Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
807 postów 13235 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Jak żyć ... po polsku (14) - seniorzy i ekologia

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Ostatnia notka z tego cyklu nie została uznana za wartościową przez większość komentujących blogerów, a nawet była uznana za kontrowersyjną.

To wskazuje na rzeczywiście niski poziom rozumienia i spraw społecznych, i powiązanych odniesień ekologicznych. Dodatkowo, wśród ostatnich tekstów pojawiły się takie, które obłudnie traktują kwestie ekologii. Konkretnie chodzi o notkę blogerki wzmianka, z którą wdałem się w polemikę.

O ile bowiem poglądy dotyczące ekologii mogą być dyskusyjne, to nadawanie im wyrazu etycznego - jest już dla mnie nie do przyjęcia.

Wspomniana blogerka, pisująca, co należy zaznaczyć, rzeczowe notki dotyczące kwestii powiązanych z energetyką, pozwoliła sobie na uwagę, że uzasadnieniem wydobycia kopalin i wynikających z tego konsekwencji w postaci degeneracji środowiska, jest (przykładowo podane) przedłużenie życia ludzkiej populacji o 5 lat w ostatnim 15 - leciu.

Nie kwestionuję tych danych, ale uważam, że podane uzasadnienie jest podłe od strony etycznej, co wynika z przyjętego przez blogerkę światopoglądu, a którego konsekwencje prowadzić będą do dalszej degeneracji i środowiska, i ludzkiej psychiki. O ile przy tym poglądy przeze mnie krytykowane są zrozumiałe u ludzi młodych, niedoświadczonych, a często zmanipulowanych, to te poglądy u kogoś będącego u schyłku dni - są rażące.

Chodzi o zasadę, że uzasadnionym wytłumaczeniem degeneracji środowiska jest przedłużanie ludzkiego życia. Na pozór - nie bardzo widać powiązanie. Jednak sam fakt takiego postawienia sprawy dowodzi, że uznaje się ludzi za mających prawo do kształtowania otoczenia i wykorzystywania go z priorytetem korzyści tej cząstki światowego ekosystemu. Kolejny krok to uznanie nadrzędności ludzi nad światem, co pozwala całą resztę traktować przedmiotowo. Dalszy etap to już podziały miedzy ludźmi na "lepszych i gorszych" - "narody wybrane" są tego przykładem. Czyli z punktu widzenia członka narodu (grupy) uznającej się za wybraną - innych można traktować przedmiotowo.

Odnosząc to do tezy notki p. wzmianki, można dojść do stanu, gdy uzasadnieniem wydobycia kopalin (i niszczenia środowiska) będzie przedłużanie życia wyłącznie tych "najbardziej wybranych". Brak zabezpieczeń przed takim kierunkiem rozwoju świadomości.

Celowo brutalnie, co zaznaczyłem, chciałem zaznaczyć p. wzmiance konsekwencje jej myślenia wskazując, że to ona może być potraktowana przedmiotowo - w najbardziej deprecjonujący osobowość kobiety sposób. Nie znalazło to u niej zrozumienia; nie pobudziło też do myślenia.

Gorzej - również inni blogerzy uznali tę formę za niewłaściwą, czy nawet pozbawiona kultury. Tymczasem - w pewnych warunkach, gdy sprawy są zbyt zawikłane, a poświęca się zbyt wiele uwagi formom, a nie treści - konieczne jest "brutalne sprowadzenie do parteru". Nie ma innej możliwości przywrócenia stanu naturalnego.

Bloger, który podjął się oceny formy mojej uwagi, czyli pan prof. od fizyki - Rafał Broda, wykazał się "kulturą" przy opisie swoich górskich doświadczeń, a które ograniczyły się do opisu pobytu w szpitalu, gdzie studentki medycyny patrząc mu głęboko w oczy podawały "kaczkę". Sarkazm sytuacyjny jest oczywisty, a traktowanie swoich enuncjacji w kategoriach życiowego osiągnięcia - wydaje się kuriozalne. Zwłaszcza, że kolejna notka o górskich eskapadach także traktuje o niefrasobliwości uczestników prowadzącej do wypadków. Czyli - ci ludzie się niczego nie nauczyli.

 

Obie postawy -p. wzmianki i p. Brody mają tu czynniki wspólne - traktowanie siebie ponad otoczenie, a do tego brak zainteresowania konsekwencjami swojej działalności.

Dlatego, co zaznaczyłem wcześniej, o ile takie postawy są zrozumiałe u ludzi niedoświadczonych, to manifestowanie ich w wieku dojrzałym degeneruje etyczną świadomość społeczeństwa. Moim zdaniem - jest to niewybaczalne, a porównać to można ze słowami Chrystusa mówiącego, że "grzechy przeciwko Duchowi św. nie będą wybaczone". Ludzie inteligentni i o dużej wiedzy, jako elita społeczeństwa, powinni mieć świadomość odpowiedzialności zarówno za swe czyny jak i przedstawiane poglądy.

 

Po tym wstępie naświetlającym problematykę muszę zaznaczyć, że nie jest możliwy zrównoważony rozwój jeśli jakaś forma życia jest preferowana. Nie wiemy bowiem wszystkiego o ekosystemie, który tylko w pewnym zakresie kompensuje nadmierną ekspansję jakichś form. Bo owszem, mamy przedłużenie życia ludzkiej populacji, ale wiele gatunków zostało zniszczonych, a do tego pojawiło się szereg chorób (choćby rak, czy uczulenia), które mogą doprowadzić do depopulacji, co przywróci stan naturalny środowiska.

Dodać też można, że w obecnych warunkach zmienionego środowiska, coraz mniej korzystnego dla ludzi, pojawią się nowe formy życia dostosowane do nowych okoliczności. Że nie muszą to być ludzie - to już odrębny problem.

 

Odnosząc się do tez poprzedniej notki, gdzie sugerowałem iż seniorzy (nestorzy), jako cel dla swej aktywności powinni podjąć się tematyki związanej z ochroną środowiska i nawyków (także żywieniowych), i propagować je w społeczeństwie.

Myślę, że wskazana sugestia powinna być wzmocniona odwołaniem do także obowiązku zajmowania się tematem, co wynika z tej racji, że największe, degenerujące środowisko zmiany zaistniały w ostatnim okresie. Czyli to pokolenie "senioralne" jest głównie za szkody odpowiedzialne.

Prowadzona akcja uświadamiająca o środowiskowym zagrożeniu względem młodego pokolenia, powinna być wzmocniona oddziaływaniem seniorów. Z dwóch względów jest to ważne. Pierwsze, że pokolenie senioralne nie było uświadamiane ekologicznie. Zwrócenie im na problematykę uwagi będzie bardzo cenne w oddziaływaniu, gdyż zwiększona świadomość w tym zakresie, co przełoży się na kształtowanie nawyków ekologicznych młodego pokolenia. Wszak to dziadkowie mają duże wpływy na wychowanie wnuków.

Obecnie, z racji zaszłości, kwestia ochrony środowiska jest traktowana przez seniorów marginalnie. Dlatego możliwości na tym polu są bardzo duże.

 

Cóż. Ochrona środowiska to nie wojna o utrzymanie populacji kornika, a w coraz większym stopniu powinna dotyczyć wszystkich aspektów życia.

KOMENTARZE

  • ?
    "seniorzy (nestorzy), jako cel dla swej aktywności powinni podjąć się tematyki związanej z ochroną środowiska i nawyków (także żywieniowych), i propagować je w społeczeństwie"

    Seniorzy, Szanowny Panie, muszą niestety skupić się na problemie, jak przeżyć we wrogim środowisku młodzików i pracowników.

    Seniorzy, w sytuacji eksterminacji ekonomicznej i obsługowej, mogą o środowisku myśleć "po nas choćby potop", a jeszcze lepiej, na pohybel wrogom, "potop tu i teraz", jak ginąć przez tych idiotów, to razem z nimi.
  • @interesariusz z PL 10:57:17
    Nie smutno Panu żyć z tak pesymistycznym stosunkiem do otoczenia?

    PS. Piszę o kierunku w jakim może (powinno) zdążać społeczeństwo, aby stało się zintegrowanym.
    Każde antagonizowanie - ma źródło w judaizmie.
  • @interesariusz z PL 10:57:17
    "a jeszcze lepiej, na pohybel wrogom"

    Właśnie dokładnie to proponuje Autor.

    "Chodzi o zasadę, że uzasadnionym wytłumaczeniem degeneracji środowiska jest przedłużanie ludzkiego życia."
    "(...)uważam, że podane uzasadnienie jest podłe od strony etycznej (...)"
  • @programista 13:04:27
    "Na pohybel programistom".

    Jeśli programiści to jakiś gatunek pretendujący do nadania mu praw ludzkich - jestem przeciw, a nawet eutanazja byłaby wskazana.
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:12:07
    Czemu Autor akurat ludzi z tą cechą pragnie wyróżnić?

    " Dalszy etap to już podziały miedzy ludźmi na "lepszych i gorszych" - "narody wybrane" są tego przykładem. Czyli z punktu widzenia członka narodu (grupy) uznającej się za wybraną - innych można traktować przedmiotowo."

    Wychodzi na to że Autor już ten dalszy etap przekroczył.
    Czyż to nie jest "podłe od strony etycznej"?
  • @programista 13:21:42
    Mając do czynienia z programistą nie wiadomo z kim się ma do czynienia - zawsze przekręcą temat nadając mu "programistyczne" znaczenie.
    Tylko tortury mogą zapobiec rozprzestrzenianiu się tego wirusa.
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:26:38
    "Jednak sam fakt takiego postawienia sprawy dowodzi, że uznaje się ludzi za mających prawo do kształtowania otoczenia i wykorzystywania go z priorytetem korzyści tej cząstki światowego ekosystemu."
  • Ta notka jest lepsza od wielu innych, ale to nie ma znaczenia dla jej oceny
    To, czy jakaś notka zostanie uznana za wartościową przez większość komentujących blogerów, czy też zostanie uznana za kontrowersyjną, niewielkie znaczenie ma sama wartość takiej notki, a głównie to, kto taką notkę zamieścił. Na Neonie są tacy blogerzy, którzy obojętnie co napiszą, to i tak zostaną źle ocenieni i odwrotnie. Żałuję, że to jest ostatnia notka Autora z cyklu o seniorach, bo były one bardzo ciekawe. Pozdr.
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:46:11
    pesymistycznym, czy realistycznym ?

    Z tego właśnie wynikają wszystkie błędy państwowej polityki, zaklinanie rzeczywistości za pomocą ideałów, podczas gdy ona sama iskrzy się od niegodziwości i absurdów.

    Czy dostrzeganie antagonizmów to antagonizowanie ?
  • @programista 14:29:52
    To przecież jest teza, którą zwalczam.
  • @interesariusz z PL 14:43:56
    To, że obecnie działający system jest podły - jest oczywista oczywistością (za klasykiem).
    Jednak w nim funkcjonujemy i naszym (a przynajmniej moim) celem powinno być wyłuskiwanie możliwości tworzenia nawet tylko enklaw normalności. Z nadzieją, że przy wzroście świadomości społeczeństwa powiększy się te enklawy, a przy sprzyjających okolicznościach - zmieni system.
  • @Jeremi 14:42:42
    Dzięki za ocenę. Ale ilekroć zamieszczę ważną i poruszającą ważne problemy notkę, to natychmiast odbija się to zmniejszoną liczbą "wejść" i komentarzy.

    Niemniej - Neon24 jest i tak cennym miejscem, gdzie można takie teksty zamieszczać. W końcu zmian, jak już do nich dojdzie, nie poprze cała populacja, a jedynie ludzie rozumni. I to oni powinni mieć miejsce, gdzie mogą zapoznać się z ideą, a później podejmować samodzielne decyzje sytuacyjne.
  • O języku, przedmiocie i moim kłopocie
    Panie Krzysztofie,

    i Pan i ja zauważamy bogactwo jaką dla Polski jest trzecie pokolenie. Jedna rzecz zbliża nasze rozważania jedna oddala.

    1) Język.
    Czujemy, że używanie słowa "senior", które równocześnie oznaczać ma pokolenie aktywności zarobkowej i pokolenie emerytów, nie tylko prowadzi do chaosu poznawczego ale i podważa logikę solidarności międzypokoleniowej. Otwierając rządzącym przestrzeń segmentacji i wykluczeń (eutanazji). Dlatego od dwóch lat staram się popularyzować pojęcie "nestor". http://si.neon24.pl/post/135402,pracodzielnosc-juniorow-seniorow-nestorow

    2) Przedmiot.
    Pan proponuje jako misję oddziaływania nestorów dla solidarnego rozwoju wiedzy, przeciwdziałanie zagrożeniom etycznej wartości równowagi wszystkich form życia w światowym ekosystemie. Skupiając kompetencje edukacji międzypokoleniowej na zagadnieniach dobrej żywności.
    Ja proponuję jako misję oddziaływania nestorów dla solidarnego rozwoju wiedzy, powiększanie cyfrowych zasobów kultury narodowej. Skupiając kompetencje edukacji międzypokoleniowej na zagadnieniach krajobrazu.
    Przedmiot podobny, mogący się przenikać w praktyce domowej edukacji konkretnymi tematami. Spory aksjologiczna mają teraz dla mnie drugorzędne znaczenie.

    Gigantyczna różnica pomiędzy naszymi propozycjami polega na wyzwaniach organizacji działania. Moja wprowadza konieczność narodowego współdziałania. Konieczność narodowego uznania standardów a w konsekwencji zmian ustrojowych.
    Jest znacznie trudniejsza ...
  • @Andrzej Madej 05:45:37
    "Moja wprowadza konieczność narodowego współdziałania. "

    Marzenie ściętej głowy? Ilu jest starców z takimi układami i piniędzmi jak Pan? Co to mogą sobie pozwolić na publiczną działalność?

    Znam wielu, którzy może i udzielali by się społecznie, gdyby warunki im pozwalały, ci, którzy mają warunki, zgarniają pod siebie nadal, bez potrzeby, z przyzwyczajenia.

    Niedorzeczne, niestety, martwi mnie to, jest to, że zarówno Pan, jak i Szanowny Autor, liczycie na siłę mądrej idei. Niestety, w społeczeństwie mądrość głupoty nie zwycięża. Trzeba całkiem innych wybiegów, oddziaływujących na podświadomość.
  • @interesariusz z PL 09:27:07
    Wybiegi, to stosował Włodzimierz Ilicz Lenin, żeby rady żołnierskie i robotnicze pomogły mu zbudować Nowy Wspaniały Świat. W czasach Gutenberga.

    Tym razem cyfrowe zmiany, albo się oprą na umiłowaniu wolności, albo nas zaprowadzą do obozów przyjemnej śmierci.

    Podjęcie tego cywilizacyjnego wyzwania nie zależy od ilości pieniędzy na rachunku bankowym, tylko od pomyślunku i innych kardynalnych wartości.

    Najtrudniej będzie się do tego pomyślunku zmobilizować tłustym kotom obecnego ustroju. Będą mataczyć.
    Tym bardziej, że Pigularze i Wojenni, czyli oligarchowie Świata segmentacji, segregacji i eutanazji, mają wśród nich rozbudowaną agenturę ...
  • Jak żyć..... no pytam się jak???
    jak?

    8-)))))))))

    https://pbs.twimg.com/media/DuACBSvXgAAusXM.jpg
  • @Husky 22:18:23
    Wiedza i Wiara.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

ULUBIENI AUTORZY