Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
755 postów 12206 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Władza a struktura ładu (6)

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Przy kształtowaniu się europejskich struktur ładu/władzy zawsze należy pamiętać o wpływie jaki na ten proces miało istnienie Imperium Rzymskiego.

 
Niewątpliwie zaważyło to na przekonaniu Konecznego o istnieniu Cywilizacji Łacińskiej; błąd wynikł z niewłaściwie zdefiniowanych fundamentalnych wartości cywilizacyjnych.
Ten brak jednoznacznych odniesień ciąży na całym europejskim procesie rozwoju struktur społecznych. Można przy tym zauważyć dążenie do nadawania nadrzędnej roli czynnikowi potęgi militarnej, a pomijanie, także w sferze badań nawet współczesnych, roli czynników społecznych. Można to określić jako ciągłą presję antypersonalistyczną.
Wpływ personalizmu zaznacza się skokami rozwojowymi – i można to jednoznacznie łączyć z egalitaryzmem. Z kolei reakcja w postaci rozbudowy hierarchiczności prowadzi zawsze do regresu zazwyczaj połączonego z wojnami.
Obecnie najłatwiej dostrzec te trendy w procesach ekonomicznych, kiedy to zmniejszenie centralizmu hierarchicznego, czyli rozluźnienie regulacji, prowadzi do szybkiego wzrostu i zazwyczaj jest szybko „schładzane” przez falę kolejnych regulacji.
 
Warto dostrzec w procesie tworzenia europejskich regulacji strukturalnych, że Rzym swoją siłę rozwojową czerpał z egalitarnego stanowienia zasad i poszerzanie ich oddziaływania wiązało się czasem bytu Republiki. Prawo było oparte na ustalonych obyczajach i stosowane względem wszystkich obywateli.
Reakcja systemowa polegała tu na stopniowej centralizacji (tworzenie struktury hierarchicznej) i wyłanianiu kasty (kast) nie podlegających prawu. Brak czynnika kontroli, co wynikało z poczucia dobrobytu obywateli (skoro jest dobrze – to znaczy, że gremia decyzyjne czynią słusznie), powodowało coraz większy wpływ kast uprzywilejowanych, aż do ograniczenia roli obywateli. Efektem było stworzenie struktury w pełni hierarchicznej, czyli Cesarstwa Rzymskiego, gdzie prawo przestało być związane z obyczajem, a podstawą stała się wola władcy.
Rzym czasu cesarstwa zachował jeszcze swą potęgę, a problemy próbowano rozwiązać poprzez podboje kolejnych terenów, gdzie mieszkańcom nie oferowano spójnego systemu pozwalającego na rozwój, a jedynie zniewolenie. Ten proces szybko prowadził do destrukcji, co objawiało się buntami prowincji i osłabieniem Cesarstwa przy zagrożeniu zewnętrznym. Uprzywilejowana kasta (czyli elita) była coraz mniej skłonna do poświęceń na rzecz wspólnoty, a jej głównym zainteresowaniem była obrona swego stanu posiadania.
Mądrzy cesarze jacy się trafiali nie byli w stanie powstrzymać degeneracji systemowej związanej z rolą elit. Mogli jedynie nieco opóźnić procesy, ale zazwyczaj po władcy mądrym pojawiał się egoistyczny dureń, co pogłębiało degenerację.
System, z racji błędnie zdefiniowanych wartości fundamentalnych, nie miał jednoznacznych odniesień etycznych, a to nie pozwalało na wprowadzenie mechanizmów kontrolnych.
Konstantyn Wielki dostrzegał te procesy i uznał, że dobrym spoiwem jest chrześcijaństwo, które w tamtym czasie mocno eksponowało personalizm. Oparcie funkcjonowania Cesarstwa o chrześcijańskie zasady współżycia dało potężny impuls rozwojowy, ale było to dostosowanie do centralistycznej (hierarchicznej) struktury, co z czasem stało się także przyczyną degeneracji tak powstałego Kościoła – nadając mu hierarchiczną strukturę.
Efektem tego stanu rzeczy była (i jest) ciągła walka egalitarnego personalizmu z hierarchicznym zniewoleniem (traktowaniem jednostki przedmiotowo). Znakomitym przykładem jest UE, która została założona na bazie personalizmu jednostek składowych, co objawia się ładem prawnym tworzonym na zasadzie konsensusu, aby szybko przejść do narzucania podległości słabszym poprzez „demokratyczne” procesy większościowe w gremiach decyzyjnych.
Stan ten, zgodnie z uwagą poczynioną na początku, wskazuje na początek rozkładu, aczkolwiek może wydawać się, że struktura osiąga swą największą potęgę. Obecnie wskazane procesy odbywają się w przyspieszonym tempie – kiedyś setki lat, gdy teraz to już nawet nie dziesiątki, a pojedyncze lata ukazują symptomy zjawiska.
 
Jeśli zatem odrzucam koncepcję prof. Konecznego odnośnie istnienia Cywilizacji Łacińskiej, to nie dlatego, że jest to pomysł wyssany z palca, ale dlatego, że ta idea cywilizacyjna nie była nigdy w pełni realizowana w Europie (Polska stanowi odrębność). Nigdy personalizm nie był czynnikiem dominującym, a jedynie i to okresowo, bywał uwzględniany w kształcie struktury organizacyjnej. I zazwyczaj szybko eliminowany.
 
Pomysł odbudowy wspólnoty europejskiej oparty był zawsze na koncepcji hierarchicznej Cesarstwa Rzymskiego. Władcy próbowali uzyskać status cesarza i zawsze kończyło się to szybkim upadkiem struktury budowanej na ich osobistym autorytecie, gdyż następcy nie umieli lub nie rozumieli tych procesów. Tak było z Karolem Wielkim, a później z próbami tworzenia Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego. Przejęcie roli cesarza przez Papieży – także nie zaowocowało powstaniem stabilnej struktury (Reformacja, Kontrreformacja, wojny religijne).
Można jednak mówić, że Kościół był najbliżej stworzenia stabilnej struktury umożliwiającej rozwój. Stworzono system kształcenia elit (księży), gdzie stanowisko nie było związane z pochodzeniem, a z wiedzą i zaangażowaniem na rzecz Kościoła, co było premiowane obietnicą zbawienia (do niedawno znakomita większość świętych, to ludzie swą „świętość” osiągający poświęceniem na rzecz KK). Wzór chiński jest aż nadto widoczny. Cel cywilizacyjny – zbawienie, oparte o naukę zawartą w Ewangelii, zawiera potrzebne wewnętrzne (personalizm) samodoskonalenie, gdy jednocześnie zachowuje kontrolę z racji określania dróg prowadzących do zbawienia i to przy posiadaniu „klucza do bramy niebios”.
System bliski idealnemu, ale mający wbudowany element rozkładu – brak czynnika kontroli decyzji „szczytu”. Twierdzenie, że Papież jest namiestnikiem Chrystusa i podejmuje decyzje „po konsultacji” jest mało przekonujące, zwłaszcza znając watykańskie realia.
Niemniej – można mówić o Cywilizacji Katolickiej; zarówno wskazane jak i pominięte w tym wywodzie cechy jednoznacznie wskazują na to, że struktura ma cechy cywilizacji. Wadą tej cywilizacji jest brak walorów uniwersalizmu, co wynika z błędnych założeń fundamentalnych (personalizm, który ma dążyć do samozniewolenia).
Odrzucenie personalizmu i oparcie się na hierarchiczności musiało prowadzić do konfliktów, co zaowocowało powstaniem cywilizacji o nieco odmiennych założeniach. Wyłoniły się odrębne struktury – Francja, protestanckie Niemcy, katolicka Austria, czy dążąca do odrębności Hiszpania i specyficzna Anglia, a także rozwijająca się odrębnym torem Rosja i wianuszek państw „prawosławnych”.
Personalizm europejski wynika z odrębnego rozumienia roli osoby, co występuje we wskazanych strukturach.

KOMENTARZE

  • Totalitaryzm (centralizm) a anarchia (personalizm)
    "Obecnie najłatwiej dostrzec te trendy w procesach ekonomicznych, kiedy to zmniejszenie centralizmu hierarchicznego, czyli rozluźnienie regulacji, prowadzi do szybkiego wzrostu i zazwyczaj jest szybko „schładzane” przez falę kolejnych regulacji. "/K.J. Wojtas/

    Kiedy osiągniemy szczyt deregulacji, wtedy nieuczciwość i korupcja osiągną swój maksymalny punkt. Przypuszczam, że centralizm będzie wtedy oscylował wokół pożądanego przez Pana zera.
  • @AgnieszkaS 22:47:17
    Anarchia to całkiem ciekawa koncepcja. Akurat na rejsie po morzu Śródziemnym jednym z członków załogi był filozof z wykształcenia, który pisał pracę magisterską na temat anarchizmu.
    Wiedza na ten temat, także pośród kadry akademickiej, jest znikoma. Wspominał, że nie miał nawet z kim dyskutować.

    Drugie, że jest Pani głęboko "zanurzona" w koncepcjach hierarchicznych i nawet nie rozumie, że można wypełniać regulacje ładu, gdzie gwarantem jest poczucie honoru.
    Dla Pani jedynie zagrożenie karą pozwala na utrzymywanie porządku - na tym polega zjudaizowanie.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY