Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
752 posty 12170 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

O polskie elity Rzeczypospolitej

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W poprzedniej notce „Elity Rzeczypospolitej – nowe otwarcie”, kwestia określenia elit i ich roli w społeczeństwie postawiona była w sposób negatywny – czyli wskazywała negatywne strony obecnych elit.

 

Potrzeba zaś wskazania cech i sposobów działania widzianych w sposób pozytywny. To z kolei wymaga podania definicji przynajmniej podstawowych pojęć związanych z polskością.
 
Co bowiem oznacza określenie „polskie elity”?

Zarówno słowo „polskie” jak i „elity” wymagają zdefiniowania, a to z tej racji, że przydaje się im znaczenie o zupełnie nieprzystających do oczekiwanych przez społeczeństwo cechach. Manipulacja zaczyna się na poziomie semantycznym.
Zatem:
 
Polskość– to metoda życia zbiorowego oparta na personalizmie i wynikającym zeń egalitaryzmie, co, z natury rzeczy, prowadzi do kierowania się miłością w budowaniu relacji społecznych. Personalizm odnosi się nie tylko na ludzi – nie jest antropocentryczny, ale przydaje też cechy bytów innym formom istnienia na ziemi, co daje podstawę traktowania z szacunkiem przyrody zarówno ożywionej jak i nieożywionej.
 
Elita – warstwa społeczna akceptująca i rozumiejąca istotę metody życia zbiorowego i realizująca w praktyce społecznej jej zasady. Jest to związane z zajmowaniem newralgicznych dla funkcjonowania organizmu społecznego (państwa, ale i innych struktur – także lokalnych), stanowisk decyzyjnych.
 
Te dwa określenia muszą być uzupełnione jeszcze jednym, które tu wystąpiło: miłością.
Tu chcę zaproponować definicję, którą „wypracowałem” w książce „Systemy filozoficzne a polskość”:
 
Miłość – to pragnienie współistnienia.
 
„Definicyjnym uzupełnieniem” jest określenie Rzeczypospolitej jako wspólnoty ludzi uznających powyższe definiowania.
 
Obecnie zadaniem jest wybranie na stanowiska decyzyjne (struktura celowa) ludzi kierujących się opisanymi zasadami; usunięcie zaś obcych naleciałości.

 Proces jest długi, gdyż należy liczyć się z tym, że część „deklarantów” zboczy z czasem z drogi, bądź nie spełni oczekiwań ulegając wpływom obcych idei, a samo sprawdzanie – też wymaga czasu. Zazwyczaj – tak wygląda to w porównywalnych przykładach, proces trwa trzy pokolenia. Łatwiej przebudować gospodarkę, gdzie Chiny, mając własne elity i decydując o zmianie modelu gospodarki przemian dokonały praktycznie w ciągu jednego pokolenia.
Jednak – miały własne elity.

Sadzę, że proces tworzenia i wymiany obecnej warstwy udającej polską elitę – już się rozpoczął. Niniejszy tekst jest podaniem kryteriów, które proces ułatwią. Wystarczy bowiem przeanalizować cechy kandydata do urzędu, aby ocenić, czy są to zdolności odpowiadające potrzebom.
 
Natomiast wszelkie rozważania uzupełniające, czy wyjaśnienia tyczące tematu – są potrzebne i przydatne w kształtowaniu obrazu POLSKIEJ ELITY.

KOMENTARZE

  • Elita post factum
    Panie Krzysztofie,
    Myślę, że raczej nigdy w historii elity danego społeczeństwa, nie powstały pod określony wcześniej wzorzec. Dlatego próżny Pański trud.

    Dawniej elity wywodziły się od protoplastu rodu herbowego, który swoją odwagą, siłą fizyczną, zdolnościami intelektualnymi lub sprytem zaskarbił wdzięczność władcy, który podarował mu w zamian jakieś włości. Mając swoich ludzi do roboty i uprzywilejowana pozycję, po kilku wiekach wywindował się na tak odległe poziomy ponad swoim ludem, że w sposób naturalny stawał się autorytetem we wszystkich sprawach dla ludu.
    W Polsce mamy sytuację szczególną. Podczas II WŚ, naszą elitę wybito ze szczętem. Niedobitki uciekły, lub siedziały cicho, wtapiając się w tło socjalistycznej mizerii. Na ich miejsce próbowały (i próbują w dalszym ciągu) dostać się przedstawiciele tzw czerwonej arystokracji, ale ani to czerwona, ani tym bardziej arystokracja. Potomkowie żydowskich czekistów mają jeszcze kilka pokoleń do średniej krajowej w Polsce, więc ich dążenia nadania kierunku życia w kraju nad Wisłą, co rusz palą na panewce.
    Powiedzmy sobie szczerze, w dzisiejszych czasach zamętu i przemian, nawet ta elita z dziada pradziada nie będzie elitą za samo pochodzenie. Kiedy wszystko jest płynne i nic nie jest pewne, ton przewodni mogą nadać ludzie z wizją, stojący twardo na ziemi. Mający odwagę mówić pewnym głosem o własnych przekonaniach i brać odpowiedzialność za tych, którzy idą za nimi. Jestem pewien, że takie przymioty daje tylko silna więź z Bogiem. Tak więc elitą okaże się taka grupa, która powstanie z kolan, pociągnie za sobą rzeszę i zbuduje nową jakość.
  • @Kruk63 13:21:52
    Po pierwsze - pańskie wyobrażenie o powstawaniu elit jest fałszywe i... skażone judaizmem.
    Widać, jak wielkie spustoszenia w mentalności spowodowała judaistyczna indoktrynacja.

    Później zawija Pan i wskazuje na ideę, aby powrócić do judaizmu i znowu wskazać, jak Żydzi, że źródłem są prawa narzucone przez boga, który przeciwstawia się naturalnemu porządkowi rzeczy jaki ustanowił Stwórca.
  • Polskie elity oczywiście są .. ale ich nie ma.
    Polskie elity są i to pewnie liczne i mądre (bo mądrość jest wyznacznikiem elity a nie majątek czy rodowód) i patriotyczne (patriotyzm to drugi wyznacznik elit).

    Niestety tych elit nie widać.. nie żeby się chowały .. nie widać ich systemowo.
    Takie elity mają zwoje zdanie i jest to zdanie pro Polskie.... a więc na pewno
    sprzeczne z interesami globalnej mafii żydowskiej i ich marionetek czyli rządzących postsolidaruchów.
    A ponieważ media w całości są w rękach wrogów Narodu Polskiego to w mediach ich nie zobaczmy.
    No może czasem incydentalnie... ale wystarczy że raz się wypowiedzą w TV i już ich więcej sługusy globalnej mafii nie zaproszą...

    Pozostaje internet. Nie wiem czy tu pisują... to jednak medium "prostego patriotycznego ludu i wrogich trolli" elity to ludzie dobrze wykształceni .. przyzwyczajeni do innego stylu konwersacji.. innym językiem na innym poziomie merytorycznym.

    Dlatego pierwszym krokiem do wolności jest polonizacja mediów.
    W tych mediach można by prowadzić narodowy dyskurs o Polsce z udziałem Polskich elit a nie żydowskich sługusów.

    Trzeba jakoś zrobić ten pierwszy krok w repolonizacji mediów.
    Potem poleci już z górki...
    Wyklarują się elity, koncepcje, strategie, taktyki ...działania.
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:57:56
    Sadzę, że proces tworzenia i wymiany obecnej warstwy udającej polską elitę – już się rozpoczął. Niniejszy tekst jest podaniem kryteriów, które proces ułatwią.

    No tak. Teraz wszystko wiadomo i wiadomo jakie kryteria będą stosowane do wyodrębnienia nowych elit w Polsce. Czyli kto się z nami nie zgadza, ten zdradza żydowskie proweniencje, a to implikuje wyłączenie tej osoby z naszego kręgu.
  • @Oscar 19:11:57
    "Dlatego pierwszym krokiem do wolności jest polonizacja mediów"

    To jest nie możliwe gdyż media należą do władzy, a władzy nie zdobywa się w wyborach .Polacy juz dawno stracili władzę w Polsce.
    To że jeszcze istniejemy to chyba tylko fakt że jest kilku chętnych do przejęcia trupa.

    Żeby zdobyć dostęp do mediów trzeba obalić władzę siłą. Na polskim społeczeństwie został wykonany eksperyment socjotechniczny właśnie za pomocą mediów , dotarcie do Polaków jest bardzo trudne .

    Można próbować od dołu, ale trzeba robić to bardzo ostrożnie. ( Mam na mysli konta na portalach społecznościowych, aktywność w organizacjach pozarzadowych itd )

    pozdrawiam
  • @Kruk63 19:50:51
    "Czyli kto się z nami nie zgadza, ten zdradza żydowskie proweniencje, a to implikuje wyłączenie tej osoby z naszego kręgu."

    To właśnie jest istotą sprawy.
    Sarkazm nie jest tu na miejscu, gdyż we własnych szeregach nie można mieć odstępców. W społeczeństwie mogą istnieć odrębne koncepcje, ale nie mogą blokować porównań cywilizacji.
  • @Zorion 20:03:22
    Sporo w tym racji.
    Dlatego zawsze sądziłem, że należy propagować polskość w każdych warunkach.
  • @Oscar 19:11:57
    Kiedyś mediów nie było, a elity potrafiły obronić Polskę.
    - Ukryć się nieda, że wymordowano nam elity.

    Repolonizacja mediów, to dobre chęci którymi całe piekło jest wybrukowane.
    Elity nie wyklarują się bez sprawnego systemu równowagi w Polsce.

    Brak możliwości równowagi konstytucyjnej to nienormalność, która wymaga twardego sprzeciwu Polaków w całej Polsce.

    Bez prawdziwej równowagi w konstytucji, nie mamy żadnych szans na polonizacje mediów, czy wyklarowanie polskich elit.
  • @goodness 23:57:26
    Pomieszanie z poplątaniem:
    aby uchwalić konstytucję z "równowagą" potrzeba mediów, aby to rozpropagować.
    Obecni zwolennicy "jedynie słusznej opcji" za wszelką cenę będą bronić obecnego stanu w tym swego wpływu na media.

    Dlatego zmian należy upatrywać w zdroworozsądkowym myśleniu obywateli, którym trzeba przedstawiać alternatywną wersję relacji społecznych z przekonaniem, że po przekroczeniu progu świadomości - dokonają właściwego wyboru.

    Społeczeństwa Zachodu to muły niezdolne do samodzielnego myślenia.
    Natomiast Polacy (ale też i inni Słowianie, także Węgrzy), tę umiejętność posiadają.
    I na to należy przede wszystkim liczyć.
  • @Krzysztof J. Wojtas 06:37:16
    Dlaczego :Pomieszanie z poplątaniem?
    W czasie bieżącym w celu przywrócenia porządku możliwość równowagi się należy jak psu buda.

    Piszę o możliwości korzystania przez Polaków z należnej im równowagi.

    Oczywiście nie dotyczy to alkoholików, którzy kochają ciągły stan upojenia, karmią dzieci alkoholem dla św. spokoju.
    Tacy recydywiści oczywiście, jako zwolennicy "jedynie słusznej opcji" za wszelką cenę będą bronić obecnego stanu w tym swego wpływu na media.

    Zdroworozsądkowe myślenie w obowiązującym bałaganie "Róbta co chceta" problemów nie rozwiąże.
  • @Zorion 20:03:22
    Media to nie tylko te rządowe. To również te "prywatne" polskojęzyczne.
    Media polskojęzyczne w Polsce są o wiele za silne (Polsat TVN...)

    Media rządowe powinny mieć ustalony ustawowo tryb dostępu do tych mediów wszystkich sił politycznych w Polsce.
    np dwa kanały jeden rządowy a drugi dla opozycji.
    Kanał opozycyjny podzielony na równe czasowo "redakcje" każda w dyspozycji innej opozycji, kanapy.
    O treściach decyduje siła polityczna zarządzająca redakcją.. a TV daje tylko studio i obsługę techniczną.

    Wtedy i tylko wtedy jest szansa na demokrację bo wszystkie siły mają równy dostęp do mediów czyli do wyborców ze swoim przekazem.
  • @goodness 23:57:26
    Kiedyś obowiązywał system dyktatury oligarchicznej rodowej.
    Tę oligarchię rodową ale i kościelną nazywano niesłusznie elitami...
    To żadne elity oni traktowali lud czyli Polaków jako niewolniczą siłę roboczą sami pławiąc się w bogactwach zrabowanych Narodowi Polskiemu w trybie skrajnego wyzysku niewolniczego (nawet nie pracowniczego)
    Te elity myślały głównie o własnych korzyściach.
    Podobne "elyty" mamy dzisiaj na Ukrainie (oligarchowie) ale i w USA a nawet w Rosji.

    To tak jakby uważać za elity rządzących za Hitlera nazistów.
    (też bogactwo, wyzysk i zbrodnia).

    Czy taki Kulczyk to elita ? żadna
    Elity są intelektualne, naukowe, artystyczne... ale nie na zasadzie kto ma więcej kasy ten większa "elita" bo wtedy większy bandzior czy złodziej to większa elita.

    Dawne "elyty" wyglądały na elity tylko dlatego że by`ly bogate, rodowe i miały dostęp do wykształcenia... w przeciwieństwie do zwykłych przedstawicieli Narodu Polskiego.
    Dzisiaj wiemy że z nawet rodowego idioty żadna najlepsza nawet szkoła nie zrobi geniusza.
    "Pan Bóg" rozdaje inteligencję losowo... szkoła tylko szlifuje ten potencjał... a jak nie ma potencja`lu to niczego się wyszlifuje...

    Przykładem następca tronu królowej Elżbiety II w W.Brytanii.
    To ponoć prosty szczery prostak, żadna tam elita intelektualna... a będzie królem :)
  • @Oscar 16:51:03
    .
    - Jawnie kiedyś a dziś bez absolutnej możliwości równowagi władzy pod osłoną powszechnych wyborów panuje czteroletnia dyktatura wybranej partii.

    Inaczej jak ja patrzysz na demokrację z wielką troską o kanapy i kanały dla różnych opozycji.

    Jako pojedyncza jednostka demokracji nie wyobrażam sobie, że będę finansował swego przeciwnika i zapewniał mu kanał medialny:)
  • SZCZĘŚCIE to cel...
    .....miłością w budowaniu relacji społecznych.
  • @andrzejw 19:26:30
    Celu Szczęścia ... .miłością w budowaniu relacji społecznych nie osiągniesz bez sprawnego systemu postępu.

    System poruszania jednostek demokracji, to sprawne kończyny, lub sprawny pojazd.

    Bez jednej kończyny, czy jednego koła, cel szczęścia jest niemożliwy.

    Ale można pisać, papier wszystko przyjmie:)

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY