Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
617 postów 10158 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Polskość

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Temat jest zasadniczy i wielokrotnie czyniłem do niego „podejścia”. Wieloaspektowo, a i tak zawsze pozostaje jakiś fragment tematu zupełnie pominięty.

 
Że jest to temat skomplikowany wynika z tego, że równie trudno znaleźć do niego klucz jak i do pojęcia narodu. O tym i ja , i wielu innych autorów, wielokrotnie pisałem.
Tu chcę przedstawić punkt widzenia, który wydaje się najbardziej wszechstronnym ujęciem tematu:
POLSKOŚĆ TO RELIGIA.
Z pewnością pojawią się oskarżenia o schizmę, czy tworzenie nowej religii/kościoła. I w pewnym stopniu są to oskarżenia uzasadnione, ale też potwierdzające postawioną tezę o religijnej formie związku/wspólnoty jaka łączy Polaków. (W zasadzie należałoby stwierdzić, że nie tylko Polaków, ale wszystkich, którzy akceptują polskie zasady współżycia, gdyż stanowimy wspólnotę ducha, a w takiej sytuacji należy pisać „polacy” z małej litery).
Oczywiście – katolicy zaraz krzykną, że przecież Polak – to katolik. Tylko, czy jest to stwierdzenie słuszne, czy też wobec zmniejszającej się liczby praktykujących katolicyzm Polaków –  odpowiadające stanowi faktycznemu?
Jak bowiem inaczej tłumaczyć akceptację dla wartości ewangelicznych w nauczaniu Kościoła, a jednocześnie narastający sprzeciw wobec wskazań Episkopatu – choćby w sprawach nachodźców?
(Zaznaczę, że właśnie na takich zasadach traktuję Kościół – akceptuję wartości ewangeliczne , czyli nauczanie Chrystusa, ale odrzucam znaczną część nakazów wynikających z ewolucji doktryny kościelnej, która w niektórych fragmentach przeczy wskazaniom Mistrza).
 
Czy rzeczywiście polskość należy traktować jako religię?
Proszę zauważyć, że tak jak Kościół ustanowił swoją strukturę władzy, tak i ma te struktury Państwo Polskie. Procedury państwowe i kościelne mają podobny charakter, a liturgia także jest podobna – obchodzenie świąt państwowych i kościelnych.
Teoretycznie różnicą jest, że nakazy kościelne wynikają z zasad etycznych opartych na wartościach ewangelicznych, gdy przepisy państwowe wymuszają „fizyczne” im się podporządkowanie. Jeśli jednak spróbujemy ustalić zasady społecznego współżycia jakie obowiązują (w sensie zwyczajów) Polaków, to okazuje się, że różnice ujęcia nie występują.
Problemem jest to, że Kościół może głosić swoje przekonania i poglądy (doktryna), gdy Polakom wmawia się, że muszą, w imię multi-kulti, podporządkować się zasadom zupełnie sprzecznym z polskimi tradycjami. O to jest cała „wojna” Polaków z władzami, które próbują przebudować polską psychikę.
Niestety Kościół czyni to samo.
 
Przedstawione ujęcie, aczkolwiek szkicowe, dotyka istoty problemu. Jest spójne z poprzednimi tekstami, gdzie pisząc o Cywilizacji Polskiej wskazywałem, że cywilizacja kreuje religie; nigdy odwrotnie.
Czyli Cywilizacja Polska, opierając się na fundamentalnych wartościach (cywilizacyjnych) kreuję religię – POLSKOŚĆ.
 
To identyczne stwierdzenie jak w przypadku Kościoła, który także kreuje religię – KATOLICYZM. (Oczywiście, inne wspólnoty religijne także kreują własne społeczeństwa).
W pewnym stopniu można mówić, że zebrane zasady religijne tworzą wspólnoty lokalne, czyli NARODY. Jeśli są to wartości cywilizacyjne, czyli kształtują metodę życia zbiorowego (Koneczny) we wszystkich aspektach – mamy do czynienia z narodem w pełnym tego słowa znaczeniu. Jeśli są to odmienności częściowe, to tworzone są odmienności lokalne.
W przypadku polskości – taką odmiennością narodową są grupy regionalne – Kaszubi, Ślązacy, Łowiczanie, czy Mazowszanie, a także wiele innych.
Dla katolicyzmu odrębne są lokalne społeczności takie jak właśnie Polacy, czy Niemcy. Ale chrześcijaństwo kształtuje narody już w nieco innej konfiguracji, bo należą doń przedstawiciele różnych kościołów.
Powstaje pytanie, w jakim zakresie można mówić o przynależności do wspólnoty polaków (celowo) i katolików? Ile polskości jest w katolicyzmie, a ile katolicyzmu w polskości?
Jak widać, potrzeba jest określenia doktryny katolickiej i polskiej, i ich porównania. Czy katolicyzm i polskość muszą się zwalczać (znowu Koneczny)? Niekoniecznie, jeśli ustalony zostanie zakres wspólności, a pozostała część nie będzie stawiana „na ostrzu noża”. Podobnie jak mogą ze sobą współpracować inne kościoły chrześcijańskie.
 
Co można zrobić? Ustalić zakres współpracy liturgicznej tak, aby nie było kolizji interesów. Znaczna część liturgii KK jest dostosowana do kalendarza naturalnego i bardzo często powiązana świętami narodowymi (choćby np. 3 Maja, czy udział Kościoła w Święcie Plonów, ale też innych zdarzeń związanych z życiem Narodu, jak choćby modlitwy o deszcz itp.). Jednak należy wprowadzić jednoznaczne zakazy indoktrynacji przeciwnej polskości. Do takich można zaliczyć Lekcje w czasie Mszy św., gdzie dokonuje się indoktrynacji ideologią żydowską. To powinno być zakazane jako sprzeczne doktrynalnie z polskością; w Polsce równie dobrze mogą to być „obrazki” z życia Przodków – też mogą zawierać odwołania do wartości uniwersalnych.
 

Tyle uwag. Ciekawe mogą być opinie. 

KOMENTARZE

  • Katolicyzm dodatkiem czy istotą polskości?
    Szlęzak: Katolicyzm dodatkiem czy istotą polskości?
    Stosunek Polaków do religii katolickiej wciąż nie przestaje zadziwiać. Ostatnio opublikowano badania na ten temat jakiegoś zachodnioeuropejskiego instytutu badawczego. Religijność, wiedza i wyobrażenia polskich katolików to zbiór różnych niekonsekwencji, odstępstw od prawd i zasad katolicyzmu. Gdyby taki katolik odpowiadał w anonimowej ankiecie na pytania w co wierzy i jak wierzy, to mało kto powiedziałby, że to katolik. Zastanawiam się na ile Polacy, uważający się za katolików, poważnie traktują kanony wiary. Wspomniane badania pokazują, że traktują je bardzo wybiórczo. Czy to efekt lenistwa umysłowego i szukania jakiejś łatwizny, odrzucania wszystkiego, co wiąże się z jakimiś ograniczeniami i wyzwaniami w codziennym życiu? Dobrze obrazuje to określenie stosunku Polaków – katolików do największego polskiego katolika w dziejach, czyli do papieża Jana Pawła II. Ktoś zauważył, że “Polacy JPII kochają, ale go nie słuchają”.

    A może takie traktowanie kanonów wiary i wynikających z nich obowiązków jest przejawem zdrowego rozsądku? Jak to się w politycznych kręgach mówi – uczciwy, ale nie fanatyk. Jak będzie wyglądał polski katolicyzm gdy wewnętrzne rozbieżności w Kościele będą się nasilać? Roman Dmowski napisał swego czasu, że “katolicyzm nie jest dodatkiem do polskości”. Jako endek odwołujący się do myśli Dmowskiego mam co do tego coraz większe wątpliwości. Katolicyzm zmienia się i na tym tle dochodzi do coraz ostrzejszych doktrynalnych sporów wewnątrz Kościoła. Nie należy wykluczyć, że katolicyzm będzie ewoluował do postaci w dużej części niezgodnej z tym, co w oparciu o tradycję, historię, kulturę – również zakorzenione w katolicyzmie – przyjęto uważać za polskość. Kościół katolicki jako instytucja ma się w Polsce znakomicie i być może osiągnął szczyt swojej ziemskiej ( z naciskiem na ziemski wymiar) potęgi. Twierdzę, że to dla niego groźne, ponieważ nie idzie za tym wzrost świadomości u rzesz wiernych. Nie wiem jak długo potrwa ta potęga oparta o polityczne wpływy, ale jestem pewien, że kiedyś upadnie i to z hukiem. Może to być coś podobnego do tego co stało się w Hiszpanii z nastaniem socjalistycznych rządów.
    A Państwo uważacie, że współcześnie katolicyzm to wsparcie, czy obciążenie polskości?

    Andrzej Szlęzak

    https://konserwatyzm.pl/szlezak-katolicyzm-dodatkiem-czy-istota-polskosci/


    5*
  • @
    Polski Katolicyzm w zdecydowanej większości oparty jest na tradycjonalizmie. Jest kontynuacją tradycji przechodzących z ojca
    na syna. Nic dziwnego że ludzie postronni badający wiarę w Polsce
    są zszokowani niespójnością wyznawanej wiary z jej oryginałem.
    Religia dla Polaków jest dużym ale jednak tylko dodatkiem do polskości.
    Polskość to coś więcej niż wyznawana przez nas Religia.

    Temat ten naprawdę jest złożony i dość skomplikowany. Prawdę powiedziawszy każde zagadnienie dotyczące Polaków nie jest zgoła proste. Na przykład "najazd" polskiej emigracji na Wyspy Brytyjskie.
    Czy naprawdę chodzi tu tylko o pieniążki? .... a może wykładnikiem jest lęk przed przyszłością? Czy pamiętacie takie powiedzenie gdzie "Polak zamienił by swoją wolność i państwo na wyspę gdzieś na odludziu"?
  • @Husky 16:54:43
    Sprawa staje się jednoznacznie oczywista jeśli kwestię interpretować cywilizacyjnie: religia to formy obrzędów i relacji społecznych oparte o wartości cywilizacyjne.
    To, co zauważa się jako odstępstwo polskie od katolicyzmu - jest przejawem odmienności cywilizacyjnej.
    Że próbowano wmówić, iż katolicyzm i polskość są tożsame - nie zmienia stanu rzeczy. Różnice są i będą się pogłębiać.

    Natomiast polskość i chrześcijaństwo wynikające z nauki Chrystusa - są w zasadzie tożsame.
    Problem - czy właśnie te idee Chrystusa nie zostały "zapożyczone" od Słowian (lub ich poprzedników).
    To jednak bardzo ie pasuje katolikom.
  • @Stara Baba 18:07:32
    Uwagi jak do Husky'go.
  • @Stara Baba 18:07:32
    „Nie oglądajmy się na wszystkie strony. Nie chciejmy żywić całego świata, nie chciejmy ratować wszystkich. Chciejmy patrzeć w ziemię ojczystą, na której wspierając się, patrzymy ku niebu. Chciejmy pomagać naszym braciom, żywić polskie dzieci, służyć im i tutaj przede wszystkim wypełniać swoje zadanie – aby nie ulec pokusie „zbawiania świata” kosztem własnej ojczyzny"
    – ks. kard. Stefan Wyszyński
  • Autor
    Chodzi chyba o sprzecznosc interesow-termin bardzo rozpowrzechniony i uzywany na zachodzie,czyli ze niemozna sluzyc dwom panom gdyz niekiedy dochodzi do sytuacji ze nalezy koniecznie wybrac strone.
    Mniejszosci narodowe czy nawet katolicy nie daja tej gwarancji ze zawsze stana po stronie polskiej i Polakow.
  • @mac 19:42:53
    Koneczny sformułował to w ten sposób, że "nie można być cywilizowanym na różne sposoby".

    Wersja ewangeliczna jest w zasadzie inną formą tego samego. Może trudniejsza w rozumieniu.

    Drugie, co od Konecznego przejął Huntington, że cywilizacje prowadzą ciągłą wojnę (różne formy).
    Zatem katolicyzm MUSI zwalczać polskość.
    Odwrotna relacja nie zachodzi, co Koneczny trochę niejasno wyjaśniał w opisie Cywilizacji Łacińskiej (faktycznie ta cywilizacja nigdy nie istniała), a można ją wyjaśnić na bazie Cywilizacji Polskiej. Chodzi o to, że CP jest cywilizacją egalitarną, a katolicka - hierarchiczną.
    Hierarchiczność wymusza walkę, bo musi być "jedna owczarnia i jeden pasterz".
    To tak w skrócie. Szerzej jest w książce.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY