Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
775 postów 12606 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Metro... a może kolej podwieszana?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Wśród obietnic wyborczych kandydatów do władz Warszawy, ale chyba i innych miast, są obietnice budowy kolejnych linii metra. Czy to rozwiązanie, chociaż znane i dobre, jest jedyną możliwością poprawy komunikacji w dużych miastach?.

 
 
Dlatego stawiam pytanie o możliwość  zbudowania alternatywnych możliwości komunikacyjnych KOLEI PODWIESZANEJ.
 
Wstępne założenia techniczne:
 
Podstawą jest wagonik. Sądzę, że powinien mieć ok. 10 m długości i ok. 2,5 m szerokości + ok. 2,5 m wysokości. Daje to powierzchnię 25 m2, gdzie może podróżować ok. 70 osób. Licząc 80 kg/osobę + waga własna wagonika (lekkie materiały), całość nie powinna przekraczać wagi 10 t.
Podwieszenie w naszych warunkach powinno zapewnić podróż na wysokości min. 5 m nad poziomem terenu - może nieco więcej, a tu nie ma zbytnich ograniczeń; wygodnym jest, aby nie było zbyt wysokich miejsc przystankowych.
Problem konstrukcji nośnej. Wydaje się, że najlepszym rozwiązaniem byłyby głęboko umocowane konstrukcje słupowe (palowanie z umocowaniem śrub do których mocowano by samą słup nośny). Jak gęsto? Nie jestem mechanikiem, ale można sądzić, że odległość kilkudziesięciu metrów jest możliwa. Górna część podpory tworzyłaby formę T, szerokości ramienia ok. 1,5 m, a stanowiącą część jezdną.
Wskazane obciążenie 10 t/wagonik - wydaje się być akceptowalne technicznie.
Kwestia stabilności bocznej. Ten problem można rozwiązać "pajęczymi łapami"; jeśli KP byłaby w ciągu komunikacyjnym, to te "pajęcze łapy" mogą służyć jako elementy infrastruktury - latarnie itd.
I ważny element. Wagoniki powinny poruszać w osłonie, która stanowiłaby barierę dla hałasu, ale też stabilizowałaby warunki  - w przypadku silnych wiatrów mogących powodować boczne "kiwanie". Do tego taka bariera tworzyłaby rodzaj tunelu aerodynamicznego, który mógłby być wykorzystany przy projekcie napędu.
 
Można sądzić, że rozwiązanie mogłoby być wykorzystane zarówno w istniejących ciągach komunikacyjnych (zwykle w dwupasmowych jezdniach jest pas oddzielający - tam, bez szkody dla obecnych rozwiązań mogłyby być umieszczone elementy konstrukcji nośnej.
Ale także w komunikacji "poprzecznej", która mogłaby tworzyć rodzaj pajęczej siatki w ramach aglomeracji - rozwiązanie pozwoliłoby uniknąć wielce skomplikowanych procedur związanych uwzględnianiem infrastruktury miejskiej - sadowienie byłoby "punktowe".
 
Technologicznie - wydaje się, że można budowę takich kolei prowadzić bez dezorganizacji obecnego ruchu.
 
Uzyskiwane prędkości mogą być porównywalne z metrem, a biorąc pod uwagę wspomniany tunel aerodynamiczny - może i większe. Kolejna sprawa. Ten rodzaj komunikacji - jest niekolizyjny. Możliwa jest więc pełna automatyzacja ruchu. Dalej. Przy obecnych systemach kontroli - można łatwo regulować ilość wagoników stosownie do zapotrzebowania. Natomiast przepustowość  wydaje się być zbliżona do metra, przy szacunkowo wielokrotnie niższych kosztach budowy.
Takie rozwiązanie może być rozważane np. w planach komunikacji z projektowanym portem lotniczym; czas podróży  mógłby być poniżej godziny z Warszawy.
 
Wadą projektu jest trudność wkomponowania w centrum zabudowy miejskiej - ale te kwestie mogą być rozwiązane w połączeniu z dotychczasową komunikacją.
 
Swego czasu sugerowałem już podobne rozwiązanie. Nawet wzbudziło zainteresowanie ludzi mających kompetencje techniczne i gotowych do pracy. Niestety - brak było odzewu "czynnika decyzyjnego". Skończyło się na pracach studialnych. 
Czas wyborów - to możliwość  zaangażowania polityków i wymuszenia na nich innowacyjnego myślenia. 

Więc może Jaki przestanie rozdawać jabłka, a Trzaskowski siedzieć na ławeczce, a zajmą się analizami rozwojowymi.  Czego im i sobie życzę, a co daj Boże. Amen. 

KOMENTARZE

  • hi hi
    Pan wybaczy, ale takie rozważania wymagają wiedzy inżynierskiej.

    Nie tylko w sprawach technicznych, również organizacyjnych.

    Moim zdaniem, gdyby jakiekolwiek władze chciały, to by uruchomiły komunikację trelejbusową, technologia znana od lat, w której jeden pędziłby zaraz za drugim, tj. w czasie braku ruchu najdalej co 5 minut, w szczycie częściej, z wydzielonym pasem ruchu dla tychże trolejbusów.

    I to można zrobić od ręki. Tanio, ekologicznie, bez produkcji trujących baterii, kłopotów z ładowaniem, itd.

    Tylko, że co by władza potem robiła, jakby zrobiła coś dobrze.

    A marzenia, nie baczące na koszty. W 1955 roku, 10 lat po wojnie, uruchomiono kolejkę na południową iglicę (Aiguille du Midi). Tak w przybliżeniu, na oko, w górnym odcinku zwisa 4 do 5 km liny, a wagonik potrafi przelecieć tę odległość w 6 minut, przy czym nachylenie pod koniec przekracza 100%.

    Spokojnie, nad miastem, pomiędzy węzłami oddalonymi o 5km, mogłyby kursować takie wagoniki. Start z poziomu chodnika, najpierw jak winda, a potem lot z pięknymi widokami.

    W 21 wieku, wagoniki mogłyby być szybsze, i pędzić powiedzmy 100km/godz.

    Co 5 km przesiadka, jak ktoś koniecznie musi zalecieć dalej.
  • @interesariusz z PL 11:33:48
    Czyli technicznie - akceptuje Pan możliwość, ale mentalnie - nie.

    Trolejbusy - są drogie i nie mają wydzielonych torów, czyli są kolizyjne.

    Czy kolej linowa? kwestia rozwiązania technicznego - obciążenia, bo to nie jeden wagonik, a raczej jeden za drugim. ITD, itp.
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:45:30
    nie, nie akceptuję wysokości 5m,

    jeśli tak, to można zrobić ekspresowe jezdnie na tej wysokości.

    a kolizyjność trolejbusów, drogi Panie, w wieku automatyki nawet nie trzeba budować bezkolizyjnych skrzyżowań, mogą się bezkolizyjnie mijać w pędzie na "kolizyjnych, jednopoziomowych" krzyżówkach.
  • Rozwiązanie ciekawe, lecz problematyczne przy przejściach w centrach miast
    O ile na peryferiach jest to rozwiązanie możliwe do wykonania, bo tam odległości między budynkami są większe, o tyle w centrach miast pojawia się problem.
    Technicznie, skrajnia kolejowa to 3.40 m szerokości, mamy wiszący nad ulicą kloc o szerokości powyżej 8 m. Niech Pan spróbue teraz wcisnąć taką rurę w ulicę Waryńskiego w Warszawie, stacja Metro Politechnika. Zasłoni pa całkowicie widok z okien, nie będą zachowane warunki odleglośi między budynkami. Problematyczne też stają się skrzyżowania takich linii. Tego typu rowiązania istnieją tyle, że w układzie waduktów dla tradycyjnych nie podwieszanych wagoników S-ban Berlin i z tego co wiem, nie są one kontynuowane. Dlatego osobiście nie przechodził bym na nową technologię wagoników podwieszanych a łączenie kolei podziemnej z nadziemną. M.in. byłem za takim rozwiązaniem przy budowie II linii metra w Waszawie, przy przejściu nad Wisłą, gdyż tam warunki glebowe są bardzo trudne, czego mogliśmy doświadczyć w czasie zalania budowanej stacji kurzawką. No ale wybrano inne rozwiązanie i wydaje się, że z problemami się uporano.

    Czy rozwiązanie jest tańsze? Można powiedzieć, że sama konstrukcje inżynieryjne będą w kosztach porównywalne, przy naziemnej odchodzą koszty drążenia, składowania wydobytego gruntu, ale dochodzą koszty konstrukcji nośnej dla "rury", protesty mieszkanców, którym się słońce przesłoni.
  • @interesariusz z PL 12:20:16
    Jezdnia na poziomie 5 m?
    Można - dwupoziomowo. Tylko jakie koszta i technologia wykonania?

    Tutaj palowania podstaw i powiedzmy metr betonu z wbetonowanymi śrubami. Sam słup wykonywany taśmowo w specjalizowanej firmie. Przywozi, ustawia , skręca.
    Szerokość słupa - circa 1 m - czyli między istniejącymi jezdniami.

    Chyba jednak nie ma Pan wyobraźni.
    Znaczy - nadaje się na polityka, a może politykiera?
  • @Zawisza Niebieski 12:27:04
    Jak pisałem - rozwiązanie dojazdowe w ramach istniejących ciągów komunikacyjnych.
    Przykładowo Puławska, ale np. Wał Miedzeszyński, , Trasa do Marek, czy w kierunku Legionowa. Także Pruszków, Raszyn.
    Centrum - tu rozwiązanie kłopotliwe i raczej system dotychczasowy.
    Propozycja nie ma zamienić sposobu komunikacji, a zwiększyć przepustowość istniejących ciągów + stworzyć "pajęczynę - międzydzielnicową. Technicznie - dużo łatwiej przygotować projekt.
    Szacuję, że koszta powinny być min. 3 krotnie niższe niż metro.
  • Chińskie rozwiązania
    https://www.youtube.com/watch?v=ZFoe1akbfRU
    https://www.youtube.com/watch?v=hsdCQri18PY
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:06:57
    wolę jezdnię, niż kolej.

    Ale nie jestem zwolenikiem żadnego z tych rozwiązań, czego Szanowny Pan nie zauważył.
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:12:51
    Jak napisałem, na peryferiach miasta pomysł ciekawy, choćby dla przerzucenia potoku pasażerów przez rzekę, ale w obecnej sytuacji nie widzę w Waszawie takiej potrzeby ani możliwości. Legionowo dobrze skomunikowane jest za pomocą kolei, tu raczej potrzebny byłby most przez Wisłę, dla transportu samochodowego, ale Kiełpin ciągle nie jest dobrze skomunikowany z Warszawą, ciągłe awantury o obwodnicę Łomianej. Marki mają rzeczywiście problem, ale wydłużenie już realizowanej drogi szybkiego ruchu "obwodnica Marek" powinno ten problem rozwiązać. Może ciekawym byłby pomysł Marki, Białołęka, Nowodwory. I ruch rozładować przez kolej Legionowo - dw. Gdański.
  • @interesariusz z PL 13:32:24
    A dlaczego nie koń?
  • @Zawisza Niebieski 13:36:42
    o czym tu mowa,

    o komunikacji miejskiej, czy z peryferii do miasta?

    tą drugą rozwiąże telepraca.
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:47:36
    tego dowcipu nie kumam.
  • @Zawisza Niebieski 13:36:42
    Notkę napisałem dzisiaj. Jakbym dostał propozycję analizy wdrożeniowej - gotów byłbym się tematem zająć.
    Ale to duże wyzwanie.
  • I multum pomysłów się wysypało, bo transport
    to bardzo ważna dziedzina życia, może wykorzystać doświadczenia faszystowskich niemiec albo teraźniejsze, najbardziej demokratycznego kraju świata ussa i jego organizacji "ratującej" ludzi, przykład poniżej:
    http://nd06.jxs.cz/379/371/f03568f73e_100859929_o2.jpg
  • @provincjal 09 13:51:22
    Transport do Auschwitz? Pierwsza to węglarka jak mniemam?
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:04:09
    Oj spostrzegawczy nasz ogrodnik, w tle radiostacja w Gliwicach.
  • @ Autor
    "... a może kolej podwieszana?"

    Moim zdaniem pomysł mega prze-nad-zarąbisty :-)

    No i ma stosowny wiżual ;-)

    Oczywiście 5*

    Ukłony
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:12:51
    "Także Pruszków, Raszyn."

    Ja tam pociągnął co najmniej do C.H Jaśki ;-)

    Ale w sumie to może nawet ludziom z Nadarzyna by się przydała.
    Myślę także, że pomysłu wcale nie należy rozpatrywać jako alternatywy dla innych rozwiązań. Polska ma się rozwijać i liczba ludności zwiększać, więc i środków komunikacji powinno być więcej i zróżnicowanych.
    Można budować i kolej, i drogi, i metro, i lotniska, i także kolej podwieszaną.
  • @Jasiek 22:53:53
    No właśnie.
    Jak będą ciekawe projekty, to i ludzie będą czuli , że maja jaja nie dla popisu.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

ULUBIENI AUTORZY