Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
642 posty 10516 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Polska: monarchia a Judeopolonia

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Co i rusz pojawiają się teksty ”narodowców” podważających rolę Józefa Piłsudskiego w dziele odzyskania niepodległości. Warto przedstawić odrębny, a raczej nie mający poprzedników, punkt widzenia na te kwestie.

 
Otóż w naszej historii odzyskiwania niepodległości mieliśmy dwa zwycięskie wydarzenia: czas lat 1918/20 i czas Solidarności.
Oba te zdarzenia są, moim zdaniem, bardzo do siebie podobne i oba zakończyły się sukcesem. Problemem jest to, w jaki sposób niepodległość została wykorzystana. I przez jakie siły.
(Oczywiście – można mówić jeszcze o zwycięskim Powstaniu Wielkopolskim, czy częściowo korzystnym Powstaniu (-niach) Śląskich; te jednak można włączyć w cały proces odzyskiwania niepodległości).
Co zatem wpłynęło na końcowe sukcesy? W obu przypadkach zamierzenia organizatorów zostały poparte przez Naród (bez podtekstu genetycznego, a raczej w odniesieniu do ogółu mieszkańców).
Konstatacja powyższa wcale nie jest tak oczywista jakby to się mogło wydawać. W 1918 roku rewolucyjne wrzenie obejmowało wiele państw europejskich, a jego źródłem była potrzeba zmiany stosunków społecznych, co wcale nie było jednoznaczne z odzyskiwaniem przez Polskę niepodległości. Przeciwnie, w 1918 roku nurt kierowany przeciwko władzy warstwy uprzywilejowanej był bardzo silny, a wpływy rewolucjonistów sowieckich, zwłaszcza wśród ludności miejskiej (ze znacznym udziałem żydowskiej), były bardzo głębokie (była przecież próba rewolucji w Warszawie).
Oczekiwania sowieckich dowódców, że polskie władze rozpadną się, nie były pozbawione podstaw.
Kluczem zrozumienia tężejącego oporu była rola spełniana przez Piłsudskiego, który z racji swych „korzeni” socjalistycznych stanowił dla wielu, prorewolucyjnie nastawionych grup społecznych, rodzaj gwarancji, że zmiany społeczne nastąpią.
W tym kontekście należy rozumieć przekonanie, że niepodległa Polska daje większe szanse na realizację tych postulatów aniżeli zmiana rewolucyjna, co było dodatkowo wspomagane zachowaniem wojsk sowieckich.
Warto zaznaczyć, że filosemickie skłonności Piłsudskiego neutralizowały te środowiska: z jednej strony były to tylko nieliczne wystąpienia ludności żydowskiej przeciwko wojsku polskiemu (szybko zlikwidowane), czy triumfalne witanie sowietów, z drugiej blokowane były żydowskie wpływy w negocjacjach na Zachodzie– choćby zaciekła nienawiść do polskości Lloyd Georga).
Oczywiście – na fakt odzyskania niepodległości miały wpływ inne okoliczności. Przede wszystkim – upadek wszelkich prób odzyskania władzy przez „białych” Rosjan. Gdyby zwyciężył Denikin – Zachód wsparłby „białą” Rosję przeciwko Polsce.
I teraz końcowe spostrzeżenie. Po odzyskaniu niepodległości wspólnym wysiłkiem całego Narodu okazało się, że brak jest elit, które zrealizowałyby postulaty dotyczące zmian w społeczeństwie. Władzę przejęły ugrupowania „narodowców” o wyraźnie szlacheckim rodowodzie. Celem tej warstwy było utrzymać swój stan posiadania, a wsparcia udzieliło równie zachowawcze chłopstwo (Witos).
Pierwsze działania tej „elity” uwidoczniły się już w czasie negocjacji z sowietami w Rydze, kiedy to odstąpiono od koncepcji federalistycznych na rzecz dominacji narodowo-katolickiej.
„Demokratyczna” droga zmian nie była możliwa, a kraj powoli zaczął wchodzić w stan degeneracji. W zaistniałej sytuacji „przewrót majowy” był jedynym ratunkiem i można dziękować Opatrzności za to, że dał nam w tamtym czasie tak wielkiego Przywódcę.
(Oczywiście – nie wszystkie działania można chwalić. Jednak nie można odmawiać wielkości tej postaci).
Jeśli więc wspomina się teraz „inteligencję przedwojenną” jako rzeczywistą elitę Narodu, to nie odnosi się tego określenia do roli spełnianej przez szlachtę czasu rozbiorów, ale nową, wykształconą i sprawdzoną w działaniu elitę – inteligencję II Rzeczpospolitej, ukształtowaną myślą Marszałka.
(W zasadzie notka, która miała poprzedzać obecną, miała dotyczyć wychowania; nie jest możliwym „przeskoczenie” stadium rozwoju psychicznego „ z parobka na pana”. Potrzeba na to czasu i okoliczności. Zmiany mogą być tylko ewolucyjne. Inteligencja – to przecież głównie potomkowie szlachty, tylko uzupełniani dopływem „świeżej krwi”. Dawne założenie, że pełnię praw szlacheckich uzyskuje się dopiero w 3 pokoleniu – miało uzasadnienie. Ten element musi być zauważony).
 
A podobieństwo do Solidarności?
Społeczeństwo polskie chciało odzyskania niepodległości mając jeszcze w pamięci dokonania II  RP. W tym duchu chciano zmian – likwidacji „kasty rządzącej”, którzy postrzegani byli jako nowi „właściciele Polski”.
Wsparto więc wrzenie prowadzące do zmian.
Niestety, podobnie jak w latach 20 – tych okazało się, że brak elity, która poprowadziłaby Naród w wymarzonym kierunku. A należy też zaznaczyć, że „rewolucjoniści” zrobili wszystko, co w ich mocy, a z wykorzystaniem środków i pomocy Zachodu, gdzie pierwsze „skrzypce” są określone, aby usunąć (paszporty w jedną stronę) lub zmarginalizować wszystkich, którzy mogliby próbować realizować oczekiwane zmiany.
 
Jedyna różnica między „elitą” lat 20 – tych XX wieku, a „elitą” solidruchów jest taka, że ci pierwsi byli pochodzenia szlacheckiego, a ci drudzy byli powiązani za „szlachta jerozolimską”.
Z punktu widzenia społecznego – jest to różnica bez znaczenia, a podstawowym powodem jest ten, że i jedna i druga „szlachta” przedkłada własny interes nad interes społeczeństwa.
 
Niestety. Tym razem Opatrzność nie dała nam Przywódcy na miarę Piłsudskiego. Może to Boży Zamysł, aby nam wskazać, że to my sami, całe społeczeństwo, powinniśmy pilnować, aby nie schodzić z drogi Rzeczypospolitej.
 
Czy jest zatem różnica między dążeniem do systemu monarchicznego w Polsce, a tworzeniem Judeopolonii?
W obu przypadkach mamy do czynienia z systemem hierarchicznym. Wystarczy „wymienić” potomków rodów szlacheckich na „szlachtę jerozolimską” i otrzymamy zamienność różniącą się tylko nazwą. Proces zaczął się od „frankistów” ( już - matka Mickiewicza), a nasilił przejęciami majątków po Powstaniu Styczniowym. Temu nie ma jak się przeciwstawić – w każdym systemie hierarchicznym zawsze będzie istniał negatywny dobór kadr kończący się mafijną kontrolą systemu.
Przykładem na dużą skalę jest judaizacja Kościoła Katolickiego. Nie dziwią więc choćby monarchistyczne zapędy G. Brauna.
Niestety, obecne ruchy mieniące się „narodowymi” także oparte są na tych samych założeniach. Bez odcięcia się od tej idei wszelkie odwoływania się do polskości mają wątpliwe korzenie.
A koniec zaznaczę, że idee głoszone przez Dmowskiego miały inne zabarwienie aniżeli przypisywane przez ND –cję. Były oparte na obowiązkach wynikających z przyznawaniu się do polskości, a nie restytucji praw szlacheckich.
To takie luźne uwagi. Tekst i tak długi, a należałoby dać choćby krótkie wzmianki o przyczynach niepowodzeń powstań itd. To może w dyskusji – jeśli będzie.

KOMENTARZE

  • Panie Wojtasie,
    Sofistyki na takim, wysokim, poziomie dawno nie czytałem.
    Dobrze, że choć w ostatnim zdaniu notki wspomniał Pan łaskawie o tym niedołędze Dmowskim.

    Moim zdaniem hodowca kotów z Żoliborza powinien wyrzucić na zbity pysk Kurskiego i Pana zatrudnić :)
    Jak już to nastąpi to proszę o mnie pamiętać, zastąpię Rachonia :)))
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 13:07:03
    Sofistyka?
    A nie realna ocena faktów tyle, że w ujęciu dotychczas nie branym pod uwagę?
    Sadzisz, że gdyby nie zamach majowy, to Polska byłaby w lepszym stanie po 20 latach niż my teraz?
    Też by było "ch..., d..., i kamieni kupa". Korupcja, kolesiostwo - były na porządku dziennym.
    A Dmowski wycofał się ze wstydu za politykę ND -cji i zajął się ogrodnictwem. No, pieczarki hodował.

    PS. JK mogę zatrudnić w RP jako stratega do działań lokalnych. Jest dobry.
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:17:53
    No już dobra dobra, Panie Wojtasie :)

    Dmowski pieczarkarz? No w sumie pieczarka to nie grzyb tylko warzywo.
    Ma Pan więcej wspólnego z Dmowskim niż z marszałkiem :))
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 14:07:54
    Marszałek miał kasztankę, Trybeus ma kury - jakieś zrównoważenie;-)))
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:17:53
    Nie chcę włączać się do dyskusji, za mało wiem w temacie, ale chętnie poczytam o wzmiankach
    ,,należałoby dać choćby krótkie wzmianki o przyczynach niepowodzeń powstań itd. "
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:36:15
    No i nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że jedna i druga szlachta (jerozolimska) tak samo nic nie warta.
    Bo co swoi to swoi, z czasem coś by może z tego swojego wyrosło, jakiś Jan Zamojski albo książę Józef Poniatowski
  • Nie tylko narodowców !!!
    //Co i rusz pojawiają się teksty ”narodowców” podważających rolę Józefa Piłsudskiego w dziele odzyskania niepodległości.//

    Nie tylko narodowców
    Nie tylko
    Nazwisko Piłsudskiego działa na postkomunistyczną i lewacką sforę jak płachta na byka

    5*
    5*
    5*
  • @Husky 17:20:06
    //5*
    5*
    5*//

    No proszę, widzę, że Pan Wojtas znalazł sobie kompana :)))

    http://spiritolibero.neon24.pl/post/125087,pilsudski-w-oczach-starszych-braci

    Panie Wojtasie, ma Pan w końcu kumpla na tym forum, serdecznie gratuluję :)))))))))))))))))
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:17:53
    Krzysztof
    Od lat z uwagą śledzę Twoją twórczość i stwierdzam, że okopałeś się w swoich mniemaniach – czyniąc z nich swoje pryncypia, na których opierasz swoje wywody.
    Fundamentem dla Ciebie jest walka z wszelką hierarchią.
    Murem konstrukcyjnym, opierającym się na w/w fundamencie jest konieczność zmian socjalistycznych – jako gwaranta zastopowania wybuchu rewolucji.
    Nad murami konstrukcyjnymi wznosisz sklepienia z dwóch konieczności:
    1. konieczność ustępowania roszczeniom tym co własności nie mają – a nie konieczność wzmocnienia aparatu władzy państwowej, aby broniła prywatnej własności. Zawsze, jak świat długo istnieje, ten kto posiada własność, przedkłada swój interes nad interes tych osób, którzy bardzo chcą jego własność posiąść. Vide szlachta a parobki wiejskie.
    2. Konieczność wynoszenia marszałka na Twój ołtarz! Marszałek był tylko narzędziem w walce TOTALNEJ z władzą NARODOWĄ państwa polskiego, legalnie wybraną, (narodowcy oraz elektorat wiejski), kosztem śmierci ponad 180 żołnierzy polskich nie mówmy o kalekach, w imię zachowania przywilejów żydowsko-masońskich w Polsce. Broniąc pamięci zbrodniarza marszałka Piłsudzkiego, który walnie przyczynił się, według Ciebie, do stworzenia nowej elity Narodu Polskiego, wykształconej i sprawdzonej w działaniu – inteligencję II Rzeczpospolitej – nie opartej na zbutwiałej szlachcie, ukształtowaną OCZYWIŚCIE myślą Marszałka.
    I będziesz tak tkwił na wieki w tych swoich okopach!
    Pozdrawiam
    Krzysztof Chrobot
  • @Oświat 16:54:42
    Józef Poniatowski - birbant i babiarz. Może odważny, ale wódz naczelny nie walczy jak prosty żołnierz. Brak myśli strategicznej. Plan wojny z Austrią - prawdopodobnie zrobił Dąbrowski, a i tak kiepskie wykonanie. Uratowało nas wycofanie się Austriaków.

    Zamoyski - od niego zaczęło się istotne niszczenie filarów Rzeczypospolitej. Wcześniej nie było możnowładców jego pokroju, a Rzeczpospolita opierała się na średniej szlachcie.

    W zasadzie powody upadku były te same: powstania organizowała i prowadziła szlachta celem przywrócenia własnej władzy i przywilejów, a bez wsparcia pozostałej części społeczeństwa, które często miało większe prawa w państwach ościennych. Także możliwości awansu.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 17:34:49
    "Robisz" za lewaka?
    No kurcze. Platformers, a teraz lewak. Co z tego wyrośnie?
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 17:34:49
    Nie o kompana tu chodzi
    Ale o wielkość najwybitniejszego Polaka historii przedwojennej.
    Twórcy podwalin pod Wieka Suwerenną Polskę

    ps. nie mylić z WPS bo to ....
    bagno

    http://dzieje.pl/sites/default/files/styles/image_crop/public/201704/pilsudski_1931.jpg?itok=aGJfXMxH




    http://antykomunista.neon24.pl/post/138427,12-maja-1935-r-w-belwederze
  • Braki
    Pominięcie roli Interreksów i Kościoła Katolickiego w okresie 1939 - 1989 dla Niepodległości, osłabia jakość opisu.

    Egalitaryzm tak, wypaczenia nie.
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:33:49
    // Platformers, a teraz lewak. Co z tego wyrośnie?//

    A woli Pan platformersa czy lewaka?
    Pytam jak Wolny Duch PiSlamistę :))
  • @thot 17:37:58
    A co z ofiarami nalotów, które zarządził gen. Zagórski, a które spowodowały znaczną liczbę ofiar cywilnych? Wszak ogólny bilans, to około 500 ofiar w maju 1926?

    Druga sprawa. Czy skierowanie do walki podchorążych - to nie zbrodnicza decyzja Wojciechowskiego?

    Trzy. Nie "kupuję" narracji, że Piłsudski był tylko narzędziem w walce totalnej z władzą narodową. I jak wiesz, widzę, że końcowym efektem działania "władzy narodowej" zawsze jest szowinizm.
    O istocie zjawiska kiedyś już pisałem. A ważne są dla tych rozważań dwie konstatacje.
    Pierwsza, że w zasadzie brak jest definicji NARODU. Przedstawiane definicje są niepełne. (Dużo o tym pisałem).
    Druga, że budzenie się świadomości wspólnotowej, a takie odniesienie tyczy polskiej odrębności, należy oprzeć na terytorium zamieszkania. Tyle, że Dmowski, "ojciec" myśli narodowej łączył to z poczuciem obowiązku jakim było przestrzeganie pewnych zasad współżycia. Obecni "narodowcy" wiążą to z przywilejami. Tak widziała swą rolę ND-cja.

    O stworzenie nowej elity - apeluję już od wielu lat. A szlachta, czy to rodzima, czy "jerozolimska" - co za różnica?
    Taki Dzieduszycki, czy taki Geremek: który bardziej zasłużony dla polskości?
    Chyba Geremek - miał bardziej wystawny pogrzeb, z 2 biskupami - godny "prawdziwego Polaka".
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:53:11
    Krzysztof
    To nie jest miejsce na długie wywody, a bez tego bardzo trudno uzasadnić swoje racje. 
    Na mylnym założeniu zawsze zbuduje się mylną teorię. Myślę, że masz to przemyślane, więc powiedz mi gdzie w świecie zwierząt nie ma hierarchii. W rodzinie też ma nie być hierarchii? W wojsku, w pracy (gdzie kierownik wydaje polecenia pracownikowi), w każdej organizacji, nawet oczekiwanej przez Ciebie i przeze mnie Kuźni Elit???
    W imię utopijnej równości, kulawi uchwalili, że co druga płyta w trotuarze musi być niższa – a Ty znosisz wszelką hierarchię.
    Pozdrawiam
    Bez wypicia nie wyjdziemy z Twoich okopów 
    Pozdrawiam
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:53:11
    Co do bombardowań... Czytałem kiedyś książkę, jak to biedny ojciec 8 dzieci, listonosz, został wysłany na front, do Warszawy, a tam wstrętni polscy bandyci osierocili tyle dobrych niemieckich dzieci. Czy widzisz tu analogię? Liczy się kto jest agresorem, kto łamie prawo, krajowe czy międzynarodowe - a nie ocena moralna obrońców prawa.
    Tyle albo aż tyle.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 18:44:14
    Najchętniej i jednego i drugiego utopiłbym w nocniku.
    Hough
  • @thot 19:17:41
    I jeszcze jedno
    Twierdzisz, że nie ma definicji narodu. Podpowiem Ci, ona jest prosta, do narodu należą Ci, którzy miłują swoją a nie cudzą Ojczyznę.
    A jest definicja ELITY?
    Czy bogaty przygłup, który wygrał w lotto 12 mil zł jest już elitą?
    Czy facet który nauczył się na pamięć 10 języków i robi za dziadka gogle w tłumaczeniach tekstów, których nie rozumie, czy on jest elitą?
    Członkiem ELITY nie można zostać ssąc wiedzę od marszałka, na to potrzeba pokoleń, czyli hierarchii.
    c.b.d.o.
  • @Husky 18:36:04
    //...wielkość najwybitniejszego Polaka historii przedwojennej.//

    :))))
    To się z pewnością Panu Wojtasowi spodoba :)
  • @Andrzej Madej 18:36:39
    Rola KK jest wyolbrzymiona i wymaga odrębnej analizy.
    Warto zauważyć, że wystąpiła koincydencja interesu polskiego i KK; niepodległość wiązała się z poszerzeniem wpływów Kościoła o tereny pruskie (protestantyzm) i rosyjskie (prawosławie).
    Ale przecież I Kadrowa miała kłopoty ze strony biskupa kieleckiego.
  • @Krzysztof J. Wojtas 19:20:48
    //Najchętniej i jednego i drugiego utopiłbym w nocniku.//

    Uff... To znaczy, że mogę spać spokojnie :)))
  • @thot 19:13:20
    Długo "siedziałem w temacie", także w kontekście rozważań filozoficznych.
    Tu wielce ważne są konstatacje Lubelskiej Szkoły Filozofii, gdzie istotną rolę pełnił o. Krąpiec.
    Sprowadzić to można do stanowiska przedstawionego w Powszechnej Encyklopedii Filozofii. Próbuje tam o. Krąpiec wykazać naturalną hierarchiczność. Jednak na koniec stwierdza, że brak jednoznacznych dowodów na przyjęcie takiego stanowiska. To świadczy o intelektualnej uczciwości tej postaci (moim zdaniem - jeden z "większych" myślicieli XX wieku).

    Moje zdanie.
    Wystarczy odrzucić hierarchiczność, a zastąpić to "STRUKTURĄ CELOWĄ".
    W jakim celu występuje "naczelnik stada" w świecie zwierząt? Celem jest przetrwanie stada i przekazanie najlepszych cech genetycznych. Prawo zapładniania przypada naczelnikowi stada.

    Wojsko. Największą siłą Rzeczypospolitej była husaria, która oparta była na egalitaryzmie; wszyscy towarzysze byli równi, dowódcy spełniali rolę koordynatorów działań. Polecam przestudiowanie problemu - to niezwykłe osiągnięcie.

    Czym istotnym różni się hierarchiczność od egalitaryzmy?
    Egalitaryzm opiera się na na pełnieniu funkcji dla wypełnienia zadania.
    Hierarchiczność - to brak wpływu na wybór osób funkcyjnych z tendencją do dziedziczenia (stanowiska, roli społecznej itd.)

    Co do wypicia: jestem za. Zwłaszcza, że ponoć ma być koniec świata.
    Ale możemy też uczcić ocalenie.
    Pozdr.
  • @thot 19:17:41
    A ile polskich dzieci pozbawił ojców ten "listonosz"?

    Wojciechowski powinien ustąpić pod wpływem "perswazji " Piłsudskiego. Tak postąpiłby mąż stanu.
  • @Krzysztof J. Wojtas 19:31:45
    Jasne, że warto analizować rodowód trzeciej niepodległości.
    Dla mnie, aktywnego uczestnika tego procesu, marginalizowanie roli KK jest fałszowaniem Polskiej tożsamości.
  • @Andrzej Madej 20:50:06
    Wydaje się, że koniecznym jest oddzielenie polskiej tożsamości (polskości) od katolicyzmu. Fałszywe jest utożsamianie obu cywilizacji.
    Po ich rozróżnieniu - możliwa jest ocena wzajemnego oddziaływania.

    Katolicyzm zbyt daleko odszedł od chrześcijaństwa - różnice są zbyt duże.
    Niemniej - wpływy Kościoła są w Polsce bardzo duże i - niestety - coraz bardziej negatywne.
  • @Krzysztof J. Wojtas 21:14:27
    Tu spór dotyczy faktów.
    Czy był milion Polaków na Krakowskich błoniach 10 czerwca 1979, czy był portret JPII na bramie Stoczni Gdańskiej, czy Ruch społeczny Solidarność miał parasol polityczny Watykanu.
    Moje mocne trzy razy tak !
    Bez tej prawdy mamy kłamstwo jakiejś polityki historycznej .
    Niestety, dość popularne kłamstwo.

    Debata o XXI wieku to ... inna para kaloszy.
  • @Andrzej Madej 21:39:27
    Miliony Polaków dążyły do odbudowy zasad rzeczypospolitej i szukały siły, która poprze ich dążenie.Wierzono, że wsparciem może być Kościół.
    Czy wypełnił tę rolę, czy też zajął się beneficjami?

    JP II - czy dbał o sprawy polskie, czy Kościoła?
    Wałęsa co i rusz jeździł do Watykanu - to o ten parasol chodzi?

    PS. ks. kard. Wyszyński o mało co, a by został odsunięty z funkcji Prymasa za zbytnie eksponowanie polskości.
  • @Krzysztof J. Wojtas 19:48:21
    Nie spodobal mi sie panski tekst Litwak Pilsudski to nie moja bajka, pragne jednak przypomniec, ze 23 wrzesnia przypadnie w szabes, wiec o wojnie nie ma mowy.
  • @morgan 22:15:52
    Nie podoba mi się podłe fałszerstwo: Piłsudski nie był Litwakiem. Owszem pochodził z Litwy.
    Czy kłamca ma prawo oceniania prawdziwości danych?
  • Piłsudski był faszystą? Tak uczą za granicą...
    Profesor Andrzej Kamiński z Georgetown University w Waszyngtonie powiedział, że często można spotkać publikacje, które niewiele mają wspólnego z rzeczywistością. Podają one na przykład informacje, że Piłsudski był faszystą, a gdyby Rosjanie pokonali Polaków w 1921 roku, w Europie zapanowałby komunizm i... nie byłoby to takie złe. - Tego rodzaju stwierdzeń w amerykańskich podręcznikach jest szalenie dużo. I to wcale nie wynika z jakiejś złośliwości czy niechęci - dodaje naukowiec.
    Profesor Kamiński opowiadał, że po dyskusji z polskimi historykami zagraniczni badacze często zmieniają tezy, które postawili w swoich publikacjach. Podał przykład profesora, który uznał, że nie można zajmować się historią Rosji bez znajomości dziejów Polski. Wcześniej wydawało mu się, że wystarczy znać historię... Niemiec.
  • @Andrzej Madej 21:39:27
    "Czy był milion Polaków na Krakowskich błoniach 10 czerwca 1979, czy był portret JPII na bramie Stoczni Gdańskiej, czy Ruch społeczny Solidarność miał parasol polityczny Watykanu.
    Moje mocne trzy razy tak ! "

    Jeszcze Panu nie przeszło to błoniowe uniesienie?

    Parasol polityczny Watykanu pojawił się wtedy jak kasa na "solidarność" wymyśloną przez CIA zaczęła iść przez Watykan. Potem była msza na błoniach i "niech zstąpi Duch Twój". Duch zstąpił, 10 milionów miejsc pracy poszło się jebać, a Polacy na to "Santo subito!"

    A tacy jak Pan jeszcze do tej pory nie mogą się połapać o co chodziło. Wstyd. A ten milion Polaków to tylko rozmiar ogłupienia. Niestety
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 13:07:03
    "Sofistyki na takim, wysokim, poziomie dawno nie czytałem."

    Zwłaszcza, że "solidarność" była zwycięstwem... bez wódki tego poziomu nie rozbiorę ;-DDDD

    Pozdro!
  • @ Autor
    "Otóż w naszej historii odzyskiwania niepodległości mieliśmy dwa zwycięskie wydarzenia: czas lat 1918/20 i czas Solidarności."

    Panie Ałtor, ja mało z krzesła nie spadłem jak przeczytałem, że czas "solidarności" to zwycięstwo.

    To było masowe ogłupienie, jedna z wielu kolorowych rewolucji. Panu Madejowi do tej pory nastrój z mszy na błoniach się udziela a emerytowani planiści z Langley nie nadążają wymieniać pampersów jak widzą do jakiego poziomu udało się ogłupić niektórych Polaków.

    A poza tym to o jakim odzyskiwaniu niepodległości może być mowa jak my niepodległość coraz bardziej tracimy?
    Kierunki się Panu pomyliły - chyba za szybko się Pan pozbywa zapasów przed zapowiadanym na sobotę końcem świata ;-D

    Ukłony
  • @ Autor
    "Co zatem wpłynęło na końcowe sukcesy? W obu przypadkach zamierzenia organizatorów zostały poparte przez Naród (bez podtekstu genetycznego, a raczej w odniesieniu do ogółu mieszkańców)."

    Jeśli chodzi o "solidarność" to tego końcowego sukcesu nie mogę się jakoś dopatrzeć, no chyba, że ma Pan na myśli "stół bez kantów" przez niektórych zwany okrągłym. Ale to byłoby dla mnie całkowite zaskoczenie :-)

    A bez podtekstu genetycznego? Niedawno się dowiedziałem na Neonie, że gen. Sosnkowski przed bitwą o Warszawę nakazał zamknąć wszystkich Żydów w obozie, żeby nie przeszkadzali i nie zdradzili...
    Więc z tą genetyką to nie do końca się zgodzę. A jak już sobie przypomnę KOR i "doradców" "solidarności" to nie zgodzę się do końca :-)

    Cóż począć...
  • @Jasiek 07:07:32
    Cóż. Teraz, kiedy widzimy efekty zwycięstwa Solidarności - łatwo jest o podobne pańskim uwagi.
    Tyle, że w 1990 społeczeństwo było w stanie euforii i nie rozumiało, do czego prowadzi ich ta elita.
    Gdyby , powiedzmy w 1993, pojawił się przywódca, który dokonałby zamachu stanu, nawet z ofiarami, i poprowadził naród w kierunku Rzeczypospolitej - to mielibyśmy zupełnie inną sytuację. A tak - jest ruina, czyli "ch..., d... i kamieni kupa".
    Obecnie spłacamy ok. 55 mld odsetek od kredytów. A uszczelnienia podatkowe - to ponad 20 mld PLN. Ktoś "rżnął" społeczeństwo każąc brać kredyty, aby później płacić odsetki, a do tego jeszcze "kroił" kasę na podatkach.
    Służba zdrowie do d..., system emerytalny pada, szkolnictwo na wszystkich poziomach - debilne, a o sądownictwie nie ma co wspominać.

    Ale zwycięstwo było. Tyle, że w 1920 - dało asumpt do budowy, a w 1990 - do rozp...nia.
  • @Krzysztof J. Wojtas 07:44:13
    Cienki jestem z historii, ale czasem myślę , że to nawet lepiej by móc więcej rozumieć. Umysł wolny od fałszywych aksjomatów jednak lepiej funkcjonuje.
    Moim zdaniem podobieństwo charakterologiczne Piłsudskiego i Walęsy (zakompleksiony, zazdrosny, zakłamany bufon, głoszący zasadę , że cel uświęca środki) mówi więcej niż tysiące innych "faktów" historycznych. Obu tych panów jakieś gremium, które z kapelusza wyciągnęło ku temu legitymację, okrzyknęło przywódcą narodu. Osobiście nie wierzę zwyczajnie w charyzmę, która pozwala komuś spontanicznie porwać tłum, jeżeli nie będzie w nim odpowiedniej ilości ustawionych klakierów. Szukając prawdy moim zdaniem zawsze powinno się zacząć od tego , kim byli i skąd się wzięli ci klakierzy.
    A po co to piszę? może zamiast odwoływać się do szemranych idoli, lepiej poprzestać na czystych wartościach, bo nawet gdyby Piłsudski i Wałęsa rzeczywiście wielkimi Polakami byli, kto któż z nas jest bez grzechu?
  • @Mariusz G. 08:49:01
    Porównanie nasuwa się samo przez się.
    Tyle, że Piłsudski hartował się w walce i faktycznie dowodził wojskiem - sam często znajdując się pod ostrzałem, gdy Wałęsa był "strugany z banana". Zero samodzielności. Zero wizji - tylko dbałość o własny interes, zwłaszcza materialny.
    Stąd i różne efekty końcowe.

    Odnośnie przywództwa. W sytuacji przełomowej, gdy brak wiedzy o skutkach działań, potrzeba przywódcy, któremu wierzy się, że dokonuje właściwych wyborów. A jego decyzje nie są samodzielnymi, ale zależnymi w znacznym stopniu od wpływów otoczenia, czy warunków i możliwości jakimi się dysponuje.
    Wałęsa - to zwykły figurant, gdy Piłsudski w znacznym stopniu decydował i dokonywał wyborów samodzielnie. Choćby przy opracowywaniu planów Bitwy Warszawskiej, przy załamaniu psychicznym większości ówczesnych elit.

    Dziwi mnie, dlaczego Piłsudski wywołuje taką falę nienawiści i to kreowanej bez uzasadnienia, a podsycanej kłamstwem.
    Należy dokonać rzeczowej analizy historycznej, a nie opierać się na ujadaniu kundli.
  • @thot 19:13:20 Panie Wojtasie niech Pan przestanie bo... powiem żonie :)
    Nie odpowiedział Pan:
    kto będzie rozjemcą jak Pan w ,,tym miejscu" będzie chciał cytryńca a żona jałowca czy odwrotnie ?
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:03:32
    Tylko jak odróżnić prawdę od fałszu. Dla prawdy nie przygotowuje się "alibi" i dlatego często wygląda mniej wiarygodnie od kłamstwa. Ja zawsze dokonuję analizy przez pryzmat starej mądrości, ze nie może dobre drzewo złych owoców wydawać , albo w ujęciu poety: " nie polezie orzeł w gówna". Nie jeden w naszej historii był Krzykalski, co złapał Tatarzyna i nie każdemu z nich kazano tego Tatrzyna przyprowadzić, stąd obraz może być na tyle niepełny, że prowadzi do całkowicie mylnych wniosków. Ja z Piłsudskim nie walczyłem, a spora część z tych , co to robili albo poszła do piachu albo popadła w niełaskę z perspektywą tego pierwszego, stąd relacje o jego bohaterstwie i zdolnościach strategicznych nie są dla mnie w pełni wiarygodne. Jego natomiast utrwalone fonograficznie opowieści wieku starczego na swój temat są tak żałosne, że nie pozwalaja mi myśleć o nim inaczej niż jako o malutkim człowieczku opętanym manią wielkości. Jedyny fakt historyczny , który jest niepodważalny i dla mnie znamienny, to jego udział w aferze finansowej, która doprowadziła ówczesnego ministra( skarbu?) przed Trybunał Stanu. Ludzie prawi nie poruszają się takimi ścieżkami. Zaś jeśli nieprawi zostają narodowymi bohaterami, to w dłuższej perspektywie mamy to, co mamy.
  • @andrzejw 11:16:14
    Przechlapane: żona nie dokonuje wyborów w tych kwestiach. Jest podział ról - ja nie decyduję o garach, ona o moich nalewkach.
    PS. Po wiosennych przymrozkach jest zero owoców cytryńca, W tej trudnej sytuacji obrodził mi dereń. Widać, co Opatrzność czuwa nade mną.
    Ale to jeszcze potrwa i na razie jestem skłonny aplikować obce zasoby.

    PS. Jakiś kongres trzeźwych alkoholików się odbywa. Radzą jak ostatnią sferę wolności ukrócić, bo wiadomo trzeźwy jest bardziej wydajny. A przecież Polacy za mało pracują (na Niemców, Francuzów i innych).
  • @Mariusz G. 11:21:01
    Cóż. Bez Piłsudskiego - jego decyzji - nie było szans na odbudowę Niepodległej.
    Polityka to trudne zadanie. Błędy są gorsze niż zbrodnie. Błąd polityka to wojna, gdzie ginie kilkadziesiąt tysięcy ludzi (1939), a później są jeszcze reperkusje na olbrzymią skalę.
    Zbrodnia (jeśli nawet tak to tu przyjąć) dotyczy jednostek. Niekiedy polityk wybiera i jest odpowiedzialny za skutek.
    W czasie wojny 1920 roku zginęło około 100 tys. żołnierzy. Winny jest zawsze wódz naczelny. Czy należy go za to też obciążać?

    PS. Chyba wczoraj czytałem, że w ostatnim okresie zaistniało 2800 przypadków niewyjaśnionych zgonów (typu - Lepper, Potulicki, Bartoszcze i in.). Kto za to ponosi odpowiedzialność?

    PSII. To kto jest pańskim bohaterem - Wałęsa, czy Piłsudski? Proszę się zdecydować.
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:46:31
    Moim bohaterem jest jakiś gość z bezimiennej mogiły.
    Co do dwóch podanych przez Pana kandydatów (myślę , że tak działają sondażownie) pierwszego uważam za kanalię , zaś drugiego podejrzewam, że był kanalią.
    Rzeczywiście leci Pan sofistyką
    Czy na prawdę uważa Pan , że Polakom potrzebne są obiekty czci z brudem za paznokciami. Nie byłoby mojej krytyki Piłsudskiego i w ogóle nie zastanawiałbym się nad jego rolą, gdyby nie powszechny zachwyt tą osobą ,a zwłaszcza różnych szumowin spod znaku PiS. To od razu budzi moją podejrzliwość i pewnie niechęć i nic na to nie poradzę.
    Jeżeli mamy już kogoś kreować na narodowego bohatera to może pożytecznie byłoby, gdyby była to postać jednoznaczna, nie uwikłana.
    Przywoływanie osoby Józka przy byle pomyśle już na Dzień dobry stanowi zarzewie konfliktu i chyba zupełnie niepotrzebnie.
  • @Mariusz G. 12:24:46
    //Rzeczywiście leci Pan sofistyką//

    A już myślałem, że oszołom jestem zarzucając Panu Wojtasowi tę formę narracji :))

    //Nie byłoby mojej krytyki Piłsudskiego i w ogóle nie zastanawiałbym się nad jego rolą, gdyby nie powszechny zachwyt tą osobą ,a zwłaszcza różnych szumowin spod znaku PiS. To od razu budzi moją podejrzliwość i pewnie niechęć i nic na to nie poradzę.//

    Dokładnie tak samo myślę.
  • @Mariusz G. 12:24:46
    A ja widzę też analogię w sposobach budowania narracji względem ludzi mających jakąś wizję państwa i to nie w duchu uległości.

    I tu porównanie stosunku "elit" obecnych do JK, a tych z lat 20 -tych do JP, jest aż nadto bliskie.
    Może by Pan przestał poddawać się manipulacji medialnej, a zaczął samodzielnie oceniać?
    Kto jest lepszym przywódcą - Tusk, czy Kaczyński?
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 12:35:27
    A co z Twoją miłością do Tuska? Bo tak tylko nienawidzić - to każdy goopi potrafi.
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:53:32
    //A co z Twoją miłością do Tuska?//

    Pan, Panie Wojtasie, chyba doszczętnie ocipiałeś.

    Gdzie i kiedy deklarowałem "miłość" do tego łachmyty? Proszę mi łaskawie przypomnieć.
    Ja wiem, że szuka Pan kija na mnie (bo argumentów nie staje) ale, żeby robić to tak nieudolnie... Fuj... To już nawet idioci z "niepoprawnych" bardziej się starają :)

    Natomiast Pański kryptoPiSlamizm wyłazi w każdym wpisie :)))))
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 13:41:52
    A jednak ubodło; Kujawy kole Kaszub.
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:47:26
    Goopkowate insynuacje mnie raczej śmieszą :)
    Choć faktycznie, insynuowanie jakichkolwiek sympatii to tego ... bardziej wrażliwych może zdenerwować.

    No ale cóż... KryptoPiSlamizm m.in na tym polega - zarzucając adwersarzowi cuda wianki odciągnąć uwagę od hodowcy kotów z Żoliborza :)
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:40:06
    A kto to Tusk?
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:40:06
    Też popełniałem kiedyś ten prosty błąd logiczny: " jeżeli źli ludzie są przeciwko komuś, to ten ktoś jest dobry " Jedno z drugiego nie wynika.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 13:59:21
    No dobrze.
    Tak konkretnie, to co zarzucasz Piłsudskiemu (i ty i inni)?
    Czy dla państwa polskiego ważne było, czy był w młodości w tajnych służbach austriackich skoro to pozwoliło na wyposażenie oddziałów strzeleckich?
    Czy to ważne, kto opracował sztabowo plan Bitwy Warszawskiej? Kto był przy oddziałach nad Wieprzem i później towarzyszył wojskom?
    Zdezerterował? No to jakim cudem dowodził wojskami podczas bitwy?
    Niejasna rola w sprawie Zagórskiego, którego rozkaz o bombardowaniu przyniósł wielkie straty ludności cywilnej. Zastanawiam się, czy nie powinien pójść i tak pod sąd wojenny i rozstrzelany.

    Natomiast - które jego decyzje były strategicznie szkodliwe? Brak oficjalnej pomocy Powstaniu Wielkopolskiemu? To zostawił w ręku Dmowskiemu i negocjacjom z Zachodem. Dmowski coś uzyskał? Chyba nic, skoro musiało wybuchnąć powstanie.
    Ograniczona pomoc dla Lwowa? Tu można mieć pewne wątpliwości. Ja nie znam zbyt dokładnie okoliczności powodujących takie stanowisko.

    Sprawa współpracy z Denikinem? Gdyby z nim współpracował - nie odzyskalibyśmy niepodległości - o tym pisałem.
    Jak masz coś jeszcze - podaj do wiadomości.
    No, rozwiódł się, odszedł od katolicyzmu i lubił Żydów. Dla Trybeusa, miarki & co, to bardzo ważne jest
  • @Mariusz G. 14:08:32
    No i co z tego?
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:29:59
    //Tak konkretnie, to co zarzucasz Piłsudskiemu//

    Ja mu coś zarzucam?... Już nie :)

    Wszystkie jego zasługi właśnie wymienił Pan, Panie Wojtasie. Nic dodać nic ująć :)))

    Ja tylko tak już mam, podawanym na talerzu autorytetom jakoś nie dowierzam.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 15:56:15
    Rozumiem, że Trybeus, co to ostatnio o tym pisał, to ten autorytet?

    Wiem, wiem, wszystkie kury go popierają.... Nie wiem jak z kogutami.
  • @Krzysztof J. Wojtas 17:05:59
    //Trybeus, co to ostatnio o tym pisał, to ten autorytet?//

    Zalecam czytanie ze zrozumieniem, Panie Wojtasie, napisałem, że "... podawanym na talerzu autorytetom jakoś nie dowierzam.''

    Co ma do tego Kogut Dyrektor i jego kury?...

    //Wiem, wiem, wszystkie kury go popierają...//

    No cóż... To młody Kogut jeszcze (jak ja). Młode kurki lubią jurnych Kogutów. Pan, Panie Wojtasie też da radę (jak się spręży :))

    W końcu Pański idol w tym wieku jeszcze rozrabiał :))
    Drugi Pański idol (ten od kotów) to chyba mniej, zresztą brak danych :)
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 17:32:36
    Myślałem, że to konkurent, a tu chyba jakieś inne opcje się szykują....
    To rozumiem, dlaczego nie lubicie wspomnianego...
  • @Krzysztof J. Wojtas 17:38:36
    Kogut Dyrektor konkurent? Do czego?

    A wspomniany? Niech mu ziemia...
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 18:10:27
    Znaczy - lubisz Koguta Dyrektora. No... kury zaczynają gdakać.
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:24:46
    Pewnie, że lubię Koguta Dyrektora.
    W pewnych tematach mamy zbieżne poglądy :)))

    (Poza tym to super Kogut jest)
  • @Mariusz G. 13:59:37 Tusk linki
    1 http://3obieg.pl/prawdziwy-zyciorys-donalda-tuska-i-nie-tylko
    2 http://wolna-polska.pl/wiadomosci/kim-byly-matki-d-tuska-i-l-walesy-2015-07
    3 http://wolna-polska.pl/wiadomosci/tusk-falszywy-zyciorys-przypomnienie-2013-03
    4http://forum.hotnews.pl/fpolska,0,1372,13547584,Zydowskie_pochodzenie_DTuska.html
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:24:46 Budują na polskiej ziemi „Rzeczypospolitą Obojga Narodów”
    https://jozefbizon.wordpress.com/2011/10/22/buduja-na-polskiej-ziemi-„rzeczypospolita-obojga-narodow”/
  • @andrzejw 09:24:34
    A czy ja gdziekolwiek i kiedykolwiek twierdziłem, że sukcesywne decyzje rządów IIIRP nie prowadzą do Judeopolonii?
    W tej notce wskazuję, że każde ukształtowanie hierarchiczne - stanie się zaczątkiem Judeopolonii. W zasadzie - struktury organizacyjne za PO były na ukończeniu. Obecne działania PiS (np. TK, a teraz cała reforma sądownictwa, i, co zasadnicze - uchylanie się od podległości prawu unijnemu- kwestia uchodźców), zablokowały "domknięcie".
    Niemniej - nie ma pewności, czy to nie jest tylko "krok w tył".
  • @andrzejw 09:24:34
    To może tłumaczyć opór PIS przeciwko przyjmowaniu muzułmanów. Z nimi syjonistom tak łatwo jak z Polakami nie pójdzie. Stąd pewnie wsparcie od Izraela tego procesu. W przeciwnym wypadku gdyby za plecami nie miał kogoś "poważnego" Kaczyński tak bezceremonialnie nie przeciwstawiał by się Merkelowej.
  • @zadziwiony 11:54:20
    Nawet jeśli imigranci mieliby stanowić przeciwwagę dla osadnictwa żydowskiego w Polsce - jestem przeciw. Nie mam ochoty na burdy w Polsce.
    Swoje sprawy - załatwmy sami.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY