Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
650 postów 10641 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

PRAWO czy ŁAD?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Prowadząc porównania cywilizacyjne musi się dojść do konkluzji, że w ramach systemu filozofii personalistycznej możliwe jest powstawanie cywilizacji o strukturze bądź hierarchicznej, bądź egalitarnej.

 
To dwa odrębne tory rozwojowe, a zasadniczym problemem jest ich rozróżnianie. Jest to o tyle trudne, że obecnie mamy do czynienia z totalną przewagą cywilizacji hierarchicznych, które za cel podstawowy stawiają sobie zatarcie wszelkich śladów istnienia odrębnej drogi rozwojowej.
Nawet najbardziej oczywiste przejawy egalitarnej struktury organizacyjnej są interpretowane jako hierarchiczne. W proces włącza się zasoby „naukowe” na równi z religią, gdzie tę ostatnią utożsamia się z wiarą.
Efektem jest stan, w którym brak jest nawet adekwatnych określeń opisujących funkcje spełniane przez egalitarne instytuty społeczne.
 
Podstawowym rozróżnieniem tyczącym struktury organizacyjnej państwa jest kwestia ustroju opartego bądź na PRAWIE, bądź na ŁADZIE.
 
W pierwszym przypadku struktury państwa MUSZĄ  dostosowywać się do PRAWA, ktore stanowi fundament związku. I tu pojawia się prawo arbitralnie ustanowione – bardzo często w odwołaniu, że jest to Prawo Boże, czyli takie, które nie może być podważone i zmienione. Oczywistym jest, że każdy starający się o utrzymanie korzystnej pozycji społecznej, będzie dążył do podtrzymaniu tego stanu rzeczy. Prawo w takim przypadku jest prawem narzuconym i polityką społeczną państwa są działania „dostosowujące”  społeczeństwo do narzuconych norm. Inaczej – zawsze występuje w takich państwach INŻYNIERIA  SPOŁECZNA.
 
Konflikt jaki obserwujemy w relacjach z Unią Europejską, gdzie żądaniem Brukseli jest, aby podporządkować się prawnym regulacjom stamtąd pochodzącym, jest konfliktem zasadniczym – chodzi bowiem o narzucenie prymatu prawa. Dlatego stanowisko, sprzeczne z logiką i zdrowym rozsądkiem, jest forsowane często nawet w sposób niezgodny z wcześniejszymi ustaleniami traktatowymi; celem nadrzędnym jest wprowadzenie zasady hierarchicznego podporządkowania pod hasłem konieczności tworzenia  PAŃSTWA PRAWA.
 
Tymczasem  Rzeczpospolita nie jest państwem PRAWA,  a  ŁADU. Tworząc fundamenty istnienia wspólnoty jej założyciele określili zasady i normy współżycia, które można określić jako  ŁAD SPOŁECZNY.
W takiej strukturze organy sprawujące pieczę nad instytutami życia publicznego kierują się zasadą utrzymania ŁADU. Tu akurat język polski właściwie opisuje rolę służb publicznych: utrzymać W ŁADZIE, czyli sprawować władzę.
Służby te nie są więc uprawnione do narzucania  rozwiązań, które są sprzeczne z ŁADEM SPOŁECZNYM.
To zasadnicza różnica cywilizacyjna. W przypadku struktury hierarchicznej – PRAWO może być narzucane niezależnie od oczekiwań, czy potrzeb społecznych. „Suwerenem”, albo inaczej – fundamentem struktury wspólnotowej jest nie wola społeczeństwa, a PRAWO któremu to społeczeństwo ma podlegać.
 
Rozważając sprawę migrantów, stanowisko Brukseli jest jasne: Polska ma podporządkować się prawu unijnemu, nawet widząc tragiczne skutki jego wdrożenia. Opór, to podważanie „państwa prawa”.
W tych samych kategoriach należy rozpatrywać kwestie związane z zastrzeżeniami dotyczącymi reorganizacji sądownictwa - w całym zakresie spraw powiązanych.
 
Tu pozostaje odpowiedzieć sobie na pytanie, czy Polska ma być PAŃSTWEM PRAWA,  czy też PAŃSTWEM ŁADU SPOŁECNEGO.?

Jeśli wybrana zostanie opcja pierwsza – należy odrzucić twierdzenie, że jesteśmy Rzeczpospolitą. 

KOMENTARZE

  • @ Autor
    Prawo - to stanowione - to w sumie tylko narzędzie. Właśnie do zaprowadzenia ładu. Łady mogą być różne - zależy kto stanowi prawa.
    Dobrze myślę?

    5*
  • @Autor
    Skąd nagle u szanownego Autora taka krytyka obecnej władzy?

    Bo przecież właśnie w 1989 roku:
    "Tworząc fundamenty istnienia wspólnoty jej założyciele określili zasady i normy współżycia, które można określić jako ŁAD SPOŁECZNY."

    Zatem władza ustawodawcza i wykonawcza jako:
    "Służby te nie są więc uprawnione do narzucania rozwiązań, które są sprzeczne z ŁADEM SPOŁECZNYM."

    "To zasadnicza różnica cywilizacyjna. W przypadku struktury hierarchicznej – PRAWO może być narzucane niezależnie od oczekiwań, czy potrzeb społecznych. "

    Obecna władza zaś usiłuje narzucać swoje PRAWO - bo przecież nie uzyskała w referendum potwierdzenia czy jej propozycje odpowiadają "oczekiwaniom czy potrzebom społecznym".

    Wynika z tego że PiS prezentuje typową cywilizację hierarchiczną.
  • @Jasiek 10:09:21
    Niby racja - wszystko zależy od tego, kto stanowi te prawa i dlaczego zawsze jest to jedna nacja?
  • @programista 10:25:34
    Jest pan zajadłym wrogiem polskości (ustroju egalitarnego), dobrze wykształconym i na szczęście kulturalnym;-)))
    To moja prywatna ocena.

    Tu jednak ugryzł się Pan we własny ogon. Bo na jakiej podstawie utożsamił Pan ustalenia "okrągłego stołu" z ładem społecznym , zgodnym z oczekiwaniami społeczeństwa?

    Fakt, a zaznaczyłem to w tekście, że brak jest często adekwatnych określeń, które pozwoliłyby wykazać krętactwo 'okrągłego stołu". Dlatego tacy jak Pan próbują tam określony ustrój nazywać ŁADEM SPOŁECZNYM. Tyle, że taki ŁAD może mieć charakter egalitarny, gdy , a jest to coraz bardziej zauważalne, tworzą się "specjalne kasty", które kontynuują swą rolę dziedzicznie.

    PS. Wcale nie mam pewności, czy PiS obecnie nie chce przypadkiem utworzyć "ład PiS". Tego nie wiadomo na pewno. Niemniej działania są właściwe - niezależnie od faktycznych zamierzeń, na pewno trzeba zniszczyć "ład magdalenkowy".
  • @programista 10:25:34
    //Obecna władza zaś usiłuje narzucać swoje PRAWO //
    a poprzednie ???
  • @Krzysztof J. Wojtas 15:12:02
    "Tu jednak ugryzł się Pan we własny ogon. Bo na jakiej podstawie utożsamił Pan ustalenia "okrągłego stołu" z ładem społecznym , zgodnym z oczekiwaniami społeczeństwa?"

    Na podstawie referendum z 1997 roku.
  • Nieszczęścia piszą parami.
    https://pbs.twimg.com/media/DJID7-FW4AA7Nd7.jpg
  • @programista 15:24:04
    Referendum było wątpliwej jakości, już nie mówiąc, że to był czas największych manipulacji względem społeczeństwa.
  • Państwo prawa ? To nic nie znaczy i niczego nie determminuje.
    To nośne i często powtarzane hasełko globalnej magii żydowskiej ułatwiające jej podbijanie innych narodów.
    Działania w obronie brawa mogą by`c przecież zbrodnicze, samo prawo może być zbrodnicze.
    Przykład bliski globalnej mafii żydowskiej: prawo III Rzeszy nakazywało mordować żydów lub ich denuncjować by Państwo ich zamordowało.
    III Rzesza była państwem prawa... to nie było dzicz i bezprawie (czyli brak reguł).
    Wiele innych przykładów gdy w obronie prawa, w zgodzie z prawem wymordowano czy ograbiono miliony ludzi:
    prawa rasistowskie, prawa religijne (wojny religijne), prawa kolonialne,
    prawa podatkowe w wielu krajach w tym w Polsce.. itd itp.

    Jednym słowem stwierdzenie że "Polska jest Państwem prawa" jest tylko warunkiem wstępnym do pozytywnej oceny systemu prawnego.
    Polska akurat jest krajem skrajnie niesprawiedliwego prawa (choćby prawo reprywatyzacyjne, opieki zdrowotnej, prawo tworzące "nadzwyczajne kasty", wybiórcze prawo emerytalne, prawo ładu medialnego, prawo bankowe, komornicze...wyborcze... konstytucyjne.
  • @Oscar 19:11:48
    Dlatego opowiadam się za ładem. Prawo to żydowski wymysł.
  • @Krzysztof J. Wojtas 19:18:43
    Pamiętam , jak jako szczenię pytałem mojego ojca: " Tatusiu! A kto jest lepszy: skoczek w dal , czy skoczek wzwyż? "
    Na prawdę, nie przychodzi Panu do głowy pytanie z gatunku: nieco mądrzejszych? Nie można porównywać dwóch różnych wielkość, ani pojęć funkcjonujących na różnych poziomach. Ład to cel, zaś prawo, to narzędzie , dzięki któremu można ten ład osiągnąć. Państwo prawne , to głównie takie, którego organy działają ściśle wg procedur, zaś obywatele mogą robic wszystko, co nie jest zakazane. Gdzie obywatel nie może być ukarany za coś , co nie było zakazane w chwili , gdy to czynił, itp.
    Aby na drogach panował ład, musi zachodzić jedna z dwóch opcji: albo wszystkie drogi są równoległe i prowadzą w tym samym kierunku, albo biegną w różnych kierunkach, ale w trakcie poruszania po nich obowiązują zasady, czyli prawo.
    p.s.
    A na dyżurze pewnie Pani Astra?
  • @Mariusz G. 20:10:34
    Chyba Pan nie rozumie istoty sprawy.
    Właśnie na to zwracałem uwagę pisząc, że brak narzędzi rozróżniania. A przy tym niektórym określeniom nadaje się inne, nawet przeciwne , znaczenie.

    Judaizm, ale też Kościół , oparte są na objawieniu. Czego? Właśnie PRAWA.
    Bo Dekalog ma swe inne określenie jako Prawo Boże. Wg opisanej zasady tworzona jest (była) wspólnota państw katolickich. One musiały uznać Prawo Boże za podstawę swego funkcjonowania.
    Cały problem, że niektóre przykazania są niejasne i wymagają interpretacji. Kto jest interpretatorem, ten decyduje. I zasada "Roma locuta, caus finita".
    Interpretator przypisuje sobie rolę pośrednika między Bogiem i stworzeniem. Formalni jedynym Pośrednikiem jest Chrystus, ale chyba art. (z pamięci) 1547 KKK uznaje kler za pośredników.
    Efektem jest "ład" krajów katolickich narzucony przez hierarchię KRK.

    Czy to rozwiązanie jest złe? Nie musi. Może być drogą do faktycznego ładu, ale praktyka mówi co innego.
    Drugie, że nie jest to ład egalitarny - ustanowiony przez wspólnotę; to wspólnota ma dostosować się do narzuconego ładu.

    Określenie "prawo" w kontekście Pana uwagi, jest podstawą tworzenia wspólnoty, gdy u Pana są to regulacje normujące zachowania społeczne. Kolejne pole niejednoznaczności semantycznej.

    Myślę, że z powyższych racji, tak mało jest zrozumienia idei którą staram się głosić.
  • @Mariusz G. 20:10:34
    //A na dyżurze pewnie Pani Astra?//
    a jesli tak to co dalej ....
  • @Mariusz G. 20:10:34
    //A na dyżurze pewnie Pani Astra?//

    A co jeśli?

    Tak tylko się pytam, z ciekawości :))
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 23:57:32
    Nie będę tu odkrywczy, jeśli wyrażę pogląd, że niektóre posty Pana Wojtasa nie zasługują na wyróżnienie, jakie uzyskują. A jeśli nie wiadomo o co chodzi, i nie chodzi o pieniądze, to chodzi o prywatę.
    Więc Ci, którzy Rzeczypospolitą naprawiać chcecie, pamiętajcie , że kto w małych sprawach nie jest wierny (-uczciwy, sprawiedliwy,...) to i w wielkich nie będzie.
    Proszę mi wierzyć : z boku często wygląda to żałośnie.
  • @Mariusz G. 07:51:03
    Nie jest Pan pierwszym, któremu moje notki się nie podobają.
    Jest wielu innych, którzy chętnie usunęliby mnie z portalu, gdyż polskość jest dla nich zagrożeniem.
    Cywilizacje nie mają przyjaciół. Normą więc jest, że atakowane są ze wszystkich stron.
    A Pan jaką cywilizację akceptuje i uznaje za swoją?
  • @Krzysztof J. Wojtas 23:01:53
    Polecam wywiad z ks. Bonieckim, zwłaszcza fragment, gdy mówi, że blad jego polegał na tym, że utożsamiał rozumienie przez siebie własnego tekstu z możliwością zrozumienia go przez innych. Polecam również historię XXw., która dowiodła , że komunizm nie ma szansy się sprawdzić. Nie wystarczy usunąc Panów, by ludzie stali sie równi i kierowali się miłością bliźniego, równą miłości własnej. Poziom abstrakcji , jaki Pan momentami osiąga dobry jest w matematyce, ale nie w rozważaniach o społeczeństwie. jak ma niby być osiągane prawo w wersji "egalitarnej", prze aklamację - jednoglosnie . A jak ktoś sie nie zgadza, to co wtedy? A jak innego zdania jest 49% , to co wtedy? A jak 40 pkt. % z tych 49 uważa , że liczenie głosów zostało sfałszowane , to co wtedy? Fajnie byłoby planując osiedle dać jezioro zupełnie w innym miejscu. Tylko , że jezioro jest, tam gdzie jest. A odnoszę wrażenie , że wszystkie Pan idee, na makiecie - przecudowne!!! , zakładaja przesuniecie jeziora.
  • @Mariusz G. 07:51:03
    //Nie będę tu odkrywczy, jeśli wyrażę pogląd, że niektóre posty Pana Wojtasa nie zasługują na wyróżnienie, jakie uzyskują. //

    Tylko dalej nie wiadomo co z tym wspólnego ma Pani Astra.
    Czy nie warto spojrzeć na własny "dorobek" blogerski , by móc coś zarzucać komuś.
    Nie ma tego zbyt wiele, a i oceny takie jakie są
    Proszę mi wierzyć : z boku często wygląda to żałośnie.

    Miłego weekendu
  • @Husky 08:10:31
    wzajemnie
  • @Krzysztof J. Wojtas 07:58:17
    Drogi Panie Krzysztofie!
    Doskonale Pan wie , że byłem z Panem , gdy było z Panem niewielu. Gdzie byli Pana "przyjaciele" i wielbiciele Pana twórczości, gdy oczekiwał Pan dyskusji na PoczetRP. Myslę , że gdyby swoim nazwiskiem poparli wówczas Pana tworczość wielbiciele kuchni pańskiej żony, to miałby Pan wiecej wyswietleń swoich postów niż ca 20/sztuka.
    Więc niech Pan nie struga durnia i nie zarzuca mi działań przeciw sobie, bo prawda, to nie jest coś skierowane przeciw komukolwiek. Mam Panu schlebiać jak ci fałszywcy? Tego Pan chce? Na obłudzie ma się opierać Pana cywilizacja?
    Odpowiadając na Pana pytanie: opartą na prawdzie.
    Ostatnio wypowiedziałem się u Pana, gdy pisał Pan o tzw. reprywatyzacji. Była to cenna notka. Ta jest do dupy!!!
  • @Mariusz G. 10:07:16
    Niech się Pan nie zapienia.
    Zdaję sobie sprawę, że moje teksty są mało rozumiane - z różnych powodów. Zwłaszcza z racji bariery mentalnej.
    Niech Pan zauważy, że kwestia władzy i ładu jest jedną z najtrudniejszych do zrozumienia, a przyznaję, że nie jest napisana w sposób jednoznacznie wyrazisty. Trudno mi zaś samemu przeciwstawiać się wszystkim - niemniej to robię.
    Temat ładu/prawa - podjęty został jako wstępny względem wychowania. To dzisiejsza notka. Też nie w pełni jasna, bo podejmuje tylko jeden z aspektów. Jeszcze wrócę do tematu.

    A co do portalu poczetRP.pl
    Zamieszczam tam dalej notki, które uważam za wnoszące coś istotnego dla rozważań cywilizacyjnych.
    Sam portal miał być miejscem spotkania elitarnej (czyli rozumiejących idee cywilizacyjne), grupy ludzi. Liczyłem, że powstanie portal bardziej "ogólny", który będzie współpracował. Była taka szansa rok temu, ale jakoś nie było chętnych z wizją. A tych "rozumiejących" - też jakby mało było.
    W efekcie jest to portal "w uśpieniu". Czeka na czas tworzenia struktury organizacyjnej wnoszącej odrębną jakość do życia politycznego. Tam jest sporo opcji "przyszłościowych".

    Jeszcze o "prawie". Ta kwestia jest zakłamana głównie przez Kościół Katolicki (u nas), z racji sfałszowania (celowej interpretacji) wymowy Kazania na Górze.
    Prawo zakłada karanie za jego przekroczenie, gdy w Rzeczypospolitej nie było kar, ale odpowiedzialność.
    Różnica polega na tłumaczeniu, po co była śmierć Chrystusa: zmarł za nasze grzechy, czy po to aby wyzwolić nas od grzechu.

    Wyzwolenie od grzechu, to wyjście spod działania prawa, a kierowanie się w postępowaniu miłością we własnej interpretacji wynikającej z personalizmu, czyli zdolności świadomej oceny skutków.
    Podleganie prawu, to mechaniczne wypełnianie nakazów, gdzie odpowiedzialność jest względem zapisu prawa, a nie skutków postępowania. Grzech - to przecież przekroczenie prawa.

    Natomiast jeśli sugeruje Pan Bonieckiego za "autoryteta", to raczej swoje uwagi powinien Pan kierować do czytelników GW, a nie do mnie.
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:07:16
    Nie mam bezwzględnych autorytetów. Na pewno w tej kategorii nie pojawi się Boniecki, co napisałem może tez niezbyt wyraźnie w swej notce (obok).
    Tym nie mniej uważam , że ważne jest co mówi, a nie kto mówi i w tym kontekście polecam notkę Pana Adama Pietrasiewicza (na innym portalu) "O słuszności i prawdzie". Wydaje mi się , że często zaniedbuje Pan "prawdę" na rzecz słuszności.
    Co do "prawa": nie może i nigdy nie mogło funkcjonować prawo bez sankcji, co najwyżej była nią banicja. Nawet gdyby udało sie Panu stworzyć swoją idealna cywilizację, to wcześniej , czy później trafi się w niej jakaś bladzia ( zrodzona z porządnego ojca i takowejż matki), głucha na wszelkie argumenty i pasująca do "cywilizacji" , jak pieść do nosa. I coś z nią trzeba będzie zrobić, a przecież na Madagaskar w nieskończoność wysyłac nie bedziesz.
  • @Mariusz G. 11:56:17
    I co ja mam pisać, gdy Pan też myli pojęcia i to te, które długo "wałkowałem".
    Prawda, to nic innego jak racja bytu, czyli zamierzenie Stwórcy zawarte w bycie.
    W tym kontekście - nie ma opcji, aby słuszność zakrywała prawdę; są tożsame.
    Co do sankcji; pańskie ujęcie jest judaizmem. Jak mam wyjaśniać inne sprawy jak na tym etapie brak zrozumienia istoty rzeczy.
    I jeszcze powtórzę. Znakomicie złą robotę zrobił KRK judaizując naukę Chrystusa. O np. fałszowaniu historii (polskiej np.) nawet nie wspominając. Dla mnie wszystko, co z tego źródła pochodzi - musi być "przesiane". Ani Boniecki, ani Tischner, ani nawet JPII - nie są dla mnie jednoznacznie autorytetami we wszystkich dziedzinach. Chociaż fragmentarycznie - taką rolę mogą pełnić.
  • @Krzysztof J. Wojtas 15:17:44
    Proszę zauważyć, że prawdę napisałem w " " i tak tez powinienem był napisać słuszność. Autor, na którego sie powołuję, pod pojęciem "słuszności" rozumie "prawdę" w ujęciu subiektywnym, tzn. przekonanie człowieka o swojej racji. prawdą zaś jest słuszność skonfrontowana z innymi, często zupełnie odmiennymi "słusznościami". Np. Pan konfrontuje swoja "słuszność" ze słusznością ks. Bonieckiego, kogoś jeszcze i w ten sposób dochodzi Pan do prawdy. Nie oznacza to oczywiście , że musi ten proces cokolwiek zmienić, ale uzyskuje Pan już wtedy jakieś prawo, by uważać swoją "słuszność" za prawdę , wartą np. ofiary.
    Na prawdę staram się zrozumieć o co Panu chodzi, zakładając , że czegoś nie łapię, ale do tej pory bez efektu. Było kiedys takie zdarzenie ( mógłbym sięgnąć do źródła, by podać szczegóły, ale mię sie nie chce), że pewien autorytet napisał do poważnego czasopisma naukowego pewien tekst (filozoficzny) który świadomie ! był całkowitym bełkotem. Oczywiście z uwagi na nazwisko autora zajął eksponowane miejsce, a gdy skończyły sie już pielgrzymki z gratulacjami wspaniałego tekstu, autor wyjawił co i jak.
    Powiem wiec tak : jeśli ja nie rozumiem tekstu i Pańskiego toku myślenia, to tym bardziej ci klakierzy, co dają 5*
    Jedyne co przychodzi mi do głowy, to że postuluje Pan wprowadzenie subsydiarności państwa i prawa w stosunku do społeczeństwa, czyli, że instytucje te wkraczają w ostateczności, w sytuacjach , gdy obywatele sami ewidentnie nie dadzą rady.
  • @Mariusz G. 15:44:44
    Pana błąd polega na tym, że próbuje dostosować proces konfrontacji poglądów względem osób.
    Tymczasem ja staram się to robić względem idei.

    Autorytety nie muszą być potrzebne, bo to pośrednicy, a w przypadku personalizmu - powinni być wykluczeni.

    To istota tego pańskiego niezrozumienie.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

ULUBIENI AUTORZY