Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
642 posty 10516 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Polityka wschodnia: Chiny

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Trudno odnieść się do tematu bez przynajmniej zaznaczenia roli „pośredników”, czyli państw leżących na drodze z Polski do Chin.

 Z kolei warto też zastanowić się nad źródłami pewnej rewerencji z jaką Chiny traktują Polskę; brak po temu uzasadnienia jeśli bierze się pod uwagę obowiązującą narrację historyczną.
 
Chiny to nie państwo i nie cywilizacja nawet, a odrębny system filozoficzny na bazie którego powstało szereg odrębności cywilizacyjnych. Dlatego należy rozważać relacje z Chinami w szerokim spektrum zagadnień, gdzie obecna polityka gospodarcza jest tylko jedną z form oddziaływania.
Chiński system filozoficzny jest nastawiony na rozwój, a formy realizacyjne odrzucają siłowe wprowadzanie ich modelu – wolą, aby inni do nich się przyłączali widząc w tym własne korzyści.
Oczywiście, są pragmatyczni i z tej racji budują swą potęgę militarną mając na uwadze własne losy, zwłaszcza to, co ich spotkało w XIX i XX wieku, kiedy to doświadczyli osłabienia  spójności (co jest jednoznaczne z osłabieniem władzy centralnej) i powiązanej słabości militarnej.
Droga rozwojowa Chin to scentralizowany (hierarchiczny) system władzy, który ma jednak zapewniony egalitaryzm w doborze kadr (hierarchii), co zapewnia system egzaminacyjny.
(W tak ogólnej notce nie ma sensu wdawać się w szczegóły rozwiązań i dyskutować ich skuteczności. Niemniej – wskazane zasady, mimo przejścia od cesarstwa do komunizmu, zawsze obowiązywały).
 
Jeśli zatem rozpatrywać relacje polsko – chińskie, to wątek porównań idei cywilizacyjnych musi być uwzględniony. I tu warto zastanowić się nad ideą Cywilizacji Polskiej realizowanej w postaci Rzeczypospolitej, a gdzie cel cywilizacyjny jest bardzo bliski koncepcjom chińskim. Także  poszerzanie Rzeczypospolitej odbywało się nie drogą podbojów, a przyłączaniu na skutek woli rejonu przyłączanego.
Właśnie ten element jest i może być podstawą współpracy; cele cywilizacyjne są zbliżone, mogą zatem być wspólnie realizowane bez odchyleń od idei cywilizacyjnej. A jak to już formułowałem: cywilizacje nie zawierają sojuszy, a jedynie współpracują w zakresie realizacji celów cywilizacyjnych jeśli występuje etap zbieżności korzyści na danym etapie rozwojowym.
 
Doktryna rosyjska ma charakter ekspansji drogą podboju, a gdzie tylko brak możliwości realizacyjnych jest przeszkodą. Tę opcję wykorzystywała carska Rosja, a np. panslawizm był tylko narzędziem etapu, gdy wszak zamierzenia miały szerszy charakter już z racji włączaniu do cesarstwa krajów nie mających ze Słowianami wiele wspólnego.
Sam charakter państwa, przy zastosowaniu innych środków, przejął ZSRR. Po rozpadzie tej struktury – Rosja poszukuje własnej drogi; są nawiązania do idei carskich, są też sugestie nawiązania bliższej współpracy bądź z Zachodem, bądź z Chinami.
Z Zachodem – już to Rosjanie widzą, nie da się współpracować, gdyż jest to bandyta, który tylko czyha na ich bogactwa; Zachód nie uzna rosyjskiej odrębności i nie będzie dążył do współpracy. Zawsze będzie dążył do narzucenia swej nadrzędności.
Zagrożenie ze strony Chin dla Rosji polega na powolnym wciąganiu w orbitę chińskich wpływów i dobrowolne zwasalizowanie.
Natomiast sama Rosja jest za słaba (zarówno ideowo jak i gospodarczo, ma też za małą populację), a jej atrakcyjność dla przyciągania w swoją orbitę cywilizacyjną jest raczej słabe i ma charakter militarny + mamienie tanimi surowcami. To za mało na tworzenie wspólnoty – korzyści mają krótką perspektywę czasową.
 
Chiny proponując Polsce współpracę mają długoterminową perspektywę opartą na niekolizyjnej realizacji idei cywilizacyjnych – wszak ujawni się to dopiero po ukształtowaniu Polskiej Idei Cywilizacyjnej w duchu Rzeczypospolitej. Tylko w takim układzie można mówić o chińskich propozycjach. Otwiera to możliwość budowy Międzymorza (Trójmorza), gdyż tworzy szerszy kontekst współpracy.
Także dla Rosji ten wariant jest korzystny, gdyż zyskuje możliwość nadania innego kierunku rozwojowego nakierowanego na budowę własnej tożsamości bez obaw o agresję ze strony sąsiadów (przynajmniej ogranicza to taką możliwość). Zarówno bowiem Chiny, jak i Rzeczypospolita Trójmorza będą nastawione na przyciąganie i współpracę, a nie agresję.
 
Jak widać, przedstawiona droga rozwojowa pomija rolę Zachodu, a zwłaszcza USA. Cóż. USA są daleko i ich oddziaływanie jest lokalne, zależne od interesów własnych. Obecnie jeszcze próbują utrzymać rolę hegemona świata jednobiegunowego, ale tego już niedługo. Nie znaczy, że należy natychmiast zerwać istniejącą współpracę – to bez sensu w obecnych warunkach. Jednak docelowo rolą Rzeczypospolitej Trójmorza jest stanowić nie tyle bufor miedzy Zachodem, a Rosją, co odrębną siłę przynajmniej równorzędną sąsiadującym: wydaje się naturalnym kierunkiem wspomaganym upadkiem UE, co nieuchronnie się zbliża wobec ideowej degeneracji jaka wszystkim jest widoczna.
Cały problem, że należy mieć na celu stworzenie wspólnoty państw Trójmorza (Rzeczypospolita Trójmorza), a nie narzędzia mającego za cel pierwszego uderzenia na Rosję i przyjęcie na siebie stosownego odwetu.
 

Chiny, biorąc pod uwagę przedstawiony zarys zamysłu politycznego, stanowić mogą bardzo silny element stymulujący zwłaszcza, że ich oddziaływanie nie ma charakteru koniunkturalnego. Może zaś stanowić skuteczną przeciwwagę dla niektórych typów reakcji zarówno Rosji jak i Zachodu. Czy potrafimy to wykorzystać? 

KOMENTARZE

  • Chiny?
    Ciekawy artykuł.
    Właśnie dowiedzieliśmy się z niego że Chiny to nie państwo…
    Ale wiemy, że jest mur chiński, wiec myślę sobie że Chiny to jest takie ,,cóś” co leży za tym murem.
    Po naszej stronie musi być międzymorze, albo międzymurze.
    Nie wiem co by było lepsze.
  • @ Autor
    Mega rewelacyjny wpis! Bezapelacyjnie daję 5*
    Szkoda, że mogę tylko tyle :-(
    Ukłony
  • @Oświat 13:16:19
    "Po naszej stronie musi być międzymorze, albo międzymurze."

    Ty okrutniku, Ty jeden! ;-) Zdanie rewelka - trzeba je podesłać Panu Jeznachowi w prezencie - jako lingwista się z pewnością ucieszy.

    Pozdro!
  • @ Autor
    "Także dla Rosji ten wariant jest korzystny, gdyż zyskuje możliwość nadania innego kierunku rozwojowego nakierowanego na budowę własnej tożsamości bez obaw o agresję ze strony sąsiadów (przynajmniej ogranicza to taką możliwość). Zarówno bowiem Chiny, jak i Rzeczypospolita Trójmorza będą nastawione na przyciąganie i współpracę, a nie agresję. "

    Szkoda że nie mam telefonu do Putina... a nuż by zadziałało.
  • @Oświat 13:16:19
    "Po naszej stronie musi być międzymorze, albo międzymurze."

    Mur był tylko do strony Mongolii, tak? Analogicznie my powinniśmy się odgrodzić takim murem od teutonów. Jeśliby na obszarze między takimi murami kwitła przyjazna współpraca, to nie miałbym nic przeciwko takiemu miedzymurzu. A mury zagwarantowałyby istnienie Międzymorza. Byłoby "dwa w jednym" :-) Także raczej jest to implikacja a nie alternatywa. Nie sądzisz?
  • @Jasiek 17:49:55
    Jasne, bardzo lubię takie międzymórza, byle by plaże były piaszczyste.
    Zburzyli mur w Berlinie to go postawimy na Odrze.
    Fosa z wodą z jednej strony fosa z wodą z drugiej strony a pośrodku mur.
    Szwab nie przelezie, a jak przelezie, to z drugiej strony się utopi
    Czy wiesz, że młodych, ładnych Chinek jest więcej niż Polek?
  • @Oświat 18:26:53
    "Fosa z wodą z jednej strony fosa z wodą z drugiej strony a pośrodku mur."

    Zaraz, zaraz... jaki mur po środku? Ma być międzymurze a nie Międzymorze przedzielone murem...
    Mongołowie już raczej Chin nie najadą - mur przydałby się na wschodzie Chin żeby od Pacyfiku ich usrael nie najechał. Mur może być oczywiście symboliczny w sensie architektury, ale wywiadowczo i militarnie (artyleria, rakiety, torpedy, marynarka, satelity) ma być nie do przejścia. I raczej już jest. Na szkopów u nas wystarczy dużo mniej... Lotnictwo i marynarka... sorry, sam wiesz jak jest ;-) Mają też mur wewnętrzny - są u nich brytole i yankee... a w dodatku stają się kalifatem.

    Wierzgają... - ale coś mi się widzi, że to już agonia.
  • @Oświat 13:16:19
    Ależ Pan piepszysz; toż mur chiński w całości znajduje się wewnątrz terytorium chińskiego.
  • @Krzysztof J. Wojtas 20:03:57
    Wcale gość nie pieprzy. Co za murem chińskim to Chiny, co z drugiej, zachodniej i północnej chinami już nie są.
    Tego się trzymajmy bo inaczej chiny staną się międzymorzem ;p i skończą jak imperium lechickie rozszarpane przez katolicką, protestancką i prawosławną potencję krajów ościennych.

    Abstrahując od cywilizacji a skupiając się na państwie mur chiński ewidentnie stoi w złym miejscu. Pozostaje budować nowy albo rozcieńczyć cywilizacje w oceanie światowych izmów.

    przy okazji dodam USA dobrze wiedziały co robią wspierając komunistyczne Chiny. Policzyli czas i przestrzeń i jak byk widać że mysia utopia robi swoje.
    http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/bezpieczenstwo/news-potracil-ja-samochod-przeszlo-40-osob-nikt-nie-pomogl,nId,2405044
  • @norwid 21:33:24
    Myśli Pan w kategoriach konfrontacyjnych. To ułomność. Na tym nie daje się budować przyszłości.
  • @norwid 21:33:24
    "Co za murem chińskim to Chiny, co z drugiej, zachodniej i północnej chinami już nie są. "

    No coś podobnego ;-) Jak to możliwe, że na zachód od muru są Rosja i Najjaśniejsza? No jak? ;-)

    "Abstrahując od cywilizacji a skupiając się na państwie mur chiński ewidentnie stoi w złym miejscu. Pozostaje budować nowy..."

    Ten stary to już zabytek architektury. Określenie w złym/dobrym miejscu jest zatem nie na miejscu. Nowy jest budowany w przestrzeni monetarnej (BRICS), militarnej (Pacyfik) i gospodarczej (Nowy Jedwabny Szlak). Jak zatem widać nowy Mur jest trochę bardziej skomplikowany, ale istnieje - przynajmniej w planach.
    Jeśli mam go rozumieć jako wyznacznik obszaru gdzie istnieje współpraca dająca obopólne korzyści i wzajemne inspiracje, to nie miałbym nic przeciwko temu, żeby od zachodu był na Odrze, a od wschodu na Pacyfiku.
    Tak myślę.

    Ukłony
  • @Krzysztof J. Wojtas 22:12:13
    "@Oświat 13:16:19
    Ależ Pan pieprzysz; toż mur chiński w całości znajduje się wewnątrz terytorium chińskiego"

    Czyżby zgodnie z pana założeniem wróg mojego wroga był moim przyjacielem?

    "Myśli Pan w kategoriach konfrontacyjnych. To ułomność. Na tym nie daje się budować przyszłości."

    A może przyganiał kocioł garncowi?

    Proszę się nie gniewać, tak sobie żartuję bo akurat temat jedwabnego szlaku i muru chińskiego opisywałem w jednym z komentarzy.
    Trawersując historycznie w czasie 2WŚ ZSRR walczyło z 3Rzeszą - POLEM. Pole to przestrzeń, która rozciągała szlaki komunikacyjne przeciwnika. Finał tej "ucieczki ruskich" czyli walki polem był pod Stalingradem.
    Analogia jest oczywista.
    Właśnie dlatego USA wsparło komunistyczne a nie cesarskie chiny aby doprowadzić do upadku chińską cywilizacje. Właśnie dlatego komunistyczne pozbawione wiekowej świadomości Chiny wciągane są w zależności globalne.

    W mojej wypowiedzi nie było grama konfrontacyjnego stanowiska. Niestety patrzy pan przez swój własny pryzmat i konsekwentnie przekonuje aby na pańskim blogu nie komentować.

    No cóż, ze smutkiem stwierdzę - typowo polskie.
  • @Jasiek 22:41:07
    na pańskie spostrzeżenia odpowiedziałem w ostatnim komentarzu dla pana Wojtasa

    Pozdrawiam
  • @norwid 06:39:12
    czy USA doprowadziły do upadku Cywilizacji Chińskiej?
    Wybaczy Pan, ale to kompletna bzdura. Chiny, po okresie zapaści , odbudowały swą ideę i teraz, po dostosowaniu jej do nowych okoliczności - tworzą potęgę.
    To USA obecnie są w stanie upadku - ich idea straciła nośność i się zdegenerowała.
    I ten stan należy rozważać.
  • @Krzysztof J. Wojtas 20:03:57
    ...Ależ Pan pieprzysz; toż mur chiński w całości znajduje się wewnątrz terytorium chińskiego"....

    O w mordę, tego to nie wiedziałem.
    Niemcy swój, mur berliński w Berlinie dawno już rozwalili, a w Pekinie chiński mur dalej stoi?
  • @Oświat 16:58:13
    Jak bonie dydy; sam byłem i organoleptycznie sprawdzałem.

    PS. Ponoć byli tacy, co chcieli rozwalić, ale wyniki mieli takie jak Napoleon chcący rozwalić piramid Cheopsa.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY