Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
775 postów 12609 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Władza a struktura ładu (8)

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Obecna Europa i Anglia

 
 
Jak pisałem we wcześniejszych notkach, struktury organizacyjne w Europie podlegały ciągłym zmianom, gdzie motywem było dążenie do centralizacji władzy opartej na personalizmie (personalizm „boski” - w tym sensie, że uzasadnieniem była boskość władcy, albo osoba Boga – Stwórcy, którego prawom/nakazom należało się podporządkować, a co skwapliwie przekazywali pośrednicy), bądź personalizm odnosił się do przyznania odrębności niższym/mniejszym strukturom organizacyjnym, a nawet uznania jednostki za osobę.
Można dostrzec, że centralizacje prowadziły do okresów zastoju w procesie rozwojowym, gdy personalizacja, im niższych struktur sięgała, tym bardziej przyczyniała się do trendów rozwojowych.
Owszem, nie zawsze te trendy uznawano (i dalej ta opcja jest zauważalna) za korzystne. Niekiedy związane były z dużymi „ograniczeniami populacji” i zazwyczaj szybko były kończone nawrotem centralizmu. Jednak można twierdzić, że były to istotne doświadczenia kształtujące drogę rozwojową. Na tej podstawie można rozważać jak należy projektować strukturę, która pozwoli na nieantagonistyczne współistnienie.
 
Ważnym jest spostrzeżenie, że jednak istnieje pewne poczucie europejskiej wspólnoty, co pozwala na kształtowanie struktur wspólnotowych. Tendencje odśrodkowe też są zauważalne, a najbardziej widocznymi przejawami są odrębności, zwłaszcza rosyjska i angielska. Inne – Francja, Hiszpania – nie wykształciły swych odrębności dostatecznie wyraźnie. (Polska stanowi odrębny przypadek). Z kolei Niemcy byli najczęstszymi ośrodkami krystalizacji struktur centralistycznych.
 
O Rosji dążącej do stworzenia własnej odrębności – już pisałem. Obecnie warto zająć się stanem obecnym Europy, czyli Unią Europejską. Można też dodać uwagi tyczące Anglii – także , do niedawna, pretendującej do ukształtowania swej odrębności. Tyle, że to stadium schyłkowe. Pozostałe państwa tylko w sposób ograniczony zaznaczały swoje odrębności, które nigdy nie miały ogólnoeuropejskiego oddziaływania.
 
Elity
Jednak przed opisem/oceną stanu Europy potrzebne wydaje się jeszcze nawiązanie do sposobu powstawania i roli elit w procesie tworzenia struktur społecznych.
Pierwszą uwagą jest ta, że faktyczna elita występuje jedynie strukturach egalitarnych, gdzie „osobami” są właśnie przedstawiciele elit. O kształcie struktury nie decydują poszczególne osoby (ludzie), a osoby – byty, których zdanie liczy się przy nadawaniu strukturze formy.
Jeśli więc przykładowo UE tworzą państwa, to „osobą” społeczności unijnej są właśnie te poszczególne   państwa. Głos jednostek jest pomijany i nic nie znaczący.
Przeciwstawnie – w strukturach hierarchicznych nie występują „osoby”, byty o równoprawnym charakterze, a jedynie grupy i jednostki uprzywilejowane, które podtrzymują strukturę li tylko z racji własnych korzyści.
Drugą uwagą jest ta, że wspominane już „sprzężenie zwrotne”, czyli czynnik informujący o reakcji układu na występujące bodźce i wpływający moderująco  na decydenta w przypadku podejmowania błędnych decyzji, występuje jedynie w strukturze egalitarnej. „Głos” zwrotny przynależy elicie. Czyli można mówić, że „sprzężenie zwrotne” struktury obejmuje elitę.
Rola grup uprzywilejowanych jest mało znacząca i może stanowić jedynie głos doradczy, ale bez faktycznego wpływu na decyzje. Można to prześledzić na przykładzie Senatu Rzymskiego, którego rola, wraz z przekształcaniem się struktury egalitarnej w hierarchiczną, coraz bardziej malała, a znakomita ilustracją jest przydanie  godności senatora rumakowi cezara.
O ile zatem o rodzaju cywilizacji decyduje cel cywilizacyjny, czyli Prawda danej cywilizacji, to elity i grupy uprzywilejowane określają Drogę nadając jej formę i pilnując, aby poruszać się w obrębie szlaku.
W systemie egalitarnym elita jest w stanie samodzielnie oceniać, czy nie następuje „zejście z drogi”. W systemie hierarchicznym – grupa uprzywilejowana realizuje jedynie wytyczne hegemona.
 
Unia Europejska
Kolejny projekt integracyjny, który po fazie wstępnej personalizmu „państwowego”, szybko zaczął zmierzać do centralizacji. Jednoznacznym potwierdzenie tej oceny jest to, że UE „zaczynała” od konsensusu przy kształtowaniu obowiązujących regulacji, aby coraz szybciej przejść do systemu hierarchicznego maskowanego narzucaniem woli „demokratycznej większości”. Totalitaryzm właśnie tą drogą narzuca swoją władzę.
Personalizm (nawet ten „państwowy”) jest związany z konsensusem przy podejmowania decyzji. Odrzucenie tej zasady wtrąca strukturę w odpersonalizowaną hierarchiczność.
Uwaga, którą kolejny raz trzeba zaznaczyć, jest taka, że personalizm nie musi być związany z osobą ludzką, a może dotyczyć większych struktur organizacyjnych.
 
UE należy poddać ocenie według kryteriów idei cywilizacyjnej. Tu wyraźnie widać, że podstawy idei są „słabe” i tym samym łatwo mogą (są) zostać wypaczone.
Prawda, czyli cel powołania do istnienia bytu jest bardzo enigmatyczna. Czy można mówić, że jest to dążenie do rozwoju i zapewnienie takich możliwości wszystkim członkom wspólnoty – zarówno na szczeblu państw jak i pojedynczych obywateli? Teoretycznie tak – tworzone są fundusze spójności, zrównoważonego rozwoju infrastruktury itp. Jednak działanie tych instytucji jest zakłócane, a przy tym wyraźne nakierowane na przyczynianie do wzmocnienia „jednostki centralnej”, czyli Niemiec. Polityka tworzenia tej wspólnoty nie zakłada dążenia do identycznych form rozwoju,  wspiera dominację „centrali”, a fundusze nie są rozdzielane wg potrzeb rozwojowych lecz jest to często wynik przetargów.
Efektem opisanego stanu rzeczy jest „rozmijanie” się deklaracji z faktycznymi działaniami. Cel cywilizacyjny, czyli tworzenie „personalizmu państwowego” umożliwiającego rozwój jest zastępowany wskazywaniem, często iluzorycznych, korzyści z przynależności do wspólnoty.
 
Droga – czyli ujednolicanie form organizacyjnych i obyczajów zapewniających ład, zastępowane jest tworzeniem narzucanych reguł prawnych.
 
Życie, czyli logika postępowania w zmieniających się okolicznościach – z zasad uznających personalizm, czyli odrębność jednostek tworzących wspólnotę, coraz częściej opiera się na narzucaniu jednostkom mniejszym i słabszym ekonomicznie (organizacyjnie) woli jednostek silniejszych. Czyli tu też dominujące staje się dążenie do stworzenia systemu hierarchicznego.
Elity unijne
Elitą, gdy UE była strukturą egalitarną, były państwa, które delegowały swych reprezentantów do organów celowych wspólnoty. Jednak bardzo szybko te jednostki zatracały więzi z macierzą kierując się interesem wspólnoty, a nie biorąc pod uwagę odrębności składowych. Ta grupa zaczęła żyć własnym życiem dążąc do przyrostu kompetencji, a tym samym nastąpił szybki rozwój tendencji hierarchicznych, gdzie wysokie apanaże przyznawane we własnym gronie istotnie temu sprzyjały.
Podobną formę przekupstwa zastosowano względem posłów Parlamentu Europejskiego. Zaistniał brak „sprzężenia zwrotnego” między decyzyjną centralą, a społecznością państw wspólnoty. Obecnie można mówić, że jest to już struktura w pełni hierarchiczna, a próby ingerencji w sprawy polskie jest tego ilustracją.
 
Jaki jest kierunek rozwojowy projektu UE?
Wydaje się dość oczywisty. Formuła traci coraz bardziej swą spoistość. Coraz więcej składowych dostrzega, że nie jest realizowany podstawowy cel cywilizacyjny – personalizm. W efekcie możliwości rozwojowe zarówno państw jak i ich obywateli zaczynają się znacząco różnić. Dysproporcje w poziomie życia nie ulegają niwelacji, a często przeciwnie: dobrostan ulega zmniejszeniu.
Wątpliwe, aby twór jakim jest UE był projektem udanym. Raczej wyczerpał już swoje możliwości i należy liczyć się z wejściem w stadium schyłkowe.
 
Anglia
Anglia miała wyraźne tendencje do stworzenia własnej idei cywilizacyjnej, a potwierdzeniem było utworzenie Imperium Brytyjskiego. Można sądzić, że idea wspólnoty była silna, chyba silniejsza niż projekt UE, o czym świadczy blisko 300 – letni cykl rozwojowy. Jednak obecnie, także w tym wypadku, należy mówić o stadium schyłkowym.
Co stało u podstaw próby budowy angielskiej odrębności?
Jednym z pierwszych elementów było odłączenie się od wspólnoty katolickiej. Dalsze – to włączenie do projektu przebudowy (XVII w.) elementów personalizmu, do czego wykorzystano wzory działania instytucji zaobserwowane w Polsce. Personami (elitą) angielską była klasa średnia poprzez swą reprezentację parlamentarną przy ograniczonej i w znacznej mierze jedynie tytularnej roli monarchy.
Razem zaowocowało to zwiększonym poczuciem integracji społeczeństwa angielskiego z państwem, a to stworzyło przekonanie o wyższości tych rozwiązań względem sąsiadów. W tamtym czasie dało to istotny impuls rozwojowy i objawiało się angielskim „splendid isolation”. A to ważny czynnik tworzenia odrębności.
Opisane czynniki wyczerpały jednak możliwości rozwojowe, gdzie I WŚ miała istotne znaczenie. Anglia nie okazała się „być ponad”, a taka konstatacja staje się zazwyczaj zaczynem upadku.
 
Kwestia roli elit – to w znacznym stopniu rozwijane poglądy kształtujące się w trakcie pisania tych notek. Wydaje się, że te sprawy wymagają dalszych przemyśleń.

Natomiast do zakończenia tego cyklu pozostały przynajmniej 2 notki. Jedna poświęcona Rzeczypospolitej Polskiej i druga – wnioskom tyczącym kierunków kształtowania struktury przyszłości. Napiszę jak dojrzeję;-))) 

KOMENTARZE

  • @Autor
    Jeden cel, jedna droga.

    Ciekawe, czy struktura egalitarna jest zdolna do realizacji takiego zamierzenia bez zmiany w strukturę hierarchiczną? Na przykładzie UE sam szanowny Autor opisał degenerację struktur celowych:

    "Jednak bardzo szybko te jednostki zatracały więzi z macierzą kierując się interesem wspólnoty, a nie biorąc pod uwagę odrębności składowych. Ta grupa zaczęła żyć własnym życiem dążąc do przyrostu kompetencji, a tym samym nastąpił szybki rozwój tendencji hierarchicznych (...)"

    Takiego samego odkrycia dokonali Kuroń i Modzelewski w "Otwartym liście do partii".

    Polska szlachecka była zaś ciekawym przykładem na to, że struktura egalitarna, bez wykształcenia sprawnych struktur celowych, stanęła na tej drodze bez zdolności do dalszego poruszania się.
  • @programista 11:58:24
    W zasadzie daje się zauważyć cykl rozwojowy cywilizacji zaczynający się od egalitaryzmu, aby powoli wprowadzać strukturę hierarchiczną. Punkt przejścia wskazuje na początek upadku, aczkolwiek struktura może jeszcze wykazywać cechy potęgi.
    Nie znam innych form rozwojowych w Europie. Chiny wprowadziły genialne zabezpieczenia.
    U nas - dotyczy to i greckich polis, i Rzymu, ale też chrześcijaństwa, które przeszło w hierarchiczny katolicyzm, ale też podobne są przyczyny upadku RP. Chociaż u nas wystąpiło jeszcze zatracenie celu cywilizacyjnego. Ale o tym w nastepnej notce.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

ULUBIENI AUTORZY