Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
782 posty 12775 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Degeneracja ludzi - winni są lekarze

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Czy jest możliwe życie bez lekarzy?

 Na tle "głodnych" rezydentów warto zastanowić się nad pytaniem, czy lekarze są potrzebni, albo bardziej precyzyjnie - czy są potrzebni społeczeństwu?

 
Pytanie wydaję się absurdalne, ale warto się nad nim głębiej pochylić. Bo czy w społecznościach zwierząt występują lekarze - a przecież te społeczności funkcjonują ?
Trzeba zauważyć, że pomoc w świecie zwierząt jest udzielana.Choćby w postaci zapewnieniu pokarmu jednostce chorej, czy wylizywaniu ran. Jest to pomoc bardzo ograniczona, ale jednak jest.
Ludzie tworzą społeczności bardziej rozwinięte funkcjonalnie. Problem jaki powstaje dotyczy zakresu świadczeń i sposobu ich udzielania, gdyż ostatnio pomoc taka jest wymuszana, nawet wbrew woli delikwenta.
 
Temat może być bardzo szeroki; personalizm zakłada, że to sami powinniśmy dbać o własne zdrowie.
System hierarchiczny z kolei traktuje jednostkę jako trybik , który, jeśli zaczyna wykazywać odchylenia "od normy", musi zostać "naoliwiony" niezależnie od własnej woli, gdyż jego zła praca może zagrażać normom społecznym.
To odniesienie już wskazuje, że powinna być rozważana kwestia zakresu ingerencji "Służby Zdrowia" w życie jednostki.
 
Jest jeszcze inna kwestia. W społeczności o ograniczonej działalności Służby Zdrowia, czy nawet całkowitym jej wyeliminowaniu ze struktury organizacyjnej, występuje samoczynny "dobór kadr". Znaczy - przeżywają tylko jednostki najsilniejsze. Społeczeństwo jest mniej liczne, ale za to zdrowe.
 
Z kolei nadmierna ingerencja medyków przy obecnych możliwościach technicznych prowadzi do utrzymywaniu przy życiu coraz większej ilości jednostek niedostosowanych do życia, czyli takich, którymi trzeba się opiekować.
Obecnie mamy do czynienia z przerzucaniem obowiązku opieki nad takimi jednostkami z rodziny na całą wspólnotę.
Efektem, już nie może być, a jest, że coraz większa część energii społecznej kierowana jest na utrzymaniu istnienia jednostek niedostosowanych - często nawet niezdolnych do samodzielnego istnienia.
 
Czy jest to właściwy kierunek rozwoju?
Nie chcę dawać jednoznacznej oceny, gdyż w takim przypadku liczy się wola społeczeństwa - jeśli się na to godzi, czy nawet tego wymaga -  "wola Boska i skrzypce".
 
Jednak pozostaje  stwierdzenie tytułowe: winni tego stanu rzeczy są  lekarze, którzy kierują się w swym postępowaniu zasadą ochrony każdego życia, a nie maj "wszczepionej" odpowiedzialności społecznej. Nie ponoszą też żadnych konsekwencji za swe decyzje.
 
Przy takim postawieniu sprawy pojawia się kolejne pytanie: czy społeczeństwo jest obowiązane płacić  za wszystkie takie, wątpliwe z punktu widzenia rozwoju, działania lekarskie? Czy te płatności są obligatoryjne?
 
W dalszej kolejności jawią się kolejne kwestie. Obecnie środowiska medyczne żądają 6,8 % PKB na cele lecznicze. Dlaczego akurat tyle?
Czy, gdyby zdrowotność społeczeństwa się pogorszyła, należy zwiększyć nakłady?
Czy jest jakaś docelowa, nieprzekraczalna granica nakładów (już się wspomina o 9%, ale i to bywa za mało)?
 
Czy celem końcowym jest totalitarna dyktatura medyków?

KOMENTARZE

  • @Autor
    Czyli wyrazem personalizmu jest całkowita prywatyzacja opieki medycznej.
  • Autor sugeruje że najlepsza politykę prowadził Hitler
    Słabych, chorych kalekich eliminował fizycznie.
    Dla emerytów tych rasowych był łaskawy.
    Z tego co autor pisze wynika że dla narodu byłoby najkorzystniej eliminować i emerytów gdy zachorują a najlepiej zaraz gdy przejdą na emeryturę bo też stanowią już tylko koszt.

    Moja ocena to ZERO z humanizmu, ZERO z wyobraźni, Zero z sumienia, ZERO z człowieczeństwa... no typowy neoliberał.
    Dla takich człowiek to tylko obiekt na którym robi się interesy co ja gadam interesy .. na którym się zarabia a jak nie przynosi zysków to się go eliminuje z systemu (tak zepsuty samochód telewizor, starą pralkę itd)

    To jest podejście narodu "nadzwyczajnej kasty" do służących im gojów.
    I to cała głębsza głębia filozofii neoliberalizmu.
    Ta filozofia odnosi się wyłącznie do gojów bo "nadzwyczajna kasta" dla siebie ma pełny socjalizm bez zobowiązań.
  • @programista 13:16:35, Oscar
    To nie tak.
    Po prostu szukam odpowiedzi na czym oprzeć organizację służby zdrowia.
    Przecież "pełna opieka" to gorzej niż niewolnictwo; lekarze potrafią wymyśleć najdziksze ograniczenia wszystkiego, co nam przynosi przyjemność.
    Alkohol - szkodliwy, Papierosy - to śmierć. Sex - eksploatuje organizm.
    Jedz po troszeczku i 10 x dziennie, nie wychodź na słońce, nie wolno za długo spacerować itd. itp.

    Z kolei - brak uregulowań - też jest złe.

    Pełna opieka - to przejęcie odpowiedzialności z wszelkie formy zachowań i pełne leczenie wszystkich schorzeń jakie medycyna wymyśliła. Trzeba tylko za to zapłacić.
    A lekarze będą z dumą walczyć o zdrowie i życie - aż do pełnego wyczerpania (kasy), a i bez tego wiadomo, że wszyscy umrą.

    Dlatego chodzi o określenie "koszyka świadczeń", które każdemu obywatelowi należą się jak psu micha.
    Ale resztę - powinniśmy załatwiać (ubezpieczenie indywidualne) sami.
    Owszem - wraz ze wzrostem zamożności - "koszyk świadczeń" powinien być rozszerzany.
    Tyle, że ważniejsze jest, aby dostęp do standardu był powszechny, a nie tylko dla wybranych.
    Teraz mamy, że wydaje się olbrzymie pieniądze dla ratowania życia kogoś, kto nie będzie w stanie samodzielnie egzystować, a jednocześnie brak profilaktyki i dostępu do podstawowych świadczeń.
  • @Krzysztof J. Wojtas 16:37:07
    Zgoda co do koszyka.
    Zgoda co do przykrej konieczności określenia zakresu walki o życie
    to są niestety sprawy w sporym zakresie niedetermistyczne np śmierć kliniczna... powinna być wypracowana obiektywna procedura podejmowania decyzji o zakończeniu leczenia z powodu braku perspektyw
    ...
  • @Oscar 16:57:09
    Nie mam nic przeciwko jeśli rodzina i najbliżsi decydują się podtrzymywać wegetację osoby nieświadomej.
    Jednak w żadnym wypadku nie godzę się na żądanie, aby to było finansowane ze środków publicznych.

    Druga sprawa. Rodzą się dzieci upośledzone i podtrzymuje się ich życie. Są np. z wadami genetycznymi. Czy powinny mieć prawo reprodukcji?
    Proszę odpowiedzieć - bo to droga do degeneracji człowieka.
  • @Krzysztof J. Wojtas 17:57:43
    //Są np. z wadami genetycznymi. Czy powinny mieć prawo reprodukcji?
    Proszę odpowiedzieć - bo to droga do degeneracji człowieka.//


    Proszę mi wybaczyć ten przydługi i w obcym języku tekst, ale mnie Pan sprowokował:)


    By Dr. Walter Gross

    https://en.wikipedia.org/wiki/Walter_Gross_(politician)

    Head of the Reich Bureau for Enlightenment on Population Policy and Racial Welfare

    Of all the measures introduced in the new Germany those bearing on National Socialist racial policy caused the greatest stir internationally, for here was a State setting its feet upon paths hitherto almost untrodden and leading through untouched preserves, whose aims were in many respects liable to clash with established Liberal views. Relevant legislation served to corroborate and achieve these aims and it was no wonder, therefore, that – in the beginning at least – this particular phase of National Socialist reconstruction met with universal misunderstanding and prejudice. We are happy meanwhile to be able to discern that other nations have come to realise that Germany is, indeed, taking to new paths, but they are right ones and are necessary and, more than that, Germany is in many respects blazing a trail for others; mention need only be made of our law for the prevention of the transmission of hereditary diseases (Sterilisation Law) which has been followed in Norway, Sweden, Denmark and Finland by similar laws or draft proposals. However, no one will wholly understand or sympathise with our legislation who is not wholly familiar with the fundamental change in the philosophical. conception of life which has come with National Socialism in the light of history.

    Whereas formerly, and more especially under the powerful influence of Marxist teachings, the development and decline of States and civilisations was attributed to economic or purely political causes, we see to-day the determining role played by the human being in sustaining and shaping economy, the State, culture, politics, art and intellectual thought. We have come to feel that the protection and preservation of the people who, after all, are originally responsible for the achievements of the State and culture, is the chief factor in retaining these achievements; for good blood and the strength that comes from good blood is given a people only once and if allowed to degenerate cannot be regenerated as one would rebuild a city or restore devastated lands. Thus, wise statesmanship will place the preservation of the biological, that is, racial energy of its people before its political and economic concerns. The endless series of past empires and civilisations which have flourished and declined forcefully remind us how inexorable are the consequences of ignoring this truth.

    History and the study of the science of population show that there are three biological stages which inevitably lead to the destruction of the vitality of a people and with it the destruction of the foundations of the State and culture as such. These three stages are:

    A decreasing population,
    An increase of the hereditary unfit,
    The promiscuous mingling of races.

    In these respects, Germany’s position in 1933 was alarming. A declining birth-rate among the fitter inhabitants and unrestrained propagation among the hereditarily unfit, the mentally deficient, imbeciles and hereditary criminals, etc., had led, for instance, to a state of affairs in which the increase of the healthier section of the population in the past 70 years was only 50 per cent., while the unhealthy and, in fact, those only fit to live in asylums, had multiplied ninefold in the same time, or 450 per cent. The care of the latter costs the working population of Germany the not inconsiderable sum of 1 billion reichsmarks yearly, while the entire administrative costs of the Reich, Provinces and Communes amount to 713 million reichsmarks. It was, therefore, an act of self-preservation which caused the National Socialist State to promulgate the Law to prevent the transmission of hereditary disease. It was a measure taken in self-defence and much more besides. For a large portion of the hereditary unfit had brought children into the world in ignorance of the consequences of their own afflictions, and many – those still possessed of a sense of responsibility – were horrified at seeing the “sins of the fathers” visited upon their children. To this unfortunate category the National Socialist State lends a helping hand in freeing them from possible mental torment. Sterilisation relieves their conscience of the frightful burden of causing further pain and suffering to innocent beings.

    It is frequently claimed abroad in circles hostile to Germany that the politically undesirable are hauled up for sterilisation. Anyone versed in German Law and the thoroughness and precautions attendant on the whole procedure knows full well the absurdity of such allegations and that no one can be sterilised simply on request or as a result of political pressure. The law for the prevention of the transmission of hereditary disease is only applicable in acknowledged cases of physical and mental deficiency such as congenital idiocy, schizophrenia, manic-depressive insanity, hereditary epilepsy, chronic St. Vitus dance, hereditary blindness, deafness and serious bodily defects; in addition, it applies to chronic inebriates. The procedure in regard to the act of sterilisation can take place upon application being lodged with the special Court of Heredity by the person concerned, his relatives, a local physician or such official persons as are connected with matters of public health. The competent Court, which is composed of an officiating judge, a medical officer and a doctor, decides whether sterilisation is called for or not. If the applicant or person under consideration does not agree with the decision of the Court, an appeal may be lodged with the Higher Court which has a similar composition as the Lower Court, although the individuals are never the same. The decision of the Court of Appeal is final. Even then the operation may be avoided by taking life-long sojourn – or at least for as long as the faculty of procreation exists – in a private home, provided such sojourn entails no costs for the Government. This clause was included in order that possible adherents of the Catholic faith who might have conscientious objections on the grounds of the Papal encyclical be given the opportunity of observing their religious tenets at all costs.

    These measures of the National Socialist State, despite their broadmindedness, have been attacked mainly for political or dogmatic reasons. Such criticism is based on a number of objections which appear unfounded and extravagant. They may be summarised in three groups.

    The first arises purely from the individualist standpoint which resents any intrusion into the life of the individual. According to its advocates, the individual has the right to be without children if he prefers or, despite obvious hereditary afflictions, procreate at will, or indeed, by transcending all frontiers and racial barriers, to contract marriage to his own taste. Fundamentally, that is, any restriction on the life of the individual demanded by the collective interests of the community is categorically rejected. Obviously, such an attitude must be deplored in every State since, if applied in all spheres, it would render communal and State institutions, both economic and cultural, impossible.

    Civilisation is only possible through the individual becoming part of the whole and just as collective authority in the interests of all limits the egoism of the individual by, say, taxation laws or measures to combat epidemics, etc., it similarly has the right to implement such measures for the benefit of the community as are scientifically proved expedient in the way of population policy or eugenics. The need for such action prevailed in Germany.

    The second set of objections is mainly based on humanitarian grounds. It is argued, for instance, that the act of sterilisation represents such a weighty sacrifice for the person concerned that society should only accept it if made voluntarily. But it is not humane that among civilised peoples the standard of living of that section of the population which is fit and able to work is lowered by burdening it with the excessive levies necessary for the maintenance of and keeping within its midst the hereditarily diseased who, despite these heavy costs, can never be healed of their ailments. After all, the healthy members of the race are also entitled to a share of compassion and humane considerations.

    Nor is it justifiable to argue that sterilisation will not do away with the possible recurrence of similar cases. In arguing thus one might just as well refrain from putting out a fire because another might happen to break out elsewhere at some other time. Incidentally, sterilisation is and remains a humane duty to the individual. How great is the mental agony of a person suffering from some hereditary disease in the pitiful knowledge that not only he himself is incurable but that his children frequently begotten in ignorance of the complications of his own trouble, are doomed to a similar or worse fate. Timely sterilisation rids the hereditarily unfit of such mental torment.

    Other objectors insist that the operation should only be performed with the consent of the individual. It is foolish, however, to want acquiescence from a human being who has no command over his morbid instincts or of one who is to be prevented from procreation for the very reason that he is suffering from some mental debility.

    Everywhere in organised society, justice and morals are bound to interfere with personal liberty to a greater or lesser extent, even with that of the healthy individual. If an epidemic breaks out endangering the welfare of the community everyone, whether he wants to or not, must be vaccinated; similarly, just as the doctor takes preventive measures on this score, the specialist in the sphere of hereditary transmission, both medical and legal, backed by the knowledge of biological necessities must, if called upon, take upon his shoulders the responsibility which the individual patient is unable to bear.

    A third and last group fears lest the suggestion of a biological stratification of society or the racial classification of humanity should lead to serious conflicts. As to this, it may be said that racial peculiarities are natural and any social or human system of differentiation will last only so long as it is in harmony with natural phenomena. Why, the very knowledge and acknowledgment of the social claims of the race, of racial hygiene, and its practical application, is calculated to limit, even prevent wars. For war, even if successful, signifies biologically an irretrievable loss of the best hereditary tendencies. Since National Socialist Germany frankly thinks along biological lines she wants nothing but peace. The National Socialist idea of State is the most peaceful conceivable, for it of all others sees its duty in the preservation of the pure racial continuity of its people. Nothing but sheer want of sense could accuse the new Germany of hankering after war. For we are only too well aware what irreparable damage has been done and how heavy has been the toll taken of our people in the way of hereditary values through centuries of retrogressive selection, declining birth-rate and, finally, through the frightful decimation of the flower of our manhood in the War. If we need peace and quiet for the political and economic regeneration of our people tried almost beyond endurance, we need it doubly so to effect the reconstruction and vital racial aspirations of our population policy directed along biological lines, for nothing could be more disastrous than war with its ruthless destruction of the best and consequent indirect preferential selection of the less valuable.

    Even a victorious war is biologically a loss. The true statesman is aware of this and will never take to the sword except as a last necessity. Here it becomes manifest that the national-racial principle – contrary to the aims maliciously attributed to it – is in itself the surest guarantee for a policy fundamentally peaceful.

    Most open to misinterpretation are National Socialist views on the relations between the various races of the world. It has been questioned whether the fundamental racial principles of the new world theory must not breed condescension, even contempt of people of different race. Quite the contrary; these very principles offer the very best guarantee for mutual tolerance and for the peaceful co-operation of all.

    We appreciate the fact that those of another race are different from us. This scientific truth is the basis, the justification and, at the same time, the obligation of every racial policy without which a restoration of Europe in our day is no longer practicable. Whether that other race is “better” or “worse” is not possible for us to judge. For this would demand that we transcend our own racial limitations for the duration of the verdict and take on a superhuman, even divine, attitude from which alone an “impersonal” verdict could be formed on the value or lack of such of the many living forms of inexhaustible Nature. But we of all people are too conscious of the inseparable ties of the blood and our own race to attempt to aspire to such an ultra-racial standpoint, even in the abstract.

    History, science and life itself tell us in a thousand ways that the human beings inhabiting the earth are anything but alike; that, moreover, the greater races are not only physically but especially spiritually and intellectually different from each other. Yesterday one passed this fact by, and in attempting to unify political, economic, cultural and religious standards for all nations of the earth, one was sinning against Nature, violating the natural attributes of various racial and national groups for the sake of a false principle. To-day we bow to the racial differences existing in the world. We want every type of being to find that form of self-expression most fitted to its own particular requirements.

    The racial principles of National Socialism are, therefore, the surest guarantee for respecting the integrity of other nations. It is incompatible with our ideas to think of incorporating other nationalities in a Germany built up as a result of conquests, as they would always remain – because of their alien blood and spirit – a foreign body within the German State. Such foolhardy thoughts may be indulged in by a world which has as its goal economic power or purely territorial expansion of its frontiers, but never by a statesman thinking along organic, racial lines whose main care is the preservation of the greatness and along with it the essential unity of his people held together by the ties of blood relationship.

    For this reason, we have nothing in common with chauvinism and imperialism because we would extend to other races peopling the earth the same privileges we claim for ourselves: the right to fashion our lives and our own particular world according to the requirements of our own nature.

    And if National Socialism would wish to see the unrestricted mixing of blood avoided for the individual, there is nothing in this to suggest contempt. After all, we Germans ourselves, viewed ethnologically, are a mixture. The National Socialist demand is only that the claims of the blood and the laws of biology should be more closely observed in future.

    Here again our standpoint is not so very far removed from that of other people with a sound mental outlook. The American Immigration Laws, for instance, are based on definite racial discrimination. The Europeans and the inhabitants of India, the Pacific Islands, etc., have instinctively held aloof from a mingling of the blood, and both sides genuinely regard any transgression as very bad form. Nevertheless, this natural attitude in no way detracts from the possibility of close co-operation and friendly intercourse. And, speaking on behalf of the new Germany, let me once more emphasise:

    We do not wish our people to intermarry with those of alien race since through such mingling of the blood the best and characteristic qualities of both races are lost. But we will always have a ready welcome for any guests who wish to visit us whether of kindred or foreign civilisation, and our racial views only lead us to a fuller appreciation of their essential peculiarities in the same way as we would want our own peculiarities respected.

    On the basis of this reasoning, the National Socialist State was bound to object to the imperialistic designs of the Jewish people on German soil. Thus it is purely an internal concern of the German people who could no longer tolerate the domination – a result of political errors in the past – of an alien race having neither sympathy nor understanding for them. During the political regimes of the past the Jews had managed to obtain an increasing hold on politics, art, culture and commerce. Since 1910, as many as 13 of them had immigrated every day into Germany from the East. Thus Berlin had –

    32.2 per cent. Jewish chemists
    47.9 ” “ doctors (60 per cent, panel doctors)
    50.2 ” “ lawyers
    8.5 ” “ newspaper editors
    14.2 ” “ producers and stage managers
    37.5 ” “ dentists

    No people on earth with a vestige of pride in itself and its national honour will be willing to put up with such domination of the key professions by members of a completely alien race. At the same time, the Jews were a determining factor in those political parties which were against any reconstruction on national lines. As to the so-called State Party, for instance, 28.6 per cent. of its parliamentary members were Jews, and in the Social Democratic Party the figure was 11.9 per cent. It is of some political significance that the founders of the German Communist Party, a branch of the Moscow Comintern, that destructive force, were Karl Liebknecht and Rosa Luxemburg, both Jews.

    This predominance of alien influence foreign to the German nature in politics, science and things cultural, provided the objective for the law for the restoration of professionalism in the Civil Service and what has since come to be known as the Nuremberg Laws. The Jews in Germany constitute a group of aliens who can expect to enjoy the hospitality of the country just like the members of other races. But no Frenchman would wish to have his leading offices of State occupied by Englishmen, and no Englishman would want to see the key positions in the politics, art and culture of his country occupied by, say, Japanese. Who then can reasonably object to the Germans removing the Jews from the prominent positions in their country? As to the higher percentage of crime which is an additional factor of importance in judging the Jewish question in Germany, it may be mentioned that the majority are immigrants from Eastern Europe, whose cultural and moral ideas could never be in harmony with those of the German people. The Nuremberg Laws, therefore, exclude members of the Jewish race from obtaining Reich citizenship. Persons of mixed parentage – some 300,000 in all – can become citizens of the Reich, but are excluded from holding office in the Civil Service, the Army and the medical and legal professions. Exemptions are possible as provided for in the Laws. The regulation forbidding marriage between a Jew and a German and making illicit intercourse liable to punishment was designed primarily with a view to preventing the birth of further individuals of mixed blood whose fate is a sorry one everywhere in the world, because they are neither one thing nor the other. For those already in existence a distinction is made between those having two Jewish grandparents and those with only one. The former require the approval of the authorities for contracting marriage with someone of German or allied blood. The latter may not marry a Jew or a member of the former category. They may only marry people of German blood and their children are exempt from the restrictive regulations (Army Laws and the Law for the restoration of professionalism in the Civil Service, etc.). In short, their children become full members of the German community.

    These measures were necessary because we realised that a nation or a people can only preserve its culture and its intellectual individuality by keeping the blood pure. It has been said that “every race is a divine inspiration” – a shaft incidentally aimed at the racial policy. We would re-join, however, “just because every race is a divine inspiration, the foremost task of civilisation is to keep that inspiration pure and reject the least contribution towards detracting from its purity.”
  • Moim zdaniem
    Porusza Pan ważne z punktu siły całego Narodu sprawy. Patrzeć z drugiej strony nasuwa się pytanie, jeżeli nie leczyć słabych więc po co służy nam Państwo? Zostaje jeszcze uczucie człowieka. Temat bardo trudny. Im człowiek starszy tym trudniejszy. Moim zdaniem problem
    tkwi w organizacji wszystkich służb zdrowia oraz sztucznie bardzo zawyżonych kosztach leczenia gdzie to właśnie Państwo powinno zwalczyć finansowy scamming w medycynie. To tu Państwo jako aparat
    powołany przez ludzi nie wywiązuje się ze swojego zadania.

    Ps: Trzy tygodnie temu mój znajomy 66 lat dostał zatoru żył. Nieprzytomny upadł w bezwładzie na podłodze i leżał tak w nocy przez ponad dwie godziny zanim rodzina to spostrzegła. Zawieziono go natychmiast do szpitala i lekarze przeprowadzili na nim skomplikowaną operację "czyszczenia żył". Kolega przeżył i wraca do zdrowia.
    Na szczęście nie ma uszkodzonego mózgu i fizycznie chociaż bardzo
    słaby wraca do zdrowia. Lekarze diagnozują że najgorsze już za nim
    i chłopina pożyje sobie jeszcze kilkanaście latek aż umrze że starości. Kosztowało to firmę ubezpieczeniową ponad 200 tysięcy dolarów które
    i tak odbierze sobie na innych. Pytanie brzmi czy warto było starszego ratować? Prawda że odpowiedź nie jest taką prostą?
  • Finansujemy leczenie czy wyleczenie ?
    Finansujemy przymusowo czy dobrowolnie ?

    Przecież przy uchwalanej corocznie kradzieży w formie deficytu budżetowego odpowiedzialności NIE ponoszą nie tylko lekarze, ale wszyscy żyjący obywatel RP.

    W sumie i tak dojdziemy do pytania po co i za ile mamy państwo ?

    Odpowiedzi zbyt szybko nie uzuskamy, bo jesteśmy...schorowani.

    Pozdrawiam i życzę zdrowia.
  • @Arjanek 18:16:20
    A pocałuj mnie w d... za propozycję tłumaczenia.
  • @Zbigniew Jacniacki 20:08:07
    Ni mam zdrowia - idę się napić.
  • @Stara Baba 19:13:02
    Ale się pomerdało...
    Po co jest państwo?
    Po to, aby chronić słabych/ po to jest tworzone państwo?

    Moim zdaniem, samo postawienie sprawy w ten sposób jest debilne.
  • @Krzysztof J. Wojtas 20:53:07
    Debilne?
    Państwo praktycznie jest niczym, rzeczą umowną a poparty niczym pusty patriotyzm do Państwa rzeczą stworzoną sztucznie dla propagandy ludzi wykorzystujących koniunkturę. Tak więc Polska sama w sobie jest nic nie warta. To Polacy są głównym podmiotem w założonym przez siebie panstwe, "umownym" Państwie.
    Tak Panie Wojtas, Państwo jest instytucją która poprzez jego założenie powinna spełniać także funkcje ochrony ludzi słabych, zarówno finansowo jak i zdrowotnie. Stworzone jest nie tylko aby robić łatwiej biznes i w razie czego bronić przed obcymi. Jeżeli te warunki nie są spełniane Państwo ludziom do życia jest nie potrzebne. Bez niego także będą zarabiać, bogacić się jak i żyć w biedzie a wojny jak z Państwem tak i bez Państwa były i będą.
    Panu jak myślę chodzi o niekiedy marginalne sprawy które bez sensu jak
    i bez pożytku dla otoczenia a wręcz obciążające strukturę zwaną Państwem, stara się podtrzymywać bez żadnej korzyści dla społeczeństwa a niekiedy wręcz jemu szkodzie. Takimi jest rozmnażanie osób kalekich płodząc kalekie dzieci lub rodzenie dzieci skazanych od zarodka na kalectwo. Z większych spraw marnowanie funduszy wspólnych na rzecz ludzi którzy sami w zgodzie ze swoją wolą psują swoje zdrowie naciągając innych obywateli nie będącymi rodziną na straty podatku który płacą na rzecz swojego Państwa. Ja to rozumiem i praktycznie się z Panem zgadzam. Zawczasu nie zgadzam się jednak z wyrzucaniem na śmietnik ludzi już nieproduktywnych i innym do życia nie potrzebnych a wręcz obciążających system do czego, czy pan chce czy nie, Pana rozumowanie które tego nie zastrzega doprowadzi.
    Jeżeli Państwo jednak nie pomaga ludziom słabym i potrzebującym
    takie Państwo traci sens bytu. Jest Państwem nic nie wartym i nie spełniającym swojej pierwotnej funkcji czyli instytucji służącej ludziom w niej zrzeszonych w ramach jej terenu. Należy je przywrócić do używalności lub rozwiązać.

    Debilne?
  • TAJEMNICA ZDROWIA PLEMIEIA HUNZOW [ksiazka]
    Napis na tablicy w Czarnbylu w sali gdzie obradowli akademicy uczestniczacy w akcji ratunkowjpo katastrofie.


    ,,,CZLOWIEK INTELIGENTNY ZNAJDZIE WYJSCIE Z KAZDEJ SYTUACJI ALE MADRY NIGDY SIE W TAKIEJ NIE ZNAJDZIE ,,,



    Nawet slepi zauwazaja juz ze tzw postep technologiczny nie kontrolowany przez jakas nadrzedna ideje staje sie destruktywny niiszczacy tych ktorzy go stworzyli. [ Miszchan ,Spor o wzrost gospodarczy,,].

    Ghandi mówil ,Musimy zyc prosciej by innym pozwlic po prostu zyc,,
    ,
    Biblia mowi,,popzestanmy na tym co konieczne ,majac odzienie dach nadglowa i zywnosc na tym poprzestanmy.,,

    Chcemy jednak sie rozwijacwec w nieskonczonosc mamy wiec to czego chcemy . W miejscu gdzie mieszkam bylo kiedys setki krow rosla tez tu trawa ,,w miescie byla lokalna komunistyczna mleczarnia krowa jadla lokalna trawe ,mleko przetwarzala lokalna leczarnia dobre wyroby spozywali lokalni mieszkancy,a nadwyzki szly tam gdzie brakowalo. Do wladzy jednak doszli ludzie o zdegenerowanych umyslach, i wmowili a potem wymusili narzcona zdegenerowana ekonomia[falszywa nauka] ze lepiej bedzie jak maslo przywieziemy z finlandi i argentyny nie ma dzis krow i niema lokalnej malej mleczarni ,ale plebs ma smartfony,i telewizory na pol sciany i nie rozumie ze to niema nic wspolnego z jakscia zycia dali mu telewizor by patrzyl i nie zauwarzyl ze zaganiany jest do zagrody a za chwiile bramy zostana zamkniete... prisonplanet.pl Hunzowie lekarzy nie potzebowali
  • @jan-cd
    A dobra polska smietane spod Kutna , Kola , Konina wywieziemy cysternami po 30 tys ltrow za granice ,w zamian dostanniemy modyfikowana kazeine z dodatkami na ,,zdrowie ,,... i coz sokratesie lekarze beda potrzebni a jusci - ,,Zyjmy Prosciej,, [Wegetarianski swiat]
  • @Stara Baba 21:58:15
    Za debilne uważam stwierdzenie, że celem istnienia państwa jest pomoc słabszym.

    To jest chore. Natomiast eliminacja ludzi nieproduktywnych - to już podłość, gdyż jest to zerwanie umowy społecznej: w zamian za pracę na rzecz społeczeństwa otrzymuje się wsparcie w okresie schyłkowym.
    jednak też istnieje granica tej pomocy. Przecież nawet na wojnie rannych się selekcjonuje i nie pomaga przypadkom beznadziejnym.

    Tu i teraz chodzi o to, że nie ma sensu podtrzymywanie życia za wszelką cenę.
    Moim zdaniem - granicą pomocy jest zdolność do samodzielnego funkcjonowania. Później - można to robić, ale na życzenie tego, kto chce opiekować się i finansować utrzymanie. Na społeczności taki obowiązek nie powinien ciążyć.
  • @jan 23:38:52
    Co prawda, to prawda.
    Tyle, że ja tego nie nazywam rozwojem, a degeneracją.
    Najpierw celów życiowych, a wraz z nimi , w dalszej perspektywie, także degeneracją fizyczną. A wszystko "w obronie zdrowia" .

    System ochrony zdrowia, jeśli brak celu systemowego (celu cywilizacyjnego, albo gdy jest błędnie sformułowany), prowadzi do degeneracji. Dotyczy to wszystkich instytucji publicznych.
    To samo jest z sądownictwem, szkolnictwem, a nawet systemem świadczeń emerytalnych.
    I, co ciekawe, tą samą drogą poszedł Kościół - a zaczęło się od odejścia od chrześcijaństwa.
    Czy da się wrócić na normalne tory rozwojowe?
  • kolaborant? czy po prostu Pan nie myśli....
    Dziś siła jest wątpliwą wartością... a więc pójdźmy pana bredni tropem.....
    Skoro pisze pan tak słabo logicznie, warto by odmówić panu leczenia, no bo i po jasną cholerę tak się męczyć....
    Taki tok rozumowania jest trochę durnowaty.... z jednej strony Pan sobie kombinuje, że jest ewolucja i tak dalej.... z drugiej nie podobają mu się zmiany genetyczne, gorsze przystosowanie do życia w złodziejskim społeczeństwie.... czyli na przykład silny zdrowy i inteligentny człowiek jak straci w wypadku rękę to niech się wykrwawi, bo on - nie zawinił z tym wypadkiem - jest wrzodem na tyłku świata.... To "rozumowanie" jest dla ludzi pokroju matoła hitlera i innych kombinatorów.... sprzeczne z logiką, no ale jak już okradniemy tych biedniejszych, którzy padną, to się napasiemy, co nie.... Jeśli jest pan zwolennikiem ewolucji, to logicznym by było wprost promować wszelkie odbiegające od natury jednostki. Ale bierzecie to, co wam pasuje, to, co pozwala dużym złodziejom kraść i z tej wielkiej kradzieży robić nawet misję w ten sposób.
    Świat jak widać jest chory przez tych zdrowych, wypasionych, ale durnowatych byczków i klan zdrowych cymbałów, które te klauny promują na najwyższe stanowiska....
    Liberalizm powinien być tak samo ścigany jak hitleryzm, liberał to taki ku klux klan tylko udający, że trzyma się prawa... a najchętniej pół świata by wyrżnął, dla "rasy panów"... Że wtedy matoł w życiu nie zostałby milionerem, bo inni bogaci nie daliby się okraść? Dawno różni carowie wymordowaliby społeczeństwo, gdyby nie fakt, że to carskie draństwo żyje z niewolnictwa... tak jak nasza katolicka władzuchna obecnie...
    Polska medycyna jest okradana, być może tak samo, jak przecież rozkradli cały kraj.... może jest to działanie na zlecenie. Bardzo dziwne są te akcje, aby lekarzom nie zapłacić w sytuacji, kiedy są pieniądze.... Zdrada tłumaczy to lawirowanie... Internet i telewizja są pełne przydupasów pisowskich czy innych, bo przecież PO też niszczyło medycynę... nadają przeciw lekarzom. Protest powinien być bezwzględnie, i to głodowy, jak jest, wszak naród umiera masowo w kolejkach do lekarzy.... Inna sprawa że nie powinni przesadzać z głodówką. Myślę że premier Szydło warto by wymienić w tym rządzie.... to chyba najsłabsze ogniwo. Lekarze mają bardzo parszywe pensje. Pana filozofia nie trzyma się kupy.... ale śmierdzi mocno. Otóż naród płaci za usługi medyczne przymusowo, a ma z tego nic ... Jak płacę, to usługa powinna być wykonana. A zamiast tego jest kolejka. Medycyna to dochodowy przemysł... a tutaj się to niszczy.. dzięki masie kolaborantów, zdrajców i sprzedawczyków... naprawdę warto by kogoś powiesić za to, co się w tym kraju wyprawia... Szydło brnie w zbrodnię, wpierw mordowali puszczę, a teraz odmawiają pomocy ginącym w kolejkach ludziom. Myślę że ktoś tymi marionetkami steruje, i bynajmniej to nie jest Kaczyński... Z drugiej strony fakt jest taki, że taki naród jak polski powinien trochę dostać po dupie, za to, jaki jest.... No fakt lekarze mają fajne autka, tyle że te autka mają ponad 20 lat często.... po prostu lekarz nie jest idiotą, aby kupować nowe cinquecento, i to go odróżnia od pospólstwa....
    No i po prostu pan kłamie, mówiąc że "lekarze nie ponoszą żadnej odpowiedzialności"... Ja tu na neonie na oko widzę wielu kolaborantów, albo rosyjskie nadajniki, czy też sterowanych z niemiec... dowodów nie ma, ale tekst pisany jakby na zamówienie z niemiec, rosji, czy obozu władzy... no i to szczucie na żydów, też myślę że jest sponsorowane przez kogoś. Pan zapomina, że "społeczeństwo mniej liczne" zostanie wchłonięte przez okoliczne narody i przestanie istnieć. Taki jest cel tej "kombinatoryki".....?
    Lekarze niestety muszą dobrze zarabiać... mają się dokształcać.... obecnie jedno szkolenie kosztuje.. całą pensję lekarza... tak że te pensje są wprost zbrodnią.. A już specjaliści powinni jeździć na zagraniczne sympozja.... nie jest ich tak dużo, aby nie dać im podwyżki. Pytanie zasadnicze jest, jacy zdrajcy i z czyjego zlecenia niszczą w polsce służbę zdrowia? Myślę, że są to Niemcy. Jak nam rozpirzyli wszystkie zakłady, poniszczyli cukrownie, i tak dalej, no to myślę że i służba zdrowia jest niszczona przez nich. A zatem nie tylko Szyszko jest zdrajcą, ale cały pisowski rząd. Te podwyżki za 10 lat to są podwyżki wirtualne... No i marny pułap 6 procent, jaki chcą osiągnąć. To pokazuje, ile ten cały katolicyzm jest wart - kompletne zero... cały ten rząd wymodlony, jak ta Hanna Gronkiewicz, co nie.... mają swoją rządowo-kościelną telewizję. Mordowanie polaków za pomocą niedoinwestowanej służby zdrowia - to by pasowało aby lejce tej zdrady trzymali niemcy, opłacając od czasu do czasu jakichś miejscowych zdrajców.
    Siła obecnie się nie liczy, liczy się talent zdolność myślenia... tak że cała ta bzdura o "najsilniejszych" .... może prowadzić do społeczeństwa cymbałów. Cały ten liberalizm, bazujący na najniższych instynktach typu nakraść się - ja przecież nie zachoruję, nie ulegnę wypadkowi bo należę do rasy panów.... jest głupi i to myślenie niszczy rozwój świata. Cymbały gromadzą kapitał, bo myślą, że życie polega na rabowaniu, okradaniu innych, bo "silniejsi" mają więcej praw. Właśnie że nie, dużo korzystniejsze są mniejsze rozwarstwienia i danie szansy całemu społeczeństwu, a nie tylko złodziejom-wybrańcom.... Banki starają się jak mogą utrudnić życie ludziom biednym, to samo robią polskie sądy - biedni do gazu. Całe to katolickie państwo ma tylko w mordzie miłosierdzie, a tak naprawdę robią tu wielką eutanazję narodu, w tym młodego i zdolnego, a jednocześnie drą japę o aborcji i in vitro (wbrew bredzeniu biskupów i kościoła to jest naturalna metoda poczęcia)... Prawa do prokreacji nie powinni mieć bogaci złodzieje, taka jest prawda... z tego środowiska tworzy się nędza tego świata, to oni kradną i okradają narody.... a okradanie narodu to niszczenie mocy, jaka jest w narodzie ukryta. Chiny, Rosja, Ameryka mogą mieć mocne programy kosmiczne, bo mają... dużo narodu. Pana kombinatoryka, aby wymordować pół narodu, bo wtedy przetrwają same osiłki genetyczne.... to jest niezły liberalny przepis na katastrofę .... Ale tego rodzaju debilizmy mają mocne wsparcie w niemyślącym narodzie - np pkp każe niepełnosprawnym dzwonić godzinę przed odjazdem, aby ktoś im udostępnił windę... kiedyś mieli taką windę, że pisało "klucz w recepcji pietro wyżej" czy coś w tym stylu. Liberalizm powinno się ścigać, a złapanych sadzać na długie lata do pudła... choćby za takie gadanie, jak w artykule.... Ciekawe, dlaczego w polsce nie ściga się antysemityzmu... może ktoś za to płaci, aby tak było. W obecnej sytuacji wolę polskę pisać przez małe p. To niewiele przypomina ojczyznę, bardziej karykaturę państwa. Mamy parszywych sąsiadów, którzy wciąż chcą nam coś ukraść a naród najlepiej zakopać. Negowanie sensowności strajku lekarzy jest zwykłą kolaboracją ze zbrodniarzami.... samo Pana pisanie natomiast całkiem zgrabne jak by oceniać tekst pewnie z polskiego byłaby mocna czwórka. Z ludzkiego to niestety zero. Brakuje takiej gwiazdki do odhaczenia.
    Patrzę że pan popiera władze... władze proszę Pana najlepiej się wspiera, kiedy wytyka się im poważne błędy. Wtedy nie zaryją jak w tym smoleńsku może.... podwoziem w glebę. Można było im przytakiwać, tak tak, 30 -letni samolot to nówka przecież.... a można było im napisać, że latanie 30-letnim samolotem to jest debilizm, a BOR za to powinien siedzieć. Można było tak? Pewnie że można. Tylko że władzy to na dobre nie wyjdzie.
    Społeczeństwu nie jest potrzebne państwo, które... nie ma lekarzy. Ludzie nie są głupi. Stąd ta wielka emigracja - to państwo nie daje ani medycyny, ani pensji, jakby było sterowane przez jakichś zdrajców. Natomiast przydałoby się aby wyemigrowali wszyscy policjanci. Zrobiłoby się rewolucję i powiesiło paru zdrajców, co nie.... Gdyby policja prokuratura robiła swoją robotę, obecny i poprzedni rząd powinni siedzieć za niszczenie służby zdrowia i mordowanie polaków.. i tyle. Trwa wielka eutanazja narodu, lekarze umierają na dyżurze bo tak władza ustaliła kontrakty. Władza powinna siedzieć. Niestety policja jest bardziej lokajem jak ochroną obywateli. Nie łapią tych, co trzeba. Szydło działa jakby brała instrukcje od ubeków. To Tusk powoduje, że ludzie umierają na oddziałach - redukując minimalną obsadę pielęgniarską przepisami. Jego też dawno powinno się zamknąć.
    Klakierzy rządowi robią władzy wilczą przysługę. Partia PiS właśnie chyli się ku ruinie... Toną jak platforma pseudoobywatelska, ale wydaje im się, że płyną. Lekarze mają rację, że trwają przy swoim. Takie pensje im się należą na wczoraj, a nie w perspektywie.... Rząd z jakiegoś dzikiego powodu chce znowu kiwać lekarzy. Zdrada? Głupota? Jeśli faktycznie tam dowodzi Kaczyński, no to nie wątpię, że to głupota. Ten gość jest hamulcowym całej partii. Niszczy wizerunek. Milion urzędników, auta służbowe. Wystarczyłoby pół miliona nierobów zwolnić, tak... niech pan o tym tak naukowo napisze, że urzędasy ciągną więcej, jak cała służba zdrowia. Pieniądze są, tylko że dla złodziei.... 500 mld poszło wprost dla złodziei.... to tylko karuzele watowskie, a reszta? Na ile wycenić poniszczone rolnictwo i flotę.. Jak przychodzi odebrać złodziejom pieniądze, to już nagle państwo polskie zapomina, jak to się robi. 500 mld ukradzione.... to by wystarczyło na 6,8 procent lekarzom na kilka lat.... Wystarczy odnaleźć i odebrać tak? Tylko że władza i złodzieje są z tej samej branży, jak się zdaje... nie darmo naród przed sejmem krzyczy - złodzieje. Kto kradnie najwięcej?
  • Degeneracja medycyny to jest problem.
    Medycyna to duzy pieniadz ostatnio(do czasu). Lekarz nie uczy sie na studiach ani wiecej ani ciezej niz inzynier elektryk czy magister filologi romanskiej.Zarabia jednak o wiele wiecej niz inni po studiach.Najgorszy lekarz w USA zarabia co najmnie $200K rocznie a przecietny inzynier $50K.Moj znajomy, kardiolog co najmniej $500K rocznie trzepie.Nie wie w co pieniadze inwestowac.
  • @Leon. 04:44:37
    Chyba się Pan spocił od tego myślenia.
    Problem, ze z tych dywagacji nic nie wynika. takie blebleble.
  • @staszek kieliszek 08:56:44
    Wiadomo: lekarz, piekarz, grabarz...

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY