Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
765 postów 12424 komentarze

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Rolnictwo, ogrodnictwo a zdrowa żywność

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Mam kontakt z branżą od dzieciństwa i to na pograniczu produkcji i sprzedaży bezpośredniej. Imałem się większości działań związanych z tą branżą.

 

 
Pierwsze, że rolnictwo i ogrodnictwo (zwłaszcza) było "dopieszczane" za Gierka, a stan ten utrzymał się jeszcze do początku lat 90-tych. Mogę stwierdzić, że bardzo mnie "wkurzało" (inaczej tego nie mogę nazwać), że istnieje tak wielka dysproporcja zarobków miedzy ogrodnictwem, a przemysłem. Bulwersujące było to, że moje zarobki jako człowieka po studiach technicznych, z w miarę dobrymi zarobkami, były tylko ułamkiem tego, co zarabiali ogrodnicy, a w zasadzie wszyscy, którym wystarczyło "pogrzebać w ziemi". Bo to nawet nie byli ogrodnicy z jakąś wiedzą i umiejętnościami. Wystarczyło postawić tunel i coś tam zasadzić; wszystko było opłacalne, a różnica wyłącznie w kwocie zysku. Najbardziej dochodowe było kwiaciarstwo.
Czy "wina" w tym ogrodników/ rolników? Raczej sytuacja tak wyglądała z uwagi na negatywną aurę otaczającą branżę. Zajmowanie się zawodami związanymi z rolnictwem było traktowane gorzej niż menelstwo. Z największą pogardą.
(Obecnie najlepiej zarabia się na wywózce śmieci - a afery z podpaleniami są tego najlepszym świadectwem).
 
"Dopieszczanie" skończyło się pod koniec lat 80 - tych, a odwrócenie trendu na początku lat 90-tych.  Opłacalność niektórych działów produkcyjnych stała się ujemna. (Tak było np. z produkcją pomidorów w tunelach foliowych - z roku na rok okazało się, że do produkcji można tylko dopłacić. Nie ma gdzie sprzedać, a ceny są poniżej kosztów produkcji. Pomidory były tańsze od ziemniaków. Sam tego doświadczyłem, więc to nie są sprawy wyssane z palca).
Nastąpiła gwałtowna likwidacja produkcji ogrodniczej wokół miast; zaczęto sprowadzać warzywa i owoce z Zachodu - ładniejsze i tańsze. Tyle, że naszpikowane chemią. To był właśnie czas początku likwidacji zdrowej żywności w Polsce. 
Owszem, struktura rolna (małe i średnie gospodarstwa) z naturalnym nawożeniem dawała jeszcze zdrową żywność, ale jej udział w rynku systematycznie malał. I to nie za sprawą dobrej, czy złej woli, a z racji kosztów produkcji.
Proces eliminacji zdrowej żywności z rynku przyspieszył i pogłębił się wraz z wejściem do UE i wprowadzeniem dopłat do rolnictwa. To już klęska totalna, a stan zdrowia społeczeństwa skazanego na najgorszą żywność - ochłapy zachodniej produkcji, jest  tego wyraźna ilustracją.
 
Największym wrogiem zdrowej żywności są dopłaty rolne!!!
 
Bez likwidacji dopłat - nie da się przywrócić produkcji zdrowej żywności.
Czy rolnicy, gdyby powstała możliwość większego zysku będą stosowali chemię itd. a twierdzili, że to ekologiczne?
Oczywiście, że tak. Tyle, że kontrola procesu nie jest możliwa poprzez wzrost "służb kontrolnych". Kontrola jest skuteczna jeśli to każdy będzie miał możliwość własnej decyzji w tej sprawie. Zainteresowanie tematem może z kolei mieć miejsce tylko wtedy, gdy żywność będzie droga. Wtedy płacąc będziemy chcieli wiedzieć , za co płacimy.
Dopłaty rolne likwidują możliwość określenia wartości pracy w branży rolniczej. 
 
Powiązaną kwestią jest sprawa włączenia do obrotu żywności z małych gospodarstw rolnych (ogrodniczych).  I nie chodzi o "standardowe" gospodarstwo - chodzi o ludzi mających spłachetek ziemi i produkujących dla siebie z niewielkimi nadwyżkami. 
Dawniej wokół miast większość zabudowy podmiejskiej miała szklarenki , tuneliki itd.; produkcja żywności stanowiła znaczące uzupełnienie na rynku. Właściciele nie byli z branży, ale tą drogą dorabiali do pensji. Do tego ich czas  był wykorzystywany społecznie, a dodatkowo była to funkcja rekreacyjna.
Wraz z dopuszczeniem na rynek produkcji wielkotowarowej - przemysłowej, ten rodzaj życia upadł. Rynek został pozbawiony zdrowej żywności - bo przecież to była produkcja "dla siebie", a tylko nadwyżki były sprzedawane. Kto zaś sam sobie chce produkować zatrutą żywność?
Sam fakt występowania takiej żywności wymuszał, z racji porównania, konieczność lepszego standardu. Ktoś, kto miał "swoje" warzywa, jeśli kupił w markecie i porównał smak - więcej w markecie nie kupił.
A teraz - nawet nie ma możliwości porównania. Bo czy świadectwem może być tzw. paszport? On tylko wskazuje, że dane warzywo zostało np. wyprodukowane w Hiszpanii. Cała reszta jest "w standardzie unijnym". Co to oznacza dla przeciętnego Kowalskiego?
 
Działania obecnego rządu zwiększające prawo bezpośredniej sprzedaży produktów rolnych - jest wyjściem naprzeciw oczekiwanych zmian tyczących produkcji zdrowej żywności. Tyle, że i spóźnionym i daleko niewystarczającym. Konieczne jest przywrócenie i włączenie do obrotu produkcji małych producentów - nie rolników, ale producentów na małą skalę.
Jedna z sugestii: obligatoryjne "targi rolne" w każdej gminie raz w tygodniu, gdzie każdy może sprzedać swoją produkcję. Takie targi mogłyby być zaczątkiem handlu półhurtowego;  na pewno handlowcy z większych miast nawiązaliby szybko kontakt z małymi i średnimi producentami i kupowaliby od nich bezpośrednio. (Niedawno napisałem notkę na temat ograniczeń wprowadzanych przez taki targ hurtowy jak w Broniszach).
Z kolei twierdzenie, że "mały" rolnik będzie jeździł do miasta i tam sprzedawał swoje produkty - jest śmieszne i dowodzi braku kontaktu z rzeczywistością.
Rolnik nie ma na tyle wolnego czasu. Drugie, że nawet jeśli - nie będzie w stanie dostosować oferty do wymagań choćby przepisów sanitarnych. No i do tego dochodzi sprawa ceny. 
Jak wspomniałem - produkcja zdrowej żywności nie rozwinie się w dużych gospodarstwach, a te małe, z racji braku dotacji, nie są konkurencyjne. (Mam nieco ponad hektar ziemi - i nie biorę dotacji, gdyż sposób wyliczania obszaru produkcyjnego jest taki, że ZAWSZE można byłoby mnie oskarżyć o "machlojki". Na szczęście - moja produkcja jest specyficznym wykorzystywaniem nisz, ale dostrzegam  obecnie, że nawet relatywnie mała dotacja już poprawiłaby opłacalność. A jestem na emeryturze i tylko "dorabiam". )
 
PS. A cały PSL, a już Piechocińskiego, Pawlaka i ich towarzystwo - chętnie skazałbym na banicję; to taniej niż wsadzać ich do więzienia.

KOMENTARZE

  • @ Autor
    "Rolnik nie ma na tyle wolnego czasu. Drugie, że nawet jeśli - nie będzie w stanie dostosować oferty do wymagań choćby przepisów sanitarnych. No i do tego dochodzi sprawa ceny. "

    Ha! Już mam pomysł ;-) Trzeba powołać grupę inicjatywną kompetencyjnej samoregulacji telerolnictwa ;-DDD

    5*

    Ukłony
  • @ Autor
    "Rynek został pozbawiony zdrowej żywności - bo przecież to była produkcja "dla siebie", a tylko nadwyżki były sprzedawane."

    Właśnie. I wszystko (?) było w większości na oborniku. I chyba nowotworów było mniej.
  • @ Autor
    "Konieczne jest przywrócenie i włączenie do obrotu produkcji małych producentów - nie rolników, ale producentów na małą skalę."

    A to tak da radę? Można produkować żywność nie będąc rolnikiem/ogrodnikiem/sadownikiem?
  • @ Autor
    "Jak wspomniałem - produkcja zdrowej żywności nie rozwinie się w dużych gospodarstwach, a te małe, z racji braku dotacji, nie są konkurencyjne."

    Na moje wyczucie rolnictwo powinno jednak być rozdrobnione.
    Rolnictwo wielkopowierzchniowe to gorsza żywność, a w zasadzie na dłuższą metę trucizna.
    Druga strona to wzrost realnego bezrobocia na wsi a to oznacza 4 rzeczy:

    - emigracja
    - depopulacja
    - slumsy wokół wielkich miast
    - kombinacja w/w

    I to się dzieje na naszych oczach. Przerażające...

    Faktem jest, że drobne gospodarstwa są mniej dochodowe. Wyjście to oczywiście wzrost cen pochodzącej z nich żywności.
    Dla rolników i ich rodzin to nie musi być wielki problem. Rozwiązaniem jest częściowo handel wymienny i powrót do jak największej samowystarczalności gospodarstw. Oraz oczywiście częściowe dofinansowanie po spełnieniu określonych warunków.

    Dla mieszkańców miast raczej już jest gorzej, bo tu konieczne byłoby zwiększenie ich dochodów. Do tego konieczne byłoby:

    - przywrócenie "Ustawy Wilczka"
    - wprowadzenie suwerenności monetarnej
    - radykalne zmniejszenie kretyńsko wysokich obciążeń finansowych

    Z technicznego punku widzenia to tylko robota papierkowa. Więc z pozoru nie jest źle.

    Problem z rolnikami może być natomiast taki, że ciężko może ich być przekonać do powrotu do korzeni. Za dużo już zainwestowali. Sam nie mam pomysłu jak znów technicznie zmienić system na małopowierzchniowy....
  • @ Autor
    "Powiązaną kwestią jest sprawa włączenia do obrotu żywności z małych gospodarstw rolnych (ogrodniczych). I nie chodzi o "standardowe" gospodarstwo - chodzi o ludzi mających spłachetek ziemi i produkujących dla siebie z niewielkimi nadwyżkami."

    Takich spłachetek może być dużo. A zatem i dużo "człowieków" ma zajęcie. W połączeniu z "Ustawą Wilczka" i suwerennością monetarną oraz likwidacja unijnych dopłat może to zaowocować pojawieniem się na wsiach mikroprzedsiębiorstw w stylu: mleczarnia, młyn, browar, gorzelnia, kaszarnia, garbarnia, piekarnia, warsztaty do napraw urządzeń rolniczych, punkty weterynaryjne. To dalszy wzrost liczby miejsc pracy. W skali kraju to mogą być miliony.... a wzrost liczby miejsc pracy to mniejsze bezrobocie, to z kolei wzrost płac i wzrost zamożności.

    Tylko jak to zacząć...
  • @Jasiek 10:42:12
    "...może to zaowocować pojawieniem się na wsiach mikroprzedsiębiorstw w stylu: mleczarnia, młyn, browar, gorzelnia, kaszarnia, garbarnia, piekarnia, warsztaty do napraw urządzeń rolniczych, punkty weterynaryjne."

    No masz ci los... zapomniałem o stawach rybnych ;-DDD
  • @Jasiek 10:32:46
    Te kwestie to sprawa poziomu dochodów (pensji itd.)
    Niskie ceny żywności ograniczają przepływ pieniądza.
    Można to rozwiązać poprzez wzrost wynagrodzeń. Stworzą się inne relacje między ceną pracy, a cenami produktów.
  • @Jasiek 10:49:34
    Nie wszystko trzeba regulować; wiele dostosuje się poprzez samoregulację.
  • ZA kilkanaście lat problem sam zniknie
    Nie będzie rolnictwa, a jedynie fabryki rolnicze. Prawie wszyscy młodzi uciekają ze wsi do miast. Też chcą na śródziemnomorskich plażach urlop spędzać.
  • @zadziwiony 12:40:21
    "Nie będzie rolnictwa, a jedynie fabryki rolnicze."

    Mogą być piętrowe. W zasadzie to chyba już są. Parę lat temu czytałem o holenderskim wynalazku: na jednym piętrze prosiaczki, na innym ubojnia, z następnego wyjeżdżają konserwy....

    Buon apetit dla wynalazcy....
  • @zadziwiony 12:40:21
    "Prawie wszyscy młodzi uciekają ze wsi do miast."

    Ale głupota...
    A tam slumsy, smród i bezrobocie....
    Jeśli już się dorobią to mieszkania w bloku :-(
  • @zadziwiony 12:40:21
    "Prawie wszyscy młodzi uciekają ze wsi do miast. Też chcą na śródziemnomorskich plażach urlop spędzać."

    W miastach nie ma śródziemnomorskich plaż ;-DDDD

    No dobra - są pół- śródmiejskie chlorowane baseny i akwaparki na przedmieściach...

    A tak na serio, to sytuację ekonomiczną w państwie dobrze byłoby ustawić tak, żeby dla rolnika wyjazd na urlop nie był czymś nadzwyczajnym. Podobnie dla innych grup zawodowych.

    No ale do tego trzeba byłoby przestać wk...ć Ruskich i zacząć korzystać z Jedwabnego Szlaku.

    Ukłony
  • Cztery rasy polskich świń, które należy chronić
    Wieprzowina regionalna – polska tradycja i wyjątkowy smak

    https://biznes.gastrona.pl/art/Wieprzowina_regionalna_polska_tradycja_i_wyjatkowy_smak,10911.html
  • @Pedant 13:57:12
    POPARCIE dla rolników broniących swojego warsztatu pracy:

    https://icppc.pl/index.php/pl/warto-wiedziec/780-poparcie-dla-rolnikow-broniacych-swojego-warsztatu-pracy.html
  • Autor
    Nie ma w Unii wolnego rynku produkcji zywnosci-jest on regulowany systemem doplat-zroznicowanym lokalnie,systemem przepisow i kar.
    Przetworstwo i dystrybucja zywnosci tez jest opanowane przez korporacje unijne ktore stosuja praktyki monopolistyczne i korzystaja z ochrony instytucji unijnych oraz lokalnych politykow.
    Bez wyjscia z Unii nie widze zadnych realnych szans na uratowanie polskiego rolnictwa-co nie znaczy ze wyjscie z Unii uratuje to rolnictwo przed korporacjami np. amerykanskimi i europejskimi.
  • @mac 14:11:09
    "Bez wyjscia z Unii nie widze zadnych realnych szans na uratowanie polskiego rolnictwa-co nie znaczy ze wyjscie z Unii uratuje to rolnictwo przed korporacjami np. amerykanskimi i europejskimi."

    Żelazna kurtyna już to zrobi - i nie ma mocnych, sami swoi.
    Zaczynam dostrzegać coraz więcej jej zalet...
    Coś ze mną nie tak?

    Pozdro!
  • zdrowa żywność
    Napisałem na ten temat tak mało, że nawet nie mogłem znaleźć jednego z 2-ch artykułów, gdyż odpowiednie tagi nie ukazały się w spisie tagów na prawej kolumnie bloga. Artykuł znalazłem wreszcie poprzez taga "Opara". Przypomniałem sobie wreszcie, że chodziło o krytykę artykułu Pana Opary.

    Bardzo się zdziwiłem, gdy zobaczyłem, że to mój chyba najbardziej poczytny artykuł. Dla mnie to sensacja!

    Artykuł "Skórki owoców cytrusowych, z polskich importów, nie nadają się do spożycia" uzyskał do dzisiaj 26588 odsłon.

    Gdybym wcześniej zauważył jakim powodzeniem cieszy się ten artykuł to bym może udostępniał więcej informacji w temacie, którym przecież jestem już od dawna zainteresowany.

    Co do moich aktualnych kompetencji.
    Jestem ultra wymagającym konsumentem, z tego powodu przyswajam sobie odpowiednią wiedzę. Zwykle jest to wiedza pisana po niemiecku, angielsku, czy japońsku. Dlatego puszczam ją na TT bez tłumaczeń, licząc na zainteresowanych. Każdy jest sobie winny, jeżeli nie chce mu się tłumaczyć.

    Teraz do tematu Pana Wojtasa. Mieszkam w Niemczech.
    W Niemczech trend do niszczenia małych gospodarstw trwa od zakończenia wojny bezustannie.

    Trendy przeciwne to
    1. - Partie ekologiczne, esoteryczne, religijne
    2. - Związki certyfikujące produkty ekologiczne
    3. - Związki producentów ekologicznych
    4. - Siecie handlowe zdrowej żywności i dalszych produktów ekologicznych.
    5. - Targi i wystawy zdrowej żywności i ekologii
    6. - Wiedza o zdrowej żywności i ekologii, powstająca poprzez dyskusje i informacje w mass mediach.
    7. - Olbrzymie zapotrzebowanie na zdrową, smaczną żywność, czystą wodę i produkty Eko, poprzez wysoki poziom konsumentów młodego i starszego pokolenia, patrz tu, jako przykład mój
    artykuł-hit

    https://idb.neon24.pl/post/100903,skorki-owocow-cytrusowych-z-polskich-importow-nie-nadaja-sie-do-spozycia

    Jako moje wnioski: w Niemczech nie ma silnego lobby rolników indywidualnych, ale są różne związki oraz media.

    Wydaje mi się, że zorganizowanie się w jakimś związku mogłoby dawać polskim rolnikom siłę. Do tego jednak potrzebny jest jakiś trend konsumencki- duże zapotrzebowanie.

    Bez trendu to Polska po umowie Eu z Japonią o wolnym handlu, będzie mieła za parę miesięcy najgorsze, napromieniowane produkty z Japonii. Pisałem już w 2011 roku, jak Japonia po Fukushima podwyższyła sobie wartości graniczne norm, a teraz z tymi wartościami wchodzi na rynki europejskie.

    Pozdrawiam
  • @mac 14:11:09
    Niekoniecznie wyjście z UE, ale koniecznie - likwidacja dopłat.
  • @Krzysztof J. Wojtas 15:06:52
    "Niekoniecznie wyjście z UE, ale koniecznie - likwidacja dopłat."

    Równa się wojna domowa w Dojczlandzie i Franycyji...

    W to nam graj :-)

    Bonus: Piskorski bez dopłat ;-DDDD
    (ten Piskorski od kasyna )
  • @adevo 14:47:08
    Powtórzę: największym przeciwnikiem zdrowej żywności są wszelkiego rodzaju dopłat. Niszczą relacje między ceną a włożoną w produkt pracą.

    Żywność jest dotowana i tak poprzez dopłaty, a większość ludzi wybierze tańsze i ładniejsze.
    Nie mam nic przeciwko, aby stado karmić taką paszą, ale powinniśmy mieć wybór.

    Z kolei rynku niemieckiego nie można porównywać do polskiego z prostej przyczyny -kwot przeznaczanych na żywność w "portfelu wydatków". U nas przy niskich płacach, żywność stanowi znaczną część. Aby zainteresować zdrową żywnością - trzeba zmienić u nas te relacje.
    Trudno oczekiwać zainteresowania zdrową żywnością kogoś, kto ma gromadę dzieci i ledwie mu starcza na najtańszą żywność.

    Sprawa wymaga podjęcia kompleksowych działań.
  • Bardzo ważny i potrzebny temat.
    Do skutków globalizacji światowego rolnictwa a co za tym idzie likwidacji lokalnego producenta żywności należy dodać automatyczne zmniejszenie różnorodności odmian produktów rolnych. To także jest negatywnym trendem dzisiejszej polityki. Duże farmy rolnicze ze zrozumiałych względów stawiają na ilość a nie różnorodność. Tak też
    dla przykładu w większości sklepów wspominając USA można kupić tylko 3~4 rodzaje papryk lub 3 rodzaje pomidorów. Ludzie powoli zapominają że oprócz tych sklepowych "kartoflanych produktów" jest jeszcze owoc
    i warzywo które jest inne niż komercyjne oraz smakujące jak to kiedyś dziadkowie opowiadali.
    To można zmienić wprowadzając na rynek między innymi sugestie autora oraz innych ludzi chcących się takim "małym ogrodnictwem" zajmować. Korzyści dla mikroregionów ogromne.
  • @Krzysztof J. Wojtas 15:16:31
    Ja osobiście kupuję nie tylko drogo w sklepach ze zdrową żywnością (zresztą istotnie drogo to nie jest), ale i na rynku. Na rynku stoją jak i w Polsce indywidualni rolnicy. Znalazłem takiego uczciwego, który sprzedaje swoje i produkty swoich sąsiadów ze wsi, około 100 km od Hamburga.

    Po różnych wywiadach wiem, że używa też nawozów, gdyż jego ziemia jest słaba. Wiem, że nie pryska. Produkty jego są prawie bezkonkurencyjne. To uczciwi ludzie.

    W Polsce producentami zdrowej żywności byli w czasach PRL-u wszyscy biedni rolnicy. Zwykle nie mieli pieniędzy ani na nawozy sztuczne, ani na opryski. Za czasów PRL-u właściwie cała żywność od rolników indywidualnych była ZDROWĄ ŻYWNOŚCIĄ.
    Nie trzeba było żadnych związków Eko, analiz, certyfikatów itd.

    W początkach lat 80-tych niemieccy ekolodzy wyśmiewali się z jakości polskich produktów (niecertyfikowane) pomimo, że ich w ogóle nie znali.

    Wtedy już zrozumiałem: obojętnie, czy Niemiec jest ekologiem, czy należy do socjaldemokracji, każdy z nich jest źle nastawiony do Polski. Wg mnie, był to wpływ antypolskiej propagandy i wad genetycznych u Niemców.
  • @adevo 16:09:32
    Zgoda, co do tych genetycznych wad.
  • 5*, nic ująć, choć dodać by się przydało.
    Skrzętnie omija Pan kolejną przyczynę problemu wynikającą z afery łapówkowej 500+, którą tak Pan bronił. Dziś będąc na naszych polskich wschodnich rubieżach mając trochę czasu poszedłem na bazarek owocowy, a że czas miałem, gadać lubię, to sobie porozmawiałem ze sprzedawcami – rolnikami. Wiśnia cena 4 zl za kg, w skupie 2 zł nie osiąga, Ukraińcy poniżej 1 zł z kg nie będą zbierać a elektorat Pychy i Szmalu za 500+ pije i zbierać nie będzie. W jednej z gmin niedaleko Grójca wpadli na pomysł, zbierzesz 10 kg, gospodarzowi oddasz 3 kg a resztę masz za darmo. Myśli Pan, że są chętni? Zakonnice się znalazły, zza murów świat zobaczą, zrobią przetworów na zimę, a elektorat 500+ pije i dzieci robi.
    A my, nasze ekologiczne owoce robaczki zjedzą lub zgniją jako humus, a my owoce z Hiszpanii, Maroka, Holandii, Chin, nafaszerowane, że cud iż nie świecą, dziwiąc się, że nie smakuje jak dawniej zjemy. Wiwat PiS, dziś imprezę finansuje 500+, polej pan pod świecący ogórek.

    Sarkazm? Koloryzuję? Uwypuklam? Ależ tak, ale cóż może robić Polsk, gdy nawet człowiek wykształcony jak Pan nie chce zrozumieć, co ta szarańcza PiSiewiczów z Polską robi.
  • @Zawisza Niebieski 16:52:50
    Nic tylko trzeba wysłać elektorat PO, oderwany od koryta - to biedny, i zaproponować, aby tak w czasie weekendu zajęli się zbiorem owoców. Te 7 kg dla siebie, a 3 dla rolnika, albo po złotówce za kg wiśni.


    Tylko się nie pchać, kolejka ma być uporządkowana.
  • @Zawisza Niebieski 16:52:50
    I jeszcze jedna ciekawostka wynikająca z Pana rozważań:
    Gdyby zlikwidować dotacje dla naszego rolnictwa, co częściowo PiS się udało, podnieść koszty robocizny na roli, bo dzięki 500+ wykonywanie prostej pracy rolniczej nie jest opłacalne, nasz rolnik nie będzie konkurencyjny dla dotowanego rolnictwa zachodniego, zaleje nas dotowana żywność od masowych producentów, żywność która ma więcej wspólnego z produktem fabrycznym niż rolnictwem, PiS w swym zapale niszczenia rolnictwa polskiego dołoży 500+ i jeszcze inne łapówki i okaże się, że pola można zamienić na nieużytki.

    Czasy, gdy chłop miał kilka kurek i gdy kurki zniosły kopę jajek to chlop jechał na targ je sprzedać się skończyły.

    Kolejną gałąź gospodarki PiS zrujnuje.
  • @Zawisza Niebieski 18:10:02
    Czekam. Będę miał do zbierania pomidory.
    Myślę, że 30 gr/kg to dobra cena.
    Zapraszam.
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:32:33
    "Myślę, że 30 gr/kg to dobra cena.
    Zapraszam."

    A ja szukam kandydatów do zimowej zrywki ręcznej półpodwieszonej z niewielkiego zagajnika...

    Ot, taki zimowy fitness event gdzie koń nie wejdzie ;-DDDD

    Ps.

    Cena x 10 to wg mnie minimum przy dzisiejszych kosztach życia.
  • @adevo 16:09:32
    "...każdy z nich jest źle nastawiony do Polski."

    To niech się przestaną wpier...ć do naszych spraw. 10 lat i będą nam robić "łaskę" za darmo ;-////
    Chociaż ja bym się ich brzydził ;-DDDD

    Ale kutwy....

    Pozdro aus Polen!!!! :-D

    Auuuuuu!
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:05:31
    "Nic tylko trzeba wysłać elektorat PO, oderwany od koryta - to biedny, i zaproponować, aby tak w czasie weekendu zajęli się zbiorem owoców. Te 7 kg dla siebie, a 3 dla rolnika, albo po złotówce za kg wiśni."

    Ojej... ale tak latem, jak gorąco i krew wrze, to gdzieś tam w opłotkach nawet i Anna G. może zaciążyć przy współodpowiedzialności Roberta B. ....

    Boję się nawet pomyśleć co się może wydarzyć gdy słońce za mocno przypraży podczas owocobrania. Już i bez tego "wpadek" urodzaj ;-DDDDDD
  • autor
    Brawo Panie Krzyśku, tak trzymać. Pan uprawia tą naszą polską ziemię i nie robi tego Pan z chciwości.
    Niezależność to przede wszystkim posiadanie żywności i siła fizyczna.
    Reszta to dekoracja i wynik tych dwóch mocy .

    pozdrawiam serdecznie
  • WOJTAS SZUKA ŻONY - ODC. 1
    https://youtu.be/_Pedx-M7ogk
  • @Husky 20:16:41
    A ja mam kandydatkę na żonę dla Szanownego.
    Co prawda nie husky, ale mieszaniec. Niemniej dobrze ułożona, grzeczna i żre, co jej dają. Nie wybrzydza. Domu przypilnuje, a szczeniaki będą milutkie.
  • @Krzysztof J. Wojtas 20:29:17
    8-))))))0
    Pozdrawiam
    Zdrowia
  • @Zawisza Niebieski 18:10:02
    Najlepiej to aby nie bylo dotacji w calej Unii.Jezeli Unia sie upiera to wprowadzic dotacje dla wszystkich producentow zywnosci a nie selektywnie w zaleznosci od regionu.Jezeli jest selektywna dotacja a Polska nie chce wyjsc z Unii nalezy wprowadzic cla na wyroby spozywcze dotowane przez Unie(przeciez po to sa cla aby chronic rynek krajowy)
  • @Jasiek 13:00:34
    Pewnie nie wszystko da się uprawiać piętrowo, ale są plusy - minimalny transport (niewielki obszar przy mieście), brak potrzeby pryskania (przynajmniej poza najniższymi piętrami). Raczej nie wszystko da się tak uprawiać, ale w miarę automatyzacji (w Japonii istnieją już w pełni zautomatyzowane uprawy pod dachem, choć nie piętrowe no i jest to novum) raczej będzie to szło w tę stronę. Wcześniej oczywiście Monsanto może przejąć całkowicie rynek nasion, więc możemy się nie doczekać zdrowych warzyw i owoców z mass produkcji. Mogą też kombinować w stronę minimalizacji zapotrzebowania warzyw/owoców na minerały, czy innego puchnięcia wodą.

    Hodowle piętrowe (szczególnie w dzisiejszym wydaniu) to oczywiście pomyłka.
  • @Krzysztof J. Wojtas
    Niestety nie damy rady z tym walczyć . Salute Amigo. https://2.bp.blogspot.com/-qKx1Hz0Qc7Y/VakvLCODpSI/AAAAAAAApx8/Z2jacCH4WYM/s800/be7068b00be9615cc493d96994448f72.jpg
  • @Zawisza Niebieski 16:52:50
    "Ukraińcy poniżej 1 zł z kg nie będą zbierać"

    To zależy ile można zebrać za dniówkę. Na pewno nie są frajerami i chcą na pracy zarobić.
  • @Jasiek 18:48:48
    "A ja szukam kandydatów do zimowej zrywki ręcznej półpodwieszonej z niewielkiego zagajnika... "

    Jak Pan godziwie zapłaci to się znajdą. A jak nie to trzeba będzie własne rączki pobrudzić
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:32:33
    Widzi, Pan, Panie Krzysztofie, ja się pracy na roli nigdy nie bałem. Jako dziecko zbierałem czarną porzeczkę, na studiach zbierałem zielony groszek i jabłka. Lecz mam zawód który daje mi dniówkę taką, że pewnie zbierając pomidory musiałbym dziennie całą ciężarówkę pomidorów zebrać. Moja praca też ciężka, choć umysłowa, nie fizyczna.

    Jak sam Pan widzi, okupione m.in. zadłużaniem kraju rozdawnictwo pieniędzy powoduje, że jako rolnika nie stać Pana i wielu innych, na zatrudnienie tych, co pracy nie mają, ale nie opłaca rano do pracy wstać by u Pana zarobić. Pana nie stać, by dać im tyle, by im się opłacało, ale stać Pan by opłacić im życie, bo z czyich podatków te 500+ dostaną, na poziomie takim, by u pana pracować się im nie opłacało. Paradoks?

    Niech każdy pracuje tak jak umie, ale pracuje a nie sprzedaje Polskę głosując na tych, co im większą jałmużnę cisnąc innych dadzą.

    To nie elektorat oderwany jest od koryta,pewnie oderwani od koryta z PO dają sobie radę, a jak potrzebują to służę adresem, gdzie te wiśnie znajdą. Dziś ci co dorwali się do koryta pełnym pyskiem żrą, rozzchlapując po bokach. Słyszł Pan może jak zwykły poseł Kaczyński odgrażał się, iż PiSiewicze co się na stołkach w Spółkach Skarbu Państwa tuczą nie będą na listach wyborczych w wyborach samorządowych? Ci zaś parsknęli zwykłemu posłowi w nos, na listach swe nazwiska umieścili a zwykly poseł poznał, gdzie zwykłego posła miejsce.

    Świat się śmieje, Panie Krzysztofie, świat się śmieje.
  • @mac 22:26:16
    "Najlepiej to aby nie bylo dotacji w calej Unii."

    Prawda, ale czy jest to realne? Nasze "dyplomatołki" nie potrafiły załatwić dotacji dla naszych rolników na poziomie rolników z zachodu, więc na dzień dobry nasze rolnictwo jest na straconej pozycji w konkurencji międzynarodowej, stąd hipermarketom opłaca się sprzedawać owoce produkcji krajów, gdzie cena robocizny znacznie wyższa niż u nas, a naszych rolników na pracę Polaka, Ukraińca nie stać i owoce na drzewach pozostają. Czy "dyplomatołki" będą w stanie dotacje dla rolnictwa zachodniego skasować? Po prostu trzeba powiedzieć, że nie. Ceł zaporowych też Pan nie wprowadzi, bo takie prawo unijne.

    Trzeba więc w tych realiach znaleźć rozwiązanie, by to nasze owoce byly sprzedane, a nie ściągane wyroby fabryk chemicznych, zwane popularnie pomidorkami z Hiszpani, nowalijkami z Holandii. To nir świat się dostosuje do nas, a my musimy nauczyć się żyć w realiach świata i potrafić w nim swoją łyżkę kaszy ze wspólnej misy uzyskać. Tylko, że do tego trzeba mieć dyplomatów a nie "dyplomatołków".
  • @Repsol 23:43:16
    Bayern wykupił Monsanto.
    Ciekawostka...
  • @Zawisza Niebieski 01:01:48
    Przyznałbym Panu rację, gdyby PO nie podniosło VAT na odzież dziecięcą .
    Wstyd, gdy człowiek wykształcony i mający si za Polaka wykorzystuje pracę innych?
    Bo wychowanie dzieci i koszta z tym związane ponoszą rodzice, ale sami nic z tego nie maja w postaci podwyższonej emerytury, gdy wiĘkszość swej energii poświęcają dzieciom i zarabiają mniej, mniej więc płacą składki emerytalnej i mają mniejsze emerytury.
    Ci bezdzietni - żyją na pełny gaz, nie obciąża ich rodzina, zarabiajĄ lepiej, a na koniec życia jest to jeszcze premiowane.

    W tej sytuacji walka z 500+ , NIECO POMAGAJĄCE W KOSZTACH UTRZYMANIA DZIECI - jest zwykłym sk...stwem.
    Jak więc mam Pana traktować?
  • @Zawisza Niebieski 01:01:48
    Komuchy i zaprzańcy z totalitarnej opozycji!!!
    Nie życzę sobie, żebyście swe mordy zdradzieckie wycierali Polakami i mówili w moim imieniu! Nie macie do tego moralnego prawa, zaprzańcy!

    Gdyby Polacy was chcieli, to nie przegralibyście wyborów, więc mordy w kubeł!
  • @Krzysztof J. Wojtas 07:00:47
    "Wstyd, gdy człowiek wykształcony i mający si za Polaka wykorzystuje pracę innych?"
    Panie Krzysztofie, toż to komunizm pełną gębą. Jeśli ktoś twarza miejsce pracy drugiemu człowiekowi, czy go wykorzystuje, czy też daje możliwość utrzymania? Kiedyś zatrudniałem do 8 osób, dziś uznałem, że to układ niewydajny, nawet dla 2 osób trzeba utrzymać jeszcze księgową, co rozliczy ich potrzeby nakładane przez różne firmy. Jeszcze po 4 latach od dnia, gdy pracownica odeszła musiałem przygotować jej dokumenty, bo ubiegała się o rentę, ZUS wszystkie dane miał, lecz to ja musiałem to wszystko jeszcze raz sprawdzić i podać.

    Swoje dzieci które Bóg nam dał wychowałem, nawet chcieliśmy mieć jedno więcej, żadnej pomocy od państwa nie oczekiwałem ani nie otrzymywałem, swoje koszty poniosłem sam, bo zdobyłem wykształcenie i pracy się nie bałem, jeśli było gorzej, szukałem. Gdy miałem spłacić mieszkanie, które kupiłem, gdyż dziecko nam się pojawiłło sprzedawałem choinki, sprzedawałem płody rolne na bazarku, bo normalna praca zawodowa nie wystarczała, a godziny mogłem regulować. Ja się żadnej pracy nie boję i nie wstydzę, czy nadal mam łożyć na dzieci z jednej strony tych, co ich stać, bo dobrze zarabiają, a 500+ nie ogranicza wysokości zarobków, z drugiej tych co z posiadania dzieci zrobili sobie źródło utrzymania i pracy podejmować im się nie opłaca?

    Kto tu jest jak to Pan określił "jest zwykłym sk...stwem"? Ten co dzieci wychował, czy ten co mu się pracować nie opłaca. Z tego co wiem Pan też swoje dzieci wychował, czy podlega Pan również pod "jest zwykłym sk...stwem"?
  • @Husky 07:57:30
    Jeśli ci przeszkadzają komuchy i zaprzańcy, to się do nich zwracaj. Dołóż jeszcze "zaprzańców i targowicę" czyli ePiSkopat, Tadeusza R oraz PiS, przedstawicieli Watykanu, Izraela i USA na Polskę

    Tylko Polakiem się nie nazywaj, bo z tego co mówiłeś Królowej Angielskej nie Polsce podatki płacisz i popierasz partię realizującą program USA i Izraela. Więc zacytuję "mordy w kubeł!" 8 lat na własne życzenie PiS był w opozycji, też mu zalecałeś "mordy w kubeł!" i sam to czyniłeś? Więc, ponieważ jesteś polskojęzyczny, grzecznie słuchaj, o czym Polacy rozmawiaja, sam głosu nie zbierając, bo nie o twoim kraju tu mowa.
  • @Zawisza Niebieski 08:16:32
    Jest pan niepoważny w tej argumentacji. Dlatego, mam nadzieję, pańska opcja nie zdobędzie władzy.
    A jeśli, to znaczy, że czas mi umierać.
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:03:33
    Panie Krzysztofie,
    Chyba kto jak kto, ale Pan powinien wiedzieć, że ja jestem jeden i nie reprezentuję żadnej opcji i dlatego mam komfort głoszenia tylko swoich poglądów. Czy są niepoważne? Niepoważne jest to co robi PiS, pomoc społeczna jest dla ludzi potrzebujących a nie dla rozdawnictwa pieniędzy, by kupić głosy wyyborców, szczególnie tych, co od zawsze mieli dwie lewe ręce do pracy.
    Dziś z pewnością żadna partia z 500+ nie zrezygnuje, lecz w tej formie jest to program destrukcyjny dla finansów Polski. A ile PiS porządzi, ile czasuu Polacy dadzą się im okradać? To sprawa kolejnych wyborów.
  • @Zawisza Niebieski 17:59:08
    Lista zbrodni PiS się powiększa.
    Martwy Diduszko. Brejza zaatakowany płonącym kiblem.
    Teraz skatowani przez policję KODowcy (tj. skuci po tym jak sami tę policję zaatakowali).
    Co dalej?
    Jak żyć w państwie, w którym toi toi może się okazać zabójcą?
    Czas się kryć w bagażnikach
  • @Zawisza Niebieski 08:23:00
    Cześć Ich Pamięci.


    Polegli na froncie walki z kaczystowskim reżimem w obronie Konstytucji i Demokracji.

    https://pbs.twimg.com/media/DioLoYYW0AAIKU6.jpg
  • @Husky 19:41:01
    Znów się bawisz obrazkami, dzięki którym, jak sam to uznałeś wyszedłeś na "portalowego przygłupa". Po co wymyślać jakieś tam "zbrodnie PiS, o których mówią tylko trolle PiS, wystarczy popatrzeć ile ukradli PiSiewicze, choćby do głównego pasera PiS, Tadeusza R. Będę miał chwilkę czasu, opiszę praktyki złodziejskie Pychy i Szmalu. Widzisz jak się złodzieje boją, cały parlament kordonami policyjnymi otoczyli, murami, sądy chcą przechwycić.
    By rozdawnictwo opłacić podnoszą podatek za podatkiem.

    Ale gdy Polska będzie Polską, czwórkami do paki będą szli, a dziś partia przestępców swoich broni, PiSiewicz, prezydent Żyradowa Wojciech J, nie trafił do paki, senator Kogut, senator Birecki, Przemysław M. kolejny PiSiewicz Lotos na razie aresztowany, ale zaraz kolesie po złodziejskim fachu go uratują... złodzieje swoich bronią. Możesz kraść ile się da, byle być w PiS.
  • @Zawisza Niebieski 21:33:16
    Kiedy widzę ten uśmieszek.......

    https://pbs.twimg.com/media/DinmhOQXsAURu88.jpg
  • @Husky 21:40:19
    Widzisz Husky, my Polacy zawsze byliśmy tolerancyjni względem odmienności. To myśmy Europie pokazali, że narody mogą żyć w Unii, mimo różnic (Unia polsko-litewska), tolerowaliśmy odmienności religijne, Arianie, Żydzi, starocerkiewni, prawosławni, potrafiliśmy żyć w zgodzie.
    Dlatego, ty jako człowiek polskojęzyczny służący swą pracą innemu społeczeństwu możesz przyglądać się o czym Polacy rozmawiają, nie robimy z tego tajemnicy, stawiamy jeden warunek, dociągnij intelektualnie do poziomu rozmów a nie wstawiaj głupawych obrazków. Pani Wassermanowa, rodzina typowa dla skorumpowanego PiS, wsławiona poprowadzeniem zimą rur z gazem po słupach elektrycznych, bo dotychczasowa infrastruktura nie zapewniała im odpowiedniej temperatury w domu. Kłamstwo, kumoterstwo, pogarda dla Polaków to natura PiSiewiczów. Ostatnio ta pani zdaje się została pięknie osadzona w swej nieporadności przez pana Rotowskiego, znalazła swoje miejsce w szeregu. Nieuk prawniczy Jaki, magister Wolfgandowa, pani Wasserman, to wsystko na ile PiS stać.

    Ostatnio PiSowskie "dyplomatołki" kolejny "sukces" odniosły. Na 43 wybranych ambasadorów UE 0 ambasadorów z Polski. Mamy kolejny sukces "dyplomatołstwa PiS". Sukces 43:0. Dziś PiS próbuje fałszować wybory do Parlamentu UE, by jeszcze więcej "dyplomatołów" tam powsadzać. Po owocach ich poznacie, 27:1, 43:0...
  • @Zawisza Niebieski 23:50:39
    Drogi Panie Timmermans

    Reżim w Polsce coraz gorszy. Nie da się już normalnie żyć.
    Reżimowa Policja bije i wsadza do ciężkich więzień. Dużo ludzi leży w stanie ciężkim w szpitalu. Przecież my pokojowo protestujemy. Sądów już nie ma.
    Proszę Brukselę o interwencję.

    Piotrek lat 19

    https://pbs.twimg.com/media/Dionv3gWkAQI5fn.jpg
  • @Husky 07:37:27
    Jak sam widzisz, cała propaganda PiS opiera się na kłamstwie, bo chyba nie mamy wątpliwości, że ten tekst nie napisał ani 19 letni Piotrek ani red. Lis, tylko jakiś PiSowski troll. W partii Pycha i Szal aż roi się od kłamców [Kurski, Kaczyński], przestępców [ułaskawiony Kamiński], złodziei, prokuratorów skazujących Polaków w stanie wojennym, [Piotrowicz, Kryże, (jakże piękna rodzina o wartościach PiS, sędzia Kryże będą krzyże)] dziwisz się, że uczciwy Polak, patriota tego bagna nawet kijem nie dotyka? Jako PiS-owski troll szerzysz te wyprodukowane przez nich kamstwa ale kupuje to tylko elektorat "podstawówka +"
    Jak powiedział Orwell, "Ludzie, którzy glosują na nieudaczników, złodziei, zdrajców i oszustów nie są ich ofiarami, są ich wspólnikami", przemyśl to sobie wspólniku złodziei, targowicy, kłamców i nieudaczników z PiS.
  • @Zawisza Niebieski 11:48:42
    Faktycznie nie można ich nie lubić.


    Przedstawicielka PO z Radomia protestuje pod pomnikiem.
    Zero poszanowania dla bohaterów.

    https://pbs.twimg.com/media/DiqJp_qXcAERbHh.jpg


    ps.
    przecież są chyba jakieś służby weterynaryjne w tym kraju
  • @Zawisza Niebieski 23:50:39
    Tydzień z zycia opozycji.
    Protestujący w bagażniku do Sejmu.
    Feministka do K. Morawieckiego-będziesz siedział.
    Nurowska szpilę w lalkę voodoo Piotrowicza.
    Gersdorf prezesem SN na uchodźstwie.

    Czy naprawdę nie ma już w Polsce dobrych psychiatrów?
  • @Husky 12:09:15
    Czy naprawdę nie ma już w Polsce dobrych psychiatrów?

    Niestety, nie ma, możesz to stwierdzić op Macierewiczu, facet o lat łazi po mediach, całe społeczeństwo wie, że człowiekowi pomoc potrzebna a nie ma secjalisty by go uleczył. Kaczyński na oddziale zamkniętym na Żoliborzu w Warszawie, wszyscy się z niego nabijają, co powie to zrobią odwrotnie, Kaczyński zarządził, że nie ma być ferm zwierząt futerkowych, ustawa do kosza, nie miało być PiSiewiczów co koryta spółek skarbu państwa pełną gębą czerpią na listach wyborczych, a są. A ten nadal wierzy, że to on jest wielki. I też człowiekowi pomóc nie można.

    Co do Morawieckiego, Dudy, Szydło i jeszcze kilku innych, każdy Polak chce, by ich czyny ocenił Trybunał Stanu. Może jeszcze przedwczesnym jest mówić, że będą siedzieli, ale na pewno czyny ich kwalifiują ich do ocenyprzez TS.

    Gersdorf jest prezesem SN zgodnie z postanowieniami Konstytucji, tylko Duda jeszcze jej nie zrozumiał. No ale może TS wytłumaczy mu, zaś czas, który mu zapewnią na studiowanie w odosobnieniu pozwoli wreszcie zrozumieć iż jeśli się przysięgało czegoś strzec, to tego łamać nie wolno.

    A ta naga kobieta? Radom, przecież to stolica PiSizmu.
  • @Zawisza Niebieski 13:05:15
    Radosław Witkowski to kto ?
    Z PIS-u ?

    ty...... Żetelny dziennikażu
  • @Husky 13:20:23
    A co to o samorządzie decyduje sam prezydent? Rada to PiS 39%, + powiązany z PiS KW Marzeny Wróbel Radomianie Razem 7%, PO 29%, SLD 10%, PSL 8%, , KNP 5%, pozostałe dwa ugrupowania po ok. 1%. I to w czasie, gdy PIS przegrywał wszystko co mógł przegrać a Kaczyński płaka, że mu "wybory falszują".

    Jedno z pierwszych miast, w którym odsłonięto pomnik Kaczyńskich, PiS-owskie lotnisko z którego nikt nie lata, a PiS chce z niego zrobić drugie Okęcie, zmuszając Warszawiaków do jazdy wiecznie zatłoczoną drogą Warszawa - Radom. PiSowskie miasto stoczniowe, czekam na przekop z Bałtyku, by spławić okręty tam wybudowane. Nic dziwnego, że nasza Marynarka Wojenna to rdza sklejona minią okrętową, skoro PiS w środku kraju okręty buduje. A może chce zrealizować nowatorski pomysł Macierewicza, "podwodne lotniskowce" startujące z lotniska w Radomiu. :)

    Myśl człowieku choć trochę a nie obrazki z gołmi kobietami oglądaj. I słownik języka polskiego sobie kup, bo nawet bycie elektoratem podstawówka + nie pozwala na takie byki, jakie robisz.
  • @Zawisza Niebieski 16:24:50
    Żetelny dziennikażu.....
    Zbyt trudne słowa jak na niedziele.
    Poważna sprawa.
    Odniose się w poniedziałek po 15.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

ULUBIENI AUTORZY