Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Dyżury administratorów Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
907 postów 15053 komentarze

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Jak żyć ... po polsku (8)

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Co i rusz, jak bumerang, wraca kwestia usytuowania i roli religii w społeczeństwie.

 

 
Należy sobie odpowiedzieć na pytanie: kogo religia ma kontrolować?
Społeczeństwo, czy rządzących?
 
Ta kwestia nie pojawia się w żadnych rozważaniach, a przeciwnie - jest skrzętnie pomijana. Podobnie zresztą jak rola Konstytucji - czy jest to zbiór zasad obowiązujących społeczeństwo, czyli SUWERENA, czy też są to ograniczenia jakie społeczeństwo nakłada na sprawujących władzę?
 
Obecnie dominuje pogląd, że rolą Kościoła w Polsce jest kontrolowanie i "kształtowanie" postaw ludzi w duchu doktryny katolickiej. Czyli kontrola społeczeństwa, a nie władzy. Do tego dostosowana jest terytorialna struktura organizacyjna. Może bardziej była - niż jest, gdyż wraz ze mianami demograficznymi nieco wszystko uległo zmianom. Niemniej - jeszcze niedawno parafie prowadziły większość zapisów kancelaryjnych związanych z ewidencją ludności.
Obecnie państwo przejęło tę rolę i zapisy stały się (ewidencja chrztów, związków małżeńskich itp) elementem dodatkowym; istotna pozostała ewidencja pochówków i administracja cmentarzami.
 
Problemem czasów współczesnych jest zmniejszający się wpływ ortodoksji katolickiej na życie społeczne.  Rolę "drogowskazów etycznych" przejęły media będące "4 władzą" i co prawda działające w strukturze państwa, ale będące zupełnie od władz państwa niezależne.  Efektem jest brak jednoznacznie obowiązującej etyki. (Wielokulturowość). Spoiwem państwa przestały być wspólnie wyznawane i kultywowane wartości na jakich tworzono zręby wspólnoty, a takim spoiwem są zakazy i nakazy w formie zapisanych przepisów prawa.
Problemem jest to, że nie stanowią spójności etycznej, a raczej są wynikiem kompromisów, bądź też są wymuszane przez "silniejsze" środowiska. Prawo staje się niespójne, niejednoznaczne, z możliwością dowolnej interpretacji. W tym kontekście - decydentami i faktyczną warstwą rządzącą staje się "kasta sądowa", która, w obecnej sytuacji, nie ma legitymacji SUWERENA do spełniania tej roli. Mało. SUWEREN traci swą rolę, gdyż przestaje prezentować (uznawać) jednolite wartości etyczne.
 
Jak widać, aby móc żyć po polsku i kultywować polski styl życia, konieczne są daleko idące zmiany strukturalne - szczególnie dotykające sferę związaną z etyką - a szerzej FILOZOFIĄ WSPÓŁISTNIENIA. Potrzeba powrócić do wartości na jakich chcemy tworzyć struktury organizacyjne wspólnoty państwowej i w oparciu o nie zrekonstruować instytucje państwowe.
 
Rolą religii jest kultywowanie wartości podstawowych i porównywać tworzone zasady współżycia (przepisy prawa, ale i obyczaje) z tymi wartościami. Kontrola dotyczyć więc winna przede wszystkim władz stanowiących przepisy prawa, gdyż to one mają największy wpływ na zachowania społeczne. Obyczaje - tworzą się lokalnie i ich eliminacja może być warunkowana jedynie jakąś wyuzdaną formą.
Czy obecna struktura KK, który w Polsce odgrywa dużą rolę z tej racji, że odwołuje się, na poziomie jednostki,  do  tych samych wartości, które leżą u podstaw polskości, jest właściwą  wyzwaniom współczesnym?
Jak już napisałem: obecna struktura  służy do kontroli i przekształcania społeczeństwa polskiego, a nie jest dostosowana do kontroli poczynań władz.
Także terytorialność oddziaływania jest niezgodna z obecnymi potrzebami.
Wydaje się, że lepiej spełniałby swą role Kościół w kształcie organizacyjnym, gdzie występowałyby miejsca kultu (jak Jasna Góra), wokół których tworzyłyby się ośrodki z zapleczem intelektualnym. Księża zaś z organizacji parafialnej powinni "iść w lud", czyli pracować w sposób świecki z zaznaczeniem swej misji. Np. obecnie przy Domach Kultury potrzeba jest wychowawców, instruktorów itd.  To jest też robione w parafiach - często dublując swe działania (schole). Także wiele innych dziedzin aktywności, gdzie czynnik poświęcenia na rzecz innych - mógłby być czynnikiem bardzo korzystnym.
Warto zaznaczyć, że takie osoby podlegałyby ocenie społecznej, a nie władz Kościoła. (Patrz przypadki pedofilii). Oddziaływanie księży powinno wynikać z ich wyższości moralnej, a nie z miejsca w strukturze i to odrębnej od państwowej.
 
Z kolei, w działalności państwowej konieczne jest odwoływanie się do wartości i tworzenie regulacji współżycia w tym duchu. Efektem byłaby łatwość porównania działania z deklaracjami, gdzie ośrodki religijne byłyby władne  łatwo dokonać oceny i ją zaprezentować. Konieczne jest, co chyba widać, ograniczenie "wolności mediów" przynajmniej  do ograniczeń w prezentowaniu poglądów niezgodnych z przyjętymi zasadami współżycia.
 
Kończąc. Aby się to stało - konieczne jest ustalenie i uformowanie zasad na jakich chcemy tworzyć wspólnotę. Dopiero następstwem jest kształtowanie instytucji, także  religijnej,  umożliwiających realizację celów wspólnotowych.

KOMENTARZE

  • Z jakiego klucza ? Narodowcy, Stare Kiejkuty, harcownicy konfesjonalni z KK ?
    " Konieczne jest ustalenie i uformowanie zasad na jakich chcemy tworzyć wspólnotę " - prawda, wręcz przewodnia prawda i wskazówka, ale od razu należy zadać sobie pytanie. Kto ma ustalać i uformować te zasady w oparciu o które funkcjonować będzie polska wspólnota ?
    Kto ? Jakie gremium ? Jak wyselekcjonowane? Z jakiego klucza ?
  • @tańczący z widłami 13:28:46
    Piszę kreśląc ramy idei opartej na Miłości, którą zdefiniowałem.

    Na tej bazie można uformować pierwsze wskazówki i zasady.
    Myślę, że jest to w pełni zgodne z tymi na jakich tworzono I RP.

    Uświadomienie sobie tych zależności przez mieszkańców IV RP i ich akceptacja powinny być potwierdzone w referendum i dopiero na tej podstawie należy zacząć kształtować instytucje RP.

    I tyo nie znaczy, że wszystkie obecne są złe.
    Należy wyeliminować tylko te niezgodnie działające, a w ich miejsce wprowadzić zgodne.
    I dostosowywać działanie do okoliczności. Wszak Miłość jest Przemianą (dostosowującą).
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:57:48
    W tym wypadku nie wypada mi się z Tobą nie zgodzić.
    Niewątpliwie należy nakreślić kierunek i plan rozwoju Polski (którego obecnie brak), wyznaczyć konkretny azymut, ująć w przejrzyste ramy sprawy związane z gospodarką, ekonomią, kulturą, prawem, życiem społecznym, religijnym, itd.
    Następnie trzeba dotrzeć z tym do społeczeństwa, przekonać je do tej idei, zbudować struktury i wtedy faktycznie można by pokusić się o referendum.
    Ale czy się zdąży, bo pracy dużo, a czasu mało ?

    P.S. Nie jestem pewien, czy miłość sama w sobie jest przemianą ale z pewnością miłość potrafi przemieniać................a podobno nawet działać cuda.
  • @Arjanek 16:33:56
    To nie sarkazm, tylko praktyczna obawa o to, że są siły w Polsce bardzo dobrze zorganizowane, w tym agentura niemiecka i wspierany przez obecny rząd i budzący się i bardzo aktywny ostatnio żywioł żydowski, które będą udaremniać wszelkie wzniosłe Polaków wysiłki.
    Czy potrafimy ich pokonać ?
  • @tańczący z widłami 16:08:35
    Jakby zamiast szukać dziury w całym, włączyć się w propagowanie idei - na pewno sprawa mogłaby przyspieszyć.
    Niemniej i tak widzę pewne zainteresowanie mogące przyczynić się do dalszych zmian.
    Już samo to, że kwestie struktur rozważa się przez pryzmat cywilizacyjny - jest symptomem.
    Moją jednak rolą nie jest nikomu nic narzucać, a jedynie informować i przybliżać. Jeśli świadomość społeczna dojrzeje - to moje prace zostaną wykorzystane. (Pewnie już po mojej śmierci, jak mi to niektórzy wieszczą.)
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:39:38
    Ja tam popieram Waści starania i widzę ich sens, mimo dużej krytyki ze strony wielu ludzi niechętnych takiej idei, podejrzewających ją o "żydowskość". Sądzę, że to niesłuszne podejrzenie. Bez przyjęcia wspólnej dla wszystkich, popieranej przez większość "cywilizacyjnych Polaków" idei cywilizacyjnej ,nie odbuduje się Polski. Nie będzie fundamentu.
  • @zadziwiony 18:57:50
    Nie wiem w czym można upatrywać jakąś "żydowskość" w CP.
    To idea na wskroś i od gleby pod korzeniami antyjudaistyczna.
  • @AgnieszkaS 20:41:47
    Niech Pani nie będzie tak zasadnicza w ocenach.
    Miłość jest dostosowującą przemianą, ale też poszukiwaniem. Nie można tego ograniczać, gdyż tylko własne doświadczenie prowadzi do rozwoju świadomości.
    Błądzenie jest w tym sprawą naturalną. Jedyną rzeczą niezbędną jest wpojone pragnienie doskonalenia, które pozwala wracać na drogę rozwoju.

    Moje notki są chaotyczne - poruszam tematy, które akurat mi się pojawiają, ale dojrzewam do napisania notki o różnicach kształtowania świadomości indywidualnej i tej wspólnej, która kreuje relacje społeczne.

    Stąd wydaje mi się, że Pani ocena zadziwionego jest zbyt surowa.
  • @AgnieszkaS 21:28:37
    Lubię wymieniać uwagi ze "Staszkiem Kieliszkiem", czy "zadziwionym", ale to nie znaczy, że przyjmuję ich argumentację.
    Nauka - w różnym zakresie działów wiedzy i kultury, nie jest po to, aby kształtowała uczone dziecię na wirtuoza w danej dziedzinie. Raczej, aby dawała pojęcie o tym, że ta wiedza istnieje i może być potrzebna.
    Nie śpiewamy i nie chodzimy we frakach na co dzień, ale dobrze wiedzieć, że można to robić i w jaki sposób to robić. Podobnie jak nie stosujemy w codziennych rachunkach całek i różniczek, czy transformaty Fouriera.

    Wątpliwe jest też twierdzenie, że "Technicy stworzyli podstawy bytu materialnego". Moim zdaniem najpierw jest idea współżycia, a dopiero na jej podstawie kształtowane są warunki materialne realizacji.
    I nie jestem zwolennikiem "techników"; większość obecnych "osiągnięć" wynika ze stosowania pomysłów wojskowych tworzonych w celu uzyskania dominacji nad innymi z opcją ich wymordowania.
    To pokłosie idei judaizmu z jego ksenofobicznym dążeniem do dominacji.
    Głosząc CP - nie mogę być zwolennikiem obecnego dążenia do technicyzowania naszego życia z przeliczaniem na "moc" państwa.

    Poszukuję innego kierunku rozwoju, a to wymaga zmiany myślenia, a nawet rozumienia rzeczywistości.
  • @AgnieszkaS 20:41:47
    Powiedziałem tylko i wyłącznie, że to technicy zbudowali dzisiejszą cywilizację, a filozofia próbowała zdefiniować jej sens. Tylko tyle, bez ocen tego co dzisiaj mamy wokół nas. Czy to dobrze zrobiono?? Nie wiem. Wiem tylko, że nikt z krytyków dzisiejszego świata jakoś do jaskini by przy ognisku spędzić życie rzucając kamieniami do ptaków by coś zakąsić - się nie wybiera. Zawsze można powiedziec, że poeci zbudowali wszystko to co wokół nas isnieje w sensie materialnym. Można- tylko ile w tym prawdy? Nie twierdzę, że muzyka jest zbędna, (i wszelie inne dziedziny artystyczne)wręcz przeciwnie, nie tylko ubogaca zycie, ale i leczy. Ale muzykowi ktoś ten instrument skonstuował i zbudował i znowu pytanie- czy to filozof uczynił?
    Generalnie wygląda to tak, że technicy budują, a świry tym zawiadują, bo to oni przejęli władzę, a nie technicy. Wystarczy popatrzeć na skład sejmu i rządu. Ilu tam jest inżynierów? Prawie sami humaniści. A dlaczego? Bo wśród techników jest najmniej osób o skłonnościach psychopaycznych, a tacy zdobywają wszędzie władzę, poprzez cechy swoich charakterów. Normalny , zdrowy człowiek nie nadaje się do polityki. Po prostu nie jest w stanie akceptować istniejących tam metod działania.
    A jeśli chodzi o elity. W dalszym ciągu twierdzę, że należy o nie dbać i sprzyjać rozwojowi ich talentów. To oni wyznaczają kierunki i ciągną cały ten padół do przodu. Reszta to stado, często bezmyślne, podążające za przewodnikiem. Jak ich kształtować? Chętnie w duchu CP. Ale muszą one być .
    I jeszcze ten nieszczęśliwy śpiew. Przez śpiew, gdyby powaznie sprawę traktować, to nigdy bym nie skończył podstawówki, bo w owym czasie "śpiew" był przedmiotem obowiązkowym. Szkoła powinna uczyć w jakimś podstawowym zakresie o myzyce, sztuce ,kulturze, ale nie wymagać na siłę nauczania rysunku, śpiewu czy grania na ionstrumentach. W tym sensie popieram Staszka Kieliszka.
  • @AgnieszkaS 20:54:58
    //I jeszcze ten nieszczęśliwy śpiew//

    Śpiewać każdy może,
    trochę lepiej, lub trochę gorzej,
    ale nie oto chodzi,
    jak co komu wychodzi.
    Czasami człowiek musi,
    inaczej się udusi,
    uuu.

    Lubię piosenki i różne inne dźwięki,
    szczególnie jak mnie co wzruszy
    rzuca mnie się na uszy.
    Teraz będę już szczery,
    wybrałem drogę kariery,
    kariery na estradzie,
    na pewno sobie poradzę.

    Stoję przy mikrofonie,
    niech mnie który przegoni,
    różne sceny, brygady,
    już nie dadzą mi rady,
    bo ja się wcale nie chwalę
    ja po prostu niestety mam talent.


    https://youtu.be/ENvAmLuj5ko



    Pozdrawiam
  • @AgnieszkaS 20:54:58
    Przecież ja nie mówię o żadnych elitach z urodzenia , a o ludziach wybitnie uzdolnionych. Te rodzą się we wszystkich środowiskach i od nich zależy rozwój.
    Nie bez przyczyny w każdej wojnie wybijano na początku elity. Stado bez zdolnych, mądrych przywódców jest jedynie mięsem dla innych. Co widać,słychać i czuć w Polsce. Rola jednostki jest w społeczeństwie bardzo znacząca. Nie bez powodu, powołujemy się dzisiaj, na Dmowskiego, Paderewskiego Witosa, Grabskiego, czy Sobieskiego lub Jagiełłę a nikt nie wspomina Kazia Kowalskiego z wiejskiej kuźni kującego kosy,mimo,że też bardzo pożyteczną robotę wykonywał.,
    Elity są twórcami.reszta to wykonawcy których łatwo można zastąpić, bo jest ich na pęczki. I wg. mnie nie kłóci to się z personalizmem CP Wojtasa.
  • @zadziwiony 08:08:17
    Egalitarna elitarność.
    Na tej zasadzie budowana była RP.
    Degeneracja zaczęła się poprzez odcięcie dostępu do elit ludziom ze wszystkich sfer społecznych.
    (Sejm 1505 rok - i "szlachectwo z urodzenia", a nie z racji zasług).

    Później już są schody.
  • @zadziwiony 08:08:17
    Co mam na myśli mówiąc o elitach? Wg. mnie to ludzie wybitnie zdolni w swich dziedzinach, którzy te zdolności i swą pracę wykonują z pozytkiem dla społeczności w której funkcjonują. MOże to byś połeczność lokalna, lub cała ludzkość - Jakie będą elity i społeczeństwo? Takie jak ich wychowanie. Mozna je wychować prawie w kazdej ideologi , a więc i w duchu np. Cywilizacji Polskiej.
  • @Husky 21:02:54
    Wracając z wakacji w Bieszczadach lat temu... no bardzo dawno, mój kolega wychyliwszy się z okna pociagu na cały głos, tymi właśnie słowami oznajmial całemu peronowi o swoim talencie....
  • @Krzysztof J. Wojtas 09:24:04
    No to się zgadzamy. Nie zawsze język jest na tyle giętki, że powie to co pomyśli głowa.
  • @zadziwiony 09:39:54
    Elitarność nie jest przywilejem jak wielu sądzi; to obowiązek wynikający z większej świadomości potrzebnej przy realizacji zadań cywilizacyjnych.
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:39:22
    Niestety , jeszcze daleka droga do powszechnego rozumienia takiej powinności. Winą tego jest pewnie wychowanie i edukacja, zachłyśnięcie się paciorkami i celowa robota wrogów Wielkiej Rzeczypospolitej, kierującej masy w kierunku zupełnie przeciwnym, niż interes naszej ojczyzny tego wymaga.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY