Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
809 postów 13251 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Władza a struktura ładu (3)

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Struktury odrębności terytorialnych (państw) mają różne drogi rozwojowe. Zazwyczaj staramy się porównywać je do własnych rozwiązań, co niekiedy prowadzi do paradoksów; nie bardzo rozumiemy zasady funkcjonowania tych struktur.

 

 
Kontynuując cykl warto oprzeć się na pewnych obserwacjach. Odniesieniem są Chiny, najstarsza z wykrystalizowanych struktur organizacyjnych.

Co stanowi o tej chińskiej odrębności? Sposób kreowania elit.

Należy zaznaczyć, że struktura (hierarchiczna) nie powstała w wyniku naturalnej ewolucji, a jest tworem sztucznym, opracowanym i narzuconym przez władcę. Cesarz to „dar Niebios” i jest jedynym łącznikiem między Niebiosami (Istotą Wyższą, Stwórcą?), a podległym światem. Jego zadaniem jest kierować życiem na ziemi i określać kierunki zmian.
Aby mieć możliwość realizacji tych zadań utworzona została administracja państwa, która odrzuciła (pominęła) wcześniejsze, naturalnie powstające struktury (rody, lokalni władcy itd.), a została oparta o system egzaminów określających przydatność jednostki w strukturze realizującej cel wskazany przez cesarza (Syna Nieba).
 
Trzeba przyznać, że rozwiązanie jest genialne: powstał system hierarchiczny, ale będący jednocześnie strukturą celową, gdyż każdy z jego elementów jest świadomy celu – tu realizacja drogi rozwojowej wskazanej przez cesarza. Fakt, że struktura powstała w sposób sztuczny – poprzez wybór dostosowanych do zadań jednostek. Jednak nie powoduje to żadnych wewnętrznych sprzeczności wynikających z konfliktu interesów, co mogłoby mieć miejsce, gdyby wystąpiły wskazania alternatywnych dróg rozwojowych. Droga rozwojowa jest jedna i tylko jedna.

(Istnieje możliwość zakwestionowania poleceń cesarza, gdyby zdarzenia codzienne przyjęły formy odmienne  od naturalnych np. trzęsienia ziemi, wylewy rzek, susza, nieurodzaj, czy pojawienie się jakichś odmiennych form egzystencji typu cielę o dwóch głowach itp.. Takie zdarzenia mogą wskazywać na przerwanie kontaktu między cesarzem, a Niebem na skutek jakichś błędów popełnionych przez władcę. Jeśli błąd jest wynikiem świadomej decyzji władcy – może być naprawiony przez wyminę władcy na takiego, który odtworzy łączność z Niebem).
 
Z punktu widzenia instytucji tworzenia struktury organizacyjnej ważny jest sposób powstawania elity, czyli  grupy ludzi świadomie ją podtrzymującej. W Chinach  cesarstwa byli to mandaryni; obecnie tę rolę spełniają członkowie partii komunistycznej. System chiński  przepoczwarzył się zachowując swą istotę, a o tym, że jest to dobre rozwiązanie świadczy obecna sytuacja, gdy Chiny z grona pariasów światowych stały się, po zaledwie 30 lata intensywnego rozwoju, największą potęgą (gospodarczą, ale i militarnie stają się znaczące).
 
Można na podstawie oczywistych spostrzeżeń pokusić się  o stwierdzenie, że istotą sukcesu chińskiego jest świadomość chińskich elitkierujących się celem wskazanym przez naczelne gremium decyzyjne – czy cesarz (w przeszłości), czy zjazd partii – to bez znaczenia. Można zresztą zauważyć silną skłonność do umieszczenia wszystkich nici decyzyjnych w jednym ręku.
 
System chiński stał się modelem rozwojowym większości struktur organizacyjnych państw na całym świecie. Dostrzeżenie tych zależności pozwoli na łatwiejsze zrozumienie zachodzących procesów.
 
Najbliższy chińskiemu jest system obowiązujący w Rosji, będącej dziedzicem Księstwa Moskiewskiego.
Elita państwa jest tam tworzona podobnie jak w Chinach tyle, że nie jest wyłaniana drogą egzaminów, a poprzez mianowanie ze strony władcy. Tylko to wyjaśnia carski ukaz Piotra I który nakazuje, aby podwładny zawsze ukazywał się w formie podlejszej ( mowie, ubraniu, okazywanej wiedzy) od swego przełożonego. Te cechy nie stanowią o pozycji społecznej, gdyż miejsce w strukturze określa wola władcy.
System jest „ostrzejszy” od chińskiego tym, że władca (car), raz otrzymawszy pełnomocnictwo ze strony Boga, nie może być go pozbawiony w żadnym przypadku. Winę za niewłaściwe działania ponoszą poddani. Cara nigdy nie można „rozliczać”. Stan ten muszą akceptować i kultywować religie występujące w cesarstwie (prawosławie).
Czy jest to struktura narażona na szybką degenerację z racji błędów w doborze elit?Niekoniecznie. Zawsze powstaje system kształcenia, który tworzy gremium ludzi z których wybierane są elity. Wola władcy nie musi nie mieć racjonalnych podstaw.
 
Do omówienia pozostaje system zachodni, żydowski, katolicki, angielski i trochę porównań, aby w końcu przejść do systemu polskiego – jedynego zachowanego, a będącego dziedzictwem ARYJA.
Ale o tym w dalszych notkach, bo zbyt długich dywagacji nie wytrzymują umysły współczesnych intelektualistów.

KOMENTARZE

  • @
    // Należy zaznaczyć, że struktura (hierarchiczna) nie powstała w wyniku naturalnej ewolucji, a jest tworem sztucznym, opracowanym i narzuconym przez władcę. Cesarz to „dar Niebios” i jest jedynym łącznikiem między Niebiosami (Istotą Wyższą, Stwórcą?), a podległym światem.//

    Ta chińska struktura wg mnie naturalna, wykształciła się jeszcze w okresie walczących królestw, ok 500 lat przed pierwszym cesarzem.


    //Duch konfucjański państwa chińskiego.

    W Chinach inaczej pojmowano sam termin „rządzenie” (zhi 治). Dosłownie znaczył on „regulować”, zwłaszcza przepływ wody, a także naprawiać i uzdrawiać. Rządzenie rozumiano więc przede wszystkim jako utrzymywanie harmonii i równowagi, nie zaś wydawanie rozkazów i egzekwowanie posłuszeństwa. Można dodać, że sam termin „władza” (quan 權) ma charakter metaforyczny, a pierwotnie odnosił się do wagi i ważenia, czyli „równoważenia”, „zapewniania equilibrium”. Wiązało się to z koniecznością osiągania w czasach archaicznych konsensu różnych możnych rodów, starszyzny wspólnot wiejskich, itd., którym władze centralne nie mogły w istocie nic narzucić. Inaczej niż w Europie nie rozumiano zatem jako „wymuszanie posłuszeństwa” czy „narzucanie swego zwierzchnictwa”. Warto pamiętać, że ideałem konfucjańskim było dobrowolne i gorliwe podporządkowywanie się, uznawanie czyjegoś kierownictwa ze względu na walory moralne przywódcy i służenie z pełnym oddaniem. To potencjalni „podporządkowani” powinni pragnąć „dobrego kierownictwa” i poszukiwać go, nie zaś potencjalny zwierzchnik zdobywać poddanych.//

    //Konfucjanizm wywodzi się w niemal prostej linii ze starych wierzeń chińskich, w których kluczową rolę odgrywał kult przodków. W wierzeniach tych przyjmowano zasadę, że mężczyźni, którzy przeszli przez życie w godny sposób (czyli założyli i utrzymali liczną i dobrze prosperującą rodzinę) tworzą po śmierci rodzaj grupowego ducha, który kieruje losem późniejszych pokoleń.
    Niebo

    Koncepcja wspólnego ducha przodków została w konfucjanizmie przeniesiona na wyższy stopień abstrakcji. W konfucjanizmie przyjęto, że wszyscy „godni” przodkowie, ze wszystkich wcześniejszych pokoleń łączą się w jeden, bezosobowy byt absolutny sterujący losami świata, który oznaczano w tekstach tym samym znakiem co słowo „niebo”. Niebo (天, Tian) jest kluczowym pojęciem w konfucjanizmie, choć nie jest ono dokładnie zdefiniowane.

    Niebiański porządek, niebiański spokój
    Sterowanie losami świata przez niebo nie odbywa się jednak bezpośrednio, tak jak to ma miejsce w przypadku koncepcji chrześcijańskiego Boga, lecz poprzez rodzaj życzliwej propozycji – rodzaju idealnego planu dla świata, którego pełne wykonanie zapewniłoby stworzenie doskonałych relacji między wszystkimi stworzeniami. Stan taki określa się jako tzw. niebiański spokój. Osiągnięcie tego stanu zależy jednak od dobrej woli i działań ludzi aktualnie żyjących na świecie i niebo nie ma żadnej bezpośredniej mocy, którą by mogło narzucić ludziom ów stan. Postępowanie przybliżające do tego stanu jest w systemie etycznym konfucjanizmu równoznaczne z postępowaniem dobrym, zaś oddalające od tego stanu postępowaniem złym.//

    Co w tym jest takiego sztucznego...?
  • @Arjanek 11:02:17
    Pana uwagi są rozwinięciem tez przeze mnie propagowanych. Bardzo cenne.

    A skoro pn odnosi się krytycznie do moich uwag - to proszę się zastanowić nad tematem tego cyklu, gdzie jest rozróżnienie miedzy władzą, a ładem i odnieść się do quan. (Kiedys pisałem o quanxi - systemie etycznym, którym kierują się chińskie warstwy rządzące - także w sferze ekonomii.

    Żaden system nie powstaje w pełni sztucznie, a jest zazwyczaj tworzony na podstawie wcześniejszych rozwiązań. Kwestia wyboru drogi dojścia.

    Podobnie: nie tylko konfucjanizm, ale i taoizm. A tao (dao), czyli droga jest ważna. A zwracałem uwagę, że znajomości tych spraw zawdzięczać należy określenie : "Jestem, Drogą, Prawdą, Życiem" i wskazywałem w jaki sposób mogło stać się częścią nauki Chrystusa.

    W tej notce starałem się wychwycić istotne różnice systemowe, ale w żadnym wypadku nie wartościuję przyjętego rozwiązania wskazując sukcesy jakie są oczywiste.
    Porównanie wartościujące może być dokonane na innym poziomie i w oparciu o zupełnie inne kryteria. Może na koniec.
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:39:22
    //A skoro pn odnosi się krytycznie do moich uwag - to proszę się zastanowić nad tematem tego cyklu, gdzie jest rozróżnienie miedzy władzą, a ładem i odnieść się do quan. (Kiedys pisałem o quanxi - systemie etycznym, którym kierują się chińskie warstwy rządzące - także w sferze ekonomii.//

    Quanxi? Chyba chodzi o guanxi 关系.

    Jak Pan wie w Chinach to naród (grupa) jest przed jednostką. Stąd obowiązuje Hierarchia.

    Guanxi w sposób bardzo subtelny definiuje chiński kodeks moralny. Teoria hierarchii społecznej Konfucjusza opiera się na pięciu relacjach władzy i poddanego, ojca i syna, męża i żony, brata i brata, przyjaciela i przyjaciela. Całość tworzy chiński porządek zwany wulun 五伦, (5 międzyludzkich zależności). Zależności rodzinne i dotyczące władzy są tak słowotwórczo i relacyjnie skomplikowane, że obcokrajowiec się w tym nie połapie. Guanxi (kontakty) w formie adresów i co kto komu wyświadczył są przechowywane przez całe pokolenia i przekazywane jako posag.

    Koncepcja jaką Pan proponuje nie ma nic wspólnego, tak mi się wydaje, z cywilizacją chińską. Ja już wolę chińską.
  • @Arjanek 16:30:32
    Albo polska, albo chińska.
    A ma Pn chociaż skośne oczy i używa pałeczek?
  • @Arjanek 16:30:32
    W Chinach jest prawdziwa demokracja. Waga liczb rzeczywistych ( 0 i 1 ) z przybocznymi daje możliwość równowagi.

    "naród (grupa) jest przed jednostką."
  • O tajnych planach Tajnego Światowego Władzy Centrum /TŚWC /wobec Słowian , w tym wobec Rosjan , Ukraińców , Polaków
    oraz Żydów zamieszkałych na terenach Słowian
    https://detektywjarzynski.blogspot.com/2018/03/o-tajnych-planach-tajnego-swiatowego.html

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

ULUBIENI AUTORZY