Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
642 posty 10516 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Durni "ziemianie" polscy

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Dążąca do reprywatyzacji za wszelką cenę KOSSOBOR napisała notkę o ziemianach polskich. Jej linię popiera Braun. I jest to linia resentymentu durniów.

 Przede wszystkim należy zdać sobie sprawę, że polskie ziemiaństwo zostało w równym stopniu wyniszczone przez Rosjan (1863) jak i w czasie I Wojny Światowej (tu wszyscy).

II Wojna światowa to pogrom ze strony i Niemców, i sowietów.
Końcową fazą likwidacji był okres powojenny, gdy to przywiezieni ze wschodu komuniści żydowskiego pochodzenia dokonali reszty zniszczenia przy którym żydowski holokaust - to mały pikuś.
 
Czyli - polskiego ziemiaństwa nie ma. Ci, co "się uchowali" nie mają żadnych cech tamtej klasy. Zatracona została ciągłość ducha.
 
I przyszła zmiana 1989. Niedobitkom wydawało się, że może nastąpić rekonstrukcja dawnej struktury; wystarczy oddać im tę własność, a oni będą w stanie właściwie ją zagospodarować.
Licząc na takie rozwiązanie poparli "lewicę laicką" godząc się np. na zniesienie wielkości posiadanego areału. Bo jak się ich reprywatyzuje - to będą tymi wielkimi posiadaczami.
 
Tymczasem - g...
Owszem, powstała wielka własność, tyle, że oni dostali co najwyżej kopa w d...
 
Można teraz twierdzić, że to właśnie ta "podklasa" w znacznym stopniu przyczyniła się, a na pewno ułatwiła rozkradanie polskiej ziemi. Swą głupią pazernością i brakiem uczuć patriotycznych.
Przypadki zwrotu (pojedyncze - bo zawsze chodzi o medialne oddziaływanie) miały miejsce. I co zrobili ci "ziemianie"?  W znakomitej większości - natychmiast sprzedali zwróconą im majętność.
 
Cala sytuacja jest jednym z ważnych czynników degeneracji polskiego społeczeństwa.
 
I na marginesie. Mam kawałek ziemi pod Tarczynem. Wyszła sprawa korekty granic. Geodeta w ustaleniach posługiwał się mapami z połowy lat 30 - tych ubiegłego wieku  określanymi jako powstałe po uwłaszczeniu.
Skąd to określenie?
Ano stąd, że za sanacji, czyli po przejęciu władzy przez Piłsudskiego, realizowano reformę rolną na dużą skalę. Likwidowano wielkich posiadaczy ziemskich, a grunty przekazywano ich dotychczasowym użytkownikom. Skala reformy była wielokrotnie większa niż po II Wojnie Światowej.
Zapewne stąd przez ND Piłsudski jest tak znienawidzony.
 
Ograniczono wielką własność ziemską. A należy zauważyć, że Rzeczpospolita stała na indywidualnym posiadaniu i przywiązaniu do ziemi. Już wtedy wprowadzono ograniczenia w posiadaniu (XV wiek). II Rzeczpospolita dążyła do odtworzenia tej zależności poszerzając bazę o chłopów - gospodarzy na własnej ziemi.
 
Stan obecny - to odtwarzanie oligarchicznych zależności. Z tylko semantyczną różnicą: o ile wcześniej mówiło się, że ci wielcy posiadacze są internacjonałami, ale mają polskie korzenie, to obecnie już nawet odwołania do korzeni nie można brać pod uwagę.
 
Jeśli zatem chcemy odbudowy Rzeczypospolitej, to jednym z pierwszych warunków musi być ograniczenie w posiadaniu ziemi. Na pewno także zakaz własności ziemi przez osoby prawne.
 
A polskie ziemiaństwo?
 
Dopiero wtedy się odtworzy. Ale to nie będą potomkowie dawnych ziemian. Może sporadycznie. Powstanie nowa klasa - ich walorem będzie wykształcenie, miłość ziemi i własna praca.

KOMENTARZE

  • Absolutna racja panie Wojtas. Polskie ziemianstwo juz nie istnieje.
    I sie nie wroci.A szkoda bo to byla bardzo sympatyczna instytucja spoleczna.Ziemianin traktowal wlasna rodzine surowo a pracownikow sprawiedliwie, dajac im szanse rozwoju.Niedlugo taki model ekonomiczny trwal, ale byl nie taki zly.Lepszy niz obecny korporacyjny:Faszyzm?Komunizm?Socjalizm?Nie wiemy co z tego wyniknie ale 1 jest wiadome.Bedzie to "niepszyjacielem rodzaju ludzkiego".
  • W PEŁNI SIĘ Z PANEM ZGADZAM...
    nareszcie, przynajmniej w tym:-)
  • Natomiast co do reformy rolnej przeprowadzonej przez Piłsudskiego, to...
    nie wierzę mu ani w jednym najmniejszym calu. Przypuszczam, że celem tej jego reformy było przekazanie polskich majątków ziemskich w rozproszone chłopskie ręce, bo z tych rąk łatwiej te ziemie można przejąć. A tego chyba chcieli jego niemieccy mocodawcy.
  • @Autor
    Ciekawe. Z jednej strony głosi szanowny Autor Cywilizację Polską, opartą na akceptacji każdego bytu takim jaki jest, a z drugiej strony ta akceptacja przejawia się poprzez propozycje kolejnych zakazów, które świadczą przecież właśnie o braku akceptacji.
    Zakaz posiadania ziemi powyżej jakiegoś areału (ciekawe kto będzie miał prawo do jego ustalania), zakaz posiadania ziemi przez osoby prawne - czyli kolejne restrykcje na działania ludzi dokonywane w pełni dobrowolnie i dotyczące ich własności.
    Ja jednak inaczej rozumiem takie pojęcie jak akceptacja i miłość, bo nie powinny one polegać na tresurze innych ludzi.
    Ciekawe jakie zakazy przewiduje szanowny Autor np. dla zwierząt albo roślin - bo to przecież także wg CP nasi bliźni czyli powinni być traktowani podobnie jak ludzie?
  • Coś takiego.
    "Na pewno także zakaz własności ziemi przez osoby prawne."

    To ktoś jeszcze tak myśli??
    Gratuluję i pozdrawiam, no i oczywiście całkowicie popieram.

    Co do ograniczenia posiadania ziemi, to nie jest dobre.
    Inaczej z ograniczeniem własności ziemi.
    Z moich obliczeń wynika, że maksymalne obszar posiadanej ziemi nie powinien przekraczać 5-10 tys. ha, to jest 50-100 km2.

    Jest to obszar "idealnie duży", tak więc w praktyce byłoby do wprowadzenia tysiąc do pięciu tysięcy hektarów.

    Przy czym ograniczeniem nie powinien być obszar tylko ogólna wielkość majątku osoby fizycznej, chociaż w praktyce można rozpatrywać różne rozwiązania.

    No i jak wyżej, własności ziemi w zasadzie tylko dla osób fizycznych i państwa polskiego.
  • Nareszcie
    Nareszcie ktoś to napisał, bo już tych pierdoł o "zasłużonej do polskości i gospodarki klasie ziemiańskiej" czytać się nie dało.

    Autorowi *5 za wyłożenie kawy na ławę.

    Nie wiedziałem o wielkiej reformie ziemskiej z czasów J. Piłsudskiego. Będę musiał o nim zmienić zdanie, bo miałem delikatnie mówiąc, bardzo marne.

    Zgadzam się również co do konieczności ograniczenia areału ziemi w jednym gospodarstwie. Należałoby odtworzyć warstwę średniego, a może nawet drobnego chłopstwa - jeśli Polska ma pozostać Polską.
  • @programista 09:23:18
    Proszę Pana, czy zgadza się Pan, że powinien istnieć zakaz własności, a nawet posiadania, hodowli kolonii wirusa ospy, wąglika, dżumy, gazów bojowych, broni nuklearnej, materiałów promieniotwórczych w większej ilości, podobnie cyjanku, wściekłych psów.
    Dodatkowo składu paliwa lub dynamitu w piwnicy bloku mieszkalnego, itp??

    Nie można być naiwnym.
    Tu nie chodzi o to, żeby komuś czegoś zakazywać, ale o bezpieczeństwo.
    Zawsze trzeba będzie wyznaczyć granicę, powyżej której musi być wprowadzony zakaz pod groźbą kary.

    Tu jest potrzebny dłuższy wykład o podstawach, w tym wolności, na który nie mam czasu.

    A wracając do ziemi rolnej.
    Nikt nie wymyślił wydajniejszego i lepszego rolnictwa, w ogóle wykorzystania kapitału i efektywniejszej gospodarki, jak prywatne gospodarstwa rolne z okresowym i częściowym najmowaniem zewnętrznej "siły roboczej".
    Takie gospodarstwo 0,5 do 500 ha (w zależności od rodzaju ziemi i produkcji) jest czymś idealnym, jeśli chodzi o gospodarowanie.
    Obecnie to właśnie gospodarstwa rolne 5-50 ha są bezkonkurencyjne na nie obłożonym biurokratycznymi zakazami i podatkami wolnym rynku.
    Niestety tego nie widać, bo czyni się wszystko, żeby z powodów ideologicznych tworzyć gospodarstwa molochy po kilka a nawet kilkadziesiąt tysięcy ha.
  • @programista 09:23:18
    Będzie jeszcze zakaz działalności dla programistów!!!
    ;-)))
  • @PiotrZW 09:52:49
    Ta reforma rolna Piłsudskiego miała na celu zniszczenie dobrze funkcjonujących dużych (wielkich) gospodarstw rolnych, to jest siły i niezależności Polski.
    Była kolejnym z szeregu działań prowadzonych już przez zaborców, szczególnie czwartego, zwłaszcza przy wykorzystaniu Powstań i naiwnej konspiracji będących środkiem do konfiskat ziemi.

    Dziś mamy sytuację zupełnie inną jak wówczas.
    I nie ma co mieszać w dzisiejszych koncepcjach zaszłościami historycznymi.
  • @AlexSailor 09:48:46
    W PRL - był zakaz posiadania powyżej 50 ha, a na Ziemiach Zachodnich (chyba) na słabych glebach - do 100 ha.

    Obecnie jestem skłonny sądzić, że to dobre rozwiązanie. Może 100 ha - niezależnie od terenu.

    5000 ha - to chyba na Saharze.
  • @Jan Paweł 09:12:08
    Wyrażny przejaw zapiekłej mściwości o katolickim rodowodzie.

    Zastanawiam się jak można być takim hipokrytą.
    Zarzuca Pan "umocowanie" Piłsudskiego przez niemieckich mocodawców, a przecież KRK na Cesarstwie Rzymskim Narodu Niemieckiego stoi.
    Czyli właśnie to umocowanie.

    PS. Durnie nie tylko pośród "ziemiaństwa".
    Zaznaczam to cudzysłowem, gdyż cześć i honor należy się prawdziwemu ziemiaństwu polskiemu.
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:07:54
    Ogólnie.

    Rzeczpospolita była kształtowana i tworzona przez "brać" szlachecką o unormowanym statusie posiadania. Bez arystokracji i bez wielkiej własności. Pierwszy rokosz - "wojna kokosza" dotyczył właśnie tej kwestii.
    Nie było tytułów przekazywanych dziedzicznie, a książę to tytuł na zasadzie zarządcy dóbr (Księstwo Łowickie, Krakowskie itp.).

    Szlachcic miał więc niezależne źródło utrzymania. Nie jakieś wielkie, ale niezależne.
    Póki tak było - póty Rzeczpospolita się rozwijała.

    Obecnie brak takiej materialnej niezależności. Dopiero co żale w tej sprawie wylewała Iza ("Akademia Smorgońska"). To ta sama kwestia.
    Jeśli tworzyć Rzeczpospolitą musi być klasa niezależna materialnie na tyle, aby móc prezentować niezależne poglądy.

    Totalitaryzm polega tu na zniszczeniu wszelkiej niezależnej myśli. Bo przecież ci "intelektualiści" z miskę kaszy sprzedadzą każdą ideę. Przykładów wokół aż nadto.

    Ziemiaństwo nie musi być warstwą rządzącą, ale poprzez swoje cechy ma stanowić podstawę Rzeczypospolitej.

    W 1989 roku było chłopstwo, które jeszcze trwało przy ziemi i wartościach. UE - niszczy wieś poprzez dotacje unijne. Najbardziej perfidna gra antypolska.
    Dla znacznej części społeczeństwa w 1989 roku rolę elity, którą wcześniej pełniło w Polsce ziemiaństwo, przypisano Kościołowi i księżom. Po prostu nie było (i nie ma) polskich elit.
    Tymczasem Kościół zdradził Polskę. To proces wolnozauważalny, ale historia takich decyzji nie wybacza.

    Czy Polska upadnie?
    Może. Wszak nie ma polskich elit. Razem z Polską upadnie KRK. To chyba oczywiste.

    W sumie - nie boleję nad "zdradą klerków" jak to opisał Iza; "Klerki" to nigdy nie była warstwa związana z polskością. I oni nawet Polaków za bardzo nie udawali.
    Natomiast KRK utożsamiał się z polskością (Polak - katolik). I to jest "grzech" znacznie większej wagi.
  • @AlexSailor 10:03:31
    Czy ziemia jest tak samo niebezpieczna dla ludzi jak wszystkie te wymienione substancje?
    Jeżeli gospodarstwa o pewnym obszarze są optymalne dla efektywności to po co wprowadzać jakikolwiek zakaz? Każde większe gospodarstwo będzie się po prostu nie opłacać.
    Tymczasem zamiast kryterium opłacalności wprowadza się właśnie kryteria ideologiczne - bo ktoś jest pewny że właśnie taki obszar jest najlepszy a potem przychodzi inny który jest równie pewny innej wartości i dokonuje zmian.
  • @programista 10:39:25
    Wielkość gospodarstw powinna być związana z ideą cywilizacyjną, a nie ekonomią!!!
    Ekonomia jest zależna od idei cywilizacyjnej. Zatem powoływanie się na opłacalność jest już zdradą.
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:53:59
    Powoływanie się na opłacalność to zdrada idei?
    Człowiek do życia potrzebuje wielu materialnych przedmiotów, o wytworzenie których musi się wraz z innymi ludźmi zatroszczyć. Im efektywniej to zrobi tym więcej ludzi będzie mogło żyć. Opłacalność oznacza przecież właśnie efektywność produkcji, efektywność porównywalną pomiędzy różnorodnymi rodzajami dóbr.
    Czy to oznacza, że człowiek żyjąc zdradza ideę cywilizacyjną?
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:11:07
    Czemu niby miałby służyć zakaż posiadania ponad 100 ha????
    Czy uzasadnia Pan czymś to 100 ha, czy tylko okrągła liczba jest fajna?

    Nie wiem, czy Pan wie, ale w Polsce jest obecnie sporo gospodarstw rodzinnych prowadzonych przez Polaków o powierzchni ponad 100 ha.
    Moim zdaniem gospodarstwo 100 ha jest mniej efektywne w sensie wykorzystania ziemi i pracy ludzkiej, niż 30 ha, a jeszcze mniej niż 5 ha ale to nie ma nic do rzeczy.

    Jedynym ograniczeniem powinno być bezpieczeństwo Polski i Polaków, bo jak zaczniemy ograniczać, to w końcu okaże się, że nikt z Polaków nie ma nic, poza wszechwładną biurokracją.

    100 ha, to dziś gospodarstwo z załadowanym kapitałem 5 milionów złotych.
    Co to jest???
    Chce Pan ograniczyć bogactwo Polaków do 5 milionów złotych na łebka???
    Ja już tylko wspomnę, że omijanie takich ograniczeń jest całą dziedziną sztuki.
    Czy np. małżeństwo będzie mogło mieć 200 ha??
    A jeżeli nie, to jak będą żyli w konkubinacie, to już będą mogli mieć 2 x 100 ha??

    A co z dziećmi, co z dziedziczeniem - pan chce dać robotę zastępom prawników???

    Dalej.
    Dlaczego ograniczać się do ograniczania własności ziemi rolnej.
    Następnym etapem będzie ograniczanie wielkości mieszkania np. do 100 m kwadratowych.

    No i dlaczego do stu a nie do np. 10 m2 na osobę??

    I wie Pan do czego dojdziemy.
    Do pryczy w baraku w obozie koncentracyjnym.
    Bo to jest socjalizm, narodowy, ale socjalizm, który musi doprowadzić do nędzy, rządów biurokracji, zbrodni i katastrofy ku uciesze wielkiego kapitału.
  • @programista 11:02:18
    Talmudyczne wywody.

    Kryterium opłacalności - jest judaizowaniem.

    W CP właściwsze (nie znaczy, że takie) byłoby: "w zgodności z naturą".
  • @programista 10:39:25
    "Czy ziemia jest tak samo niebezpieczna dla ludzi jak wszystkie te wymienione substancje?"

    Ziemia nie, ale własność ziemi, czy ogólniej majątku od pewnej wielkości, tak.
    To tak, jak z truciznami, w małej ilości są często lekarstwem - w dużej śmiertelną trucizną.

    To co piszę, jest przemyślane, a nie bajania, bo taki trynd.
    Efektywności gospodarstw też nie poznamy, bo nie ma, nie było i nie będzie nigdy zupełnie wolnego rynku.

    Wystarczy zabrać dotacje lub zdjąć akcyzę z paliwa, albo pozwolić na zabudowę własnej ziemi, na nawadnianie z własnej studni i już wszystko się zmienia o 180 stopni.
  • @oleg 11:25:10
    "Jest to obszar "idealnie duży", tak więc w praktyce byłoby do wprowadzenia tysiąc do pięciu tysięcy hektarów."

    Tysiąc to trochę mało - ale może być jako rozwiązanie praktyczne.
    Tylko, że w sytuacji, gdy podstawowym dochodem są dotacje, to i 100 ha wydaje się za dużo.

    Ale to już inna historia.
  • -----POWSTANIA i ich upadki
    Każdy upadek powstania rozpoczynał wywózkę SZLACHTY POLSKIEJ na Sybir. z którego to POWRACAŁY już tylko dokumenty , które trafiały wprost do żydoskich rąk.

    Rodzina znająca Szlachtę częstokroć nie rozpoznawała w niej Polaków / różne linie /.
    Powstania, rozbiory aranżowane były przez żydów , w ten to sposób WYMIESZANO , UKRYTO ,ZNATURALIZOWANO CHAZARÓW pośród Słowian.

    Wszyscy wiedzą ,że u Namiestnika W-wy Nowosilcowa żydzi kupowali znakomite herbowe polskie papiery.

    W kolejce sklepowej na Syberii spotkałam ludzi,którzy nosili przepiękne HERBOWE / starożytne / polskie nazwiska. Nie wiedzieli ,że są potomkami polskiej szlachty ,arystokracji ! . Pracowali w kołchozach . Jak sobie wyobrazić ich powrót do Polski ??? np tu Zamoyscy i tu ! . Trzeba by było dochodzić linii genealogicznej NIEPRAWDAŻ ??? i to nie jednej linii .
    DLATEGO POWROTU !! Polaków ze wschodu NIE BĘDZIE !! .

    Mój teść ! historyczna linia ! po powrocie z Kazachstanu nie miał pojęcia Kim była jego rodzina . Rodzice dzieciom nie mówili nic o pochodzeniu ze strachu i dla świętego spokoju dzieci.

    -------------------- tu trochę informacji

    http://ornatowski.com/lib/zhistoriiszlachty.htm

    http://kpbc.ukw.edu.pl/dlibra/plain-content?id=77134
  • @AlexSailor 11:32:38
    Ciekawi mnie co by szanowny Pan powiedział o własności posiadanej przez ludzi obecnie, gdyby Pan przybył z przeszłości z przed jakiś 300 lat.
    Pewnie by Pan twierdził że wszyscy są śmiertelnie zagrożeni z powodu ogromu posiadanej własności.
  • @oleg 12:25:59
    A co Pan się martwi zarządzaniem nie swoim majątkiem.
    Proszę Pana.
    Prawo własności pozwala na zniszczenie swojego majątku, na jego dzierżawę lub wyprzedaż.
    Musi w końcu dojść do głów Polaków, że czyjeś prywatne, to jest cudze, i wara od tego.

    Nie jest ważne, czy gospodarka będzie efektywna, chociaż można tego żądać wyjątkowo, np. w sytuacji braku żywności żądać od właściciela, by ziemię uprawiał, a nie tylko się po niej przechadzał.
    Ale to są sytuacje wyjątkowe, zaś żywności mamy nadmiar.

    Podstawowym czynnikiem rujnującym Polskę jest złodziejstwo, w sensie kradzieży polegającej na uszczuplaniu własności oraz w sensie działania złego.
  • Masz ziemię - masz czego bronić
    Dlatego im więcej ludzi będzie ją miało, tym trudniej będzie Polaków zniszczyć. Powinno być więc ograniczenie posiadanego areału To jest też powód dla którego w Polsce ma się ostać jedynie ok. 200 000 gospodarstw. Tę małą grupę, uzależnioną od wielkich koncernów żywnościowych, powiązanych z kolei z wielką farmacją będzie bardzo łatwo kontrolować. KOntrolę można w ten sposób mieć także nad konsumentami. Może polegać między innymi nad dowolnymi dodatkami do żywności, które spowodują określone dolegliwości u ludzi leczone potem przez farmację . Kółko naszego zniewolenia się zamknie.
    Podobnie jest w przemyśle. Wielkie organizmy pożerają te mniejsze i w końcu niepodzielnie panują nad wszystkimi i wszystkim.
    Niektórzy ludzie nie rozumieją tego np. programista, lub z cynizmu występują w służbie talmudu.
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:11:07
    Co zmieniło się? Jakiś czas temu optował Pan za brakiem własności ziemi. Ziemia to nie towar, to własność Polski.

    U mnie w okolicy ziemię podostawali repatrianci z Ukrainy, nie mający nic wspólnego z Wielkopolską. Ponoć po to aby uprawiać, może jedno pokolenie uprawiało, odrolnili i sprzedają po 300zł/m2. 10ha to 100,000m2, to daje 30mln zł.. znam kilku takich, dużo posprzedawali 10-15lat temu po 100zł/m2.. teraz są rentierami.. nakupowali mieszkań na wynajem, pracować nie muszą, tym bardziej orać i siać..
  • @AlexSailor 11:23:42
    Niech Pan weźmie na wstrzymanie bo wchodzi Pan w talmudyczne dywagacje.
    Pisze Pan tak, jakby chciał ni rozumieć CP. To trzeba w szerszym kontekście.

    Około 100 ha to gospodarstwo powinno zapewniać pełne zabezpieczenie materialne rodziny. Ponad - zaczyna być nadmiarem, a to jest szkodliwe.
    Bo bierz tyle, ile ci potrzeba. Ale nie na zapas i nie dla wynoszenia się nad innych.
  • @AlexSailor 11:38:55
    Choćbyś się Pan "ze...ł" to i tak jedna rodzina nie jest w stanie sama obrobić 1000 ha. A to powinno być ograniczone.
  • @ninanonimowa 11:56:06
    Bez sensu; szlachectwo " z urodzenia" to jeden z podstawowych powodów upadku Rzeczypospolitej.
    Niech Pani pomysli jak przywrócić Rzeczypospolitą, a nie świetność (czym uzasadnioną?) rodów. Często zdegenerowanych okolicznościami.
    Oni przecież nawet nic nie wiedzą o sobie. I co? On mieliby odbudowywać polskość?

    No niech Pani siędzie, bo na stojąco to się Pani w głowie nie mieści.
  • @wk..ny 17:34:01
    Czytaj Pan uważnie, co piszę, bo kwestii własności (ziemi) poświęciłem sporo uwag. A takich jak mi Pan imputuje to tam nie było.
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:46:49
    szukać nie chce mi się, ale z tego co pamiętam optował Pan za dzierżawą ziemi, a nie za jej własnością.. pamiętam, bo jak rzadko zgodziłem się z Panem.
  • @wk..ny 20:14:14
    Nie dzierżawa, a posiadaniem (władaniem), ale bez pełnej własności. Ta w szerszym znaczeniu należy do państwa.
    Jednak własność - zawsze należy do stwórcy (twórcy) danej rzeczy.
    Kto stworzył ziemię, ten jest jej właścicielem.
    Ma Pan sugestie?
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:42:34
    --- a po co ? ta złośliwość ? -- zgadzam się z Panem.
  • @ Autor
    "Dopiero wtedy się odtworzy. Ale to nie będą potomkowie dawnych ziemian. Może sporadycznie. Powstanie nowa klasa - ich walorem będzie wykształcenie, miłość ziemi i własna praca. "

    Chciałbym, żeby odrodziło się szybko i żeby to nie były tylko sporadyczne przypadki dawnych ziemian. A wykształcenie, miłość ziemi i własna praca.... Coś pięknego! Ale to powinno obowiązywać każdego :-)

    Ukłony
  • @Jasiek 21:43:36
    Też bym chciał, aby było jak najwięcej tych potomków "starych ziemian".
    Dlaczego?
    Bo jednak może zostało coś z dawnej tradycji w przekazach. Wtedy łatwiej budować, bo to nie ma być "przeciw" ziemianom, a dążenie do odbudowy i odtworzenia ich roli w społeczeństwie. Łatwiej, ale tylko wtedy, gdy będą w pełni rozumieli swoją rolę - także jako odpowiedzialnych za Polskę.

    A ma Pan notkę KOSSOBOR; z jej komentarzy wynika jedno - ona chce powrotu tego, co było, czyli pieniędzy i splendoru, ale w żadnym miejscu nie wspomina o obowiązkach.
    Świat ma się kręcić wokół jej widzimisię. Wtedy będzie dobrze.
  • @ninanonimowa 20:53:12
    Niech pani zauważy, że w zasadzie wszyscy KONIECZNIE chcą przyszpilić prezentowane poglądy. Dokroić je do swoich wyobrażeń.
    Byle ich było na wierzchu.
    Pani myśli, że czasmi nie mam dość?
  • @Krzysztof J. Wojtas 20:18:26
    władanie - dobre określenie, zgoda.
    nic nie wymyślę, bo wszystko za daleko zaszło, znajomy ziemię na mieszkania zamienił, a nowy właściciel miałby cierpieć? Nacjonalizacja ziemi była by krzywdząca dla nowego właściciela.. chyba żeby podważyć legalność sprzedaży ziemi, bo ona dana była we władanie w celu uprawy, a nie zarobku ze sprzedaży. Tutaj trzeba by podważyć cywilizację łacińska z prawem rzymskim gdzie ponoć prawo nie działa wstecz.

    A tak poza tym zapraszam do przeczytania mojej nowej notki, uważam że jest tam ujęcie cywilizacyjne i jestem ciekaw Pańskiego zdania.
  • Doberze funkcjonujące duże gospodarstwa?
    @AlexSailor 10:09:35; 11:23:42
    programista 10:39:25

    Nie znam zasad, przebiegu i skutków reformy rolnej J. Piłsudskiego. W ostatnim czasie zajmowałem się trochę historią mojej wioski na Śląsku Opolskim, czyli Górnym (nie był to zabór pruski tylko zwyczajnie Prusy) i w związku z tym przeczytałem trochę tekstów na temat sytuacji u nas chłopów i reformy rolnej, tzw. regulacji, z I połowy XIX w.

    Nie chce mi się ponownie szukać w dokumentach i notatkach. Piszę to, co zapamiętałem, co mnie uderzyło.
    Otóż, ulżyć doli chłopów próbował już wcześniej Fryderyk Wielki, ale zmuszony był zaniechać tego z powodu sprzeciwu junkrów. Ten władca Prus oparł potęgę swojego państwa właśnie na tej warstwie obszarniczej. Dlaczego zatem podjął próby wyzwolenia chłopów z ucisku, narażając się na jej wrogość? Historycy tłumaczą to troską o rekruta. Rzekomo chłopscy synowie najlepiej sprawdzali się jako żołnierze (niskie wymagania, wytrzymałość, posłuszeństwo). Mnie to nie przekonuje. Chłopscy synowie wcale nie musieli być dzielniejsi od parobczańskich dzieci z wielkich majątków. Co zatem kierowało tym wielkim przywódcą?

    Z pewnością nie troska o los swoich poddanych. Bez zmrużenia okiem wysyłał ich na zagładę w licznych wojnach. Do historii przeszła jego okrzyk podczas jednych z bitew, kiedy załamały się szeregi i żołnierze dali dyla. Smagając ich pejczem gonił z powrotem z okrzykiem: Psy! Wiecznie chcecie żyć?

    Co więc nim kierowało? Fryderyk Wielki zawsze stawiał na pierwszym miejscu dobro państwa. Prawdopodobnie zdawał sobie sprawę, że państwo oparte na nielicznej grupie obszarników może nie przetrwać. Chciał poszerzyć bazę swojej władzy.

    Na początku XIX w. pod wpływem rewolucji francuskiej i okupacji napoleońskiej p[odjęto w Prusach wielkie reformy społeczne, m.in. reformę rolną. Ze zdziwieniem przeczytałem, że wielkie gospodarstwa obszarnicze były o wiele bardziej wydajne niż gospodarstwa wyzwolonych i uwłaszczonych chłopów. Mimo to, reformę przeprowadzono do końca, nie oglądając się na „efektywność”. Niedługo potem okazało się, skąd się brała ta wyższa efektywność gospodarki obszarniczej. Kiedy powstało górnośląskie zagłębie przemysłowe i dla pracowników folwarków pojawiły się możliwości lepiej płatnej, choć katorżniczej pracy w górnictwie i hutnictwie, junkrzy stracili półdarmową siłę roboczą i popadli w kłopoty. I wtedy drobna gospodarka chłopska ujawniła swoją przewagę.

    Kolejną reformę rolną przeprowadził A. Hitler. Zmusił obszarników do rozprzedania części gruntów. Te czasy pamiętali najstarsi mieszkańcy. – Książę (Hohenlohe) poszedł na bankrot – mówili. Zbankrutował.

    Z historii trzeba wyciągać wnioski. Duże gospodarstwa rolne są „dobrze funkcjonujące” tylko w sprzyjających warunkach. Podejrzewam, że w II RP funkcjonowały dobrze tylko dlatego, że kraj był pozbawiony przemysłu i obszarnicy mogli do woli korzystać z półdarmowej siły roboczej chłopstwa.
  • @Krzysztof J. Wojtas 21:54:49
    "Świat ma się kręcić wokół jej widzimisię"

    Nie odniosłem takiego wrażenia. Raczej wrażenie, że stosunek do ziemian, którzy stracili majątki jest papierkiem lakmusowym dla rządzących. Jeśli nie chcą umożliwić odzyskania, to niby dlaczego mieliby tworzyć warunki do powstania nowego? Oczywiście stworzyć chcą, ale nie dla "ziemiaństwa" polskiego....

    Ukłony
  • @Jasiek 14:01:03
    Problem jest inny.
    Jakie są (będą) korzyści społeczne z oddania ziemi w rece osób jak KOSSOBOR?

    Nie mam nic przeciwko - jeśli to będzie korzystne. Nawet w sensie odbudowy nowego ziemiaństwa.

    Ale takie osoby jak ta Pani nie wnoszą nic do dyskursu o przyszłym kształcie Rzeczypospolitej. Maja tylko roszczenia.
    A ja nie widzę żadnego powodu, aby takie roszczenia zaspokajać. W imię czego?
    Jak ma Pan pomysł na uzasadnienie - chętnie się zapoznam.
  • @PiotrZW 12:20:08
    Bardzo słuszna narracja.
    Warto mieć ją na uwadze przy tworzeniu warunków odbudowy Rzeczypospolitej.

    Moim zdaniem 100 ha to max tego, co powinno być we władaniu jednej rodziny (w obecnym kształcie). Biorąc pod uwagę techniczne środki wspomagania.
    W zasadzie to 50 - 60 ha przy uprawie zbóż - to dosyć. 100 ha - raczej przy hodowli bydła.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY