Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
695 postów 11264 komentarze

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

O własności

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Tekst nawiązuje do dyskusji, a może raczej „nawalanki” związanej z oskarżeniem p. Jeznacha o plagiat.

 

 
Wielokrotnie, także i w tym przypadku, przedstawiam odmienne od pospolitego, stanowisko tyczące kwestii własności – także intelektualnej.
 
Jesteśmy „dziećmi Bożymi”, którym Ojciec dał miejsce do wzrostu i rozwoju. To miejsce – to zarówno otoczenie, czyli cały świat przyrody, ale także środowisko intelektualne.
 
Korzystamy i z jednego, i drugiego w procesie wzrostu, i takie same prawa mamy do wykorzystania ich na własny użytek. Korzystamy z całej materialnej infrastruktury jako wynik ciągłej aktywności w świecie materialnym; budujemy drogi, domy, kształtujemy środowisko zgodnie ze swoimi potrzebami i pożądaniami. Identyczny proces zachodzi w odniesieniu do sfery intelektualnej – korzystamy z osiągnięć myśli naszych poprzedników.
 
Obecnie dąży się do utrzymania własności w ręku danej rodziny jako przechodzącej z pokolenia na pokolenie, a nawet chce się stosować zasadę własności plemiennej (roszczenia żydowskie).
Podobne zasady chce się wprowadzić w sferze intelektualnej, czyli jak ktoś raz coś innowacyjnego stwierdził, to korzyści z tego powinni mieć jego zstępni do końca świata i jeden dzień dłużej. I jedynie ulotności takich roszczeń należy przypisać, że środki uzyskane za pomysł przekształca się w wartość materialną, którą łatwiej jest ochronić.
Jeśli jednak porównać kierunek tego typu działań, to dąży się do ujednolicenia zasad w obu tych sferach.  Do jakiego stanu to może doprowadzić?
Czy powinniśmy płacić tantiemy Grecji za wykorzystanie Prawa Archimedesa? I stosownie innym? A przecież posiadłości rodów są dziedziczone przez setki, a może i tysiące lat (Żydzi powołują się na prawo własności terenu, który kupił Abraham na miejsce pochówku Sary).
 
Wydaje się, że samo traktowanie własności jako „świętej” jest sprzeczne z naturą. Stąd sugestia, że własność może dotyczyć tylko pewnego okresu – ograniczonego życiem właściciela. Już spadek nie jest dopuszczalną formą przekazywania własności. Ta powinna ograniczać się tylko do niezbędnego zapewnienia standardu życia pokoleniu zstępnemu.
Cała reszta, zarówno materialna jak i intelektualna, powinna stanowić wspólną własność ludzkości.
 
Oczywiście - jest sprawa własności intelektualnej za czasu życia jej twórcy. Do tego powinien istnieć system zastrzeżeń – bardzo wielu ludzi zastrzega możliwość kopiowania, czy wykorzystania pomysłów,  przez pewien czas. Dotyczy to zwłaszcza pomysłów, które mogą przynieść wymierne korzyści. Jednak czas ten powinien być ograniczony.
Drugą sprawą jest wykorzystanie pomysłu dla rozwoju, a bez uzyskania z tego tytułu korzyści. (Plagiat naukowy rzekomo występuje bez korzyści materialnej, ale faktycznie korzyścią jest uzyskanie wyższego statusu naukowego). W takim wypadku, aczkolwiek z etycznego punktu widzenia należałoby wskazać źródło, to nie powinno to mieć skutków materialnych. Jedyną blokadą może być zastrzeżenie zrobione przez autora zamieszczającego daną informację; bez tego zastrzeżenia każda informacja, tekst itp., powinna stawać się własnością publiczną z której każdy może korzystać w dowolnej formie. Z zastrzeżeniem, że po pewnym czasie wszystkie informacje stają się własnością publiczną.
Identyczne zasady powinny dotyczyć własności materialnej. Nie powinno być przekazywania posiadanych dóbr jako „świętej” własności. Takie dobra w kolejnych pokoleniach mogą być dziedziczone, ale w charakterze oddanych w użytkowanie. Chodzi o to, że często zarządzanie dobrami wymaga pokoleniowego przygotowania. Jednak  powinna być możliwość odebrania użytkowania, jeśli jest czynione w sposób sprzeczny z interesem społecznym. (Dotyczyć to powinno zstępnych, a nie samego wchodzącego w posiadanie – do końca jego dni).
 
Tyle, co do zasady, ale wszelkie kwestie powinny być szczegółowo określone – dotyczy to wielkości dóbr dziedziczonych itp.

KOMENTARZE

  • Autor
    Dziwi mnie reakcja niektórych co tak jęczą po żydowskim prawem sami tego prawa starannie przestrzegają. Co to, syndrom sztokholmski?
  • @fretka 11:29:22
    ''Ktoś te 100 mln. donosów musiał napisać.''
    Stalin.
  • @fretka 11:29:22
    No właśnie.
  • Autor
    .
    „Wielokrotnie, także i w tym przypadku, przedstawiam odmienne od pospolitego, stanowisko tyczące kwestii własności – także intelektualnej.”

    Robi to Pan dlatego, bo jest Pan uczciwy INACZEJ!

    “Jesteśmy „dziećmi Bożymi”, którym Ojciec dał miejsce do wzrostu i rozwoju.”

    Komuchy tak mają, jak trza to stają się cholernie pobożne!

    “Podobne zasady chce się wprowadzić w sferze intelektualnej, czyli jak ktoś raz coś innowacyjnego stwierdził, to korzyści z tego powinni mieć jego zstępni do końca.”

    Jakby Pan nie był MĄDRY INACZEJ, to zorientowałby się Pan, że nie kwestionuję się prawa do korzystania z dorobku intelektualnego, ale zabrania się OCZYWISTEGO ZŁODZIEJSTWA, dotyczącego pozbawiania ludzi prawa do autorstwa poszczególnych fragmentów tegoż dorobku!

    Czy powinniśmy płacić tantiemy Grecji za wykorzystanie Prawa Archimedesa?”

    Nikt się tego nie domaga Panie Wojtas – INTELIGENTNY INACZEJ! Chodzi tu o to, że nie wolno tego prawa zacząć nazywać Prawem Jeznacha czy Wojtasa!

    „Wydaje się, że samo traktowanie własności jako „świętej” jest sprzeczne z naturą.”

    Tak właśnie sądziła bolszewia!

    “Stąd sugestia, że własność może dotyczyć tylko pewnego okresu – ograniczonego życiem właściciela. Już spadek nie jest dopuszczalną formą przekazywania własności.”

    Trzeba być ostatnim kretynem, żeby coś takiego napisać! Niech Pan powie swoim dzieciom, że chce je Pan wydziedziczyć!

    „Cała reszta, zarówno materialna jak i intelektualna, powinna stanowić wspólną własność ludzkości.”

    Bolszewia w całej okazałości!

    „Oczywiście - jest sprawa własności intelektualnej za czasu życia jej twórcy. Do tego powinien istnieć system zastrzeżeń – bardzo wielu ludzi zastrzega możliwość kopiowania, czy wykorzystania pomysłów, przez pewien czas. Dotyczy to zwłaszcza pomysłów, które mogą przynieść wymierne korzyści. Jednak czas ten powinien być ograniczony.”

    Pan jest ciężko chory Wojtas, niech się Pan zacznie leczyć!
  • Kompromitujący dla Portalu jest także fakt, że moją notkę, nawołującą do zakazania plagiatu Redakcja umieściła w lochu!
    .
    co więc należy sądzić o tego rodzaju sytuacji?

    że w oficjalny sposób popiera się złodziejstwo i piętnuje uczciwość?

    do czego jest to podobne?

    coś takiego jest niewyobrażalne we Włoszech!
  • @RAM 12:49:22
    RAM - ma Pan żydowskie pochodzenie - to widać, słychać i czuć.

    Waszym celem jest przejąć wszelką własność i uczynić z innych ludzi niewolników, którzy za wszystko (łącznie z wodą, powietrzem i samym istnieniem) będą musieli płacić "właścicielom" - czyli służyć im na różne sposoby póki są użyteczni.
    A jak poczują się gorzej - zostaną "zutylizowani".
  • "Redakcja dystansuje się" - napisane jest nad Lochem!
    .
    pytam od czego Reakcja Portalu "zdystansowała się"?

    OD UCZCIWOŚCI?
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:14:35
    .
    gupiś Wojtas, bezgranicznie głupi jesteś!...

    jak bym był Żydem nie waliłbym przecież we własne plemię w każdym prawie że tłumaczonym przeze mnie artykule!

    NIE MASZ ARGUMENTÓW do obrony, więc wyciągasz na chybcika tematy zastępcze, nic nie mające wspólnego z rzeczywistą obroną!

    nie kompromituj się chłopie!
  • @RAM 12:49:22
    ,, ciężko chory Wojtas, niech się Pan zacznie leczyć! ,,

    Ja bym dodał , niech pan panie RAM pierwszy zacznie się leczyć .
    Trzeba mieć na prawdę tupet by tu komentować .... zamyka pan usta każdemu , a tu nagle zapragną rozmowy .

    Skoro jesteś tak inteligentny by się nie zniżać do rozmowy z komentującymi na twoim blogu , skąd taka zmiana . Wygląda na to ze ciemny loch spełnia swoją rolę . Wyjdź z siebie i popatrz na siebie z boku ,może coś zobaczysz , skoro jesteś taki inteligentny .
    Szkoda , bo głupi nie jesteś ... teraz widzisz jak to jest kopać się z koniem
  • @RAM 13:03:39
    trzy linki nazywasz notką????
  • @RAM 13:03:39
    Przestań pieprzyć przybłędo.Widać brak napletka poczynił w twojej łepetynie ogromne spustoszenie.

    Tzw. "własność intelektualna" jest waszym żydowskim chorym wymysłem.
    Wszystko co kupuję staje się moją prywatną własnością i mam prawo z nią zrobić co mi się podoba.Jeżeli kupuję książkę ,kasetę czy film to jako właściciel tego dzieła mam prawo zamieszczać wybrane fragmenty gdzie mi się podoba i autorowi wara od mojej własności.I wcale nie muszę podawać czyje to jrst dzieło i skąd pochodzi.
    Autor sprzedaje prawa do swojej własnośći wydawnictwu czy producentom muzycznym czy filmowym.I od tej pory nie ma żadnych praw do sprzedanego dzieła .Prawo nabył inny podmiot i teraz on sprzedaje dalej czerpiąc z tego zyski .Każdy kupujący staje się prawowitym właścicielem dzieła które nabył i może z nim zrobić co mu się podoba
  • O własności
    Chicago powstało na ziemi podarowanej Polakom.
    Nikt im nigdy nie zapłacił.
  • @fabi 13:28:56
    Prostak czy cynik

    Mnie tez zbanowal za dwa wyrazy
    pzdr.
  • @RAM 13:22:38
    Widzę, że stalinowska metoda z przypinaniem oponentom łatki ma się dobrze.
  • @RAM 13:22:38
    Najwięcej o żydach piszą sami żydzi
  • @Husky 14:20:13
    I lubią czytać gojskie gazety bo tam piszą o nich, że są wszechwładni.
  • ha...
    no to mamy kolejny, nasz własny, neonowy Grunwald :))
  • @matterhorn 13:31:21
    "Jeżeli kupuję książkę ,kasetę czy film to jako właściciel tego dzieła mam prawo zamieszczać wybrane fragmenty gdzie mi się podoba i autorowi wara od mojej własności."

    Nie właściciel dzieła tylko właściciel egzemplarza, który Pan kupił. We własnym domu wszystko Pan może zrobić. Powiesić na ścianie reprodukcję obrazu Matejki i umieścić na niej swoje nazwisko, czy też używać popularną powieść zamiast papieru toaletowego. Autorowi powieści nie będzie to przeszkadzało.

    Jedno Panu przyznam. Tym głupim komentarzem całkowicie Pan "zgnoił"
    rozmydlony argument Krzysztofa Wojtasa.
  • @matterhorn 13:31:21
    Namalowałem obrazek, ktoś go kupił. Zrobił kilka odbitek i sprzedał te odbitki
    Niech mu będzie.
    Napisałem ciekawą powieść, zajęło mi to 10 miesięcy pisania. Nie sprzedałem jej wydawcy, lecz w formie pliku PDF umieściłem w Internecie i sprzedaję przez Internet po 10 zł zainteresowanym czytelnikom.
    Czy facet, który kupił taki plik, przeczytał, po czym wstawił także w Internet i też zacząć sprzedawać ten plik bez mojej wiedzy i zgody?
    Może tak robić, czy nie?
  • @Oświat 18:26:42
    Napisałem, że można rozpowszechniać pod warunkiem, że nie robi się tego dla własnych korzyści.
    Tu przypadek taki nie zachodzi.
    Pan przecież zrobił zastrzeżenie, że "tylko za 10 PLN".

    PS. Też zamieściłem swoje książki w pliku pdf - z otwartym dostępem.
    W zasadzie jest mi obojętne, gdyby to ktoś cytował jako swoje - ważne , aby idea rozpowszechniała się.
    "Grzechem byłoby" przeinaczanie i podawanie tego jako moje. Już lepiej w takim wypadku nie podawać imienia autora.
  • @AgnieszkaS 16:44:18
    ie "zgnoił", co może nieco za daleko poszedł w interpretacji; konieczne jest omówienie warunków szczegółowych jak choćby w moim kmentarzu powyżej.
  • @Oświat 18:26:42
    No nie wiem jak z obrazkami ale oprogramowanie można używać przez określony czas w wersji trial.
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:53:08
    W prawie własności nie tyle chodzi o to , czy zarabia ten , co kopiuje, ale o to , czy traci ten , którego się kopiuje. Ale nawet nie musi on tracić, wystarczy, że sobie po prostu nie życzy.
    Ale w tej " nawalance" nie punkt wyjścia jest najważniejszy, ale zachowanie obrońców "tłumacza - kopisty". Co to za argumenty, których używaliście? Na prawdę uważacie, że nawet na blogerskim portalu bez budowania sitwy się nie da?
    I co będziecie się tak rzucać ze swoimi protezami na każdego , kto zaatakuje jednego z was. Mam gdzieś , czy Filip napisze źródło, z którego czerpał, czy nie, tym bardziej, że sporadycznie do niego zaglądam. Bardziej rusza mnie już manipulowanie komentarzami, poprzez usuwanie co niektórych, a jeszcze bardziej udział (w "nawalance") ludzi , o których miałem jednak nieco lepsze zdanie (mowa o Panu).
    Musi Pan pamiętać, że jeśli Chrystus zostanie królem jakiegoś państwa , to pierwsze co zrobi , to na kopach wygoni z niego wszelkich obłudników, niezależnie , czy byli w swym życiu TW, czy też SB nie dało im w porę takiej szansy. Zanim więc zacznie Pan powtarzać swój postulat ( co do koronacji), powinien Pan zdecydować, czy z Panem Jeznachem woli Pan korespondować pocztą krajową , czy par avion.
  • @Mariusz G. 19:54:16
    "Ale w tej " nawalance" nie punkt wyjścia jest najważniejszy, ale zachowanie obrońców "tłumacza - kopisty". Co to za argumenty, których używaliście? Na prawdę uważacie, że nawet na blogerskim portalu bez budowania sitwy się nie da?"/Mariusz G./

    To jest tylko pytanie retoryczne. A gdyby nawet nie było, to i tak Panu nikt szczerze nie odpowie.

    I z jeszcze jednym ma Pan racje. Z tym, że chyba to jest wszystko jedno, od tej pory, czy Pan Jeznach napisze źródło, czy też nie. Właśnie przejrzałam kilka notek do tyłu tylko z inicjałami "JB".

    Podaję tylko jeden przykład:
    http://jeznach.neon24.pl/post/141925,mormoni-chrzcza-zydow
    ( https://www.economist.com/blogs/erasmus/2018/01/mormons-and-change )
  • @AgnieszkaS 21:16:40
    .
    a to Agnisia, niesamowite... :)))))))

    szabrował również wycinkami z tłumaczeń!....
  • @Mariusz G. 19:54:16
    Wydaje się, że emocje są u Pana czynnikiem przesłaniającym widzenie.

    Niewątpliwie p. Jeznach (zaznaczę - widziałem się z nim raz - z racji próby utworzenia na bazie Neonu spółdzielni blogerskiej i chyba raz lub dwa rozmawialiśmy telefonicznie, w spotkaniu brało udział chyba 10 osób), jest "kopista - tłumaczem".
    Udziału własnych treści jest u niego niewiele. Kiedyś nawet polemizowałem z treścią notek kierując uwagi do p. Jeznacha, ale zostałem wyprowadzony z błędu.

    Dlatego jego rolę na portalu oceniam w kategoriach "tłumacza - kopisty", który "zasila" portal ciekawymi i różnorodnymi tekstami i to z różnych dziedzin. Bez tego portal byłby bezbarwny, a nawet był czas, gdy wydawał się chylić ku upadkowi. Przetrwał w znacznej mierze dzięki jego tekstom.
    Obecnie jest jednym z niewielu portali z cenzurą ograniczoną przesadnymi wulgaryzmami, a raczej nie dotyczą one treści merytorycznych. Nawet jeśli - to i tak swoboda wypowiedzi jest tu znacznie większa niż gdzie indziej.

    Mam zatem pytanie: czy atak na Jeznacha jest powodowany chęcią usunięcia go z grona blogerów Neonu i tym samym podcięcie korzeni portalu?
    Jeśli tak, to pytaniem kolejnym jest - czemu to ma służyć?

    A co do roli Chrystusa jako króla: to nie On ma wprowadzać zasadę eliminacji obłudników, ale to ci, którzy uznają jego zasady powinni usuwać takie osoby ze swego grona.
  • @AgnieszkaS 16:44:18
    Gdyby Pani była mężczyzną to powiedział bym ,że odezwała się kolejna osoba myśląca napletkiem a nie mózgiem a ponieważ jest Pani kobietą to nie powiem czym Pani myśli aby publicznie nie obrazić
    Więc odpowiem na Pani debilny komentarz tak.Jestem właścicielem egzemplarza a w tym egzemplarzy to co jest czyż nie dzieło autora???
    Skoro jestem właścicielem jak Pani przyznała to mogę z tym robić co mi się podoba i nie tylko we własnym domu.
    Czy ktoś może mi zabronić czytania ksiązki na głos w paru czy na ulicy?Czy ktoś może mi zabronić odsprzedania tego dziela innej osobie ??Czy ktoś może mi zabronić zrobienia ksero i podarowania innej osobie?Czy ktoś może mi zabronić wstwienia kupionego dzieła na swojej stronie internetowej?
    Nikt nie może mi tego zabronić .Wszelkie zakazy są pogwałceniem mojej wolnośći.A niestety żydowski syndykat w Polsce i nie tylko bardzo ogranicza moją wolność i to bezprawnie.

    Kupiłem kiedyś projekt budowy domku czyli własność intelektualną jakiegoś architekta.Jako inżynier budowlany mogę ten projekt dowolnie zmieniać bez zgody autora.mogę go odsprzedać czy też wstawić na swoją stronę i zapewniam Panią że właciciel tego projektu nie będzie czynił żadnych przeszkód.On sprzedał swój projekt firmie budowlanej i osiągnął zamierzoną korzyśc.Nawet kiedyś dostałem podziękowania od autora,że za darmo reklamuję jego dzieło.
  • Rzeczywistość
    http://i1.memy.pl/obrazki/6934367350_kurwa_kurwie_lba_nie_urwie.jpg
  • @pitagoras 09:57:38
    taki przyzwoity nicek, a kryje się za nim zwykły ...
  • @Krzysztof J. Wojtas 07:58:52
    Mam zatem pytanie: czy atak na Jeznacha jest powodowany chęcią usunięcia go z grona blogerów Neonu i tym samym podcięcie korzeni portalu?
    Jeśli tak, to pytaniem kolejnym jest - czemu to ma służyć?


    Czyj atak? - RAMa? RAM atakuje papieża, RAM atakuje Jeznacha, generalnie RAM atakuje. Co ma na celu? A kogo to...?

    Może w tym przypadku RAMowi chodziło o wywołanie tego udawanego szlochu p. Jeznacha i Państwa mobilizacji. Jeśli tak , to gość potrafi osiągać zamierzone cele. Tylko patrzeć jak zacznie trząść się Stolica Apostolska.
  • @Mariusz G. 16:44:02
    Wszystko, co nie jest sterowane przez stosowne gremia jest i będzie atakowane. To mógłby być portal filosemicki, ale bez "pozwoleństwa" - do skasowania.

    Nie mam zamiaru wnikać w cele RAM-a. Ważna jest aby zdawać sobie sprawy z takich ukierunkowanych działań.
  • @matterhorn 09:03:01
    "Gdyby Pani była mężczyzną to powiedział bym ,że odezwała się kolejna osoba myśląca napletkiem a nie mózgiem a ponieważ jest Pani kobietą to nie powiem czym Pani myśli aby publicznie nie obrazić."/matterhorn/

    Czy tego rodzaju wstęp ma wzmocnić siłę pańskiego argumentu, z miejsca rzucić adwersarzy na kolana i dopiero po takim wstępie przechodzi Pan do rzeczy?

    Sytuacja jest następująca. Kupił Pan (lub zaprenumerował on-line) magazyn naukowy. Tytuł w tym przypadku nie ma znaczenia. Znalazł Pan w nim interesujący artykuł napisany przez inżyniera X. Przypuśćmy, że sam Pan pisuje artykuły do jeszcze innego czasopisma z dziedziny nauki i techniki. Postanowił Pan punkt widzenia przedstawiony przez inżyniera X wykorzystać w swoim tekście. W związku z tym włączył Pan około siedmiu akapitów z tekstu X w tekst własny bez oznaczenia, że to był tekst cudzy; podpisał Pan esej własnym nazwiskiem i opublikował.
    Zrobił Pan tak dlatego, że już magazyn z tekstem inżyniera X kupił i wszystko, co w tym magazynie zostało napisane, jest już Pana własnością i dowolnie Pan może tym rozporządzać.

    Czy dobrze zrozumiałam pański punkt widzenia?
  • @Mariusz G. 16:44:02
    Czyj atak? - RAMa? RAM atakuje papieża, RAM atakuje Jeznacha, generalnie RAM atakuje(...)Tylko patrzeć jak zacznie trząść się Stolica Apostolska."
    /Mariusz G./

    Taka to już jest rola RAM-a. Ram(ang.) to po polsku "baran". Jest pierwszym i najbardziej agresywnym znakiem zodiaku - symbolem męskiej siły w jej najbardziej bezwzględnej i nieokiełznanej formie.
  • @Mariusz G. 16:44:02
    Atak RAM na papieża nosi znamiona "ucieczki do przodu", przypomina działanie Vittorio Messori - pozorny atak
  • @Krzysztof J. Wojtas 07:58:52 raz mu sie zapomniało podać...tak
    Pan napisał as tu Pani AgnieszkaS 21.01.2018 21:16:40 znalazła ten DRUGI RAZ co rodzi w pełni uzasadnione podejrzenie...

    ....od tej pory, czy Pan Jeznach napisze źródło, czy też nie. Właśnie przejrzałam kilka notek do tyłu tylko z inicjałami "JB".

    Podaję tylko jeden przykład:
    http://jeznach.neon24.pl/post/141925,mormoni-chrzcza-zydow
    ( https://www.economist.com/blogs/erasmus/2018/01/mormons-and-change )
    nadużycie link skomentuj
    AgnieszkaS 21.01.2018 21:16:40

    Jeszcze raz co najmniej

    FAKTY SIĘ LICZĄ a nie zasługi i to jeszcze takie ,,zasługi "
  • @andrzejw 13:04:37
    Powiesić, czy rozstrzelać Jeznacha?
  • @andrzejw 13:04:37
    "Jeszcze raz co najmniej"
    /andrzejw/

    Tłumaczę urywki z polskiego na angielski i szukam. Nie jeden i nie dwa - myślę, że chyba wszystkie z podpisem "JB".
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:38:51
    "Powiesić, czy rozstrzelać Jeznacha?"/Krzysztof Wojtas/

    Umieścić przy każdej notce na podstawie jakiego źródła była napisana i sprawa zamknięta.
  • @AgnieszkaS 16:00:54
    Wydaje się, że p. Jeznach zadeklarował przykładanie większej wagi to tej sprawy. To za mało?
    No, to jednak: powiesić, czy udusić?
  • @Krzysztof J. Wojtas 17:08:09
    "Wydaje się, że p. Jeznach zadeklarował przykładanie większej wagi to tej sprawy. To za mało?

    No, to jednak: powiesić, czy udusić?"
    /Krzysztof J. Wojtas/



    Początkowo myślałam, że umieszczenie odnośników do tekstów źródłowych we wszystkich notkach, w których ich brakuje, byłoby wystarczającym zadośćuczynieniem. A teraz doszłam do wniosku, że jest to niewykonalne.

    Wytłumaczę to na następującym przykładzie:

    Pan Jeznach opublikował notkę pod tytułem "Za kastą czy za Indiami?", która jest tłumaczeniem tekstu "India’s elections still revolve around caste". Notka ma dwa "elementy dodane" do treści w oryginale. Jednym z nich jest wstęp (OBSERVATORIUM BOGUSLAVIANUM: Mieszkałem kiedyś w Indiach przez ponad dwa lata i zachowałem sentyment do tego kraju. Od tego czasu śledzę jego skomplikowane życie polityczne i społeczne…), a drugim wypowiedź premiera Modi zacytowana nie tylko w tłumaczeniu na polski ale i w hindi. Tekst podpisany "JB"

    Dylemat polega na tym, że nie można napisać przetłumaczone przez JB z "The Economist" i link : https://www.economist.com/news/asia/21732115-vote-state-gujarat-undermining-ruling-partys-reputation-master ze względu na elementy dodane do tekstu. Nie można również poinformować czytelnika, że esej został napisany na podstawie.... przez JB, ponieważ Pan Jeznach nie jest jego autorem.

    Dlatego to wszystko musi zostać tak jak jest.
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:38:51 w CP co by było zrobione ?..
    ..na razie Pan go broni wbrew oczywistej rzeczywistości zaprzeczając wartościom prawa rzymskiego i cywilizacji łacińskiej stosując prawo cywilizacji talmudycznej urażona fałszywa duma czyli pycha stosuje pierwszą obronę zaprzeczanie wbrew wszystkiemu
  • @AgnieszkaS 15:52:41 Była podnoszona sprawa ilości i....
    ..jasnym jest że człowiek tyle niemożliwe żeby ale tłumacze szybko przetłumaczą :)
  • @AgnieszkaS 19:03:47 Podaję za ....
    ...nie byłoby wystarczające i wyczerpujące ? ? robię tak :)
  • @AgnieszkaS 19:03:47 Przykład ,,prawa autorskiego " Przyszło mi do głowy napisać Panie Wojtasie ...
    ... podchwycone to zostało, bo się spodobało
    jakie prawa mam ? tylko pierwszeństwo użycia a i to mógł tak już ktoś przede mną tak ,,tytułować" bo brzmi nieżle Pana Wojtasa

    2 ,,Fikołkowanie" w efekcie Dżabelnikowa nawet rakietki z przyjemnością zauważyłem podchwycenie

    3 Po ilu latach wróci ,,puszczone" w obieg powiedzenie ?

    TYLKO PIERWSZEŃSTWO UŻYCIA i przewaga z tego wynikająca
    Takie jest wolnościowe rozumienie tzw. praw autorskich
  • @AgnieszkaS 19:03:47 Prawo własności wynika z samoposiadania bo....
    ...Istnieje tylko JEDNO naturalne prawo, z którego wynikają wszystkie inne prawa: prawo własność siebie samego

    WSZYSTKIE INNE prawa NIE WYWODZĄCE SIĘ Z TEGO PRAWA SĄ BEZPRAWIEM
    W ten sam sposób prawo służy jako naturalna podstawa tego, kto jest niewłaściwy w danym sporze.Zacząc trzeba od fundamentów bo ustalenie co to jest PRAWO DROGOWE UŚWIADAMIA

    JAKIE MA BYĆ PRAWO a

    SZULERZY nie przestrzegają nawet bezprawnego prawa

    HITLER TEZ STANOWIŁ ,,prawa"
    "Prawo" to każde działanie podejmowane przez jednostkę, które nie ma wymiernego wpływu na inne osoby bez ich zgody.

    Ponieważ nieagresywne działanie jest zatem "w naszych prawach", nie powinno wywoływać agresywnej reakcji. Każda agresywna reakcja na nieagresywne działanie sama w sobie stanowi naruszenie praw.

    Jesteś w swoich prawach, gdy nie naruszasz czyjegoś prawa. Jeśli szanujesz prawo do samoposiadania innych, każde działanie, które podejmujesz, jest prawem.

    Dlatego mówienie twojego umysłu jest prawem. Kłamanie w celu oszukania kogoś z jej mienia jest pogwałceniem jej praw.

    KONIECZNE JEST ABSOLUTNIE PRZESTUDIOWANIE ZE ZROZUMEINIEM TEGO ARTA O ISTOCIE PRAWA

    BEZ ZROZUMIENIA PRAWA TU WYŁOŻONEGO ZAWSZE ZOSTANIE PAN PRZEKRĘCONY PRZEZ szulerów i oszustów

    podaję za, LINK :
    http://www.thedailybell.com/news-analysis/what-are-rights-do-rights-even-exist/

    Tłumaczenie :
    http://translate.google.com/translate?u=http%3A//www.thedailybell.com/news-analysis/what-are-rights-do-rights-even-exist/
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:38:51 Co zrobić z Panem ?
    Powiesić, czy rozstrzelać Jeznacha?

    nadużycie link skomentuj
    Krzysztof J. Wojtas 23.01.2018 13:38:51

    2.USPRAWIEDLIWIANIE wykroczeń, wspieranie, współdziałanie, popieranie, propagowanie, promowanie, ochrona, pomoc, uzyskiwanie korzyści przez wspieranie lub obojętność wobec tych kwestii.
    Poplecznictwo, kumoterstwo itp. itd.
    wady charakteru i osobowości maja nad Panem władzę
    Do tego co innego Pan pisze a co innego robi a nawet jest jeszcze gozrej ale nie da rady Pan Prawdy znieść i nie jest w stanie dojrzeć.
    LINK :
    http://zbawienie.forumotion.com/t230-zwiedzenie-czasy-ostateczne

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728    

ULUBIENI AUTORZY