Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
650 postów 10641 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Polskie finansowanie Europy

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Dziwny tytuł, jeśli wziąć pod uwagę dotacje unijne, których ponoć jesteśmy beneficjantami. Czy rzeczywiście Polacy skorzystali z wejścia do UE?

 
Sztandarowymi hasłami sprzeciwu są zdarzenia związane ze zniszczeniem i wyprzedażą za bezcen przemysłu, bankowości itd. Tu jednak chcę zastanowić się nad „korzyściami” zwykłych obywateli – emigrantów zarobkowych. Wydaje się, że, z ich  punktu widzenia, emigracja wiązała się ze znacznym podwyższeniem statusu materialnego; zarobki na Zachodzie są kilkukrotnie wyższe niż w Polsce.
Tak się wydaje i jest traktowane jako oczywistość.
 
Warto spojrzeć na tę kwestię z nieco innej perspektywy: możliwości rozwojowych kolejnych pokoleń. Zaznaczę, że nie traktuję tego w kategoriach narodowych. Raczej jako szansę rozwojową pokolenia.
 
Stan państwa jaki odziedziczyliśmy „po komunie”, to zarówno ludność, infrastruktura i stosunki produkcyjne, ale też stan społecznej świadomości związany z trendami rozwojowymi. Zaliczyć należy do tego także organizację nauczania od poziomu podstawowego do wyższego.
Społeczeństwo, wobec doktryny socjalistycznej, gdzie dobra materialne (pieniądze) nie były najważniejsze, swój rozwój w znacznym stopniu wiązała z wyższym cenzusem wiedzy. To stąd, po „odzyskaniu wolności”, nastąpił nacisk na zdobywanie dyplomów uczelni wyższych. Niestety, wraz z upowszechnianiem dostępu – nastąpił gwałtowny spadek poziomu.
Niemniej, przynajmniej formalnie, utrzymana została możliwość zdobycia wykształcenia i kwalifikacji zawodowych. Efektem była łatwa adaptacja w nowych warunkach i uzyskanie dobrze płatnej pracy na Zachodzie.
 
I teraz pytanie rozwojowe: czy dzieci pokolenia emigrantów będą miały lepsze szanse rozwojowe niż ich rodzice, a poprzez porównanie, czy ich szanse będą lepsze niż rówieśników w Polsce?
 
Wydaje się, że o ile na poziomie nauczania podstawowego – z pewnością będą one większe, to nie ma tej zależności na poziomie wyższym. Nie jest przypadkiem, że polscy lekarze bez problemów  uzyskują tam miejsca pracy. Podobnie inżynierowie, informatycy itp.
Koszt wykształcenia ponoszony jest w Polsce przez całe społeczeństwo, gdy na Zachodzie jest to finansowane indywidualnie – często poprzez kredyt bankowy. Zaś wysokość tych kosztów powoduje ograniczony dostęp do zawodów o wyższych kwalifikacjach.
W efekcie można mówić, że Polska „eksportując” swoje wysoko kwalifikowane kadry, finansowała (finansuje) społeczeństwa Zachodu.
Obecna próba zapobieżenia zapaści szkolnictwa, co groziło brakiem kadr nawet na nasz rynek, powinna mieć na uwadze, że nie stać nas na dalsze finansowanie Zachodu; jedyną drogą jest docenianie, także materialne, kwalifikacji.
 
We wskazanej dziedzinie „zaszłości PRL” wcale nie były takie negatywne. Warto o tym pamiętać przy kształtowaniu fundamentów Rzeczypospolitej. A „emigrantom” warto zadać pytanie jak widzą szanse rozwojowe dla swych dzieci w tym zakresie.

KOMENTARZE

  • @ Autor
    "Czy rzeczywiście Polacy skorzystali z wejścia do UE?"

    Jeśliby rozpatrywać to z poziomu innego niż pieniądze to osłabiło to Polskę jako państwo narodowe, nie poprawiło sytuacji podatkowej (czasem pogorszyło), nie wzmocniono własności prywatnej, religia przeżywa raczej regres... więc na dłuższą metę wyjdziemy na tym jak na komunizmie (nie mylić z socjalizmem w PRL po 1956r.)

    Oczywiście 5* - bo temat ważny.

    Ukłony
  • @autor
    Być może juz kiedyś to wspominałem , ale najwyżej się powtórzę:
    Pewnego razu mój kolega wpadł do mnie z takim pomysłem:
    Ponieważ jego dom stoi na dość stromej skarpie nad brzegiem jeziora, to można by na górze wybudować (wykopać ) zbiornik, następnie napełnić go wodą, która spływając do jeziora , poruszałaby turbinę produkująca prąd el. Ten prąd napędzałby pompę , która uzupełniałaby poziom wody w zbiorniku, zaś nadwyżka energii wykorzystywana byłaby na potrzeby gospodarstwa domowego.
    Wiara w to , iż Polacy będą beneficjentami projektu -UE, może bazować jedynie na założeniu, że dla nas będzie właśnie ta nadwyżka. Niestety gros w to wierzy , w tym tzw. ludzi wykształconych.
    Wydatki na ICH wykształcone kadry , to tylko ułamek naszych nieformalnych świadczeń.
  • @Jasiek 18:45:25
    Mam nadzieję, że nie będzie "na dłuższą metę".
  • @Mariusz G. 20:21:18
    Cóż. Trudny temat, to i mało osób widzących problem.
  • Oczywiście, że eksport wykwalifikowanej kadry to finansowanie zachodu
    i tu nie ma co dyskutować, ale również w aspekcie ekonomicznym jesteśmy płatnikiem względem Zachodu. Przejęcie w znaczącej części handlu detalicznego w Polsce przez duże sieci zagraniczne jest również finansowaniem tamtejszych rynków, szczególnie jeśli Polacy kupują wyroby tamtejszego przemysłu, czy nawet wyroby firm działających w Polsce ale będących własnością koncernów zagranicznych.

    Ale wracając do spraw eksportu wiedzy, musi Pan zwrócić uwagę na to, że również wiele z działań naszych ośrodków akademickich finansowanych jest z grantów zagranicznych, nie naszych. To też eksport naszych myśli, bo przecież firma dająca grant przejmuje efekt prac wykonanych z użyciem tego grantu.

    Dlatego dzisiejszy rząd finansujący niziny społeczne, np. przez program 500+ ograniczając zarówno nakłady na infrastrukturę jak i na naukę znów wyprzedaje naszą inteligencję. Zamiast wykorzystywać naszą wiedzę budując nasz przemysł inwestujemy w "60 królików", które wykształcimy, wyeksportujemy by budowały dobrobyt innych społeczeństw.
  • @Zawisza Niebieski 23:07:07
    " Zamiast wykorzystywać naszą wiedzę budując nasz przemysł inwestujemy w "60 królików", które wykształcimy, wyeksportujemy by budowały dobrobyt innych społeczeństw".

    Błędne skojarzenie, skoro polska gospodarka rozwija się obecnie, a nawet przyjmujemy Ukraińców do pracy.
    Czy inwestować w kapitałochłonny przemysł?
    Ze dwa lata temu była dyskusja w eksperckim gronie. Wyrażałem tam i swoją opinię, że raczej tworzenie rozwiązań typu 3D.
    A kształcić powinniśmy tych i tylu ile jest potrzeba u nas - na wysokim poziomie i z dobrymi zarobkami. Kwestia organizacji .
    Obecnie konieczna jest zmiana na uczelniach - zwłaszcza uniwersytetach będących siedliskiem postkomuny i innego lewactwa..
  • @Krzysztof J. Wojtas 06:22:51
    "Czy inwestować w kapitałochłonny przemysł? "
    Bez inwestowania w kapitałochłonny przemysł, w nowe technologie, w nową myśl nie można zapewnić eksportu, produkcji na rynek wewnętrzny ani pracy ludziom. Znakomita większość Polaków to nie intelektualiści, a ludzie którzy chcą codziennie pójść do pracy, wykonywać pracę na swoim poziomie intelektualnym i tak zarobić na swe rodziny. A do tego potrzebna jest infrastruktura, która zapewni produkt na poziomie konkurencyjnym na rynku.

    Ganianie duchów przeszłości (postkomuny i innego lewactwa) nie da nam chleba. Jak pan widzi, Macierewicz wygonił z wojska "lewactwo i postkomunę" i teraz piszczy, że generałów nie ma, a jak poprzyjmuje swoich z awansu społecznego, bo przecież nie wykształconych, nie doświadczonych, to będziemy mieli jak Stalin, gdy Hitler na niego napadł. Bo dowódca to nie tylko nadanie, nie stołek ale głównie wiedza.
    Akurat jeśli chodzi o uniwersytety to nie mam wiedzy, ale jeśli chodzi o politechniki, medycynę tam nie można robić czystek, bez względu na poglądy polityczne, tam liczy się czysta wiedza i doświadczenie.

    Również sam podział na postkomunę, lewaków, to jak by się Pan dokładniej przyjrzał PiS, ona działa zgodnie z najlepszymi wzorcami PRL lat 50-60, też ganiają kułaków i pełzającą kontrrewolucję. Widział Pan tych w kominiarkach na manifestacjach 11 listopada? O ile dobrze pamiętam, to chodzenie z zasłoniętą twarzą na takich manifestacjach jest prawnie zabronione, ale tego "Kulsony" Błaszczaka nie widziały. Dobry bandyta to nasz bandyta, a zły to ich bandyta.
  • @Zawisza Niebieski 10:10:28
    Ma Pan błędne wyobrażenia o przemyśle; takie postkomunistyczne.
    Komuna też mówiła, że tylko przemysł ciężki...
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:38:38
    Ale czy przemysł to już musi być przemysł ciężki, huty, walcownie? Przemysł to produkcja masowa. Mamy choćby przemysł spożywczy.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

ULUBIENI AUTORZY