Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
650 postów 10641 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

"500+" a komunizm

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Poprzednia notka poświęcona rozróżnieniu między prezentacją poglądów politycznych, a polonofobią, stała się miejscem polemiki między Husky'm a Jaśkiem na temat komunizmu w Polsce i kwestii powiązanych, w tym "500+".

 Pierwsze, co nasuwa się na myśl w takich przypadkach, to pytanie, czy komunizm jest zawsze zły, a kapitalizm dobry?

Przyznaję, że dostrzegam pozytywne cechy komunizmu i negatywne kapitalizmu. Ważne, aby rozważyć poszczególne rozwiązania w kontekście ich przydatności  na danym etapie rozwoju świadomości społecznej.
To bardzo ważne rozróżnienie, gdyż właśnie od tego poziomu świadomości społecznej uzależniona jest akceptacja stosowanych rozwiązań.
 
Komunizm nie dlatego jest (był) zły, że stawiane cele są z zasady złe, ale dlatego, że wdrażano je przy braku społecznej akceptacji. Mało, to wdrażanie odbywało się drogą wymuszenia, a nawet likwidacji jednostek opornych.
No i do tego dochodziły typowe przejawy sprawowania władzy hierarchicznej, gdzie przedstawiciele władzy realizowali własne dążenia i cele, często sprzeczne z deklarowanym celem ideowym.
W efekcie idea była tylko "przykrywką" dla często bandyckich metod podporządkowania społeczeństwa elitom nie powiązanym ze społeczeństwem.
W Polsce ten element był aż nadto widoczny, gdzie "elitą" mianowali się przedstawiciele obcej nacji i jeszcze do tego przywiezieni na sowieckich czołgach.
 
"Wybuch" Solidarności w 1980 roku był wyrazem woli społeczeństwa sprawowania władzy w duchu idei komunistycznej, ale zgodnie z potrzebami rozwojowymi Narodu. Było to możliwe na bazie zmniejszenia represyjności ówczesnego reżimu i znacznej penetracji środowisk decyzyjnych przez Polaków.
I, jak to widzimy, społeczeństwo zostało oszukane, a jednym z istotnych elementów manipulacji pozwalających na to, było twierdzenie o rzekomej wyższości i prospołecznym charakterze kapitalizmu, co wobec materialnych, a świadomie sprowokowanych ograniczeń w konsumpcji, znalazło poparcie najmniej rozwiniętych mentalnie warstw społeczeństwa.
 
Czy kapitalizm jest dobry, a przynajmniej lepszy od komunizmu?
Nie bardzo to widzę. O ile "za komuny" mieliśmy własność państwową, to teraz ta wielka własność jest własnością korporacyjną. Czy zmienił się wpływ społeczeństwa na sposób zarządzania i realizowane cele?
Moim zdaniem jest gorzej niż było. O ile wtedy, przynajmniej teoretycznie, zadaniem przemysłu było zaspokajanie potrzeb społecznych, to teraz celem jest wyłącznie zysk właściciela,  pracownicy są niewolnikami realizującymi ten cel, a bez nawet prawa do oceny metod stosowanych w tym "dziele".
 
Czy zatem tytułowe "500+" jest elementem komunistycznym, czy kapitalistycznym?
Znowu. Moim zdaniem, należy do tego samego modelu zarządzania społeczeństwem. Nie da się tu więc przyłożyć jakiejś miary etycznej. Można jedynie rozważać "deal" w kategoriach przydatności społecznej. Ta zaś, w tym momencie jest wyraźna i potrzebna.
 
Czy jest możliwe inne rozwiązanie?
Owszem, ale ono wymagałoby zmiany systemowej - zwłaszcza dotyczącej przewartościowania rozumienia etyki. To trudne zadanie, gdyż jest to zupełnie odrębna droga rozwojowa. A już na wstępie pojawia się błąd; do tej pory wpaja się społeczeństwu przekonanie o dwóch modelach rozwojowych - kapitalistycznym i komunistycznym, gdy tu wskazałem, że są to te same cele realizowane różnymi metodami.
Odrębną jest tylko droga oparta o zasady Rzeczypospolitej. To jednak wymaga zmiany w rozumieniu takich pojęć jak choćby własność, czy rola pełniona przez pieniądz.
Co bowiem można zaproponować społeczeństwu jako czynnik zamienny względem wsparcia w pieniądzu jakim jest realizowany projekt "500+"?
 
Nie chce tu proponować rozwiązań, gdyż musiałoby to się łączyć ze znacznym rozwinięciem tematu - bez tego, same propozycje, mogłyby wydawać się oszołomstwem. Ale o tym można podyskutować jeśli znajdą się chętni i kompetentni dyskutanci.

KOMENTARZE

  • Niedzielny dowcip ??
    Odrębną jest tylko droga oparta o zasady @Rzeczypospolitej.

    5*
  • @Husky 12:28:49
    Psy w zaprzęgu mają ciągnąć sanie, a nie dywagować na temat dowcipu!!!
    Hough
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:33:31
    I'm a free shooter !!!!

    Milej niedzieli
  • doom and gloom
    //Czy kapitalizm jest dobry, a przynajmniej lepszy od komunizmu?
    Nie bardzo to widzę.//

    Nie ma zmiłuj na portalu ostatnio – co krok to prorok. A każdy tu wieszczy doom and gloom, obojętnie jaki by to był za temat 8-)))))))

    //When all I hear is doom and gloom
    And all is darkness in my room
    Through the light your face I see
    Baby take a chance…//

    https://youtu.be/rPFGWVKXxm0
  • @ Autor
    "Co bowiem można zaproponować społeczeństwu jako czynnik zamienny względem wsparcia w pieniądzu jakim jest realizowany projekt "500+"?"

    Nie trzeba nic proponować. Wystarczy przestać zabierać daniny na PIT i ZUS. Ludzie będą wtedy mieli nie "pińcet plus" więcej ale z "tysiunc pińcet"

    Brak składek na ZUS i wprowadzenie Ustawy Wilczka zwiększy też ilość miejsc pracy/samozatrudnienie. Wtedy spadnie bezrobocie i... wzrosną płace. I z "1500+" zrobi się "2500+"

    Szanowny Husky również wystosował wobec mnie dalece niestosowny argument, że dzięki 500+ mama z czwórką dzieciaków pierwszy raz wyjechała nad morze. Zapomniał jednakowoż dodać, że wyjazd był pierwszy bo poprzednie zostały skasowane przez PIT i ZUS. Taka "mała" niekonsekwencja.

    O skutkach demograficznych "500+" lepiej nawet nie wspominać, bo są po prostu żałosne w porównaniu z tymi jakie mogą nastąpić przy powrocie do normalności.

    "droga oparta o zasady Rzeczypospolitej."

    Nie wiem dlaczego, ale odbieranie ludziom niemal całych dochodów postrzegam jako sprzeczne z ideą Cywilizacji Polskiej.
  • @ Autor
    "O ile "za komuny" mieliśmy własność państwową, to teraz ta wielka własność jest własnością korporacyjną."

    W sumie ani jedna ani druga nie jest własnością prywatną. A to jest zbieżne z jednym z celów komunizmu.
  • @Husky 13:13:49
    "doom and gloom"

    Masz rację - Polaków będzie 12 mln. Czyli doom i gloom :-(
  • @Jasiek 13:21:55
    Pewna racja w tym jest. Tyle, że bardzo uboga i nie osadzona w realiach.
    Zanim takie rozwiązania zaczęłyby działać (zwłaszcza w naszych warunkach), to dzieci by już zmarły z głodu.


    Ile czasu Szanowny Interlokutorze wytrzymasz bez jedzenia?
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:44:18
    Tyle, że bardzo uboga i nie osadzona w realiach."

    Uboga? A może po prostu prosta i skuteczna? Jak się przestanie zabierać, to ludziom będzie żyło się lepiej i będą mieli więcej dzieci.

    Nie osadzona w realiach? A ZUS i PIT to pewnie sajens-fikszyn?


    "Zanim takie rozwiązania zaczęłyby działać (zwłaszcza w naszych warunkach), to dzieci by już zmarły z głodu."

    Że niby jak? ;-DDDDDDD

    Zapewniam Pana, że każdy pracujący Polak odczułby brak składki na ZUS i brak PIT już przy pierwszej wypłacie - jego dzieciaki też. Musiałyby tylko jakoś przetrwać to istnienie PIT i ZUS do tego czasu. No ale to jest ubogie i nieosadzone w realiach ;-)

    Szacuneczek! :-)
  • @Jasiek 13:51:38
    Proste jak obręcz.
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:56:04
    I się kręci! :-)
  • @Jasiek 13:51:38
    Przed II WS ci niepłacący ZUS byli albo nie byli na starość zdani na łaskę swych zstępnych.
    W wielu przypadkach postępowanie zstępnych było haniebne, co objawiało się przymieraniem z głodu tych, którym sił już nie starczało, by pracować, choćby usługą świadczoną zamożniejszym mieszkańcom lub stać pod kościołem z wyciągniętą ręką.
    Opowieści o losie takich osób wysłuchiwałem podczas spotkań rodzinno towarzyskich w PRL-u i nie życzę @Jasiek lub jego bliskim, by przekonywali się o tym na własnej skórze.
  • @Jasiek 13:51:38
    http://www.blasty.pl/upload/images/large/2016/04/plus-500-do-imigracji.jpg
  • @35stan 14:05:15
    "Przed II WS ci niepłacący ZUS byli albo nie byli na starość zdani na łaskę swych zstępnych."

    Przecież brak składek na ZUS nie oznacza braku emerytur i innych świadczeń. Te mogą być ustalane globalnie i wypłacane przez państwo za pośrednictwem banku wskazanego przez rząd. Likwidacja składek na ZUS i PIT oraz wprowadzenie Ustawy Wilczka na tyle rozkręci gospodarkę, że pieniądze na świadczenia będą spokojnie wystarczające. Przecież pieniądze, które teraz płacimy na głupie daniny mogą zostać wydane na dobra i usługi za które jest naliczany VAT. Ten jest uszczelniany (głupio, ale jest).

    Kto Ci to zrobił, że myślisz, że płacenie na ZUS jest konieczne dla otrzymania emerytury? ;-) Powiedz, to go skasuję :-) oczywiście intelektualnie, bo nie inaczej.
    A dla Ciebie mam prezent:

    http://jasiek.neon24.pl/post/134040,emerytura-bez-pracy

    Fajnie? :-)
  • @Husky 14:07:26
    Piszesz i masz:

    https://www.youtube.com/watch?v=_qcXIGp8PJY

    Może być? ;-)
  • @35stan 14:05:15
    "Opowieści o losie takich osób wysłuchiwałem podczas spotkań rodzinno towarzyskich w PRL-u i nie życzę @Jasiek lub jego bliskim, by przekonywali się o tym na własnej skórze."

    Nie życzysz? A co zrobisz z tym?:

    Moja Matka po kilkudziesięciu latach płacenia na ZUS dostała ok 350 zł renty inwalidzkiej i potrącano jej z tego PIT....
    A to był jedyny stały dochód na 5 osobową rodzinę.

    Ale kuźwa "dobrobyt"! ;-(
  • @35stan 14:05:15
    A tak w ogóle to dzięki za koment, który mi pozwolił lepiej naświetlić problem.

    Pozdro!
  • @Jasiek 14:25:11
    A gdyby te Twoje pomysły podesłać do Ministerstwa Finansów. A nawet zaproponować mógłbyś im całkowite zniesienie podatków.
    I wprowdzic jeden.
    Taki uproszczony czyli od.....
    głupoty
    8-)))))
    pzdr.
  • @Husky 14:38:53
    "Taki uproszczony czyli od.....
    głupoty"

    Husky, zademonstruj proszę swoją mądrość i wróć do Polski płacić PIT, ZUS, VAT, abonamenty i akcyzy. Możesz nawet wziąć "500+" i jechać z dzieckiem nad morze. Będzie Ci dobrze! ;-)
  • @Jasiek 14:48:23
    to ja zostaje
    bo tu nie ma zadnych podatkow
    nawet od glupoty
  • Husky
    Obiecaj mi, że jak w końcu zostaniesz dyktatorem to weźmiesz Pana Jaśka na ministra finansów. On ma fajne pomysły.
  • @fretka 15:31:50
    I co ?
    bankructwo mojej dyktatury
    sorry
    ale nie 8-)))
  • @Husky 15:37:48
    Ale to ma być nie dla Ciebie dyktatura tylko dla narodu!
    I tak właśnie jest zawsze, dlatego komunizm to utopia.
  • @fretka 16:01:11
    Czy zastanawiałaś się kiedyś co by było, gdyby komunistyczną utopię udało się zrealizować w rzeczywistości ?
  • @Jasiek 13:21:55
    ot prosty pożyteczny i....
    "
    Nie trzeba nic proponować. Wystarczy przestać zabierać daniny na PIT i ZUS. Ludzie będą wtedy mieli nie "pińcet plus" więcej ale z "tysiunc pińcet"

    Brak składek na ZUS i wprowadzenie Ustawy Wilczka zwiększy też ilość miejsc pracy/samozatrudnienie. Wtedy spadnie bezrobocie i... wzrosną płace. I z "1500+" zrobi się "2500+"
    "
    Co zrobi Jasiek bez ZUSu gdy zachoruje na bardziej złożoną chorobę ?
    Jasiek zdechnie w bólu oddając najpierw konowałom wszystkie swoje pieniądze.

    A kto Jaśkowi wybuduje drogi za jakie tzn czyje pieniądze ?
    Kto ureguluje rzeki ? Kto będzie walczył z epidemiami, z najeźdźcami ...?

    Ile zaoszczędzą na PIT cie ci najmniej zarabiający a tych w Polsce jest najwięcej ok 70% społeczeństwa, jak sobie poradzą bez 500+ ?.

    Gdyby zlikwidować PITy to zyskają tylko najbogatsi a i bez 500+ jeżdżą sobie gdzie chcą.

    Ot durny prosty Jasiek...zatruty idiotyzmami neoliberalizmu.

    Jasiek neoliberalizm to "pogoda dal bogatych" i tylko dla bogatych a piekło dla biednych a bogatych jest ok 5-10% społeczeństwa... reszta to biedota.

    Jasiek wracaj do podstawówki policz dokładnie ile kto dostanie gdy zlikwidować PIty
    Jasiek zastanów się co się stanie zlikwiduje się obowiązkowe OC
    gdy ktoś na ciebie wjedzie lub ty na kogoś.
    OC i ZUS działają tak samo.
  • @Husky 16:06:57
    Pan Oscar też dobrze mówi. Do puli trzeba się dorzucać, oczywiście nie za dużo, ale mądrze gospodarować a najważniejsze nie kraść. Może wtedy coś się zrealizuje w rzeczywistości.
  • @fretka 16:16:46
    najważniejsze nie kraść
  • @Oscar 16:09:43
    "Ot durny prosty Jasiek...zatruty idiotyzmami neoliberalizmu."

    A Ty nie-durny i nie-prosty potrafisz sobie wyobrazić, że dowodem ubezpieczenia może być zwykły dowód osobisty?
    Potrafisz sobie wyobrazić, że każda składka ( w tym zdrowotna) to zmniejszenie popytu?
    Potrafisz sobie ty czerwony tłumoku wyobrazić składanie się na wszystko przez budżet, dzięki czemu ludzie nie płacący składek mogą nabywać dobra i usługi, które i tak obłożone są VATem?

    Czy to nie debilizm odbierać ludziom pracującym na etacie odbierać ponad 70% dochodu?
    I Ty mi każesz wracać do podstawówki?
  • @Husky 16:47:03
    "najważniejsze nie kraść"

    Ale okładać opłatami na debilnym wręcz poziomie ujebując popyt, przedsiębiorczość i demografię to już można? Bo będzie "pińcet plus" (i nowa biurokracja) i demografia zostanie uratowana? Bo powrót do przejrzystego opodatkowania i normalności to neoliberalizm. Kuźwa, ludzie wy zmądrzejecie.
  • @Oscar 16:09:43
    "Gdyby zlikwidować PITy to zyskają tylko najbogatsi "

    Jak chcesz płacić jak debil, to płać. Ale pamiętaj, że kretyński jest nie tylko PIT ale i cały ZUS. Zanim napiszesz taki debilizm, że zyskają tylko najbogatsi, to się zastanów czy jak przestaniesz płacić na ZUS i PIT to nie będzie to większy zysk dla Ciebie i państwa niż z tego 500+.
    Ale dla takich bystrzaków jak Ty jest za trudne uzmysłowienie sobie, że to co płaci na PIT i ZUS może po ich likwidacji pójść na VAT i dzieciaki.
    Tkwij dalej w debilizmie i płać. Możesz też wierzyć, że debilny 500+ uratuje demografię, ale nie uratuje bo jest debilny i tylko zwiększy długi, a dzietność i tak nie przekroczy 2,0. Demografia i Polska padną właśnie dzięki takim czerwonym tłumokom jak Ty, którzy zamiast bronić własności przed grabieżą przez biurokrację liczą na to, że państwo im da.
  • @Husky 16:47:03
    A mądrze gospodarować to już nie? :)
    Ja nie wiem jak tam w Twojej cywilizacji ale w mojej to przedstawiciele jedzą kawior ustami swojego ludu.
  • @Jasiek 17:09:14
    Bardzo proszę o wypowiedzi zwięzłe i parlamentarne.

    Rzeczpospolita była zorganizowana "bezpodatkowo"; utrzymanie króla i urzędów odbywało się na zasadzie "królewszczyzn", czyli dochodów z własności stanowiącej uposażenie króla. Z tego np. 1/4 przeznaczana była na wojsko.
    W przypadku zagrożeń, albo wielkich inwestycji - uchwalano podatki, ale jako składkę celową.
    Czyli nie stałe obciążenie, ale zbiórka celowa.
    To działało b. dobrze póki świadomość społeczna wspólnoty była duża. Jednak wraz ze wzrostem egoizmu - rozpoczęły się problemy.
    Drugi element - to kwestia pobudzenia aktywności społecznej; stały podatek wymusza aktywność. Jego brak może prowadzić do marazmu.

    Aby temu zapobiec należy szerzej i bardziej precyzyjnie określić zakres stosowania różnych narzędzi, a zapobiegających powstaniu patologii.
    Dlatego twierdzenie, że wszystko da się zmienić prostą likwidacją ZUS, PIT itp. jest przynajmniej naiwne.
    Do stanu bezpodatkowego można dojść tylko w długim procesie przemiany świadomości i dostosowywaniu do tego instytucji życia społecznego.
    Brak rozumienia procesów społecznych szybko doprowadziłby do chaosu, co zwykle kończy się przejęciem władzy przez bandy oszustów i zwiększeniem zamordyzmu. Polecam przemyśleć te kwestie, gdyż inaczej rzeczywiście zasłuży Pan na miano napalonego durnia.
  • @Krzysztof J. Wojtas 17:27:03
    "Bardzo proszę o wypowiedzi zwięzłe i parlamentarne."

    Przepraszam - poniosło mnie jak przeczytałem, że powrót do normalności to neoliberalizm. Krew człowiek zalewa, jak czyta takie rzeczy.
  • @Krzysztof J. Wojtas 17:27:03
    "Brak rozumienia procesów społecznych szybko doprowadziłby do chaosu, ..."

    Brak zrozumienia tego, że jak się pracującym ludziom zabierze ponad 70% dochodów to nawet "500+" nie uchroni populacji przed śmiercią.

    "Polecam przemyśleć te kwestie, ..."

    UKiP zrobił to za mnie. I nie tylko oni. Żeby państwo mogło istnieć i spełniać funkcje socjalne wystarczy jeden prosty podatek na poziomie poniżej 20%.
    Teraz linku nie znajdę. Przepraszam
  • @Krzysztof J. Wojtas 17:27:03
    "Brak rozumienia procesów społecznych szybko doprowadziłby do chaosu, co zwykle kończy się przejęciem władzy przez bandy oszustów i zwiększeniem zamordyzmu."

    Właśnie do tego doszliśmy. Odebranie ludziom własności i upadek przedsiębiorczości doprowadziły z jednej strony do wyścigu szczurów a z drugiej do sowietyzacji mentalności.

    Przykładem jest stwierdzenie, że na likwidacji PIT zyskają tylko najbogatsi.
    Ale:
    - ilu ich w Polsce jest?
    - kim trzeba być, żeby nie widzieć własnej korzyści, tylko nie zgadzać się, bo inni odniosą większą? Psem ogrodnika? Bolszewikiem? Kim jeszcze?
  • @Krzysztof J. Wojtas
    Oczywiście i to niedojdy popsuły .Pozdrawiam. : https://wiadomosci.wp.pl/szykuje-sie-przerwa-w-500-urzednicy-zaakceptowali-co-dziesiaty-wniosek-o-wyplate-6157148354557569a
  • @fretka 17:25:43
    ja tam teraz właśnie jem najdroższy ryż na świecie czyli sushi
    wspaniałe
  • @Husky 18:21:58
    I co, dobre?
  • @Husky 18:21:58
    "najdroższy ryż na świecie czyli sushi"

    a' la Fukushima - napromieniowany prawidłowo? ;-(
  • @Jasiek 18:47:12
    można jeść w całkowitych ciemnościach
    8-)))
  • @fretka 18:38:07
    lepsze o rosyjskiego kawiora 8-)))
  • @fretka 18:38:07
    dobre, ale na wymioty
  • @Jasiek 14:30:57
    "Moja Matka po kilkudziesięciu latach płacenia na ZUS dostała ok 350 zł renty inwalidzkiej i ...."
    To jedno już świadczy za cała twoją argumentację.
    Znasz zasady świadczeń emerytalno rentowych w PRL-u?
    Taka wysokość świadczenia po "kilkudziesięciu latach pracy" to musiała być z KRUS a nie z ZUS.
  • @35stan 19:23:51
    "Taka wysokość świadczenia po "kilkudziesięciu latach pracy" to musiała być z KRUS..."

    KRUS? Mama nawet ogródka nie miała, więc rolnictwo całkowicie odpada. Poza tym ona wie lepiej niż Ty na co płaciła składki.

    Pozdro!
  • @Repsol 17:47:41
    Dzięki za link.

    Czyli jednak z "500+" zaczyna się robić biurokratyczny horror.

    Straszne.
  • @Jasiek 20:08:11
    Komunizm (czyt:PIS) dając te 500+ odniósł ostateczne zwycięstwo. Wszyscy wrogowie rewolucji zostali pokonani, tym samym skończył się terror, a Polska wkroczyła w swój złoty wiek.Nie ma ubogich ani przestępczości, darmową opieka zdrowotna dostępna jest dla każdego. Poprzez te idiotyczne decyzję (Kaczynskiego i PIS )znikają jakiekolwiek konflikty społeczne.
    Żyć nie umierać.
    Raj na ziemi
  • @35stan 19:23:51
    Renta a emerytura to duża różnica,
  • @Husky 20:24:29
    "Nie ma ubogich ani przestępczości, darmową opieka zdrowotna dostępna jest dla każdego."

    Czym popiłeś to napromieniowane sushi?
    Zaczynam się niepokoić Twoim stanem :-(
    Usilnie pozdrawiam
  • @Jasiek 20:33:53
    Często słyszymy tu od ciebie jak niesprawiedliwe są nierówności społeczne. Według rewolucjonistów z PIS-u lekarstwem ma być idea każdemu po równo. Ile,twoim zdaniem, ma ona wspólnego ze sprawiedliwością
  • @Husky 20:42:28
    "Często słyszymy tu od ciebie jak niesprawiedliwe są nierówności społeczne."

    Pomijając już to "słyszenie" to gdzie ja coś takiego napisałem?
    Znów próbujesz odwrócić kota ogonem?
  • @Jasiek 20:48:24
    a czym jest 500+
  • @ All
    " "500+" a komunizm"

    To tytuł wpisu Szanownego Autora.
    Chciałbym się do niego odnieść bezpośrednio.

    Widzę problem w ten sposób, że cel istnienia "500+" to poprawa sytuacji demograficznej w Polsce, bo pod tym względem to jest totalna katastrofa i to nie podlega dyskusji.

    Kto w Polsce może mieć dzieci? Jaka grupa ludzi ma tu największe znaczenie?
    Moim zdaniem jest to grupa osób pracujących na umowach na czas nieokreślony. Ma ona największe znaczenie. Mają nieco większą pewność dochodów i stabilniejszą od innych sytuację zawodową. Na ogół. Pozostałe grupy jeśli chodzi o poprawę sytuacji demograficznej mają moim zdaniem znaczenie znacznie mniejsze lub może nawet marginalne.

    I w jakiej sytuacji są przez państwo postawieni ludzie pracujący "na etacie" ? Ano w takiej, że państwo zabiera im ponad 70% dochodu. Czy w takiej sytuacji mogą sobie pozwolić na model rodziny 2+3 gwarantujący poprawę sytuacji demograficznej? Oczywiście, że nie. Czy dorzucenie im ok. 100 euro zmieni znacząco tą sytuację? Oczywiście, że nie :-( Dzietność kobiet wynosząca "jeden przecinek coś tam" zwiększy się do "jeden przecinek coś tam" plus... troszeczkę, ale nawet w porywach nie zbliży się do 2.0 nie mówiąc już o 2,1 czy więcej.
    To po pierwsze.
    -Po drugie: dzięki 500+ wzrosła biurokracja - tę trzeba będzie utrzymać
    -Po trzecie: 500+ już zaczyna kuleć - było do przewidzenia.
    -Po czwarte: obawiam się, że program zwiększy dług publiczny, co w efekcie da zwiększenie podatków i zmniejszy dzietność. Jak bardzo? To się okaże.

    A teraz jak to się ma do komunizmu? O tak:

    - bo akceptacja dla "500+" w sytuacji gdy państwo zabiera ludziom najlepiej predysponowanym do posiadania potomstwa ponad 70% dochodów (czym totalnie uwala demografię) jest oznaką umysłowego upośledzenia typu "homo sovieticus" - czyli zgodę na rabunek własności przez państwo w zamian za obiecankę ochłapu.

    Rabunek własności prywatnej nie odbywa się już metodą bolszewicką jak miało to miejsce w Rosji (cena to kilkadziesiąt milionów ofiar) ale właśnie w formie podatków, co wskazuje na metodę Gramsciego. Skutek będzie taki sam jak w Rosji - ubytek kilkudziesięciu milionów Polaków. Ma nas być w roku 2100 ok 12 milionów...

    I taki jest właśnie moim zdaniem związek "500+" z komunizmem - czerwone myślenie zwolenników programu, który nic nie da, a jest tylko idiotyczną propagandą na wzór stosowanej przez bolszewików. Jak można pomijać rabunek 70% dochodów pracującym ludziom i mieć nadzieję, że "500+" poprawi sytuację? Trzeba myśleć na czerwono.
  • @Jasiek 21:14:49
    //Po czwarte: obawiam się, że program zwiększy dług publiczny, co w efekcie da zwiększenie podatków i zmniejszy dzietność. //

    Mam dług w banku na zakup domu.
    Tzn.nie mam szans na dziecko ?

    Piękna ta twoja ekwilibrystyka

    Dług a dziecko - oto jest pytanie
    Nawet William Shakespeare na to nie odpowie
    pzdr
  • @Jasiek 21:14:49
    Jaśku masz w większości całkowitą rację.
    Jedno ale: w czasie tego "komunizmu" dzieci rodziły się w tempie kosmicznym. Ilość ludności PRL o wiele przewyższyła II RP, choć PRL miała o wiele mniejsze terytoria.
    A teraz niektóre owe dzieci strasznie narzekają i plują na ową "komunę".
    Żałują, że się w niej urodzili?
    Ależ wszystko do nadrobienia!
    Teraz jest wszystko super, niech płodzą dzieci ile Bóg pozwoli!
    Jakieś przeszkody?
    Husky niech zjedzie do Polski i niech płodzi!
  • @lorenco 21:55:38
    masz jakaś fajną laskę ?
    max 30 years

    coś w tym guście 8-))))

    https://pbs.twimg.com/media/DHrh4g7W0AANFpg.jpg
  • @Husky 21:29:01
    "Mam dług w banku na zakup domu.
    Tzn.nie mam szans na dziecko ?"

    Odnieś to do całej populacji i pomyśl ile mniej dzieci się urodzi. Nie musisz wszystkiego traktować osobiście. Może jeszcze zaciążysz ;-DDDD
  • @Husky 22:01:28
    Alien i predator?

    Krótkie nóżki, więc muszą stać na palcach. Ach, jak mi przykro ;-)
  • @lorenco 21:55:38
    "Jedno ale: w czasie tego "komunizmu" dzieci rodziły się w tempie kosmicznym."

    Komunizmu w PRL było mniej niż teraz. Widać to po podatkach i "suwerenności" względem Brukseli. Komunizm został wzmocniony podczas obrad przy "stole bez kantów" - do wpisu na ten temat natchnął mnie swoim pytaniem... Szanowny Husky :-)

    http://jasiek.neon24.pl/post/138755,wpis-rocznicowy

    A PRL nazywa się komuną na zasadzie odwrócenia pojęć - taka czerwona metoda.

    Kłaniam się nisko.
  • @Jasiek 22:13:55
    Jaśku
    Wiesz co, tak naprawdę to tu w Twoich komentarza najminej ważne są te wszystkie CIt-y PIT-y ,JeZUS-y, czy inne podatki.
    Ciebie najwyraźniej szlag trafia (za przeproszeniem) to że Kaczor daje dzieciom parę groszy. Przebija się to we wszystkich Twoich komentarzach.Tezy o bankructwie, zadłużeniu, katastrofie finansowej itd. Niech cię o to głową nie boli.Dają sobie rade i nadal będą.Wcześniej inni mieli szansę robić to co chcieli. I było nieźle, nawet ciepła woda w kranie była.
    Przynajmniej ja odnoszę takie wrażenie, że cel tu masz zupełnie inny niż troska o rentę Twojej mamy
    Zwykła zawiść i tyle. Bo przecież to PIS a nie kto inny.
  • @Husky 22:01:28
    Husky, na pewno tam w Londynie są biura matrymonialne.
    W Polsce przez internet też np. na Sympatia.
    Zajmij się szukaniem połowicy do płodzenia a nie polityką.
    Może coś spłodzisz bo Jarosław Kaczyński jakoś nie tego...zastąp go.
  • @Husky 22:23:49
    Każdy zastrzyk pieniężny jest dobry jeśli jest nadprodukcja.
    Na pewno cieszą się z tych 500+ handlowcy i producenci.
    Jednak zarobki Polaków są zbyt niskie w stosunku do tzw. starej UE i te ochłapy 500 + nic nie załatwiają.
  • @Husky 22:23:49
    "Ciebie najwyraźniej szlag trafia (za przeproszeniem) to że Kaczor daje dzieciom parę groszy. "

    Weź już chłopie nie kombinuj jak koń pod górę bo tylko powielasz te czerwone debilizmy. To rodziców ma być stać na dzieci, a nie załatwiać sprawę dawaniem czegoś przez Kaczora. Zwłaszcza ochłapów, które globalnie nic nie zmienią, a na pewno zwiększą długi i biurokrację.

    Do tej pory mi nie odpowiedziałeś na argument pierwszego wyjazdu nad morze dzięki 500+ bo poprzednie były skasowane przez PIT i ZUS. Co, za trudne do ogarnięcia? I kto tu się troszczy o dzieci?
  • @ All
    Może napiszę wprost gdzie tkwi debilizm komunizmu i programu 500+

    Jak się ludziom odbiera 70% dochodu (niemal bolszewizm) i chce poprawić sytuację demograficzną czymś takim jak 500+ to jest się skończonym debilem.

    Ktoś tego nie widzi?

    I żeby nie było, że nie popieram wspierania biednych. Ale kolejnym debilizmem jest wspieranie systemu który biednych produkuje masowo poprzez likwidację własności prywatnej.
  • @Jasiek 03:17:27
    Przyznać należy, że już nie debilizmem, a kretynizmem, a może i gorzej w gradacji chorób psychicznych, jest twierdzenie o "dobroczynnej roli" własności prywatnej.

    Jak pisałem w notce: oparcie się o własność jako podstawę systemową prowadzi do przejmowania coraz większej ilości dziedzin w prywatne władanie przez "dużych misiów", czyli korporacje, czy banki.
    Te instytucje są wyspecjalizowane w przejmowaniu własności, a jednostka nie ma z nimi najmniejszych szans.
    Przecież wiedza o koncentracji własności jest znana. Skąd więc takie bezrefleksyjne durnoty u rzekomo inteligentnego blogera?

    Aby zmienić system - konieczne jest przewartościowanie rozumienia własności.
    Ale to rozumieją ludzie inteligentni, a nie durnie.
  • @roux 19:01:24
    Czytałam kiedyś o najdroższej kawie co się robi z odchodów jakiegoś futrzaka i o najdroższej zupie z plwocin jakiegoś ptaka. Bogactwo degeneruje smak. Skromniejszym trzeba być troszeczkę i zdrowym.
  • @
    Rachunek ze szpitala
    https://pp.userapi.com/c638323/v638323259/579fc/eQVvtmWVb9E.jpg
  • @Krzysztof J. Wojtas 07:00:50
    "Aby zmienić system - konieczne jest przewartościowanie rozumienia własności.
    Ale to rozumieją ludzie inteligentni, a nie durnie."

    Durnie, nie durnie - jednakowoż żeby zrozumieć własność to warto byłoby ją na początku mieć, nieprawdaż? A mamy? Wprawdzie półki uginają się od towarów, ale dobrego chleba i mleka ciężko uświadczyć. Nawet bardzo ciężko. Brakuje kilku milionów mieszkań, średni wiek samochodu to coś około 15 lat.... a te rzeczy to teraz podstawa. Problem już nie w tym, że Polacy nie mają własności, ale w tym, że "państwo" pozbawia ich samej możliwości nabycia własności. Możemy sobie dywagować o wpływie własności na mentalność - ale w globalnym ujęciu jest to dyskusja niemalże czysto akademicka.

    Jedną z przyczyn jest właśnie myślenie jakie zaprezentował Szanowny Husky (oczywiście Szanowny Husky nie jest w tym odosobniony) - napisał, że dzięki 500+ dzieciaki pierwszy raz wyjechały nad morze. To jest właśnie czerwone myślenie - państwo ma dać. Nawet na wyjazd nad morze. To, że wcześniej zabrało na 10 wyjazdów to jest OK. A ci, co chcą to zmienić, żeby nie zabierało i dzieciaki z rodzicami mogli wyjechać za swoje nawet cztery razy to neoliberały albo korwiniści. A może normalnościowcy? Nie? To kim są tacy ludzie?

    Jeszcze innym problemem w mentalności jest przywiązanie do systemu składkowego jako sposobu organizacji realizacji przez państwo funkcji socjalnych. To z kolei zaprezentował tu Szanowny 35stan, a coś mi się widzi, że i Szanowna Fretka pije w tę stronę przedstawiając rachunek ze szpitala. A może nie musi być i składek i rachunków jak się przejdzie z systemu składkowego na budżetowy i samo obywatelstwo będzie ubezpieczeniem? Za trudne do wyobrażenia sobie?

    Duże misie? Banki? To wszystko jest kwestią rozwiązań prawnych - np sądów gdzie są ławnicy, wiążącej mocy referendum, powszechnego dostępu do broni, kary śmierci za wielkie przekręty itp. Trafia się okazja - bo być może będzie nowa Konstytucja.

    A wie Pan jaką przeszkodę napotykają teraz Małe Misie gdy się bardzo starają nabyć jakąś własność? Nie są to na początku duże misie i banki. Pierwszą przeszkodą jest "nasze" państwo.

    Czy moje argumenty uznaje Pan za rzeczowe?
  • @fretka 09:44:28
    Do czego pijesz Szanowna Fretko z tym rachunkiem? ;-)

    Serdeczności.
  • @Jasiek 14:52:36
    Przykro to stwierdzić, ale jest Pan bardziej "czerwony" od Husky'go.
    Proponowane przez Pana rozwiązania prowadzą do właśnie totalnej zależności jednostki od struktury władzy hierarchicznej.
    Dobrze, że Pan to napisał. Widać przynajmniej faktyczne wpływy i poglądy.

    PS. Nie zamierzam wyjaśniać. To Pan, jeśli jest uczciwym człowiekiem, powinien poszukać powodów dla których dostał Pan ode mnie taką ocenę.
  • @Krzysztof J. Wojtas 20:16:21
    "Proponowane przez Pana rozwiązania prowadzą do właśnie totalnej zależności jednostki od struktury władzy hierarchicznej."

    1.Jakiej władzy? Ci co dzielą pieniądze w budżecie to najmici - urzędnicy państwowi - oni służą, a nie rządzą - rządzi suweren - wspominałem przecież o wiążącej mocy referendum.

    2. Moje rozwiązania prowadzą do upowszechnienia własności, a Panu coś ona stoi ością w gardle/klawiaturze... zastanawiające?

    3. Moje rozwiązanie - przejście z systemu składkowego na budżetowy - zwiększa też wskaźniki demograficzne - obywatele mają więcej własnych dochodów i mogą je przeznaczyć na inwestycje w dzieci.

    Coś te Pańskie zarzuty nt mojej czerwoności mocno naciągane i mocno pokręcone. A Pański stosunek do własności i podatkowej niewoli Polaków jest mocno zastanawiający....
  • @Krzysztof J. Wojtas 20:16:21
    "PS. Nie zamierzam wyjaśniać. To Pan, jeśli jest uczciwym człowiekiem, ..."

    Im więcej własności, tym więcej wolności.
    Im więcej danin, tym mniej wolności.

    Coś w tym nieuczciwego?
    Aj waj?
  • @Krzysztof J. Wojtas 20:16:21
    Zapytam wprost:

    Czy dla Pana obłożenie ludzi pracujących na etatach daninami na poziomie powyżej 70% a potem dawanie im 500+ na poprawę demografii to nie jest czerwony debilizm?
  • @Jasiek 21:08:45
    Naprawdę to pogmatwane. Wyzywanie się od czerwonych, komunistów. Tak najprościej.
    Przedstawiłeś Jaśku swój punkt widzenia w sprawie gospodarki, pisowcy uważają to za atak na nich.
    Ponieważ oni zawsze mają rację a jak jej nie mają, to to jest niemożliwe aby racji nie mieli.
    I to nie dotyczy tylko PiS.
    Tak mamy po 1989 roku gdzie ci "mądrzy" dorwali się do władzy za przyzwoleniem PZPR, w której agentura jankeska rozkwitała jak jemioła na drzewie, ot dolary pachniały, duże dolary.
    Teraz też dalej lepiej pachną niż złotówka.
    Być może ludzie w Polsce podświadomie czują, że PZPR ich zdradziła?
    Bo na przykład takich Chińczyków KPCH nie zdradziła.
    I Chiny są drugą gospodarką na świecie.
    A my za PRL byliśmy jako stosunkowo niewielki kraj DZIESIĄTĄ gospodarką na świecie.
  • @lorenco 22:05:52
    http://www.archiwum.paczkow.pl/images/articles/original/3396_1306013283.jpg

    https://data3.cupsell.pl/upload/generator/197165/640x420/3209442_print_1.png?resize=max_sizes&key=55f9a22768eed085006592c1174c0235
  • @Husky 22:18:10
    To komuna ma wrócić?
    Szukasz podobno połowicy do rozpłodu, nie wiem w jakim wieku są obecnie te panie, może już nie żyją, tworzyły komuny:
    http://m.onet.pl/_m/1cd5e4aabbf88dbdc39959b0b3ca76a5,35,1.jpg
  • @lorenco 22:56:40
    Dzis prawdziwych hippisow juz nie ma
  • @Jasiek 20:57:03
    Komunizm w Zjednoczonych Emiratach Arabskich

    Władze Zjednoczonych Emiratów Arabskich zatwierdziły nowe przepisy nakładające podatek na wyroby tytoniowe, napoje energetyczne i gazowane - podała AP. To część szerszych działań krajów Zatoki Perskiej, których celem jest zmniejszenie uzależnienia od wpływów z ropy naftowej.

    Podatek od wyrobów tytoniowych i napojów energetycznych spowoduje wzrost ceny tych produktów o 100 proc., zaś napojów gazowanych - o 50 proc.

    Wpływy z podatku, jak podkreśliła AP, mają zwiększyć dochody kraju i pomóc w zrównoważeniu negatywnych skutków wynikających ze spadku cen ropy.

    Dekret w sprawie nowych podatków przyjął w poniedziałek prezydent Zjednoczonych Emiratów Arabskich szejk Chalifa ibn Zajed an-Nahajan.
  • @Jasiek 17:22:02
    Pyskujecie i pyskujecie...

    Może tak ktoś by zrobił SYMULACJĘ, nawet opartą od dane GUS?
    "Kłamstwo, wielkie kłamstwo, statystyka", ale od CZEGOŚ trzeba ZACZĄĆ?

    Tak jak ktoś W KOŃCU pomyślał "globalnie" o leczeniu POZ NIEUBEZPIECZONYCH, że jest to i tak TAŃSZE niż czekanie aż im się pogorszy i pójdą do SZPITALA? [bo eutanazję na dziś wykluczamy]
  • O aferze z OFE.
    OFE bezpowrotnie przemieliły miliardy zł naszych oszczędności na "opłaty dystrybucyjne". Rządzący dali im na to zgodę!


    Ta nieco już zapomniana sprawa dobitnie pokazuje, że nasz kraj był traktowany jako dostarczyciel kapitału dla zagranicznych podmiotów finansowych. Autorzy ustawy, która w 1999 roku wprowadziła obowiązek przekazywania pieniędzy Polaków do prywatnych OFE, dziwnym trafem zapomnieli uregulować kwestię wysokości naliczanych przez OFE opłat i prowizji. Efekt tego był taki, że otwarte fundusze za sam tylko fakt przyjęcia przelewu części naszych pieniędzy z ZUS, wyprowadziły z polskiego systemu emerytalnego co najmniej 10 miliardów złotych!

    Politycy, którzy decydowali o przyjęciu ustawy o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych (na podstawie której w 1999 roku zaczęły funkcjonować przymusowe Otwarte Fundusze Emerytalne) z niewiadomych do dziś przyczyn ustalili, że zarządzający OFE będą mogli "na legalu" wyprowadzić z polskiego systemu emerytalnego wiele miliardów złotych. Mechanizm tego procederu był niezwykle prosty. Zamiast uregulować w ustawie, że wynagrodzenie dla OFE będzie przysługiwało wtedy i tylko wtedy, gdy będą one przynosić zyski (jako odpowiedni procent zysków wygenerowanych na podstawie naszego kapitału), politycy zdecydowali, że OFE będą mogły pobierać dla siebie wynagrodzenie już "na starcie", pod postacią "opłaty dystrybucyjnej", kiedy nasze pieniądze z systemu ZUS będą przekazywane przelewem na konta otwartych funduszy. Innymi słowy - ustawowo zdecydowano, że zarządzający OFE mogą pobierać "prowizję" za sam tylko fakt przelania na ich konto naszych pieniędzy. I to nie byle jakie pieniądze!

    Problem opłat naliczonych "na starcie" inwestycji (a nie okresowo, po osiągnięciu zysku) być może nie byłby aż tak destrukcyjny dla finansów polskiego systemu emerytalnego, gdyby autorzy ustawy (która w 1999 roku wprowadziła obowiązek przekazywania pieniędzy Polaków do prywatnych OFE) dziwnym trafem zapomnieli uregulować kwestii wysokości naliczanych w ten sposób opłat. Okazało się, że ustawa nie określała górnego limitu opłaty, jakie OFE mogły pobierać od przekazywanych im składek emerytalnych. W efekcie powyższego otwarte fundusze (w większości należące do zagranicznego kapitału) same sobie zaczęły ustalać takie opłaty na gigantycznym poziomie. W pierwszych latach funkcjonowania OFE przeciętna opłata stanowiła aż 10 proc. wartości przelewu przekazywanego przez ZUS do OFE! Warto w tym miejscu przypomnieć, że równolegle do wspomnianych opłat, ustawa gwarantowała otwartym funduszom także opłatę "za zarządzanie aktywami".

    OFE zaczęły "tuczyć się" na stosowanych opłatach. Za wszystko finalnie płacili oczywiście Polacy. Zanim politycy postanowili zmienić w tym zakresie prawo, minęło 5 długich lat. Dopiero w 2004 roku wprowadzono górny limit opłaty, który wynosił 7 proc. przekazywanej do OFE składki. Później limit ten zmniejszano jeszcze dwukrotnie. W 2009 roku ustalono jego wysokość na poziomie 3,5 proc. składki, a od początku 2014 roku OFE mogą pobierać maksymalnie 1,75 proc. składki emerytalnej jako opłatę.

    Tym samym dopiero od 3 lat opłata za przelewanie przez ZUS naszych pieniędzy do OFE została "ucywilizowana" (chociaż i tak uważam, że nie jest ona sprawiedliwa, bowiem OFE powinny otrzymywać wynagrodzenie tylko wtedy, gdy przynoszą zyski). Niestety, zanim to nastąpiło otwarte fundusze zdążyły się nieźle nachapać. Szacuje się, że w latach 1999 - 2013 z tytułu wspomnianej opłaty otwarte fundusze zgarnęły dla siebie aż 10 miliardów złotych!

    Źródło: ILE OFE KOSZTUJĄ PRZYSZŁYCH EMERYTÓW? (mpips.gov.pl)
    Źródło: Obniżenie opłat (Emerytura.gov.pl)
  • W 2007 r. Polska miała niemal najniższą lukę VAT w UE.
    http://niewygodne.info.pl/gify7/luka-vat-558.jpg
    W 2015 r. niemal najwyższą. Co się zmieniło przez 8 lat? Luka VAT to różnica między wpływami z tytułu podatku VAT jakie państwo powinno osiągać, a wpływami rzeczywiście osiąganymi, które są pomniejszone o kwoty wyłudzeń VAT oraz kwoty wynikające z unikania płacenia tego podatku. Według danych Komisji Europejskiej jeszcze w 2007 roku Polska była wiceliderem wśród krajów UE z najniższą luką VAT. Jednak już od 2008 roku luka zaczęła się powiększać w zawrotnym tempie, by w 2015 roku osiągnąć rekordowy poziom 50,4 mld zł! Dopiero rok 2016 przyniósł zmianę trendu. Co się stało, że przez 8 lat luka VAT urosła tak drastycznie? Nie wszyscy wiedzą, że jeszcze w 2007 roku Polska była wiceliderem wśród państw należących do UE pod względem najniższej luki VAT. Oficjalne dane Komisji Europejskiej wskazywały, że ustępowaliśmy jedynie Holandii. Jednak już od 2008 roku luka VAT (czyli różnica między wpływami z tytułu podatku VAT jakie państwo powinno osiągać, a wpływami rzeczywiście osiąganymi) w naszym kraju zaczęła rosnąć w zawrotnym tempie. W 2007 roku luka VAT była szacowana na 7,1 mld zł (0,2 proc. PKB). O tyle pieniędzy mniej wpłynęło do budżetu kraju w wyniku działań mafii VAT (wyłudzenia) oraz firm i korporacji, które stosowały tzw. agresywne metody optymalizacji podatkowych. W ciągu kolejnych 8 lat luka VAT wzrosła do poziomu 50,4 mld zł (ok. 2,5 proc. PKB). Polska, z kraju który był wzorem w zakresie realizacji dochodów z VAT, stała się antyprzykładem na skalę europejską. Przełomowy, pod względem zatrzymania niekorzystnego trendu, okazał się być rok 2016. Zgodnie z raportem firmy doradczej PwC - dzięki wdrożonym działaniom legislacyjnym mającym na celu ograniczanie wyłudzania VAT w Polsce (pakiet paliwowy, jednolity plik kontrolny) oraz zwiększeniu liczby "ukierunkowanych" kontroli podatkowych - luka z VAT zmniejszyła się do poziomu ok. 45 mld zł. Rok 2017 będzie pod tym względem jeszcze lepszy. Pośrednio świadczą o tym osiągane dochody z tytułu podatku VAT. W okresie styczeń - czerwiec wyniosły one 80,02 mld zł. W analogicznym okresie rok temu osiągnęło one pułap 62,44 mld zł, a w 2015 roku 57,89 mld zł. Powstaje pytanie - dlaczego realną walkę z luką VAT, czyli de facto z wyłudzeniami tego podatku na masową skalę, podjęto dopiero w 2016 roku? Dlaczego dopuszczono, aby skumulowane straty państwa z tego tytułu w latach 2008 - 2015 wyniosły 262 mld zł? Gdzie dziś byśmy byli, jako kraj na tle innych UE, gdyby nie dopuszczono do złodziejstwa na taką skalę, jaka obowiązywała w latach rządów PO-PSL? W tym kontekście nie powinny nas dziwić wypowiedzi takie, jak ta Tomasza Kassela, partnera w PwC, który w wypowiedzi udzielonej "Rzeczpospolitej" stwierdził rzecz następującą: "Ten rząd przez półtora roku zrobił więcej w zakresie uszczelniania systemu VAT niż poprzednicy przez dziesięć lat".

    Źródło: Marek Pęk (Twitter.com)
    Źródło: PwC: Luka podatkowa VAT w Polsce szacowana jest na 45 mld zł w 2016 r. (stooq.pl)
    Źródło: Luka przymknięta na 5,5 mld zł (Rp.pl)
  • Tusk już w wieku 62 lat będzie mógł pobierać 23 tys. zł emerytury. Wiek emerytalny w Brukseli zaczyna się od 58 lat (!)
    http://niewygodne.info.pl/ludzie/tusk-schetyna-arlukowicz_PlatformaRP_CC-by-SA-2,0-550.jpg

    Unijni eurokraci krytykują Polskę za to, że obniża swoim obywatelom wiek emerytalny. Mało kto jednak wie, że sami mogą liczyć na emeryturę już w wieku 58 lat. I to nie byle jaką! Dla przykładu - Donald Tusk, mimo iż osobiście postulował i głosował za wydłużeniem Polakom obowiązku pracy do 67. roku życia, już za 2 lata (po opuszczeniu unijnego stołka) otrzyma prawo do świadczenia emerytalnego w wysokości ok. 23 tys. zł. miesięcznie. To blisko 11 razy więcej niż wynosi obecnie przeciętna emerytura w Polsce! Donald Tusk urodził się w 1957 roku. W tym roku skończył 60 lat. Nie wszyscy wiedzą, że już nabył prawo do unijnej emerytury przysługującej brukselskim urzędnikom. Co istotne - emerytura ta nie jest byle jaka. Zgodnie z unijnymi przepisami byłemu premierowi Polski, który zdecydował się objąć stanowisko szefa Rady Europejskiej, przysługuje prawo do emerytury w wysokości 4,274 proc. miesięcznej pensji za każdy rok pracy. W 2019 roku, kiedy odejdzie ze stanowiska szefa Rady Europejskiej (ukończone 62 lata), będzie mu przysługiwać prawo do emerytury w wysokości około 23 tys. zł (5 [lat pracy] x 4,274 proc. miesięcznej pensji [ok. 110 tys. zł] = ok. 23 tys. zł). A to oznacza, że emerytura Tuska będzie blisko 11 razy więcej niż wynosi przeciętna emerytura w Polsce! W kontekście powyższego warto odnotować, że unijni urzędnicy - mimo iż sami mogą korzystać z wielu emerytalnych przywilejów (wyższe emerytury; niższy wiek emerytalny, który w określonych przypadkach zaczyna się już od 58. roku życia) - zalecają Polsce podjęcie działań mających na celu podwyższenie wieku emerytalnego.

    Źródło: Gigantyczne wynagrodzenie i sowita emerytura. Ile Tusk zarobi w Brukseli? (DoRzeczy.pl)
    Źródło: Urzędnicy zatrudnieni na stałe (Ec.europa.eu)
  • @Husky 23:44:41
    Papierosy kosztują tam dotychczas 2.48$ czyli biorąc wartość nabywczą waluty to jakby 2.48 zł. Emiraty na dziś bokami robią, bo to najbardziej zadłużony kraj na świecie licząc dług na autochtona.
  • Założenie firmy w Polsce trwa średnio 37 dni.
    http://niewygodne.info.pl/gify7/czas-potrzebny-na-zalozenie-firmy-550.jpg
    W Czechach 9 dni, na Węgrzech 7, a w Estonii tylko 3,5 dnia. Zgodnie z najnowszą edycją stworzonego przez Bank Światowy raportu "Doing Business", nasz kraj zajmuje dopiero 107. miejsce na świecie pod względem czasu potrzebnego na założenie firmy działającej jako spółka z o.o. Przeciętnie trwa to u nas aż 37 dni. Pod tym względem plasujemy się gdzieś pomiędzy Zambią, Ghaną i Madagaskarem. Nie mamy też się co porównywać z innymi krajami naszego regionu - w Czechach założenie firmy trwa przeciętnie 9 dni, na Węgrzech 7 dni, a w Estonii jedynie 3,5 dnia. Ranking "Doing Business" jest tworzony przez ekspertów Banku Światowego. Ma on na celu ocenę swobody działalności gospodarczej w danym kraju. W trakcie jego tworzenia brane są pod uwagę są różne czynniki - począwszy od kwestii obciążenia podatkami, poprzez bariery administracyjne, dostęp do kredytów, a skończywszy na długości postępowań sądowych w sprawach gospodarczych. Zgodnie z najnowszą edycją ww. rankingu (2017) nasz kraj zajął w nim 24. miejsce w klasyfikacji generalnej. Okazuje się, że to najlepszy wynik Polski w historii tego badania (w porównaniu do edycji '2016 awansowaliśmy o jedno "oczko"). Pozycja Polski w tym rankingu byłaby niewątpliwie lepsza, gdyby nie fatalne dane na temat czasu, jakie potrzeba poświęcić, aby założyć w naszym kraju działalność gospodarczą (jako przykład wzięto zakładanie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością). Zdaniem ekspertów z Banku Światowego trwa to u nas aż 37 dni. W tej klasyfikacji w skali świata zajęliśmy odległe, bo aż 107. miejsce. Przeglądając ranking możemy dostrzec, że o dwie pozycje wyprzedza nas Zambia (105. miejsce na świecie). My za to minimalnie jesteśmy lepsi od Ghany (110. miejsce) i Madagaskaru (113. miejsce). Niestety, także w przypadku państw z naszego regionu (Europa Środkowo-Wschodnia) niespecjalnie mamy z kim się porównywać. Na Słowacji założenie firmy działającej pod postacią spółki z o.o. trwa przeciętnie 11,5 dnia. W Czechach 9 dni, na Węgrzech 7 dni, na Ukrainie 5 dni, a w Estonii jedynie 3,5 dnia.

    Źródło: Rankings (doingbusiness.org)
  • @Husky 23:44:41
    Dirham ma się do dolara tak jak złotówka. Puszka coli+1 dh, butelka wody gazowanej lub nie 1.5l 1dh(ze swych źródeł pod Fujerjach), żarcie tanie, więc co to za podwyżka? Papierosy te z Indii, Pakistanu to 1.5 dh/25 szt! Piwo Forster 0.5l karton 24 piwa to 25-28 dh, wódka Kipriński 1.5l 15 dh, z Indii jeszcze tańsza. Butelka Black Label czy Danielsa 1l 25 dh.
  • @Husky 23:44:41
    W Dubaju najemy się jak król za 60 złotych dziennie. Jeżeli chcemy jeść jeszcze taniej, kupujmy jedzenie w supermarketach. Ceny nie różnią się od Polskich. W dodatku, w supermarketach znajdziemy specjalne półki z darmowymi produktami, opatrzone napisem: "jeśli potrzebujesz, weź jedną rzecz nie płacąc". To samo z z owocami, kanapkami na stoiskach po 19stej są już za darmo! Ponieważ nie można ich sprzedawać w dniu następnym, ponieważ są już uznane za nieświeże! Litr benzyny w Zjednoczonych Emiratach Arabskich kosztuje aktualnie niecałe 1,60 zł. za moich tak czasów było to 3 dh/imperial galon czyli 4.75l czyli ok. 80 gr!
  • @laurentp 06:27:26
    "Pyskujecie i pyskujecie..."

    Dzień dobry :-)
  • @laurentp 06:27:26
    "Może tak ktoś by zrobił SYMULACJĘ, nawet opartą od dane GUS?
    "Kłamstwo, wielkie kłamstwo, statystyka", ale od CZEGOŚ trzeba ZACZĄĆ?"

    1. Muszę Ci się przyznać, że nie jestem osobą, która dysponuje opiniami ekspertów, departamentami itp.

    2. Po prostu jest dla mnie jasne, że opodatkowanie pracujących na etatach osób powyżej 70% jest debilizmem.

    3.Jest oczywiste, że w takiej sytuacji populacja będzie wymierać.

    4. Danie ludziom już opodatkowanym powyżej 70% 500zł jak już jakimś cudem mają dziecko, to kpina - zważywszy na to, że i tak populacja będzie wymierać - więc rozwiązanie jest o kant d... potłuc.

    5. Oczywiste jest też dla mnie, że gospodarka w Polsce została zarżnięta patologicznym prawem i patologicznie wysokimi daninami.

    6. Razem z gospodarką zarżnięte zostały płace.
    Więc o systemie składkowym nie może być nawet mowy.
    A już powyżej 70% to sam nie wiem jak to nazwać. Bo określenie "debilizm" jakim się najczęściej posługuję jest chyba jednak zbyt delikatne.

    Pozdro!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

ULUBIENI AUTORZY