Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
807 postów 13235 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

O zarobkach

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Kolejna afera związana z zatrudnieniem syna Kamińskiego.

Mottem jest wściekłość określonych kręgów na wieść, że ktoś spoza ich sitwy zaczął zarabiać blisko 100 tys PLN miesięcznie.

 
Przejrzałem te wszystkie uwagi i sugestie. Piana na ustach u takich zagorzałych "obrońców wolności" jak choćby Wrzodak. Rozliczanie kwalifikacji, możliwości itd.
 
Tylko jednej uwagi mi brak: dlaczego akceptuje się tak wysokie zarobki?
Czy jest to w jakikolwiek sposób uzasadnione?
 
Do niedawna obowiązywała zasada, że te tak wysokie płace wynikają z potrzeby wyselekcjonowania krystalicznych charakterów ludzi spełniających tak odpowiedzialne funkcje.
I ich zarobki powinny być takie, aby nie można ich było przekupić.
 
I mamy aferę KNF (i wiele podobnych), gdzie urzędnik o niebotycznych zarobkach w porównaniu z przeciętnym Kowalskim, pozwala sobie na nie do końca jednoznaczne zagrywki.
Czyli wskazane założenie uczciwości nie jest żadną barierą dla osobistej pazerności.
 
Podobnie - europosłowie są bardzo dobrze wynagradzani; czy mając takie pieniądze dobrze reprezentują polskie interesy? Wystarczy popatrzeć na "wyczyny takiej R. von Thun, czy tej paniusi od dorsza, czy innego morszczuka.
 
Wniosek jaki się nasuwa jest taki, że nie ma uzasadnienia w dysproporcji wynagradzania ludzi. A w każdym razie - nie ma uzasadnienia, aby te kominy płacowe były tak wysokie.
Drugie, że nie da się zabezpieczyć przed patologiami w systemie, gdzie celem systemowym jest pieniądz i posiadanie.
 
Jeśli wiec tak działa ten system, to zabezpieczeniem społecznym nie mogą być bariery formalne, a systemowe. Tu jednoznaczna jest kwestia dziedziczenia własności.
Obecnie ponoć 90 % zmonetyzowanych dóbr jest w ręku 100 rodzin. Ten proces przyspiesza. Konieczne jest przejmowanie przez społeczeństwo dóbr po śmierci te dobra gromadzącego. Może być tylko kwestią na jakim poziomie powinna być ustawiona "gilotyna spadkowa".
O tym można dyskutować. Moim zdaniem, w polskich warunkach, nie powinna być wyżej niż 10 mln PLN. Powyżej cięcie - na 100 %.
 
Druga sprawa systemowa: zarobki osób publicznych nie powinny być wysokie. Owszem - powinny być duże wydatki reprezentacyjne i te związane z pełnieniem urzędu, ale sama płaca niezbyt duża gdyż jest to służba społeczeństwu, a nie nim zarządzanie.
 

I ciekaw jestm, czy pojawi sie dyskusja. Bo im poważniejsza uwaga, tym mniej komentarzy. Wiadomo - lepiej dyskutować "o przejęzyczeniu 'Chmurki'". Bo to jaja są. 

KOMENTARZE

  • Sądzę, że P. Wrzodak
    ma większe rozeznanie w tych patologiach niż my - ludzie którzy bezpośrednio dostępu do tajemnic władzy nie mieliśmy i nie mamy. Fakt- często jest zbyt impulsywny w swych wypowiedziach, ale Ty Wojtasie też tak często reagujesz.

    W czasie II RP było prawo karające nawet śmiercią przestępstwa korupcyjne urzędników państwowych. Szybko tą ustawę zlikwidowano.
    No cóż, do władzy ludzie nie idą dla dobra publicznego, a przede wszystkim własnego.
    Poza tym jestem przekonany, że większość ludzi "walczących" tutaj na różnych blogach z tymi patologiami, przedstawiających siebie jako takie kryształowe charaktery- gdyby zmienili punkt siedzenia, to robili by identycznie w sposób który teraz krytykują.
    Jak powiedziałem wcześniej, dla mnie dzisiejsza cywilizacja jest nie do uratowania. Nieuchronnie zmierza w otchłań zagłady. Dotyczy to całego świata, którego jesteśmy zaledwie maleńką cząstką.
  • @Autor
    Niedawno szanowny Autor pisał o życzliwości z jaką trzeba by się odnosić do innych
    https://cygnus.neon24.pl/post/146483,zyczliwosc-czy-pokora

    a teraz ta życzliwość objawia się odbieraniem dorobku rodzinie po śmierci ojca rodziny. Bo jak mądrze pisał Feliks Koneczny:
    "Własność przechodząca na dzieci, nie zmienia bynajmniej właściciela, gdyż rodzice krzątali się, zapobiegali i oszczędzali właśnie dla dzieci. W
    cywilizacji łacińskiej wszelka własność jest faktycznie własnością rodzinną. Nic to nie zmienia przez następstwo dzieci po rodzicach, lecz dokonuje się zmiana formalna, przewidywana od samego początku.
    Dla tej właśnie zmiany pracowało się. Nasza cywilizacja opiera się na ciągłości pracy z pokolenia w pokolenie i na tradycjach rodzinnych."
  • Wojtas to żadna afera, bo on legalnie zarabia.
    Większa to ta o której poniżej ....Jeśli zarobek, praca syna Kamińskiego i majątki parlamentarzystów są ekscytujące, to stan posiadania tej pani zwyczajnie zwala z nóg. Wiceminister finansów Elżbieta Chojna Duch na koncie ma ponad 12 mln złotych i to tylko wierzchołek góry lodowej jej fortuny.Z oświadczenia majątkowego podsekretarz stanu w resorcie Jacka Rostowskiego wynika, że Chojna-Duch posiada oszczędności w wysokości ok. 9,6 mln zł. i prawie 650 tys. euro. Kolejnych 5 mln zł. wiceminister posiada w papierach wartościowych. Same pieniądze stanowią bowiem tylko część jej majątku. W 2006 roku Elżbieta Chojna-Duch kupiła działki rolne od warszawskiego SGGW o powierzchni ok. 4,8 ha i niemal tyle samo ziemi od olsztyńskiego oddziału Agencji Nieruchomości Rolnych. Wiceminister jest również właścicielką pięciu mieszkań o łącznej powierzchni ponad 600 metrów kw. i 80-metrowego lokalu użytkowego. Jakby tego było mało, Elżbieta Chojna-Duch posiada także gospodarstwo rolno-leśne o powierzchni niemal 10 ha oraz działki rolno-leśne w kilku gminach zajmujące niemal 14 ha. Kolejna działka o powierzchni 4,4 ha znajduje się w jej wieczystym użytkowaniu. wiceminister zaznacza, że z tytułu tych działek nie odniosła w 2008 roku żadnego dochodu. I to wszystko z ponoć urzędniczej pensji. Nie darmo żydoukrop Szetyna vel Schetyna mówił: do biznesu idzie się po pieniądze, do polityki i na państwowe urzędy po wielkie pieniądze. Potrzebna reaktywacja ustawy Trąbczyńskiego z 1921 roku konfiskata majątków i masowe rozstrzeliwania tych złodziei.
  • @programista 10:40:22
    Jak przełożyć z polskiego na jidish - to typowe dla pańskiej psychiki.

    Ja pisałem też, że Konecznego trzeba traktować jako prekursora historiozofii, ale nie jako osoby, która nie popełniła błędów logicznych.

    W tym wypadku jest to ewidentne, ale Pan świadomie mota.

    To, co robią rodzice dla dzieci - ma i powinno mieć określone granice. Powinno to być stosowne wychowanie umożliwiające zdobycie wysokiego poziomu wiedzy i świadomości. Czyli danie dobrego punktu startowego. Ale nie powinno to być zapewnienie beztroskiego życia. Bo każdy sam powinien pracować.
    Sugestia przekazywania własności na poziomie 10 000 000 PLN - wydaje się być wystarczająca. Co więcej, to wspólny dorobek całego społeczeństwa z którego także może korzystać potomek "bogacza" - wszak to są ulice i biblioteki, szkoły i pociągi itd.

    A co do "waszej cywilizacji" - widać do czego prowadzi.
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:56:35
    Panie Krzysztofie, dyskusja ma sens jeżeli istnieje choć cień szansy przekonania interl. do swoich racji. U Pana raczej nie ma dyskusji, tylko wymiana komentarzy odnośnie prelekcji. Stąd może tak ograniczone grono "dyskutantów". Tym razem z ideą się zgadzam, więc mogłem wziąć udział w "dyskusji".
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:56:35
    "Ale nie powinno to być zapewnienie beztroskiego życia. Bo każdy sam powinien pracować."

    Ależ Pan ma taką do gruntu tradycjonalistyczną mentalność, która nie jest w stanie pojąć, że mogą nadejść czasy gdy każdy będzie miał beztroskie życie. Tradycjonalizm zaś widzi wyłącznie wiejską wspólnotę obrabiającą latami ziemię tylko na własne potrzeby bez żadnego podziału pracy i usiłuje ten schemat życia narzucić całemu światu. Nie stawia sobie żadnych celów do osiągnięcia poza ciągłym trwaniem w niezmienionej postaci.

    Faktycznie dla kogoś cywilizowanego na inny sposób niż łaciński wszelka inna metoda życia jest zupełnie niezrozumiała, obca i wroga. Uznaje on ją za "ewidentny błąd logiczny".

    Pomijam zupełnie to, że spadek dzieciom można przekazać na tak wiele różnych sposobów, iż upilnowanie wszystkich będzie niemożliwe. Ponadto właśnie te inne sposoby przekazania dzieciom spadku polegają na formie niematerialnej, czyli że ojciec przeznacza posiadane środki na wszelkiego rodzaju łapówki umożliwiające zapewnienie dzieciom znajomości i wpływów. Te sposoby będą miały dla społeczeństwa efekt dużo bardziej negatywny niż przekazanie środków materialnych, szczególnie jeżeli materialny spadek okaże się niemożliwy.
  • @Krzysztof J. Wojtas
    Także prześwietlić jej szefa sztukmistrza z Londynu i Bydgoszczu żyda Rothfelda vel Rostowskiego, skąd u zadłużonego gołodupca po ministrowaniu majątek wart 65 mln zł?
  • @programista 11:28:16
    Pieniądze są ssane zawsze do góry. Konsekwencją jest to co widzimy. Rządy oligarchów , za nic mających interesy ludzi. I nie było by to olbrzymią tragedią, gdyby nie to , że przychodzą im potem do głowy najbardziej idiotyczne pomysły mające uszczęśliwić społeczeństwa. Zagranięty majątek dający im w konsekwencji zdolność ustawiania świata wg. swoich wyobrażeń czyni z nich bardzo niebezpiecznych szaleńców. Po prostu władza i wielkie pieniądze niszczą ludzi. I pal ich licho. Najgorszym jest spadek po tych psychopatycznych jednostakch. Wojny i grabież na olbrzymią skalę zasobów światowych przez jednostki. Tak naprawdę to może i to nie jest najgorsze. Tak do końca nie wiadomo ku jakiej przepaści nas prowadzą. To są kręgi ściśle satanistyczne i boję się, że kres może się kryć daleko poza naszymi wyobrażeniami i poza naszym światem. A jest to możliwe z powodów które wcześniej wymieniłem. Nie jestem przeciw pieniądzom z zadzrości. Mam to gdzieś. Nawet gdybym nagle wszedł w posiadanie miliarda złotych, niewiele by mnie to zmieniło.
    Jestem przeciwko nieograniczonej władzy którą one dają.
  • @programista 11:28:16
    Jak go zwał, tak zwał, a korzenie żydowskie miał.
  • @zadziwiony 12:39:20
    "Pieniądze są ssane zawsze do góry"

    Bo się nam nie chce oszczędzać. Wprost przeciwnie - uwielbiamy się zadłużać, brać kredyty, "spełniać marzenia". Takiej samej rozrzutności oczekujemy od instytucji państwowych i głosujemy na tych którzy jak najwięcej będą dawać.
    Nie ma się zatem co dziwić oczywistym konsekwencjom naszych własnych działań.
  • @zadziwiony 12:39:20
    Żydzi dążą do posiadania pieniądza i to w kruszcu.
    To efekt tego, że wskazane przeze mnie zasady obowiązywały w dawnych państwach.
    Dopóki nie zrobi się z pieniądza bożka, nie jest to groźne.
    Jednak w sytuacji, gdy jest to "cel systemowy" - niszczy społeczności.
  • @programista 12:57:29
    Nie rozumiemy się. Ta dyskusja jest bez sensu. Reprezentujemy zupełnie odmienne wartości cywilizacyjne. KJW ma rację - reprezentujesz cywilizację talmudyczną, cywilizację pieniądza. Przecież nie jesteś na tyle naiwny , by nie zrozuieć co napisałem w poprzednim komentarzu. Oszczędzanie nie ma z tym nic wspólnego.
  • @zadziwiony 15:11:01
    Nie rozumiemy się to fakt. Ja uważam Pana i KJW za reprezentantów cywilizacji turańskiej.
    Przecież nie można być na tyle naiwnym by nie rozumieć, że władza może mieć wiele źródeł i niezależnie od źródła władza ma destrukcyjny potencjał. Jednocześnie władza oparta na pieniądzu jest najsłabszą i najbardziej podatną na rozproszenie. Bo pieniądze może posiadać każdy i nie ma żadnego historycznego determinizmu gwarantującego że "Pieniądze są ssane zawsze do góry".
    Przepływem pieniędzy steruje tylko preferencja czasowa - płyną one od rozrzutnych do oszczędnych. A szczególnie przy pieniądzu opartym na długu, gdy rozrzutni tworzą nowe pieniądze pod zastaw swojej przyszłej pracy.
    To właśnie wiąże oszczędność z kumulacją pieniędzy.

    Rozumiem jednak że ze względu na inny sposób cywilizowania poszukiwanie i dochodzenie do prawdy nie jest przez Pana cenione.
  • @programista 15:42:27
    Ok. załóżmy , że masz rację. Ja zarabiam milion dolarów dziennie( mogę więc odłożyć codziennie ten milion - na książeczkę PKO), Ty zarabiasz średnią krajową , czyli 1 tysiąc dolarów miesięcznie i możesz z tego odłożyć 100 dolarów.
    Pościgamy się na drodze po władzę i zaoszczędzony kapitał?
    Czasami mam wrażenie, że po prostu nie ogarniasz rzeczywistości, a jedynie głosisz hasła z liberalnych podręczników- do tego żydowskich ekonomistów. Twoja mentalność operuje na groszach , a nie na pieniądzach.
    Co do kredytów.
    Niewątpliwie są potrzebne. Gdyby nie one, to zbierał byś całe życie na dom, który już Ci nie będzie do niczego potrzebny gdy wreszcie u schyłku życia dostateczną kwotę uzbierasz, żyjąc przez ten czas w ziemiance bez ogrzewania i wody. I tak inflacja tę kasę by Ci zżarła.
  • @zadziwiony 20:26:09
    "Pościgamy się na drodze po władzę"

    Pan spogląda na ten problem z punktu widzenia kolejnego pretendenta do objęcia władzy, ja zaś z punktu widzenia człowieka który do władzy nawet nie zamierza aspirować. Pana interesują szanse na przejęcie władzy, mnie metoda kontroli i ograniczania władzy.
    Ściganie się o władzę wymaga poniesienia dużych wydatków, które znacząco uszczuplają posiadany majątek. Im się kandydat dłużej do władzy pcha tym mniej posiada. A wydawane przez niego pieniądze rozpraszają się pośród innych - jeżeli tylko ci inni chcą je zachować.

    "zbierał byś całe życie na dom, który już Ci nie będzie do niczego potrzebny gdy wreszcie u schyłku życia dostateczną kwotę uzbierasz"

    Pan patrzy na świat wyłącznie z perspektywy własnego życia, uważając że "po mnie choćby i potop", ja zaś patrzę z perspektywy mojej rodziny. Uważam że moje dzieci są po części jakąś kontynuacją mnie samego. Dlatego obchodzi mnie zarówno ich los jak i los ich dzieci. Jestem gotów na poniesienie pewnych wyrzeczeń w imię polepszenia się w przyszłości ich losu. Moim zdaniem właśnie na tym polega naród, na utożsamianiu się z przyszłymi pokoleniami, na interesowaniu się ich dalszymi losami.
  • @programista 07:53:42
    Czytając pańskie uwagi sugerujące troskę o przyszłe pokolenia dostrzega się brak zainteresowania "robieniem" tego nowego pokolenia.
    Pan to ogranicza do swojego "ogródka", gdy przecież potrzeba całego otoczenia.
    W efekcie pańska troska już się przekłada na troskę o młode pokolenia migrantów, głównie islamskich.

    Proszę dbać o wychowanie swoich dzieci - trzeba ich dobrze przygotować do służby u Arabów.
  • @programista 07:53:42
    Programisto... przepraszam Cię ale bujasz w obłokach.... wogóle nie rozumiesz procesów które wokół Ciebie zachodzą. Ci co mają pieniądze, nie idą do władzy formalnej. Oni posiadają tę władzę z racji kapitału którym dysponują. Za ten kapitał wsadają na urzędy polityków i kupują u nich potrzebne im ustawy pomnażająje posiadany majątek. To tak trudno pojąć?
    =======================================

    Świat jest rządzony przez całkiem inne osoby, niż się to wydaje i tylko ci, którzy potrafią zajrzeć za kulisy wiedzą kto to jest. [Benjamin Disraeli, żydowski (!) premier Wielkiej Brytanii]

    Rządy nie rządzą, a jedynie kontrolują machinę rządową, same będąc kontrolowane przez niewidzialną rękę." [Benjamin Disraeli, "Coningsby, Londyn 1847 r.]

    Obecne rządy negocjują nie tylko z innymi rządami cesarzy, królów, ministrów, ale również z tajnymi stowarzyszeniami i ich agentami pozbawionymi skrupułów, którzy nawet w ostatniej chwili są zdolni pokrzyżować plany wszystkich rządów. [Benjamin Disraeli, Aylesbury, 10 września 1876]

    Istnieje władza, która rzadko jest wspominana w tej Izbie...Mam na myśli tajne stowarzyszenia...Nie ma sensu zaprzeczać, bo to jest niemożliwe do ukrycia, że znaczna część Europy - całe Włochy i Francja, wielka część Niemiec, nie mówiąc już o innych krajach - jest pokryta siecią tajnych stowarzyszeń na tyle, na ile powierzchnia Ziemi pokryta jest obecnie siecią linii kolejowych. [Benjamin Disraeli, w przemówieniu w Brytyjskiej Izbie Gmin, 14 lipca 1856 roku].

    Ci którzy decydują nie są wybierani, a ci, których się wybiera nie mają nic do decydowania [Horst Seehofer, przewodniczący CSU i premier Bawarii]
    ===================

    Ja pretendentem do objęcie władzy? Daj spokój. BY odnieść sukces w tej materii musisz mieć duże skłonności psychopatyczne, a tych u mnie zdecydowanie brak. Od ustawy Wilczka czyli od 1988 roku jestem na swoim i nigdy polityka mnie nie interesowała. Mam po prostu więcej empatii i zrozumienia rzeczywistości nas otaczającej niż TY i stąd moje takie , a nie inne stanowisko w kwestii pieniądza i dochodów.
    Jestem po prostu na wyższym poziomie rozwoju duchowego.
    Wiesz , dopóki nic z tego co wokól nas nie rozumiałem, to byłem zaciekłym korwinistą , liberałem itp tworem. To trwało do ok 55 roku mojego życia. Już chyba kiedyś Ci mówiłem, że do niektórch spraw trzeba po prostu dojrzeć.
    A teraz na emeryturze wladza? Teraz to interesuje mnie przede wsztystkim święty spokój i najchętniej za pastucha kóz bym robił.
  • @zadziwiony 11:11:07
    Równie prawdopodobne jest to, że się Pan w rozwoju duchowym zdegradował i właśnie teraz przestał rozumieć to co się wokół dzieje.

    Szczególnie że twierdzi Pan iż pomnażanie majątku bierze się z uchwalanych ustaw.
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:54:46
    Czyżby preferował Pan "robienie" nowego pokolenia poza własnym "ogródkiem"? W szczytnym celu "potrzeby całego otoczenia" zabezpieczenia się przed pokoleniami migrantów islamskich?
  • @programista 12:22:34
    Jestem gotów się poświęcić... dla dobra Ojczyzny....
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:43:18
    Wspólne żony to był zawsze nośny postulat, znajdujący wielu zwolenników.
  • @programista 12:07:49
    Pierwszy z brzegu przykład robienia majątków z ustaw.
    Mam samochód w garażu, nie jeżdżę lat dzisięć, ale muszę płacić za niego ubezpiecznie. Nie mogę go czasowo wyrejestrować.
    Ewidentnie kupiona ustawa przez firmy ubezpieczeniowe- zapłacili kilka milionów, a kilkaset corocznie zarabiają.

    Niestety, ale mam niodparte wrażenie, że jesteś ofiarą szczepionek skażonych rtęcią.
  • @zadziwiony 13:18:51
    To znaczy że akcje dowolnego ubezpieczyciela np.PZU powinny stale rosnąć odzwierciedlając ten ciągły przypływ setek milionów zarobku na obowiązkowych ubezpieczeniach.
    Tymczasem przez pięć lat ta wartość praktycznie stoi wahając się w przedziale 10 procentowym.
  • @programista 14:01:18
    szkoda czasu na jałowe dysputy...
  • @programista 14:01:18
    Czy Ty naprawdę nie rozumiesz, że to jest po prostu zalegalizowana za pieniądze grabież? Jak z przedszkolakiem...
  • @zadziwiony 14:59:43
    Korwinista z Pana wychodzi!
    Pewnie że to jest grabież na obywatelach, jak każdy państwowy przymus. Lecz prawdziwe majątki na takiej grabieży nie wyrastają.
    Tylko że propozycje drastycznych podatków spadkowych byłyby dokładnie taką samą grabieżą.

    Pan myśli zgodnie ze schematem Janosika - rabowanie biednych to grabież ale rabowanie bogatych to już sprawa chwalebna.
    Dla mnie zaś grabież to grabież, niezależnie od tego na kim jest dokonywana.
  • @programista 15:26:02
    Drogi Programisto. Czy jeszcze nie rozumiesz, że ja nie jestem przeciwko posiadaniu pieniądza, a jedynie przeciwko władzy jaką ten wielki pieniądz daje? Doprawdy nie rób z siebie nieogarniętego programisty. Zważ, ja mówię o pieniądzach które dają ludziom władzę, bezkarność i możliwość kreowania polityki na poziomie światowym oraz krajowym w celu realizacji własnych interesów, a nie jakiś drobnych. Będą one zawsze przeciwko takim wyrobnikom jak my. Nic nie poradzę, że po przeczytaniu wielu podręczników akademickich, tylko taką wiedzę posiadasz nijak przystającą do realnych procesów zachodzących w świecie zdominowanym przez garstkę obrzydliwie bogatych psychopatów. Wybacz, ale słowa JFK, Benjamina Disraela ,czy
    Horsta Seehofera, o władzy tajnych stowarzyszeń opartej przecież na olbrzymim posiadanym pieniądzu są dla mnie dużo bardziej wiarygodne niż Twoje teoretyczne rozważania laika. Jak Ci się spytałem jakie masz szanse ze mną zarabiającym 1milion dolarów dziennie przy swoich dochodach w wysokości 1000dolców miesięcznie, w obojętnie jakim biznesie, to nie odpowiedziałeś. Bo nie masz żadnych szans. W niczym. Jak zaczniesz stwarzać realne zagrożenie, to po prostu dostaniesz propozycję nie do odrzucenia, jak będzie takich więcej, to kupię sobie ustawę eliminującą Was malutkich z rynku. Taką władzę dają duże pieniądze. I przeciwko temu jestem. A nie przeciwko temu, że będziesz żarł i rzygał, żarł i rzygał z przeżarcia.
    Poza tym Jesteś członkiem stada, dzięki temu stadu żyjesz i zarabiasz i dlatego też masz obowiązki wobec tego stada. Bo bez niego jesteś nikim- zerem.

    Nic nie poradzę, że takich spraw nie ogarniasz, zapatrzony w żydowskich ideologów.
  • @zadziwiony 21:35:25
    Dyskusja z programistą jest niecelowa.
    On myśli w kategoriach pieniądza rozumianego w świecie judaizmu - czyli mającego określone funkcje.
    Tymczasem, aby prowadzić rozważania, najpierw należałoby określić funkcje pieniądza w różnych cywilizacjach; pieniądz nie ma charakteru uniwersalnego.

    Tej "nuty" brakuje też u Nikandera - dlatego nie mam ochoty wchodzić w tamte rozważania. Po prostu, bez rozróżnień, łatwo wykazać, że faktycznym celem takich dywagacji jest judaizacja.
  • @Krzysztof J. Wojtas 07:57:53
    Po co "zatrudnia" się synków tusków to wiemy. Kruk, krukowi oka nie wykole. W końcu jesteśmy rodziną.
    Dlatego to jest niebezpieczne.

    Ale Panowie zdaje się zmienili temat.
    Uważam, że jak kto ma uczciwie mln baksów dziennie, to ok. Tylko nie ma uczciwie.
    Natomiast jeśli ktoś kto ma mln baksów dziennie, wykańcza tych co mają kilo baksów dziennie, aby utrzymać dominację i robi to popełniając czyny kryminalne, to do pierdelka, nie?
    Tylko go nie wsadzają. Więc ci co go nie wsadzają popełniają przestępstwo, więc do pierdelka ich, nie?
    I zaraz się wszystko wyprostuje..
  • @Torin 08:29:30
    Czyli, po kolei, wszystkich do pierdelka, to się kółko zamknie.

    Ja sugeruję, żeby podsumowaniem życia była strata tak zarobionej kasy.
    Czyli zarobiłeś kosztem innych - to teraz tracisz . Zresztą i tak ci to nie jest potrzebne, bo przecież rodzimy się nadzy.
    To pozwoliłoby też na refleksję, czy warto stosować drastyczne metody zdobywania kasy.
    I tyle.
  • @Krzysztof J. Wojtas 09:31:56
    Ależ oczywiście. Pierdelek musi się wiązać z przepadkiem. W przeciwnym razie, tak jak to jest teraz, chętnie pójdzie się do pierdelka na 5latek za.. 10mln$. Opyla się. Jeszcze po dwóch latach za dobre sprawowanie, abo stan zdrowia, abo warunkowe. Złoty interes.
  • @Torin 10:04:24
    O kurcze. Znaczy - trzeba będzie cmentarze zamykać?
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:28:46
    Zbankrutują, czy w wyniku prywatyzacji?
  • @Torin 12:44:58
    No bo trzeba zamknąć tych malwersantów...

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

ULUBIENI AUTORZY