Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
752 posty 12170 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Rezydenci i doktoranci

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W zasadzie - obie te kategorie są porównywalne.

 Zarówno rezydentura jak i studia doktoranckie mają zbliżony status: to rodzaj stypendium ku uzyskaniu wyższych kwalifikacji.

 
Akurat mam pewne porównanie, gdyż starszy syn robił specjalizację (okulistyka) - niestety "na własną rękę", a młodszy broni doktoratu za chyba 10 dni. Starszy zdał egzamin specjalizacyjny wiosną.
 
Co mogę powiedzieć na temat protestu rezydentów?
Na mój gust - to hucpa organizowana przez "czynniki zewnętrzne", gdzie młodzi ludzie , pod pozorem dbałości o "dobro społeczne" stawiają absurdalne żądania, w żadnym przypadku nie powiązane z systemem kształcenia specjalistów medycznych. Tylko takie bowiem powody mogłyby być uzasadnieniem protestu.
Czy wiedza i doświadczenie tych młodych ludzi uzasadnia propozycje zmian w Służbie Zdrowia? 
Od razu widać, że, w ich wyobrażeniu, bez specjalnego uprzywilejowania rezydentów, cały system się zawali, a pewnie i krowy przestaną mleko dawać.
 
I tak dla ciekawości: co by było, gdyby "zastrajkowali" doktoranci?
Przecież bez kształcenia "młodego narybku naukowego" - nie będzie rozwoju nauki. A oni przecież - młodzi, zdolni i znający języki - nic tylko swą wiedzą będą służyć obcym.
 
To kiedy rozpocznie się "głodówka doktorantów"? Na której uczelni? UJ, czy UW, a może rywalizacja miedzy AGH i PW?
Bo jakoś nie chce mi się wierzyć, aby to było na SGH....

KOMENTARZE

  • Panie Krzysztofie, sieje pan propagandę rodem z TVPiS.
    Też coś potrafię powiedzieć na temat doktoratów. Ma Pan dwie zupełnie odmienne rzeczy. Pierwsza sprawa to jest uczenie się tych ludzi. Tak więc jeśli chodzi o wykłady, seminaria, laboratoria ludzie ci nie powinni być wynagradzani, wyjątki to stypendia socjalne, stypendia naukowe. Drugą sprawą jest ich praca. Wykonywanie zabiegów, przyjmowanie pacjentów na izbach przyjęć, codzienną opiekę medyczną, operacje planowe (gdzie przynajmniej pełnią funkcję pielęgniarki), dyżury, w tym 24 godzinne za tę pracę powinni otrzymywać godziwą zapłatę odpowiednią do czasu, zakresu pracy i posiadanych umiejętności. Rezydent to człowiek posiadający uprawnienia do wykonywania zawodu lekarza, czyli człowiek, który powinien mieć możliwość utrzymywania się z tego zawodu. Tak jak na studiach politechnicznych, mgr inż. /

    Łapie się Pan na prymitywną propagandę PiS. Oni zawsze są otoczeni "wrogimi siłami". PiS w swej propagandzie jest partią czysto bolszewicką. Kułacy, zgnili kapitaliści, imperialiści... nie kojarzy się to Panu z czymś? Przecież tą linią Pan idzie "Na mój gust - to hucpa organizowana przez "czynniki zewnętrzne",... z pewnością kułaków i imperialistów, wrogów "sortu Kaczyńskiego".

    "stawiają absurdalne żądania, w żadnym przypadku nie powiązane z systemem kształcenia specjalistów medycznych. " Jakie wynagrodzenie dla człowieka o wyższym wykształceniu wykonującego odpowiedzialny przecież zawód uważa Pan za nie absurdalne? 2300 zł?
  • @Zawisza Niebieski 12:37:15
    Doktoranci także wykonują pracę; prowadzą ćwiczenia, laboratoria, a niekiedy i wykłady.
    Stypendia doktoranckie są znacznie niższe niż rezydentura.

    Naprawdę piszę mając o tym pojęcie.
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:08:11
    Tak, prawda, na Politechnice Warszawskiej wynoszą ok. 1500 zł. Musi Pan jednak pamiętać, że praca lekarza jest związana z dużym ryzykiem popełnienia błędu. Za błąd w sztuce lekarz może odpowiadać karnie.

    Nasza nauka jest chronicznie niedoinwestowana. Kilka dni temu moja żona była na spotkaniu absolwentów jednego z wydziałów PW. Słuchała referatów o najnowszych prowadzonych pracach. Zwróciła uwagę na to, że w chyba wszystkich badaniach finansowanie było głównie firm zachodnich. A finansowanie to prawo do wyników. Później myśl naszych naukowców kupujemy jako patenty firm zachodnich, USA. Czy o to Panu chodzi?

    Nie Pan popatrzy na coś takiego. Budżet IPN w przyszłym roku wyniesie 400 mln zł. Budżet PAN 81,5 mln. Widzi Pan problem?
  • Na co wydawać pieniądze?
    Wydatki na opiekę zdrowotną w 2014, jako procent PKB:

    Kongo 5.2%
    Maroko 5.9%
    Polska 6.4%
    Iran 6.9%
    Uganda 7.2%
    Hiszpania 9.0%
    Francja 11.5%
    USA 17.1

    Wydatki na badania naukowe w 2015, jako procent PKB:

    Tunezja 0.63%
    Polska 1.00%
    Czechy 1.95%
    Niemcy 2.88%
    Korea 4.23%

    Wydatki na wojsko

    Szwajcaria 0.7%
    Czechy 1.0%
    Niemcy 1.2%
    Finlandia 1.4%
    Polska 2.0%
    Sudan 2.8%
    USA 3.3%

    Budżet IPN planowany na 2018
    389 mln zł.

    Budzęt PAN planowany na 2018
    80,5 mln zł.

    Lasy Państwowe budżet w 2016
    zadeklarowany przychód z eksploatowania 7,2 mln hektarów
    leśnego majątku Skarbu Państwa - 9 mld zł.
    odprowadzone do budżetu państwa 1 mld 182 mln zł
    koszt utrzymania lasów i sadzenia 13%
    utrzymanie administracji (leśników) 44%
    średnia pensja NETTO 7585 zł, plus świadczenia.

    Plany Ministerstwa Zdrowia na przyszłość:

    Wynagrodzenia lekarzy rezydentów niepriorytetowych specjalizacji, przez pierwsze dwa lata będą wynosić 3263 zł brutto, czyli 2340 netto (podwyżka o 65 zł netto). Po dwóch latach pracy wzrosną do 3557 zł brutto, czyli 2545 zł netto (podwyżka o 70 zł netto).
  • @Zawisza Niebieski 13:30:43
    "Nie Pan popatrzy na coś takiego. Budżet IPN w przyszłym roku wyniesie 400 mln zł. Budżet PAN 81,5 mln. Widzi Pan problem?"

    Tak. Jest problem: PAN powinno się skasować.
  • @Pedant 13:44:13
    Jestem za ograniczeniem wydatków państwa na:
    służbę zdrowia,
    administrację,
    szkolnictwo,
    ZUS.
    I co można dodać?

    Pozostawić wydatki na wojsko, badania naukowe w tym kształcenie nowych kadr. W tych dziedzinach - zarobki specjalistów powinny znacząco przewyższać inne zawody. Ale dopiero po uzyskaniu praktyki lub na podstawie wyników badań.

    Co do lasów - nie wiem, nie znam wiarygodnych danych.
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:27:18
    Ale jeśli ludzie będą mieli mniej służby zdrowia,
    szkół, zabezpieczeń społecznych, praw pracowniczych itd to jaki
    mają interes w bronieniu takiego państwa?

    Jeśli wojsko (i policja) ma chronić głównie interesy zamożnych (bo jest co chronić), może powinny oprzeć się na zasadach wolnego rynku i same się utrzymywać, tak jak jest w niektórych krajach afrykańskich. Na przykład pobierać opłaty za ochronę.

    Co tam, sądy można też urynkowić - korzystny wyrok ustalony na licytacji.
  • @Pedant 14:44:47
    Sądy - urynkowić; tyle, że to obie strony muszą się zgodzić. Teraz sądy wyrokują bez oglądania się na rację, czy sprawiedliwość.
    Bo sędziowie są opłacani przez państwo. Cały kryzys bierze się z tej racji, że teraz dla sędziów jest inne państwo. I jeszcze nakazuje wyroki po sprawiedliwości. To o pomstę do nieba woła!.

    Po co ta policja? Sadzi Pan, że społeczności nie poradziłyby sobie z przestępcami, gdyby nie chroniła ich policja?
    A przestępcy - to głównie ci bogaci.

    A już liczyłem na odruch zdrowego rozsądku u Pana.
  • @Krzysztof J. Wojtas 15:06:51
    "A już liczyłem na odruch zdrowego rozsądku u Pana."

    Ja tylko się pytam, kto pyta nie błądzi ;)
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:27:18
    Nie są to wiarygodne dane, bo 13% czego, a 44% czego? -głupoty, bo tak na oko, to jedno jest procentem przychodu, a drugie dochodu. Co do płac, to są one rzeczywiście znaaaacznie za wysokie i poza tym wypłacane w sposób bezprawny - tak w ramach hobby prowadzę w tym temacie spór z Min. Pracy (nawet napisałem skargę do WSA - gdzieś chyba zaginęła, bo milczenie trwa b. długo). Nie porównywałbym doktorantów i rezydentów, bo ci drudzy (jako lekarze ) są towarem deficytowym , także w starej Europie, a doktoranci w większości prochu nie odkryją. Poza tym rezydenci z tego , co słychać muszą sami finansować swoje doskonalenie zawodowe, zaś doktoranci mają to w pakiecie.
  • Lekarze w Polsce to jedna z "nadzwyczajnych kast"
    Lekarze w Polsce to jedna z "nadzwyczajnych kast" podobnie jak sędziowie, prokuratorzy, politycy, księża, policjanci.. służby specjalne, najemni dziennikarze i inni celebryci do wynajęcia.

    Od lat toczy się dyskusja o tym jak zadowolić lekarzy a oni chcą więcej i więcej i mają więcej w skrajnie chorym systemie służby zdrowia.
    Lekarze udają że pracują na kilku etatach jednocześnie tyle że nigdzie ich nie ma a kasa leci a pacjenci w kolejkach stoją, chyba ze pacjent prywatnie wtedy lekarz jest od ręki tylko trzeba mu dać do ręki...
    .
    To skrajna patologia..promująca interesy lekarzy a traktująca pacjentów jako źródło kasy, pacjent ma długo i boleśnie chorować i przynosić wszystkie swoje i swojej rodziny pieniądze lekarzowi i farmaceutom (koncernom).

    System wynagradzanie lekarzy powinien być prosty i zależny od wyników pracy.

    Polecam najprostszy z systemów.

    Lekarza ocenia pacjent.
    Każda wizyta kończy się oceną "usługi" przychodni i lekarza.
    Ocena jest tajna (komputerowa) ale taka do sprawdzenia czy nie jest fałszowana (identyfikacja pacjenta z oceną ale tylko dla służb kontrolnych centralnych, nie dla przychodni).

    Ocena jest prosta 0-10p 0-5 stopień niezadowolenia, 5-10 stopień
    zadowolenia (lepiej -5 - 0 stopień niezadowolenia, 0 do+5 stopień zadowolenia).

    Wynagrodzenie lekarza powinno zależeć głównie od ilości zebranych punktów. Czyli stawka podstawowa (etat) uwzględniająca wykształcenie, specjalizacje.. niska, np poziom średniej krajowej dla rezydentów
    plus premia za punkty (pozytywne) minus kara za punkty negatywne.
    Lekarz który dostaje za dużo ocen ujemnych od pacjentów wylatuje z zawodu.

    W takim systemie lekarze zainteresowani są przyjmowanie wielu pacjentów (czyli pracą intensywną) i uzyskiwaniem zadowolenia ze strony Suwerena czy pacjenta.
    To pacjent jest "społecznym" zwierzchnikiem lekarza i to pacjent powinien oceniać lekarza a nie kolega dyrektor czy inny szwagier.

    To prosty do wprowadzenia centralny system w którym pacjent ma być zadowolony by lekarz był bogaty.. i też zadowolony.
    To system który premiuje dobrych lekarzy a odrzuca tych którzy nie potrafią leczyć lub dogadywać się z pacjentami.

    Do tego prosta instrukcja dla pacjenta jak oceniać lekarza i przychodnię.
    (czas oczekiwania, skuteczność, ilość wizyt, koszty leczenia...klimat, zaufania).

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY