Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
807 postów 13235 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Złodziej Narodu

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Kiedyś napisałem notkę "Złodziej dzieci", ale obecnie bardziej stosownym tytułem jest zastosowany w notce.

 Sprawa dotyczy wychowania nowego pokolenia. I jest pytaniem w jakim kierunku idą wszystkie procedury z tym powiązane.

Na pewno zauważalne jest nastawienie na matriarchat - co niedawno wskazywałem.
Konsekwencją jest osłabienie i w efekcie niszczenie więzi rodzinnych, co zapoczątkowuje proces destrukcji powiązań społecznych.
 
Pewnie wielu się obruszy na takie dictum, ale państwo, to nic innego jak rozszerzone powinności mające korzenie w rodzinie.
Matriarchat - to swoboda wyboru partnerów - dzieci pochodzą z różnych związków. W efekcie mężczyźni nie odczuwają więzi z potomstwem, bo mogą to być ich dzieci, ale równie dobrze innych. 
Zobowiązania męskie dotyczą ogółu kobiet w społeczności, a nie konkretnej pani. Z czasem następuje pełna alienacja, a o ile w patriarchacie "dobrem pożądanym" jest kobieta, to w matriarchacie - takim dobrem staje się mężczyzna. Brak przy tym związku między seksem a prokreacją - nie ma obowiązku świadczenia na potomstwo, a jedynie w ograniczonym i malejącym zakresie na całą społeczność, czyli jest to forma komunizmu.
 
To, co napisałem nie jest "wyssane z palca" ale jest opisem stanu społeczności matriarchalnych, które jeszcze można spotkać.
 
Czy jest to złe, czy dobre?
Trudno oceniać. Jednak należy sobie zdawać sprawę z konsekwencji wyboru.
 
Pierwszy i to ważnym spostrzeżeniem jest, że w społecznościach o charakterze matriarchalnym ograniczony, a nawet całkowicie eliminowany jest wpływ mężczyzn na wychowanie dzieci.
Więcej - ten możliwy wpływ jest traktowany jako zagrożenie dla dzieci.
I czy nie jest tak obecnie u nas, gdzie mężczyźni są tak przedstawiani - także w odniesieniu do własnych dzieci?
 
Kwestia kar fizycznych. Zakaz stosowania klapsa - dotyczy to zarówno mężczyzn (przedstawia się ich jako patologicznych brutali) jak i kobiet (wyrodne matki).
Okazuje się, że jedynie osoby "zewnętrzne" są w stanie dokonywać właściwej oceny sposobu wychowywania dzieci.
 
Cóż. Normalny człowiek powiedziałby w ten sposób: jeśli ma się kilkoro dzieci, to mogą pojawić się sytuacje konfliktowe, które dla unormowania wymagają narzucenia posłuchu.
Owszem, należy je ograniczać, ale zewnętrzny zakaz ma charakter patologiczny. 
Drugie, że tylko osoba, która sama przeszła ten proces wychowawczy, czyli wychowała min 3 dzieci, może rozsądnie ocenić te kwestie. Tymczasem mamy do czynienia z narzucaniem określonych norm przez ludzi nie mających pojęcia o relacjach rodzinnych.
 
Więzi rodzinne polegają na wzajemnym wspieraniu się, ale też i na tym, że tworzy się świadomość negatywnych konsekwencji pewnych typów zachowań.
Sprawa jest o tyle kuriozalna, że przecież ci "spece od wychowania" nie kwestionują prawa państwa do stosowania przemocy. A państwo miało być taką "dużą rodziną".
 
Brak (ograniczanie) więzi na poziomie rodziny powoduje także zanik więzi społecznych. O ile kiedyś (za komuny, ale z pamięcią społeczną zasad Rzeczypospolitej) spotykałem się (jako dziecko) z reakcjami obcych dorosłych, którzy poczuwali się do odpowiedzialności za ukształtowanie prospołecznych postaw, ale dbając też o bezpieczeństwo i potrzeby dzieci, to obecnie obcy dorośli są traktowani jako potencjalne zagrożenie.
Pojawiają się też postawy pełnej obojętności; "jeśli będę interweniował, to mogę zostać oskarżony o niecne zamiary".
 
Czy może istnieć Naród, którego poszczególne osoby - członkowie, nie odczuwają więzi między sobą?
Czy wspólne śpiewanie hymnu, bądź doroczny przemarsz 3 kilometrów z machaniem flagą, może tu coś zmienić?
 
Wydaje się, że nie. Dlatego twierdzenie, że w tym , opisanym procesie wychowawczym, jesteśmy okradani z narodowości, jest wnioskiem uzasadnionym.

KOMENTARZE

  • @
    Czy to ważne kto z kim "śpi"
    Ważne aby dzieci zdrowe były
    8-)))))
  • Zawsze mnie wzruszają takie historie i szczęśliwe zakończenia....
    https://pbs.twimg.com/media/DscMUZTWoAACICH.jpg
  • @Husky 11:51:49
    Ale tą miłą Panią z kieliszkami, to szanowny nie chciał się podzielić...
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:35:04
    https://pbs.twimg.com/media/DscXLUtW0AAD9DN.jpg
  • @Husky 15:46:34
    Umie Pan poważnie podejść do tematu?
    Chyba się Pan zapomina.

    Wiem, wiem, w Angliowie tak mają. I dlatego ichnie pseudoimprium pada.
  • Matriarchat i dewiacyjne wychowanie "bezstresowe" to kultura żydowska
    W USA ta "kultura" dominuje już od wielu wielu lat.
    U żydów dziedziczy się pochodzenie po linii żeńskiej.
    Wychowanie "bezstresowe" jest skrajnie stresowe... bo pozbawione granic dzieci zachowują się jak nie wytresowane psy.. wszystko wolno a moralność (czyli wewnętrzne ograniczenia) oraz kary nie istnieją.

    Małe dzieci są jak zwierzęta .. ograniczona rola rozumu (bo jeszcze brak) a działają wyłącznie instynkty...małe dzieci to są zwierzątka.
    Sterowanie ich zachowaniem możliwe jest wyłącznie technikami skutecznymi dla zwierząt (kij i marchewka czyli tresura).

    Dopiero od wieku późniejszym włącza się rozum do podejmowania decyzji...u jednych wcześniej u innych nigdy...

    Co do rozpadu rodziny to rozwój cywilizacyjny prowadzi do takiego rozpadu... rodzina ma swoje korzenie we wspólnym mieszkaniu , sąsiedztwie.. przebywaniu... a to obecnie jest mocno utrudnione.. w miastach...rodziny mieszkają daleko od siebie nie znają się na co dzień...

    Tradycyjna rodzina mieszkała w kupie w jednej wsi albo w sąsiednich wsiach.. a nie po kilkaset kilometrów od siebie.
    Rodzina to obcowanie, przebywanie wspólne, wspólne życie..

    Globalna mafia żydowska niszczy zarówno rodzinę jaki jej szersze pojęcie takie jak Naród czy społeczność lokalna.... bo wielka siła zdolna do przeciwstawiania się globalnej mafii żydowskiej.
  • @Oscar 16:37:39
    .. wart dodać że w Polsce z Polską rodziną, Polską społecznością globalna mafią żydowska ma ułatwione zadanie...Polska rodzina jest podatna na manipulacje metoda "na żydowskiego Boga".
  • @Oscar 16:42:10
    Wreszcie merytoryczny komentarz.

    Bo Polska nie pieniędzmi Nikandera stoi, nie machlojkami bankowymi i nawet nie bazami USA, ale relacjami między ludźmi - życzliwością wzajemną.
    Fakt, że KK jest tu dużą przeszkodą nauczając pokory, a nie życzliwości.
    Dlatego nie powinno być miejsca dla takiego KK w przyszłej Polsce.
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:55:18
    A co ci przeszkadzają "pieniądze Nikandera"?
    Wolisz żydowska lichwe, w którą nas oddał "Zbawca Narodu" w 1927?
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 19:55:13
    Chyba robisz za durnia.

    Pieniądze nie stanowią o sposobie organizacji życia społecznego chyba, że Żydzi opanowali już wszystko, łącznie ze śladową inteligencją, która niekiedy jeszcze występuje u niektórych. Niestety, twoja uwaga wskazuje, że raczej nie należysz do tej grupy.

    Wyjaśnię (zakładając, że może ci to dzieci wytłumaczą; może one jeszcze nie są do końca "wyprane z rozumu").
    Otóż pieniądz i bazujący na tej mierze PKB, nie mają nic (lub niewiele) wspólnego z dobrobytem, a są miarą zniewolenia społeczeństwa przymuszanego do pracy.
    Im wyższy PKB, tym lepsza organizacja maszyny wyzysku, którą niewolnicy sami sobie tworzą.

    Dlatego "pieniądz Nikandera" , niezależnie jak umocowany, w żaden sposób nie przyczynia się do lepszego życia, a jest tylko odmianą struktury ucisku.
    Czyli - najpierw organizacja życia społecznego, a dopiero później określenie formy i roli środka wymiany efektów pracy w społeczeństwie.
  • @Krzysztof J. Wojtas 20:17:38
    Jak zwykle.
    Brak argumentów przykrywasz albo krzykiem albo inwektywami.
    Szkoda na ciebie czasu.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 22:43:31
    Nie zadawaj pytań przekraczających twoją zdolność pojmowania.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

ULUBIENI AUTORZY