Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
596 postów 9880 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Wartości cywilizacyjne a kwinkunks Konecznego

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Porównania i definicje oparte są na podstawie konstatacji o współistnieniu bytów kształtujących naszą rzeczywistość.

 
 
 Bytami są zarówno ludzie (osoba – osobny byt), jak i inne istoty żywe. Także twory mentalne, które da się zaklasyfikować poprzez wyróżnienie cech przynależnych bytom.
Jakie zatem cechy mogą charakteryzować byty?
 
Na pewno prawda, gdyż, jak to wcześniej napisałem, (powołując się na Powszechną Encyklopedię Filozofii), jest to Boże Zamierzenie związane z powołaniem danego bytu do istnienia.
Jednak nie wszystkie byty są bezpośrednio dziełem Stwórcy; człowiek jako Dziecko Boże, powołany do istnienia na wzór i podobieństwo Ojca, także posiada zdolności kreacyjne. Jedną z form wyzwalania kreatywności jest świadome kształtowanie relacji z otoczeniem, a cywilizacja to przecież uregulowanie form życia zbiorowego.
Zatem, aby uznać cywilizację za byt, należy określić jej prawdę, czyli cel istnienia.
(W tej notce nie zamierzam wyłuszczać celów istnienia (prawd) poszczególnych cywilizacji; tu jedynie zaznaczam cechy konieczne dla określenia cywilizacji – ustroju współżycia społecznego, za byt).
 
Poprzez analogię do bytów z otaczającej nas rzeczywistości, każdy byt musi mieć swój strój, czyli formę umożliwiającą realizację celu (prawdy). Czyli kształt materialny, lub inaczej ciało. Byty niematerialne też mają swój strój organizacyjny; jeśli takim bytem jest szkoła, to ma ona swą siedzibę, kadrę nauczycielską, program działania i poszczególne grupy nauczanej młodzieży – to przykład rozumiany partykularnie, gdyż nawet szkoła może mieć różne formy organizacyjne, a nawet oznaczać sposób prezentacji pewnych poglądów.
W przypadku cywilizacji strojem jest forma organizacyjna i zasady postępowania umożliwiające realizację prawdy; pojawiać tu się mogą istotne dylematy związane z realizacją celów cząstkowych, gdzie metody ich realizacji mogą być wątpliwe, co do zgodności z prawdą. Łatwo „droga na skróty” przeradza się w utknięcie na manowcach. Kwestia wymaga bliższego wyjaśnienia i być może poświęcona jej zostanie cała notka.
W skrócie strój organizacyjny, to nic innego jak droga realizacji celu.
Jeśli np. celem (prawdą) istoty ludzkiej jest rozwój aż do stanu zbliżonego do świadomości Ojca, to drogą jest budowa ciała i w dalszej części powiększania wiedzy i rozumienia aż do osiągnięcia  pełnej świadomości.
W podobnych kategoriach należy traktować inne byty.
 
Trzecim elementem istotnym dla określenia bytu jako odrębność, jest sposób kontaktu z otoczeniem. Ten kontakt musi mieć charakter integralnie osobny. Ręka dotykając do czegoś nie jest bytem odrębnym; jest sposobem kontaktu z otoczeniem osoby ludzkiej. Dlatego w literaturze pojawiają się określenia, że odpowiedzialną za skutki działania miecza nie jest ręka, która nim włada, ale osoba  zawiadująca ręką.
Nasze reakcje na bodźce otoczenia – to nic innego jak życie, bo przecież nasze życie jest właśnie reagowaniem na bodźce otoczenia.
 
W kontekście powyższego warto zastanowić się nad znaczeniem słów Chrystusa: „Jestem Drogą, Prawdą, Życiem”.
 
Jak zatem kwinkunks Konecznego koresponduje z bytem jakim jest cywilizacja?
Wniosek jest dość oczywisty: określenia kwinkunksa (prawda, dobro, piękno, dobrobyt, zdrowie), nie są wartościami kształtującymi cywilizację, ale są bardzo dobrym narzędziem do porównań cywilizacyjnych.
- prawda, cel cywilizacyjny, to podstawowy element porównania,
- dobro – nie ma charakteru bytu, ale pozwala oceniać wszelkie działania względem prawdy; jest miarą zgodności z prawdą.
- piękno jest innym sposobem oceny działania, kiedy to dokonujemy tej oceny nie tylko względem zgodności z prawdą bytu, ale także Miłością – pragnieniem współistnienia, a więc przyczyną naszego istnienia. Wszak Miłość jest pierwsza…
- dobrobyt i zdrowie – to cele pośrednie pozwalające na ocenę stroju cywilizacyjnego.
 

Dopiero po przedstawieniu wskazanych zależności – można zastanawiać się nad porównaniami cywilizacyjnymi, a ich rozumienie staje się logiczne i jasne. O tym w następnych notkach. 

KOMENTARZE

  • Serdecznie Witam Panie Krzysztofie,
    Witam Panie Krzysztofie,

    Bardzo się naprawdę cieszę, że wrócił Pan do nas - do NEon24.pl.

    Zawsze bardzo ceniłem Pana artykuły - zawsze je czytałem i często dawały mi one wiele do myślenia. Nie zawsze się z Panem zgadzałem - ale bardzo lubiłem polemizować.

    Mam wielką nadzieję, że będzie Pan z nami - z NEon24 - na długo.

    Pozdrawiam najserdeczniej

    Ryszard Opara
  • @Ryszard Opara 11:11:25
    Dzięki za zainteresowanie, ale... nie ja jestem osobą ważną. Ważne jest przywrócenie myślenia o Polsce jako Cywilizacji, która ma do zaoferowania światu wizję nieantagonistycznej drogi rozwoju.

    Mam dalej nadzieję, że NEON24 stanie się ośrodkiem promieniującym tą ideą na zarówno polskie podwórko jak i przyszłość innych krajów.
    Liczę na powstanie środowiska, które najpierw będzie kształtowało wizję odbudowy Rzeczypospolitej, a następnie podejmie dzieło jej budowy - czyli ukształtuje elitę zdolną dokonać zmiany systemowej.
    Pozdrawiam
  • Najważniejszą wartością jest życie z zgodzie z ISTNIENIEM, ŻYCIEM (BOGIEM)
    Żeby tak żyć trzeba być SOBĄ, DUSZĄ jaką się rodzimy jako dzieci, bo tylko jako Dusze jesteśmy zjednoczeni z naturą z ISTNIENIEM ŻYCIEM i żyjemy w zgodnie z nimi.
    Niestety praktycznie nikt tak nie żyje, wszyscy ludzie poza jednostkami utracili swoją tożsamość na rzecz narzuconych przez rodzinę, środowisko i cywilizację subosobowości.
    To prowadzi do celu życia i rozwiązania problemów człowieka i ludzkości, którym jest zmartychwstanie. Uwolnienie się od tych chorych subosobowości i odzyskanie własnej TOŻSAMOŚCI własnego JA którą ja określam DUSZĄ a która jest ŹRÓDŁEM naszego życia i jedności z naturą, ISTNIENIEM ŻYCIEM.
    To są największe wartości i cele człowieka i ludzkości, jedyne prowadzące do realnych pozytywnych zmian na naszej planecie.
  • @Lenard Coaching 12:57:41
    Jest sprzeczność w tym ujęciu.
    Aby istnieć w naturze nazwanej przez Pana ISTNIENIEM ŻYCIEM, możemy to zrobić, ale jedynie w stanie pierwotnym, czyli poza czasem.
    Istnienie poza czasem eliminuje zdarzenia, które pojawiają się wraz z czasem, czyli są ŻYCIEM - wszak życie, to reagowanie na bodźce do nas docierające.
    Jak Pan to tłumaczy?

    Przyznaję, że kiedyś kwestia, w podobnym ujęciu, była przedmiotem mojego zainteresowania, ale chyba nie należy do kategorii tu rozpatrywanych. Niemniej, być może, poświęcę temu jakąś notkę - stosownie do wagi problemu.
  • @Lenard Coaching 12:57:41
    Najważniejsze jest życie nie antagonistyczne...
    Co to znaczy ?
    Praktycznie znaczy to życie przy konsumpcji minimalnej ilości zasobów globalnych, zasobów rozumianych jak najszerzej.
    (zasoby naturalne, energetyczne, powierzchniowe...)

    Dzisiaj ludzie sobie wzajemnie odbierają dostępne zasoby.
    Oligarchowie odbierają te zasoby zwykłym ludziom czyniąc z nich swoich niewolników.

    Systemowa likwidacja zjawiska oligarchii oddaje natychmiast zwykłym ludziom ogromne zasoby naszego globu.

    Modne powinno być życie skromne w sensie materialnym ale bogate w sensie intelektualnym.
    A zasoby indywidualne ograniczone od góry do potrzeb na jakąś zdrową nadwyżka ale nie więcej niż 5:1 i tylko za osobiste talenty a nie za wyzysk pracowniczy czy konsumencki albo lichwę czy jak to dzisiaj w modzie za zdradę narodową.
    .
  • @Oscar 13:54:14
    Pęd do nadmiernego bogactwa materialnego do zboczenie takie samo jak homoseksualizm, pedofilia czy sadyzm.
    To zjawisko powinno być tępione podobnie jak inne dewiacje.
  • @Oscar 13:59:34
    Cenne spostrzeżenie - ta kwestia będzie poruszana przy analizie prawdy - celu cywilizacyjnego. Tam musi być sytuowana i analizowana.
  • Piąty cel
    Dla mnie te pięć pojęć byłoby bardziej spójnych, gdyby ostatni cel (zdrowie) ujęty był jako: dobrostan (zdrowia). Miałby wówczas tą samą subiektywną perspektywę oceny co dobrobyt i pozwalał na uznanie "samopomocy zdrowia" za paradygmat systemu ochrony zdrowia. A to jest obecnie warunkiem ustrojowym, dla sprawiedliwego wykorzystania nowoczesnych technologii medycznych.
  • @Andrzej Madej 15:21:32
    Dobrobyt i zdrowie są na tym samym poziomie drogi do celu cywilizacyjnego. Czy jest sens zamiast określenia zdrowie wprowadzać pojęcie dobrostan zdrowia?
    Wydaje się, że są to pojęcia tożsame.
    Ocenie podlega poziom dostępności usług medycznych.
    W sumie trudna i ciekawa problematyka. Sporo o tym rozmawialiśmy, ale chyba nie wyczerpaliśmy tematu;-)))
  • @Krzysztof J. Wojtas 17:02:27
    Gwoli rozbawienia czytelników zamieszczam korespondencję na prive z Wielce Szanownym Blogerem Katana. Czy moje dystansowanie się od polemiki z niektórymi blogerami ma, zdaniem czytelników, uzasadnienie:

    RE: Buraku

    odpowiedz prześlij dalej od: Katana
    data: 2017-03-26 15:00:50
    Ale proszę przestać błaznować... Nie interesuje mnie taka rozmowa. Tak to z Huskym idź poprzekamarzać się. Masz jakieś pytania czy dalej będziesz bzdury pisał?
    //Przeceniłem Twoją osobowość.//
    Czyli jednak zbanowałeś mnie ze strachu przed mądrzejszym... O rzesz pajacu... Wszystko masz odwrotnie. Za mądrzejszym się podąża... A Ty głupich szukasz aby lepiej wypaść? Myślisz, że tak lepiej?


    Krzysztof J. Wojtas napisał:
    >
    > Widzę, że pozbierałeś kredki i zaczynasz
    > naukę kolorowania obrazków.
    > To jednak przedszkole, a nie szkoła. Przeceniłem
    > Twoją osobowość.
    >
    > Niech cie Budda oświeci...
    >
    > Katana napisał:
    > > Jak już znajdziesz "argument" potwierdzający
    > > moją rzekomą nieznajomość buddyzmu czy
    > > czegokolwiek to wiedz, że nie czuję urazy...
    > bo
    > > wstydu może być co niemiara... Więc
    > uprzedzam.
    > > Mówię o udowodnieniu mi - nie swojemu
    > > fałszywemu poczuciu siebie... Bo jak na razie
    > > próbujesz bardzo nieudolnie poskładać swoje
    > > teorie na bańce mydlanej... I tak co rano
    > > dmuchasz tą swoją bańkę na nowo... Nie
    > > wiedząc o tym nawet.
    > > Tylko Ci się wydaje, że budujesz, że
    > > argumentujesz... Tylko ktoś z równie
    > fałszywym
    > > poczuciem "ja" nie widzi błędu.
    > > Próbowałem wskazać to stchórzyłeś... To
    > > Twoje "ja" boi się unicestwienia i tak będzie
    > > wymijać, uciekać by tylko do tego nie
    > doszło,
    > > ale wie, że mało ma czasu...
    > > Zakotłujesz się jak miarka... Choć to ledwie
    > > początek jego obłędu... Przyglądaj się
    > jemu
    > > jeśli sobie samemu nie potrafisz i pomyśl czy
    > > gdy bardziej zabrnie z tymi bzdurami
    > majstrowanymi
    > > na poczuciu odrębności swojego istnienia to
    > > będzie mu łatwiej zawrócić czy trudniej...
    > > PS: Jak już odpisujesz to nie pierdol mi o
    > > kredkach jakiś bo to nic nie wnosi... Stać
    > > Cię... na cokolwiek oprócz durności?
    > > (1.4) reg. gw. gór. dumny, pyszny
    > > https://pl.wiktionary.org/wiki/durny
    > > Także się nie dziw, że chcę Cię
    > wpierdolić
    > > jak ptysia w marszu...
    > > Obok takiej naiwności ciężko przejść
    > > obojętnie ;-)
    >

    Oczywiście wcześniej była "wstępna" wymiana uwag, ale nie chcę obrażać oczu pięknych dam NEONu treścią zapisów.
    Niemniej lubię Katanę. Może z niego wyrośnie człowiek? Kto wie; niezbadane są wyroki boskie...
  • @Krzysztof J. Wojtas 17:02:27
    Ej tam, sporo rozmawiali ... Ledwie pięć godzin :)

    Ale "czas" to teraz i Chronos i Kairos. W sieci wiedzy, cykl życia podmiotów gospodarczych zaczyna być sprowadzany do "czasu szczęśliwych momentów" (Kairos).
    To obowiązuje coraz mocniej dla motywacji pracy wymiennej. Dlatego proponuję wyróżnienie czwartego sektora gospodarki: dobroczynności. Tu nadal panować będzie "przyrodniczy" Chronos. Z czasem, sektor dobroczynności powinien się stawać najważniejszy. W Polsce ma to mocne oparcie aksjologiczne i historyczne.

    Trochę to dotknąłłem w dwóch ostatnich notkach
    http://si.neon24.pl/post/137684,przebudzenie-kairosa
  • @Krzysztof J. Wojtas Panie Krzysztofie, widzę że należy Pan do nielicznych którzy poważnie traktują
    ... siebie i życie i jeszcze bardziej nielicznych którzy mają pojęcie o tych kwestiach.
    Zjednoczenie sprzeczności czyli paradoks to klucz do rzeczywistości i jej poznania. Śmierć jest bezwzględnym warunkiem życia, to dzięki niej istniej życie. Bo życie to zmiana a śmierć jest warunkiem i źródłem największych zmian. Albo miłość, która daje największe możliwe nieograniczone zasoby i siły będąc jednocześnie największym przywiązaniem czyli ograniczeniem wolności.
    W tym przypadku jest dokładnie tak jak Pan pisze, że warunkiem ŻYCIA jest powrót do stanu pierwotnego, co ja określam pełnią człowieczeństwa i naszym naturalnym stanem. I ŻYCIE "poza czasem".
    I to jest ten kluczowy paradoks. To ludzie teraz żyją "poza czasem", niemal wszyscy żyją w "czasie" który w rzeczywistości nie istnieje, żyją w przeszłości albo w przyszłości. Powodem tego jest ego naszego umysłu, są te subosobowości tworzone przez umysł o których wspomniałem a które zajmują się tylko traumami przeszłości i/lub lękami przyszłości.
    I to jest "życie poza czasem" życie naszego umysłu w ciągłych problemach i konfliktach związanych z przeszłością lub przyszłością.
    A żeby BYĆ żeby ŻYĆ w jedności z ISTNIENIEM trzeba żyć "poza tym urojonym wydumanym czasem przeszłym lub przyszłym" a żyć TU i TERAZ bo zawsze ŻYCIE MOC może się przejawić i przejawia TU i TERAZ.
    Tylko TU i TERAZ przejawia się i jest pełnia ŻYCIA i pełnia MOCY.
    Mówią o tym wszystkie religie, wiele świadomych systemów duchowych tylko prawie nikt tego nie rozumie a tym bardziej nie jest w stanie przekazać tego innym i wskazać kierunek.
    Ktoś kto ma pasję i kiedy się w niej realizuje może rozpoznać ten stan kiedy jest TU i TERAZ robiąc to co kocha i kiedy czas i wszystko inne przestaje mieć znaczenie i kiedy samo wykonywanie tego co jest związane z tą pasją jest wielkim szczęściem. To jest naturalny stan pełni ŻYCIA w którym możemy i powinniśmy żyć.
    Dziękuję za świetne pytanie osoby świadomej tematu.
  • Najpierw sprowokował mnie Pan do napisania czegoś o wartości pełni ŻYCIA a teraz coś o rodzinie.
    Tak jak Pan pisze "od rodziny do cywilizacji"!
    Prawie nikt nie ma pojęcia jak wielkie i decydujące wpływy na losy ludzi ma rodzina i to do paru pokoleń wstecz. Rodzina jest systemem który ma ogromne wpływy na nasz los. Tragedie, nieszczęścia lub szczęście i bogactwo (nie tylko materialne) przechodzi z pokolenia na pokolenie. Za grzechy przodków płacą kolejne pokolenia, tak samo niejako dziedziczymy po przodkach tragedie i nieszczęścia. Niestety prawie nikt nie ma świadomości tego.
    Tak, kluczem do zdrowej cywilizacji jest zdrowa rodzina tak jak kluczem do zdrowej rodziny są zdrowi jej członkowie.
  • @Lenard Coaching 18:52:31
    Zdaję sobie sprawę z zależności o których Pan pisze. Te rozważania są konieczne dla określenia własnej drogi rozwojowej i zrozumienie przemian jakie w nas zachodzą.
    Mam to na uwadze, ale ten cykl rozważań dotyczy znacznie "niższych" zależności - określenia warunków umożliwiających rozwój jednostki we wskazanym przez Pana kierunku, przy zasadzie, że nie może być ograniczeń rozwojowych na żadnym poziomie, ani też takowych na poziomie grupowym (gromadnościowym).
    I jeszcze chcę to przekazać prostym językiem, zrozumiałym dla przynajmniej większości. Trudno to chyba jest...
  • @Krzysztof J. Wojtas 20:45:07 Zgadzam się. Dodam tylko...
    W moich zainteresowaniach wystartowałem od pracy nad uzdrowieniem i rozwojem człowieka ale traktowanego całościowo, po czym przeszedłem na systemy rodzinne aż skierowałem uwagę na systemy społeczne i narodowe.
    Na zachowania narodów często warto spojrzeć jak na rodziny, są podobieństwa i wiele można dostrzec i zrozumieć przez pryzmat mechanizmów występujących w rodzinach.
    Co do dotarcia do innych. Każdy ma swój czas, jednocześnie większość broni się przed zmianami związanymi z uzdrowieniem, rozwojem. Tu niemal zawsze występuje głośno deklarowana chęć poznania prawdy, uzdrowienia i rozwoju ale jednocześnie o wiele większy opór i lęk przed tym.
    Zdecydowana większość ludzi oczekuje usunięcia raka bez operacji za pomocą cudownej tabletki albo prowadzenia za rączkę przez życie jak dziecko przez tak samo albo bardziej chorego terapeutę od jego klienta.
    Nie chcą dopuścić do siebie że jedynym cudem jest to że wierzą że to jest możliwe.
    Rzeczywistość jest taka że co najmniej 80% terapeutów itp udaje że pomaga a ich klienci udają że chcą się wyleczyć, że chcą rzeczywiście zmienić siebie i swoje życie. Łączy ich wspólny interes pozornych działań które dadzą usprawiedliwienie a jednocześnie uchronią przed rzeczywistymi zmianami.
  • @Krzysztof J. Wojtas 20:45:07 Jeszcze jedno o czym warto wiedzieć i pamiętać.
    Każdy człowiek ma swoją drogę i swój czas, tak samo każda rodzina, społeczność każdy naród ma swoją przeszłość, wartości, wzorce, doświadczenia, traumę itd
    Jednocześnie jako ludzie, rodziny, społeczności i narody jesteśmy do siebie podobni ale też różni, jedyni niepowtarzalni.
  • @Oscar 13:59:34 Zgadzam się. Pęd do posiadania, tym bardziej kosztem innych, natury i świata...
    ... wynika z urazów, lęków oraz niskiej chorej świadomości.
    Ludzie żerujący na innych, na naturze i ziemi są zbyt prymitywni i zbytnio upośledzeni żeby zrozumieć że tym postępowaniem co prawda zyskują majątki ale tracą coś nieskończenie cenniejszego, tracą relacje z innymi ze światem i z życiem.
    Z każdym kolejnym milionem oddalają się od innych ludzi i od człowieczeństwa.
    Prawdziwe bogactwo, albo dobrobyt jak to trafnie nazywa Pan Krzysztof J. Wojtas powstaje tylko na zdrowych relacjach z innymi, z naturą, światem i z życiem. Powstaje tylko wtedy kiedy wszyscy korzystają i korzystają na wszystkich poziomach, zarówno na poziomie materialnym jak i na poziomie relacji.
    Zawsze najwięcej się zyskuje dając siebie, uczciwość, szacunek też jeżeli zyskuje się przy tym materialnie a najwięcej traci tracąc uczciwość, szacunek, relacje, człowieczeństwo nawet jak się zyskuje majątek.
    Ale to wiedzą tylko ci o wyższym poziomie świadomości.
  • Prawda jako cel?
    Pozwolę sobie nie zgodzić się z Panem.
    Prawda może służyć do ustalenia celu, ale cel nie może być kryterium prawdy. Jeśli cywilizacja postawi sobie za cel wzrost konsumpcji, będzie to prawdziwy cel. Ale w niczym nie przybliży nas do prawdy o rzeczywistości i o Bogu.
    Pozdrawiam.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY