Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
795 postów 13026 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Jak żyć ... po polsku (8)

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Co i rusz, jak bumerang, wraca kwestia usytuowania i roli religii w społeczeństwie.

 

 
Należy sobie odpowiedzieć na pytanie: kogo religia ma kontrolować?
Społeczeństwo, czy rządzących?
 
Ta kwestia nie pojawia się w żadnych rozważaniach, a przeciwnie - jest skrzętnie pomijana. Podobnie zresztą jak rola Konstytucji - czy jest to zbiór zasad obowiązujących społeczeństwo, czyli SUWERENA, czy też są to ograniczenia jakie społeczeństwo nakłada na sprawujących władzę?
 
Obecnie dominuje pogląd, że rolą Kościoła w Polsce jest kontrolowanie i "kształtowanie" postaw ludzi w duchu doktryny katolickiej. Czyli kontrola społeczeństwa, a nie władzy. Do tego dostosowana jest terytorialna struktura organizacyjna. Może bardziej była - niż jest, gdyż wraz ze mianami demograficznymi nieco wszystko uległo zmianom. Niemniej - jeszcze niedawno parafie prowadziły większość zapisów kancelaryjnych związanych z ewidencją ludności.
Obecnie państwo przejęło tę rolę i zapisy stały się (ewidencja chrztów, związków małżeńskich itp) elementem dodatkowym; istotna pozostała ewidencja pochówków i administracja cmentarzami.
 
Problemem czasów współczesnych jest zmniejszający się wpływ ortodoksji katolickiej na życie społeczne.  Rolę "drogowskazów etycznych" przejęły media będące "4 władzą" i co prawda działające w strukturze państwa, ale będące zupełnie od władz państwa niezależne.  Efektem jest brak jednoznacznie obowiązującej etyki. (Wielokulturowość). Spoiwem państwa przestały być wspólnie wyznawane i kultywowane wartości na jakich tworzono zręby wspólnoty, a takim spoiwem są zakazy i nakazy w formie zapisanych przepisów prawa.
Problemem jest to, że nie stanowią spójności etycznej, a raczej są wynikiem kompromisów, bądź też są wymuszane przez "silniejsze" środowiska. Prawo staje się niespójne, niejednoznaczne, z możliwością dowolnej interpretacji. W tym kontekście - decydentami i faktyczną warstwą rządzącą staje się "kasta sądowa", która, w obecnej sytuacji, nie ma legitymacji SUWERENA do spełniania tej roli. Mało. SUWEREN traci swą rolę, gdyż przestaje prezentować (uznawać) jednolite wartości etyczne.
 
Jak widać, aby móc żyć po polsku i kultywować polski styl życia, konieczne są daleko idące zmiany strukturalne - szczególnie dotykające sferę związaną z etyką - a szerzej FILOZOFIĄ WSPÓŁISTNIENIA. Potrzeba powrócić do wartości na jakich chcemy tworzyć struktury organizacyjne wspólnoty państwowej i w oparciu o nie zrekonstruować instytucje państwowe.
 
Rolą religii jest kultywowanie wartości podstawowych i porównywać tworzone zasady współżycia (przepisy prawa, ale i obyczaje) z tymi wartościami. Kontrola dotyczyć więc winna przede wszystkim władz stanowiących przepisy prawa, gdyż to one mają największy wpływ na zachowania społeczne. Obyczaje - tworzą się lokalnie i ich eliminacja może być warunkowana jedynie jakąś wyuzdaną formą.
Czy obecna struktura KK, który w Polsce odgrywa dużą rolę z tej racji, że odwołuje się, na poziomie jednostki,  do  tych samych wartości, które leżą u podstaw polskości, jest właściwą  wyzwaniom współczesnym?
Jak już napisałem: obecna struktura  służy do kontroli i przekształcania społeczeństwa polskiego, a nie jest dostosowana do kontroli poczynań władz.
Także terytorialność oddziaływania jest niezgodna z obecnymi potrzebami.
Wydaje się, że lepiej spełniałby swą role Kościół w kształcie organizacyjnym, gdzie występowałyby miejsca kultu (jak Jasna Góra), wokół których tworzyłyby się ośrodki z zapleczem intelektualnym. Księża zaś z organizacji parafialnej powinni "iść w lud", czyli pracować w sposób świecki z zaznaczeniem swej misji. Np. obecnie przy Domach Kultury potrzeba jest wychowawców, instruktorów itd.  To jest też robione w parafiach - często dublując swe działania (schole). Także wiele innych dziedzin aktywności, gdzie czynnik poświęcenia na rzecz innych - mógłby być czynnikiem bardzo korzystnym.
Warto zaznaczyć, że takie osoby podlegałyby ocenie społecznej, a nie władz Kościoła. (Patrz przypadki pedofilii). Oddziaływanie księży powinno wynikać z ich wyższości moralnej, a nie z miejsca w strukturze i to odrębnej od państwowej.
 
Z kolei, w działalności państwowej konieczne jest odwoływanie się do wartości i tworzenie regulacji współżycia w tym duchu. Efektem byłaby łatwość porównania działania z deklaracjami, gdzie ośrodki religijne byłyby władne  łatwo dokonać oceny i ją zaprezentować. Konieczne jest, co chyba widać, ograniczenie "wolności mediów" przynajmniej  do ograniczeń w prezentowaniu poglądów niezgodnych z przyjętymi zasadami współżycia.
 
Kończąc. Aby się to stało - konieczne jest ustalenie i uformowanie zasad na jakich chcemy tworzyć wspólnotę. Dopiero następstwem jest kształtowanie instytucji, także  religijnej,  umożliwiających realizację celów wspólnotowych.

KOMENTARZE

  • @tańczący z widłami 13:28:46
    Piszę kreśląc ramy idei opartej na Miłości, którą zdefiniowałem.

    Na tej bazie można uformować pierwsze wskazówki i zasady.
    Myślę, że jest to w pełni zgodne z tymi na jakich tworzono I RP.

    Uświadomienie sobie tych zależności przez mieszkańców IV RP i ich akceptacja powinny być potwierdzone w referendum i dopiero na tej podstawie należy zacząć kształtować instytucje RP.

    I tyo nie znaczy, że wszystkie obecne są złe.
    Należy wyeliminować tylko te niezgodnie działające, a w ich miejsce wprowadzić zgodne.
    I dostosowywać działanie do okoliczności. Wszak Miłość jest Przemianą (dostosowującą).
  • @tańczący z widłami 16:08:35
    //Ale czy się zdąży, bo pracy dużo, a czasu mało ?//

    Wyczuwam nijaki sarkazm w tym całym komentarzu...:)


    https://vimeo.com/16934861
  • @tańczący z widłami 16:08:35
    Jakby zamiast szukać dziury w całym, włączyć się w propagowanie idei - na pewno sprawa mogłaby przyspieszyć.
    Niemniej i tak widzę pewne zainteresowanie mogące przyczynić się do dalszych zmian.
    Już samo to, że kwestie struktur rozważa się przez pryzmat cywilizacyjny - jest symptomem.
    Moją jednak rolą nie jest nikomu nic narzucać, a jedynie informować i przybliżać. Jeśli świadomość społeczna dojrzeje - to moje prace zostaną wykorzystane. (Pewnie już po mojej śmierci, jak mi to niektórzy wieszczą.)
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:39:38
    Ja tam popieram Waści starania i widzę ich sens, mimo dużej krytyki ze strony wielu ludzi niechętnych takiej idei, podejrzewających ją o "żydowskość". Sądzę, że to niesłuszne podejrzenie. Bez przyjęcia wspólnej dla wszystkich, popieranej przez większość "cywilizacyjnych Polaków" idei cywilizacyjnej ,nie odbuduje się Polski. Nie będzie fundamentu.
  • @zadziwiony 18:57:50
    Pański elitaryzm jest w całkowitej przeciwności do egalitaryzmu Krzysztofa Wojtasa.


    Cytaty:

    "Rozwój , to zasługa elit i jednostek wybitnie zdolnych bez względu czy to się komuś podoba czy też nie. W tym zakresie ich pielęgnowanie jest być albo nie być społeczęństwa , narodu i państwowości."
    /zadziwiony/


    "Z punktu widzenia społecznego groźne jest to, że wskazaną zasadą przekierowywania aktywności na cele rozwojowe kierują się normalni (Cywilizacja Polska) obywatele, gdy ci „schierarchizowani” dążą do ciągle wyższego statusu. W efekcie poprzez taki napór zajmują stanowiska decydentów politycznych. Powstała specyficzna sytuacja – jest społeczeństwo o poglądach egalitarnych i warstwa rządząca o poglądach hierarchicznych. "/Krzysztof J.Wojtas/


    "Pierwsza – zlikwidować wszelkie przywileje 'władzy'"?
    /Krzysztof j. Wojtas/


    "Druga to blokować dostęp do stanowisk publicznych ludziom o poglądach hierarchicznych. Dotyczy to także wszelkich form hierarchiczności podawanych społeczeństwu jako rzekomo pochodzących z nadania (wszelka władza od Boga pochodzi – jak to twierdzą w różnych strukturach), czyli dotyczy to także (przynajmniej) ortodoksyjnych katolików, gdyż katolicyzm jest hierarchiczny."

    /Krzysztof J. Wojtas/

    http://cygnus.neon24.pl/post/143816,byc-bogatym

    Chyba nie zapoznał się Pan z tym, co Krzysztof Wojtas napisał.
  • @zadziwiony 18:57:50
    Nie wiem w czym można upatrywać jakąś "żydowskość" w CP.
    To idea na wskroś i od gleby pod korzeniami antyjudaistyczna.
  • @AgnieszkaS 20:41:47
    Niech Pani nie będzie tak zasadnicza w ocenach.
    Miłość jest dostosowującą przemianą, ale też poszukiwaniem. Nie można tego ograniczać, gdyż tylko własne doświadczenie prowadzi do rozwoju świadomości.
    Błądzenie jest w tym sprawą naturalną. Jedyną rzeczą niezbędną jest wpojone pragnienie doskonalenia, które pozwala wracać na drogę rozwoju.

    Moje notki są chaotyczne - poruszam tematy, które akurat mi się pojawiają, ale dojrzewam do napisania notki o różnicach kształtowania świadomości indywidualnej i tej wspólnej, która kreuje relacje społeczne.

    Stąd wydaje mi się, że Pani ocena zadziwionego jest zbyt surowa.
  • @Krzysztof J. Wojtas 21:10:10
    To nie była ocena, a raczej przedstawienie faktów. Zwróciłam uwagę na pewien wpis "zdziwionego" wczoraj w nocy:

    "Technicy stworzyli podstawy bytu materialnego ludziom na Ziemi, filozofia poszukuje i nadaje sens istnienia człowieka.
    Z tego punktu widzenia ludzie pokroju Staszka i Wojtasa stoją za rozwojem cywilizacji."/zdziwiony/

    http://ryszard-opara.neon24.pl/post/145906,amen-autobiografia-naukowa-odc-6

    Znam dobrze wpisy "Staszka Kieliszka" i należy on raczej do osób, które strają się dopasować do cywilizacji, jaka by ona nie była, i wyciągnąć z tego korzyści (wspinanie się po "amerykańskiej drabinie").


    Staszek Kieliszek napisał na blogu pana Opary rzeczy następujące:

    "Po co uczyc spiewu kilka lat jak tylko kilka dzieci w szkole ma sluch? Te z drewnianym uchem gdyby uczone przez 100 lat nie zaspiewaja nic. To samo z pracami recznymi, sportem, rysunkiem i innymi przedmiotami. Jak ktos nie ma wrodzonego talentu to po co czas mitrezyc? "

    Dziwnym zbiegiem okoliczności w stosunku do własnych dzieci -stwierdzam to jedynie na podstawie jego komentarzy- pan Staszek przyjął inne zasady.
  • @AgnieszkaS 21:28:37
    Lubię wymieniać uwagi ze "Staszkiem Kieliszkiem", czy "zadziwionym", ale to nie znaczy, że przyjmuję ich argumentację.
    Nauka - w różnym zakresie działów wiedzy i kultury, nie jest po to, aby kształtowała uczone dziecię na wirtuoza w danej dziedzinie. Raczej, aby dawała pojęcie o tym, że ta wiedza istnieje i może być potrzebna.
    Nie śpiewamy i nie chodzimy we frakach na co dzień, ale dobrze wiedzieć, że można to robić i w jaki sposób to robić. Podobnie jak nie stosujemy w codziennych rachunkach całek i różniczek, czy transformaty Fouriera.

    Wątpliwe jest też twierdzenie, że "Technicy stworzyli podstawy bytu materialnego". Moim zdaniem najpierw jest idea współżycia, a dopiero na jej podstawie kształtowane są warunki materialne realizacji.
    I nie jestem zwolennikiem "techników"; większość obecnych "osiągnięć" wynika ze stosowania pomysłów wojskowych tworzonych w celu uzyskania dominacji nad innymi z opcją ich wymordowania.
    To pokłosie idei judaizmu z jego ksenofobicznym dążeniem do dominacji.
    Głosząc CP - nie mogę być zwolennikiem obecnego dążenia do technicyzowania naszego życia z przeliczaniem na "moc" państwa.

    Poszukuję innego kierunku rozwoju, a to wymaga zmiany myślenia, a nawet rozumienia rzeczywistości.
  • @AgnieszkaS 20:41:47
    Powiedziałem tylko i wyłącznie, że to technicy zbudowali dzisiejszą cywilizację, a filozofia próbowała zdefiniować jej sens. Tylko tyle, bez ocen tego co dzisiaj mamy wokół nas. Czy to dobrze zrobiono?? Nie wiem. Wiem tylko, że nikt z krytyków dzisiejszego świata jakoś do jaskini by przy ognisku spędzić życie rzucając kamieniami do ptaków by coś zakąsić - się nie wybiera. Zawsze można powiedziec, że poeci zbudowali wszystko to co wokół nas isnieje w sensie materialnym. Można- tylko ile w tym prawdy? Nie twierdzę, że muzyka jest zbędna, (i wszelie inne dziedziny artystyczne)wręcz przeciwnie, nie tylko ubogaca zycie, ale i leczy. Ale muzykowi ktoś ten instrument skonstuował i zbudował i znowu pytanie- czy to filozof uczynił?
    Generalnie wygląda to tak, że technicy budują, a świry tym zawiadują, bo to oni przejęli władzę, a nie technicy. Wystarczy popatrzeć na skład sejmu i rządu. Ilu tam jest inżynierów? Prawie sami humaniści. A dlaczego? Bo wśród techników jest najmniej osób o skłonnościach psychopaycznych, a tacy zdobywają wszędzie władzę, poprzez cechy swoich charakterów. Normalny , zdrowy człowiek nie nadaje się do polityki. Po prostu nie jest w stanie akceptować istniejących tam metod działania.
    A jeśli chodzi o elity. W dalszym ciągu twierdzę, że należy o nie dbać i sprzyjać rozwojowi ich talentów. To oni wyznaczają kierunki i ciągną cały ten padół do przodu. Reszta to stado, często bezmyślne, podążające za przewodnikiem. Jak ich kształtować? Chętnie w duchu CP. Ale muszą one być .
    I jeszcze ten nieszczęśliwy śpiew. Przez śpiew, gdyby powaznie sprawę traktować, to nigdy bym nie skończył podstawówki, bo w owym czasie "śpiew" był przedmiotem obowiązkowym. Szkoła powinna uczyć w jakimś podstawowym zakresie o myzyce, sztuce ,kulturze, ale nie wymagać na siłę nauczania rysunku, śpiewu czy grania na ionstrumentach. W tym sensie popieram Staszka Kieliszka.
  • @zadziwiony 11:39:20
    I jeszcze ten nieszczęśliwy śpiew. Przez śpiew, gdyby powaznie sprawę traktować, to nigdy bym nie skończył podstawówki, bo w owym czasie "śpiew" był przedmiotem obowiązkowym. Szkoła powinna uczyć w jakimś podstawowym zakresie o myzyce, sztuce ,kulturze, ale nie wymagać na siłę nauczania rysunku, śpiewu czy grania na ionstrumentach. W tym sensie popieram Staszka Kieliszka."


    Wyznam szczerze, że do śpiewu nie mam telnetu i przez podstawówkę przeszłam tak, jak Pan. Ale w liceum miałam wychowanie muzyczne przez cztery lata i na szczęście, ponieważ byłam beztalenciem, nikt mnie do śpiewu nie zmuszał. Jednak ten przedmiot nauczył mnie wiele z praktycznych podstaw dotyczących muzyki i historii muzyki na tle innych wydarzeń artystycznych. Obsłuchałam się z muzyką klasyczną i nie tylko, od czasów dawnych po dzisiejsze. Uważam, że każdy młody człowiek powinien mieć szansę poznania wielu różnych dziedzin, a tym, co pan Staszek proponuje, taką możliwość młodym ludziom odbiera. Ja będąc w liceum uważałam, że nie mam absolutnie żadnych zdolności do niczego, a jeżeli już to tylko mogę pójść w kierunku humanistycznym. Ojciec mi ten pogląd natychmiast wybił z głowy. Kto by nawet przypuszczał, że zajmą mnie kiedyś w życiu kierunki ścisłe, a tak się przecież stało. Uważam, że młodzież jest jeszcze na takim etapie, że nie może ocenić co jest, a co nie jest, jej potrzebne. Nauka podstaw każdej z dziedzin, w tym muzyki i rysunku, jest wskazana i prowadzi do pozytywnego rozwoju naszego mózgu. To przecież nie chodzi o wirtuozerię (Wojtas) ale poznanie postaw wiedzy. Wyrokując, że ktoś nie ma telnetu i nie powinien tracić czas robi Pan krzywdę tej osobie.



    Tak w skrócie o reszcie z braku czasu:


    Rewolucja agrarna dała podstawy do budowy cywilizacji ze względu na nadprodukcję żywności. Technika udoskonaliła nam życie, ale patrząc na to z drugiej strony, to technika może przynieść naszej cywilizacji zagładę. Do elit ma stosunek krytyczno-cyniczny. Uważam, że wybitne jednostki wpłynęły na nasze dzieje, nie koniecznie pochodzące z elit.
  • @AgnieszkaS 20:54:58
    //I jeszcze ten nieszczęśliwy śpiew//

    Śpiewać każdy może,
    trochę lepiej, lub trochę gorzej,
    ale nie oto chodzi,
    jak co komu wychodzi.
    Czasami człowiek musi,
    inaczej się udusi,
    uuu.

    Lubię piosenki i różne inne dźwięki,
    szczególnie jak mnie co wzruszy
    rzuca mnie się na uszy.
    Teraz będę już szczery,
    wybrałem drogę kariery,
    kariery na estradzie,
    na pewno sobie poradzę.

    Stoję przy mikrofonie,
    niech mnie który przegoni,
    różne sceny, brygady,
    już nie dadzą mi rady,
    bo ja się wcale nie chwalę
    ja po prostu niestety mam talent.


    https://youtu.be/ENvAmLuj5ko



    Pozdrawiam
  • @AgnieszkaS 20:54:58
    Przecież ja nie mówię o żadnych elitach z urodzenia , a o ludziach wybitnie uzdolnionych. Te rodzą się we wszystkich środowiskach i od nich zależy rozwój.
    Nie bez przyczyny w każdej wojnie wybijano na początku elity. Stado bez zdolnych, mądrych przywódców jest jedynie mięsem dla innych. Co widać,słychać i czuć w Polsce. Rola jednostki jest w społeczeństwie bardzo znacząca. Nie bez powodu, powołujemy się dzisiaj, na Dmowskiego, Paderewskiego Witosa, Grabskiego, czy Sobieskiego lub Jagiełłę a nikt nie wspomina Kazia Kowalskiego z wiejskiej kuźni kującego kosy,mimo,że też bardzo pożyteczną robotę wykonywał.,
    Elity są twórcami.reszta to wykonawcy których łatwo można zastąpić, bo jest ich na pęczki. I wg. mnie nie kłóci to się z personalizmem CP Wojtasa.
  • @zadziwiony 08:08:17
    Egalitarna elitarność.
    Na tej zasadzie budowana była RP.
    Degeneracja zaczęła się poprzez odcięcie dostępu do elit ludziom ze wszystkich sfer społecznych.
    (Sejm 1505 rok - i "szlachectwo z urodzenia", a nie z racji zasług).

    Później już są schody.
  • @zadziwiony 08:08:17
    Co mam na myśli mówiąc o elitach? Wg. mnie to ludzie wybitnie zdolni w swich dziedzinach, którzy te zdolności i swą pracę wykonują z pozytkiem dla społeczności w której funkcjonują. MOże to byś połeczność lokalna, lub cała ludzkość - Jakie będą elity i społeczeństwo? Takie jak ich wychowanie. Mozna je wychować prawie w kazdej ideologi , a więc i w duchu np. Cywilizacji Polskiej.
  • @Husky 21:02:54
    Wracając z wakacji w Bieszczadach lat temu... no bardzo dawno, mój kolega wychyliwszy się z okna pociagu na cały głos, tymi właśnie słowami oznajmial całemu peronowi o swoim talencie....
  • @Krzysztof J. Wojtas 09:24:04
    No to się zgadzamy. Nie zawsze język jest na tyle giętki, że powie to co pomyśli głowa.
  • @zadziwiony 09:39:54
    Elitarność nie jest przywilejem jak wielu sądzi; to obowiązek wynikający z większej świadomości potrzebnej przy realizacji zadań cywilizacyjnych.
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:39:22
    Niestety , jeszcze daleka droga do powszechnego rozumienia takiej powinności. Winą tego jest pewnie wychowanie i edukacja, zachłyśnięcie się paciorkami i celowa robota wrogów Wielkiej Rzeczypospolitej, kierującej masy w kierunku zupełnie przeciwnym, niż interes naszej ojczyzny tego wymaga.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY