawet nie rozumiecie, że trzeba rozmawiać, bo na tym polega partnerstwo (także w rodzinie), a wszystko jest u was nastawione na walkę z rodzajem męskim.

    Niech Pani poczyta swoje komentarze (nie tylko tutaj). Wszystkie mają tę cechę.
    Wy nawet nie próbujecie szukać modelu współżycia, a cała inteligencja jest nastawiona na wyszukiwanie jakich , często minimalnych, a wyolbrzymianych, uchybień.
  • @klementyna 13:15:27
    Dobrze.
    Ja to akceptuję.
    Proszę zatem wskazać zależności, które do tego będą prowadzić.

    Zgodzi się Pani, że znakomita większość rozwodów jest z inicjatywy kobiet. Nawet jeśli są po temu jakieś powody. Bo wtedy pytaniem jest, czy są one dostateczne - to ważna sprawa.
    Bo jestem za potrzebą istnienia rozwodów - w uzasadnionych przypadkach.

    Może by Pani o tym napisała?
  • @Astra 13:04:14
    Cytryniec Pani Astro to takie pnącze chińskie o jadalnych, podobno bardzo zdrowych owocach, ale jak głodnemu chleb na myśli, to i z cytryńca coś do picia może zrobić - mam kolegę specjalistę (robi cuda ze wszystkiego), może pomóc lub coś doradzić.
  • @
    Czy panie nana i Lotna już to czytały? -Sie bedzie działo!
  • @alek.san 13:29:22
    Zawikłane uwikłanie.
    Aby realizować Prawo Życia - kobiety rodzą dzieci.
    Ale obecne wdrukowania każą im "używać życia", robić karierę itd. Dzieci później - co jest sprzeczne z naturą.
    Zatem kobiety żądając od mężczyzn (same nie potrafią) zmian Prawa Natury niejako odnoszą się do tych, którzy wdrukowali im te "potrzeby".

    Stąd moja uwaga nie jest pretensją do kobiet, a wskazaniem źródła ich oczekiwań.

    A celem notki jest zastanowienie się jak przywrócić normalność.
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:32:45
    //Jednak kwalifikuje się Pani do kategorii jędz maści ogólnej!!!
    Ta sama odmiana, co nana i kilka innych.//

    "Istota" dziękować bardzo za "podsumowanie" :)))
    Nie ma to jak "partnerska rozmowa" !!!!

    Tylko, że ja nie mam nic przeciwko polskim mężczyznom, to Pan atakuje polskie kobiety...
    Przytoczyłam cytat brytyjskich uczonych, własnie żeby partnersko porozmawiać, noo ale one też są goopie wg Pana.
    Ale dzięki za wpis, przeczytałam chociaż niegłupią opinię alek.sana i wymieniłam całkiem rozsądne poglądy z zadziwionym.
    Dobre i to :(
  • @Mariusz G. 13:37:00
    Czekam z utęsknieniem, bo notka jest napisana z racji mentalnego "porabania" nany.
    Tyle, że pewnie ona tego nie rozumie. Cóż. Kobieta.
  • @Astra 13:43:41
    A, to jednak te "brytyjskie naukowce" to płci zbliżonej do żeńskiej są.

    To wyjaśnia.
  • @Mariusz G. 13:36:52
    Ale ja już mam znajomego, który z cytryńca robi "cuda" :)))))))))))
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:46:31
    Pewnie Pana zdaniem to też jedynie "istoty" nie ludzie co?
    Ale ludzkim językiem chyba gadają czy piszą ?
    Po co pytam... rozmowa ma polegać na tym, ze jak nie mam racji, to znaczy że się mylisz.... ok, wyłączam sie :)))
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:36:13
    Uczono mnie że "żeby wymagać trzeba dać"
    Dobry Bóg dał wolna wolę. Wybierajmy mądrze . Kochajmy tak, żeby nasza wybranka nie chciała opuścić naszego łoża.
    Patrzmy na wynagrodzenie mężczyzn ,czy stać go na utrzymanie związku?Nie wpadka dziecko i bieda brak dobrych relacji , honoru,ambicji z dwóch stron.
    Każdy rozwód to porażka!! Bo zapomnieliśmy o starych zasadach" i nie opuszczę Cię aż do śmierci" 93 % katolików, czy błaznów katolickich?
  • @Astra 13:54:17
    Kobieto, puchu marny...
    a te rude jędze o końskich twarzach żywiące się frytkami z kurczakiem, albo puddingiem - to ma Pani za sobie podobne?
    Aż tak niskie mniemanie o sobie...
    Aże mówią po ludzku? Nie wiem, ja tam tego bełkotu nie rozumiem;-)))
  • @Astra 12:09:08
    //A co Ty chcesz udowodnić? że kto go zniszczył? kobiety?//

    A czy ja tak powiedziałem? To MŻ promując wszelkie paskudztwa to zrobił. Oczywiście wykorzystał do tego także kobiety. Te najgłupsze oczywiście.
  • @klementyna 13:58:28
    Raczej "błaznów katolickich".

    Uchyliła się Pani od odpowiedzi, albo traktuje mainstreamowo. Jeśli dyskusja i rozważania mają być poważne, to należy zastanowić się jakie zasady powinny obowiązywać w relacjach męsko - damskich w związku.

    Na razie obowiązuje zasada, że rozwód może być z racji tego, że mąż uchyla się od gotowania obiadu.

    Mnie chodzi o całokształt spraw i oczekiwań od drugiej strony.
    W końcu tych mydłków, egoistów i narcyzów - wychowały kobiety. Dlaczego teraz mają o to pretensje do świata?
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:32:45
    Nie zgadzam się z Tobą, że to kobiety są winne bo nie one to wymyśliły, zostały wpuszczone w kanał. A że wiele z nich to płoche istoty to mamy co mamy...
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 14:14:05
    5*+
  • @moher 14:35:09
    Dopiszę jeszcze jedną rzecz - otóż to głównie warunki ekonomiczne stworzone przez wiadome kręgi są ich największą bronią dywersyjną. Kobieta MUSI pracować (i w konsekwencji zaniedbywać dzieci a wręcz ich nie rodzić wcale) bo inaczej rodzina nie przeżyje.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 14:14:05
    No masz. "Płoche istoty".
    Już na określenie "istota" - reakcja jest nerwowa. A jak "płocha" - - to mamy przechlapane od rana do wieczora.Obraza do końca życia, a "wojtas , to damski bokser jest", co ciężką łapą ku czci niewieściej sięga.

    Niestety jest to zawikłane jak napisałeś.
    Kobiety "dały się uwieść" M.Ż, a teraz już same nie wiedzą , co dalej.

    Dlatego ta notka jest sygnalna.
    Jak pisałem; kiedyś sugerowałem Izie, aby podjęła się pieczy nad tematem "Rodzina".
    Ale ona mądra jest i wie, że to zdradliwy temat, bo musiałaby o kobietach negatywnie się wyrażać.
    Niemniej - jeśli ma dojść do odnowy Polski - od tego trzeba zacząć.

    Przykre, ale na razie nie widzę uwag prowadzących do znalezienia rozwiązań. A trzeba ukształtować nasze, polskie rozwiązanie nawiązujące do słowiańskiego dziedzictwa.
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:41:44
    Nie widzisz? Przecież to dość proste, wystarczy przede wszystkim zapewnić dobrobyt rodzinie, żeby facet mógł sam pracować, wiele kobiet zostanie w domu i zacznie rodzic i wychowywać dzieci.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 14:39:41
    -Lub rodzi dziecko i nie musi pracowa jak u mnie, bo dostaje najwyższy podobno na świecie zasiłek na samotną matkę z dzieckiem, boyfrendów ma dochodzących, a gdy boyfrenda brakuje ma szeroki asortyment gadżetów Palikocich, lub bulowych (Bul takim bawił się w Londynie przy stole na spotkaniu z Polonią. -To wszystko jest dopracowane i dopilnowane przez prawników. -Oczywiście jest to wykorzystywane często przez cwaniaków. Np. Małżeństwa udają, że żyją w separacji no i te grubo ponad tysiąc dolarów plus inne bonusy na dziecko zgarniają. -Lub muslim, ma cztery żony, ale podaje, że jedna jest siostrą, druga kuzynką, itd, kupuje duży dom i mnoży się nie musząc nawet pracować. -Ale to są tylko takie poboczne , dodatkowe koszta planowego niszczenia społeczeństwa, które musi ponieść uczciwy, solidnie pracujący człowiek płacąc olbrzymie podatki.
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:43:10
    "Zawikłane uwikłanie" - Panie, Krzysztofie, to już jest średnio - młodzieńcza zgryźliwość.
    Nie ma Pan czasu na dokładne przemyślenia i jedzie Pan po łebkach.
    Po co ten pośpiech z odpowiedziami? To zawsze prowadzi do urawniłowki, osobiście bym się nie obraził, gdyby odpowiedział Pan wieczorem.
    Pisze Pan:
    "Stąd moja uwaga nie jest pretensją do kobiet, a wskazaniem źródła ich oczekiwań".
    Podobnie było z moją uwagą - wskazywała na inne źródło tego trendu, niż wynikającego z samej natury kobiet.
    Gdzie tu zawikłanie?
    Wskazałem też na główne z działań, jakie mają przywrócić, postulowaną przez Pana normalność - przywracając rodzinom niezależność materialną.
    Aby było tak, jak ktoś wcześniej wskazał, żeby pracująca głowa rodziny była w stanie na nią samodzielnie zarobić.
    Większość kobiet pracuje nie z chęci zrobienia kariery, tylko z musu.
    Gdyby kobietom dać możność wyboru, większość z nich wspaniale realizowałaby się jako matki i gospodynie domowe.
    Większość nie oznacza - całość.
    W mojej rodzinie akurat przedsiębiorczość przeszła z linii męskiej do żeńskiej i to córka jest bardziej energiczna i przedsiębiorcza od syna, który wdał się w matkę, o raczej domatorskim nastawieniu do życia.
    Wprowadzanie jakichkolwiek parytetów - w jedną, czy drugą stronę, jest bez sensu, ponieważ zwyczajnie ogranicza podaż ludzi do pełnienia funkcji, wymagających szczególnych umiejętności.
    Przykład.
    W naborze do pewnej pracy niedawno startowało 3 tysiące osób z całej Polski, a przechodził dokładnie jeden procent. Zakwalifikowało się około 10 kobiet, choć nie było żadnych parytetów, bowiem w tej pracy w grę umiejętność podejmowania decyzji w sytuacjach stresowych, a stawką jest ludzkie życie.
    Gdyby nabór ograniczyć do mężczyzn, oznaczałoby to, że zakwalifikowała się dziesiątka mężczyzn, którzy są w wymaganym aspekcie GORSZYMI od kobiet.
    Normalność oznacza, że niczego ludziom nie wmawia się na siłę.
    Murzynom też wmówiono, że są równi z białymi.
    Tą równość często realizują w postaci przenoszenia własności białych na swoją rzecz, za pomocą kradzieży.
    No bo skoro są równi, to czemu biały ma jeździć wypasioną furą, a nie on.
    Nienormalność to: używając wokabularza Michalkiewicza - powszechne duraczenie - wmawianie ludziom, że im się coś z definicji "należy", rżnięcie ludzi 80% podatkiem i bankową lichwą, oraz właśnie wprowadzanie parytetów, które zabijają naturalną konkurencję.
    Jeśli się tego pozbędziemy - normalność wróci.
    Ponieważ naturalnym stanem natury jest właśnie normalność.
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:41:44
    No cóż, oni zawsze wiedzą o czyje prawa trzeba walczyć, by osiągnąć swoje cele. ;)
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 14:52:34
    Obecnie kobiety widzą to tak, że trzeba im zapewnić "godziwe warunki", a rodzeniem i wychowaniem dzieci powinni zająć się mężczyźni.
    Dasz radę?
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:13:48
    Panie ja w skrócie ujęłam.
    Co to za Sądy , co to za morale?
    Jak mało ludzi wychowuje dziś dzieci , to jest hodowla nie wychowanie.
    I od tego się zaczyna.
    Od wojny przetrącony kręgosłup moralny.
    Panie to temat rzeka jak nasza polityka.
    Ale baza ta sama.
    Podstawa rodzina ,wychowanie.
    Tak szczerze to dzisiejsza kobieta w całym swiecie często jest nieszczęśliwa z całą kupą tych zapisanych ustaw na papierze toaletowym.
    Najtrudniejszą rzeczą jest wychować mężczyznę na ojca , odpowiedzialnego za swoja rodzinę.
    I kobietę na niewiastę , matkę, żonę.
    Tylko nielicznym się to udaje, dlatego że większość myśli że to łatwe.
  • @klementyna 15:20:36
    Też tak to widzę.
    Pozdrawiam.
  • @alek.san 15:07:56
    No to zdziwiłem się pańskimi zastrzeżeniami.

    Cały zaś problem widzę odwrotnie.
    Aby dojść do normalności, czyli zlikwidować te podatki, lichwę itd. - trzeba zacząć od ustalenia polskich relacji rodzinnych.
    I do nich dążyć, jeśli ktoś chce się uważać za Polaka (Polkę).
    Reszta przyjdzie z czasem.
  • @moher 15:09:44
    To jest już właśnie zawikłane uwikłanie.
  • @klementyna 15:20:36 -Oczywiście, że te "nowoczesne" fanaberie niszczące tradycyjne wartości
    czynią ludzi nieszczęśliwymi, tak mężczyzn, jak i kobiety, no ale przecież o to chodzi tym, którzy te prawa wymyślają i na nich żerują. ;)
  • @alek.san 15:24:38
    Dziękuję . Ja również pozdrawiam.
  • @moher 15:31:52
    I o to chodzi mi, nie żal tych co są padliną. Musi ich ktoś żreć.Dla mądrych zawsze czapka z głów!!
  • @Krzysztof J. Wojtas 15:25:58
    Czyli odkłada pan usunięcie nienormalności na kolejne pokolenie.
    Nie mamy tyle czasu.
    Pokolenie naszych wnuków może już nie chcieć mówić po polsku.
    Nie piszę imiennie o wnukach Pańskich, czy moich, tylko o ogóle ludzi w tym kraju.
  • @alek.san 15:50:32
    Idee nie umierają. Potrzebują jednak warunków na odbudowę.
    Polska idea współżycia jest jedyna alternatywą jeśli ludzkość chce przetrwać.

    Czy nie mamy czasu?
    Proszę zobaczyć. Były wojny, powstania, był rok 80.
    Czyli były zrywy bez idei - że to elity wiedzą...
    A g... Trzeba to odtworzyć i zacząć realizować.
    Czasu jest dość - jeśli będzie wiadomo do czego dążyć. A bez tego - żadne działania nie będą przynosić rezultatu.
    Kukiz - to symbol potrzeby zmian.
    I co? Jest jakiś program? Zagubił się, bo nie kieruje się ideą.
  • hmm:))
    ..cykl cywilizacyjny niemal uśpił bywalców neona, więc pan Wojtas sięgnął po sprawdzone metody, czyli "ostra jazda po babach":)))

    panie, jeśli kto chce mieć udany związek oczywiście heteroseksualny, to powinien o niego dbać, tak jak pan dbasz o tego cytryńca...zwalanie winy na każdą ze stron jest dziecinadą...

    rada...nigdy pan nie siadaj do klawiatury po kłótni z żoną, bo wychodzą idiotyzmy...trza się było nie żenić i nie zawracać pani Wojtasowej głowy...

    ...oddałby się pan z rozkoszą badaniu świata i nikt by panu nie marudził...problem byłby z jedzeniem, ale od czego są makdonaldy :))

    @oczko do pani @Klementyny, za trafne uwagi...Astry też oczywiście :))
  • @trybeus 16:20:12
    Mamisynek i podlizuch (to do uwagi do Klementyny i Astry). Taki to się sam cytryńcówki nie napije jak mu małżonka nie pozwoli i wydzieli stosownej porcji!!!

    Atu - chyba Pan, po kurnikowych doświadczeniach, nie bardzo ogarnia do czego ta notka prowadzi. Bo to jest właśnie rozwinięcie cywilizacyjne. Od podstaw zaczynamy.
    Jak w domu będzie wojna, to i cała wieś niespokojna;-)))
  • @Krzysztof J. Wojtas 15:58:33
    Wszystko to jest prawdą, ale rzecz w tym, że obecnie wszystko postępuje szybciej i nie docenia Pan skali spustoszeń, jakie wywołało ostatnie ćwierćwiecze.
    Nie widzi Pan tego, ponieważ Pańskie obserwacje bazują na za mało zróżnicowanej grupie reprezentatywnej.
    Obraca się Pan główne w środowisku ludzi kulturalnych, w wielkiej aglomeracji miejskiej, może czasem zagląda Pan na wieś, gdzie mieszkańcy są osiadli od pokoleń.
    Tymczasem ja, podczas swojej emigracji miałem okazję spotykać setki ludzi, będących przekrojem całego społeczeństwa polskiego, zarówno pod względem geograficznym, jak też poziomu wykształcenia i wychowania.
    Jestem przerażony swoimi obserwacjami.
    Większość trzydziestolatków mówi, że ma Polskę głęboko w d.. , że wstydzą się faktu bycia Polakami, a ich dążeniem jest szybka asymilacja.
    Proszę Pana, ja spotkałem rodziny, w których dzieci w ogóle nie nauczono mówić po polsku, pomimo tego, że oboje rodziców było Polakami.
    To wcale nie jest margines, ale spora część nowej emigracji.
    Ci ludzie taką postawę skądś wzięli. Ze szkół, które nie uczą historii i z domów, gdzie choć wciąż goni się za pieniędzmi, to ciągle ich brak, więc jedynym ideałem jest konsumpcjonizm, rozumiany jako stan, w którym następuje realizacja wcale niewygórowanych potrzeb.
    To samo mówią moje dzieci, które niedawno weszły w dorosłość - idea Polski jest dla większości młodego pokolenia czymś zbytecznym.
    To są skutki starannego planu - zrozumże Pan to wreszcie, że dawniej nie było tak zmasowanego ataku na wszystko co polskie.
    Poza zaborem pruskim, gdzie wynarodowianie odbywało się wyjątkowo szybko i gdyby nie postawa Poznania i jego bliskich okolic, dzisiejsza granica przebiegałaby pewnie w sąsiedztwie Konina.
    Dzisiejsze metody są te same - zmasowany Kulturkampf.
    Nie można temu przeciwstawić gdybań i filozoficznych dysput, które choć są potrzebne, nie zastąpią szybkich i doraźnych działań.
    Tutaj trzeba zacząć działać już - poprawić sytuację materialną rodzin, a w szkołach zacząć nauczać patriotyzmu, wprowadzając odpowiedni plan nauczania.
    Tego nie da się przesunąć w czasie.
    Choć może ma Pan rację, że idea przetrwa.
    Tacy Czesi wskrzesili swoją świadomość narodową po przeszło trzech wiekach niebytu i zaniku czeskiej mowy.
    Ale czy na pewno tego chce Pan dla Polski?
  • @alek.san 16:51:39
    Ręce i piersi opadają, jak Pana czytam.
    Czy idea Polski nie została odrzucona przez Pana dzieci właśnie dlatego, że nie jest im znana i przedstawiana jako martyrologia, poświęcenie i cierpienia konieczne dla uzyskania zbawienia?
    Z jednej strony Żydzi, Niemcy, Ruscy, a z drugiej ksiądz z kropidłem zmuszali do uległości.

    I to miało być atrakcyjne?
    Normalna reakcja obronna.

    czy pańskie kontakty są ważne? Otóż nie. Nic nie wnoszą, a są destrukcyjne.

    Nie zamierzam nikogo przekonywać do prezentowanej idei. Przeciwnie - odganiam durniów i swołocze. Natomiast oczekuję zrozumienia od ludzi szukających drogi.
  • Zacznijmy od siebie
    Panie Krzysztofie,

    Cieszę się że idea zasygnalizowana przeze mnie w poprzedniej dyskusji o kobietach, znalazła tak szeroki oddźwięk.
    Pozostaje jednak pytanie, co należy uczynić wobec postawionego problemu. Myślę, że jak zwykle, kiedy chodzi o jakiś problem społeczny w sytuacji, kiedy nie tworzymy rządu RP, należy zacząć od siebie.
    Obraz sytuacji jest jasny. Kobiety są jakie są - tutaj nic się nie zmieniło, poza większa odwagą w dochodzeniu swoich racji przez płeć żeńską. To my faceci, przestaliśmy kultywować wzorcom prawdziwej męskości. To my musimy odzyskać naszą moc, aby spokojnie określać z kobietami co jest słuszne, prawe , korzystne dla następnych pokoleń i wprowadzać to w życie. Tam gdzie trzeba, należy wykazać kobietom, że życie to nie jest bajka i należy zakasać rękawy, a w innym miejscu uznać ich racje, jeżeli tępo chcieliśmy podążać ślepą ścieżką.
    Tylko rzeczowe, z szacunkiem dla obydwu stron spotkanie może określić zdrowe rozwiązanie, żadne odgórne ustawy tego nie zrobią. Jednak, aby do tego spotkania doszło, my musimy odzyskać naszą moc, odnaleźć męską siłę, dumę - swój świat.
    Dla większości z nas - wychowanych przez kobiety, to mogą być puste hasła bez treści, bo zbrakło ojca, który pokazałby że ból jest małą ceną za zwycięstwo, że silna wola jest kluczem. Popatrzcie, pomimo tysiącleci ludy bardziej prymitywne (!?) uparcie kultywują rytuał męskiej inicjacji, po którym to starsi mężczyźni zabierają chłopca jego matce i tłumaczą męskie zasady funkcjonowania świata. Rytuał funkcjonuje od Azji poprzez Afrykę na Ameryce kończąc - aha jest jeszcze Australia i jakoś się nie zdezaktualizował.
    Jak tak popatrzeć na wszystko z dystansu, to można zauważyć w tym obecnym zamieszaniu elementy genialnego planu stwórcy podwyższania świadomości ludzkości. Bo gdyby nie osłabienie męskości, kobiety nigdy nie wyszłyby z cienia. Teraz kiedy już odzyskały swoją moc, stają się partnerkami do tworzenia związku z mężczyzną na nowych zasadach, wykorzystującego więcej aspektów każdej strony. Pod warunkiem oczywiście, że my przypomnimy sobie teraz jak to jest nosić spodnie.
    Czyli robimy wszystko co mieści się pod hasłem "więcej testosteronu" i męskiej współpracy. Niech ojciec zabiera syna (choćby siłą z przed komputera) na wspólne wypady, do wspólnej pracy - najlepiej w większej męskiej grupie, na męskie spotkania sportowe, na strzelnicę - choćby łuczniczą. Skierujmy swoje zainteresowania na niebezpieczne hobby, broń, samoobronę. Każdy z nas nosi w sobie niewyrażone emocje - dajmy im ujście, choćby ich treść mijała się z obecnym kodem kulturowym - to musi ujść abyśmy mogli myśleć o mocy. Pomyślmy o sprostaniu trudnemu wyzwaniu - jakiś dystans na rowerze lub góra wyższa od pułapu naszego lęku (wystarczy tylko trochę wyższa na początek). Trzeba zacząć od siebie.
  • @trybeus 16:20:12panie, jeśli kto chce mieć udany związek oczywiście heteroseksualny, to powinien o niego dbać, tak jak pan dba.
    tak jak pan dbasz o tego cytryńca...///. Trybeus, Tyś się od razu taki mądry urodził, czy tak Cię przygotowano do tej roli, czyli wychowano? Zastanów się. -Każde ludzkie zachowanie jest kwestią w jakiej tradycji wyrosłeś i jakich miałeś nauczycieli. -Przygotowanie od dziecka do życia w społeczeństwi. -Teraz nową tradycją stało się wychowanie do tolerowania "fanaberii". -Chyba to widzisz?.
  • @Krzysztof J. Wojtas 15:25:58
    "Cały zaś problem widzę odwrotnie.
    Aby dojść do normalności, czyli zlikwidować te podatki, lichwę itd. - trzeba zacząć od ustalenia polskich relacji rodzinnych."

    Ja się nie zgodzę. Moim zdaniem to Alek.san ma rację. To nie relacje rodzinne zniszczyły podatki, tylko to podatki + MASOWE DURACZENIE zniszczyły więzy rodzinne.

    Bez likwidacji jarzma podatkowego i masowego duraczenia nic się nie odwróci. Kobiety razem ze środowiskami LGBT to jest teraz PROLETARIAT ZASTĘPCZY. I dużo kobiet temu duraczeniu uległo. A jak się dołoży do tego ponad 80% jarzmo podatkowe, to mamy co mamy.

    KOMUNIZM NIE UMARŁ - KOMUNIZM MUTUJE

    to demon, który pożera ludzkie dusze, tu na Ziemi. Nie trzeba piekła już potem. Sami je sobie stworzyliśmy. Trzeba znaleźć tych co tym sterują. I posłać im "seryjnego".
  • @moher 17:08:58
    oczywiście nie od razu człowiek dojrzeje...jest etap "docierania", natomiast zawsze dochodzi się do mądrości etapu, że "trzeba pielęgnować"...tu nie m nic wspólnego z pantoflarstwem...dobra kłótnia jest też potrzebna..rozrzedza krew :))
    pewnie wyciągłem to z domu..mój Tata był z jedną kobietą (Mamą) do końca życia...
  • @Krzysztof J. Wojtas 17:00:02
    Znów nie przeczytał Pan ze zrozumieniem, choć fakt, zdanie - jeśli nieprzeczytane w całości, brzmiało dwuznacznie.
    Moje dzieci - SAME PATRIOTYCZNIE WYCHOWANE - potwierdzają fakt, że patriotyzm nie jest w cenie wśród pokolenia dwudziestolatków.
    One mimo tego SĄ PATRIOTAMI.
    Zakumał Pan?
    Moje dzieci niczego nie odrzuciły, a patriotyzmu były uczone od dziecka.
    Nauczyłem je takiej postawy, chociaż wtedy nie znałem pańskich wykładów na temat Cywilizacyjnej Idei Rzeczypospolitej.
    Pomimo tego, pojmuję tą ideę w sposób bardzo zbliżony do Pańskiego, czemu dałem wyraz, komentując Pański cykl.
    Większość ludzi, aby pojąć ideę Rzeczypospolitej, nie musi sięgać do cyklu Wojtasa na NE24, o ile są wystarczająco świadomymi Polakami.
    Ale również całkiem spora ilość ludzi idei Rzeczypospolitej nie rozumie i - o tym pisałem.
    Nie zrozumiał Pan..
    To świadczy o tym, że w swojej roli trybuna zapędził się Pan już tak dalece, że nawet nie zadaje trudu, aby zrozumieć tego, co piszą do Pana inni.
    Ludzi, do których właśnie należałoby wyjść i powiedzieć, że się mylą, jak Pan pisze - "odgania durniów i swołocze".
    A ja, proszę sobie wyobrazić kilku takich sprowadziłem na drogę dumy narodowej. Da się.
    JESTEM PATRIOTĄ I TAK WYCHOWAŁEM DZIECI.
    Wespół z żoną, która zajmowała się nimi, kiedy musiałem wyjechać za chlebem.
    A więc od Pańskiej reguły, że kobiety to samo zło, są jednak wyjątki.
    Niech pan ochłonie, bo zgrzany ma Pan dziś czajnik dokumentnie.
    Koniec dyskusji.
  • @Krzysztof J. Wojtas 16:45:31
    przypominam panie Wojtas, że sam pan pisał, że chodzisz pan w podomce...rozumuję, że to są absolutne podstawy cywilizacyjne :))
  • @Krzysztof Szotowicz 17:01:25
    no, niech Pan zacznie;-))) bo ja mam to już za sobą.

    Poważnie.
    Jeśli piszę te cykle i rozważania to także na bazie własnych doświadczeń. tak też próbowałem wychowywać dzieci, chociaż nie ze wszystkiego jestem zadowolony. Nauka - to nie wszystko (chociaż lekarz, doktorant, pracownica laboratorium). Uczyłem jeździć na nartach, żeglować chodzić po górach, a także organizować wyprawy w ciekawe rejony świata.

    nie to jest jednak tu celem pisania, a raczej rozważania jak wpajać te wartości.

    Otóż wnioskiem jest, że trzeba wypracować ideę współżycia od rodziny zaczynając.

    I mieć głęboko w d... społeczne przekonania i medialne wynurzenia. Po prostu realizować swoje bez oglądania się na innych. Jeśli będzie nas więcej i będziemy kierowali się tą wspólną ideą (chociaż zawsze dostosowaną do okoliczności) - to z czasem dołączą inni. To może stać się wielkim ruchem społecznym. I to szybko.

    Ale nie może być tak, że pojawią się oszołomy, które zaczną "odkrywać prawdę w prawdzie". Czyli idea musi być pełna i dobrze opracowana, aby odrzucić męty, które będą się chciały dokleić.

    Natomiast w rodzinie. Powinny być ustalenia kierunkowe z opcją przesunięcia akcentów zależnie od predyspozycji osobniczych. Niekiedy wręcz kobieta może być "głową domu" (ale rzadko).

    Może zacząć od np. takiej tezy:
    małżeństwo, to związek dwojga ludzi tworzony celem powołania do życia potomstwa.
    Do tego - podwyższyć granicę wieku osób prawnie zdolnych do tego.

    Natomiast inne związki - traktować jako rodzaj umowy społecznej zabezpieczające np. sprawy materialne?
    Może jakieś inne uwagi?
  • @trybeus 17:15:29- pewnie wyciągłem to z domu..
    No widzisz. - Dom to podstawa. A potem nauczyciele i na koniec cała reszta, czyli środowisko. i to jest fundament, na którym wyrasta nasze człowieczeństwo. -Tylko, że teraz to środowisko (filmy, ksiązki wiadomości w merdiach sa nastawione na psucie domu i nauczycieli stając się źródłem zepsucia Tych dwu pierwszych, czyli dotąd najważniejszych, czyli domu i szkoły. -Jeśli masz dobrą podstawę to i masz szansę, by rozwinąć w sobie te dobre cechy, którymi się chwalisz. -Oczywiście jest to sprawa indywidualna, zależy od osobowości, charakteru, jak te wszystkie Bodzce będą przez poszczególnych osobników wykorzystane i co z nich wyrośnie. -_ale to już temat rzeka, bo każdy człowiek jest jedyny w swoim rodzaju. -ale w naszej dyskusji liczą się ogólne zasady...
  • @nana 17:09:22
    Dziękuję za komentarz, zwłaszcza że sie Pani nie "wzbudziła".

    Niemnie wykaże pani kwestie mogące (a chyba często prowadzące) do patologii.

    Otóż wyraża się Pani o swoim mężu "stary". I twierdzi, że to mu nie przeszkadza.
    Proszę więc zauważyć jak to może być odbierane. A może oznaczać, że całkowicie "spacyfikowała" Pani męża do swojego zakresu rozumienia i sposobu życia. Czyli stworzyła Pani swój ograniczony światek w którym jest Pani dobrze, a który też odpowiada (podobno) potrzebom Pani "starego".

    Czy to źle, czy dobrze?
    Ja czuję w tym klatkę, ale to może być tylko odczucie. Niemniej wskazuje, że tak można traktować Pani "starego" - ograniczonego potrzebami występującymi w tej klatce.
    Trzeba też zauważyć, że chyba tej klatki nie budowała Pani sama. Bez "starego" chyba nie byłoby to możliwe i potrzebne. I choćby dlatego nie powinna Pani traktować swego męża jako osoby tylko klatkę wspólnie zamieszkującej. To uwłaczające godności - także Pani, bo tylko ktoś o zaniżonej wartości siebie podobnie traktuje innych.


    Druga kwestia - prostytucji, która występuje na początku komentarza.
    Zapomina Pani o tym, że to kobiety często "chcą mężczyzny" za wszelką cenę. Stawrzają okazję.
    Kiedyś formą to umożliwiającą była "prostytucja sakralna".
    Warto o tym wiedzieć i nie wrzucać problemu tylko na kark mężczyzn.
    To, że kobiety są mistrzyniami prowokacji i stwarzania okazji - to tylko są cechy o których napisałem na wstępie swojej notki. A to nie są cechy "wyssane z palca", tylko nieco przejaskrawione.
  • @Krzysztof J. Wojtas 17:45:29 "To, że kobiety są mistrzyniami prowokacji i stwarzania okazji "
    A to nie są cechy "wyssane z palca",": https://youtu.be/zRCiBvv0wis -:)))
  • ------ Autor taki mądry ,że aż głupi
    ----- RACHUNEK CIĄGNIONY -obca Słowianom cywilizacja rzymsko/watykańska rozbiła ODWIECZNY SŁOWIAŃSKI porządek . Zdegenerowała ŚWIAT ------ wszystko jest już pokłosiem !.

    A zaczęło się od trzech puknięć w deskę w konfesjonale -I TYLE !!

    ------------------------------------
    http://abelikain.blogspot.com/2015/04/stary-sowianski-porzadek-swiata.html
  • @Jasiek 17:11:22
    Jesli relacje domowe nie będą ustalone , to zawsze jak mąż wróci do domu to żona bu będzie suszyła głowę o pieniądze.
    A to ni tak.
    Oni maja tworzyć wspólnotę gospodarującą swoim stanem posiadania. Mają się zastanawiać jak żyć, a nie tylko o pieniądzach.
    Jak się wejdzie w ten tor "pieniężny" to tych nigdy nie będzie dosyć.
  • @alek.san 17:24:14
    Cały czas szuka Pan dzisiaj punktów zaczepienia, aby skrytykować przedstawione tu sugestie.
    Nie zadał Pan sobie trudu, aby dodać coś konstruktywnego.
    A ja mam i za niańkę i za guru i za debila i za geniusza - wszystko na życzenie i broń Boże nie urazić jakichś wydumanych ambicji.

    Mam to w d...
    Pisze, to co uważam i to, cvo chcę. A Pan może dostosować się, a może sobie krytykować.
    Styl, który Pan uprawia wskazuje, że chyba nie po drodze nam razem
  • @trybeus 17:24:46
    Jeden taki w Angliowie to podobno w rajtuzach chodził.
    I co z tego?
  • @ninanonimowa 19:55:52
    Jak zawsze Pani przesadza. Nie wszystko złe zaczyna się w konfesjonale.
    Wybór cywilizacyjny jest możliwy; zamiast Cywilizacji Śmierci z KRK możemy wybrać turańszczyznę.
    Co Pani woli?

    PS. Mutacją tej religijnej jest szariat - może to będzie Pni wyborem?
  • @nana 18:46:08
    Próbuje mnie Pani ustawić w pozycji odpowiedzialnego za obecny stan rzeczy.
    To niegodne.
    Jeśli mamy rozmawiać - to o tym jak tym patologiom zapobiec. Jak wychować młode pokolenie. Na czym oprzeć poczucie odpowiedzialności i za co?

    A Pani tak niesympatycznie.
  • @Krzysztof J. Wojtas 21:27:53
    ---- AMBICJE SZKODZĄ ! i tak do ziemi i tak !! - nie uważa Pan ,że warto choćby z prawdą na ustach ?. Turańszczyzna /Koneczny /.

    -----głupi uczy się od mądrego -MĄDRY OD WSZYSTKICH / z sieci/

    Koneczny , przecież Pan wie ,że skrzywiony był katolickimi szkołami / od tego NIE DA SIĘ UCIEC /

    https://www.youtube.com/watch?v=HLuRFO7dGJo
  • @Krzysztof J. Wojtas 21:13:26
    "Jak się wejdzie w ten tor "pieniężny" to tych nigdy nie będzie dosyć."

    To jedna strona medalu/rodziny - i oczywiście tu się z Panem zgadzam.
    Ale jest też druga strona medalu/rodziny.
    Ilustruje ją przysłowie:

    "Głodnemu chleb na myśli" :-)

    Ekonomiści ułożyli to w zasadę, że najpierw zaspokaja się potrzeby najniższego rzędu. I tak to działa.
    Oczywiście podział na rzędy odzwierciedla od pewnego poziomu różnice w cywilizacjach, ale początkowe poziomy potrzeb są wspólne dla wszystkich ludzi.
    Głodnemu nie w głowie relacje z innymi ludźmi, sztuka, recytacje itp. A większość budżetów dzisiejszych rodzin stanowią właśnie dzięki jarzmu podatkowemu wydatki na żywność. To nie jest normalne. Oczywiście swój udział ma tu i UE, której "bycie członkiem" uskuteczniamy w stylu przodowniczym i dzięki której to "łunji" jakość żywności spadła, a ceny poszły w górę.

    Jak już jednak wszyscy sobie wypiją i zakąszą (lub odwrotnie) to wtedy można rozwinąć dyskusję :-) O miłości, sztuce, wartościach, relacjach itd.

    Czy zatem zechce się Pan ze mną zgodzić, że medal/rodzina ma (co najmniej?) dwie strony? :-)

    Serdeczności.
  • KOBIEY TO SA DZIECI TYLKO WYROSNIETE.
    Ja to tak widze.
  • @staszek kieliszek 22:16:55
    --- was ulepił z gliny !! UCZYŁ SIĘ :)))) nas z waszego żebra -czyli z WIEDZY !!! ---- WIEDZA to MY !! wy ? gliniane garnki :)).
  • @ninanonimowa 22:24:40
    Moja ciagle bawi sie szmatkami, w garazu cale pudla tych bluzeczek z przecen.Nie ma tygodnia by nowej szmatki nie kupila.W domu ciagle mebelki przestawia jak w domku dla lalek a ja pijany w nocy szukajac ubikacji sie o nie przewracam i krzywde sobie robie.
  • @ninanonimowa 21:57:13-----głupi uczy się od mądrego -MĄDRY OD WSZYSTKICH / z sieci/ //
    -Ninoczka! -to jest odwrotnie! -W sieci są głupoty. bo widzisz, głupi uczy się od mądrego i sam staje się mądrym. -Twój mądry uczy się od wszystkich, a wię i od głupich i na głupca wychodzi. -Naucz się logicznie myśleć i odpowiedz, który z nich jest w końcu głupi? :)))
  • @Jasiek 21:57:38
    Po co od razu o udziale sztuki w rodzinie?
    A tak sobie myślę, że co, jakby ekonomiści wyjaśnili, że najpierw sztuka, a później garnek - to by Pan uwierzył?
    Moje rozumienie cywilizacji wskazuje, że pieniądz jest czynnikiem, który nie musi być ważny; jest tylko elementem wspomagającym. Poza tym pieniądzem nie zakąszamy, ani go nie pijemy. Co on ma do dyskusji o relacjach?
  • @ninanonimowa 21:57:13
    Ma Pani manię pouczania mnie jakimiś dyrdymałami.
    Wedy znam, także Rikwedy i Paniszady.
    Siądź więc babo na d.. i zacznij się uczyć tego, co pisze. To może zrozumiesz!!!
  • @staszek kieliszek 22:16:55 Tak. wiem. -Zgadza się. -W Ameryce tak jest.
    -Bo im mówią -I .... you baby. -:))).(Zamiast kropek, użyj liter, jakie Ci się podobają. -Podpowiem, że wybór zależy od nastroju, i czy jesteś Macho, Bully, czy też tylko zwykły kapeć
  • @Krzysztof J. Wojtas 22:41:56
    ---- :::))))))) a Pan co robi ?? i rozumiem,że nie siedzi na dupie :).
  • @Krzysztof J. Wojtas 22:36:57
    "Po co od razu o udziale sztuki w rodzinie?"

    "A tak sobie myślę, że co, jakby ekonomiści wyjaśnili, że najpierw sztuka, a później garnek - to by Pan uwierzył?"

    To tylko taki przykład. Zamiast dyskusji o sztuce może być oczywiście dyskusja o relacjach. Ale dopiero jak się wszyscy w rodzinie najedzą i popiją. Bo właśnie tak działa zasada jaką przytoczyłem i jaką sam przetestowałem na sobie po wielokroć, więc TU ekonomistom wierzę. Ponieważ często osoby w rodzinach nie są rolnikami produkującymi żywność, tylko ją nabywającymi właśnie za pieniądze, więc kobiety i mężczyźni stosując skrót myślowy mówią o pieniądzach, bo one właśnie są synonimem zaspokojenia potrzeb najniższego rzędu. Dopiero potem mogą rozmawiać o relacjach. Jak już nie będą myśleć o chlebie.
    A w rozmowie o relacjach, uczuciach, sztuce, literaturze itd miejsca na pieniądze już być nie powinno. To co najmniej niestosowne.
  • @moher 22:42:01
    Do lat 70 tych ubieglego wieku istnial w USA model rodziny idealnej.Zona nie pracujaca, 4 dzieci, domek z 3 sypialniami, garaz na 1 samochod.Maz bral rano samochod, jechal do pracy na 10-12 godzin i to w zupelnosci wystarczalona na zycie a nawet domek letniskowy nad jeziorem.Sa cale dzielnice tych malych domkow z 1 garazem.Od polowy lat 70 tych zaczelo sie to psuc (z braku nadgodzin) i zaczeto budowac domy z garazem na 2 auta bo zona musiala isc do pracy.Pozniej pojawily sie domy z garazami na 3-4 samochody bo dzieci tez musialy szukac pracy.Teraz juz przestano domy budowac bo nikogo na to nie stac.Zaczyna sie nowy trend.W jednym domu zyja rodzice i dzieci ze swymi rodzinami.
  • @staszek kieliszek 22:33:11
    --- kobiece szmatki -- tyle nam pozostaje radości / wolności -MAMY CHOĆBY NA TO WPŁYW -wszystko inne zostało podporządkowane ! rodzinie. Rodzina to ustawiczne zmartwienie -ŻONY -MATKI -BABKI -w jednej osobie .Frustracja,niepokój , strach itp-ODREAGOWANIE szmatki /inna wrażliwość/.
  • @staszek kieliszek 23:03:10 Stasiu,
    -Znam to z autopsji. -Naród bankierów coraz żarłoczniejszy i liczny, coraz mniejszy kawałek tortu zostawiają hołocie. -Greetings with Regards. -Do not worry too much, be happy. https://youtu.be/Oo4OnQpwjkc
  • @moher 22:34:13
    --- widzisz bereciku / bez złośliwości :)/ -dużo jeszcze musisz się uczyć
  • w tym wieku taki pomysły już powstaja
    viagrę bierze by chociaż konia sobie zwalić.
  • @ninanonimowa 23:15:35 -Jesteś typową kobietą.
    -Zamiast odpowiedzieć wprost, obracasz kota ogonem> no cóż, -Kiedyś, gdy kobiety jeszcze wiedziały co to dżentelman, mężczyźni kwitowali takie zachowanie; -(Ah, ta wieczna kobiecość!):)))) http://m.neon24.pl/3de8dab1d4ce6e6347dfb0da1394d28c,2,0.jpg(oczywiście nie mieli na myśli kobiet, które używały tego typu pojazdów. -:)))))))))))))))))
  • @moher 23:36:54
    --- oj moher , moher ! popatrz jak łamie się wiedzę mądrych ! / tyś. publikacji / wystarczyły badania archeologów /.

    http://wiedzoholik.pl/na-wyspie-wielkanocnej-dokonano-niezwyklego-odkrycia/
  • @ninanonimowa 22:52:19
    Pani myśli, że ja grzecznym chłopczykiem jestem?
    No to się Pani myli. Ja nie mam oporów w działaniu. Każdym stosownym sytuacji.
  • @Jasiek 22:54:02
    W Rzymie nie rozdawano pieniędzy tylko zboże. Zatem - przykład nie jest trafny.

    PS. Jak nie ma ustalonych relacji w rodzinie, to kto szykuje jedzenie? każdy sobie?
  • @ninanonimowa 23:51:23 //wystarczyły badania archeologów //
    -No a kto miał to badać? -Jak ani ja ani Ty na to wcześniej nie wpadliśmy, no to nas ubiegli, łoj, szkoda ; )
  • @Krzysztof J. Wojtas 00:10:11
    ---- :: ))) wiem co Pana gryzie- baba ! :) . DOBRANOC :).
  • @ninanonimowa 00:16:30 A chcesz wystąpić w roli Ksantypy?
    - Pan Wojtas niestety ma już żonę. -A Ty, znalazłaś jakiegoś na kupałę? -:)))
  • @ninanonimowa 00:16:30
    Chyba zaczyna Pani trolować.
    Tak mają wszystkie na stare lata?
  • @ninanonimowa 00:37:18 Gra w szachy?
    - no to Ci się nie dziwię. -Jesteś niedopieszczona.;)))
  • @moher 01:06:35
    moherku, a co Ty na to? :))))))))))))))))))))))))

    //Według Bachofena matriarchat to epoka historyczna, w której główną siłę w społeczeństwie stanowiły kobiety. Epoka ta to jedna z faz rozwoju ludzkości w przeszłości. Zostało to potwierdzone przez wiele badań. Bachofen za pierwszą formę rozwoju społecznego uznał heteryzm żywiołowy. Była to faza przedmałżeńska i polegała na współżyciu wielu kobiet z wieloma mężczyznami. Z tamtego czasu pochodzić ma zwyczaj nazywania się według matki, a nie ojca, ponieważ nie mógł być on rozpoznany. Następną fazą był amazonizm, który stanowił kobiecy przewrót. Trzecim etapem była ginekokracja. Była to epoka prawa macierzyńskiego. Doszło wówczas do osiadłego trybu życia. To czas pełnego matriarchatu, w którym mężczyźni zajmowali podrzędną rolę. Pojawiła się instytucja małżeństwa, w którym kobieta współżyła z jednym mężczyzną. Panowała jednak kobieta. Mężczyzna zajmował się wojnami i łowiectwem, co trzymało go z dala od domu. Rodzina i stada zwierząt były podporządkowane kobietom, a potomstwo uznawano w linii matki. Bachofen uważał, że kultura matriarchalna cechowała się humanizmem, dużym znaczeniem miłości i pokojowymi stosunkami. Była to epoka dobrobytu i pokoju. Władza społeczna i polityczna należała do kobiet. Z tym ustrojem wiązał się kult ziemi.[3]//
    http://wiedzaiedukacja.eu/archives/32289

    :))))))))))))))))))))
  • @Astra 01:32:32 -Bachofen uważał,
    -Cześć Astruś. -Jana to, że facet miał bujną wyobrażnię. -Ale widzę że niektóre kobiety powinny żałować, że za póżno się urodziły. -W czasach wymyślonych przez profesora Johanna Jakoba Bachofena mogły sobie poużywać1. chłopy zdrowe, wybiegane za jeleniami.., A teraz jak tu czytam, co im zostało ? -Na tylu tu występujących chłopów jeden prawdziwy brutalny mężczyzna? -No, może jeszcze Jarka na siłę można do tych prawdziwych zuchów, twardzieli zaliczyć. -A reszta Co? -Mieczaki, niewarte wspomnienia. -Nie dziwota, że Ninka też szuka Kupały z zamierzchłych czasów, skoro jej chłop w środku nocy szachami się zajmuje. - Bo co do przyszłości, to już totalna ma być susza. Zobacz, co grozi kobietom: - https://youtu.be/HhwqRnZli8U , lub co gorsza poopatrz tu: -tu: - https://youtu.be/Z0cNs4_q5pI -No ale jak można się dziwić, gdy zbuntowane, a podjudzone kobiety świętują marksistowskie święto, "dzień kobiet" i wszystko co dają swoim mężczyznom to to: - http://babciabezmohera.blox.pl/resource/NALECIALOSCI_PRLu9.jpg -;)
  • P.S.
    _Oczywiście, To trohę podpada pod dział humoru humoru, ale w każdej bajce jest szczypta prawdy, a prof, Hartman nie żartuje, tylko zkolegami przyszłośc niedaleką nam planuj ! _ jeden z nich (tyle że nie mieszkający w Polsce podał datę, gdy już świat będzie tak elegancko urządzony. -Ma to być 2050. - I też mówił, jak Hart, żeby się nie łudzić że wszyscy z tego rozwoju skorzystają. Tak: -;)))? czy tak: :)))))))))))?
  • @moher 02:33:18
    //-Na tylu tu występujących chłopów jeden prawdziwy brutalny mężczyzna? -No, może jeszcze Jarka na siłę można do tych prawdziwych zuchów, twardzieli zaliczyć. -A reszta Co?//

    A ten "brutalny" to kto? oprócz Jarka oczywiście :)))))))))))))))))))))))))))

    A co do PS- to faceci świetnie gotują, wiem co piszę ! :P
  • @alek.san 17:24:14
    E tam. Pan się nie poddaje! Trzeba wypalać to kołtuństwo :)

    Sursum corda!
  • @Astra 03:10:02 --No prrzecież sam się przyznał. -Nie zwróciłaś uwagi na tytuł? -To by było typowo kobiece...
    "Brutalnie o kobietach". -No, a Jarek czasen się stara Cię ustawić do pionu, chociaż przeważnie z mizernym skutkiem. -Co do gotowania, to oczywiście. -Najlepsze restauracje zatrudniają tylko mężczyzn kucharzy, bo znawcy twierdzą, że mężczyźni mają lepsze wyczucie smaku. - No ale w domu, to mężczyzna woli, jak mu żona ugotuje. (Ah, ten Patriarchat!):)))
  • @moher 03:34:46
    Aaach tytuł, znzczy Wojtas? :)) A dzie on tam brutalny, przemądrzały najwyżej :))))

    //No, a Jarek czasen się stara Cię ustawić do pionu, chociaż przeważnie z mizernym skutkiem.//
    Pewnie, że z mizernym, bo ja od dawna jestem "ustawiona do pionu" aż za bardzo :))
    Tyle, że tam mnie ustawiają mężczyźni których kocham i podziwiam i pełno ich w mojej rodzinie i wśród przyjaciół... no fajni są moherku :))))
  • @Astra 03:44:22 -No właśnie. - Do takiej rezolutnej kobiety jak Ty
    też musi być odpowiedni mężczyzna. -To dobrze, że takich masz. :)))
  • @Astra 03:44:22Aaach tytuł, znzczy Wojtas? :)) A dzie on tam brutalny, przemądrzały najwyżej :))))
    -Też tak myślę. -Nie ta krowa co ryczy... :))))) (Ale ja żartem piłem do tytułu!):))))
  • @moher 03:55:11
    Dla takich rozsądnych facetów jak Ty też potrzebne są rozsądne i odpowiednie kobitki, na pewno masz taką na jaką zasługujesz... na pewno !

    Dobranoc :))
  • @Krzysztof J. Wojtas i alek.san
    Panowie! Ja rozumiem o kobietę się pokłócić, ale - o wszystkie?!
  • @Mariusz G. 07:09:50
    Nie lubię, jak ktoś "po damsku intelektualizuje".
    alek.san zastosował tę metodę chyba korzystając z wzorca ninanonimowej.

    To typ: ty sobie pisz, co chcesz, a ja i tak cię będę pouczać.

    Jeśli nie nastąpi refleksja, to ninanimowa dostanie bana przy pierwszej okazji. alek.san - ma jeszcze czas. Mam nadzieję że upały miną.
  • @Krzysztof J. Wojtas 00:12:38
    "W Rzymie nie rozdawano pieniędzy tylko zboże. Zatem - przykład nie jest trafny."

    Ha! Gdzie Rzym, gdzie Krym :-)

    Przecież teraz są inne czasy. Poza tym pieniądz jest bardziej uniwersalny. Można za niego nabyć "środki produkcji" (czyli cokolwiek potrzebnego do tego żeby być potrzebny innym) żeby móc zdobyć to co jest potrzebne nam. Mężczyźnie, kobiecie dzieciom. Proszę to spróbować zrobić za zboże. Czasem się uda - ale będą to wyjątki potwierdzające regułę.
    No chyba, że znów wrócą czasy handlu wymiennego, ale to de facto oznacza jakiś kataklizm. A tego wszyscy chcielibyśmy uniknąć.

    Zatem to Pański przykład z Rzymem uważam za nietrafiony.
    Przepraszam.
  • @Astra 12:09:08
    Nie ma opinii brytyjskich naukowców.
    Jest tylko brytyjska propaganda mająca na celu sterowanie społeczne, także w Polsce.
  • @Jasiek 11:13:58
    No to musi mi Pan pokazać, jak najeść się pieniędzmi. Bezpośrednio. A zbożem można.
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:41:15
    Ale to jest sprowadzanie człowieka do roli małpy. Jak ma do wyboru np dziesięć banknotów np każdy po 500Euro i banany to wybierze...

    Sam Pan widzi, że u człowieka (każdego?) działanie byłoby inne. No chyba, że nie. Ale tak jak pisałem, to w sumie jest jednoznaczne z kataklizmem (wojna, komunizm, tornada, dżuma itd...)
  • @Krzysztof J. Wojtas 21:18:19
    Też tak sądzę.
    Żeby dyskutować nie wystarczy ładnie przemawiać.
    Trzeba jeszcze piękniej słuchać.

    P.S. Nie napisałem nic, co miałoby formę jakiejkolwiek krytyki Pańskich poglądów, z którymi w większości - co nie oznacza w całości - się zgadzam.
    Starałem się jedynie dowieść, że Pańska ocena skutków społecznych, jakie przynosi obecna polityka wynarodawiania, jest zbyt optymistyczna.
    Uważam, że na postulowaną przez Pana pracę u podstaw jest czas zawsze, ale teraz istnieje również pilna potrzeba działań doraźnych, żeby chociaż zahamować obecny trend.
    Proponuję jeszcze raz, na spokojnie przeczytać moje uwagi.
    Widzę bowiem, że przeczytał je Pan bardzo pobieżnie.
    Czy nie po drodze?
    Aby wysłuchać czyjegoś monologu nie trzeba ruszać dalej, niż poza własną parafię.
  • @DelfInn 03:33:31
    Delfiny to mają dobrze - wlezie człowiek do wody i już mu robią USG.
    Bez wywiadu lekarskiego - tu mnie boli, a tu strzyka - od razu wiedzą na co kto chory.
    Ponoć świetnie porozumiewają się telepatycznie, co pozwala im na precyzyjne skoordynowanie polowań w dużych grupach. To, że porozumiewają się gwizdami to lipa - dźwięk w wodzie rozchodzi się niejednorodnie, o czym doskonale wiedzą podwodniacy.
    Ludzi też czytają i na przykład od razu wiedzą kto wariat, co potwierdziły eksperymenty. Szamani twierdzą, że delfiny to bardzo stare dusze.
    Do czego zmierzam.
    Otóż jako osobnik, dość upośledzonego względem delfinów, gatunku homo - coś tam (ale bez "nie wiadomo"), skazany jestem na inne metody poznawcze, niż zrobienie komuś USG i telepatycznego EEG.
    Ale tymi metodami również umiem dojść do podobnej konkluzji, choć zabiera to znacznie więcej czasu.
    Swoją diagnozę już mam i nie potrzebuję więcej marnotrawić swej energii.
  • @alek.san 14:34:07
    Szybkie działania - to były powstania, wojny i ruchy społeczne typu Solidarność.
    Jakie dały efekty?
    Chyba widać - dalsze pogarszanie sytuacji.

    Ma Pan rację, że np. "czujący polskość" odbierają moje uwagi naturalnie.
    Problem w tym, że wystepują spore różnice w szczegółach - choćby stosunek do własności, ale i wiele innych.
    Gdyby dać władzę takim patriotom, to przy najlepszych chęciach doprowadziliby do skrajnej katastrofy.
    Proponuję zatem uściślenia definicyjne pojęć związanych z polskością.
    A tu wszyscy o wszystkim - ale nie o istocie rzeczy.

    Jaki wpływ na rodzinę (rozumienie ról partnerów ten związek tworzących) ma Pana informacja o stosunku Pana Syna do patriotyzmu?

    Więc niech Pan się nie wzbudza - tylko artykułuje zwięźle swoje argumenty tematyczne. Notka ma ponad 100 komentarzy - pewnie ze 40% moich odpowiedzi. I niech pan zauważy rozrzut intelektualny interlokutorów. A Pan żąda ode mnie filozoficznej precyzji komentarzy we wszystkich przypadkach.

    A napisałem następną notkę. Na S24 została "ukryta", a przecież treść tej drugiej - jest chyba ważniejszy niż tej.
    Nie zastanawiał się Pan - dlaczego?
    Tu zaś - już mniejsze zainteresowanie, bo trzeba myśleć. A Pan chce w takim towarzystwie wojny odprawiać...
  • @DelfInn 03:33:31
    Oj, DelfInn, chyba wam zrobię USG, a może i więcej tak, że ci corda w gardle stanie Zamiast jabłka;-)))
  • @Krzysztof J. Wojtas 15:18:37
    Dzięki za odpowiedź, obiecuję przemyśleć i poczytać, co ma Pan do przekazania.
    Jako "doraźne działania" wcale nie rozumiem zrywów i powstań.
    Potrzebna jest poprawa sytuacji materialnej rodzin - wbrew pozorom da się to zrobić w miarę szybko, oraz natychmiastowa zmiana programu nauczania w szkołach, zwłaszcza historii.
    Przy wychowaniu młodego pokolenia widzę również rolę harcerstwa - udział w nim przyniósł w przypadku mojej córki wspaniałe rezultaty.
    Sądzę, że choć z jednej strony dobrze, że ta organizacja jest dziś nieco marginalna, co sprzyja elitarności, to jednak przydałoby się, aby miała większy zasięg i wychowywała więcej młodych ludzi.
    Proszę przyjąć moją diagnozę za pewnik - spustoszenia w umysłach młodego pokolenia, jakie wywarła Cywilizacja Śmierci, są straszne, a ich zasięg nie jest bynajmniej marginalny.
    Jak to wszystko przeforsować bez zmiany władzy?
    Przydałoby się coś, na podobieństwo zachodnich think-tanków, które wypracowują rozwiązania i oddziałują opinię publiczną.
    Jak na razie, w kraju najbardziej wpływowym tego typu tworem jest tzw. Fundacja Batorego - szkodnik, ufundowany przez ekonomicznego bandytę, Sorosa.
    Sam Pan wie, że KIP nie podoła, więc może by tak coś nowego?
    Może tutaj warto by ulokować energię, która dziś idzie lekko w gwizdek, co sam Pan zresztą zauważył w powyższym komentarzu?

    Jak rozumiem - prawica na zgodę?
  • @alek.san 17:04:08
    Liczyłem na KIP, ale się zawiodłem. Ci ludzie nie są w stanie wyzwolić się z klatek wdrukowań.
    Nie umieją wyjść poza schemat ND + KRK.

    Cały czas liczę, że może takim think-tankiem będzie np. portal NEON24. A może powstanie jakiś odrębny, a mający świadomie taki cel.

    Co do działań.
    Cóż. Owszem trzeba natychmiast zmienić programy nauczania w szkołach, sądownictwo, ubezpieczenia (ZUS), Służbę zdrowia, bankowość i sposób kreacji pieniądza, działania policji i wojska, MSW i MSZ.
    inne podejście do rolnictwa , system podatkowy i parę innych.

    Podejmuje się Pan? Ma Pan projekty, ludzi?
  • Wnioski Autora są idiotyczne
    Żydowskie, syjonistyczne szambo, w które zostało wepchnięte polskie społeczeństwo (kobiety, mężczyźni, dzieci) nie może być traktowane jako polityczna norma, na którą miało wpływ polskie społeczeństwo.

    Jeśli jednak mówić o jakichś winach, to z pewnością leżą one po stronie niezależnych, takich jak wielu tu piszących, niezależnych politykach, publicystach, którzy nie potrafią stworzyć wspólnego polskiego ruchu narodowego zmierzającego do restytucji Państwa Polaków.
    To nad tą sytuacją należy się zastanowić, a nie bzdurzyć o winach kobiet.
  • @Rzeczpospolita 20:48:19
    Perfidią jest uwaga sprzeczna z ideą Rzeczypospolitej a sygnowana nickiem o tym znaczeniu.

    Właśnie takie postawy prowadzą do degeneracji Myślenia i rozprzężenie społecznego.

    PS. Ja nie winię za tę sytuacje kobiet, a całe społeczeństwo. Z mężczyznami silącymi się na bycie narodowcami w pierwszej kolejności.
  • @Krzysztof J. Wojtas 21:40:56
    Urzeczywistniaj pan swoją rzeczpospolitą w Izraelu, a nie na polskiej ziemi.
  • @Rzeczpospolita 00:05:24
    jest Pan aż tak po...ny?
  • @Krzysztof J. Wojtas 00:24:47
    Aż tak prawda boli, że jedyny argument to bluzg? - Jakież to typowo żydowskie.
  • @Krzysztof J. Wojtas 19:02:15
    Ja mogę podjąć się dowolnych rzeczy.
    W granicach moich sił i poczucia przyzwoitości.
    Ludzi? A kim ja jestem? Zwierzakiem?
    Pełno tu wokół ludzi i jak mam czasem ochotę przyłożyć p. Kosiurowi z liścia, to z tym co pisze o niemocy dla skrzykniecia się, ma pełną rację.
  • @alek.san 14:00:16
    Niemoc "skrzyknięcia się" jest świadomym celem manipulatorów.
    Właśnie dlatego robią wszystko, aby zapobiec stworzeniu idei pod hasłami której zaistnieje możiwość "Skrzyknięcia się".

    Zaczynam sądzić, że do tej grupy należy też p. Kosiur. A znamy się od dość dawna - była taka inicjatywa KNP (Konwent Narodowy Polski), która rozpadła się przy czynnym udziale ludzi WPS . Należy tam Kosiur, Zimiński i jeszcze kilka osób z Łodzi i okolic.
    Nie chcę rzucać oskarżeń, ale zawsze to grono było zadziwiające agresywne w odniesieniu do powstawania jakichś wspólnych idei. Zawsze starali się narzucać swoje zdanie - nawet jak było wewnętrznie sprzeczne.
    To, co prezentuje na NEONie Kosiur - pokrywa się z wcześniejszymi odczuciami.
    Dziwne, ale występuje też zbieżność postawy z ninanimową....
    Nie widzę bezpośredniego związku, ale typ postawy.

    Warto się pryglądać...
  • Brednie
    To wywody bredzącego mizogina :)
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:46:52 - mierna namiastka "Bolka"
    Widzisz Pan, Panie Wojtas,
    żeby manipulować trzeba nie tylko umieć kłamać, trzeba jeszcze minimum inteligencji - nie staje Panu ani jednego, ani drugiego.

    KNP była od początku inicjatywą WPS.
    A więc w jakim celu WPS miałby niszczyć własna inicjatywę?
    Ponieważ inicjatywa ta zaczynała rokować bardzo pozytywnie została przez agenturę przejęta i całkowicie rozmyta.
    W Internecie jest wiele informacji n/t KNP, np.: https://wiernipolsce.wordpress.com/2012/02/10/konwent-narodowy-czy-konwent-pana-m-delimata/

    Agentura przemieniła KNP niemal w modlitewne spotkania starych dziadów i bab:
    https://www.youtube.com/watch?v=TSxK21dI5js

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY