Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
809 postów 13251 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Władza a struktura ładu (11)

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Rzeczpospolita: RP.pl

 
Poprzednie 10 notek tego cyklu miały na celu przygotowanie „sceny”. Na podstawie tamtych informacji można pokusić się o określenie struktury państwa, które mogłoby kontynuować tradycje Rzeczypospolitej w dostosowaniu do współczesności.
Warto dostrzec następujące ustalenia:
1.
1.     Konieczne jest wyartykułowanie w sposób wyraźny i jednoznaczny celu cywilizacyjnego. (W dotychczasowych rozwiązaniach ten element można wyłuskać, ale nie był on stawiany bezpośrednio. Najwyraźniejszy jest w judaizmie – i może dlatego ta doktryna ma tak silne oddziaływanie. Pozwala bowiem na łatwą identyfikację z ideą wszystkim członkom wspólnoty). Według celu cywilizacyjnego oceniane są działania przedstawicieli – także tych najwyższego szczebla.
2.
2.     2.
 StrStruktura społeczna i organizacyjna powinny być jasne, a kompetencje poszczególnych ogniw wyraźnie określone jako delegacja uprawnień na dany urząd przekazywana przez społeczeństwo.
33
3.  3.
 SpSposób kształtowania elit powinien zapewnić rolę tej warstwy jako reprezentanta interesów całej społeczności. W żadnym wypadku nie należy dopuścić do wyalienowania tej warstwy.
 
Te trzy elementy wydają się być najbardziej istotnymi dla odbudowy Rzeczypospolitej. Jesteśmy zaś w o tyle dobrej sytuacji, że można skorzystać z dorobku przodków, których stanowienia daleko wykraczały poza myśl czasów im współczesnych, a i teraz mogą stanowić o kształcie podstawowych rozwiązań.
 
Cel cywilizacyjny:

 egalitarne współistnienie z otaczającą rzeczywistością, mając na uwadze nie tylko społeczności ludzkie, ale także środowisko przyrodnicze. Współistnienie, ale takie, które umożliwia rozwój poszczególnym jednostkom na stosownych im poziomach.
Konieczne jest wskazanie, że jest to w pełni sprzeczne z celem cywilizacyjnym judaizmu, gdzie występuje nakaz podporządkowania sobie otoczenia („czyńcie sobie ziemię poddaną”).
 
Organizacja państwa.

Są jeszcze ślady struktur Rzeczypospolitej; książę (król później) zawiaduje obronnością, porządkiem wewnętrznym i kontaktami zewnętrznymi. Czyli MON, MSZ i MSW.
Sprawy społeczne i gospodarka – nie podlegają prezydentowi. O tym decyduje wiec (teraz Sejm) – najlepiej w formie bezpośredniej.
 
Sądownictwo – to odrębny organ, gdzie pierwszym stanowieniem, jest określenie, czy popełniony czyn jest zgodny z ŁADEM RZECZYPOSPOLITEJ. Sąd jest mediatorem między społeczeństwem a jednostką. Dopiero po stwierdzeniu, że jednostka popełniła czyn sprzeczny z ładem RP, może być skazana.
Dotychczasowe określenie Izby Karnej sądów obrazuje istniejące stanowienia. Problem przywrócenia ich roli. Do tego podkreślenie, że sąd nie może ferować wyroków wg swojego widzi mi się – zwłaszcza przy kierowaniu spraw do Izby Karnej – to musi być kontrolowane społecznie.
Wykroczenia i drobne zdarzenia powinny być rozstrzygane polubownie, w trybie mediacji. Konieczne jest wprowadzenie Izby Społecznej prokuratury. Obecnie prokuratorzy są „państwowi”, gdy jest szereg spraw, gdzie występuje konflikt miedzy państwem, a jednostką.
 
 
Regulacje relacji społecznych powinny być stanowione bez pośredników (zlikwidować Sejm – to instytucja anachroniczna) i dotyczyć wyłącznie spraw ważnych. Cała reszta powinna się opierać na obyczaju i być rozstrzygana lokalnie. Czynnikiem ważnym powinno być SŁOWO, czyli honor tych, których wybiera się na urzędy celem sprawowania pieczy nad ŁADEM powierzonej im sfery. Każdy członek wspólnoty kierować się powinien poczuciem ładu, a najwyższą karą jest eliminacja ze społeczeństwa. Taka jednostka nie ma prawa uczestniczyć w życiu społecznym – może żyć i wykonywać najniższe i najmniej odpowiedzialne prace.
 
Elity
 
Bez prawidłowo wybranych i spełniających swe funkcje elit – nie ma mowy o istnieniu skutecznej organizacji społeczeństwa. Konieczne jest stworzenie mechanizmów blokujących odrywanie się elit od narodu i tworzenie „odrębnej (odrębnych) kasty”. Jednym z podstawowych czynników jest zachowanie dopływu ciągle nowych sił do tej grupy – dostęp do bycia elitą nie może być zamknięty.
Nie może więc być to elita „z urodzenia”, czy z racji posiadania. Oba czynniki trzeba wyeliminować.
W żadnym przypadku nie można pozwolić na powstawanie równoległych struktur elitarnych. Chodzi o strukturę kościoła – religia powinna reprezentować etykę tożsamą z etyką państwową, a kapłani być elementem elity narodu. (Podobna sprawa jest obecnie ze środowiskiem sędziowskim, które próbowało się wyalienować ze społeczeństwa). Także chodzi o elitarne stowarzyszenia. Partie polityczne powinny być wyeliminowane, gdyż jest to zawsze próba tworzenia środowiska oderwanego od społeczeństwa. Dążenie do zmian powinno być czynione poprzez konfederacje, które grupują ludzi o różnym spektrum poglądów, a dążących do wspólnego celu. Po jego realizacji – struktura powinna być rozwiązana.
 
W II RP bazą dla elity , grupą przygotowywaną do pełnienia tej roli, byli wszyscy maturzyści. Bez matury nie można było zajmować ważnych stanowisk publicznych. Uważam, że było to największe osiągnięcie II RP, które pozwoliło na stworzenie struktury rozsianej, gdzie nawet świadome dążenie eliminacji elit przez sowietów, Niemców i w ostatniej fazie żydo-komuny, nie spowodowało pełnego jej wyniszczenia. Gdyby struktura była hierarchiczna – polskość by zanikła wobec ogromu strat.
Obecny system – „demokratyczny”, jest kpiną z egalitaryzmu i ducha polskości. Jednak nie można, na podstawie sztucznie tworzonego kryterium, eliminować jednostek z procesu decyzyjnego. Raczej stworzyć system zaufania, gdzie głos tych, którzy chcą i wypowiadają się w sprawach społecznych będzie rzeczywiście odwzorowywał potrzeby (choć nie nastroje) społeczne. Obecnie zbyt łatwo „kupić głosy” tych, którzy nie mają rozeznania w sprawach wspólnych, a ich głos waży tyle samo, co ludzi zaangażowanych.
 
Zakres decyzji prezydenta w odniesieniu do spraw ważnych dla państwa powinien być uzgadniany z Radą Państwa. Rzeczpospolita wprowadziła instytucję Senatorów Permanentnych, którzy zawsze towarzyszyli królowi i decyzje ważne mogły być podejmowane tylko przy kontrasygnacie tego grona. Liczba 8 senatorów jest znamienna, gdyż jest zgodna ze wskazaniem Prawa Parkinsona o tym, że 8 osobowe grono jest najbardziej kompetentnym zespołem decyzyjnym – skąd stanowiący prawa Rzeczypospolitej wiedzieli o tej zasadzie „odkrytej” w XX wieku?
(Senatorów było więcej – była to funkcja honorowa i dlatego, aby nie obciążać zanadto poszczególnych senatorów, funkcję senatora permanentnego pełniła tylko część tego zespołu na zasadzie wymiany).
 
Tyle uwag wstępnych traktujących o sprawach państwa. Jest to próba odniesienia się do spraw istotnych, chociaż niekiedy dotyczących już rozwiązań szczegółowych. Pewne sprawy ważne – są tu zapewne pominięte. Całość wymaga szerszej analizy. Ważny jest „duch” w jakim rozważania będą prowadzone.

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

ULUBIENI AUTORZY