Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
752 posty 12170 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Rzeczpospolita a donosiciele

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Ustawa o „sygnalistach” jaka proponują obecne władze wzbudza różnorakie skojarzenia.

 
Trudno jest się jednoznacznie odnieść do przedstawionej propozycji, a szerzej, do całego problemu. I nie da się go poprawnie, od strony etycznej, ocenić jeśli nie dotknie się fundamentów państwowości.
 
Sprawa „donoszenia” ma niejednoznaczny wydźwięk, gdyż wiąże się ze stosunkiem do państwa; wszystkie państwa mają swoje organy powołane celem zapewnienia porządku społecznego i realizacji ustaleń władzy. Akceptując istnienie władzy, zwłaszcza wybranej w sposób „demokratyczny”, jesteśmy zobowiązani do przestrzegania ustaleń, a także, jako obywatele, do kontroli postępowania innych w tym zakresie.
I tu zaczynają się kłopoty, bo przecież nie wszystkie polecenia władz się nam podobają. Mamy więc prawo do wyrażania protestu celem zmiany ustaleń. Czy jednak naszym obowiązkiem jest informowanie władz o poczynaniach innych – nawet jeśli są to działania wykraczające poza dopuszczalne normy? W zasadzie – akceptując istniejący porządek – jest to naszym obowiązkiem i powinnością. Takie działania nie mają więc odium przekraczania zasad etycznych.
 
Pozostaje sytuacja, gdy nie uznajemy prawnego umocowania władz państwowych. Dylemat jest trudnorozwiązywalny i zawsze pozostawia pewnego rodzaju niesmak. Czy bowiem, odrzucając legalizm władzy, powinniśmy informować organa porządkowe o zdarzeniach godzących w społeczeństwo? Chodzi tu o np. akty wandalizmu, czy przestępstwa przeciwko zdrowiu, czy mieniu innych obywateli? Gdzie jest granica takich działań? Czy np. przekazywanie informacji o „przestępstwach” drogowych – wyprzedzanie na podwójnej ciągłej, jest etycznie uzasadnione? Stanowi zagrożenie. Ale też przekraczanie ograniczeń prędkości też stanowi przestępstwo przepisów – czy o tym też trzeba donosić?
 
W sumie, sytuacja jest niejednoznaczna i zawsze pozostaje w sferze wyborów etycznych, które z kolei mogą być poddawane osądowi społecznemu. Tu zaś pojawia się pole do nadużyć, gdyż nawet najbardziej prospołeczne intencje mogą zostać uznane za kolaborację z wrogiem.
Polska sytuacja jest pod tym względem specyficzna, gdyż czas zaborów to przecież rządy obce. Także w okresie powojennym, władza przywieziona „na czołgach” ze wschodu, była traktowana jako narzucona i każda kolaboracja traktowana była jako zdrada.
Podobnie jak władza okupacyjna w czasie wojny, kiedy to już podporządkowywanie się nawet poleceniom tych władz było uznawane za kolaborację.
Sytuacja, gdy współpraca z władzami powiązanymi ze „wschodem”  to kolaboracja z wrogiem, a współpraca z „zachodem” to przejaw patriotyzmu – także nie jest etyczna. Na jakiej bowiem zasadzie można twierdzić, że „zachód” jest dla nas lepszy od „wschodu”, gdy 30 lat po przemianach widać, że zostaliśmy potraktowani jak niewolnicy, a dodatkowo okradzeni?
 
Czy zatem oskarżenie abp. Wielgusa o współpracę z reżimem było uzasadnione w odniesieniu do przekazywania informacji o radiu „Wolna Europa” reprezentującym interesy obce w Polsce?
Kuriozalna sytuacja, stawiająca w dziwnej poświacie tych, którzy taką wersję lansowali.
 
Na tym tle warto przypomnieć stanowienia Rzeczypospolitej w dziedzinie utrzymania porządku społecznego. Przede wszystkim warto zauważyć, że nie było centralnych służb pilnujących przestrzegania prawa – nie było policji (odpowiedników), struktura organizacyjna pozwalała tworzyć organizacje przeciwstawiające się nawet niezgodnym z prawem zakusom władz centralnych (rokosz).
Przestrzeganie porządku i ustaleń scedowane zostało na wszystkich świadomych obywateli – szlachtę. Ich obowiązkiem było nie tylko przestrzeganie praw Rzeczypospolitej, ale także reakcja na zauważone nieprawidłowości.
Czyli każdy obywatel, w ramach swej wiedzy i możliwości, był obowiązany do działań na rzecz ustanowionego ładu społecznego – nawet z użyciem siły.
 
Tymczasem powojenne władze, w pierwszej kolejności, niszczyły wszelkie przejawy samodzielności w tej dziedzinie; dozwolone było tylko działanie z polecenia władzy. Także po przemianach po 89 roku kontynuowano ten proces ograniczając aktywność obywatelską do przekazania informacji „organom uprawnionym”, gdy wszelkie próby samodzielnych interwencji poddawane były penalizacji.
Społeczeństwo miało być bezwolną masą.
 
Podsumowaniem może być jedynie stwierdzenie, że potrzeba dyskusji o modelu państwa, gdzie wpływ obywateli na przestrzeganie ustalonego ładu publicznego będzie większe. Nie da się obecnie przywrócić dawnych zasad. Jednak np. już teraz widać, że centralnie zorganizowana policja nie jest „dopasowana” do struktury Rzeczypospolitej. Raczej policje lokalne z dostępem do baz danych itd.
Podobnie z innymi instytucjami – poza np. prokuraturą „rządową”, powinni funkcjonować prokuratorzy społeczni. Wzrasta też potrzeba wprowadzenia instytucji „sędziego pokoju” (o tym niedawno pisałem).

Czy przy tym potępiać należy „donosicieli”? Na pewno tej „skłonności” niektórych obywateli nie da się wyeliminować. Jednak należy tę przypadłość ograniczać poprzez zwiększanie jawności życia publicznego. Transparentność przy podejmowaniu decyzji, dostęp do informacji publicznej, ale też prawo zwiększające zakres obrony koniecznej – to droga do eliminowania zjawiska donosicielstwa. 

KOMENTARZE

  • Donos a zaufanie
    Czy zinstytucjonalizowanie "donoszenia" nie jest wprowadzeniem strażników politycznej poprawności ?

    Chyba nie da się zestawić pro państwowych obyczajów z czasów Gutenberga i czasów cyfrowo otwartych zasobów wiedzy. Inne platformy komunikacji z rządzących - administracji - rządzonych.

    Myślę, że trzeba to podejmować od strony zasady "solidarnego rozwoju wiedzy". Czy sygnaliści nie wykrzywią zanadto "ciekawości poznania" na ciemną stronę życia ?
  • @Andrzej Madej 08:25:30
    Też się nad tym zastanawiam. Niby działanie prowadzące do słusznego celu, ale jaki będzie długotrwały skutek? Może "potwierdzić" potrzebę donosicielstwa.
    Tymczasem - to my sami powinniśmy być strażnikami ładu.
    Jak to zrobić?
  • Autor
    No wlasnie-komu ewentualnie donosic?
    Mamy w Polsce u wladzy tylko slugusow: USraela,Niemiec,Rosji,Ukrainy,kosciola itp. Czy donoszenie do slugusow zachodnich na wschodnich lub odwrotnie jest etyczne z punktu widzenia interesow lokalnych.Czy wspolpraca ze zlodziejem i bandyta i donoszenie na innego(nawet moze zlodzieja ktory nie stosuje sie do regulaminu-prawa bandyty) moze byc pochwalane.
    W zakresie interesow lokalnych-wspolnoty lokalnej ta forma nie powinna budzic wiekszych obiekcji bo osoba ktora jawnie szkodzi spolecznosci lokalnej powinna byc ukarana lub z niej usunieta.Gorzej jest na scenie makro gdzie u wladzy jest element nie-polski np. szmalcownicy za okupacji niemieckiej dzialali zgodnie z prawem i byli wynagradzani.
  • @Krzysztof J. Wojtas 09:22:31
    Myślę, że trzeba by zdefiniować zakres wykluczeń z powodu "podejrzenia nadużycia zaufania" (specyficzny konfliktu ról społecznych (interesów)), w których nie mają zastosowania reguły działania sygnalisty.

    1) Naturalny pierwszy krąg wykluczenia to członkowie rodziny.
    2) Drugi to osoba która otrzymała informację od członka rodziny.
    .....
    .....

    Gradacje wykluczeń według otwartości (zaufania) do solidarnego rozwoju wiedzy. Jako głównej zasady wzrostu dobrostanu społecznego.
  • @mac 09:30:08
    Sądzę, że zwiększać powinniśmy rolę wspólnot lokalnych. Tylko w mniejszym gronie oceny etyczne są dostosowane do lokalnych uwarunkowań.
  • @Andrzej Madej 09:50:58
    Jak napisałem do mac; należy zwiększać rolę lokalności.
    Np. na poziomie gminy może być korzystne zlecenie wykonania drogi, czy kanalizacji lokalnemu przedsiębiorcy, a nie oglądać się na przepisy przetargowe.
    Nadmiar centralizacji - likwiduje oceny etyczne. To właśnie uzależnienie od podziału na system hierarchiczny i egalitarny.
    A egalitaryzm zaczyna się w rodzinie.
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:02:27
    Pełna zgoda.
    Zacząłem o tym pisać w kontekście naszych Polskich wyzwań: "Solidarność a tajemnica".
    http://si.neon24.pl/post/139884,solidarnosc-i-tajemnica

    Jak pamiętamy "Sygnaliści" byli zmorą Ruchu solidarność. Szczególnie po 13.12.1981.

    Wiem jak trzeba z tym uważać. To nasze Wielkie Polskie Doświadczenie. Chyba nawet doświadczenie ważniejsze dla Europy niż doświadczenie I Rzeczpospolitej. Trzeba by to doświadczenie potraktować jako źródło przypadków dla edukacji.
    Trudna sprawa - ale sprawa
  • @Andrzej Madej 10:25:05
    ...
    Pisząc o edukacji, myślę o samokształceniu w rodzinie.
    Konkretniej o Domowej edukacji historycznej, formującej (wychowanie i wykształcenie) naszą kulturę pamięci.
  • @Andrzej Madej 10:25:05
    sygnaliści zmorą ruchu solidarności ?

    zmorą byli agenci oraz pożyteczni dla nich idioci,

    ale ja Was uspokajam,

    jak wszystko w Polsce w g.. się obróci,

    nawet pełen zapału obywatel nie jest w stanie zrozumieć polskiego prawa,
    a przecież przciętny obywatel nawet się nie stara,
    99% Polaków obowiązującego prawa nie przestrzega,
    i równie tyle uważa, że jest na prawie, a prawa to nie przestrzega jego sąsiad, co mu w kaszę dmucha,

    będzie po prostu chaos, i tyle z tego wyjdzie,

    takie bleblanie jak w sieci.
  • Tu już bardziej kompleksowe podejście do problemu "sygnalistów".
    Ogólne można powiedzieć że nie da się zwalczać przestępczości bez informacji o niej. A przestępcy informację ukrywają. Informacją dysponują jedynie środowiska zbliżone do przestępców na jakiejś płaszczyźnie.
    (członkowie grupy, rodzina, znajomi, sąsiedzi, przypadkowi świadkowie, ksiądz w konfesjonale). To są jedyne potencjalne źródła informacji przy założeniu że Państwo nie śledzi wszystkich obywateli... a rozpracowuje tylko tych o których ma informację że popełnili lub planują popełnienie przestępstwa (jedyne źródła opisałem).

    Jak widać informacja obywatelska jest konieczna do uruchomienia procedury śledztwa w sprawie... bo tylko struktury państwa mają upoważnienie do prowadzenia śledztwa (przesłuchania, przeszukania, śledzenie...) no i może zazdrosna żona lub mąż.

    W związku z powyższym nie podoba mi się poniższy fragment wypowiedzi autora:

    " Tymczasem powojenne władze, w pierwszej kolejności, niszczyły wszelkie przejawy samodzielności w tej dziedzinie; dozwolone było tylko działanie z polecenia władzy. Także po przemianach po 89 roku kontynuowano ten proces ograniczając aktywność obywatelską do przekazania informacji „organom uprawnionym”, gdy wszelkie próby samodzielnych interwencji poddawane były penalizacji.
    Społeczeństwo miało być bezwolną masą. "

    Obywatele nie są kompetentni do interwencji...no chyba że w bardzo drobnych sprawach.
    Takie interwencje prowadzą do kłótni szarpaniny, bijatyki a to prowadzi do ofiar... i utraty kontroli nad przebiegiem zdarzeń.
    Tu trzeba fachowców i to z autorytetem (państwa).

    Rolą obywateli jest udzielać wyspecjalizowanym organom państwa informacji o przestępstwach tych dokonywanych na bieżąco (świadkowie) i tych dokonanych lub planowanych...posiadacze informacji).

    Natomiast zadaniem państwa jest skutecznie i szybko interweniować w przestępstwach "online" oraz w sprawach już dokonanych lub planowanych. (odpowiedni ludzie, przeszkoleni, wyposażeni, z zapleczem logistycznym i autorytetem państwa)

    Samosądy szlacheckie to było dobre rozwiązanie na czasy dyktatury ówczesnej oligarchii (szlachcic to też taki lokalny oligarcha).
    Dzisiaj kto miałby zastąpić "szlachcica" ... lokalny gangster ?, bojówki kościelne ?, patrole społeczne ?, może gangi młodzieżowe (jak w USA)
    to niestety na tle niekompetencji prowadzi do sytuacji niebezpiecznych.

    W drobnych przypadkach (śmiecenie, parkowanie na trawnikach, wulgaryzmy, ...) można przyjąć interwencje obywatelską... ale wtedy "obywatel" musi się liczyć z tym że dostanie od chuligana po mordzie albo od razu albo za jakiś czas go chuligan upoluje z kolegami.

    Jak widać interwencja obywatelska to bardzo cieniutka sprawa...
    Informacja tak, fizyczna interwencja ... bardzo ostrożnie.
  • @mac 09:30:08
    Dobry początek ale nie na temat.
    Co innego przestępczość pospolita a co innego działania polityczne np zablokowane (zdelegalizowane) przez obecnych nadzorców Polski.
    (np mówienie prawdy)

    O przestępczości pospolitej należy informować nawet takie władze...
    a o działaniach pro Polskich politycznych już nie koniecznie.
  • @interesariusz z PL 12:08:18
    "sygnaliści zmorą ruchu solidarności ?
    zmorą byli agenci oraz pożyteczni dla nich idioci, ... "

    Zgoda. Celowo przestawiłem pojęcia, żeby poszerzyć motywacje dla postawy.

    Obawiam się, że pomysł sygnalistów będzie mocno forsowany.
    To "samorządność w służbie biurokracji".
    Dla wielu rządzących, ideał relacji z rządzonych z administracją.
  • @Andrzej Madej 10:47:51
    Nie można całkowicie cedować niektórych spraw związanych z nauką na rodzinę. W końcu po to tworzymy wspólnotę i płacimy składkowe, aby sfera edukacji działała przyzwoicie - przynajmniej w zakresie minimalnym - a to trzeba określić.
  • @Oscar 12:36:19
    Samosądy szlacheckie - obecnie należy zastąpić lokalnym sądem - tu instytucja sędziego pokoju.
    Nie ma lepszej kontroli niż kontrola sąsiedzka. Bo wiedzą sąsiedzi jak kto siedzi.
    Tyle, że musi być też prawo sądzenia, gdzie najwyższym wymiarem kary - jest usunięcie ze społeczności.
  • @Krzysztof J. Wojtas 16:08:57
    Uczyć skutecznie mogą tylko fachowcy.
    Rodzice najczęściej a raczej zawsze amatorzy i ignoranci w jednej lub wielu dziedzinach nauki.

    Metodyka nauki, psychologia, program, ... to wszystko jest poza zasięgiem rodziców. Rodzice mogą jedynie wspomagać i uzupełniać program ustalony przez mądrzejszych (a za AWS I PO przez głupszych)
    .
  • @Andrzej Madej 16:02:04
    Każdy jest sygnalistą w pewnych warunkach.

    Kiedy się pali ... sygnalizujemy do państwowej straży pożarnej.
    gdy woda zalewa ... też.
    Kiedy ktoś leży nieprzytomny sygnalizujemy Policji czy Pogotowiu.
    Kiedy mamy kogoś mocno chorego też sygnalizujemy na Państwowe Pogotowie Ratunkowe.

    Wszyscy jesteśmy sygnalistami.
    Warto też być sygnalistą w sprawie przestępstw pospolitych, korupcji, przestępstw dokonywanych przez Polaków i przez obcokrajowców.

    Patriotycznie jest być sygnalistą sygnalizując narodowi zbrodnie rządzących wobec Narodu.
    Narodowi można sygnalizować poprzez media lub poprzez internet.
  • @Krzysztof J. Wojtas 16:13:16
    Ciekawe ale niebezpieczne.
    Sędzia po sąsiedzku...to wojna na podwórku.

    Sygnalista musi być z sąsiedztwa...z natury rzeczy ale sędzia musi już być
    "obcy" w Todze, w jakimś majestacie np Państwa...sędzia może być wspomagany przez ławników społecznych ale też obcych bo każdy nie obcy jest "powiązany" a wyroki zależą od rodzaju "powiązań"".
  • @Krzysztof J. Wojtas 16:08:57
    Nigdy nie pisałem, że domowa edukacja ma zastąpić, czy że ma konkurować z edukacją szkolną. Samokształcenie w rodzinie jako zasada główna systemu edukacji oznacza, że edukacja szkolna ma być służebna wobec edukacji domowej.
    Podobnie jak edukacja historyczna w muzeach czy edukacja medyczna w szpitalach. Też mają być służebne, bo integratorem dla edukacji łączącej wychowanie z wykształceniem, jest postawa gotowości do pracy solidarnej.
    A taka postawa kiełkuje tylko w domu.
  • @Oscar 16:23:17
    Tym razem to rządzący chcą, żeby rządzeni pomagali administracji skarbowej.
    To nie jest takie intuicyjne, jak z powodzią czy pożarem.
    Tu łatwo można popełnić grzech albo fałszywego pomówienia albo konformistycznego zaniechania.
  • @Andrzej Madej 17:01:42
    Postawy kształtuje nie tylko dom.. ale i szkoła, podwórko, media, genetyka
    Człowiek jest wynikową tych oddziaływań oraz inteligencji własnej.
    Dziecko uczy się świata 24h/dobę i wszystko się w nim odkłada (jako pamiętam, wiem, widziałem..a później rozumiem..)

    Dziecko jest wypadkową siła oddziaływania środowiska (dom, szkoła, podwórko, własne przemyślenia) a siły są dość proporcjonalne do czasu oddziaływania.

    Własne przemyślenia oddziałują najdłużej bo 24h/dobę o ile dziecko włącza myślenie i genetycznie jet zdolne do logicznego myślenia.
    Niestety tylko niewielka część dzieci (to te najwartościowsze) myśli samodzielnie.
  • @Andrzej Madej 17:08:19
    Zgoda.
    Na to też wynaleziono sposoby.
    Świadome zaniechanie np jest np. karalne dla urzędników Państwowych.
    (mają obowiązek powiadamiania o wiedzy o przestępstwach)

    Z drugiej strony pomówienia fałszywe są karalne w trybie cywilnym a powinny być karalne w trybie urzędowym.

    Ale zgoda że są obszary "delikatne" warto jednak nie wylewać dziecka z kąpielą (idei ścigania przestępców, oszustów).

    Moim zdaniem można dopracować "procedury" tak by nie było "ofiar" niewinnych a przestępcy zdemaskowani, wyłapani i ukarani..
    Nawet niewielkie koszty własne (pomyłki) można ucywilizować w postaci odszkodowań za wyrządzone krzywdy.
  • @Oscar 17:40:39
    Akurat społecznie doradzam w sprawie pominięcia przez sędziego prowadzącego postępowanie cywilne, informacji powoda o popełnieniu przestępstwa (sfałszowanie dokumentu umowy) przez jedną ze stron.
    Sprawa zaniechania pewnie dla prokuratora ...

    Sposoby są, ale sądy jak to sądy ...
  • @Andrzej Madej 17:51:46
    No tak Sądy są jakie są.
    To też poważny problem do rozwiązania.
    Sędziowie powinni odpowiadać osobiście za popełniane błędy czy zaniechania... aż do sunięcia z zawodu oraz sprawy karnej w przypadkach ewidentnego manipulowania dowodami, zeznaniami.. interpretacją prawa.
  • @Oscar 16:17:12
    Jasne. I zaraz nauczanie stanie się domena "starszych i mądrzejszych".
  • @Oscar 16:27:39
    Ma Pan porąbana mentalność. Chrystus wskazał, że osądu mogą dokonać ci, co sami bez winy. A kto najlepiej wie o winach - czyż nie sąsiedzi?
    Pana komentarz tu jest niespójny logicznie.
  • @Andrzej Madej 17:01:42
    Nie wiem, czy edukacja domowa ma być nadrzędną; to zakłada, że rodzice są wykształceni i patriotyczni.
    Ujęcie jest niespójne logicznie.

    Problem z edukacją jest tego rodzaju, że obecnie stała się miejscem indoktrynacji obcej dla polskości.
    Uważam, że w pierwszej kolejności trzeba usunąć te wpływy. Odrębną sprawą jest ustalenie programu zgodnego z polskością.
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:25:29
    Państwo zastępujące rodziców w sprawach narodowych ?
    Minister Waszczykowski odpowiadający za edukację Polaków za granicą ? Wschodnią ?

    Lepiej jak Minister będzie dywagował w elitach Nowego Jorku o Giedrojciu, a rodziny cywilizacji chrześcijańskiej będą pomagały rodzinom cywilizacji chrześcijańskiej.

    Może to mniej logiczne, ale bardziej praktyczne.
  • @autor
    Mysle ze zarowno autor jak i komentujacy [musnol problem oscar] nie wprowadzili granic i rozruznien,miedzy prawem patologicznym i zlym a prawem dobrym i slusznym,.Slowem prawda i klamstwo,dobro i zlo. Jak wiemy system panstwa korporacyjnego dopina wiele elementow totalnej kontroli wielu [docelowo wszystkich] aspektow zycia . Jesli tak dalej pujdzie to np zgodnie z kodex elementaius posidaanie ogrudka bedzie bezprawne i zaliczane przez aparat wymiaru sprawiedliwosci do przestepstw ,taki sygnalowy poleci do wladzy ze kowalski ma dwa rzadki marchwi[bylo by to czeste niewatpliwie ] z punktu takiego,, prawa ,, bedzie to przestepstwoa donosiciel bedzie dzialal w jego ramach by to prawo przestrzegac . Jednak z punktu czlowieka i czlowieczenstwa takie prawo jest przestepstwem wobec zycia prawdy,i dobra. na pewno w spoleczenstwie znajda sie jednostki ktore w takiej sytuacji dla pieniedzy i nagrody[pies pawlowa ] beda denoncjowac sasiadow,bedzie to jednak nikczemy sposob postepowania ,bo tez takie sytuacje interpretowac na korzysc,, prawa,, i donosic beda jednostki najbardziej prymitywne i ogranczone nie rozruzniajace subtelnosci zycia .,niestety w spoleczenstwie takie sa i czesto sa z powodu swej niskiej swiadomosci wykorzystyane do nikczemnych dzialan[ wszystkie sysemy totalitarne na nic bazuja] zupelnie inna sytuacja jest ta w ktorej jednostka , zagraza np zyciu mieniu innych wtedy wyslanie sygnalu jest koniecznosciai wrecz obowiazkiem. Niestety procesy legislacyjne ida dzis w strone absurdu przesytepstwem staje saie kazde uchybienie proceduralne ktore nikomu nie zagraza a wynika z patologicznej formuly panstwa i prawa[prawo parkinsona]
  • @jan 23:14:03
    Dalej Pan nie rozróżnia systemu hierarchicznego od egalitarnego.
    W egalitarnym - donosy są bezasadne.
  • @jan ciag dalszy
    I tak np sasiad zawiadamia opieke spolecza ze u sasiadki jest balagan debilni pracownicy sluzb socjalnych zabieraja dziecko bo takie jest prawo,i sasiad dziala w jego majestacie ale jest to prawo zbrodniarzy wiec i ocena postawy sasiada moze byc tylko negaywna swiadczaca o jego ulomnosci intelektualnej bo np nie zauwaza ze jednoczesnie ze w tej samej chwili na mocy przmusu ,,prawa,, aparat panstwa aplikuje dzicia rtec i wirusy raka [patrz art,,ZAMORDOWANI LEKARZE ODKRYLI ENZYM POWODUJACY RAKA DODAWANY DO WSZYSTKICH SZCZEPIONEK,,] Wiec taki kto doniesie o balaganie sasiadki ale nie kiwnie palcem[nie mowiac o umysle]by zareagowac na zbrodnie nieporuwnywalnie wieksza W sytuacji gdy byc moze wchodzimy w pierwszy etap NWO gdzie prawo bedzie nieludzkie i zbrodnicze[ale dobrze zargumentowane np epidemie i szczepienia] wrecz przestepcze kazda spolegliwosc wobec niego na dobra sprawe tez winna byc przestepstwem godnym napietnowania tak jak w filme ,,Wyrok na K,, gdzie granatowego policjanta odwiedza noca sad polowy AK i odczytuje mu wyrok smierci za bycie lojalnym wobec prawa linia obrony granatowego policjanta polega na wyznaniu ze on tylko wykonywal polecenia. Tak wiec sa sytuacje ze nalezy informowac wladze ale moze byc tak[ NWO] ze zbrodniarzem bedzie kazdy kto podejmie sie bycia sygnalowym, W iraku po obaleniu Husajna w szkolach okupanci iraku namawiali dzieci by infrmowali o czym rozmawiaja rodzice, wiec nie zawsze dobre i szlachetne intencje powoduja ustawodawcami prawa,czasami sa to intencje narzucone z zewnatrz przez sily obce i wrogie narodowi i prawu naturalnemu jakie kazdemu przynalezy,takie sygnalizowanie bedzie wtedy zbrodnia i przestepstwe,niestety spora zesc ludzi ,wiekszosc przyjmuje postawe slurzalczosci- mowiac slowami Jezusa ,,nie wiedza co czynia,,.....
  • @jan ciag dalszy
    I tak np sasiad zawiadamia opieke spolecza ze u sasiadki jest balagan debilni pracownicy sluzb socjalnych zabieraja dziecko bo takie jest prawo,i sasiad dziala w jego majestacie ale jest to prawo zbrodniarzy wiec i ocena postawy sasiada moze byc tylko negaywna swiadczaca o jego ulomnosci intelektualnej bo np nie zauwaza ze jednoczesnie ze w tej samej chwili na mocy przmusu ,,prawa,, aparat panstwa aplikuje dzicia rtec i wirusy raka [patrz art,,ZAMORDOWANI LEKARZE ODKRYLI ENZYM POWODUJACY RAKA DODAWANY DO WSZYSTKICH SZCZEPIONEK,,] Wiec taki kto doniesie o balaganie sasiadki ale nie kiwnie palcem[nie mowiac o umysle]by zareagowac na zbrodnie nieporuwnywalnie wieksza W sytuacji gdy byc moze wchodzimy w pierwszy etap NWO gdzie prawo bedzie nieludzkie i zbrodnicze[ale dobrze zargumentowane np epidemie i szczepienia] wrecz przestepcze kazda spolegliwosc wobec niego na dobra sprawe tez winna byc przestepstwem godnym napietnowania tak jak w filme ,,Wyrok na K,, gdzie granatowego policjanta odwiedza noca sad polowy AK i odczytuje mu wyrok smierci za bycie lojalnym wobec prawa linia obrony granatowego policjanta polega na wyznaniu ze on tylko wykonywal polecenia. Tak wiec sa sytuacje ze nalezy informowac wladze ale moze byc tak[ NWO] ze zbrodniarzem bedzie kazdy kto podejmie sie bycia sygnalowym, bo bedziie zialal przeciw zyciu i prawdzie
  • @jan
    Przepraszam za wielokrotne wklejenia ale komputer w trakcie czynnosci zapisz zaczol sie dziwnie zachowywac,odnioslem wrazenie ze [nie po raz pierwszy] umyslnie go blokowano .
  • @autor Krzysztof Wojtas
    Rzeczywiscie nie doczytalem ma pan racje ten obszar pan uwzglednil w swoim wpisie,przepraszam za swa nieuwage .Dodam w okupowanym Iraku po obaleniu Husejnai jego zamordowaniu w szkolach pod nadzorem okupantow wprowadzano programy edukacyjne by dzieci donosilu na rodzicow ,o czym sie mowi i co robi w domu, .To przyklad zapedow wladzy gdyby dac kilka pokolen takie zachowanie moglo by sie stac norma

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY