Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
596 postów 9880 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Izie

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Refleksja na temat postaw; reminiscencje.

 Pod ostatnią notką Izy "Ziemie odzyskane - ziemie utracone", napisałem nieco sarkastyczny komentarz,, który zaowocował pewną refleksją u Izy.

Miałem zamiar poszerzyć swoje uwagi, ale nieco "wybiła mnie z rytmu" Lotna kompletnie debilną uwagą.
 
Sprawa jest jednak warta refleksji, jako że nie dotyczy jedynie Izy, ale i innych osób u których daje się zauważyć zbliżone skłonności.
 
Czego dotyczy sprawa? 
No właśnie pewnych postaw, czy skłonności. Być może nawet osoby je prezentujące nie zdają sobie sprawy z ich istnienia i "śladu", który w nich jest zawarty.
Iza jest potomkinią ziemianina z Kresów o starych tradycjach. W nieco nostalgicznej notce trzeźwo ocenia obecną sytuację. Ba, cieszy ją rozwojowa ewolucja ludzi zamieszkałych na tamtych terenach - jej dawnej posiadłości rodzinnej. 
I to wielki plus dla Izy.
 
Ale jest i łyżeczka dziegciu. Bo w Jej stosunku do tamtejszych mieszkańców daje się wyczuć ton protekcjonalnej wyższości; owszem rozwinęliście się, ale i tak jeszcze nie dorastacie do rozumienia i odczuwania piękna artefaktów.
 
Czyli istnieje poczucie wyższości kulturowej. Białorusini mogą być u Izy sojusznikami w "walce" o znaczenie tej "wyższej" kultury.
 
Przyznam, że zwalczam takie stanowisko. Jest ono dla mnie tożsame ze stanowiskiem ND bazującej na właśnie poczuciu wyższości kulturowej.Na tej zasadzie tworzył swój program Dmowski;możemy istnieć w ramach cesarstwa, gdzie, co prawda, Rosjanie są silniejsi militarnie, ale Polacy wyżsi kulturowo i tą drogą dokonamy ekspansji na wschód cywilizując tamte społeczeństwo swym poczuciem wyższości w odczuwaniu, a gdzie katolicyzm będzie nam stał na straży naszej odrębności.
 
Otóż to nie jest droga do kształtowania postaw współpracy i zgodnego współżycia.
Na bazie narodowo-cywilizacyjnej współpraca może zaistnieć po odrzuceniu obu paradygmatów, czyli przekonania Rosjan, że w relacji z Polską czynnikiem decydującym może być siła, i przekonania Polaków o swej wyższości kulturowej; trzeba sobie zdać sprawę, że kultura (cywilizacja) rosyjska nie jest "niższa", tylko inna.
 
Przenosząc to na grunt osobistych doświadczeń Izy. Nie powinno się rozmawiać o wyższości odczuwania i w tym szukania potrzeby własnej tam obecności. Odwrotnie - należy wykazać się takimi walorami, aby ci Białorusini chcieli osoby jak Iza, a szerzej - nas Polaków - zaprosić do pomocy, czy skorzystać z naszych wzorów.
A co możemy im oferować?
Organizację życia społecznego? Wygląda, że lepsza jest na Białorusi niż w Polsce. Poczucie piękna związane z artyzmem? No, jak przypomnieć sławetne instalacje typu "papież przygnieciony meteorytem", "genitalia na krzyżu", czy "g..o w Orońsku", to chyba nie są to pozytywne impresje.
 
Jest jeszcze refleksja społeczna dotycząca, nazwijmy to "byłych elit", albo w skrócie arystokracji.
To ta sama refleksja. Daję się ją zauważyć u wielu osób z "koneksjami". Czyli przekonanie, że gdyby wróciły czasy z ich ówczesną rolą, to wszystko byłoby wspaniale. Trzeba tylko przywrócić ich rolę i majątki oczywiście też, a oni stosownie i dobrze będą zarządzać, wszak "mają to we krwi".
Otóż to nie tak. Nie wątpię w osobiste predyspozycje wielu z potomków znakomitych niegdyś rodów. Jest przy tym faktem, że łatwiej kształtować cechy przywódcze w otoczeniu tradycji.
Jednak, aby ci ludzie zostali "powołani do służby" przez społeczeństwo - powinni wykazać się swymi walorami.
"Na gębę" teraz nie dadzą się ludzie przekonać. A wielu z tych "urodzonych" nie wykazało się nadmierną troską o społeczeństwo. Jak traktować przypadek Dzieduszyckiego? Eksces arystokraty, czy dbałość prywaty?
 
I to takie sobie refleksje.
 
Nie spodziewam się zbytnio komentarzy.

KOMENTARZE

  • @a tu takie zaskoczenie
    To teraz rozumiem , dlaczego u Pani Izy poczułem sie jak fornal , który próbując po omacku doczołgać się do swoich czworaków, przypadkiem wpełz był na salony (ojciec mój urodziwszy się był w Nowojelni koło Nowogródka, co wielce uprawdopodabnia, że w moich żyłach duża dawka skażonej prostactwem krwi może płynąc).
    Poniewaz obraz , który wówczas ukazał się mym oczom , jako żywo przypominał salony Księżnej de O-cośtam z "W poszukiwaniu straconego czasu", które to dzieło ongi w przypływie przerostu ambicji niemal w całości skonsumowawszy byłłem, od razu'm poznał, że miejsce to nie dla mnie i szybko'm je opuścił byłł.
    Tak w ogóle to z "jedynkowego ziemiaństwa" , to Wacpana tylko czytam, dlatego serdecznie dziękuję, za tę świeżą informacyję , o czym na salonach sie teraz rozprawia.
    A tak , zupełnie w oderwniu: moim zdaniem snobizm , to najżałośniejszy z przejawów prostactwa.
  • @Mariusz G. 18:22:02
    Wielce cenię p. Izę i tylko dlatego napisałem tę notkę.
    Gdyby nie to - nawet bym nie zwrócił na temat uwagi.
  • @Krzysztof J. Wojtas 20:09:23
    Wiele osób , które dłużej studiują blogi ode mnie ceni Panią Izę. Domyslam sie , że jest za co. Ja niestety się o tym nie przekonam, bo veni, vidi i zwyczajnie nie odpowiada mi ta ugrzeczniona atmosfera, charakterystyczna dla zakłamanego środowiska.
    A choc zdarzało sie Panu napisac już gorsze notki, to chyba jest to pierwsza za mojej tu obecności, która spływa najkrótszą droga do niebytu i to jest własnie to o czym napisałem, to własnie te francuskie salony XIX w, polski Drejfus i tym podobne.
    Mnie to mierzi, bo szukam szczerych ludzi, a najgorsze jest to, że jak już charakterologicznie mi odpowiadają, to poglądy mają, że tylko się pochlastać (vide p. Kosiur)
  • @Mariusz G. 20:38:21
    Spoko, szkoda emocji; są ważniejsze sprawy którym należy je przeznaczyć.

    A może jakiś kawałek chleba?
  • ---- nie chcąc wszczynać awantury - zmilczę
    -- - ale .. 1 Września mamy . Kresy wspominało się w domu zawsze , we Wrześniu wspominało się JAŚNIE Pana co to był i w 1938r rozsprzedał Polakom ziemię, wybył chyba do Szwajcarii, jak plotka głosiła.

    Pamiętam jak starszyzna zachodziła w głowę , skąd JAŚNIEPAŃSTWO wiedziało,że wybuchnie wojna ?. Boży lud dowiedział się z chwilą gdy bomby spadały im na głowy.

    Ukraińcy wiedzieli ,że wojna wybuchnie, Polacy wierzyli w pielgrzymki ,opatrzność i słowa dobrodzieja.
  • Wolnorynkowa gospodarka rynkowa z dobrowolną wymianą
    a o tak działa wolnorynkowa gospodarka :
    ,,Od przymusu jest zabronione na rynku, jeśli człowiek pragnie towarzystwa lub współpracy z innymi ludźmi, musi nauczyć się praktykować uprzejmość, uczciwość i wiarygodność we wszystkich kontaktach z nimi. W przeciwnym razie będą one odwracają się od niego i stowarzyszoną i robić interesy z innymi, którzy są bardziej wrażliwe na szacunku i kontaktach. Tak więc fakt, że wszystkie interakcje w rynku są dobrowolne i oparte na wzajemnych wyników zgodę na ludzi coraz więcej cywilnych i uprzejmy w ich wzajemnych relacjach. "
    Więcej możesz się dowiedzieć o tu :
    http://www.thedailybell.com/editorials/36495/Richard-Ebeling-The-Free-Market-Versus-the-Bureaucratic-State/#sthash.o0mQo0Fu.dpuf

    Gratulacje dla Pana Wojtasa za pierwszorzędne analizy w wolnościowym rozumieniu kontaktów międzyludzkich
  • @andrzejw 12:32:29
    Są dwa rodzaje "krzewienia kultury".

    Krzewienie w przekonaniu posłannictwa, że cywilizacji niższej niesie się kulturę wyższą, oraz krzewienie w celu budowania na bazie tego, co wspólne, a to zakłada poszukiwanie wspólnego mianownika.

    W myśl tej pierwszej konkwiskadorzy zabijali tysiące Inków lub zmuszali ich do bezmyślnego klepania pacierzy.

    W myśl tej drugiej pewien katolicki ksiądz, przybywszy do Afryki (do dzisiejszej Somalii bodajże) i zorientowawszy się, że mężczyzna bez kobiety nie ma w tamtejszych społecznościach absolutnie nic do powiedzenia, wziął sobie jedną z nich za żonę, ubrał się w ich stroje (odłożył sutannę), spłodził dwoje dzieci i dopiero po uzyskaniu odpowiedniej pozycji społecznej wśród nich zaczął zaznajamiać ich z pismem, medycyną i higieną.

    Oczywiście że ta druga jest postawą właściwszą.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY