Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
755 postów 12206 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Refleksje Wielkanocne

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Zwykle w okolicach Wielkiej Nocy czynię sobie "rachunek sumienia" na temat mojego stanu przemyśleń z tematem związanych.

 

 
Pytania jakie sobie stawiam dotyczą wątpliwości, co do oficjalnej narracji , ale też refleksji tyczących źródeł niektórych zwyczajów.
Nie są to spójne we wszystkich aspektach uwagi, a często tylko wynikające z obserwacji.
 
Tym razem pierwsza refleksja, że Święta Wielkanocne są usytuowane kalendarzowo w sposób dla nas nienaturalny; są ruchome i oparte o kalendarz księżycowy. Są zatem wtrętem  obcej nam kultury. 
Owszem, tradycją słowiańską było w tym czasie obchodzenie jednego z najważniejszych świąt "kardynalnych", czyli sytuowanych na początku poszczególnych pór roku. Waga tego święta była podkreślana tym, że większość normalnych cywilizacji obchodziła początek Nowego Roku w dniu wiosennego zrównania dnia z nocą (jedynie Żydzi mają "w poprzek" i u nich Nowy Rok zaczyna się jesienią).  Naturalność takiego usytuowania Nowego roku jest oczywista - to czas rodzenia się przyrody do nowego życia - wszystko, co nowe trzeba 'poświęcić", odnowić, nadać nową formę. (Nie mam zamiaru rozwijać tematu - zapewne można dużo więcej na ten temat napisać).
 
Odnośnie religijnego ujęcia - sprawy są bardziej kontrowersyjne. Budzi bowiem mój niepokój, czy zastrzeżenia, narzucana narracja Kościoła Katolickiego, która, znowu - moim zdaniem, coraz bardziej odbiega od przesłania wynikającego z nauczania Chrystusa.
Sam fakt usytuowania Święta Zmartwychwstania Pańskiego w tym samym czasie co żydowskiej Paschy jest wyjaśnieniem zastosowania tu żydowskiego kalendarza księżycowego. Tyle, że niesie  przesłanie inne niż to przekazywane wiernym KK.  Wskazuje bowiem, że przesłanie Chrystusa nie  ma charakteru uniwersalnego, a jest skierowane jedynie do narodu żydowskiego. To spostrzeżenie ma też umocowanie w zapisach Ewangelii.
Pascha jest wśród Żydów świętem związanym z ucieczką z Egiptu, co uznawane jest jako akt założycielski Izraela. Tyle, że jest to pamiątka "mordu założycielskiego", gdyż przecież w noc poprzedzającą ucieczkę dokonano mordu na pierworodnych dzieciach egipskich. Można sądzić, że celem było powstrzymanie pościgu na czas koniecznej żałoby po zmarłych. 
Chrystusowi jako Barankowi Bożemu przypisuje się rolę ofiary zastępczej za tamten czyn.
Co nam do tych spraw wewnętrznie - żydowskich? Jaki miałby być nasz udział w tym procesie? A kolejne pytanie - czy Żydzi tę interpretację akceptują?
Czy ludzie akceptujący naukę Chrystusa  - Dobrą Nowinę (dla Żydów?) jako sposób organizacji współżycia społecznego, są jednocześnie współodpowiedzialnymi za Jego śmierć i powiązaną z tym symbolikę?
 
To budzi wątpliwości, a KK wcale ich nie wyjaśnia. Przeciwnie. Ceremonie związane pamięcią o śmierci i zmartwychwstaniu coraz bardziej koncentrowane są na fizycznych aspektach tego wydarzenia - męce i haniebnej śmierci, co często wykorzystywane jest do gloryfikacji cierpienia. A przecież swoistym oksymoronem jest twierdzenie, że Dobra Nowina polega na tym, że ludzie mają cierpieć. Toż to mentalność masochistyczna.
 
Czy zatem Chrystus oddał swe życie za nasze grzechy? No, chyba, żeby to interpretować, iż cierpienie jest nagrodą. Inaczej brak spójności myślenia; czy droga zbawienia jest (musi być) drogą cierpienia?
 
Odrębnym spojrzeniem byłoby, że ofiara Chrystusa jest zadośćuczynieniem za "mord założycielski" Izraela, za co nałożono na Żydów kaganiec Prawa im stosownego. W takim przypadku poświęcenie ma sens, gdyż przywraca Żydów do grona normalnych ludzi, którzy nie są niewolnikami Prawa (żydowskiego).
 
Czy naszym obowiązkiem jest kultywowanie pamięci o tych zdarzeniach i to w taki sposób? A może wrócić do naturalnego oddawania chwały Stwórcy w świętowaniu wiosennej odnowy życia?

KOMENTARZE

  • Czy zatem Chrystus oddał swe życie za nasze grzechy?
    No chyba nie Marsjan 8-)))
    5*
  • @Husky 09:57:22
    Może za pańskie; mnie proszę do tego nie mieszać. Nie mam z tym nic wspólnego.
  • Nie lubię Wielkiej Nocy
    Boże Narodzenie uwielbiam a Wielkanocy nie.Jak na ironię w teologicznej hierarchii świąt, najważniejsza jest Wielkanoc a Boże Narodzenie tak sobie.
    Nie wiem co ja mam do tej Wielkiejnocy.Teoretycznie posiada wszelkie dane ku temu aby ją lubić:wiąże się z feriami,są prezenty,cukrowy baranek,czekoladowe zajączki,żółciutkie kurczaczki z waty że o dyngusie nie wspomnę.A ja nie lubię i co robić.
    Podejrzewam że są to skutki traumy związanej z treścią pasyjnych i wielkopiątkowych liturgii.Kiedy masz kilka lat problem cierpienia i śmiercie jest problemem zbyt wielkim aby go ogarnąć.Wysłuchiwanie tych wszystkich strasznych rzeczy wywołuje psychologiczny ból i stąd odruch pawłowa:Wielkanoc uwaga będzie bolało.
    No ale żeby aż tak:
    // A może wrócić do naturalnego oddawania chwały Stwórcy w świętowaniu wiosennej odnowy życia?//

    no nie wiem.Po pierwsze do czego mamy wrócić skoro nie ma w nas żadnej pamięci tamtego świętowania.
    A po drugie niech pan pomyśli (szczególnie pan), jak wielką siłę kulturotwórcza ma Wielkanoc.Czy bez niej rozumiał by pan treści kryjące się w frazach:umywać ręce,zdradzić nim kur zapieje,trzydzieści srebrników,nieść swój krzyż,korona cierniowa,krwawy pot,itd itd
  • @ikulalibal 12:11:23
    Większość narzucanej nam (głównie przez KK) narracji wielkanocnej ma antyhumanitarny i sprzeczny z Ewangelią sens.
    Przywrócenie normalności - to powrót do pierwotnych zasad. One nie zginęły - przecież są święcone pokarmy, święcone ogień i woda, czy wspominany Śmigus - Dyngus. Jest też noworoczne oczyszczenie - sprzątanie i mycie (Śmigus - Dyngus). Jest kult nowego życia - jajo.
    Dopiero na to nakłada się wspomnienie o Chrystusie, gdzie, jak to inaczej zinterpretować jest głębokie mistyczne przesłanie, że idea judaizmu nie zwycięży. Nawet skazane na śmierć Dobro - na nowo zmartwychwstanie.

    Dla mnie te święta mają głęboki sens - tylko potrzeba ich odjudaizowania.
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:22:39
    .. Dla mnie te święta mają głęboki sens - tylko potrzeba ich odjudaizowania. ... ciekawe stwierdzenie ..

    Ciekawe jak byś to zrobił .. i co by ci zostało .

    Oba .. stary i nowy Testament stanowią jedno ..więc kombinowanie by ich rozdzielić jest ślepą uliczką .
  • @fabi 13:42:54
    Najpierw Należy "ukrzyżować" tego fałszerza, który twierdzi, że ST i NT to jedno.
    A później się zobaczy.
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:09:32
    A te bunga-bunga
    bara-bara to co ?
    To tylko jo

    8-)))))))
  • @ikulalibal 12:11:23
    Ja też tak samo odczuwam duchową mizerię tych świąt jak i ty. Parę lat temu przeczytałem gdzieś całkiem sensowne wytłumaczenie. Otóż dawni Słowianie czcili święto wiosny zaraz po pierwszym wiosennym nowiu księżyca. Zgodnie biodynamiką (potwierdzaną przez ogrodników), to najlepszy czas na siew, kiełkowanie i wzrost w przyrodzie. Taki nastrój idealnie wpisuje się w przeżywanie wiosennego odrodzenia. Cdn
  • @Kruk63 15:31:41
    To co my robimy, to próba świętowania nadejścia płodnej wiosny w czasie po pełni księżyca, a więc wtedy, kiedy jest najlepszy czas na cięcie, palenie i zbiór.
    Żydzi świętują wtedy akurat zupełności e coś innego niż my i dla ich święta faza księżyca jest jak najbardziej prawidłowa.
  • @Kruk63 15:31:41
    Wypadałoby świętować trochę wcześniej - tak, aby wytrzeźwieć i wtedy na czas zabrać się za siewy.
    ;-)))
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:57:42
    ,,że ST i NT to jedno.,,

    Ze jest jednym .. - to nie podlega dyskusji. Wielu by chciało tu postawić wielki płot by dopasować do własnych poglądów .

    Wielkanoc .. trzeba zacząć od ucieczki z Egiptu .

    ,, (Lb, 21, 4-9). W pewnym momencie tej długiej i uciążliwej drogi lud Izraela „zaczął mówić przeciw Bogu i Mojżeszowi” (Lb 21, 5). To mówienie przeciw Bogu oznaczało niezgadzanie się na wędrówkę i trud pobytu na pustyni oraz marny codzienny posiłek. Wówczas: „Zesłał więc Pan na lud węże o jadzie palącym, które kąsały ludzi, tak, że wielka liczba Izraelitów zmarła (Lb 21, 6). Jednak w tym trudnym czy wręcz dramatycznym położeniu Mojżesz nie pozostał obojętnym na cierpienie ludu Izraela. Prosił Boga o pomoc i na Jego polecenie miało miejsce wywyższenie miedzianego węża na wysokim palu (Lb 21, 8-9). Jak zostało zapisane w Księdze Liczb: „wtedy każdy ukąszony, jeśli tylko spojrzał na niego, został przy życiu” (Lb 21, 8).,,

    Wiemy co oznacza wąż ... tu wąż ma boską moc ... co można odczytywać , ze przy życiu pozostali tylko wierzący w boskość Węża .
    ..........
    ,,Podobnie jak Mojżesz wywyższył miedzianego węża na pustyni, tak Syn Człowieczy został wywyższony na drzewie krzyża. Wywyższony przez poniżenie. Obwiniony dla ułaskawienia. Zabity – dla życia.

    Jakie znaczenie miał miedziany obraz jadowitego węża z wydarzenia opisanego w Starym Testamencie i jak ma się on do obrazu wiszącego na krzyżu Zbawiciela?,,

    To tak w telegraficznym skrócie .. ..`
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:09:32
    Hahaha, dobre:)
    Kiedyś, jak byłem chłopcem jeszcze i trzeba było iść do spowiedzi, musiałem zmyślać grzechy aby coś księdzu powiedzieć.
    Bo jak kiedyś poszedłem i powiedziałem, że nie mam żadnych grzechów, spowiednik na to, że każdy człowiek ma grzechy, zatem sobie przypomnij. Widocznie niezbyt pilnie słuchasz księdza na religii i nie wiesz, co to grzech.
    No a potem jak szedłem do spowiedzi to kląłem aby nie kłamać i powiedzieć księdzu, że kląłem.
  • @fabi 17:17:25
    Skoro Pan taki pewny, że ST i NT - to jedno, to proszę mnie, niedowiarka, o tym przekonać.

    Bez odwoływania się do zapisów w tych tekstach!!!
  • @fabi 17:17:25
    Tak to jest, kiedy ktoś na siłę stara się udowodnić jakąś tezę. O ile wiem wąż w tradycji judeochrześcijańskiej ma jednoznacznie negatywne konotacje. No może za wyjątkiem tej sztuczki magicznej z miedzianymi wężami na patyku. Nawiasem mówiąc, to właśnie w tradycji słowiańskiej występowało pozytywne bóstwo Żmij. Tak więc związek pomiędzy ST a NT na niwie ielkopiątkowej, jest żaden.
    Żydzi, jak to w notce zostało określone świętują ten dzień pomór niewiniątek egipskich, które to zdarzenie wypchnęło ich z Egiptu. Jakoś nie widzę tutaj związku z ukrzyżowaniem Tego, który pokazał, że to co nas spotyka od losu jest dobre- choćby to była śmierć sama. ST to księga nietolerancji rasowej, nawołująca do przemocy w imię korzyści narodu wybranego. Natomiast NT zwłaszcza razem z apokryfami, pokazuje działalność człowieka, który był spełniony w Najwyższym i nam swoje spełnienie jakoś próbował przekazać.
  • @lorenco 18:01:20
    Grzesznik z dobrej woli.

    A tak ciekaw jestem, czy Piotr takiemu konformiście bramę nieba otworzy. Takie perfidne kłamstwo mogłoby się do świętego miejsca wcisnąć.
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:09:59
    ,, to proszę mnie, niedowiarka, o tym przekonać. ,,

    No to postawił pan wysoką poprzeczkę ...

    No dobra , rzekło się a no trzeba i b.

    ,,Bez odwoływania się do zapisów w tych tekstach!!! ,, no dobra, skoro nie mam odwoływać się do tekstów .. to na czym mam się opierać .
    Nie dajmy się zwariować , przecież to nie logiczne .

    Kiedyś też uważałem że to dwie nie pasujące księgi . Osobowość Boga Ojca nie pasują do jego syna . Tak zwany ząb za ząb .. i .. zło dobrem zwyciężaj . W Nowym Testamencie jest wiele odwołań do tekstu Starego , czyniąc ciągłość logiczną tam wyrażoną . Historia Jezusa ,
    potomka z rodu Dawida jasno mówi że mamy ciągłość .
    Właściwie my chrześcijanie , mający za króla Jezusa jesteśmy w Pewnym sensie Żydami . W wielu kościołach uczono ze my jesteśmy jako wyznawcy Izraelem . Będąc Izraelem ..ale nie Żydami ! .. to takie pokrętne . Sprawa jest prosta ... jednak pamiętajmy ze mówimy o Religi , i treści wzajemnie się wykluczających . To dlatego przez około 2000 lat , ciągle w tych zapisach i interpretacji majstrują .
    Tak naprawdę , nie potrzebnie się tu męczę ... wystarczy zobaczyć czego nauczają na lekcjach religii .
    Pewnie są tacy jak ksiądz Międlar , który uważa ze Jezusa ktoś wyciągnął z kapelusza , sam się zastanawiam jak on został księdzem .
    może starczy ..
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:13:03
    Od dawna, co tam Św. Piotr o mnie sądzić będzie, mnie nie obchodzi. Albo bierze mnie takim jakim jestem albo niech spuści do Lucyfera.
    Wiadome jest, że kościoły budowano na miejscach staro kultu Słowian.
    Czyli pogan, co to słowo ma znaczenie negatywne.
    No i wiadome jest, że naszych przodków, lechickich pogan, misjonarze po 966 roku strząsali z drzew krzyżami.
  • @Kruk63 18:12:39
    ,, Tak więc związek pomiędzy ST a NT na niwie ielkopiątkowej, jest żaden.,, ,,

    Nie zgadzam się z tym ... właśnie to jest sensem tego wszystkiego .

    To że tego tak mało Polskich katolików nie rozumie , jest klęską naszego kościoła . Ta niewiedza skutkuje tym , że tak wielu zarzuca Papieżowi Franciszkowi głoszenie herezji .

    Mam już swoje lata i nie posługuje się tak biegle klawiaturą , staram się iść na skróty .

    ,, wyjątkiem tej sztuczki magicznej z miedzianymi wężami na patyku,, ...
    nie, nie , żyjemy w dualnym świecie ..wszystko ma dwie strony .
    S . Testamentowy Bóg to jedna strona .. możesz sobie utożsamiać z Lucyferem ( usłyszysz to wkrótce w Watykanie ). Odzwierciedlają to Sataniści .. jako ciemna strona i wyraża się miłości do samego siebie .
    Jezus jest , jako syn jest równy Bogu , ale jest światłością , głosi miłość do wszystkiego co żyje . Jest tą drogą prowadzącą z ciemności ku światłu .

    ,,pozytywne bóstwo Żmij. ,, .

    Zycie na ziemi symbolizuje zjadając własny ogon wąż .
    Musimy zrozumieć że życie jest jedno , przybiera różne formy i kształty . Jesteśmy tym zjadającym się wężem, Który osiągnął świadomość . Symbol jego pojawia się w naszej przestrzeni wszędzie .
  • @lorenco 19:32:41
    To, ze Pana z drzewa strząsnęli - to mały pikuś.
    Większy pikuś to gdzie Pan spadł;-)))
  • @fabi 19:12:51
    Wszystko wskazuje, że Pan to zwolennik Judeopoloni, bo to też takie samo połączenie jak ST i NT.

    Mnie to nie pod drodze jest.
  • @fabi 19:49:03
    Jak można brać za prawdę haggadę o miedzianym wężu z czasu wędrówki przez pustynię, gdy sama wędrówka jest haggadą stworzoną przez żydowskich kapłanów.
    Wszelkie wiarygodne źródła stwierdzają, że żadnej faktycznej wędrówki nie było w opisywanej formie, a całość należy traktować jako "produkt mentalny".
  • @Krzysztof J. Wojtas 20:06:21
    :))) Lepiej sobie podowcipkować, niż się stresować:)
    Smacznego jajeczka:)
  • @Krzysztof J. Wojtas 20:13:06
    ,, że żadnej faktycznej wędrówki nie było ,, ja nie wiem , tam mnie nie było . Jeśli w ogóle nic nie było , to i nasza dyskusja jest bezprzedmiotowa , ja bym dodał ze istnienie fizyczne Jezusa też dyskusyjne .
    Jednak taką formę dyskusji sam podyktowałeś , moherem nie jestem , wiem ze naukowcu Żydowscy również negują to z punktu widzenia nauki .
    Czy to wszystko jest "produkt mentalny" .. powiedzmy że tak ..ale jednak podrzucony przez naszą Opatrzność . To ma służyć jakiemuś celowi , nawet tu na neonie zajmuje szare komórki nam wszystkim w mniejszym lub większym stopniu .
    Na religie patrzę z boku i staram się zachować trzeźwy umysł .
    Mogę wejść i wyjść , to zależy z której pozycji mamy rozmawiać .
  • @fabi 21:07:46
    " moherem nie jestem , wiem ze naukowcu Żydowscy również negują to z punktu widzenia nauki ."

    O kurcze... to naukowcy żydowscy moherstwo też negują? Znaczy - Kononowicz prekursorem żydowskiej nauki.

    PS. ST w znacznej części - haggada.
    NT - opis zdarzeń, które miały miejsce kilkadziesiąt, a może i sto kilkadziesiąt lat wcześniej.
  • @Krzysztof J. Wojtas 21:48:55
    to nie ma sensu....

    ,,O kurcze... to naukowcy żydowscy moherstwo też negują? ,,

    powinieneś unikać swoich ekspertyz naukowych dotyczących nauki wiary .
    Nie masz o tym bladego pojęcia , jakimiś ogulnikami starasz sie dyskutować , tak się nie da . To co napisałeś to zwykły bełkot , podobnie jak dyskusja .. pozdrawiam .
  • @fabi 22:30:45
    Proponuję aby Szanowny zwracał bardziej uwagę na szczegóły. Bo trochę razi dyskusja na wyżynach intelektu prowadzona z błędami ortograficznymi.

    A dlaczego używa Pan dużej litery w odniesieniu do określenia "żydowski"?
    Wybrany z dużej litery?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY