Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
653 posty 10656 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Sądownictwo; do d... z taką prezydenturą

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Reforma i to dogłębna sądownictwa jest konieczna.

 Konieczne jest przypomnienie sędziom, że sprawują swe urzędy z upoważnienia Narodu i spełniać je w duchu stabilności i rozwoju relacji społecznych kształtowanych personalizmem,  gdzie wytycznymi są przepisy prawa akceptowane przez społeczeństwo, a nie narzucane przez czynniki zewnętrzne.

 
Jest więc naturalnym pytanie, czy ustawy reformujące sądownictwo, a przedstawione  do podpisu Prezydenta latem,  pozwalały na zmiany we wskazanym kierunku?
Z pewnością występowały punkty sporne wynikające z aktualnie obowiązujących przepisów, także Konstytucji, która wszak nie odpowiada istniejącym potrzebom społecznym. Jednak obowiązuje - dlatego prezydenckie veta względem 2 z 3 zgłoszonych ustaw, można uznać za uzasadnione. Zmian sądownictwa , nawet przy najbardziej szczytnych zamiarach, nie można wprowadzać w niezgodności z obowiązującymi przepisami prawa. 
 
Prezydent Duda odrzucając te ustawy zobowiązał się do przedstawienia własnych propozycji i to takich, które będą wychodzić naprzeciw oczekiwaniom społecznym (te reprezentuje PiS, co wynika z mandatu wyborczego), a jednocześnie mieć walor zgodności z obowiązującymi przepisami (świadomie staram się nie używać pojęcia "prawo", gdyż jest ono bardzo niejednoznaczne).
 
Od początku uważałem, że sama deklaracja o przygotowaniu projektów ustaw przez Prezydenta była błędem, gdyż, moim zdaniem, Prezydent Rzeczypospolitej nie powinien bezpośrednio brać udziału w tworzeniu przepisów prawa; rolą Prezydenta jest mediacja między społecznymi sugestiami zmian relacji społecznych, a obowiązującymi przepisami, wszak w duchu umowy społecznej stanowiącej  fundament Rzeczypospolitej.
Zatem podstawą ingerencji Prezydenta w proces legislacyjny jest troska o spójność przepisów z zasadami Rzeczypospolitej, a gdzie Konstytucja jest tylko ważnym, ale nie zasadniczym elementem; Konstytucja może być zmieniana, ale podważenie fundamentu powoduje likwidację państwowości.
 
Tymczasem propozycje zmian przedstawionych przez Prezydenta Dudę idą w kierunku wzmocnienia możliwości ingerowania zarówno w proces legislacyjny jak i decyzyjny. Czyli Prezydent chce tu "ugrać" dla siebie trochę więcej "władzy", a jednocześnie uzależnia od tego swoje poparcie dla reformy sądownictwa.
Mandat dany Prezydentowi Dudzie przez społeczeństwo obliguje go do prowadzenia zmian w funkcjonowaniu instytucji życia publicznego w duchu idei Rzeczypospolitej, gdzie sądownictwo jest jej częścią, a nie odrębnością z uprawnieniami nadzorczymi.
 
To, czy wprowadzane zmiany będą w duchu oczekiwań Prezydenta, czy PiS - są z punktu widzenia społeczeństwa drugorzędne; pierwszorzędne jest przywrócenie sądownictwu roli służebnej. Obecny zaś pat jaki się szykuje, opóźnia proces zmian. Utrzymywanie stanu obecnego, niezależnie od przyczyn, jest stanowiskiem wrogim dla idei Rzeczypospolitej.
 
Jest potrzebą chwili, aby Urząd Prezydenta określił zakres możliwych do zaakceptowania zmian, mając na uwadze ich ukierunkowanie sygnowane ideą Rzeczypospolitej, a obowiązującymi przepisami i wyłączył się z procesu legislacyjnego.
Godność Prezydenta Rzeczypospolitej tego wymaga.

KOMENTARZE

  • @Wojtas Rzecznik PiS o projektach ustaw reformujących sądy: Poszliśmy na dalekie ustępstwa
    "Poszliśmy na dalekie ustępstwa" czy aby nie za dalekie ? I cisza po spotkaniu. Teraz propaganda medialna obmyśla plan jak tu niepowodzenie i kabaret przedstawić jako zwycięstwo. Ustępstwa na rzecz bandytów z komunistycznych sadów ? Czy aby na pewno tego oczekują wyborcy ? Jeśli PAD chce żeby było tak jak było to trzeba to społeczeństwu jasno pokazać a nie bawić się w okrągły stół. Wybraliśmy PiS żeby zrobił porządek w Polsce a nie układał się z tymi którzy "są za a nawet przeciw". Trzeba nazwać rzeczy po imieniu bo drugiej szansy nie będzie !!! Prezydent okazał się mięczakiem, bez kręgosłupa, uległym wobec otaczających go doradców. A tak liczyliśmy na jego wybitną osobowość. Rozczarowanie wyborców prezydenta. Na szczęście jest wiele bardzo dobrych kandydatur na to stanowisko. Straty w opóźnieniach zmian nie do odrobienia. I czym się pani rzecznik chwali? Tak jak większość społeczeństwa oczekuje gruntownej reformy sądów, a nie kolejnego zgniłego kompromisu i ustępstw. Chyba nie to PJK miał na myśli udzielając niedawno wywiadu GP? Oprócz reformy sądownictwa, musi być reforma mediów oraz reforma sposobu przeprowadzenia wyborów, żeby nie było szans na oszustwa. Jeżeli PiS nie porozumie się z Dudą na tyle, żeby reforma sądownictwa została przez niego podpisana, to prezydent uwali także reformy mediów i wyborcze, jak te poprzednie trzy w tym o izbach obrahunkowych. Wtedy oszustwa wyborcze, przez kastę sędziowską pozbawią PiS możliwości samodzielnego rządzenia, czyli praktycznie realizacji dobrej zmiany. Natomiast Duda nie będzie miał szans na wybór ponowny, bo PiS go nie wystawi, a startując jako niezależny kandydat i bez pieniędzy na kampanię, pies z kulawa nogą na niego nie zagłosuje, chociaż jemu się wydaje w swoim zadufaniu, że dopiero wtedy osiągnie apogeum swojej władzy. Przez ego tego małego, nadmuchanego człowieka Polska może stracić jedyną szansę na pozbycie się żydolewackiej neokomuny z najwyższych, decyzyjnych stanowisk w państwie. PAD wetując ustawy o IO, SN i KRS oraz zatrudniając komunistycznych oficerów w BBN pokazał po której stronie stoi. My stoimy tam gdzie staliśmy a on przeszedł na stronę ZOMO. Kasta sędziowska kradnie w najlepsze, wypłaca gangsterom "odszkodowania" za duszne cele, roztacza parasol ochronny nad złodziejami, a zwykłych ludzi niszczy i doprowadza do samobójstw. To wszystko można było już przeciąć i do końca roku wszystkich szubrawców w togach wymienić na uczciwych. Nooo, ale dzięki tchórzowi na najwyższym stołku dalej tkwimy w bagnie. "Zachowałem się tak jak się zachowałem" nie panie PAD? Adolfiny się przestraszył żałosne. JK wie jak daleko w ustępstwach może się posunąć, a chce jednocześnie uniknąć podobnych sytuacji przy kolejnych (media) reformach. PAD przejmuje rolę lidera opozycji negocjującej. W odróżnieniu od opozycji totalnej pokazuje ludziom alternatywę do pyskówek i puczy z PO+N. Obozu PiS raczej nie osłabia, bo tu ludzie są wierni JK, natomiast dzieli opozycję, wzmacniając jednocześnie siebie. JK nawet jak bardzo ustąpi, to i tak istotę reformy ocali, choć być może będzie rozłożona w czasie. Niestety, póki co BBN może być nie do ruszenia (ew. MON będzie próbował ograniczyć jego wpływ i znaczenie).
  • @Wojtas
    Jarosław Kaczyński na konwencji Solidarnej Polski: Aby wygrywać kolejne wybory, trzeba być razem. Musimy spełnić warunek niespełniony po 1989, 1990 roku. Musimy zbudować sprawne, silne państwo. To długa droga powiedział Jarosław Kaczyński na konwencji Solidarnej Polski. Aby wygrywać kolejne wybory, trzeba być razem. Idziemy ku jednemu celowi podkreślił.
    Po godz. 11 rozpoczęła się konwencja Solidarnej Polski, której tematem mają być m.in. zmiany w wymiarze sprawiedliwości oraz prezentacja reform wdrożonych w czasie dwóch lat rządów Zjednoczonej Prawicy. Gościem konwencji jest prezes PiS Jarosław Kaczyński. Dziękuję za zaproszenie na konwencję Solidarnej Polski. Musimy być razem, to znak, że się akceptujemy i lubimy rozpoczął swoje przemówienie lider PiS. Potem akcentował przede wszystkim potrzebę jedności:
    "Musimy być razem i to razem musi oznaczać także to, że się wzajemnie akceptujemy, a może nawet lubimy. To jest bardzo ważne w tej wspólnej drodze ku naprawie Rzeczypospolitej. W 2015 r. rozpoczął się czas nowy w historii naszego kraju. Naszym zadaniem jest to, żeby ten czas trwał i przyniósł zmianę rzeczywistą". Jarosław Kaczyński wspomniał też o spotkaniu z prezydentem Andrzejem Dudą:
    Jesteśmy na dobrej drodze, by ten incydent zakończył się dobrze.
    Prezes PiS mówił również, że "Polskę psuto i niszczono w okresie komunizmu i okupacji, ale także w okresie III Rzeczypospolitej".

    http://niezalezna.pl/205274-jaroslaw-kaczynski-na-konwencji-solidarnej-polski-aby-wygrywac-kolejne-wybory-trzeba-byc-razemJarosław




    Ps..Panie PK i ministrze Ziobro, panie prezesie Kaczyński Apeluję o zniesienie przedawnień (teraz po 3 latach) przestępstw popełnianych przez nadzwyczajną kastę w togach. Przestępstwa popełniane przez w/w nie powinny się przedawniać nigdy. To za ich przyzwoleniem rozkradziono majątek Narodowy, skrzywdzono okradziono wielu ludzi i zrujnowano wiele firm. Oni nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za swoje podłości ani finansowych ani karnych. Za ich "błędy" koszty ponoszą podatnicy, a powinni odpowiadać swoim majątkiem jak to jest np. w USA, Kanadzie.
  • @Wojtas
    Zdemaskowanie hamulcowego reform A. Dudy
    Sądownictwo okazało się największą plagą, największą patologią III ROP. Tym cenniejszy na tym tle był fakt, że dzieło naprawy wymiaru sprawiedliwości powierzono właśnie Zbigniewowi Ziobrze, który szybko okazał się najpracowitszym i najskuteczniejszym ministrem rządu Dobrej Zmiany. Co bardzo ważne, Ziobro dobrał znakomitą ekipę wiceministrów, na czele z rewelacyjnym Patrykiem Jakim, chyba najlepszym wiceministrem spośród 97 ministrów nowego rządu. W sukurs świetnie mu szli inni dobrzy wiceministrowie: Michał Wójcik, Marcin Warchoł, Łukasz Piebiak, Michał Woś ii stary kompan Ziobry w bojach o naprawę sądownictwa - zastępca prokuratora generalnego Bogdan Święczkowski. To jak bardzo kompetentna zawodowo jest ta grupa wiceministrów Ziobry przebija nawet z pełnego nienawiści do nich artykułu: „Pistolety Ziobry”, publikowanego w paszkwilanckim „Newsweeku” T. Lisa (nr z 2 października 2017 r.) Pisałem już szereg razy na tym blogu o wielkich dokonaniach „szeryfa” Z. Ziobry i jego zastępców. Przypomnę skrótowo niektóre z nich. Przeniesiono na gorsze miejsca dziesiątki słabych prokuratorów. Skończyła się bezkarność komorników .Jeden z nich uzyskał już odpowiedni wyrok, szereg innych ukarano dyscyplinarnie .Ograniczono przy tym ich niebotyczne dotąd zarobki. Efektywnie uderzono w panoszącą się dotąd lichwę. Wprowadzono dużo ostrzejszą kontrolę wyłudzeń przy rozliczaniu VAT-u. Minister Ziobro i jego zastępcy konsekwentnie dążą do zaostrzenia sądowej odpowiedzialności za morderstwa i gwałty. Ziobro cały czas naciskał na zaostrzenie wyroków w stosunku do takich środowisk przestępczych jak mafia paliwowa. Przypomnijmy, że przedtem mafii tej mocno sprzyjała dziwnie łagodna polityka obecnego faworyta pana Dudy niejakiego Michała Królikowskiego, b. wiceministra sprawiedliwości w rządzie PO. Minister Ziobro wielokrotnie podejmował interwencję w sprawie nieuzasadnionych rażąco niskich wyroków. I to „ręczne sterowanie” było aż nadto uzasadnione w stosunku do wielkiej ilości sędziów, z różnych względów, często korupcyjnych, wydających niewłaściwe orzeczenia. Ważną inicjatywą ministra Ziobro było wprowadzenie nowelizacji do ustawy o IPN, dzięki której za określenie typu: „polskie obozy koncentracyjne będzie groziła kara do trzech lat więzienia. Inną cenną inicjatywą było wznowienie śledztwa w sprawie głośnego zabójstwa Jolanty Brzeskiej - kobiety, która walczyła z dziką reprywatyzacją w Warszawie i stała się jej ofiarą. Od wielu miesięcy minister Ziobro kierował przygotowaniami do prawdziwie gruntownej reformy sądownictwa, wstrząśnięcia dotychczasowymi zjełczałymi, skorumpowanymi układami.

    Przez ponad dwa lata minister Z. Ziobro i jego współpracownicy niemiłosiernie harowali, aby oczyścić sądową stajnię Augiasza. A przez cały ten czas leser i celebryta Duda nie kiwnął nawet palcem na rzecz naprawy sądów. Nie odpowiadał nawet na listy o ułaskawienie ze strony skrzywdzonych patriotów. Np. przez ostatnie pół roku jego kancelaria nie odpowiedziała na prośbę o ułaskawienie ze strony b. europosła Witolda Tomczaka ,skazanego tylko za to, że zdjął kamień przygniatający Jana Pawła II na bluźnierczej rzeźbie. Kiedy już miało wreszcie dojść do sfinalizowania gruntownych przemian w sadownictwie ,przygotowywanych przez ministra Ziobro i jego podwładnych pojawił się jako główny hamulcowy właśnie prezydent Andrzej Duda. Zawistny o działania Ziobry postanowił uderzyć w jego pozycję i odebrać mu jak najwięcej kompetencji. Jak wiadomo Duda, całą poprzednią karierę zawdzięczał Ziobrze, który tego mało znanego prawnika krakowskiego uczynił wiceministrem sprawiedliwości, a potem polecił do kancelarii prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu.Nie przeszkodziło to Dudzie w odpłaceniu się Ziobrze czarną niewdzięcznością, za co już w 2014 r. uzyskał od Ziobry etykietkę „Judasza”. Szczególnie fatalne okazały się dwa weta Dudy wobec przygotowanych wielkich ustaw naprawczych w sądownictwie, weta, które ugodziły nie tylko w Ziobrę, ale także w innych jego dobroczyńców. W prezesa PiS-u Jarosława Kaczyńskiego, który niestety niebacznie wytypował go na prezydenta RP i w premier Beatę Szydło, która tak wiele zrobiła dla wygranej Dudy jako szefowa jego sztabu wyborczego.

    Pieniacz A. Duda próbował wyszarpać dużo więcej wpływów dla siebie

    Po dwóch latach prezydentury Dudzie wyraźnie uderzyło do głowy. Podjudzany przez rodzinkę (ojciec uważa jego wybór na prezydenta za znak z nieba ) i otoczenie (głównie dawnych kolesiów z jego pierwszej partii politycznej -antynarodowej Unii Wolności) postanowił zagrać o dużo większe niż dotąd wpływy. Zamarzyło mu się doprowadzenie w Polsce do systemu prezydenckiego, w którym miałby bezapelacyjne rządy. Hamulcowy Duda wetami zablokował główne reformy sadownictwa. Pozornie zrobił to dla obrony demokracji, a w rzeczywistości po to, aby wyszarpać jak najwięcej wpływów dla siebie. Pozując na obronę konstytucyjności w Polsce, faktycznie chciał wprowadzenia takich reform, które naruszałyby konstytucję, choćby przez danie właśnie jemu jako prezydentowi decydującego wpływu na wybór sędziów do KRS-u (Krajowej Rady Sądownictwa).

    Szkody wyrządzone przez hamulcowe działania Dudy

    Już teraz widzimy, jakie efekty przyniosła praca dla ponownego wypracowania ustaw zawetowanych przez prezydenta, ustaw przygotowanych w oparciu o taki „mózg” jak Królikowski. Powszechnie dominuje opinia, że ogłoszone 25 października przez Dudę w nowym kształcie ustawy mogą doprowadzić do bardzo znaczącego spowolnienia naprawy sądownictwa i stanowią ukłon Dudy wobec starych niekompetentnych kadr sądowych, w tym najbardziej skompromitowanych składów Sądu Najwyższego i Krajowej Rady Sądownictwa (KRS-u). Swe zaniepokojenie wyraziła publicznie nawet premier Beata Szydło, mówiąc: „Boję się, że dojdzie do pata i zawieszenia prac nad zmianami w sądownictwie”. A oto garść pierwszych szczególnie wymownych komentarzy (niektóre nader cenne: komentarze redaktorów Jacka i M. Karnowskich oraz Krzysztofa Feusette podałem już w poprzednim moim wpisie na blogu ) :

    W. Gadowski: Dzięki projektowi Dudy „plany budowy IV Rzeczpospolitej legną w gruzach”
    Znakomity publicysta Witold Gadomski kilkakrotnie bardzo ostro skrytykował wysunięty przez prezydenta Dudę projekt naprawy wymiaru sprawiedliwości. W „komentarzu tygodnia” powiedział m.in., iż zapis proponowany przez A. Dudę sprawi, że cały skład Sądu Najwyższego, w tym pierwsza prezes SN – Małgorzata Gersdorf pozostaje bez zmian, czyli projekty usunięcia tych ludzi zostały przez Andrzeja Dudę wyrzucone do kosza. Z kolei - według Gadowskiego prezydencki projekt ustawy o KRS faktycznie „pozostawia antymonteskiuszowski zapis mówiący, że sędziów będą wybierać sędziowie. Czyli kasta będzie wybierać sama siebie”. Zastanawiając się, jak to się skończy? Gadowski skomentował z goryczą: „Tak, jak zawsze. Plany budowy IV Rzeczpospolitej legną w gruzach”.
    W „Komentarzu Tygodnia” z 26 września (por. w internecie Duda-Kaczyński…Jesień patriarchatu”) red. Gadowski przypomniał, że sam Duda jest z „kasty prawniczej” Stad nieprzypadkowo projekty usunięcia ludzi ze starej kasty prawniczej w Sądzie Najwyższym zostały przez prezydenta RP wyrzucone do kosza. I dalej sędziowie będą wybierać sędziów, kasta będzie wybierać sama siebie.”, bo „pan prezydent konserwuje swoją własną kastę”.

    Poseł J. Sasin o groźbie wykolejenia reform sądownictwa

    Jeden z najbardziej znanych polityków PiS-u Jacek Sasin ostrzegł w kontekście ostatnich działań prezydenta A. Dudy: Widzę potężne zagrożenia, które mogą spowodować, że ta reforma zostanie wykolejona. Nie można robić reform z ludźmi odpowiedzialnymi za fatalny stan sądów. Cała reforma będzie „niby reformą”.

    Red. M. Kokoszkiewicz : Po co Duda szuka dogadania się ze zdrajcami i donosicielami?

    Najpopularniejszy dziś redaktor „Warszawskiej Gazety” Mirosław Kokoszkiewicz ostro skrytykował pomysły A. Dudy w sprawie wyborów do KRS większością 3/5 głosów. Uznał to za próbę szukania porozumienia „z odsuniętymi od koryta szkodnikami”. Według Kokoszkiewicza: „Każdy zapis wymagający zgromadzenia w sejmie 2/3 lub 3/5 głosów wymaga od rządzących niemożliwego, czyli dogadania się ze służącymi zagranicznym mocodawcom zdrajcami i donosicielami, których jedynym celem jest obalenie legalnego i demokratycznie ukonstytuowanego rządu.(...) Wygląda to tak, jakby pan prezydent Andrzej Duda wymagał od PiS-u szukania porozumienia z miejscową ekspozyturą terrorystycznej lewackiej międzynarodówki”.(Por. M. Kokoszkiewicz: Opłacamy antypolską bandę najemników, a nie opozycję, „Warszawska Gazeta” 6 października 2017 r.)

    Red. P. Lisiewicz „Duda zachowuje się jak wychowanek Unii Wolności”

    Z ostrym komentarzem na temat działań Dudy wystąpił zastępca redaktora naczelnego „Gazety Polskiej” Piotr Lisiewicz. Nawiązując do bardzo nieciekawego epizodu w życiu prezydenta Dudy- jego działalności w tak antynarodowej partii jak Unia Wolności w latach 2001 -2002, Lisiewicz napisał na blogu „Duda zachowuje się jak wychowanek Unii Wolności, który wprawdzie zmienił poglądy, ale mentalnie tkwi na poziomie tamtego myślenia o polityce jako małych grach o własny wizerunek i strefy wpływu. Nowa reforma prezydenta wymusza uzgodnienie składu KRS z częścią Ubekistanu.(Podkr.-JRN). (...) Prezydent chce więcej władzy dla siebie. Po co? Żeby używał jej do rozmywania zmian. Żeby robił ustępstwa wobec obrońców status quo?”.

    M. Rubaj o kulisach pałacowej operacji A. Dudy przeciw PiS-owi

    Dobrze na ogół poinformowana redaktorka „Faktu” Magdalena Rubaj ujawnia kulisy prowadzonej przez Dudę operacji ,mającej zapewnić mu wzmocnienie własnej pozycji kosztem PiS-u. Wymowny jest sam tytuł publikacji M.Rubaj „Kulisy pałacowej operacji „AntyPiS”. Prezydent chciał dopiec PiS, a sam naraził się na krytykę”. Według Rubaj: „Każdy ogłoszony przez prezydenta Andrzeja Dudę (45 l.) punkt reformy sądów miał jeden ukryty cel :uderzyć w PiS. Wizerunkowo wyszło słabo-prezydent był zdenerwowany, konsultacje w sprawie zmiany konstytucji niezrozumiałe, a pomysł na wybór sędziów do Krajowej Rady Sadownictwa - przekombinowany. Politykom PiS prezydenckie propozycje się nie spodobały i ruszyli do grillowania Andrzeja Dudy” (...) - „Te fragmenty (propozycji A. Dudy- JRN), które zostały upublicznione, daleko odbiegają od potrzeb, przed którymi stoi dzisiaj Polska. Pan prezydent jest świadomy, że pewne początkowo przez niego podjęte działania, które miały blokować zmiany przedstawione przez PiS są nierealne. I liczę na to, że ta ewolucja będzie następowała - stwierdził szef MON Antoni Macierewicz (69 l.) w Polskim Radiu”.

    W „Fakcie” z 27 września ukazało się również krótkie, ale precyzyjne omówienie tego, do czego prowadzą propozycje A. Dudy w sprawie KRS. Według notki sygnowanej literkami MW: „Okazuje się, że prezydent proponuje nie - jak chciało PiS - wygaśnięcia kadencji wszystkich 15 sędziów z KRS jednocześnie, ale przedłużenia kadencji poszczególnych sędziów, tak by wszystkie skończyły się w tym samym czasie . Szkopuł w tym, że kadencja ostatniego wybranego sędziego -członka KRS kończy się za ponad 2 lata ! (...) Zgodnie z konstytucją kadencja członka KRS trwa 4 lata. W takiej sytuacji kadencja niektórych trwałaby.... prawie 6 lat!”.

    Jak widać propozycja Dudy jest niebywałym ukłonem wobec starego układu w sądownictwie. Prezydent Duda zamiast stanowczo zakończyć obecną kadencję skompromitowanej starej ekipy KRS chce zrobić niebywały prezent dla części członków tej Rady - przedłużyć im kadencję. Tak wyglądają reformy w stylu Hamulcowego Dudy!

    M. Szułdrzyński w „Rzeczpospolitej” o „wpadce” prezydenta A.Dudy

    Według tekstu Michała Szułdrzyńskiego w „Rzeczpospolitej” z 26 września: „Prezydent nie ustrzegł się poważnego błędu. Chciał, by w sytuacji, w której dochodzi do pata w Sejmie przy wyborze członków KRS, spór rozstrzygała głowa państwa. A ponieważ to jest niezgodne z konstytucją, zaprosił wszystkie partie do dyskusji o zmianie konstytucji w tym zakresie. Z tego pomysłu musiał się jednak wycofać już po czterech godzinach, gdy zarówno PO jak i Nowoczesna odmówiły udziału w pracach nad zmianą ustawy zasadniczej. W efekcie Duda już na samym początku zaliczył wpadkę, która rzuca cień na jego zdolności strategiczne albo świadczy o słabości prezydenckiego zaplecza (podkr.-JRN). Inicjatywie Andrzeja Dudy trochę powagi odejmuje fakt, że przy okazji chciał on poszerzyć swoje kompetencje. Gdy zorientował się, że to niemożliwe, obszedł się ze smakiem”.

    Skąd wynikają błędy prezydenta Dudy? Z jego niesamowitej buty podsycanej przez otoczenie, która popycha go do chęci wyrwania jak największej części władzy dla siebie. Stąd wynikają jego pieniackie spory z ministrami Z. Ziobro i A. Macierewiczem, próba redagowania reform w takim stylu, by maksymalnie zwiększyły jego kompetencje jako prezydenta kosztem innych osób. Czy to trochę nie przypomina dawnych magnackich działań, traktujących Polskę jak „postaw sukna”.

    „ Gazeta Polska codziennie” krytykuje „zamrażanie reformy” przez A. Dudę

    Sceptyczny wobec reform Dudy Jacek Lizinkiewicz pisze w tekście „Zamrozić reformy” („Gazeta Polska codziennie” z 27 września 2017 r.) : ‘Nie wierzę w osiągnięcie kompromisu w sprawie reformy wymiaru sprawiedliwości. Z tego, co proponuje pan prezydent, wynika, że oczekiwałby długiej dyskusji na temat reform Krajowej Rady Sądownictwa i Sądu Najwyższego.)...) Urzędnicy pana prezydenta z pewnością chętnie wytłumaczą, jak wielką wartość ma trwanie KRS i SN w niezmienionej postaci”.

    Nawet „Wyborcza” widzi małe szanse dla A. Dudy w sporze z PiS-em

    Rzecz godna uwagi. Nawet „Gazeta Wyborcza”, wyraźnie sprzyjająca A. Dudzie w jego sporach z J. Kaczyńskim, Z. Ziobro i A. Macierewiczem, widzi dość małe szanse dla prezydenta RFP w jego rozgrywce. Redaktor Paweł Wroński z „Wyborczej” pisał w jej numerze z 27 września 2017 r. pod wymownym tytułem „Samotność prezydenta” m. in: „To, co się dzieje w ostatnich dniach pokazuje jednak, że prezydenta zawiodły polityczne kalkulacje. Wcześniejszymi działaniami wykopał między sobą a opozycją przepaść trudną do zasypania, zaś jego osobiste cele dramatycznie rozchodzą się z wizją sprawowania władzy przez obóz Prawa i Sprawiedliwości (...) Prezydent popełnił (...) poważny błąd, uważając, że po wyborczym sukcesie to on jest numerem jeden i być może w przyszłości kandydatem do schedy po Kaczyńskim (...) Margines politycznego działania Andrzeja Dudy jest niewielki. Poparcie dla jego propozycji w Sejmie faktycznie nie istnieje (...) PiS może ewentualnie zgłaszać poprawki zaostrzające proponowane rozwiązania „ w imieniu suwerena, który domaga się radykalnych zmian w sądownictwie”. Na koniec prezydent będzie mógł poprzeć przerobioną ustawę albo zawetować własny zniekształcony projekt. Jeśli stanie się to drugie, co mało prawdopodobne, Andrzej Duda zostanie w środowisku PiS przedstawiony jako słaby element łańcucha „dobrej zmiany”, który zniszczył „reformę sądownictwa „ i stanął w jednym szeregu z „sędziowskim układem”. „Równocześnie PiS przy pomocy instytucji państwowych i własnych mediów będzie „odstrzeliwał” ludzi prezydenta. Tak stało się w przypadku prof. Michała Królikowskiego czy pracowników Biura Bezpieczeństwa Narodowego.(Podkr.- JRN) Partia prezydencka? To obecnie słabnący w Sejmie Kukiz 15. Po niedawnym skaptowaniu przez PiS renegatów od Kukiza próby budowy frakcji pod patronatem Dudy zostały zniszczone w zarodku”.
    Autor: Jerzy Robert Nowak o 13:49:00
  • @Wojtas
    „Fakt” chce wywołać konflikt na linii Duda-Kaczyński? Dziwne cytaty z wypowiedzi prezydenta. „Może mnie jeszcze wyprowadzą w kajdankach?” Od kilku tygodni toczy się walka o kształt ustaw sądowniczych. PiS chce w całości przejąć Krajową Radę Sądownictwa. Prezydent mówi: Albo to będzie proporcjonalny wybór, albo ja się na to nie zgodzę. Ale powodów, dla których konflikt między Pałacem a Nowogrodzką może wybuchnąć z jeszcze większą siłą, jest więcej czytamy w artykule „Faktu”. „Fakt” próbuje wywołać konflikt na linii prezydent-prezes Prawa i Sprawiedliwości. Służyć mają temu rzekome cytaty z prezydenta Andrzeja Dudy. Ale już sam tytuł wiele mówi „Prezydent wie, że to początek wojny”. Zdaniem „Faktu”, prezydent miał przekonywać, że znalazł się w sytuacji „jak pomiędzy ostrzałem dwóch frontów w roku 1918”. Ale taka karma, taki urząd miał stwierdzić Andrzej Duda. „Fakt” przedstawia też teorię, zgodnie z którą PiS ma w planach postawienie prezydenta przed Trybunałem Stanu. Nie boi się nieoficjalnych zapowiedzi polityków PiS o np. stawianiu go przed Trybunałem Stanu. No to niech mnie stawiają. I co? Może mnie jeszcze wyprowadzą w kajdankach?! miał gorzko żartować Andrzej Duda czytamy w „Fakcie”.
    https://wpolityce.pl/polityka/361252-fakt-chce-wywolac-konflikt-na-linii-duda-kaczynski-dziwne-cytaty-z-wypowiedzi-prezydenta-moze-mnie-jeszcze-wyprowadza-w-kajdankach

    Ps..PObolszewia wprowadziła do kancelarii agenturę, dziwię się prezydentowi że to dalej toleruje, że nie likwiduje tych mącicieli "doradców". Duda z ferajną w roli rozbawionych szatniarzy? Nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi? Może wyprowadzi nas pan w kajdankach? Z nim będzie trudniej niż z małym Kaziem, jeśli to prawda. Prezydent jak nie wywali kretów z kancelarii to będzie wiadomo kto stoi za wetami. Jeżeli jest prawdą to co napisał Fakt (w co nie wierzę), to widać by było, że PAD ma za uszami coś o czym na razie wie tylko zainteresowany, czyli PAD. Filmy z wyjścia z Belwederu dużo mówią. JK wyraźnie zdruzgotany, Duda z ferajną rozbawieni i jakby naigrawający się z JK. Jeśli to nie jest ustawka umówiona z JK, to wieje grozą. Judasz zdjął maskę? Duda nie jest na tyle mądry na jakiego uchodzi (ma dobry pijar). Z projektu że trzeba zmienić Konstytucje i jeden głos na posła do wyborów KRS itp. Petru by lepiej wymyślił. „Fakt” to PO-niemiecka szczekaczka. Niemcy naciskają, żeby wróciły patałachy z PO. Berlinowi potrzebny jest rząd taki jaki był, czyli rząd pachołków do realizacji polityki niemieckiej. Może wiedzą, co ustalił z Makrelą i stąd te teksty wyprzedzające. Dlaczego nikt nie pyta nikogo z pałacu o treść rozmowy z nadzorczynią przed zawetowaniem 3 ustaw? Za nie prawdziwe informacje pozywa się do sądu. Dlaczego PiS tego nie robi ? Czy to jest prawda? Konflikt niestety jest i to z powodu działań Dudy! Jasne, że targowica go chce eskalować!
  • @Wojtas
    Duda jak to już dziś zaledwie po 2 latach widać to największa pomyłka prezesa Jarosława Kaczyńskiego, PiSu i Ziobry (podobnie Marcinkiewicz), ten człowiek od początku kłamał i kłamie i robi sobie bezczelną uciechę z tego w towarzystwie swojej rodziny. Może swojego dziadka przywoła z grobu, który był w UPA i mordował Polaków. Nie słyszałem by podał do sądu za ponoć ten paszkwil, pomówienie dziennikarza piszącego o tym, lecz tylko jakieś tam sprostowanie Duda wydukał. To jednak o czymś świadczy, że coś nie tak z jego rodziny życiorysem. Także pierwsza dama Agata przed i w czasie wyborów była Agatą Dudą, po wyborach już Agatą Konshauer Dudą. Po co i dla kogo był ten kamuflaż pytam. W Polsce my nie potrzebujemy takiej zegoizowanej osobowości, ten naród miał tej hołoty jak żaden inny naród, łącznie z naszymi superwrogami fake-żydami. W każdej historycznej operacji byli po stronie naszych wrogów. Pokolenie żmijowe jak powiedział Jezus Chrystus.
  • @Wojtas
    https://wpolityce.pl/polityka/361254-tylko-u-nas-minister-szczerski-wszystko-co-pan-prezydent-czyni-realizuje-w-ramach-porzadkowania-panstwa

    Ps..Pan minister szerzy ciemnotę. Porządkowanie państwa? pod kierunkiem sowieckich agentów w BBN? pod kierunkiem TW ukrytych w partyjce Kukiz15? Może niech zacznie od porządkowania swojej własnej kancelarii ! Nie zajdziemy do sprawiedliwej i niepodległej Polski tą drogą! Zaufania, które PAD zmarnował swoimi 3 wetami i tak już nie odzyska. Oby reforma nie była tylko pudrowaniem szamba. Jak reformowaniu ma służyć żądanie 3/5, które praktycznie blokują zmiany. A kolejne jeden "jeden poseł jeden głos"? Gotowi nawet zmienić Konstytucję, żeby "było jak było". Podobno profesor i takie banialuki wygaduje? Jaka większość chce zminimalizować rolę Ministra Sprawiedliwości? BBN, Łysol i Szczerski to ta większość? A ja pamiętam jak Niesioł wykrzykiwał: wygrajcie wybory to uchwalicie co będziecie chcieli, i co? Duda podważa znaczenie demokratycznych wyborów, które wyłoniły partię rządzącą, rząd i Sejm.
    Pan się panie Szczerski bardzo zmienił, pod wpływem stanowiska, które pan otrzymał. Wy wszyscy jesteście podobni, bo władza wam nosy zadziera do góry. Jak byłeś pan niżej, mówiłeś pan innym tonem. W ramach tego "porządkowania" zatrudnił WSI-owego chłopka, nieroba i dyletanta Solocha, który z BBN robi dziuplę dla WSI-owych? Na PAD już nie zagłosuję - to tchórz lub Bolek Bis!!! Za ten "porządek" Polacy podziękują Adriankowi w następnych wyborach prezydenckich! Nie obrażaj Polaków Nieszczer(y)ski! Zróbcie uczciwe badania i okaże się, że bez" ludu pisowskiego" nie istniejecie więc na jakiej podstawie stawiacie warunki? Bez PJK , PAD nie przechodzi nawet do II rundy- następny szkodnik? Kiedyś skromność, dziś robi się POdobny do miśka Kamińskiego. Jak Prezydent A.Duda chce teoretyzować to powinien to robić na Uniwersytecie i doradzać prezydentom. Państwo jest na wzór gospodarczy, jest niejako przedsiębiorstwem i szefem jest premier Szydło i tutaj podejmuje się decyzje natychmiast, szybko !!!, a nie ciągnie się sprawy miesiącami. Drobne błędy likwiduje się podczas akcji, która prowadzi do sukcesu ogólnego !!!! Już straciliśmy 3 miesiące i mamy nowe problemy, pamiętajmy: Wynalazki, prototypy i serie pilotowe oraz wdrożenia powstają wg pierwszych myśli mimo, że nie są idealne, a dopiero potem jest model ulepszony, zoptymalizowany, innowacyjny, itd !! Jak by nie powstał pierwszy samochód na kołach od wozu konnego to dzisiaj by ich nie było albo byłyby cały czas na etapie udoskonalenia, a drogi byłyby puste. Więc niech Sejm wdraża wszystko szybko aby Polska rosła w siłę, a hamulcowych wyrzucać.
  • @Wojtas
    Dlaczego ani razu pan prezydent nie może stanąć w drzwiach Belwederu i przywitać Jarosława Kaczyńskiego? Dlaczego ani razu pan prezydent nie może stanąć w drzwiach Belwederu i przywitać Jarosława Kaczyńskiego, któremu prezydenturę zawdzięcza? Już tego nie pamięta stąd ta zdrada i pokazywanie wyższości. Stąd ten inny ton. Dlaczego już trzeci raz wysyła pana Krzysztofa Szczerskiego? Od dawna tak się nad tym tez zastanawiam, gdzie to dobrze wychowane "profesorskie dziecko"(cyt.A.Nalaskowski) się podziało? Prezydent nie wita szeregowego posła, tylko Prezesa Partii, która tworzy Rząd i niekwestionowanego lidera politycznego z wielkim doświadczeniem i zasługami dla Polski. Staropolski obyczaj nakazywał witać miłego gościa w progach swego domostwa bez względu na jego rangę nie dziwi mnie, że A.Duda nie zna tego obyczaju. Przydałoby się panu PAD trochę więcej kultury i szacunku, dla przecież porządnego i wielce zasłużonego dla Polski człowieka. Jak widać to teraz PAD to nadmuchany zawistny cham i wydaje mu się, że jest najmądrzejszy i to jego ego połączone z infantylizmem politycznym jest tu najbardziej niebezpieczne. A reforma sądów i tak musi ruszyć z kopyta. Czekaliśmy na to bardzo długo, czekamy od lipca już ponad dwa miesiące i nie ma czasu do stracenia. Zastanawiające jest również to, że PAD po przejęciu prezydentury nie wypieprzył z kancelarii i BBN ludzi Komorowskiego? o aneksie już nie wspomnę. PAD nie ma wspólnego celu z PiS i SP. Jak dziś już widać celem PAD jest niedopuszczenie do wyślizgnięcia się władzy żydokomunie w Polsce. Każdy, kto spojrzy na jego doradców czy rzecznika, nie ma co do ich korzeni wątpliwości.
  • @ WOJTAS
    // Czyli Prezydent chce tu "ugrać" dla siebie trochę więcej "władzy", a jednocześnie uzależnia od tego swoje poparcie dla reformy sądownictwa. //

    - Przecież po wecie oficjalnie zadeklarował że sprawy KRS i Sąd Najwyższego bierze na siebie [czyli dla siebie]:D
    >> http://ziut.neon24.pl/post/140504,rozporzadzenia-z-moca-ustawy-to-stan-wojenny-dudy
  • "Godność Prezydenta Rzeczypospolitej tego wymaga"
    - Obawiam się, że to wszystko poszło w PiS-Du
  • @Ziut - Blok Narodowy Polski 15:30:27
    PAD był wcześniej podwładnym ministra Ziobry w ministerstwie sprawiedliwości. Teraz kiedy urząd przewrócił mu w głowie a mania wielkości zaćmiła myślenie PAD pokazuje całą prawdę o sobie. Dziś to już widać, że to chłystek tymczasowo zajmujący urząd Prezydenta. Przekonuje o tej opinii każdego dnia. Dla mnie, mojej rodziny i znajomych on już nie jest Prezydentem RP. On jest obrońcą nadzwyczajnej kasty. PAD już pokazał, gra na zwłokę, ale PiS kontynuuje to, co chciał z kastą zrobić, która szkodziła i szkodzi. PiS się nie rozpadnie, to tylko tak sobie niektórzy marzą, bo PiS pokazuje, że chce zmian a PAD nie, co nawet było widać po tym jak się motał przygotowując jakieś tam swoje propozycje niezgodne zresztą z Konstytucją ten ponoć dr prawa?
  • @kula Lis 67 15:32:30
    Żeby nie było niejasności: też bardzo liczyłem na to , że PiS coś zrobi z sądami i sędziami, jeśli nie porządek, to przynajmniej dobry kipisz .
    Teraz widać , że będzie pewnie , jak było. Ale czy winien tu tylko Duda?
    To Prezes ma monopol na politykę kadrową, to on jest zwolennikiem budowania siły partii poprzez promowanie miernot i drobnych cwaniaczków. To on "powołał" Dudę i on ma w rękach większość sznureczków od rządzenia.
    Zatem TO ON SPIEPRZYŁ SPRAWĘ!!!!
    Obwiniać Dudę, to jakby mieć pretensje do gońca, że się dał zbić skoczkowi.
  • @Mariusz G. 16:41:59
    Nie masz racji kolego. To tyle i aż tyle.
  • @Mariusz G. 16:41:59
    PG i min. Ziobro zdał egzamin na 6. Przykro mi to pisać, ale PAD do pięt mu nie dorasta. PiS ma dwóch tak wspaniałych wyróżniających się ministrów: min. Macierewicza i PG i min. Ziobrę. Idą łeb w łeb w naprawianiu naszej Ojczyzny. Dlatego jest taka nagonka na nich. Dobrze by było, żeby PAD do nich dołączył, ale widać nie chce. Trudno, nie będziemy z nim wojować, tylko przy następnych wyborach w zgodzie się rozstaniemy.
  • @Mariusz G. 16:41:59
    Jarosław Kaczyński o Zbigniewie Ziobrze: "Znakomicie działa, znakomicie prowadzi wielką część tego zadania, o którym tutaj mówię"...Chciałem podziękować panu prezesowi i Solidarnej Polsce, że są z nami, że nie ma tu jakichś kłopotów powiedział Jarosław Kaczyński do Zbigniewa Ziobro podczas konwencji Solidarnej Polski. Zanim jednak na scenę wszedł prezes PiS, zwrócił się do niego Zbigniew Ziobro:
    To właśnie pan, biorąc po uwagę ten różnorodny, składający się z różnych podmiotów, różnych ludzi, mających czasami nieco różne wartości i punktu widzenia, obóz, pan jest gwarantem jego jedności. I stad jesteśmy bardzo zobowiązani, że dzisiaj zechciał pan znaleźć czas i być z nami powiedział minister sprawiedliwości. Jarosław Kaczyński podkreślał potrzebę jedności obozu Zjednoczonej Prawicy. Musimy być razem i to razem musi oznaczać także to, że się wzajemnie akceptujemy. Może że się nawet wzajemnie lubimy, bo to też istotne. W tej wspólnej drodze ku naprawie RP, bo rzeczywiście w 2015 roku rozpoczął się nowy czas w historii naszego kraju powiedział prezes PiS i podziękował Zbigniewowi Ziobro. Chciałem podziękować panu prezesowi i Solidarnej Polsce, że są z nami, że nie ma tu jakichś kłopotów. Idziemy równo w jednej kolumnie, czy może w dwóch kolumnach ale ku jednemu celowi. Jeśli nie będzie tych niespodzianek, to mamy wszelkie szanse, by program odbudowy i nadania nowego kształtu Rzeczpospolitej, program którego efektem będzie nadrobienie liczących nie dziesiątki, a setki lat opóźnień, zrealizować i to będzie wielkie dzieło nas wszystkich mówił. Robił bardzo wiele, chociaż tak może bardziej młodzieńczo, przed przeszło 10 laty, w tym dawnym rządzie, bo to też przecież była próba, choć nieudana i robi to naprawdę znakomicie dzisiaj. Znakomicie działa, znakomicie prowadzi wielką część tego zadania, o którym tutaj mówię dodał.

    Ps...Popieram panie premierze Jarosławie Kaczyński! Pan Ziobro to również wspaniały człowiek/patriota. Ale uważajcie, w PiSie i SP jest kilku agentów w tym Gowin. Ani kroku w tył u prezydenta Dudy. Obiecał coś ludziom. Szacunek dla PG i ministra Ziobro. Robi kawał dobrej roboty. Życzę dalszych sukcesów i wytrwałości w tępieniu kastowo-mafijnej patologii.
  • @Mariusz G. 16:41:59
    Warunek „ponadpartyjności” godzi w reguły demokracji. No, nie mogę zrozumieć dlaczego wybór akurat sędziów-członków KRS, która przecież nie jest sądem, a organem państwa o kompetencjach wykonawczych w sferze wymiaru sprawiedliwości, MUSI być, zdaniem Prezydenta „ponadpartyjny”? Czyli, z naruszeniem oczywistego w demokracji prawa większości parlamentarnej? Budżet państwa, wybór sędziów TK, reformy oświaty, ustalanie wieku emerytalnego itp. najpoważniejsze decyzje społeczne wymagają ZWYKŁEJ większości głosów w Sejmie, a dlaczego wybór części członków, i to akurat TYLKO KRS MUSI być obłożony wymogiem „ponadpartyjności”? Taki wymóg ma antydemokratyczny charakter i jest niezrozumiały w praktyce administrowania, sprawowania władzy wykonawczej i prawodawczej przez demokratyczną większość w parlamencie. Uzależnia bowiem realizację programu zwycięzców od woli zwalczającej ich politycznej mniejszości. Jest faktyczną blokadą mającą uniemożliwić i paraliżować działanie partii wyborczo legitymowanej. Dlaczego nigdy wcześniej nie negowano prawa większości do realizacji zwycięskiego, wybranego przez wyborców programu reform? Dlaczego pozakonstytucyjnie i pozawyborczo próbuje się odebrać władzę uzyskaną w wyborach przez większość i oddać „ostatnie słowo” w decydowaniu o reformach totalnym przeciwnikom, śmiertelnie nienawidzącym aktualnej większości? Prawo i Sprawiedliwość uczciwie przecież i w skali w przeszłości niespotykanej wygrało w prawicowej koalicji wybory parlamentarne, ma silną jak nigdy żadna siła wcześniej legitymację wyborczą, nie potrzebuje dla rządzenia koalicji… Ma więc konstytucyjne, demokratyczne prawo i zgodę oraz ciągle poparcie wyborców dla reformowania Polski. Więc, dlaczego pozbawia się partię z bardzo silnym jak nigdy mandatem wyborczym konstytucyjnego prawa do rządzenia i naprawiania Polski?

    autor: Prof. Krystyna Pawłowicz

    Ps...No własnie, ja też tego nie rozumiem pani Krystyno. Pani Profesor stawia publicznie to pytanie, które ja i wielu moich znajomych zadawaliśmy sobie zaraz po wetach. Ona zadaje je "przyczynie" lub przekaźnikowi przyczyny. Komu, okaże się niedługo. A no właśnie, dlaczego? PAD wybrał najgorszy moment na "wybicie się na niepodległość". To co nazywamy opozycją jest w istocie partią zdrady i nie ma co się z nimi pieścić! Czemu Duda żąda 3/5 choć wie z góry, że to pewny klincz? Bo chce klinczu, czyli zablokowania reformy, ale udaje reformatora by nie odsłonić się, że przeszedł na drugą stronę. A gdyby, teoretycznie, w następnych wyborach PIS miał 3/5 posłów w sejmie to będziemy zmieniać ustawę na 4/5? Coś się z PAD złego stało, że tak dziwnie kombinuje, szkoda, że zawiódł nasze nadzieje! Merytoryczna analiza faktów i pytania z nią związane trafnie ujęte przez panią prof. dr hab. Krystynę Pawłowicz, sprowadzają się do istoty problemu, czyli czy mamy do czynienia z konstytucyjną demokracją parlamentarną, czy LIBERUM VETO, sprowadzającą demokrację parlamentarną do hasła targowicy: "POLSKA NIERZĄDEM STOI " !
  • @Mariusz G. 16:41:59
    Co kto ma na PAD-a , i co powiedziała mu przez telefon Makrela, że po tej rozmowie zawetował 2 ustawy a przedtem tą o IO? Niech PAD odpowie na te pytania. Zróbmy petycję na petycję online z tymi pytaniami do PAD! Jeden postulat mnie zastanawia. OK, rozumiem i przyjmuję postulat konieczności uzyskania poparcia 3/5 przez sędziów. Dobra, sędzia wybrany taką większością z konieczności ma poparcie również opozycji. Ale co z przypadkiem, gdy opozycja NIE ZECHCE wybrać? Wówczas proponuje się zasadę "jednego głosu na jednego sędziego". I co to zmienia? Posłów dalej jest 460, obecnie 3/5 sejmu to 276 szabel. Gołym okiem widać, że PiS nawet z Kukizem taką liczbą nie dysponują. A jeśli opozycja pryncypialnie powie "NIE" - to po prostu nie wybierze się nikogo. Dla opozycji prezent, dla "dobrej zmiany" nóż w plecy. Przypadek Włoch pokazuje, że głosowania można ciągnąć w nieskończoność - tam zdaje się było ich ponad 30, zanim zmienili nieżyciowe zasady. Czyli może dojść do paraliżu wyboru (bardzo prawdopodobne), co na język współczesny przekłada się, że do żadnych nie dojdzie i "wszystko będzie tak, jak było".
  • @kula Lis 67 18:31:49
    Zwracałem już Panu uwagę sugerując, aby komentarze były krótkie i na temat.
    Jeśli dalej będzie Pan zarzucał mój blog swoimi uwagami, które odbiegają od treści notki odciągając uwagę od przesłania - zostanie Pan zbanowany, To ostatnie ostrzeżenie.
  • @kula Lis 67 17:55:44
    Nie rozumiemy sie zupełnie. Weto PADa mnie zupełnie zszokowało, a jego propozycje ustawy o KRS rozbawiły (zresztą pisałem juz na ten temat w swoich komentarzach u Zawiszy). Nie wiem, czy ludzie , których Pan wymienia są patriotami - nie znam ich, ale wiem , że to główny strateg winien odpowiadać za efekt przedsięwzięcia. W tym wypadku nad wszystkim czuwał Prezes , a więc najwyraźniej czuwał źle, kogoś przecenił, albo nie docenił, coś źle wymyślił po prostu.
    Tu nie zadziałał jakiś nieprzewidywalny zbieg okoliczności.
    Nawiązując jeszcze do szachów: jak można mieć pretensje do przeciwnika, że ruszył się konikiem na D3 , zaszachował króla i straszliwie zamieszał. Trzeba było D3 obstawić, a nie zakładać jedynie optymistyczne warianty.

    Jakiś czas temu wdałem się w polemikę z S. Tymińskim. Człowiek ten nie miał sobie zupełnie nic do zarzucenia w kwestii umoczonych wyborów do parlamentu, bo winny był skorumpowany system. Tylko , że ja nie po to na niego głosowałem i potem na niedobitki Partii X, by temu złodziejskiemu systemowi dawał się robić w konia jak dzieciak.
    Idiotyzmem jest zakładać, że złodziejski system będzie z nami grał fer.
    Więc jeśli nie potrafisz , nie pchaj się na afisz, czyli jeśli chcesz zostać zbawcą narodu, to nie zaczynaj rzeczy , których nie jesteś w stanie skończyć. Bo jeśli ta próba wzięcia się za kastę nie wypali, to druga bedzie już znacznie trudniejsza, o ile w ogóle możliwa.
  • @Mariusz G. 16:41:59
    Nie wiem, jak i kogo Prezes promuje. Myślę, że nie ma tutaj całkowitej swobody, ze względu na wiarę członków partii w awans, oraz ze względu na opinię publiczną. Czyli my go krępujemy.

    Nigdy nie popierałem PiSu, dopóki D. Jackiewicz był na świeczniku. To była największa wizerunkowa wpadka PiSu. No, ale już go nie ma.

    Może i spieprzył sprawę z Dudą. Jaki miał wybór? Spieprzyć od razu i przegrać wybory, albo spieprzyć trochę później. Coś na początku dało się jednak ugrać.

    Ale sprawa sądów jest doskonałą amunicją wyborczą. Pamiętajcie o tym.
  • @interesariusz z PL 09:00:08
    Dobre wyjaśnienie.
    Duda, jeśli dalej będzie pogrywał z sądami, nie ma szans na reelekcję. Sądownictwo można zmienić także drogą innych działań. Choćby obcinając finansowanie. Tyle, że to opóźni proces.
    Inna rzecz, że już obecna hucpa poprawiła jakość ferowanych wyroków.
  • Pozwolę sobie mieć odmienne zdanie co do działań Dudy i PiS
    Twierdzę, że veto Dudy było ratowaniem Polski przed bardzo złymi ustawami. Włożenie w ręce ministra, człowieka bez żadnej weryfikacji społecznej w wyborach (minister nie musi być nawet posłem) władzy zarządzania prokuraturą (Prokurator Generalny) oraz sądownictwem, co chciano przepchać w tych ustawach było rozwiązaniem fatalnym w skutkach.
    - Po pierwsze prokuratura i sądownictwo są to jakby urzędy przeciwstawne. Prokurator przygotowuje materiały, sędzia ocenia jego pracę, rozstrzyga.
    - Po drugie taka władza nad aparatem sądowniczym w rękach jednego człowieka i to polityka jest rozwiązaniem bardzo złym. Nie mówię tu tylko o Ziobrze, człowieku, którego wartości niezbędne dla tej funkcji są bardzo niskie. To człowiek, który wielokrotnie wykazał się prywatą. Takie rozwiązanie doprowadziłoby do upartyjnienia sądownictwa. Nawet za PRL jeden człowiek nie miał tak dużej władzy, jaką chciano dać Ziobrze. A do tego dopuścić nie można.

    Zwróćmy uwagę, że ataki na prezydenta Dudę idą z jednego środowiska, właśnie ze środowiska Ziobry.

    Marzy Pan o "przywróceniu sądownictwu roli służebnej." Dziwi mnie wiara wielu osób popierających w tej sprawie PiS, że te ustawy jak za ruchem różdżki naprawią całe sądownictwo. Jeśli mówimy o przywracaniu roli służebnej, to te ustawy przywracały rolę służebną sądownictwa względem polityków. Najgorsze z możliwych rozwiązań. Czysty PRL.

    Veto prezydenta było ruchem pro - polskim. Dziś mamy propozycję obozu Dudy, rzeczywiście poszli po bandzie, ale tak się robi w negocjacjach, szczególnie, gdy się ma pozycję monopolisty, a w tym przypadku Duda taką ma, może zawetować ponownie. Jak wiemy, w dniu dzisiejszym już nie są to te same propozycje i nadal ustawy ulegają modyfikacjom, konsultacjom. Miejmy nadzieję, że uzgodnią coś, co nie doprowadzi do upartyjnienia sądów.

    Wiadomo, że dziś sygnały płynące do społeczeństwa są sygnałami całkowicie zafałszowanymi. PiS na zewnątrz musi tworzyć pozory jedności, budującej dyskusji, co się dzieje rzeczywiście, jakie są tarcia, jakie nurty, tego nie wiemy.

    Straszenie, że Duda na drugą kadencję nie będzie już prezydentem, jest straszeniem bez przemyślenia. Kogo Kaczyński może wystawić zamiast Dudy? Jeśli PO wystawi kogoś mającego poparcie społeczne, charyzmę, np. Tuska, stanie w szranki Duda wystawiony żaden "królik z kapelusza, czy prezydent z tabletu nie będzie miał szans. W tym rozwiązaniu Kaczyński wyleciałby z obiegu. Bo bez względu na to, czy wygra kandydat PO, czy też Duda ale bez poparcia Kaczyńskiego, PiS traci całkowicie kontrolę nad stanowiskiem prezydenta.

    Wklejki Kuli Lis rzeczywiście zaciemniają dyskusję i niewiele do niej wnoszą.
  • @Krzysztof J. Wojtas 09:51:04
    /Inna rzecz, że już obecna hucpa poprawiła jakość ferowanych wyroków/
    A ja mam dwa dowody na to , że jest jak było. ( w sensie dwa wyroki z ostatnich dni )
    + zachowanie urzędników MF, którzy przez 9 m-cy robią to , na co mieli 2 tyg. , zaś pytanie o przyczyny takiego stanu i winnych , co do których KPA nakazuje wyciągnięcie wniosków dyscyplinarnych, pozostaje bez odpowiedzi.
    Moze w TVP wszystko rzeczywiście wygląda lepiej, ale moje doświadczenia osobiste zupełnie tego nie potwierdzają. Ta sama buta i arogancja : i w sądach nieposkromionych i w urzędach zdobytych.
    A co z reformą sądów administracyjnych?!
  • @Zawisza Niebieski 11:42:11
    Co to Pana zdaniem jest upartyjnienie? Bo jesli grupa kolesi spod jakiegoś znaku ma rzeczywisty wpływ na cos , na co mieć wpływu nie powinna , to upartyjnienie ma miejsce cały czas. Czy Pan mysli , że członkowie PiS to osoby , które podzielają wizję Polski Prezesa. NIe w większości to ludzie , którzy postawili na tego konia, by ugrać swoje prywatne interesy. Znam kilkunastu , czy kilkudziesięciu członków tej partii i ani jednego, który po ostatnim sukcesie nie wyciągnąłby reki po coś , co mu się w żaden sposób nie nalezy.
    Więc nie da się jeszcze bardziej upartyjnić sadów w sensie pozbawienia sędziów niezawisłości. Ziobro dziś jest , a jutro go nie ma.
    Poza tym przedstawiłem Panu wcześniej szereg logicznych , prawnych argumentów, na które , widzę " jest Pan głuchy.
    Więc albo DUDA uczestniczy w spektaklu, albo zrobił najgorszą rzecz dla Polski , jaką mógł zrobić.
  • @Mariusz G. 14:29:53
    Ideałem sądów w moim rozumieniu są sędziowie, którzy ferują wyroki na podstawie własnego doświadczenia życiowego, przepisów prawa, nie zaś wyroki zgodnie z interesem jakiejś grupy nacisku, partii politycznych, lobbystów.... Jak wiadomo ideałów nie ma, więc trzeba szukać rozwiązań zbliżonych do ideałów. A takim rozwiązaniem jest gdy wybór dokonywany jest przez wiele osób w układach ponadpartyjnych. Wtedy zadecydują walory danej osoby a nie jej spolegliwości dla danego środowiska.

    W rozwiązaniu proponowanym przez PiS, gdy w rękach Ministra Sprawiedliwości (Ziobro) byłaby prokuratura i obsada najwyższych stanowisk w sądownictwie tego nie uzyskamy. Koronnym dowodem równocześnie dyskwalifikującym Ziobro była wypowiedź, w której Ziobro stwierdził iż to on wprowadził Dudę na "salony" PiS, czyli oczekiwał od niego by ten mu się teraz rewanżował. To jest właśnie ta korupcja polityczna, której należy w maksymalnym stopniu unikać. Dlatego rozwiązanie PiS było rozwiązaniem korupcjogennym, jeśli na korupcję popatrzymy szerzej, niż tylko łapówkarstwo.

    "jesli grupa kolesi spod jakiegoś znaku ma rzeczywisty wpływ na cos , na co mieć wpływu nie powinna , to upartyjnienie ma miejsce cały czas" tak, to upartyjnienie ma dziś miejsce, tyle, czy my mówimy o "dojnej zmianie" czyli zastąpienie kolesiów "królika" kolesiami "kapelusznika"? My mówimy o naprawie sądów, prawda? Właśnie o stworzeniu takich mechanizmów, które na wpływ "grup" na sądownictwo wykluczy.

    Oczywiście, że do polityki idą ludzie, którzy chcą coś ugrać dla samego siebie, stąd mamy tam ludzi, których wykształcenie nie daje im podstaw do znalezienia dobrze płatnej, twórczej dla społeczeństwa pracy (historycy, socjologowie, politologowie... w nadmiarze produkowanych przez prywatne szkółki w randze szkół wyższych). W imię tego robią z siebie idiotów, kapciuszkowych, wazeliniarzy. Większość w PiS, ale przecież nie tylko, to ludzie, którzy z wizją własnych interesów głoszą tzw. "wizję prezesa", czy też innego wyżej postawionego w strukturach partii. Tak, że w tej sprawie między nami zgoda.
    "Ziobro dziś jest , a jutro go nie ma. " tak, ale jutro w to miejsce pojawi się inny Ziobro też próbujący ustawić sądy pod swoje interesy polityczne.

    Nie wiem, czy Duda uczestniczy w spektaklu, ale widzę, że Pan popłynął z nurtem, jeśli nie realizacja programu Kaczyńskiego, to zostaje co było. Czyli za plakatami za 19 mln dla kolesiów Szydło. Duda zrobił coś, co w tym momencie można było najlepszego dla Polski zrobić, zablokował tragicznie złe ustawy. Teraz pytanie, czy Duda z Kaczyńskim ustalą coś, co będzie rzeczywistą reformą, przynajmniej w zakresie, który dotyczą te ustawy (tylko ostatnie lemingi wierzą, że te ustawy coś mają pomóc ludziom czekającym na sprawiedliwe sądy, to jest tylko i wyłącznie czysta walka o to kto będzie obsadzał stołki). Dlatego ja spokojnie czekam, aż wykluje się ostateczna wersja i cieszę się, że wersja PiS poszła do kosza. Tam było jej miejsce.
  • @Zawisza Niebieski 11:42:11
    Dziwię się Panu, bo trochę na ten temat rozmawialiśmy.

    Mamy 2 kwestie.
    Jedna, ze trzeba oczyścić sądownictwo ze złogów komuny i postkomuny. I to miała załatwić ustawa lipcowa. Nie ma zaś nikogo, kto przeprowadziłby proces z większą determinacją niż Ziobro.

    Dopiero po tym możemy rozmawiać o sposobach doboru kadr. Pan łączy obie sprawy - i to jest albo oszołomstwo, albo świadome mataczenie.

    Tamta ustawa powinna być podpisana przez Dudę, ale z żądaniem, aby wprowadzić poprawki zmniejszające uprawnienia Min. Sprawiedliwości.
    I to można było osiągnąć, a pewnie i więcej.
    A reforma by ruszyła. W tej chwili jest klinch, który osłabia wszystkich. Także sądownictwo, które traci wiarygodność.
    Winny jest Duda.
  • @Mariusz G. 14:16:48
    Ferment związany z reformą - jednak, poza jakimiś przypadkami, jednak poprawia jakość orzeczeń. Po prostu sędziowie zaczynają się bać o swoje kariery.
    Chodzi jednak, aby to było normą, a nie wynikało ze strachu tej kasty.
  • @Zawisza Niebieski 15:56:18
    Dyskusja nie jest o tym , w co wierzą ostatnie lemingi, tylko - co dalej z sądami. Wersje Dudy są mniej konstytucyjne od tych zawetowanych.
    Nie jest ważne w jakim celu robi te reformy PiS, tylko , co one przyniosą.
    Mamy już losowy przydział spraw (miejmy nadzieję , że rzeczywisty). Jesli dodać do tego podział środowiska :nawet na ziobrystów i antyziobrystów, to już jest połowa sukcesu, czyli niepewność wyroku w każdej sprawie , w pozytywnym tego z znaczeniu. Chodzi tu o to, że w sprawie A przeciw B przed sądem w C, nie jest pewne , jak dotąd , że wygra A. Chodzi mi tu nie o wyrok pierwszej instancji, bo ten generalnie jest bez znaczenia, ale o wyrok z odwołania, gdzie orzeka trzech sędziów i choć decyduje większość , to każdy ma prawo złożyć zdanie odrębne. Nie wiem czy takie zdanie odrębne się teraz zdarza - ja nie słyszałem, co w połączeniu z czasem trwania narady przed wydaniem wyroku -średnio około 2 min ( czas na który sąd znika z oka kamery, a więc obejmuje także oprócz "narady" sensu stricto, towarzyszące jej czynności techniczne). W tym czasie trzech sędziów orzeka co do wygranej, jej wysokości i przyznanych kosztów zastępstwa.
    Co z tego wynika ? - że sądy to pic na wodę -fotomontaż! Każda czynność przedłużająca ten stan, to działanie na szkodę społeczeństwa.
    W jednym z moich postów wkleiłem odpowiedź PANI PREZES SĄDU OKRĘGOWEGO na pytanie , jak to się dzieje , że narada sedziów trwa 1min z hakiem, zaś zwięzłe uzasadnienie ustaleń tej narady - ponad 2 minuty. Odpowiedź na pismie !!!- dyskwalifikująca Panią Prezes jako prawnika. W pytaniu do Prezesa innego sadu okregowego pytam: jak to jest możliwe , że mówiłem pół godziny, protokolantka , cały czas waliła w klawiaturę, a protokół z rozprawy zawiera dwa głupawe zdania. Otóż prezes sądu uważa, że zgodne z prawem jest by przewodniczący posiedzenia juz po rozprawie zmodyfikował to , co pisała protokolantka, tworząc coś co nazywa się protokołem. Więc jak się nazywa dokument , który tworzyła protokolantka i dlaczego nie ma go w aktach. Inny przykład na pytanie, jak to możliwe , że rozprawa trwała w/g protokołu 5 min. skoro moja kłótnia z sedziami , to około 15 , a wywody strony przeciwnej - dodatkowe 10. W odpowiedzi : postanowienie o sprostowaniu oczywistej omyłki - rozprawa zakończyła się nie o 10.05, ale o 10.20. Pomijając pytanie skąd po dwóch miesiącach sędzia znał poprawną godzinę zakończenia rozprawy w sądzie bez monitoringu. Po drugie -gówno prawda bo rozprawa już zaczęła się znacznie później.

    To są szczegóły, które dobitnie mówią jaki jest stosunek sedziów do prawa i do powagi ich urzędu, jak duże jest ich poczucie bezkarności.
  • @Krzysztof J. Wojtas 16:21:24
    To, że "trzeba oczyścić sądownictwo ze złogów komuny i postkomuny." jest sprawą bezsporną, to między nami nie ma sporu, to trzeba zrobić, ale
    Napisał Pan, "Tamta ustawa powinna być podpisana przez Dudę, ale z żądaniem, aby wprowadzić poprawki zmniejszające uprawnienia Min. Sprawiedliwości." Zna Pan drogę legislacyjną, by prezydent po podpisaniu ustawy mógł wymusić poprawki". Przecież Duda zastosował jedyną przewidzianą przez prawo drogę wymuszenia poprawek, czyli Veto. Nie ma innej drogi.Ewidentną winę za opóźnienia ponosi Kaczyński, który uwierzył, że teraz to on wszystko może.

    Przecież z Dudy nawet drwił ostatni kapciuszkowy PiS, przykład resortowe dziecię, wijące się przed biskupami jak świeca w upalny dzień na nasłonecznionym oknie, niejaka Kempa. Duda był od podpisywania, wszelkich pomysłów PiS, a nie od żądania poprawek. Innej drogi by ewidentnie szkodliwe dla Polski ustawy poprawić była droga VETO.

    Nie dziwię się, wielkiemu zdziwieniu tych, którym było dobrze, z "kaczym piórem" co to jeździł na nartach, na wycieczki i po powrocie podpisywał hurtem wszystkie papierki, co mu na stoliku zostawiono.

    Potrzebne to było w Polsce, trzeba było na rozgrzane "własną nieomylnością" głowy wylać duży kubeł lodowatej wody i to zrobił Duda. Do tego momentu Duda działa dla dobra Polski i Polaków, dla reformy sądownictwa, prawdziwej reformy a nie "dojnej zmiany" ichnich zamienimy na swoich. Na to jak będzie wyglądała nowa wersja ustawy trzeba jeszcze poczekać, liczę, że będzie już bardziej wyważona. Niech Pan zwróci uwagę na to, że będzie to jakiś kompromis między propozycją Dudy a życzeniami PiS i to z pewnością bliższe PiS, niż gdyby musieli to negocjować z Komorowskim.

    Ziobro jest człowiekiem, który nie ma minimum podstaw moralnych, by przeprowadzić taką reformę. Czym by się zakończyła taka "deforma"? Na zastąpieniu jednych złych na drugich, kto wie, czy nie gorszych, a my chcemy zastąpią ich ludźmi którzy nie będą reprezentowali interesów partii a interesy ponadpartyjne, by to nie wybór partii a interesy ponadpartyjne. Czyli wybieramy ludzi na których potrafią się zgodzić politycy z różnych opcji. To najlepsze, co przychodzi mi do głowy. Jeśli na danego sędziego zgodzi się zarówno PO jak i PiS, ograniczenie czasu jest straszakiem, że jeśli nie pójdą na kompromis każdy poseł dostanie jeden głos na tylko jednego z sędziów wydaje się pomysłem dość sensownym. Z pewnością należy przeprowadzić symulację tego, jakie wyniki może dać ta druga opcja, ilu "mojszych" każda partia może wprowadzić, gdyby nawet wprowadzono "dyscyplinę partyjną" i na tej podstawie ocenić.

    Polsce potrzeba przewietrzenia tzw. "elit" A wydaje mi się, że nie potrafi Pan zrozumieć, że ani PiS ani opozycja nie działają dla dobra Polski, to skostniałe organizacje dążące tylko i wyłącznie dla własnego dobra.

    My musimy myśleć o tym co dobre dla Polski a nie danej partii, czy też jakiejkolwiek innej grupy interesu. Trzeba odrzucić myśl, że jeśli pozwolimy którejkolwiek partii działać to ona będzie działała ku dobru Polski. Nie ma partii pro-polskiej. Jeśli nie ma możliwości uzyskania partii pro polskiej należy liczyć na to, że w układzie ponadpartyjnym zadecyduje interes Polski, aż tylu zdrajców w sejmie nie ma.
  • @Mariusz G. 18:44:35 Tak samo dał się ograć....
    Stonoga :( Proszę pocztę odczytać dziękuję
  • @Mariusz G. 14:16:48 Dokładnie jest coraz gorzej...
    buta pycha okazywanie ,,panowania"
  • @Krzysztof J. Wojtas 16:23:52 Nie boją się, buta rośnie bo....
    bezkarność rodzi butę

    To samo warcholstwo od zawsze gubi Polskę i zgubiło RZECZPOSPOLITĄ :)
  • @Mariusz G. 17:20:44 Jest jeszcze gorzej niż Pan pisze, jest ....
    ...BEZPRAWIE
  • @Mariusz G. 17:20:44
    "Dyskusja nie jest o tym , w co wierzą ostatnie lemingi, tylko - co dalej z sądami. "
    Niestety nie, dyskusja jest o tym, co zawetowana propozycja PiS zmieni w tych sądach. Wymiana kolesiów "królika" na kolesiów "kapelusznika" nic nie zmieni, poza zmianą "dupć" na stołkach. Dziś ani ustawy przegłosowane przez PiS ani pierwotna propozycja Dudy nie istnieją. Nad nimi się pracuje, je się zmienia. Ważne będzie to, co wyjdzie w wyniku konsultacji, co zostanie ponownie przekazane Dudzie do podpisu i czy on to podpisze. Z pewnością ani ja ani Pan na to wpływu mieć nie będziemy, możemy tylko głosić to co sami uważamy za najlepsze i porównać na ile kompromis Duda - Kaczyński ustali.

    Z tym, że poprzednie sądy działały źle zgodziliśmy się już dawno, dziś musimy myśleć, czy nowe rozwiązania poprawią to, czy tylko będą zmianą tyłków na stołkach albo zmianą grupy trzymającej władzę nad sądami. Wypisywanie jak to dawniej było źle nie ma sensu. Pierwotna ustawa PiS była dążeniem do politycznego przejęcia sądów i stąd była zła. Ale to, na co my oczekujemy, to jest przyśpieszenie spraw sądowych, wprowadzenie odpowiedzialności sędziów za ewidentnie błędne wyroki, możliwość złożenia skargi na sędziego ferującego niesprawiedliwe wyroki. Jakiś mechanizm, czy dobry, czy zły, ale jakiś zaproponował dopiero Duda.

    Ustawy PiS były próbą przepchania w zamęcie ustawy korzystnej dla środowiska Ziobro ale bardzo niekorzystnej dla Polski i wymiaru sprawiedliwości.

    Jak od dawna piszę musimy czekać jaki owoc dadzą obecne konsultacje i dopiero ocenić ten owoc. Punktami gdy suweren sprawdza są momenty, gdy ustawa opuszcza sejm i idzie do podpisu prezydenta.
  • @Zawisza Niebieski 19:21:07
    W sumie racja.
  • @Zawisza Niebieski 19:21:07
    faktycznie to m Pan Polskość w d...
  • @Krzysztof J. Wojtas 21:31:10
    Nie panie Krzysztofie, tyle, ze PiSkość nie jest dla mnie Polskością. Ja tego nie mylę. Polskość mają w d... ci co uwierzyli, że by być Polakiem trzeba być "sortem wazeliniarzy Kaczyńskiego". Polak to osoba myśląca, nie podążająca za myślą uzurpatora, co głośno mordę drze, że on "zbawicielem".

    Dziś przeczytałem mądrą myśl. Gdyby między nami pojawił się Jezus, to "sort Kaczyńskiego" by go uznał za wrogiego im lewaka.
  • @Zawisza Niebieski 23:16:34 Pielęgniarka powiedziała, że....
    ..100 razy by go (Jezusa) zabili jak by się teraz pojawił ze swoimi naukami
  • @Zawisza Niebieski 18:05:02
    Bardzo szybko odchodzi Pan od tematu i zaczyna swoją narrację opartą na domniemaniach, które traktuje jako pewniki.
    Tak się nie da dyskutować; ja z czyimiś domniemaniami nie zamierzam polemizować.
  • @Krzysztof J. Wojtas 08:53:45
    Czy widzi Pan lepszą i bardziej merytoryczną odpowiedź na Pana wypowiedź "faktycznie to m Pan Polskość w d..." Polskość to nie PiSowskość. By być Polakiem nie trzeba być ślepym zwolennikiem PIS.

    Czy polskością jest przyjęcie złej ustawy "Tamta ustawa powinna być podpisana przez Dudę, ale z żądaniem, aby wprowadzić poprawki zmniejszające uprawnienia Min. Sprawiedliwości." gdy po podpisaniu prezydent nie ma żadnej możliwości wprowadzania poprawek, zanim by przepchnięto nowelizację Ziobro by obsadził PiSiewiczami wszystkie lukratywne stanowiska w sądach. Pan wolałby złą ustawę tylko dlatego, że wyszła z rąk PiS? Czy podobał się Panu prezydent "kacze pióro", co bezmyślnie podpisywał co mu na biurko rzucili? Prezydent z którego wszyscy drwili?

    Jest między nami zgoda co do tego, że sądy wymagają reformy ale reforma winna być przemyślana a nie robiona na kolanie, byle tylko nasi się do stołków dorwali. Ta ustawa byłaby drugą fatalną ustawą po ustawie "kumoterskiej". Dziś kumoterstwo osiągnęło niespotykane dotychczas rozmiary i jest zgodne z prawem. Ustawa w propozycji przedłożonej Dudzie do podpisania była dokładnie tym samym w sądownictwie. Nie ma i nie może być zgody Polaka na upartyjnianie sądownictwa, kumoterstwo w obsadzaniu lukratywnych stanowisk, na zasadzie, nie ważne, że mierny, ważne, że wierny.
  • @Zawisza Niebieski 10:18:54
    Jakiekolwiek argumenty merytoryczne nie mają w tej sprawie żadnego znaczenia. Problemem jest fakt zaistnienia sporu, różnicy zdań, konfliktu wyartykułowany publicznie.
    Popierający PiS uznają tę formację za ucieleśnienie "woli narodu" czyli ucieleśnienie siły wyższej za którą można podążać z całkowitą pewnością dojścia do prawdy i dobra. Dzięki temu życie ludzi ma konkretny cel i tym samym nabiera sensu którym jest dążenie do zjednoczenia z tą "siłą wyższą".
    Nie ma tu miejsca na jakiekolwiek różnice zdań czy poglądów gdy podważa to nieomylność siły wyższej a tym samym podważa pewność podążania we wskazywanym przez tę formację kierunku. To rodzi strach który wymaga wyparcia, czyli wskazania zdrajcy.
    Bardzo trudno jest taki strach przezwyciężyć, bo oznaczało by to akceptację braku "siły wyższej" i samotności jednostki ludzkiej skazanej na przypadkowe błądzenie przez życie.
  • @Zawisza Niebieski 10:18:54
    Na jakiej podstawie twierdzi Pan, że wszystkie działania PiS są szkodliwe dla Polski?
    Na jakiej podstawie, poza własnymi domniemaniami, uważa Pan, że sędziowie, po zmianach ustawą lipcową byliby gorsi od tych obecnych, którzy wyraźnie kpią z praw i sprawiedliwości?
    Na jakiej podstawie twierdzi Pan, że wszelkie zmiany wprowadzane przez PiS to tylko walka o lukratywne stołki - jak Pan to łączy z choćby 500 +, czy komisją reprywatyzacyjną, bądź reformą szkolnictwa?
    Proszę o wyraźne wskazania, a nie domniemania.
  • Panie Wojtasie,
    Szedłem ostatnio ul.Nowogrodzką i zauważyłem zaparkowany Pański samochód. To przypadek czy szykuje się jakieś miejsce na liście?
    W każdym razie trzymam kciuki :))))
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:44:43
    Nigdy nie twierdziłem, że WSZYSTKIE działania PiS są szkodliwe dla Polski, albo też wszystkie działania PiS są dla niej korzystne. Działania PiS są zarówno szkodliwe jak i pozytywne dla Polski. PiS to jedna z kilku partii działających w sejmie, nie jest ona ani bardziej ani mniej Polska niż jakakolwiek inna partia. To, że na sztandarach mają "patriotyzm, prawo, sprawiedliwość..." to tylko na sztandarach mają i nic więcej. Politykowi PiS jak każdemu innemu należy patrzeć na ręce i sprawdzać, czy jego propozycje są dla Polaków korzystne, czy też nie.

    Nie wiem jacy sędziowie byliby wybrani, ale wiem, że upartyjnienie sądów poprzez nadawanie stanowisk przez polityka jest z gruntu złym rozwiązaniem. Załóżmy, że tego polityka trzeba będzie kiedyś osądzić, czy sąd składający się z kolesiów tego polityka może go sprawiedliwie osądzić? Sędziowie w swych decyzjach winni być niezależni i apolityczni.

    "Na jakiej podstawie twierdzi Pan, że wszelkie zmiany wprowadzane przez PiS to tylko walka o lukratywne stołki " znowu Pan używa słowa "wszystkie". Ja nigdy nie wyrażam się "wszystkie", mówię tylko o wybranych. Ustawa kolesiowska wprowadzona przez PiS na samym początku kadencji jest w zasadzie nadaniem przestępstwu kumoterstwa rangi prawa do kumoterstwa. To jest dowód iż chodzi głównie o lukratywne stołki dla swoich miernych ale wiernych.

    Komisja reprywatyzacyjna, wie Pan, że taka komisja winna powstać już znacznie dawniej i dotyczyć megaafery zwrotu majątków Kościoła, której działań nawet sprawozdaniem nie skwitowano.

    Przestępców należy osądzić i skazać, nieprawnie zdobyte majątki odebrać ale nie robić z tego publicznej hucpy. Podobnie jak ma się to w sprawie Amber Gold (800 mln pieniędzy ludzi, którzy dali się nabrać), gdzie mamy publiczną operę mydlaną, podczas gdy znacznie większą aferę SKOK (4 miliardy pieniędzy klientów banków), skrupulatnie się kryje.
  • @Zawisza Niebieski 13:21:31
    //
    Przestępców należy osądzić i skazać, nieprawnie zdobyte majątki odebrać ...//

    Witam w gronie "rewolucjonistów" :))))
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 12:27:56
    O kurcze; kto mi ukradł samochód"? Panie Ruszkiewicz, dla czego Pan i dlaczego go Pan tam zaparkował? A chociaż bilet parkingowy jest?
  • @Krzysztof J. Wojtas 17:18:48
    Panie Wojtasie... Takie krzywe wykręty to akurat Panu nie przystoją.

    Auto stało jak byk na Nowogrodzkiej. Nie wiem, może ktoś Panu ukradł samochód i chciał Pana wkręcić w tę PiSlamistyczną aferę? Nie wiem...

    Pan, Panie Wojtasie, sugeruje, że to ja? Pomyłka. Bardzo Pana ostatnio nie lubię ale żeby mnie zaraz oskarżać o kradzież...
    Nawet jak zobaczyłem to chciałem zadzwonić ale pomyślałem sobie, że lepiej nie przeszkadzać. A nuż Pan konferuje z samym Naczelnikiem.

    W każdym razie cieszę się, że będziemy mieli następnego Wallenroda (pierwszy to Kogut Dyrektor) w PiSlandi bo nie wierzę, że Pan tak na poważnie.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 19:14:15
    Rewolucjonistą to ja zawsze byłem, nigdy nie szedłem w stadzie, czy to będzie pielgrzymka, pogańska procesja by płodność matki "wilgotnej ziemi" pobudzić, czy to pląsających w wazelinie za prezesem. Jam z tych, "kto sam ten nasz największy wróg... a śpiewak także był sam..." [https://www.youtube.com/watch?v=-YGS9vhmFS0]

    W sumie ciekawa pozycja, patrzysz na równy tłumu marsz.

    No ale jutro znów dzień poszukiwania drogi na Wawel z Krakowskiego przedmieścia. Ciekawe, czy "naczelnik na drabince" znów wypowie mantrę "jesteśmy coraz bliżsi prawdy" w czasie gdy z lecznicy dla tych z zespołem Macierewicza już ostatnie szczury uciekają. A może przeprosi rodziny ofiar za całą tę szopkę, którą nam urządzili. :) Ech... wygląda na to, że jestem niepoprawny optymista.

    No cóż, ostatnio mamy duże zmiany, Husky podkulił ogon i uciekł, ciekawe czy na terapię z lemingozy :) Ale zgodnie z sondażami PiS słupek rośnie a u nas ostatnie bastiony ledwo zipią.
  • @Zawisza Niebieski 20:35:11
    Panie Zawiszo!

    Ledwo co odbyłem telekonferencję z Panem Wojtasem. Boksowaliśmy się z godzinę, szczegółów nie udostępniam w Sieci. Wynik? Remis ze wskazaniem. (Każdy powie, że na jego stronę :)

    Ale może to na tym polega, że Polacy, nawet skażeni PiSlamską wiarą (jak Pan Wojtas), jak są na pewnym poziomie to mogą dyskutować bez końca. Pan, Panie Zawiszo coś o tym wiesz :)))
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 20:44:53
    "Ale może to na tym polega, że Polacy, nawet skażeni PiSlamską wiarą (jak Pan Wojtas), jak są na pewnym poziomie to mogą dyskutować bez końca."
    No cóż, wiem coś o tym... Ale mam niezłomną wiarę wręcz graniczącą z pewnością, że "pan Wojtas jest człowiekiem na poziomie", to nie podlega dyskusji.

    A co do "skażonych PiSlamską wiarą", no cóż, pewien młody człowiek po kilku miesiącach od ślubu wysłał na Allegro ogłoszenie. "Tanio sprzedam encyklopedię Britannica, 40 tomów. Mi niepotrzebna, bo moja żona i tak wszystko lepiej wie".

    No cóż, pewien mądry człowiek powiedział jakże mądre słowa. "Mężczyzna w domu, jako głowa rodziny, jako patriarcha, ma zawsze ostatnie, decydujące i nieodwołalne słowo... a brzmi ono... tak kochanie". Dość podobnie rozmawia się z tymi "skażonymi PiSlamską wiarą".
  • @Zawisza Niebieski 21:00:36
    Panie Zawiszo,

    Z tego co zauważyłem u Pana Wojtasa,to Pan Wojtas ma ostatnie słowo.

    Ale zauważyłem też, że liczy się ze zdaniem swojej połowicy. I tak ma być.
    Taki model koegzystencji ma być przykładem dla innych.
    Bo nie ma tak, że albo Baba rządzi albo Chłop. Musi być synergia i wtedy może być dobrze.
    Wiem co mówię...

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

ULUBIENI AUTORZY