Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
775 postów 12606 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Małżeństwo, rodzina, czy tyrania kobiet?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Czy wmawiane nam obecnie poglądy na temat rodziny są jeszcze normalne, czy też już są przejawem tyranii kobiet?

Zapewne wielu z bloggerów zdziwi się czytając tę notkę, zwłaszcza biorąc pod uwagę ideę Cywilizacji Polskiej, gdzie wskazuję, że w ramach tej cywilizacji i kobieta i mężczyzna mają równe prawa, chociaż różne obowiązki.

 
Czym jest zatem związek małżeński?
Czy, tak jak się to propaguje, związek kobiety z mężczyzną?
Czy tylko?
Wydaje się, że za mało mówi się o istotnym aspekcie związku: potomstwie.
Moim zdaniem - małżeństwo bez potomstwa jest "pustym związkiem" i powinien to być jeden z warunków umożliwiających szybkie unieważnienie małżeństwa lub rozwód i to tylko w minimalnym stopniu uwzględniającym warunki bytowania stron.
(Rozwód - rozpad związku bez dzieci nie powinien powodować roszczeń materialnych stron).
 
Jednak w przypadku pojawienia się potomstwa - wszelkie rozwiązania powinny wyraźnie optować za korzyściami strony przejmującej opiekę nad dzieckiem (dziećmi). 
 
Tyle o zasadach.
Pozostaje inny problem - relacji kobiety i mężczyzny. Cywilizacja Polska, przyznając równe prawa stronom, przyczyniła się do powstania modelu, gdzie obie strony, wspólnym wysiłkiem, opiekują się potomstwem. Biorąc pod uwagę, że zazwyczaj ilość dzieci była duża - stanowiło to podstawę monogamii.
Potomstwo w liczniejszym zestawie - mogło przysługiwać tylko ludziom na tyle majętnym, aby zapewnić opiekę i matce i dziecku. (Wariant odwrotny był rzadki).
 
Ewolucja poglądów na Zachodzie (rzekomo w Cywilizacji Łacińskiej - tworze imaginacji prof. Konecznego), poszła w kierunku zwolnienia  mężczyzn z odpowiedzialności za potomstwo poprzez ograniczenie jej tylko do potomstwa "legalnego".
To z kolei powodowało dążenie kobiet do legalizacji związku i tym samym nabycie prawa do opieki.
Efektem jest ewolucja do obecnej postaci, gdy to kobieta, już z racji odbycia stosunku, rości sobie prawo do "posiadania" mężczyzny. Czyli kobiety uważają mężczyzn z którymi są związane za swoją własność.
 
Wydaje się, że dążąc do odbudowy idei Cywilizacji Polskiej, również te kwestie powinny ulec przewartościowaniu. "Luźne związki" nie powinny być powodem uroszczeń prawnych. Także przypadkowe związki, gdzie kobieta "zdobywa mężczyznę" na ojca dziecka często bez jego woli - nie powinny mieć specjalnego traktowania przez prawo. 
Jednak związki zawarte dla posiadania potomstwa powinny mieć silne wsparcie społeczne i prawne. Nawet jeśli nie są związkami formalnymi.
 
Czy mężczyzna powinien być traktowany jako "własność" kobiety - także w takim związku?
Jest sporo wątpliwości. Rolą mężczyzny jest zapewnienie warunków wychowania i wykształcenia potomstwa. Jeśli wypełnia tę rolę i do tego jest w stanie utworzyć inny związek także obarczony takimi obowiązkami, to należy tylko być przepełnionym podziwem dla jego witalności (osobiście - raczej współczuję).
 
Obecnie istnieje tendencja do marginalizowania roli mężczyzn i sprowadzania jej do "usługodawczej".  Czy to dobry trend rozwojowy?

Mnie się nie podoba, ale zdania mogą być podzielone. 

KOMENTARZE

  • @Husky 14:31:42
    Czyżby wszystkie hurysy haremu były podobne p. Środzie i p. Gersdorf, że wspomniany wybrał piękniejszą stronę życia?
  • miłość
    "Każdego dnia przychodził do domu starców,aby nakarmić swoją żonę, która już go nawet nie poznawała.
    Spytano go kiedyś:
    "Dlaczego pan tu przychodzi dzień w dzień,przecież pan ledwo chodzi,a Ona nawet nie wie,kim pan jest".
    Starszy pan odparł:
    "Ważne,że ja wiem kim Ona jest."

    https://pbs.twimg.com/media/DlOh56jXsAIdfDL.jpg
  • @Husky 14:52:32
    To a propos tego pierwszego zdjęcia?

    Husky, miej miarę w swoich komentarzach, abym nie musiał używać bata.
  • @Krzysztof J. Wojtas 15:02:39
    Korekta :

    http://www.newsweek.pl/g/crop/860/503/newsweek/635754070656056495.jpg
  • autor
    Są też tacy, którzy chcieliby propagować małżeństwa sado maso
  • @roux 15:38:08
    Jeśli Husky jeszcze raz zrobi taki numer - będzie miał u mnie bana.
    Myślałem, że mimo wszystko jest bardziej poważny.
    Moim zdaniem - to przegięcie niszczące powagę portalu.
  • Wojtas
    5+++++! Bez komentarza.
  • @Husky 14:52:32
    100/100! PZDR!
  • @autor 20:20:02
    ales dal do pieca!
    to niby jak dwoje ludzi zyje ze soba i jedna pracuje druga ogarnia dom to jak sie na nieszczescie cos podzieje to ta druga zostaje jak frajer? to ma byc ta szumna cywilizacja polska?
    a co komu do tego czy ktos ma (chce) dzieci czy nie? zaraz ta cala cywilizacja zacznie je zabierac bo wyda okolnik jak nalezy dzieci chowac

    za dlugo pan rozkminiasz ta cywilizacje i przeregulowales system;]
  • @kubamiszcz 23:54:01
    Rozumiem, że Szanowny po tygodniowym pobycie w hotelu z jakąś "panią" gotów jest podzielić się z nią dorobkiem życia?
    Bo to raczej o takie sytuacje chodzi.
  • @Krzysztof J. Wojtas 07:23:33
    a teraz to juz takie doprecyzowanie bo z tekstu to nijak wynika

    pierwsze primo) do podzialu jest majatek zgromadzony od zawarcia malzenstwa/zwiazku, nawet rzeczy kupione za srodki osobiste sprzed malzenstwa nie sa do podzialu, wiadomo ze po 20 latach ciezko juz to precyzyjnie okreslic stad adwokaci maja co robic

    drugie primo) jesli po tygodniowym pobycie w hotelu zgromadzilibysmy dwa miljony to jeden moglaby sobie zatrzymac ;]
  • @kubamiszcz 11:19:15
    Widzę, że z prawnikiem którego żona bije mam do czynienia;-)))
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:37:54
    heheh niee, tak sie jakos dowiedzialem przy okazji;]]

    po 10-20 latach to naprawde ci ludzie zyli ze soba jakos wiec oboje cos tam wypracowali, a jesli faktycznie jedna strona sie obijala to wtedy w sadzie trzeba to udowodnic - bo nie zawsze jest tak jak wyglada, a dwa jesli to tyle trwalo to ta druga strona ma dobre serce i niechec do szarpania sie

    a to rozwiazanie ktore zaproponowales przypomina to z zakazem picia publicznie - niby zule nie pija, ale ja tez nie moge spokojnie wypic piwa w parku - i komu to przeszkadzalo:]] (nawet za PRL byly przepisy o zaklocaniu porzadku i starczaly)
  • @Husky 14:52:32
    Bardzo piękne co tym komentarzem pokazałeś...... ale dużo znasz mężczyzn , którzy nie chcieli by mieć kilku kobiet?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

ULUBIENI AUTORZY