Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
642 posty 10516 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Kobieta a cywilizacja; rodzina (2)

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Od dawna zamierzałem zająć się szerszym ujęciem problemu „rodzina” w Cywilizacji Polskiej. Nawet sugerowałem na portalu NEON24 utworzenie zakładki tematycznej. Także zwracałem się do kilku osób, aby podjęły się tematu.

 
Rodzina jest podstawową komórką społeczną w naszej cywilizacji. Jednak nie może być ta tematyka rozważana bez powiązania z szerszym kontekstem, czyli z określeniem „miejsca” kobiety w tym społeczeństwie.
W sumie dochodzę do wniosku, że może i dobrze się stało, że temat nie został wcześniej podjęty; w owym czasie byłem zajęty konsolidacją spójności tekstów, które stały się podstawą książki „Systemy filozoficzne a polskość”.I dopiero na bazie idei tam zaprezentowanych łatwiej będzie przedstawić koncepcję ujęcia problemu „rodzina” w świetle cywilizacyjnych zależności, a ze specjalnym rozwinięciem w odniesieniu do pozycji kobiety.
 
Czy można rozpatrywać kształt rodziny bez ustalenia roli kobiety, jej statusu, w społeczeństwie?
Wydaje się, ze takie ujęcie byłoby ułomne. Od czego więc zacząć?
Może najwłaściwsze będzie od ustalenia relacji kobieta – mężczyzna?
 
A zatem. Istotnie się różnimy. Nie tylko fizycznie. Przede wszystkim mentalnie. Jak to wynikło z uwag dotyczących „wstępnych” notek tego tematu, umysł kobiety nie jest zdolny do syntezy faktów natomiast jest bardziej precyzyjny w ich odrębnym postrzeganiu. Czyli skupia się na poszczególnych zdarzeniach, ale nie „ogarnia” całości. W działaniach kobiety kierują się emocjami, a ich podstawą decyzji jest „zasada przyjemności” (mężczyzn – „zasada celowości”).
Sposób postrzegania świata, emocjonalny, ZAWSZE zakłada, ze otoczenie dostosuje się do wyobrażenia kobiety. Przez „męskie” otoczenie jest to odbierane jako przejaw wiary w taką „cudowną” możliwość. Dla mężczyzny istnieje konsekwencja jako skutek postępowania.
 
(Jak się to ma do rzeczywistości? Moim zdaniem rzeczywistość jest statystyczna, czyli nie ma praw absolutnych. Zatem postawa kobiet ma uzasadnienie. To, co wzbudza zastrzeżenia , to skala wiary w dostosowanie świata do kobiecych wyobrażeń. „Cuda” występują sporadycznie i tylko przy spełnieniu szeregu warunków. Jednak istnieją i to podważa jednoznaczność „męskiej logiki”.)

Różnimy się także walorami wydolnościowymi organizmów; kobiecy jest znacznie lepiej dostosowany do trwania, zdolny do długotrwałego wysiłku przy mniejszej „jednostkowej wydajności”. Mężczyźni – odwrotnie.
W sumie ważna jest odrębność kobiecej i męskiej świadomości; żyjemy w odrębnych światach, o odmiennych wartościach będących podstawą naszych wyborów. Czy można rozważać dążenie do jedności, co jest podstawą gender? Dla zdroworozsądkowo myślącego człowieka – jest to absurdalne.
Te światy są różne i raczej należy rozważać zakres spraw wspólnych, czyli współżycia. Takie ujęcie – uznanie odrębności – jest podstawą do (wzajemnego) traktowania się jako byty odrębne, czyli zauważenia w tej „drugiej stronie” bliźniego.

Co to oznacza? No właśnie. W tym kontekście ważne są rozważania o charakterze filozoficznym dotyczącym tematu. To prezentowałem w swoich książkach, gdzie odwołaniem były wskazania Ewangelii.
Zaznaczę, że moim zdaniem, potwierdzonym słowami Chrystusa („nie przyszedłem, aby zmieniać prawo, ale je wypełnić”), to pierwotne Prawo jest podstawą kształtowania społeczności słowiańskich. Czyli nie Ewangelia jest pierwotna (jako Prawo), a jest ona nawiązaniem do Prawa. Tyle, że nie prawa żydowskiego, co zapewne jest ćwiekiem wbijanym w  głowy zagorzałych judaistów.
 
Aby jednak nie sięgać do rozważań o źródłach Prawa (życia), celowym jest oparcie się na Ewangeliach, gdzie dosyć jednoznacznie i niesprzecznie z tu przedstawionymi poglądami sprawa jest naświetlana.
To zaznaczenie niesprzeczności – jest konieczne, gdyż ostatnio pojawia się wiele tekstów „nawiedzonych”, którzy jako rzekomi katolicy „judaizują” świadomość społeczną wywodami opartymi o Biblię (ST).
Judaizacja oparta jest na bazie przyjęcia za podstawę dyskursu żydowskich założeń doktrynalnych, czyli hierarchiczności i ksenofobii związanej z „narodem wybranym” uprawnionym do panowania nad światem („idźcie i czyńcie sobie ziemię poddaną”).

Zauważ, Czytelniku, że to ujęcie odrzuca możliwość traktowania kobiety jako bliźniego; zawsze musi występować relacja nadrzędności. Nie ma i nie może być mowy o równym traktowaniu płci. Jest tylko kwestia ustalenia zakresu praw, ale te ZAWSZE przecież mogą być zmienione przez stronę dominującą. Sytuacja rzutuje na obecną rzeczywistość, gdzie to kobiety uzyskały pozycję dominującą.
Sytuacja budzi sprzeciw, ale w ramach koncepcji doktryny judaizmu – jest normą. Kobieta była podporządkowana mężczyźnie, a teraz role się zmieniły. Ktoś musi rządzić!!!

Wprowadzony wtręt jest tylko pozornym odejściem od tematu. Jest fałszywą interpretacją i odrzuceniem wskazań Ewangelii. Bo przecież jedna przypowieść o miłosiernym Samarytaninie podważa całą tę przedstawioną zależność; odrzuca ideę „narodu wybranego” mającego specjalne uprawnienia i predyspozycje, a wskazuje na równość wszystkich ludzi. Czyli ta przypowieść wskazuje na odrzucenie CAŁEJ koncepcji opartej na hierarchiczności, czyli zakodowanej wyższości rzekomo „wybranego” do panowania stworzenia.

Konsekwencje są znacznie głębsze. Jeśli bowiem odrzucić tę koncepcję, to trzeba też odrzucić nadrzędną rolę człowieka jako wybranego do panowania nad resztą stworzenia. Czyli przyjęcie do świadomości, że jesteśmy w takim samym stopniu dziełem Stwórcy jak i inne dzieła Boga.  Trzeba odrzucić ANTROPOCENTRYZM, czyli ludzką dominację świata.
 
Jak ma się to do relacji kobieta – mężczyzna?
Tak, jak to ująłem, czyli trzeba widzieć w sobie bliźniego. Aby nie było za łatwo, konsekwencją ustalenia jest też i to, że „bliźnim” stają się również inne Dzieła Stwórcy, czyli świat przyrody ożywionej i nieożywionej.
I tu pojawia się wątek sarkastyczny; „wartości” nabiera złośliwość mówiąca, że „przyjacielem człowieka jest pies, koń, długo, długo nic  i kobieta”. Oczywiście można to odwrócić, ale sam fakt traktowania kobiety jako bliźniego, gdzie bliźni to także inne dzieła Stwórcy, daje taką możliwość interpretacyjną.
 
Podsumowaniem tej części uwag może być stwierdzenie, że aby traktować siebie na równi konieczne jest nadanie podobnego statusu również reszcie dzieł Stwórcy, a rozważania dotyczą relacji z całą otaczającą nas rzeczywistością.
 
Żyjemy, jako ludzie, w kręgu rodziny – bliskich nas otaczających. Tu powstaje najwięcej naszych doznań i odczuć. Od innych – różnimy się świadomością. I jak widać, ta inna świadomość to także świadomość innych dzieł Stwórcy, bo przecież pewną świadomość mają zwierzęta, a i rośliny (reagujące  choćby na muzykę), też mają jakąś jej  formę.
Kształtując wyobrażenie cywilizacyjne pojęcia „rodzina” należy mieć powyższe na uwadze. I nad tym chciałbym się „pochylić”. 

KOMENTARZE

  • autor
    "Podstawą decyzji kobiety jest „zasada przyjemności” (mężczyzn – „zasada celowości”)."

    Dyskutowałbym.

    Proszę przejechać się w wolnej chwili pociągiem / autobusem / metrem.

    Proszę zobaczyć, ile polskich mężczyzn w wieku 30+ siedzi na fotelach i gra na bezmyślnie na komórkach. Całe tabuny.

    Proszę sobie poczytać fora, na których kobiety uskarżają się, że mają za partnerów narcyzów, niewyrosłych psychicznie i zakochanych w swych tabletach, komórach i komputerach chłopców, uciekających za wszelką cenę od odpowiedzialności, od wysiłku, od reala.

    Osobiście sądzę, że ilość zdeprawowanych zasadą przyjemności kobiet w polskim społeczeństwie jest znacznie niższa, niż ilość facetów niezdolnych do ponoszenia odpowiedzialności.

    Owszem, upadek tzw. "wartości męskich" i kanonu męskich zachowań postępuje. Jednak czynienie z facetów ofiar tego procesu zakrawa na kpinę.
  • autor
    Proszę porównać statystyki:

    Ile na alkohol (papierosy) wydaje statystyczny polski mężczyzna, a ile kobieta na swoje przyjemności?

    Owszem, są w naszym społeczeństwie zakupoholiczki, i ich liczba rośnie, ale przeciętna Polka nadal, jak za komuny, robi na 3 etaty, pracuje, pierze, sprząta (owszem, coraz częściej przy pomocy faceta) i wychowuje dzieci, a przeciętny Polak pasie zwały tłuszczu przed TV.

    Proszę popatrzyć na plażę. Szczupłych Polek wiele. Polacy natomiast to spaślaki.

    Niech teoria (nawet najzupełniej słuszne są te Pana wywody) nie przesłania Panu rzeczywistości takiej, jaką ona jest.
  • @maharaja 13:24:00
    Powiem Panu szczerze; za ten stan rzeczy najbardziej odpowiadają "maharjowie". Z całym dobrodziejstwem inwentarza.
    A Pan doskonale wie o co chodzi.
  • @maharaja 13:27:30
    A tak w ogóle to sugerowałbym te swoje przemyślenia zamieszczać na łamach GW. Tu nie jest miejsce dla takich dywagacji.
  • @LoneStar1776 14:14:39
    To trzeba ninanonimową spytać.
  • @Krzysztof J. Wojtas 15:41:22
    Za zamieszczenie publikacji [ z 5 lub 6 sierpnia] o kobietach z Neonu 24 na FB
    [niestety publikacja z Neonu znikła jak również z mojego kontana Fb] zostałem zbanowany na 30 DNI chore.
  • @autor
    Idea wprowadzenia tematu "rodzina" jest bardzo sensowna. Rodzina, to podstawowa cegiełka społeczeństwa i narodu. Bez niej nic nie może funkcjonować.
    Cytat z Pańskiej 1-szej części:
    „Żadna kobieta nie podjęła się analizy, nawet fragmentarycznej, cech swej płci.
    Mało. Nie są w stanie dokonać syntezy postaw. Natomiast ZAWSZE przenoszą dyskusję merytoryczną na sprawy personalne.”

    W swej szerokiej masie kobiety nie są w stanie niczego analizować, stąd też dyskusja może być jedynie przenoszona na sprawy osobiste.

    Umysł kobiety dostosowany jest do jej roli zadanej przez Stwórcę, to znaczy matki i opiekunki rodziny i dzieci. Do tego nie potrzeba analityki czy inteligencji, a jedynie umiejętność szybkiego przetwarzania prostych informacji z otoczenia. Stąd też zauważana przez Pana tendencja do „personalizacji dyskusji” jest zupełnie dla nich naturalna.

    Oczywiście uwagi te dotyczą jedynie WIĘKSZOŚCI kobiet, a nie wszystkich. Aby nie być posądzonym o „feministyczne uprzedzenia”, przytoczę tu przykład zamieszkałej w Paryżu wybitnej mym zdaniem amerykańskiej pisarki i analityka politycznego Diany Johnstone.

    Poniżej link do Jej ostatniej doskonałej publikacji dotyczącej dzisiejszej masowej emigracji do Europy:

    http://www.counterpunch.org/2015/09/07/turning-the-cradle-of-civilization-into-its-graveyard/

    Wszystkie znane mi jej publikacje nacechowane są głęboką myślą analityczną, znamionującą wysoką inteligencję, przewyższającą inteligencję i zdolności analityczne wszystkich ceniony prze ze mnie (męskich) analityków politycznych. Niestety, nie jest mi znany podobny przykład współczesnej Polki.

    Pisze Pan również (cytuję):

    „kobiety nie chcą rozmawiać o swojej roli i obowiązkach społecznych, a każde napomknienie jest traktowane jako obraza.”

    Niestety Polki zawsze były (nazwijmy to oględnie) „rozpieszczone”, a na dodatek obecnie do szpiku kości zdemoralizowane przez koszerne media. Pierwsze z brzegu przykłady: zwyczaj całowania w rękę, czy tytułowania ich „paniami”. „Pani” czy inaczej „dama” oznacza osobę płci żeńskiej z (autentycznych) elit społecznych. Tymczasem większość współczesnych „polskich pań” zasługuje, co najwyżej na określenie „zdziczałych polskojęzycznych samic”. Mówiąc szczerze, w kontaktach z Polkami, jedynie z trudem przechodzi mi przez gardło określenie „pani”, ale w obawie przed werbalną, lub nawet fizyczną agresją z ich strony nie ośmielam się ich tytułować „kobietami”.


    Jestem przekonany, że powyższe zdanie, na temat Polek, podziela znakomita większość inteligentnych mężczyzn, ale nikt nie ośmiela się go werbalizować, sparaliżowany strachem przed przekroczeniem granic „poprawności politycznej”. A przecież teoretycznie żyjemy w chrześcijańskim społeczeństwie!

    Cytat z niedzielnych czytań kościoła na 23 sierpnia br.: "żony bądźcie poddane mężom" i " mąż jest głową rodziny, jak Chrystus głową kościoła", itd. Czy tu jest w ogóle jakaś przestrzeń do interpretacji? No, ale żyjemy w orwellowskim społeczeństwie, które jest:
    - „chrześcijańskie”, ale chrześcijańskie inaczej (wojtylańskie);
    -„patriotyczne”, ale patriotyczne inaczej (po europejsku);
    -„panie” są „matkami Polkami” ale też inaczej (rodzącymi Arabów, murzynów, lub Niemców); itd., itd.

    Według mego skromnego zdania, stopień degeneracji Polek jest tak wielki, że w celu ich „normalizacji” i odbudowy polskiej rodziny trzeba by, przynajmniej przejściowo, zastosować metody kontroli kobiet rodem z islamu. Może za wyjątkiem zwyczaju zawijania ich w brudne szmaty. Ale kto to ma w Polsce zrealizować? Polskojęzyczny „europejczyk”?

    O ironio, jeśli sprawy będą się nadal toczyć niezmiennym torem, zrobi to za niego muzułmański emigrant i to wraz z zawijaniem ich w brudne szmaty. Być może to wreszcie uszczęśliwi „polskie panie”. Ale dla Polski nic z tego dobrego nie wyniknie!

    Pozdrawiam.
  • @dr nowopolski 17:53:15
    Dzięki za ciekawy komentarz.
    Co do meritum. Nie w pełni zgadzam się z niektórymi argumentami tyczącymi kobiet. Często jestem bardziej sceptyczny, ale są miejsca , których bym nie eksponował.
    Przyznam też, że mój angielski jest na tyle kiepski, że trudno mi śledzić anglojęzyczne teksty. Czy mógłby Pan jakoś przybliżyć myśli wymienionej Diany Johnstone?

    Proszę też zauważyć, że moim celem nie jest tu totalna krytyka kobiet, ale raczej określenie warunków współżycia, wszak przy uświadomieniu ich rzeczywistych, a nie wyidealizowanych cech.
    Tylko na tej bazie możemy to zrobić.
    Drugie, że nie zamierzam prezentowanej idei rodziny wprowadzać praktycznie; to bez sensu obecnie.
    Zmiany muszą być systemowe. I tylko wtedy jest sens rozważać o kształcie instytucji życia publicznego.
    Na tym etapie są to rozważania teoretyczne, ale spójne w ramach idei cywilizacyjnej.
    Jeśli przybywać będzie ludzi dostrzegających wartość takiego ujęcia, to zmiany będą nieunieknienie korzystne.
    Albo znikniemy jak dinozaury.

    Pozdrawiam
  • @rerak 18:07:46
    Tematyka rodziny ma być remedium na "katolicką" indoktrynację judaizmem.

    PS. Ja bardzo chętnie do łaźni z kobietami. Ale tam da się to od razu dostrzec.
    Konkurenci nie są mi potrzebni. Sam potrafię się pochylić nad ciężką dolą kobiet!!!
  • @dlaczego ja 17:52:08
    Odpisałem na to w innym miejscu.
  • @rerak 18:37:48
    Hierarchiczność obowiązująca w KRK, gdy w Ewangeliach Chrystus jednoznacznie ją odrzuca.
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:29:36
    Wzmiankowany artykuł Diany w sposób wyważony opisuję FAKTYCZNĄ RZECZYWISTOŚĆ tego kryzysu, bez niechęci rasowo-kulturowej z jednej strony i liberalizmu unijnego z drugiej. A oczywista dla każdego myślącego człowieka konkluzja jest zawarta w tytule:

    "Od kolebki cywilizacji (europejskiej) do jej grobu".

    Pozdrawiam
  • @rerak 19:41:04
    Siadajcie , rerak, pała.
    Wcześniej chrześcijaństwo miało charakter patriarchalny, a nie hierarchiczny.
    W książce (tekstach cyklu z czerwca), przytaczam konkretne zapisy Ewangelii.

    W odniesieniu do rodziny - słowa Pawła o tym, że mężczyzna jest głową rodziny, a kobieta ma być mu posłuszna. To ewidentne judaizowanie chrześcijaństwa - odbieranie kobiecie godności bytu równego mężczyźnie.
    Odmienność kobiet nie może być powodem uznania jej za "niższą" względem mężczyzny.
  • @dr nowopolski 19:44:49
    Cóż. Proszę wybaczyć, ale taka enuncjacja prasowa nie dowodzi samodzielności myślenia i zdolności do syntezy.
    Jeśli w danym środowisku istnieją przytaczane i rozważane poglądy na dany temat, to zebranie ich w całość, albo nadanie formy publikacji, może być dziełem kobiety.
    Środowisko może być na wysokim poziomie spójności poglądów.
    Zatem. Nie odmawiam kobietom inteligencji. Przeciwnie - są skrupulatne do pedantyzmu.
    Jednak mam wątpliwości tyczące zdolności samodzielnej syntezy zebranych informacji.
    Zazwyczaj w tle jest jakiś mężczyzna.

    Dlatego podchodzę do Pana sugestii z dystansem, chociaż nie odrzucam całkowicie. W końcu Kopernik był kobietą!!!
    ;-)))
  • @Krzysztof J. Wojtas 20:38:05
    --- oj Panie Wojtas ! jak żyję nie widziałam takiego wroga kobiet . Pan o nich nie może pisać ! nie wolno Panu . Trauma Pana zdominowała.
    Mam koleżanki , znajome ! MOCNE OSOBOWOŚCI -po przeczytaniu pańskich opinii chyba zrobiłyby NAJAZD na pańską hacjendę . Oj szkło by leciało !! a leciało !!. SYNTETYCZNIE by leciało ::)).
  • @Krzysztof J. Wojtas 20:38:05
    1. Artykuły Diany są głęboko analityczne i logicznie wiążą znane fakty. To co o ostatnim napisałem, to tylko skrót. Poza tym oczywiste wnioski wyciągają w dzisiejszych czasach nieliczne inteligentne jednostki. Bezmyślny motłoch powtarza tylko modne kłamstwa koszernych mediów.

    2. Cytat: "Nie odmawiam kobietom inteligencji. Przeciwnie - są skrupulatne do pedantyzmu." Skrupulatność i pedanteria to rzeczywiście ich zalety, ale to nie inteligencja. I tak, one NIE SĄ INTELIGENTNE! ( w większości)

    3. Co do "hierarchiczności" to nie jest ona jedynie cechą judaizmu, ale normalnym system funkcjonowania całego świata. Prawo natury-Boga.

    I tak, kobiety mają być podporządkowane mężczyźnie. Wynika to nie tylko z ewangelii, ale jest obecne w prawie wszystkich ustrojach społecznych-patriarchat. Był co prawda krótki okres matriarchatu, ale jak w każdej ziemskiej regule są też wyjątki ją potwierdzające.

    I nic na ziemi nie jest sobie nawzajem równe! Kobiety mężczyznom też! Jedynie wobec Boga wszyscy są sobie równi. Wynika to prosto z logiki matematycznej. Bóg jest nieskończony, więc każda skończona wartość w porównaniu z nim jest równa zero, czyli identyczna! Zapewne religia też gdzieś to głosi, ale jeśli jest nauka ścisła to stwierdzająca nie ma potrzeby szukać potwierdzenia w piśmie.

    Jeszcze raz pozdrawiam
  • ------- wiecznie na wojnach ! a kobieta TRWAŁA w obowiązku !!
    http://www.cda.pl/video/5536277
  • ..ZAWSZE zakłada, ze otoczenie dostosuje się do wyobrażenia kobiety.
    Zdanie klucz!
    Przyklad:
    W handlu nieruchosciami obowiazuje regula.Kupuje sie tanio przed Bozym Narodzeniem bo ludzie potrzebuja kasy na prezenty a sprzedaje sie wczesna wiosna gdy ludzie maja chec do zycia i sexu.Kupilem wiec tak 1/2 ha 200 letniego lasu za 1/2 ceny.Wycialem romantyczna polane, zbudowalem dom oblozony cedrem..Koszt $135K.Minelo 10 lat, ceny domow rosna ale i tez podatki za dom.Zadycydowalem, ze pora sprzedac bo lada chwila ceny spadna.Zona w placz.Zatrudnilem wczesna wiosna najladniejsza handlare domami, zdobywce "handlarza roku".Pytam ile mozna wyciagnac, $235K mowi handlara.Zgoda mowie a zona zrobila sie fioletowa na twarzy i krzyczy ze to za malo! Chciala 1/2 miliona a wreszcie nabarmuszona zgodzila sie na $299K.I tak dom sobie stal az do jesieni.Kupcy przychodzili, odchodzili.Opuscilem na $235 i dostalem 1 oferte na $205K.Sprzedalem.Handlara wziela $14K. Zarobilem $56K na czysto a moglbym $86K gdyby nie zona.
    PS
    Znakomity artykul Panie Krzysztofie.
  • @ninanonimowa 21:07:28
    :-) No i tu jest cały pies pogrzebany. Tym wpisem potwierdza Pani większość zarzutów skierowanych w stronę kobiet. Wyemancypowana kobieta rwie się osobiście aby silniejszemu Wojtasowi (facet) gębę podrapać. Natomiast białogłowe o których jako o wzorze mowa
    wyżaliły by się mężowi aby niewiast godności i dobrego ich żon imienia bronił. Czy rozumie pani teraz o co chodzi?
    Już niedługo wszystkie europejskie kobitki zdanie i styl życia zmienią
    jak im i ich dzieciom "Muślimy" do tyłka zajrzą.
  • @ninanonimowa 21:42:54
    Tu Pani ma całkowitą racje. To jest główna przyczyna dzisiejszego problemu. Jednak tego skutki są destrukcyjne i trzeba z tym walczyć.
    Jeżeli kobiety wiedzą o przyczynie dlaczego brną do zguby?
  • J. Wojtas Podpowiadam co do tego, ,,że mój angielski"
    Google Chrome samo z siebie tłumaczy. Naciska się PPM prawy przycisk myszy i jest opcja przetłumacz na polski. Google toolbar a i inne programy też.
    Nie wolno przegapiać co wszyscy inni na całym świecie wymyslili w danym temacie. Bo po co wyważać otwarte drzwi.
    A bez sledzenia i studiowania dwóch NAJ czołowych stron wogóle nie ma o czym mówić : Lew Rockwell.com i The Daily Bell.
    Feminizm, kobieta i kobiecość i wszelkie inne tematy są tam na bieżąco ,,rozrabotane".
    Link do Pani o feminizmie, jedna z najlepszych analiz błędnego pojmowania roli kobiety jej artykuły:

    http://www.thedailybell.com/exclusive-interviews/3692/Anthony-Wile-Wendy-McElroy-on-Sex-Rape-and-Libertarian-Feminism/

    To ,,analiza kamizelki" taka nazwa :) pozwala przewidywać przyszlość i Daily Bell pzrewidział dwa czy 3 lata temu legalizaję marichuany opublikował to, jestem świadkiem śledziłem z niedowierzaniem rozwój proroctwa. Nie rozumiem w pełni tej metody analizy ale powtórzę sobie to w zimie.

    A wolnorynkowy, prawdziwie wolnorynkowy sytem i tak będzie na świecie tylko kiedy ? Link że tak i będzie :

    https://www.lewrockwell.com/2015/08/gary-north/capitalism-is-the-future/

    Nie musi się już język znać technologia to zapewania :)
  • @rerak 20:56:33
    "Jak się chce aby wszystko i wszyscy wyglądali jednakowo trzeba urodzić się Chińczykiem albo północnym Koreańczykiem."

    O kurcze... a mnie w Tybecie brali za Chińczyka.
    Rerak, wam się cuś porąbiło
  • @ninanonimowa 21:07:28
    Aż tyle piję te "mocne osobowości"?
    To może z nich kiedyś będą ludzie?
  • @dr nowopolski 21:11:41
    Niech Pan przeczyta stosowny fragment Powszechnej Encyklopedii Filozofii w redakcji, jakby nie było o. Krąpca.
    Tam jest, że nie ma żadnych przesłanek do stwierdzenia, że istnieje hierarchiczny porządek świata.
    To tylko założenie - nie udowodnione.
    Niech się Pan zapozna z moim wywodem na ten temat. Jest w książce.

    Widzi pan, aby zacząć rozumieć to, co piszę trzeba się zaprzeć siebie. Ziarno musi obumrzeć, aby na nowo zakiełkować i wydać plon.

    To oznacza, że trzeba odrzucić wszelkie wdrukowania mentalne. Niekiedy te nad którymi pracowaliśmy wiele lat.
    A nie da się brać trochę bo z takiego misz - maszu wychodzą potworki.
  • @ninanonimowa 21:42:54
    Jakie wojny? To były głównie wycieczki krajoznawcze.
    To semici mieli zwyczaje napadać na siebie.
  • @andrzejw 22:55:43
    No tak. Problem, ze na tym Zachodzie niczego mądrego nie wymyślili, a te dobre rzeczy - "zapożyczyli" z idei Rzeczypospolitej .

    Zatem. Po co miałbym zapoznawać się z "ichnimi", debilnymi poglądami?
    Sugeruję odwrotnie - niech oni zaczną czytać to, co ja piszę.
    Wyjdzie im na dobre.
  • @rerak 01:19:08
    I jak z taką "babą" - bo psychicznie wyczuć daje się takie powiązanie - dyskutować merytorycznie, gdy tu żadnej merytoryczności nie ma. Ot typowo babskie wtręty typu "jesteś dla mnie za stary". Albo - "masz wąsy, które mi się nie podobają, a to znaczy, że nie masz racji".

    Takim "babom" w katolicyzmie jest dobrze - w razie czego do księdza się pójdzie, a ten kropidłem prześwięci.
    A tutaj - kto "za księdza robi"? Jan Paweł, czy Rebeliantka?
  • @Krzysztof J. Wojtas 15:41:22
    A tak w ogóle to sugerowałbym te swoje przemyślenia zamieszczać na łamach GW. Tu nie jest miejsce dla takich dywagacji.

    Już wchodzi Pan w buty właściciela???
    Już definiuje Pan, do czego NEON jest przeznaczony, a do czego nie?

    Cywilizacja Polska, która dekretuje, kto nasz, a kto nie?

    Mi z Panem jednak nie po drodze....
  • @maharaja 11:12:59
    W zasadzie - to cieszę się ze stwierdzenia.
    PS. A niby czemu miałbym w pańskiej gazecie pisać?
    Jakąś kasę Pan proponuje?
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:57:05
    Ej tam Panie Wojtas !!! Życie jest zbyt krótkie!!!!
    Kobiety zawsze sobie dobrze radziły i dalej będą radzić!!!! No cóż zawsze i wszędzie znajdą się wyjątki, odszczepieńce .........itp

    https://www.youtube.com/watch?v=09kXHNWr7Tk
  • bełkotu pocytryńcowego z zasady nie czytam..
    Zaciekawiła mnie dyskusja, co spowodowało, że zmusiłem się do przeczytania notki.

    Pomijając fakt "walki z judaizmem" za pomocą żydobiblii, jewangeli i żydowskiego niepiśmiennego herosa, jako schizofrenię Krzysia nabytą lub wrodzoną (nie wnikam w kartę pacjenta co to ze świniopasa myśli, że awansował na szlachcica i intelektualistę; bo wąsa zapuścił i książkę napisał "do szuflady")

    Po tym przy nudnym, lecz jakże celnym wstępie (w mojej opinii, a i jedno gwiazdgowców zapewne) przejdę do meritum.

    Mam gdzieś patriarchat, hierarchę..
    Kobieta nie jest ani wyżej, ani niżej ode mnie!
    Jest moją drugą połówką, razem tworzymy całość!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Jesteśmy inni, to oczywiste, ale ta nasza inność uzupełnia całość!!!!

    Pierdoleni filozofowie, księża, genderowcy i sodomici próbują walczyć z naturą! Natura jest genialna, z Jahwe nie ma nic wspólnego..

    Jeszcze raz powtórzę:
    MĘŻCZYZNA BEZ KOBIETY I KOBIETA BEZ MĘŻCZYZNY SĄ NIKIM!!!
    DOPIERO POŁĄCZENIA TYCH RÓŻNYCH, A RÓWNOWAŻNYCH BYTÓW
    TWORZY CAŁOŚĆ, CZEGO WYNIKIEM JEST NOWE ŻYCIE - DZIECK0!!

    P.S.
    wyrazy szczerej kondolencji dla żony oszołoma, co ją przyrównuje do konia..
  • @wk..ny 18:30:41
    W zasadzie - mogę sobie chwałę przypisać, bo nawet taki bęcwał zauważył, że przewodnią myślą notki jest wykazanie, że jesteśmy (kobieta i mężczyzna) równi, chociaż różni.

    Tylko, czy do zrozumienia potrzeba aż tylu przerywników?
    Chłopie, jak będziesz tyle przerywników używał, to dzieci ci się będą jąkać.
  • @Frezja 17:40:22
    Mężczyźni też sobie zawsze dobrze radzili.
    Aż do obecnych czasów.

    PS. A kiedy spotkała Pani jakiegoś mężczyznę? Bo mam wrażenie, że nawet nie wie Pani o kim polemizujemy.
  • @Krzysztof J. Wojtas 19:16:37
    Typowe dla Ciebie..
    "bęcwał" - albo nie znasz języka polskiego, albo posługujesz się słownictwem nieznajomym, tak tylko, aby zabłysnąć..

    Przerywniki?? ja pier.. to Ty ku.. chyba nie wiesz ku.. co co to przerywnik.. znowu indolencja z Pana wychodzi, chociaż zasada obowiązuje, że z chama Pana nie zrobisz.. a ze świniopasa intelektualisty.. taka natura, albo wola Jahwe jak wolisz..

    Nie odniosłeś się do niczego co napisałem..

    Kobieta równa koniowi.. roślinie.. nie mierz wszystkich swą miarą.
  • @Krzysztof J. Wojtas 19:18:27
    w zasadzie po twoim ostatnim występie, że murzynek bambo co w Jerozolimie mieszkał, peowskie obywatelstwo dostał, poprze cepownię i ciebie po plecach poklepie jest lepszym Polakiem niż ja, nie powinienem pisać do Ciebie. Ale ta notka wzbudziła we mnie tyle emocji, że nie mogłem oprzeć się. Pierdolisz i filozofujesz, w odpowiedziach mijasz się z meritum. Nigdzie nie napisałeś, że kobieta i mężczyzna to całość doskonała.
    Jak znajdę trochę czasu, to ogłoszę referendum neonowe w sprawie zabrania ci możliwości posługiwania się nazwą "Cywilizacja Polska", bo ośmieszasz tak szczytną ideę, której byłem od początku pretorianinem, ale nie wiedziałem, że aż tak odlecisz.

    Twój idol Koneczny miał podstawioną przez służby nałożnicę żydówkę.. może i dobrze chciał, a wyszło jak chcieli inni.. dał sobie podstawić agenta do łóżka, więc był dla mnie debilem..
    Z twojej notki nie wynika, to co ja napisałem, w kilku prostych słowach.

    Ja naprawdę wierzyłem, że masz cokolwiek z Polską wspólnego :(
    a tobie bliżej do chazarskiego filozosemityzmu namaszczonego przez obrzezanego biblijnego herosa.. Jahwe, Jezus, biblia to nie Polska!!!!!!!!!
    raczej rzeczpospolita żydowska..
  • @wk..ny 20:27:25
    Dla takich, jak Szanowny Adwersarz, PRZYRÓWNANIE KOBIETY DO KONIA - TO ARYSTOKRATYCZNY kontekst.
    Ale o tym będzie w następnej notce.

    PS. A dzieci się jąkają?
  • @Krzysztof J. Wojtas 20:53:44
    Nie mierz wszystkich swą miarą, masz konia za żonę i jąkające dzieci.. współczuję, ale rozumiem.. zasłużyłeś sobie..
  • @wk..ny 21:12:03
    Poznań , to taka specyficzna miejscowość, w której , jak rzucisz w tłum kamieniem, to trafisz albo w skończonego ćwoka albo w złodzieja. mam nadzieję, że chociaż nie kradniesz.
  • @Mariusz G. 20:56:40
    Poznań, to taka specyficzna miejscowość, w której jak rzucisz kamieniem w tłum, to ten tłum ruszy na Ciebie i Cię zniszczy.. tradycja jedynego wygranego powstania zobowiązuje.. jakieś kompleksy, albo zwykłą głupotę tutaj eksponujesz, osoba gospodarza zobowiązuje, więc rozumiem.
  • @autor
    "Różnimy się także walorami wydolnościowymi organizmów; kobiecy jest znacznie lepiej dostosowany do trwania, zdolny do długotrwałego wysiłku przy mniejszej „jednostkowej wydajności”. Mężczyźni – odwrotnie."

    Absolutna zgoda. Facet może przebiec nawet dwa maratony z triatlonem na zasmażkę tudzież przewędrować pół świata i wejść z plecakiem na Mount Blank, a nie jest w stanie psychicznie wytrzymać całotygodniowego krzątania się przy dziecku.... by nie sięgnąć po alkohol.

    Co prawda kobiety wolniej biegają maraton, lecz aktualizując je o logarytm ogólnej sprawności (u kobiet przeciętnie niższa około 18-25%, tak jak wzrost), wychodzi na to, że są o 10-15% sprawniejsze od nas (2:02 rś u facetów w maratonie, 2:15 u kobiet).

    To widać także na scenie:

    Tylko kobiety potrafią dać cały koncert na tak wysokich obrotach:

    https://www.youtube.com/watch?v=QoTdesEUzGQ
    https://www.youtube.com/watch?v=6rsDl0OKG74

    Normalnie Tadzio Woźniak śpiewał to o połowę spokojniej, a i tak po jednym takim wykonaniu chwiał się na nogach...

    https://www.youtube.com/watch?v=swin4XRjhiw

    Stan Borys, jak pisał we wspomnieniach, zawsze po "Jaskółce" musiał mieć kwadrans przerwy, tyle go to kosztowało.

    https://www.youtube.com/watch?v=tUiqUNcSJbQ
  • @wk..ny 11:23:05
    Poznań to taka miejscowość, że nawet gdy trafisz kogoś w Gnieźnie, Wschowie lub w jakiś pomniejszych Skokach, to i tak na Jeżycach się zbierają, by pomścić.

    Endeckie korzenie.
  • @wk..ny 18:30:41
    "Natura jest genialna, z Jahwe nie ma nic wspólnego... "

    Jeśli Bóg a Natura to nie to samo, to ja jestem Aborygenem i wierzę w miedziankę uluru....

    Zasługą ludzkości jest to, że stworzyła Kulturę i np. przestała zabijać własne potomstwo, by się najeść, w przeciwieństwie do zwierząt.

    A i tak naturalnych mechanizmów walki o przewodnictwo w stadzie wyrugować nie zdołała.
  • @maharaja 10:32:12
    Lodziik znów głupa udajesz?? Bóg i Natura to to samo, tylko Jahwe nie ma nic z Tym wspólnego..

    O zwierzętach to niewiele wiesz.. ssaki zabijają nie swoje potomstwo (np.Lwy), a człowiek potrafi skatować własne dziecko.. Ponadto lwica poluje dla zaspokojenia głodu stada, a człowiek strzela do lwów dla przyjemności.. wyższość człowieka jest dość dyskusyjna..


    A to jest najlepsze:
    "A i tak naturalnych mechanizmów walki o przewodnictwo w stadzie wyrugować nie zdołała." istna pochwała ,czy też usprawiedliwienie holocaustu.. normalnie muszę zgodzić się z Tobą.. niestety wyszło jak wyszło i zginęli porządni żydzi, bo ich pobratymcy walczyli o przewodnictwo nad Światem.. ale jak mówisz, natury oszukać nie da się i przyjdzie kryska na samozwańczych przewodników.. innej pracy szukaj, bo ten czas nadchodzi nieubłaganie..

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY