Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
795 postów 13026 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Jak żyć ... po polsku (10)

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Honorowe odniesienia

 Mamy okazję zapoznać się ze "spowiedzią życia" założyciela portalu - RO. 

Przy okazji - zamieściłem nieco złośliwą uwagę do "trojanki", co spotkało się z ripostą w duchu poglądów etycznych sfeminizowanego świata doby współczesnej.
Inni komentatorzy nie odnieśli się do tego wątku; prawdopodobnie tego nie zauważyli, albo nie mają pojęcia czego kwestia dotyczy.
Cóż. Widać wpływy żydowskiej indoktrynacji powodującej powszechne schamienie.
Piszę to z pełną odpowiedzialnością za słowo.
 
Sprawa schamienia - wymaga wyjaśnienia w duchu Cywilizacji Polskiej, gdyż tylko o takim odniesieniu możemy mówić.
 
Otóż kwestia tragedii dziewczyny "uwiedzionej" przez RO ma polskie odniesienie kulturowe. Bo owszem, dziewczyna, która uległa namiętnościom podlegała surowemu osądowi społecznemu, co zostało, w nieco zdegenerowanej formie, przedstawione przez RO, ale równie silnej presji społecznej podlegał również chłopak.
Ten, który dopuścił się tego czynu - TRACIŁ ZDOLNOŚĆ HONOROWĄ.
Dla takich ludzi nie było miejsca w polskim społeczeństwie wśród warstwy elitarnej.
 
W tym kontekście warto zastanowić się i ocenić emigrację RO; czy u przyczyn decyzji nie znajdował się ten czynnik?
 
RO udało się na "zachodzie" zdobyć pieniądze, ale czy odzyskał zdolność honorową?
Śledzę działania RO i względem wielu jestem pełen podziwu, ale odczuwam też w tym jakąś skazę. Wiele wskazuje, że o to właśnie chodzi.
 
Nie jestem jego sędzią. To on sam musi dokonać oceny - czy dalszym życiem, decyzjami itd., zmazał tamten postępek. A jak napisałem - nie ja jestem sędzią.
 
Pozostaje kwestia polskości. Jeśli mówimy o polskości - to musimy także mówić o "polskich obowiązkach" (Dmowski), gdzie wskazana odpowiedzialność za własne czyny i przejmowanie odpowiedzialności za kobietę z chwilą nawiązania intymnych kontaktów, jest nieodłączną cechą.
Tylko rozumiejąc wagę tych relacji można np. zrozumieć mężczyzn pojedynkujących się o kobietę, czyli stawiających swe życie na szali honoru.
Z kolei, pewnie dla większości nawet niezrozumiałym może być stwierdzenie, że kobieta obowiązana była do dbania o honor domu. To oznaczało, że nawet przy długiej nieobecności męża nie ulegała kobiecym chuciom.
 
Związek kobiety z mężczyzną - był daleko głębszy niż obecnie. A dotyczyło to obu stron, chociaż w nieco odmienny sposób.
 
I to takie sobie uwagi na marginesie tych wynurzeń.

KOMENTARZE

  • @tańczący z widłami 11:29:16
    Chcę zwrócić uwagę na jedno: ja nie jestem moralizatorem w duchu CP - chociaż tak to niekiedy wygląda.
    Raczej staram się odtworzyć zależności występujące w CP i to także te "podskórne", ale właśnie stanowiące istotę etyki.

    Jeśli więc rozważamy sprawę uwiedzenia - to odnosimy ją do tych sfer, które mieniły się być nośnikiem polskości - czyli elit. Wskazane reakcje dotyczyły "równego statusu".
    Opisana przez RO sytuacja może mieć jeszcze jeden aspekt: dziewczyna była z "lepszego" domu i stąd reakcja rodzica.

    I jeszcze jedno. Pokolenie RO (i moje , bo jestem o rok starszy), to pokolenie przemiany kulturowej, która odrzucała stare zasady.
    Nie można zatem dokonywać ocen w duchu wścieklicy feministycznej czasu obecnego.

    Natomiast - jeśli chcemy odbudować RP, to także z jej zasadami, chociaż dostosowanymi do współczesności. Sytuację rozpatruję jako przykład na bazie którego można się zastanawiać jak zmienić obecną moralność.

    I jest pytaniem podstawowym: czy te przemiany, które miały miejsce w ostatnim stuleciu dały dobre rezultaty? Czy ludzie obecnie mają większe szanse rozwoju, są bardziej szczęśliwi?
    Jeśli tak - to moje uwagi można "o kant d... potłuc".
  • @tańczący z widłami 13:26:27
    Oj, TzW, TzW, złośliwość szukająca dziury w całym, przesłania rozum Szanownego.
    Tam u was wszyscy tacy? No, chyba, że degeneracja dotarła już do szpiku kości. Wtedy "kośca" brakuje.
  • @tańczący z widłami 15:36:59
    TzW winien, gdyby był inteligentny, zauważyć, że tu, na moim blogu wypowiadam się w odniesieniu cywilizacyjnym.
    Taką rolę pełni przykład RO, co mogło być użyte z racji publicznego zaprezentowania swych wspomnień.
    Natomiasdt bezpośrednie uwagi do RO - jeśli będę czynił - zrobię na jego blogu.

    U was , w mieście trykajacychy capów, tych zasad nie potrafią stosować ?
  • @tańczący z widłami 19:30:53
    Mam Szanownego TzW, jak to sugerował, kopnąć w jaja, czy wziąć na widły?
  • @tańczący z widłami 19:57:24
    "W Poznaniu mamy 2 capy na wierzy,"

    Kurcze, to u was capy w kościołach już bywają ku wierze pospólstwa z widłami?
  • @tańczący z widłami 19:57:24
    mógł by szanowny z widłami poszukać w swoich wypowiedziach na Neonie i przytoczyć coś takiego po prostu miłego, dobrego, sympatycznego- co pozwoliło by mi pozbyć się myśli , że jest tylko starym, stetryczałym i zgorzkniałym złośliwcem?
  • @zadziwiony 20:58:53
    Skorpiony w trudnych sytuacjach popełniają samobójstwo.
    Wolą iść do piekła niż się poddać.
    ;-)))
  • @tańczący z widłami 22:21:23
    Za karę - nie pójdę do piekła tylko będę pił cytryńcówkę z aniołeczkami.
    A Szanowny w piekle będzie i będzie oglądał dalsze podboje RO.
    O!!!
  • @tańczący z widłami 09:42:26
    W odpowiedzi na pierwszy komentarz zawarłem istotę sprawy dla której zamieściłem tę notkę.
    Przemiany kulturowej określanej jako "rewolucja 68".

    Takie były to czasy i dlatego nie wystawiam tak zdecydowanej oceny RO; on żył "tamtym życiem" i wg wartości jakie wtedy były uznawane za właściwe. Wielu patrzy na to jako wielkie "zwycięstwa" RO. Korzystanie z życia itd. Czyli widzi go jako zdobywcę.

    I przyznaję, że bardzo wiele z tego do mnie dociera; też ten styl życia był dla mnie wzorem i pożądaniem.

    Tyle, że obecna refleksja jest inna. Bo to moje (odchodzące pokolenie) chce dzielić się doświadczeniem z następcami. Czy to, co RO przekazuje jest godne polecenia do naśladowania?
    Czy ci, którzy w tym uczestniczyli, znaleźli swoje miejsce w życiu? (Zwłaszcza dziewczyny).

    Dlatego czekam na dalsze losy RO z nadzieją, że tam pojawi się refleksja.
    Poczekamy, zobaczymy.
    A ja będę pisał notki cywilizacyjne oparte o inne wartości, gdzie posługiwać się będę niekiedy odniesieniami do RO.
    Niemniej - bardzo ważne jest to, że RO jest stać na dużą szczerość nawet w tej ułagodzonej i ubarwionej hagadzie. Bo np. nasze Neonowe" Panie są tak zakłamane, że nawet na szczyptę szczerości je nie stać. Może dlatego ten świat jest coraz gorszy i zakłamany. I takim, pogrążanym w nicość, będzie pod rządami feministek.
  • właśnie w tym jest problem,
    ,ze paru starszych panów, będących praktycznie w ostaniej kwarcie życia ocenia postępowanie człowieka, ledwo co dojrzałego fizycznie i zupełnie niedojrzałęgo życiowo i psychicznie. I z piedestału 70 lat doświadczeń zyciowych wylewa wiadra pomyj na postępowanie szczeniaka wchodzącego w życie. Najśmieszniejsze jest to że sami nielepiej, a morze nawet gorzej postępowali te 50, 40 a może i 30 lat temu. MNie nie wstyd przyznać się do tego, że postępowałem podobnie choć bez takich traumatycznych konsekwencji. I teraz z jakiej pozycji i dla jakiej przyczyny mają mnie inne osoby oceniać nie zaangażowane w żaden sposób w życie osób które ze mną te doświadczenia przeżywały. Wyjaśniam od razu, że oceny z pozycji KRK mnie nie ruszaja, albowiem mimo, że z urodzenia do tego kościoła przynależałem, żadnej więzi z nim nigdy nie miałem i nie mam.
    Mnie osobiście ich krytyką przypomina nawrócenie się na łożu śmierci zatwardziałego ateisty który tym czynem pragnie ze strachu przed śmiercią odkupić swoje winy z lat przeszłych.

    I druga sprawa . Jestem ciekaw, co ludzie o ilorazie inteligencji przekraczajacej wszelkie pomiarowe skale zrobili w zyciu dobrego dla innych, co stworzyli nowego, co zbudowali i dla sibie i dla potomnych.
    Bo przecież przy tak światłym umyśle niewątpliwe osiągnęli wielkie sukcesy we wszekich dziedzinach za które się wzięli, a porażek wszelakich uniknęli. No bo przy takim umyślę porażka nie ma prawa się wydarzyć. Aż jestem ciekaw nazwiska takiej osoby , by w wiki czy innej fachowej literaturze dowiedzieć się więcej na temat ich osiągnięć. Gdy tak się stanie odszczekam wszystko co tutaj napisałem.
  • I to takie sobie uwagi na marginesie 8-)))))
    Kobieta po imprezie:
    Budzę się rano cała w kwiatach...
    - Och, jak romantycznie!
    ...otwieram szerzej oczy, a to klomb.
  • @zadziwiony 16:37:16
    Patrz: moja uwaga na blogu Jacniackiego
  • @zadziwiony 16:37:16
    I już ostatnie uwagi w tej kwestii,bo temat już jest męczący.
    Moja ocena mojego postępowania z lat kawalerskich-
    Czy moje postępowanie było godne naśladowania? Nie
    Czy było moralne i etyczne. Tak ,nikogo nie oszukiwałem, nikogo nie kłamałem, nikogo nie krzywdziłem.
    czy jestem z niego dumny? Nie
    Czy żałuję swojego postępowania - nie
    Jak wyobrażam sobie idealny związek?
    Poznaję w młodym wieku dziewczynę, z którą żyję z wzajemną wiernością i miłością aż do śmierci z którą razem się rozwijamy w akceptowalnym wspólnie kierunku i do starości czerpiemy radość z obcowania fizycznego.

    I teraz pytanie.
    Ilu z Państwa udał się taki idealny związek?
  • Szanowny Panie Wojtas
    Jeśli uda się panu w ramach doktryny Cywilizaji Polskiej, przy zachowaniu personalizmu, oraz podmiotowości człowieka z jego prawem do szczęścia oraz spełnienia, ująć w ramy akceptowalne przez większość społeczeństwa stosunki między kobietą i mężczyzną z ich wielowymiarowością i stopniem skomplikowania - to będzie Pan wielki!
  • @zadziwiony 10:37:53
    Trudny problem, bo kobiety nie chcą uczestniczyć nawet w takich dyskusjach.
    Niech Pan zauważy - RO przyznał się, że jako "mąż i nie mąż, był sprawcą ciąż". Czy do tego przyznała się kobieta? Nie, one uważają, że o tym nie można mówić i nie można mówić o tym jak dochodzi do (zwłaszcza niechcianej) ciąży.
    W sumie to one dążą do matriarchatu, w którym będzie im bardzo niewygodnie.

    Ale będę się starał coś wymodzić.;-)))

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY