Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
765 postów 12424 komentarze

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Jedyny chłop w PSL, czyli o niszczeniu polskiej wsi

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jedynie do PSL odnoszę się z podświadomą sympatią, co szczególnie sobie uświadamiam, gdy spotykam się z medialną pogardą mediów „głównego nurtu” dla stanu chłopskiego,

 a co jest podkreślane rzekomą chłopską pazernością na „stołki”, przy braku , podobno, kwalifikacji.

 Nasza wieś jeszcze funkcjonuje – ale chyba tylko dlatego, że nie poddaje się komunizacji wsi – najpierw sowieckiej, a teraz brukselskiej.  Budowany zaś pejoratywny obraz ludzi związanych z ziemią bazuje na  tym, że w tej branży raczej nie uświadczy się przedstawicieli „nadzwyczajnej kasty” – wiadomo, tu niewiele można zyskać, bo ziemi nie da się oszukać.
 
Niestety, moje nastawienie do tej partii systematycznie poddawane jest negatywnej weryfikacji i to wg zasady, że „ryba psuje się od głowy”. Bo już Pawlak, wykazał się niezwykłą szkodliwością dla Polski, chociaż starał się chronić wieś. Jego następca, Piechociński, to już totalna likwidacja wsi, a obecny prezes PSL – kontynuuje tę linię – chyba chroniąc jedynie własną pozycję i grona zaufanych współpracowników. Bo żadne działania celowe na rzecz wsi nie są podejmowane.
 
Niedawno zamieściłem notkę ["Malachitowa szkatułka" (notka nie do Żydów)],traktującej o pomidorach – odmianach stosowanych w uprawach przydomowych. To z tej racji, że „zajmuję się” tym tematem – produkuję m.in. rozsady pomidorów. Przy okazji powiązań – pojawił się temat rolniczy o szerszym charakterze.
Otóż – wystąpiła w tym roku nadprodukcja rozsad – chyba dlatego, że rok ubiegły był mokry, uprawy „diabli wzięli”, to i zainteresowanie było mniejsze w tym roku. Taki cykl. Wola boża i skrzypce.
Trochę żal niszczyć tę pracę – więc aby tego nie robić wysadziłem nadwyżkę na pole i to dając nawóz ekologiczny. Żadnej sztuczności. To nie jest wielka produkcja, ale przy dobrym roku i właściwym zadbaniu pewnie mogę mieć ze dwie tony owoców. Trochę za dużo na własny użytek, a i sprzedaż we własnym zakresie – to samobójstwo. Tylko w TV można reklamować taki model sprzedaży własnej produkcji, ale tam pracuję głównie ludzie z „nadzwyczajnej kasty”, co to żyją wyobrażeniami, a nie kierują się zdrowym rozsądkiem.
 
Czyli – jest problem zbytu hurtowego małego producenta rolnego.
 
Rynek hurtowy koło Warszawy? Oczywiście – Bronisze. Zajrzałem na stronę i mnie „powaliło”; koszt wjazdu na to targowisko jest ustalony tak, aby wyeliminować małych producentów.
Powiedzmy, że jednorazowo zbiorę 500 kg pomidorów. Cena w sierpniu będzie niska, może 1 PLN/kg, może 2 PLN/kg. Tymczasem koszt wjazdu samochodem – busem do 3,5 tony ładowności wynosi 75 PLN. Biorąc pod uwagę inne koszty związane z taką „wyprawą” , to średnio „prawo sprzedaży hurtowej” będzie mnie kosztowało około 20 % wartości towaru. A przecież nie jest tak, że wszystko się sprzeda, część może zostać „przeterminowana” itd.
 
Cóż. Taka jest rzeczywistość. Nie skorzystam raczej z tej oferty – prędzej przeznaczę owoce na „wojnę pomidorową” – to i tak będą mniejsze koszty niż sprzedaż.
 
Problem jaki zarysowałem ma jednak wymiar szerszy.
Organizacja dystrybucji towarów rolnych ogranicza, a z czasem wyeliminuje z rynku małych producentów zapewniających zaopatrzenie w żywność dobrej jakości; bo tylko przy małej skali produkcji da się utrzymać dobrą jakość i bezpośrednią odpowiedzialność za parametry sprzedawanych produktów. Tu nie da się sprzedać złej żywności – jeśli wie się od kogo się kupiło – to nieuczciwy producent szybko jest eliminowany z rynku.

Można spotkać narzekania, że będąc na wsi trudno, albo nawet niemożliwym jest nabycie produktów bezpośrednio „od chłopa”. Nie produkują, albo nie chcą sprzedawać.
 
Powodem są „unijne dotacje”. Obecnie nie ma opłacalności produkcji bez dotacji. Do tego dotacje w Polsce są na poziomie 50 % dotacji „zachodnich”, co w efekcie drenuje polską wieś. Podaje się, że wynika to z niższych kosztów produkcji, co jest tzw. „trzecią prawdą”, czyli „g… prawda”. Ceny maszyn, nawozów i innych środków są na poziomie zachodnim, a nawet je przewyższają. Jedyna różnica – to cena pracy ludzkiej. A kto będzie harował za darmo?
No, teraz są Ukraińcy – ale to nie jest rozwiązanie.
 
Dochodzi druga sprawa. „Mali” producenci, czyli znane zjawisko „babci handlującej pietruszką”, czyli ludzi zbywający nadwyżki żywności z produkcji przydomowej – są eliminowani z rynku właśnie tymi dotacjami. Ci „mali” nie dostają dopłat – to nie są producenci rolni. W efekcie rynek nie jest zasilany ich towarami – można to robić na swoje potrzeby, gdy chce się mieć zdrową żywność, ale nie opłaca się sprzedawać; koszt produkcji jest za wysoki w stosunku do ceny.
 
Zjawisko pogłębiło się z racji „500 +”. Sporo ludzi było w tragicznej sytuacji, zmuszonych do sprzedawania takich produktów za wszelką cenę – choćby po to, aby kupić dzieciom zeszyty itp.
 
(Na marginesie: żądania i ich forma „opiekunów niepełnosprawnych”, w świetle sytuacji jaka była na wsiach, budzi przynajmniej niesmak).
 
Obecnie, to tak krytykowane przez niektóre środowiska „500 +”, spowodowało bardziej racjonalne podejście – ta produkcja jest przeznaczona na własne potrzeby – nie ma przymusu zbywania jej „za psie pieniądze”. Tyle, że miejski nabywca zmuszony jest do kupowania „przemysłowo wyprodukowanej żywności” w supermarketach – często naszpikowanej chemią.
Zmniejszy się zdrowotność populacji, więcej będzie wad genetycznych u dzieci itd., itp. Coś za coś.
 
Przedstawiłem w tej notce zarys problemu: drogę stopniowej eliminacji wsi z życia społecznego. Zerwanie więzi między producentem żywności, a konsumentem. W znacznym stopniu dzieje się to za przyzwoleniem, a nawet wsparciem PSL. A na pewno partia ta nie przeciwdziała zjawisku.
Zarysowany trend może być groźny, gdyż przestawienie na produkcję wielkotowarową w rolnictwie już stanowi zagrożenie. Choćby sprawa afrykańskiego pomoru świń, która prowadzi do eliminacji coraz większych obszarów Polski z produkcji tuczników. Do tego należy liczyć się z pogorszeniem jakości żywności produkowanej przemysłowo, co odbije się na zdrowiu społeczeństwa. Czy to się opłaca jeśli policzyć koszty powiązane?
 
A jak się ma ten wywód do tytułu notki?
 
Otóż kiedyś jedna z pań ministrów z PSL –owskiego nadania, zwróciła się do długoletniego ministra rolnictwa, którego „zasługi” w przedstawionym procesie są niezaprzeczalne, znamiennym słowem „spierdalaj”.
I to był jedyny chłop w PSL.

KOMENTARZE

  • nie o pomidorach a o ogórkach....
    Dwa dni temu w pracy poczęstowałem Angoli ogórkami kiszonymi własnej roboty
    Najpierw patrzyli na mnie i na te ogórki jak na duraków, po czym z wielką niechęcią i niemal obrzydzeniem spróbowali.
    I tak im posmakowały że wpierdolili mi wszystkie (trzy). Prosili żebym znów przyniósł.
  • Autor
    Według Dyrektywy EU - z drabiny należy „schodzić tyłem”, a kąt nachylenia drabiny powinien wynosić od 65 do 75 stopni. Zbliża się czas zbioru owoców zatem przypominam o tej istotnej sprawie, gdyż nieprzestrzeganie przepisów UE może grozić surowymi konsekwencjami.
  • OŚWIADCZENIE.
    Niniejszym oświadczam, że wobec Dyrektyw Unii Europejskiej i świadom ewentualnej procedury wszczęcia wobec mojej osoby Artykułu 7-mego jestem rybą.
    Aż do upadku tego debilnego, bolszewickiego tworu.

    https://pbs.twimg.com/media/DfE6qlhXcAADc6y.jpg
  • @Husky 08:27:00
    Martw się, aby nie przejść pod drabiną.
    To podobno przynosi większe nieszczęście niż najgorsze sankcje unijne. Oni jeszcze nie mają stosownej wyobraźni.
  • @Krzysztof J. Wojtas 08:32:54
    nie mam sadu
    8-)))))))
  • @Husky 08:42:41
    Ni sadu ni sądu..
  • własnie przed godziną
    rozmawiałem z rolnikiem z dziada pradziada zajmującego się rozrodem świń. Gospodarzy na 27 ha. Od kilku tygodni pracuje na "zachodzie" by spłacić pożyczkę na ciągnik. Mój kolega od 30 lat ma pieczarkarnię. Zatrudnia 15 osób. Jeszcze przędzie tylko dzięki niepospolitej zdolności handlowej, dzięki czemu udaje mu się jeszcze sprzedać wyprodukowaną pieczarkę.
    Sprawa eliminacji małych podmiotów nie dotyczy tylko rolnictwa , ale w ogóle całej gospodarki. Robi się to mnożąc przepisy administracyjne , podnoszące do monstrualnych poziomów inwestycje niezbędne do rozpoczęcia legalnej działalności. Tak jest także w rolnictwie.
    Z mojego rozeznania wynika, że zbudowanie jednego miejsca pracy w małych firmach produkcyjnych to koszt przynajmniej 100 000 zł na jedno stanowisko . Mówię tutaj o spełnieniu wszystkich narzuconych norm unijnych. Niedawno ukazała się informacja o inwestycji chińskiej w fabrykę baterii do samochodów. Ma być 100 miejsc pracy koszt jednego to 1.5 mln zł.
    Dotacje na rozpoczęcie działalności w Polsce, to od 20 000 do 40 000zł.
    I znowu z moich obserwacji wynika, że są to dotacje do działalności nie będącej zagrożeniem dla istniejących firm, a raczej po to by miał tym firmom kto sprzątać i robić inne usługi nie opłacalne dla tych dużych.
    Bardziej ambitne projekty, mające perspektywę intratnego rozwoju po prostu nie przechodzą weryfikacji. Te najbardziej intratne przejmie natomiast kapitał obcy nam cywilizacyjnie poprzez różne anioły biznesu i podobne twory.
    Jedno nie ulega wątpliwości. Systemowo niszczona jest drobna i mała przedsiębiorczość, by całość życia podporządkować interesom globalnych graczy którzy za niedługo przejmą całkowitą kontrolę nad wszelkimi aspektami naszego życia.
    Czerwony baron - założyciel imperium Rotschildów napisał ponoć kiedyś w liście. Nie potrzebna jest nam klasa średnia jako rozsadnik systemu. Potrzebujemy niewolników do pracy i milionerów na ich straży do zarządzania. ( coś w tym sensie). I to się dzieje.
    Gwoli wyjaśnienia. Niezbyt się burzę przeciwko wielkoobszarowej produkcji rolnej i przemysłowej. To obniża koszty. Pod warunkiem jednak , że nie prowadzi się jednocześnie polityki eliminującej tych małych z obiegu gospodarczego. A tak się niestety dzieje i w rolnictwie i przemyśle. Wbrew temu co opowiadają kolejni zarządcy obszaru Wisły.
    Nie burzę się też przed rozwojem elektroniki , informatyki, ale pod warunkiem, że nie przymusza się mnie do posiadania przy sobie np. telefonu czy innych urządzeń inwigilujących. A tak się niestety dzieje- za kilka lat nie załatwimy niczego nie mając przy sobie telefonu.
    Jesteśmy świadkami systemowego niszczenia ludzi - szczególnie rasy białej . Sądzę, że przyczyną jest projekt powstania rasistowskiego systemu dwu kastowego. Biała rasa narodu wybranego i reszta beżowego społeczeństwa pełniącego funkcję służebną. Mieszanie rasy białej z kolorową właśnie dzieje się na naszych oczach.
    Nie wiem jak to zatrzymać.
  • Likwidacja Polskiej wsi to systemowe podejście UE i rządzących.
    Mechanizm dotyczy nie tylko wsi.
    Mechanizm jest prosty. Polska jako członek UE płaci UE składki.
    UE z tych składek ( i trochę dokłada słabszym państwom) dotuje co uważa za słuszne w danym państwie.
    UE jest żydowska jak wiadomo (globalna mafia żydowska)
    A więc składki z Polski wracają do Polski ale niekoniecznie do Polaków ...
    (Polskie poprzebierane żydostwo żyje z unijnych dotacji).
    Jak globalne żydostwo uzna że Polskiego chłopa trzeba zlikwidować to Polski chłop dostaje symboliczne dopłaty.

    Już sam mechanizm dopłat rolnych to zabijanie krajowej produkcji rolnej
    zabijanie suwerenności żywieniowej.

    Ogólnie UE bierze pieniądze z Polski i przekierowuje te pieniądze na "swoich" w Polsce.
    Płacąc składki do UE Polska oddała UE swoją suwerenność nad tymi składkami a więc nad własną gospodarką.
    Są i inne mechanizmy bardzie oczywiste jak kwoty mleczne, kwoty cukrowe itp.

    Tak się odbiera krajom suwerenność.

    Powinno być tak że każdy hipermarket musi wydzielić dla Polskiego rolnika
    za darmo określoną powierzchnię gdzie rolnik dostarcza towar określa ceny a hipermarket sprzedaje mogąc narzucić nie więcej niż 10% ceny rolnika.
    Takie umowy Hipermarketów z rolnikami powinny być obowiązkowe na kwotę np do 50% obrotów hipermarketu.
    A nie mają takich umów z Polskimi rolnikami to płacą odpowiednie zniechęcające kary.
    W hipermarketach powinien być dział żywności rolniczej i dział żywności przemysłowej.

    Kiedyś jak Polska odzyska niepodległość to pewnie jakoś tak będzie.
    Zagranica w Polsce musi być na Polskich usługach w Polskim interesie a dopiero potem w interesie zagranicy.

    Dzisiaj jest dokładnie odwrotnie.
    I na tym polega zdrada narodowa solidaruchów wszelkiej maści.
  • @zadziwiony 12:21:54
    " Niezbyt się burzę przeciwko wielkoobszarowej produkcji rolnej i przemysłowej. To obniża koszty."

    Szkodliwe rozumowanie.
    Fakt, że obniża to koszty bezpośrednie, ale tworzy znacznie większe koszty społeczne.
    Żywność wieloobszarowo produkowana zaczyna mieć charakter przemysłowy. To kwestia naturalnego nawożenia, wykorzystania wszystkich elementów występujących w produkcji rolnej takich jak słoma (do ściółkowania) itp., itd.
    To droga do żywności gorszej jakości, co skutkuje osłabieniem zdrowia społeczeństwa.
    Później - rosną nakłady na leczenie.
    Czy to jest liczone do "kosztów obsługi społeczeństwa"?
  • @Oscar 12:36:01
    Kiedys pisałem o takim mechanizmie dla supermarketów.
    Już wtedy moja pozycja oszołom była powszechnie znaną....
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:48:14
    jeśli niezbyt się burzę, to nie znaczy, że popieram. Po prostu są to mechanizmy mimo wszystko rozkręcające rozwój. Bez rozwoju nadal byśmy zbierali roślinki i robaki. Trudno to wyważyć. Ludzie są różni i powinni mieć możliwość wyboru , a tę się nam zabiera. Świadomość ludzi powinna decydować o tym co się je i w ten sposób wpływało by się na rozwój określonego sposobu produkcji. Dotacje , a więc ukierunkowane finansowanie , plus inne działania administracyjne zabierają tę możliwość.
    Skłaniam sie tutaj ku tezie, że człowiek jako istota rozumna powinna szukać wiedzy i na jej podstawie wybierać dla siebie najlepsze rozwiązania w ten sposób wspierając rozwój określonych działów gospodarki. Jeśli ludzie są leniami i nie szukają tej wiedzy, sami sobie szkodzą. Nie zbawi się nikogo na siłę.
  • @zadziwiony 13:22:12
    Przy totalitarnej a wręcz globalnej propagandzie w jednych żydowskich rękach ... ta poszukiwana "wiedza" nie musi być ani prawdziwa ani korzystna dla goja.

    Na tym polega żydowski totalitaryzm.
    Oni dyktują co masz myśleć co widzisz co do ciebie dociera jacy "eksperci" do ciebie przemawiają i do czego nakłaniają.

    żyjemy już niemal w żydowskim matrixie.
    Jeszcze nie domknięty ale 90% informacji jest sterowane a reszta gdzieś z boku pomijana ignorowana, zabraniana, prześladowana, ścigana z mocy żydowskiego prawa....
    Jeszcze możemy się wybronić...za chwilę nie będziemy znali innego jak żydowska "narracja" świata ani jego prawdziwej historii.
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:48:14
    Ja jestem chłopak z miasta, więc mam dwie lewe ręce do roboty, ale żona jest rolniczką. Na razie zostały niesprzedane truskawki. To co zostało przerobiła na soki. Sprzeda jesienią.
    Z ogórkami robi to samo. To co nie sprzeda pójdzie na kiszone.
    Pomidorów nie ma. Czy pomidory można przerobić na keczup i w takiej formie sprzedać?
  • @Oświat 14:11:04
    Też kiedyś myślałem takimi kategoriami: jak się nie da sprzedać w jednej postaci - to przetworzyć i z zyskiem sprzedać w innej.
    Tyle, że teraz zachwiana jest równowaga -"dzięki" dotacjom.

    Nie da się normalnie gospodarować.
    Ciągnik np. kosztuje ponad 100 000 PLN (taki mniejszy). I ktoś dostaje dofinansowanie unijne w tej postaci.
    Ma Pan szanse z nim konkurować nie mając ciągnika i konikiem?
    A za jaki czas "dorobi się" Pan traktora?

    Podobnie jest z dopłatami do grup producenckich.
    Można jakiś czas jeszcze próbować - traktując działalność jako hobby i mając inne źródło dochodu (emerytura). Ale to "łabędzi śpiew" rolnictwa.
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:27:44
    //Nie da się normalnie gospodarować.
    Ciągnik np. kosztuje ponad 100 000 PLN (taki mniejszy).//

    da się
    da się


    https://www.blasty.pl/upload/images/large/2016/12/oc-wzroslo_2016-12-10_08-07-14.jpg

    8-)))))
  • @Husky 14:33:08
    użyczysz swojej kobiety? Mam jeszcze taką kosiarkę konną....:):)
  • @Oscar 13:55:59
    same mądrale z nas . Co proponujesz?
  • @Husky 14:33:08
    Zawsze mówię, że do roboty jest baba i traktor!!!
  • @zadziwiony 15:21:27
    Moim celem jest tworzenie środowiska mentalnego zainteresowanego przywróceniem normalności.

    Nie idzie to dobrze, bo nawet powołanie stowarzyszenia blogerów się nie udało.
    Ale jakiś ślad tego zostaje.
    Choćby w tym, że nie ja "robię" za oszołoma, a ci, którzy są nimi faktycznie.
  • @zadziwiony 15:21:27
    Co proponuje ?
    Edukować się , dyskutować o tym jak powinna wolna Polska wyglądać na wszystkich możliwych obszarach ważnych dla narodu Polskiego.

    I... czekać... aż wolność pojawi się na horyzoncie .. ale blisko nie jak w 1944r gdzie rozpoczęto idiotyczne powstanie Warszawskie i zniszczono Warszawę oraz stracone całe pokolenie młodzieży.

    Tym razem wolność przyjdzie znowu ze wschodu ale już nie na czołgach.
    Tym razem wolność przyjdzie od wschody ale na zasadzie roztopienia się globalnej mafii żydowskiej w nicość na całym świecie.

    W Polsce nagle te`z znikną, pozmieniają któryś raz nazwiska i będą udawali że ich nie ma i nigdy nie było.

    Wtedy Polacy będą mogle przejąć władzę w Polsce i zrealizować swoje wydyskutowane wcześniej plany.
    Jest jedno zagrożenie .. że KK zechce jak po 1944r przejąć władzę w Polsce...znowu pojawią się przeklęci bandyci sterowani jak zawsze przez KK i innych oligarchów naszych czasów.

    Ale jest i pozytyw .. KK się zdążył już kompletnie skompromitować przed narodem Polskim swoją współpracą z globalną mafią żydowską.
    Niestety Polska przysłowiowa głupota kultywowana i podlewana przez KK jeszcze nie zginęła.

    łatwo nie będzie, będziemy się kłócić, nowe pokolenie przeklętych bandytów i ukraińskich najemników będzie morować Polaków w interesie KK i Oligarchów.
    Tę walkę musimy sami wygrać... i ją wygramy po solidnej lekcji pokory do historii jaką dali nam zdrajcy z solidarności.
  • @Oscar 16:13:09
    A tutaj pierwsze jaskółki wolności.
    Na razie we Włoszech...

    "W odpowiedzi na ostrzeżenie NATO, że Rzym lepiej niech pozostawi sankcje wobec Rosji takimi, jakie są, włoski wicepremier Luigi Di Maio powiedział, że nowy rząd nie przyjmie rozkazów od innych i będzie zbliżał się do Rosji.
    .https://cdni.rt.com/files/2018.06/article/5b1932c9fc7e93165d8b45fe.jpg "

    Podobne pomruki słychać w Niemczech.
    Węgry od dawna już są asertywne.
  • @autor
    Unia Europejska jest kolejnym etapem przejmowania kontroli nad narodami i nie mozna od niej oczekiwac dzialan majacych na celu dobro poszczegulnych narodow a celem zasadniczym jest wladza absolutna co juz widzi nawet slepy PROJEKT UNI EUROPEJSKIEJ NIE JEST PROJEKTEM NARODOW LECZ TZW ukrytych ,,ELIT,, .Dyrektywy jakie powstaja z inwencji tzw komisarzy nijak sie maja z dobrem narodow [Np ustawa o dostepie do ziół]. Z kolei ekonomia wsi jest wrecz perfekcyjnym narzedziem nacisku poprzez ktory dokonuje sie eleminacji malych gospodarstw.ruwniez posrednio bo stwarzajac panstwowy system przymusu w wielu obsdzarach zycia [np obowiazek szkolny zagrozony odebraniem dzieci i koszty z tym zwiazane -dla porownania patrz zycie amiszy i huterian] i jednoczesnie stosujac polityke odejscia od cen realnych powoduja ze rolnicy musza porzucac male gospodarstwa rolne . Doplaty wkarkulowano w oplacalnosc produkcji rolnej tylko i wylacznie po to by bedac stalym elementem tzw zysku w pelni kontrolowac produkcje rolna pod kontem tworzenia duzych struktur rolnych ktorych produkcja rolna jest niedostepna dla szerokich warstw spoleczny ch w sposob bezposredni Tak naprawde duze struktury rolne to najprostsze odebranie narodowej suwerennosci..Niestety procesy rozbudowy miast i tworzenia bezuzytecznycjh i pasorzytniczych profesji powoduje ze miasta sie rozrastaja a prawo idzie za tym by,, peryferie podporzadkowac centrum,,[ Nitszhe] niech pan zauwazy ze tworzy sie coraz wiekszy i patologiczny obszar zlozony z milionow ludzi kturzy tak naprawde nic nie robia lub tworza wartosci pozorne i maja za to placone do tego na te wartosci urojone spozytkowuja materialy energie paliwa itd to jest energia spolecznej destrukcji [ miasto napelniajace sie cizba i tlumem ale nigdy dla potrzeby ruznego rodzaju udawacze ,,-Platon Panstwo,,] Czy mozna to zatrzymac mysle ze jest to niemozliwe i poniewaz proces degenaracji jednostek i spoleczenstw bedac procesem ciaglym i rozlozonym, w czasie jest niezauwazalny dla jednostki wchodzacej w zycie jakim ono jest w danej chwili niema po prostu punktow odniesienia jak powiedzial ktos znany problemu nie moze rozwiazac ktos kto go stwozyl. Zobacz pan jaki powstal przemysl tzw upiekszania sie kobiet takie np tipsy itp kobieta ktora weszla w zycie i od malego ma taki oglad innych kobiet nigdy nie jest w stanie uznac ze jestto po prostu wysoki poziom degeneracji i upadku,przyklady mozna by mnozyc marnujemy spoleczna energie na idiotyczne poczynania np samochod mial zluzyc jako srodek transportu a stal sie elementem budowania ego poprzez nieracjonalne i bezmyslne standardy i wyobrazenia. Tak wiec tyko odejscie od uni, moglo by cos zmienic oraz zatrzmanie powiekszania miast[ Teodore Roszak,,zasadniczym celem kazdego powaznego programu politycznego winna byc dezurbanizacjai zatrzymanie wzrostu miast,, Sa to niestety programy ukrytej wladzy by narody pozbawic jakiejkolwiek suwerennosci [patrz megamiasta na priosonplanet] Przecietny czlowiek nie ma pojecia ze realizowane sa precyzyjne programy a on jest kukielka w tym wszystkim wszyscy zauwaz skrupulatnie realizuja zalecenia chocby najbardziej idiotyczne ,to jest powazna kwestia ,bo niebawem zaczna z urzedu mordowac,stworzenie ideologi to niejest wielki problem.Rolnictwo w tym wszystkim jest wlasnie podporzadkowane tym cela . Zmiany strukturalne jakie sa narzucane bo przeciez oczywiste jest ze nie sa naturalne i dobrowolne bedace konsekwencja konsensusu [ jest to zwykly faszystowski przymus swiadcza o tym dziesiatki tys samobujstw r rolnikow] maja na celu odebranie wolnosci w obszaze zeczy koniecznych jaka jest kwestia wyzywienia narodu. Uwiklanie jakie sie dokonalo w ramach unijnej zaleznosci systemowej jest nie do zrzucenia przez polske ..Pozostaly wlasciwie tylko rozwiazania silowe , a moze tez obejma nas zmiany jakie pojawia sie w Rosji o ktorych mowi Cayce. Ale one tez musza byc oparte o sile by mogly sie dokonac. Pozostaje czekac wielosc uwarunkowan kaze przypuszczac ze tylko tragedia moze zmusic masy do myslenia - caly tzw rozwoj to lipa[Miszhan ,,Spor o wzrost Gospodarczy,,] wprowadzenie rozruznienia tzw potrzeb koniecznych i niekoniecznych i ich odpowiednie traktowanie winno byc elementem zdrowej ekonomi [ Schumacher ,,Male jest Piekne ,,] Problemem jest to ze ludzie przestali myslec...... ostatecznym rozwiazaniem jest tylko Biblia- ksiega Izajasza II rozdzial ludzie nie sa w stanie juz stworzyc alternatyw dlatego pszyszlosc najblizsza moze byc nieciekawa.. sory za haaosmysli ale jest tyle wspolzaleznych watkow ze trudno ogarnac w paru zdaniach.
  • @zadziwiony 15:20:23
    Tylko którą
    Musiałbym zrobić losowanie
    problem
    8-)))))
  • @jan 16:45:00
    Cóż. Opisał Pan dość dobrze sytuację.
    Czy jest szansa z tego wyjść?
    Myślę, że tworzą się po temu okoliczności - dla zwykłego człowieka niezauważalne, ale systemowo - istotne.

    Problemem jaki przed nami staje jest wydyskutowanie systemu zastępczego, który zablokowałby podobną do obecnej drogę degeneracji.
    Stawiam na CP jako kierunek.
  • @Krzysztof J. Wojtas 17:11:49
    Moim zdaniem gospodarka oparta o prywatne zakłady jest bardziej wydajna. Na swoim pracuje się przyjemniej, wydajniej, człowiek sam siebie nie okrada i staranniej pilnuje własnego dobytku, także nie płaci obibokom, pijakom złodziejom. Ale firmy państwowe, te wielkie jak kopalnie, huty, zbrojeniówka, transport kolejowy i morski powinny istnieć. Przy czym także i w tych sektorach dopuszczałbym firmy prywatne jako kooperujące i wykonujące podzespoły, konserwacje, remonty.
    Oprócz tego spółdzielnie, związki gospodarcze, kooperatywy.
    Jednym słowem nie ideologia a wszystkie możliwe kierunki działalności gospodarczej, państwowe, prywatne, spółdzielcze.
    Służba zdrowia i edukacja w całości państwowa.
  • @Husky 16:52:06
    Tą która dech ci odbiera w ... trakcie. Z pewnością ma najsilniejsze nogi...
  • @zadziwiony 18:48:35
    ach......te nogi,nogi,nogi

    https://pbs.twimg.com/media/De8eQHoXkAAvfkD.jpg
  • @Husky 19:02:12
    A czy te nozki sa koszerne?
    Nawiazujac do koszernosci zywnosci to problem psucia pozywienia zauwazono juz przed Chrystusem i dlatego wprowadzono regulacje w tym zakresie.Ciekawe czy obecnie Izrael daje wiecej chemi do zywnosci eksportowej -dla gojow a ogranicza ja (jako nie koszerna)dla zydow.
  • @mac 21:58:13
    //Ciekawe czy obecnie Izrael daje wiecej chemi do zywnosci eksportowej -dla gojow a ogranicza ja (jako nie koszerna)dla zydow.//
    W tym bardzo poważnym temacie proponuje zrobić debatę na forum
  • @Husky 22:05:01
    A o czym tu dyskutowac .Jak Wojtas przejdzie na judaizm ,zacznie uprawiac koszernie to i doplaty unijne sie znajda , zbyt zapewniony a i zysk bedzie wiekszy.
  • @Husky 22:05:01
    "W tym bardzo poważnym temacie proponuje zrobić debatę na forum"
    kpisz, czy na poważnie?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

ULUBIENI AUTORZY