Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
782 posty 12775 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Opara i Ślepa Mańka

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Polemika na temat wyrażania opinii i wystawiania ocen Polsce i Polakom ma też i inną perspektywę.

 Akurat na tym portalu mamy możliwość porównania postaw emigrantów, którzy wyjechali z Polski "wywożąc" wykształcenie w bagażu i uzyskali pewien status materialny na "zachodzie".

Zapewne ich motywacje były zbliżone - "wolność i możliwości realizacyjne wynikające ze statusu materialnego".
 
I mamy Oparę, który wrócił z pieniędzmi i tu próbował je ulokować, aby "pracowały" na wspólny pożytek.
Nie udało się. Został "wyrolowany". Nie zrealizował swych celów społeczno - politycznych . Ostatnie jego notki mówią o tym, że jest zawiedziony na ludziach i sfrustrowany.
To prawda.
Ale prawdą też jest, że tworząc najpierw Nowy Ekran, a teraz utrzymując Neon - otwarł inną perspektywę dla działalności blogerskiej w Polsce. Stworzył nową jakość, gdyż wcześniej tylko określona opcja miała wpływ na media. Opara zaś złamał ten monopol.
 
Z punktu widzenia Polski i polskości - jest to, mimo zawikłań, bardzo cenny wkład i tego już mu nikt nie odbierze. Przy końcowej ocenie własnego życia będzie mógł powiedzieć - "starałem się coś zrobić dla innych, nie wyszło, ale przynajmniej w sferze przekazu medialnego otwarłem furtkę dla ukazania prawdziwego obrazu rzeczywistości".
 
 
I mamy Ślepą Mańkę, która , można mniemać, przeszła zbliżoną drogę rozwojową. Też na starość odczuwa potrzebę powrotu do korzeni - do kontaktu z Polską i polskością.
Czym charakteryzuje  się postawa Ślepej Mańki?
Ano pogardą dla Polski i Polaków. To widać w stosunku do ulicznych zachowań miejscowej ludności w Krakowie. I to widać w opiniach i ocenach dawanych nam wszystkim przez tę blogerkę.
Taka postawa charakteryzuje ludzi, którzy  pozorną wyższością chcę usprawiedliwić swą zdradę polskości. Opis tego stanu można rozwijać. Syndrom jest znany psychologom i psychiatrom.
 
U Ślepej Mańki ma to specyficzna postać. Jako osoba o wykształceniu humanistycznym uzyskała w USA status pozwalający na rozkoszowanie się tzw. kulturą wyższą, czyli koncertami muzyki poważnej, a przynajmniej "z wyższej półki" niż pop. I nasza blogerka "dzieli się " swymi doświadczeniami przekazując lokalnej hołocie sprawozdania z koncertów - bo przecież tu w Polsce nikt nie ma możliwości rozwijać tak wysublimowanych zainteresowań, które są dostępne tylko wielce rozwiniętym kulturalnie koneserom.
 
Że uważa tę formę za swoją "pracę" na rzecz polskości świadczy uwaga do mnie z pytaniem, czy w Polsce są jeszcze Domy Kultury. 
Bo przecież tu żyje bydło, które zapewne nie interesuje się kulturą - sami pijaczkowie jak w jej rodzinnym Krakowie.
 
Taki stosunek do Polski i polskości jest jej podkładem pod przekazywane  opinie. Mogę sądzić, że moja uwaga o jej braku prawa do formowania ocen i to w formie wyroczni, została przyjęta jako obraza z samej zasady - z racji tego, że jakiś tam "polaczek" i to jeszcze ogrodnik, śmie podważać jej przekaz; a powinien być przyjęty na równi z "objawieniem".
 
Osobiście - mam głęboką pogardę dla postawy Ślepej Mańki i szacunek dla Opary.
I to na tyle w temacie.

KOMENTARZE

  • Ślepa Mańka
    Czy ŚM pisze z USA, czy z Polski?
    Czy używa serwera Proxy do zatarcia śladów?

    Country Percent of Visitors Rank in Country
    Poland Flag Poland 81.8% 2,101
    Canada Flag Canada 6.9% 29,810
    Sweden Flag Sweden 4.2% 16,315
    Ireland Flag Ireland 2.5% 15,516
    https://www.alexa.com/siteinfo/neon24.pl
  • @Talbot 09:25:35
    A co mnie to obchodzi; piętnuję postawę.
  • Co do Pana pogardy do ludzi to się nie dziwię. Sam tego doświadczyłem z byle powodu
    np. z powodu nicka. Taki z Pana pieniacz na wzór patologicznego szlachcica. Walić z grubej rury prostackim słownictwem i mieć zawsze rację.
  • @Andron 10:28:36
    Mnie najbardziej "wzbudzają" ludzie podli, którzy swą podłość zasłaniają rzekomym "kulturalnym" zachowaniem i formami.
    W stosunku do takich używam form, które mają obnażyć ich rzeczywiste zamiary i cele.
    Podłość ubrana w "piękną szatę" jest jeszcze bardziej podła.
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:58:31
    I refleksja ogólna.

    W dalszym ciągu mamy oddziaływanie tzw. polityki wstydu.
    To cały system powiązanych działań mający wykazać, że Polacy są "gorszego sortu" i trzeba ich cywilizować.
    Na tej zasadzie wpaja się (bo dalej to trwa) przekonania o wyższości kulturowej zachodu, a także ludzi z zachodu. W skrajnym przypadku było to np. przekonywanie, że mężczyźni "zachodni" są lepszymi kochankami niż Polacy.

    "Za plecami" gloryfikowania Zachodu kryje się też rodzima grupa "kulturalnych, dobrze wychowanych" obywateli polskich (zazwyczaj wiadomego pochodzenia). To cała sfera kultury, mediów, a także zawodów prawniczych i innych podobnych.
    Oni są "elitą" i ich zdanie jest jedynie słuszne, a każde podważanie tego stanowi o prostactwie - a prostaka można i należy traktować zgodnie z jego stanem, czyli batem i do roboty.

    Jeśli Czytelnik prześledzi np. rozwój polemiki ze Ślepą Mańką to zauważy, że to z jej strony i jej popleczników powstawała fala agresji słownej. To ona zaczęła używać coraz bardziej ostrych sformułowań sprowadzając dyskusję do pyskówki.
    Wystarczy porównać określenia: Ślepa Mańka użyła względem mnie : "głupi totalniak", co spowodowało reakcję w postaci oceny ogólnej "egoistyczna zdzira" (jestem w stanie, używając słownika języka polskiego, wykazać trafność określenia).
    Ale to spowodowało reakcję poplecznika - "robik" , który od razu zauważył brak grzeczności u mnie, ale nie u Ślepej Mańki.
    Tymczasem "wejście na tą ścieżkę" powoduje utratę szlachectwa. Czyli kobieta używając takich sformułowań - traci prawo do szacunku i rewerencji jaką w Polsce otacza się kobiety, ale te z klasą.

    Ta sama zasada dotyczy wszystkich, a już szczególnie "elit". Elita ma obowiązki - szlachectwo zobowiązuje. Czyli - nie można używać wulgarnych określeń, ale przede wszystkim nie wolno zakłamywać rzeczywistości. Tymczasem nasze "elity" żądają szacunku, ale same tego szacunku nikomu nie okazują.

    Repsol chce, aby na Neonie zaprzestać używania zwrotów niegrzecznych.
    Dawno temu sugerowałem zwracanie się do siebie per Pan, Pani - co jest polską formą grzecznościową. To powoduje jednocześnie ograniczenie i jakąś wewnętrzną sprzeczność w używaniu wulgaryzmów względem osób tytułowanych Pani (Pan).
    Jeśli admini chcą poprawy relacji - może warto o tym pomyśleć.
  • Znowu bardzo fajna analiza postaw.
    Podzielam zdanie Wojtasa.
    Wielki szacunek dla Opary za stworzenie i utrzymywanie takiej witryny.
    Opara oddał głos Polakom i tak właśnie buduje się Demokrację.

    Jedynym wartościowym fundamentem Demokracji jest PRAWDA obiektywna a nie wybiórcza, wirtualna czy g..no prawda.
    A prawd jest tyle ile obserwatorów czyli świadków (dobrze o tym wiedzą np policjanci). Do tego dochodzą jeszcze prawdy "naciągane", "polityczne", "wybiórcze", "ideologiczne", "domniemane", "pożądane", "doktrynalne"...
    i pewnie wiele innych.

    Dopiero swobodna wymiana "prawd" pozwala wyrobić sobie opinię o prawdzie zbliżonej do obiektywnej.

    Prawdy "idealizowane" nie mają szans przetrwać na piedestale w świetle krytycznego ostrzału z wielu stron.

    Wielkie dzięki dla Opary za stworzenie takiego forum, portalu dyskusyjnego.

    A co do Mańki ? To każdy przędzie na miarę swoich intelektualnych możliwości. Mańka nisko lata i prymitywnie przędzie... ale to też głos w dyskusji Narodowej (głos zza miedzy ze wszystkimi tego ułomnościami).
  • Szanowni Państwo
    Szanowny Panie Krzysztofie i Szanowny Panie Oskarze,

    Dziękuję za dobre i jakże prawdziwe słowa...
    Zawsze mi to miło słyszeć, że jednak coś dobrego - dla kogoś - dla grupy osób, udało mi się w życiu zrobić.

    Panie Krzysztofie, ja naprawdę nie jestem sfrustrowany.
    Być może to co czasem piszę - stwarza takie pozory.

    Ja próbuję zrozumieć rzeczywistość oraz ludzi i motywy ich działań.
    Muszę przyznać, że jakoś nie potrafię tego zrobić ale przyznaję, że to moja wina.
    Im dłużej żyję, coraz badziej filozoficznie podchodzę do wszystkiego.

    Piszę książkę a nawet dwie. Obie są na ukończeniu.
    Jedna to moja Autobiografia - p.t - "Amen" -
    a druga jest trochę filozoficzną rozprawą na temat obecnej rzeczywistości - oraz mojej prognozy przyszłości - pt "Pande Monium".

    Być może niedługo opublikuję w Neon24.pl - parę fragmentów.
    Jeżeli będzie jakieś zainteresowanie - będę dalej pisał, i publikował.
    Jeżeli nie - przyjmę werdykt odmowy z pokorą.

    Jeszcze raz dzięki serdeczne za miłe słowa,

    Z wyrazami szacunku - pozdrawiam serdecznie,

    Ryszard Opara
  • @Oscar 13:01:46
    Kwestię mógłbym jeszcze pogłębić - ale po co?
    Mam nadzieję, że nastąpi pewna refleksja; oby jej wynikiem było stonowanie z jednej, a ograniczenie hucpiarstwa z drugiej.
  • @Ryszard Opara 15:41:01
    Cieszy, że nie nastąpiło kompletne "przybicie". Człowiek bywa w różnych opresjach. Ale póki życia, póty nadziei.

    Przykre i dla mnie jest to, że niekiedy stosuję "ostre" formy wyrazu. Wydaje się, że jednak spełniają one rolę bariery przed opanowaniem tego medium przez ludzi, którzy chcą zniszczyć wolne słowo.
    Obserwuję sytuację na S24. Tam w zasadzie już nie pojawiają się wartościowe teksty - jedna opcja o antypolskim charakterze. Pewne symptomy są zauważalne także tutaj. Stąd uważam, że piętnowanie niektórych postaw może stanowić rodzaj zapory.
  • Do waszmości autora
    Podzielam Twój pogląd drogi Wojtasie.
    Być może Panu Oparze nie powiodło się w Polsce materialnie (został po prostu brutalnie przez beton wyrolowany i oszukany), ale za to jakimś boskim zrządzeniem losu, mając niewyobrażalne szczęście, talent i predyspozycje, stworzył platformę społecznościową, która stała się miejscem spotkań, dyskusji, miejscem ścierania się poglądów i nośnikiem polskiej myśli i szeroko rozumianej polskości w najczystszej formie.

    Trochę mniej natomiast podzielam Twoje sugestie na temat "panowania " sobie w internetowej korespondencyji, czyli stwarzania sztucznych międzyludzkich barier komunikacyjnych.
    Może jednak w drodze wzajemnych ustępstw wypracujemy jakiś konsensus i zaczniemy względem siebie, z szacunku oczywiście, używać form grzecznościowych niesłusznie minionych, czyli zwrotów staropolskich.
    Co powiesz na to, jeśli będę zwracał sie do Ciebie : waćpan, mości panie albo waszeć, a Ty do mnie : panie bracie, mocium panie albo waszmość ?
    To chyba lepsze od : sie ma, graba, witka, żółwik.
  • @tańczący z widłami 21:42:56
    Mocium panie w tym sposobie, jak ty komu, tak on tobie.
  • @
    Nie chcę pisać o personaliach bo przecież nie w tym rzecz. Chodzi Ci o dwie skrajne postawy i muszę Ci powiedzieć że obydwie rozumiem. To typowe reakcje ludzi którzy długo byli po za Polską i nagle wpadają w wir tutejszego życia. Wiem to na własnym przykładzie bo mieszkałem po za Polską chyba dłużej niż wymienione przez Ciebie osoby.
    Niestety gdy się opuszcza kraj w stosunkowo młodym wieku to wywozi się ze sobą jakiś obraz rzeczywistości. Czasami lepszy a czasami gorszy. W miarę upływy czasu ta nowa "realność" w kraju zamieszkania staje się normalna a ta tutaj staje się wspomnieniem. Czasami się idealizuje wspomnienia a czasami pamięta się tylko rzeczy negatywne.
    W pewnym momencie z tych lub innych powodów podejmuje się decyzję o powrocie.
    Niestety lata spędzone zagranicą zostawiają na człowieku piętno. Przenosi się elementy tamtejszej kultury i obyczajów na grunt polski. Nim człowiek znów wpadnie w ten nasz rytm musi stawić czoła wielu wyzwaniom. Niestety łatwo łyka człowiek wszystko co mu powiedzą bo nie ma jak tego skonfrontować. Gdyby był 100% obcokrajowcem to zawsze mógłby poprosić o wytłumaczenie lub pomoc ale przecież jest się Polakiem i głupio pytać o banalne rzeczy. Człowiek jest zdany na własne siły i wszystkiego uczy się od początku. Jeśli naprawdę długo byłeś zagranicą to jedynym ułatwieniem dla Ciebie jest znajomość języka.
    Jeśli trafiasz na uczciwych i solidnych ludzi to masz szczęście i wszystko układa się dobrze ale jeśli masz pecha to ludzie są w stanie tobą manipulować jak im się podoba bo przecież nie znasz realiów. Jeśli wyjechałeś tak jak np. ja za czasów PRL a wracasz do 3 RP to są to dwa różne światy. To co znałeś już nie istnieje a to co jest teraz jest obce.
    Reakcje na ten dylemat są różne.
    Jedni starają się wykorzystać swoje zdolności i ewentualnie kapitał do tego by stworzyć coś nowego. Pokazać innym nową drogę i realizować swoje marzenia. Inni po kontakcie z nowymi realiami zaczynają je kontestować i tęsknić za poprzednim miejscem pobytu. To są normalne ludzkie reakcje.
    Ja sam w chwili kiedy zaczyna mi iść pod górkę dostaję paniki i pytam się siebie po co ja właściwie wracałem. To są chwile ale przyznam szczerze że i ja takie mam.
    Oczywiście jak już napisałem - rozumiem Twoją ocenę ale proszę postaraj się zrozumieć też ludzi którzy nie mają siły do walki z otaczającą nas rzeczywistością i chwytają się wspomnień które są dla nich przyjemne.
  • @Marx 8888 14:15:12
    Przedstawiona postawa jest dla mnie akceptowalna i zrozumiała.
    Problem, który przerodził się w konflikt, ma zupełnie inne odniesienie.
    Chodzi o to, czy ma się prawo wyrażać swój pogląd, czy też to prawo można rozszerzać do stawiania ocen.

    To drugie jest dla mnie nieakceptowalne - z przyczyn wyłuszczonych, a przecież także wyartykułowanych przeze mnie.
    To właśnie ta druga strona zaczęła sobie rościć pretensje do wszechwiedzy prawa oceniania ludzi i ich postępowania w Polsce, czyli oceniania Polski z punktu widzenia swego miejsca pobytu.

    Jest to dla mnie nieakceptowalne. Mało - etycznie niedopuszczalne.
    Dlaczego.
    Nie mówiąc o konkretnej osobie - bo akurat tego przypadku nie znam osobiście i mógłbym się mylić w ocenie.

    A zetem. Wyjeżdża sobie dana osoba "zabierając" wykształcenie zdobyte pracą ludzi tutaj mieszkających, czyli kosztem tego społeczeństwa.
    Już za to należy się szacunek dla Polaków - także tych spod budki z piwem, bo także ich wkładem stworzono uczelnie kształcące na poziomie uniwersyteckim.

    Druga sprawa.
    Taka osoba będąc w USA - czyli najbardziej bandyckim państwie, korzysta z dobrobytu materialnego osiągniętego drogą grabieży. Czyli ma współudział w bandytyzmie.
    I już z tego powodu nie ma moralnego prawa do pouczania Polaków w Kraju - w dowolnej dziedzinie. Czy bandyci i ich akolici mogą być dla nas wyroczniami?

    Trzecia. Ci bandyci uchwalają sobie prawa służące do ułatwiania eksploatacji napadniętych. Taką rolę ma wszak sławetne "447". I teraz akurat to konkretnie Ślepa Mańka, stwierdza, że my mamy się bronić przed skutkami ustanowionego przez nich (ona się nie odseparowała od USA) prawa, a ona jeszcze chce oceniać, czy będziemy to robić właściwie.
    Szczyt hipokryzji.

    Trochę podbarwiłem, ale wydźwięk jest dokładnie taki.

    Dlatego, czując potrzebę więzi z Polską - niech takie osoby uświadomią sobie, że nie mają żadnego prawa do oceniania Polski i Polaków. Natomiast owszem - opinie w danej kwestii, z uwzględnieniem wiedzy i doświadczenia tam zdobytego - mogą być cenne i przydatne.
    Ale tylko ich prywatne opinie. Żadnego wartościowania.

    Mam nadzieję, że przedstawiłem kwestię w pełnym świetle.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY