Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
676 postów 11016 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Rejs 18.11 - 9.12 (4)

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Po przenocowaniu w marinie San Wito lo Capo wystartowaliśmy w kierunku Sardynii. To jakieś 160 mil.

 

W ub. roku , na rejsie po Morzu Północnym używaliśmy jachtu typu Opal. To stara konstrukcja. Stosunkowo wąska i ciężka. Niemniej – ma szereg zalet. Przede wszystkim „miękko” wchodzi na fale i jest mniej podatna na rozkołys boczny przez co kołysanie jest mniej dokuczliwe. Bo np. dla mnie nieprzyjemne jest właśnie kołysanie na boki. Zawartość żołądka doznaje rotacji.
Obecne konstrukcje jachtów są szersze i bardziej płaskie. Efektem jest bardzo dokuczliwe bujanie , a fala nawet metrowa jest bardzo nieprzyjemna. Poza tym jacht uderza o falę, co w kabinie i odczuwa się, i jest głośne.
W zasadzie te jachty są dostosowane do fali najwyżej 30 cm, a kapitan twierdził, że przy większej fali z „turystyczną” załogą, to nie odważyłby się wyjść w morze. Do tego jachty są ubezpieczone na pływania max do 6 B (do 30 węzłów) i gdyby wyszło, że skipper wyszedł w morze z prognozą wiatru silniejszego – nie podlega ubezpieczeniu.
Wiatr 6 B – tworzy na dłuższych odcinkach falę do circa 3 m. Na morzu Śródziemnym to rzadkość, a na Adriatyku, czy Morzu Egejskim – chyba trudno to spotkać.
Jeszcze rzut oka na Sycylię.
 
Wychodząc w morze mieliśmy wiatr zachodni, co pozwalało płynąć bajdewindem na północny zachód. Jednak następowała zmiana kierunku i po kilku godzinach kurs powodował odpadanie od Sardynii. Warto zaznaczyć, że o ile na śródlądziu tzw. martwy kurs względem wiatru to 30 – do 40 stopni, a można wykorzystywać porywy do „ostrzenia”, to jachty morskie mają ten kąt rzędu 60 – 70 stopni. W efekcie halsowanie pod wiatr, gdy bierze się pod uwagę dryf jachtu, nie ma sensu. Dlatego żagle są wykorzystywane tylko przy wiatrach sprzyjających.
Stąd, niekiedy może nadmierna, skłonność skipperów do używania silnika. W sumie, na około 180 godzinach w morzu na 3-tygodniowym rejsie, pod żaglem było może 25 godzin, a i to część przy wspomaganiu silnikiem.
Czy to jeszcze żeglarstwo?
Cóż, my byliśmy na doszkoleniu i ważne były nauki dotyczące wszystkich okoliczności pływań morskich. Z niektórymi głęboko się nie zgadzam. Hough.
 
W trakcie tej części rejsu - nie robiłem zdjęć. Co prawda nie chorowałem, ale nie bylo specjalnie okazji i ciekawych ujęć.Dopiero na Sardynii, po circa 36 godzinach płynięcia.
 
Dotarliśmy do Villasimius na Sardynii. To siedziba Guardia di Financa + Guardia costiera. Zawsze na posterunku.
A styl ciekawy - nawiązanie do mauretańskiego.
Calość nowa - chyba fundusze  UE, bo standard bliski temu, co np. u nas w Kołobrzegu.
 
Pusto, to wybraliśmy się na wycieczkę po okolicy. Ponoć tam jest jedna z najładniejszych plaż, a wewnętrzne bajorko jest dla dzieci - napełnia się przelaniem przez mierzejkę przy sztormie.
  
 
 
 
 
Pozostałość latarni
 
 
A to już w drodze do Kagliari: Pogoda miała się zmienić i miało wiać powyżej 8 B. Do Kagliari było około 30 mil - dotarliśmy wieczorem.
 
Problemem wpływania nocnego do portów włoskich są rozstawione, a słabo oznaczone sieci. Często tuż przy rucie. Trzeba bardzo uważać.
No i w czwartek wieczorem dobiliśmy do Kagliari.
 

 

KOMENTARZE

  • @Autor
    Też jadę popływać . Pozdrawiam. :)
  • dałem 5*
    ...za desperację :)) 36 godzin bujania i 160 mil?:)...no ja kampem robię ten docinek w 4 godziny z popasem na śniadanie i kawę, oczywiście z własnego czajniczka :))...a na Sardynie promy pływają :)))
    ...no ale pan Wojtas twardziel, prawdziwy wilk morski...szacun

    raz w Kołobrzegu widziałem kuter rybacki przerobiony na okręt piracki...kuźwa jak wypływał na pełne morze to autentycznie zrobiło mi się żal tych pasażerów :))jakby startowali w kosmos he he he...nawet mój kolega kapitan żeglugi wielkiej śmiał się do rozpuku i stwierdził, ze jak wrócą, to żołądki będą miały wypatroszone na drugą stronę i się następnym razem poważnie zastanowią zanim wsiądą na takiego koraba :))pozdr
  • @Repsol 17:32:15
    Kiedy i gdzie?
    Może się jeszcze załapię.

    PS. Mam opływaną Europę od Bari Adriatyk) do Hiszpanii (Alicante). I od Cuxhaven do Amsterdamu. Została mi część atlantycka. Może w przyszłym roku...
  • @trybeus 17:36:21
    Przepływałem koło tego kutra w Kołobrzegu; to zabawa dla panienek i zażyłych cioć, co to chcą coś siostrzeńcom pokazać.
    Przy półmetrowej fali to towarzystwo wisi za burtą.
    Pzdr.
  • @Krzysztof J. Wojtas 17:38:53
    Gran Alacant - pare kilometrow od Alicante
    https://aff.bstatic.com/images/hotel/max500/612/61217403.jpg

    8 m-cy pobytu non-stop
    Raj na ziemi
  • @Husky 18:07:29
    Co to za ja, jak nie ma zimy i nie można jeździć na nartach

    Ale podobno koło Malagi to już da się. Ponoć jedna z tras kończy się w morzu. Tak z nartami na jacht... no Józek Bond całą gębą.
  • @Krzysztof J. Wojtas
    Na święta zostaniecie sami . Pozdrawiam. :))) http://wycieczki-hurghada.pl/wp-content/uploads/2014/05/47995_368510173258847_1003830661_n.jpg
  • @Krzysztof J. Wojtas 17:38:53
    Morze Czerwone. Ukłony.
  • @Repsol 18:32:07
    To spotkanie ze znajomym rekusiem; odgryzł łapkę jakiejś panience niedawno.
    Ale zrobił to z niesmakiem...
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:46:35
    ??? . Nie kumam.
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:14:17
    przez 8 m-cy jednej chmurki na niebie.
    8 rano 30 stopni
    wystarczy
  • @Repsol 18:57:39
    W czasie nurkowania w Morzu Czerwonym, w którymś z egipskich kurortów, rekin pokiereszował jakąś panienkę.
    To się może powtórzyć. Radzę uważać;-)))
    Może był tylko namolny względem dziewczęcia, ale teraz, w dobie gender - nic pewnego, co taki wymyśli.
  • @Husky 19:11:11
    A ja p...lę taki raj. O 11 to pewnie już wszyscy skórę mają jak zapiekanka na grilu. Wszyscy marzą, gdzie by tu się schować i do tego na drinki jest za gorąco.

    A taki husky, co to ma futro na mrozy, to do południa zdechnie. Takie ciągoty, to zboczenie. I nie można się nawet napić, bo jak te miejscowe zobaczą, że pije się coś mocniejszego, to im oczy z orbit wyłażą.
    W Alicante nasi koledzy poszli w miasto i wracali dopiero koło 4.30 (samolot był o 6.45). A jak jechaliśmy taksówko, to po drodze leżało kilka ofiar bratania się z Polakami. Policja, wstrzymanie ruchu - już myślałem, że nie zdążymy. A nasi spokojnie, rozważali nabycie jeszcze jakichś środków wzmocnienia.
  • @Krzysztof J. Wojtas 19:29:50
    od 12 do 14 - wszystko zamknięte
    czynny Bank i stacja paliw
    tak było
    schłodzić się można było w niezliczonych ilościach (bezpłatnych) basenów
    dosłownie co 500 m
    życie zaczynało się o zmroku, a na plaży panowie z "przyczyn technicznych" leżeli tylko na brzuchach 8-))))

    ps.
    i co najciekawsze nawet w takiej mieścince jest ul. Moniuszki
  • @Krzysztof J. Wojtas 19:15:59
    :))) Jakie tam rekiny . http://files.clickweb.home.pl/homepl26408/image/sudansup25.jpg
  • @Repsol 19:59:04
    Też takiego, trochę mniejszego, zjedliśmy. Ale to w dalszej części rejsu.
    Zdjęcie jest na FB - zamieścił kapitan za moją zgodą (autor) i zgodą tego, co złapał.
    Zamieszczę tu także.
  • @Krzysztof J. Wojtas 20:12:27
    Takiego tylko trochę mniejszego ostatnio trafiliśmy 80 kg. Niezła była wyżerka na El Hierro . Pozdrawiam. :) http://4.bp.blogspot.com/-BI5Q66Qj9BM/T1x1IosVS5I/AAAAAAAAErA/tSENApIz6OI/s400/102kg_amberjack+big+fishes+huge+world+record+largest+IGFA+gigante+pesce+biggest+fish+lake+enorme+ocean+sea+fish+monster+giant+trophy+monde+mundo+seriola+g%C3%A9ant+pez+peixe+marine+all+tackle+%D0%B3%D0%B8%D0%B3%D0%B0%D0%BD%D1%82%D1%81%D0%BA%D0%B0%D1%8F+%D1%80%D1%8B%D0%B1%D0%B0.jpg
  • @Repsol 20:27:34
    Też taki, trochę większy, zjadł takich dwóch...
    ;-)))

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY