Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
642 posty 10516 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Kobieta a cywilizacja; rodzina (8)

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Drogi rozwoju.

 

W zasadzie całe dotychczasowe uwagi dotyczące roli kobiety w rodzinie sprowadzają się do określenia początku drogi rozwojowej wynikającej z dualnego stosunku do rzeczywistości występującej w systemie filozofii personalistycznej. O ile bowiem w książce „Systemy filozoficzne a polskość” wskazywałem sam fakt istnienia tych dwóch odrębnych dróg rozwojowych rozpatrywanych przez stosunek człowieka do otoczenia, to w obecnych uwagach sytuuję ten dualizm na poziomie tworzenia początku ludzkiej wspólnoty, czyli związku kobiety i mężczyzny, a szerzej – rodziny.

Dualizm stosunku do otoczenia to nic innego jak partnerstwo lub hierarchiczność. W ramach relacji kobieta/mężczyzna oznacza to traktowanie drugiej strony albo jako partnera, albo jako osobnego bytu, który może być albo nadrzędny, albo podrzędny.
 
Na tej zasadzie budowane są wszelkie dalsze struktury organizacyjne społeczeństwa, a także kształtowane postawy etyczne.
 
Tworzone są dwa systemy, które można określić obecnie jako wynikający z doktryny judaistycznej – to ten hierarchiczny i system słowiański (obecnie jedyną pozostałością o w miarę „czystych” cechach jest polskość), gdzie podstawą jest partnerskie współżycie.
W  cywilizacjach hierarchicznych systemu personalistycznego (bo inne systemy , nie oparte na personalizmie, inaczej regulują rolę kobiety), rola kobiety jest ograniczona i zawsze może ulegać zmianom od bardzo podrzędnej, nawet pozbawiana statusu osoby, aż do formalnie nadrzędnej, ale łatwo usuwanej z tego „piedestału”.
 
Z kolei w systemie cywilizacji słowiańskich, partnerstwo prowadzi do specjalizacji; w gestii kobiety znajduje się pewien wycinek spraw istotnych życiowo. Taki, który najlepiej odpowiada jej cechom psychofizycznym. Rozwój takich społeczności jest zrównoważony i nie ma wbudowanego konfliktu zarówno płci jak również względem pozostałego otoczenia. Jest nastawiony na współistnienie.
Jest przy tym oczywistym, że „zakres odpowiedzialności” fluktuuje zarówno w rodzinie, jak i typach społeczeństw dostosowując się do czasu i okoliczności. Dostosowanie jest jednak naturalne.
 
Przykładem odmienności i to odmienności, która kształtuje postawy etyczne w sposób nie do pogodzenia obu systemów, jest choćby sprawa „donosicielstwa”, którą to kwestię podniosła niedawno jedna z blogerek („Moralność Socjalistyczna”).
„Donoszenie” jest absolutnie sprzeczne z poczuciem moralności Cywilizacji Polskiej. Cywilizacja oparta na partnerstwie nie może akceptować instytucji nadrzędnej do której kierowane byłyby takie informacje, gdyż to wskazywałoby hierarchiczność. Zatem jest to możliwe jedynie w cywilizacjach hierarchicznych, gdzie „władza” narzuca swoje poglądy i wymaganie społeczeństwu.
 
W Cywilizacji Polskiej , w przypadku „odchylenia” postawy, każda jednostka ma prawo i obowiązek zwrócenia uwagi na niestosowność postępowania w sposób bezpośredni. Gdy to nie pomaga – może odwołać się do szerszego kręgu oddziaływania. (Proszę zwrócić uwagę na identyczne umocowanie tej kwestii występujące w Ewangelii wg Mateusza).
Konflikt rozwiązywany jest więc u podstaw – w rodzinie między bezpośrednio zainteresowanymi, a bez odwoływania się do czynnika zewnętrznego. „Donoszenie” staje się odrzucaniem idei cywilizacyjnej.
 
I chyba tyle w tej notce. Do omówienia pozostają kwestie podziału obowiązków w rodzinie – spraw, które są w gestii stron. Granice są płynne, ale możliwe do określenia.

KOMENTARZE

  • @Autor
    "Dualizm stosunku do otoczenia to nic innego jak partnerstwo lub hierarchiczność."

    Szkoda że szanowny Autor nie opisał dokładnie jak rozumie hierarchiczność a jak partnerstwo. Przedstawione bowiem określenie hierarchiczności jako:
    "traktowanie drugiej strony jako osobnego bytu, który może być albo nadrzędny, albo podrzędny."
    jest o tyle niewystarczające, iż zamienia tylko określenie hierarchiczność na pojęcia nadrzędny/podrzędny nie wyjaśniając właściwie nic.

    Ten brak jednoznacznego określenia kładzie się znaczącym cieniem na dalsze rozważania. Szanowny Autor bowiem wyprowadza specjalizację jako konsekwencję partnerstwa, podczas gdy każda struktura hierarchiczna także charakteryzuje się specjalizacją i to nawet na wyższym poziomie (specjalizacja dotyczy większej liczby dziedzin działalności). Ponadto następnie szanowny Autor zajmuje się kwestią "donoszenia" jakby zupełnie nie zauważając iż "donoszenie" jako dostarczanie informacji jest stałą cechą wszelkiej specjalizacji. Potępienie zaś "donoszenia" jako sprzecznego z moralnością Cywilizacji Polskiej staje się w świetle takiego toku myślowego o tyle dziwne, że prowadzi do odrzucenia specjalizacji a zatem w konsekwencji do odrzucenia modelu partnerstwa, czyli odrzucenia Cywilizacji Polskiej.
  • @ Autor
    "Konflikt rozwiązywany jest więc u podstaw – w rodzinie między bezpośrednio zainteresowanymi, a bez odwoływania się do czynnika zewnętrznego."

    Jednakowoż na tym świecie pełnym złości.... itd, ale również z własnego doświadczenia wiem, że są osobniki, którym jak się porządnie nie przy... ten.. tego.... to choćby nie wiem ilu ich tam bliźnich "prostowało" od "odchyleń" w dodatku ryzykując własne zdrowie a czasem i życie, to bez czynnika zewnętrznego jakoś tam uprawnionego do pomocy w formie przemocy (służyć i chronić) się nie obejdzie. I co wtedy? Życie jest pełne niespodzianek i moim zdaniem jakiś czynnik zewnętrzny trzeba sobie na przypadki specjalne zostawić.

    Ukłony
    5*
  • @programista 11:14:48
    Jesteś trochę dziwak, prawda?
    Byli tacy , co nawet własną rodzinę na śmierć skazywali , poprzez Twoje " donoszenie informacji" do właściwych władz. Ponieważ donoszenie przyspiesza specjalizację i rozwój jest pożądaną cechą ustroju liberalnego.
  • @zadziwiony 14:18:47
    Bywali tacy. Szczególnie wtedy gdy władza wdrażała siłą kolektywistyczne wartości, uznające każdego człowieka za ofiarne zwierzę dla kolektywu. Winą zaś tych, którzy skazywali na śmierć własne rodziny, nie był fakt "doniesienia" ale wyznawanie tych właśnie kolektywistycznych wartości.
  • @Jasiek 14:00:30
    A czytał Pan ewangelię wg Mateusza?
    Tam jest, że jak nie ma lekarstwa, to wyrzuć palanta ze wspólnoty.
    W Polsce była banicja. Nikt nikogo nie przymusza do życia w CP, ale jak ktoś się zdecyduje, to wypełnia PRAWA CP.
  • @programista 11:14:48
    Specjalizacja jako wybór, a nie nakaz.
    Jesli nakaz - to ma Pan rację.
    Jeśli wybór - to zdecydowanie nie.

    PS. Na jakiej podstawie twierdzi Pan, że specjalizacji jest więcej w strukturze hierarchicznej?

    PSII. Nie mam zamiaru wyjaśniać wszystkiego "ab owo".
    Nadmieniłem książkę w której jest na temat. Tu są już tylko dodatkowe rozważnia.
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:39:16
    Ewangelię czytałem. Rzeczywiście wykluczenie ze wspólnoty jest rozwiązaniem, ale sprawdzi się chyba tylko w mniejszych wspólnotach. Coś tak dużego jak państwo wymaga już chyba innych środków. Ale zgodzę się, że ich istnienie powinno być wynikiem specjalizacji opartej na wolnym wyborze popartym istnieniem talentów i predyspozycji. Ale czy jeśli na tej zasadzie skonstruujemy prokuraturę, sądy i policję to czy prośba o pomoc do tych instytucji może być traktowana jako donos?
    Oczywiście jeśli władza przychodzi na bagnetach jak u nas sprawa wygląda inaczej, ale też chyba nie do końca, bo nawet jak się MO poinformowało o morderstwie czy kradzieży to jednak to MO miało jakieś tam narzędzia, żeby takie zjawiska eliminować i to dość skutecznie....
  • @Jasiek 14:57:01
    A po co w CP prokuratura, sądy, policja?
    Sądy - tak, ale w zupełnie innych funkcjach.
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:42:31
    O kwestii liczby specjalizacji w strukturze hierarchicznej twierdzę na podstawie teorii wyboru publicznego i prac C. Northcote Parkinsona. Struktura hierarchiczna po prostu z samej swej natury mnoży kolejne szczeble swojej hierarchii poprzez przesadny rozdział realizowanych funkcji. Można to zaobserwować w każdym urzędzie.
  • @Krzysztof J. Wojtas 15:02:18
    Bo są przestępstwa, a przestępcy i agentura działają skrycie i może być ciężko ich wytropić. Obywatele CP zajęci pracą i obowiązkami mogą nie dać rady. Myślę, że stworzenie instytucji służących a nie władających społeczeństwem CP byłoby dobrym posunięciem. Społeczeństwo byłoby trochę mniej "otwarte" ale raczej tylko dla grandziarzy, którym trudniej byłoby organizować "Majdany" czy jak u nas "Solidarnoście" czy wcześniej "Demokracje Ludowe"
  • @Jasiek 15:14:58
    W rzeczypospolitej nie było policji, prokuratury, sądy - jako rodzaj rozjemstwa.

    To naprawdę działało !!!
    (Chociaż trzeba wysiłku, aby nie ulec presji).
  • @programista 15:10:53
    to ten od choroby Parkinsona?
    No, nie dziwię się, że tak mu wyszło.....;-)))
  • @Krzysztof J. Wojtas 16:02:32
    "W rzeczypospolitej nie było policji, prokuratury, sądy - jako rodzaj rozjemstwa.

    To naprawdę działało !!!
    (Chociaż trzeba wysiłku, aby nie ulec presji)."

    Sam nie wiem... może jednak lepiej mieć dodatkowe narzędzia, ale oczywiście nie na zasadzie władzy tylko na zasadzie służby - myślę, że ich istnienie w takiej postaci nie powinno przeszkadzać realizacji idei CP, a w raz z jej rozwojem następowałby naturalny proces redukcji narzędzi gdyby te okazywały się coraz mniej przydatne. Coś jednak przez skórę czuję, że przydatność by się jednak nie skończyła. Dlaczego? Myślę, że moralność obecnych obywateli różni się trochę od moralności obywateli I RP. Były przecież już wcielane w życie socjalizmy, komunizmy, kapitalizmy, liberalizmy i każdy "izm" trochę przeonaczył umysły ludzi. A o tym, że są dwa narody to już nawet nie wspomnę ;-)
  • @Jasiek 17:27:58
    Każdy szlachetny (elita) był obowiązany o pilnowanie ładu w swoim otoczeniu.
    Fakt, to wymaga zmiany norm etycznych, a obecne władze działają świadomie przeciwko polskości.
    Przecież jeszcze niedawno było naturalne zwrócenie komuś uwagi na niestosowne zachowanie.
    Teraz - trzeba dzwonić po policję itd., a samodzielne wprowadzanie porządku jest karalne.

    Ten cykl wzbudza kontrowersje - także dlatego, że prezentuje uwagi odrębnego porządku.

    Cóż - ja tylko prezentuję ideę. Przecież nie ma sensu jej wprowadzać na siłę.

    PS. Pańska małżonka kupił już sobie burkę? A ciekaw jestem jak z naszymi koleżankami blogerkami?
  • @Krzysztof J. Wojtas 17:45:23
    Burkom mówimy STOP.

    "Teraz - trzeba dzwonić po policję itd., a samodzielne wprowadzanie porządku jest karalne."

    Sam myślałem, że idea społeczeństwa obywatelskiego będzie polegała także na tym, że samemu się będzie można wykazać aktywnością w pewnych kwestiach - nie tylko o porządek tu chodzi - a tu zamiast obywatelskości mamy polszewickość... ach te czasy :-( Ale to tylko wynik uprzedniej bolszewizacji przejawiającej się między innymi w tym, że policja i sądy są traktowane jak władza, a nie jak służba.
    A poza tym, to i elity "dzięki" bolszewikom i szkopom mniej to i do zaprowadzania porządku chętnych mniej.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY