Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
807 postów 13235 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Jak żyć ... po polsku

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Pojawiają się opracowania tyczące kierunków zmian jakie zachodzą zarówno w polskim społeczeństwie jak i innych społeczeństwach świata. Wielu pochyla się z troską o los Polski; czy pozostaniemy narodem, czy też rozpłyniemy się w magmie multi - kulti?

 

Wydaje się, że istotnym w tym wszystkim jest określenie zasad na jakich chcielibyśmy oprzeć nasze współżycie z otoczeniem.  Czyli - nie zastanawiać się nad tym jak inni manipulują naszymi postawami, ale uświadomić sobie nasze preferencje. I dopiero na ich bazie spróbować określić  poszczególne stopnie systemu organizacyjnego społeczeństwa. Także w relacji  z innymi społecznościami.
Pierwszym krokiem jest odrzucenie wszystkich wdrukowanych postaw etycznych. To może być trudne, gdyż należy odrzucić etykę katolicką, gdy sama taka myśl budzi  w Polsce agresywną furię u wielu. Jednak jest to konieczne z uwagi na niespójność doktrynalną ujawniającą się w postawach etycznych głosicieli katolicyzmu, czyli kleru. 
Zaznaczyć należy, że nie chodzi o totalne odrzucenie wszystkich głoszonych zasad, a raczej o ponowną ich analizę i określenie roli w budowaniu społeczeństwa. Czy hierarchia katolicka, w świetle afer etycznych ostatnio ujawnianych, może być dalej czynnikiem określającym postawy etyczne?
Analogią jest pytanie o to, czy sędzia - złodziej może osądzać innych złodziei. Nawet jeśli ilość takich przypadków jest marginalna.
 
Efektem takich rozważań jest pytanie: no dobrze, a na czym oprzeć etykę postępowania, jeśli odrzuci się nauczanie KK? Jakie to będzie miało skutki społeczne, gdy każdy zacznie postępować wg własnego "widzi mi się"?
 
Czy jest możliwość ustalenia podstaw etyki przy odrzuceniu dotychczasowych wdrożeń, które  w naszej strefie kulturowej, opierają się na Objawieniu? Czyli - proponowana droga będzie odrzuceniem Objawienia. Zgroza?
Tyle, że Objawienie można inaczej interpretować. Nie jako bezwzględny nakaz - Prawo, a raczej jako sugestię - wskazanie drogi postępowania. To zasadnicza różnica między ujęciem judaistycznym, a chrześcijańskim - niestety ostatnio interpretowanym w duchu judaizmu.
 
Odrzucając Objawienie w dotychczasowej formie koniecznym jest wskazanie pierwotnych zasad jakie poprzedzały powstanie  żydowskiego Prawa; w takim przypadku Objawienie nie jest jednorazowym aktem w dziejach ludzkiego rozwoju, oddzielającym jego fazy, a jednym ze wskazań mających przywrócić ten rozwój na tory naturalne. To implikuje odejście od rozumienia czasu jako liniowego i przywrócenie jego cykliczności. (Czas może być rozumiany liniowo tylko w odniesieniu do jakiegoś jego odcinka).
 
Moim zdaniem wskazany kierunek rozważań można oprzeć na Miłości. I nie jest to nawet zaprzeczenie wskazaniom religijnym, wszak jednym z istotnych haseł jest stwierdzenie: "Bóg jest Miłością". Jak jednak wyprowadzić wszelkie zależności z Miłości?
Chyba warto się nad tym pochylić i będę to starał się robić w kolejnych notkach. Wszelkie uwagi - także krytyczne, ale merytoryczne, będą mile widziane. A zacząć trzeba od początku.

KOMENTARZE

  • @Autor
    "Tyle, że Objawienie można inaczej interpretować."

    Czyli podążać tą samą drogą, którą szły wcześniej różnorodne sekty chrześcijańskie.

    "To implikuje odejście od rozumienia czasu jako liniowego i przywrócenie jego cykliczności."

    Powrót do tradycjonalizmu agrarnego, który występował na carskiej wsi do rewolucji oraz na terenach azjatyckich. Poszukiwanie "złotego wieku" w przeszłości i próba cofnięcia się do tamtej epoki szczęśliwości, a właściwie do jej "wyidealizowanej" wersji.

    Polacy zasługują na jakąś bardziej ambitną ideologię.
  • @programista 10:31:09
    Trochę ograniczone spojrzenie Pan zaprezentował. Jednostronne.

    PS. Odżegnuje się Pan od "terenów azjatyckich", a przecież już w znanym filmie było wskazanie, że trzeba iść na wschód, bo tam jest jakaś cywilizacja.
    Czyli - Szanowny nie nadąża.
  • @
    //Jak żyć ... po polsku//


    Po co te Pana truizmy i słowna ekwilibrystyka...

    Należy z miłością odnosić się do swoich, do Polaków, a z ograniczonym zaufaniem bądź nawet z nienawiścią do obcych. Na takich zasadach od plejstocenu przebiegała ewolucja człowieka przez grupy, plemiona do narodów...
  • @Arjanek 16:33:22
    Pan chyba jako kolejny ograniczony.
    Ja tam znam takich genetycznych Polaków z którymi w żadnych okolicznościach nie chciałbym mieć żadnego kontaktu.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

ULUBIENI AUTORZY