Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Dyżury administratorów Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
907 postów 15053 komentarze

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Uwagi o wolności

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Uwagi dotyczącej się dyskusji.

Na blogu miarki postawione zostały kwestie dotyczące wolności.

Temat jest poważny i nie wypada pozostawić go bez pewnych wyjaśnień zwłaszcza, że inni dyskutanci nie wnoszą do polemiki istotnych elementów.

  Nie chcę polemizować z miarką, bo ten człowiek nie przyjmuje żadnych logicznych argumentów. Typowy fanatyk i do tego o ograniczonych zdolnościach intelektualnych.

Poglądy miarki są typowe dla katolickiej narracji, która wolność upatruje w samodzielnym wyborze poddaństwa katolickiej narracji, a następnie postępowanie zgodnie z tym nałożonym jarzmem.
Tę linię prezentował też JPII.
Można by się było z nią zgodzić, gdyby nie jedna zasada: wybór nie jest wyborem własnym, a wynikającym z objawienia danego "starszym i mądrzejszym".
Bo przecież Chrystus nie przyszedł, aby stanowić prawo i, w myśl interpretacji KK, objawienie miało miejsce raz. I temu objawieniu trzeba się podporządkować - wszak to wola Boga. A że podana ustami żydowskich kapłanów znanych z prawdomówności - to już tylko dodatek zupełnie nieistotny.
 
Zatem, aby poważnie dyskutować kwestię wolności trzeba odrzucić narrację katolicką (i identyczna - żydowską) i poszukać innych źródeł dla określenia definicji wolności.
To założenie nie odrzuca możliwości, że wersja katolicka jest zła - odrzuca jedynie zasadę podporządkowania wynikającą z rzekomego objawienia, czyli faktycznie - odrzucenie wolności. Bo skoro jest nakaz podporządkowania - to jest to zaprzeczeniem wolności.
 
Kiedyś ukułem swoją definicję jako, że wkurzyła mnie narzucana definicja "komunistyczna" (wolność to uświadomienie konieczności). W zasadzie jest to definicja tożsama "katolickiej" jeśli zamiast słowa "konieczność" wstawimy "objawienie".
 
 
WOLNOŚĆ  JEST PRAWEM DO ODPOWIEDZIALNOŚCI
 
(Należy tylko zaznaczyć, z racji cywilizacyjnego błędu rozumienia zasad porządku, że słowo "prawo" należy rozumieć tu jako "iuis", a nie "lex").
 
Dalsze rozważania dotyczą zasad, które tworzą wyobrażenie tego naszego "prawa" w sensie cywilizacyjnym - czyli całokształtu powiązań kreujących życie w społeczeństwie, gdyż "prawo wyboru" dotyczy tych regulacji.
 
Czyli, bez cywilizacyjnego kontekstu - wolność jest pustym słowem. Jeśli więc całe życie społeczne we wszystkich aspektach zostanie ułożone wg jakichś zasad - to wolnością będzie wybór postępowania względem tych zależności.
Przyjmując te zasady - będziemy postępować w poczuciu wolności stosując je.
 
Oczywiście - jeśli przyjęte zasady cywilizacyjne są zgodne z objawieniem i na tej zasadzie stworzone struktury społeczne - to faktycznie wolnością jest ich stosowanie o ile uznajemy je za słuszne.
Jednak co z tymi, którzy ich nie akceptują? Czy oni mają prawo do swojej wolności?
 
Na to pytanie katolicy (i żydzi) nie dają odpowiedzi. Żydzi mają swoją zasadę - wszyscy, którzy nie stosują ich zasad - to goje, a ci nie mają praw ludzkich.
U katolików jest gorzej bo odrzucenie tych innych byłoby sprzeczne z nauczaniem Chrystusa. Są w rozkroku: zasadą jest - musisz wybrać (nasze rozwiązanie) i wtedy będziesz wolny.
 
Czy ta opcja odpowiada  Dyskutantom?
 

KOMENTARZE

  • @
    Dodam, że wydaniu katolickim (i pierwowzorze żydowskim), wolność można przyrównać do portfela.

    Na ulicy taki człowiek z portfelem jest napadnięty i po przyłożeniu do gardła noża bandyta mówi: masz wybór - portfele albo życie.

    Katolik, czy żyd przykłada do gardła objawienie i mówi: albo przyjmiesz objawienie, albo nie będziesz zbawiony.

    Judaizm (i katolicyzm) przyjął jeszcze zabezpieczenia w postaci grzechu (czyli przekroczenia prawd objawienia), za który są kary (za przekroczenie szabatu - ukamienowanie, za cudzołóstwo - ukamienowanie, za wiele innych - też). No, może w katolicyzmie kary są mniej ostre, ale za "duże grzechy" - też kara śmierci (czary).

    A na koniec. I tak wszystkie wysiłki można "o kant d... potłuc", bo przecież i tak do zbawienia łaska boska jest niezbędnie potrzebna, a te czyny nie są z nią powiązane.
    Stąd - judaizm wprowadził te zasady nie dla wprowadzenia człowieka na drogę zbawienia, ale dla zniewolenia.

    Gdzie rozeszły się drogi nauczania Chrystusa i doktryny KK, to już dalsze zagadnienie.
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:13:18
    Ciekawe rozważania..
    Ja bym dodał... że wolność w ramach określonych obowiązującym prawem
    to niekoniecznie wolność.
    Prawo może być (ale nie musi) jak łańcuch dla psa podwórkowego... może być dłuższy albo krótszy (tu wolność można wymierzyć w metrach).

    Tak naprawdę prawo ograniczające wolność może być dowolnie zdegenerowane i absurdalne ...a wolność wg takiego prawa jest zniewoleniem..

    Dlatego ogólne stwierdzenie że wolność ma granice prawa .. nie jest prawdziwe.
    W takim obozie koncentracyjnym też obowiązywało prawo i w ramach tego prawa więźniowie byli "wolni" .
    A niewolnicy w systemach niewolniczych też "byli wolni" w ramach obowiązującego prawa..

    Wniosek z tego jest taki..
    To prawo system prawny decyduje o tym czy obywatel jest wolny czy zniewolony.

    Jeżeli prawo jedynie ogranicza działania na szkodę innych obywateli to w tych granicach ludzie są wolni...
    Czyli wolność to możliwość wszelkich działań poza działaniami szkodliwymi dla innych ludzi (i pewnie całej społeczności, zwierząt, środowiska..itp)

    Takiego prawa w Polsce nie ma jest prawo restrykcyjne ograniczające swobodę obywateli... Mnóstwo pozwoleń, zezwoleń, licencji, rejestracji, sprawozdawczości, podatków...
    Działalność gospodarcza jest trzymana na krótkiej smyczy za mordę,,,
    żadnej swobody, urzędnicy zawsze mają rację...i zawsze mogą firmę zniszczyć..

    A to oznacza że w Polsce wolności nie ma...
  • Nie ma wolności bez solidarności
    W moim chrześcijańskim podejściu wolność traktuję nie jako wyrażające ludzką godność prawo do odpowiedzialności ale i zobowiązanie do odpowiedzialności. Zobowiązanie do trudu Krzyża. Tak wolność splata się z solidarnością na drodze do zbawienia.
    Mówił o tym Jan Paweł II m.inn. w homilii 9 czerwca 1979 w podkrakowskiej Mogile (część Nowej Huty).

    Ps. sprawa techniczna:
    dziś (15.12) od rana natrafiam na internetową blokadę bezpośredniego wejścia na stronę www.neon24.pl. Wszedłem na około poprzez google, ale to mocno ogranicza dostęp. Mam nadzieję, że przejściowo.
  • Jest gorzej niż brak wolności.
    Jest atak na młode umysły by je zniewolić nim staną się odporniejsze na skutek zdolności do samodzielnego myślenia.

    Wszedłem na stronę jakichś testów dla dzieci z podstawówki
    Test głupawy raczej zgaduj "zgaduj zgadula" a nie nauka...
    ale najgorsze co mnie oburzyła że w test wpieprza się uporczywie, nachalnie idiotyczna ale i niebezpieczna reklama..na temat Boga Biblii, i zachęca nachalnie by wejść i dowiedzieć się więcej..
    Taka pułapka na młode umysły.

    Dokładnie tak łowią w internecie swoje ofiary rożne sekty, zboczone organizacje..różne jehowy, i inne wprost emanujące fałszem i obłudą organizacje zniewalające umysły.

    Młodzież w Polsce jest jak widać atakowana z różnych stron w tym przez średniowieczne demony..

    Wszystkie sekty polują na swoje ofiary dokładnie ww ataki sam sposób..
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 15:35:15
    PiS jest dobry, PiS jest słodki,
    Nie lubią go różne młotki.
  • @Andrzej Madej 14:43:10
    Istnieje istotna różnica między prawem (iuis) do odpowiedzialności, a zobowiązaniem do odpowiedzialności.
    Przecież samo postawienie problemu jako zobowiązania eliminuje wolność.
    Wybór (i przyjmowanie zobowiązań) musi być całkowicie dobrowolne.

    PS. Kiedyś napisałem na ten temat cykl notek, gdzie właśnie analizuję nauki JPII.

    Nie mogę zgodzić się z Objawieniem jako nakazem - a tu, z przyjęcia Objawienia wynika nakaz podporządkowania się - stąd to zobowiązanie do odpowiedzialności.
    Występuje tu istotna sprzeczność między Bogiem - Stwórcą i Bogiem Objawienia.
    Bóg jest Stworzycielem Wszechmogącym. Objawienie nakazujące coś wskazuje, że powstała jakaś niedoróbka, którą trzeba naprawić.
    To przeczy wszechmocy Boga.
    Wniosek jest tylko taki, że nie może być sprzeczności między Dziełem Stworzenia, a Objawieniem.
    Objawienie może przypominać, czy wyjaśniać, ale nie może nakazywać.
    I takie przecież jest stanowisko Chrystusa.
  • @Oscar 13:08:41
    Jak napisałem - samo stawianie kwestii, że wolność należy rozpatrywać względem prawa - jest błędna, gdyż samo ustanowienie prawa jest ograniczeniem. To stąd to rozróżnienie "iuis" i "lex". Wskazuje ono, że nawet Rzymianie zauważali , że nie można prawa traktować jednoznacznie.
    Generalnie - należy przestać mówić o prawie, albo zacząć rozważać różne znaczenia słowa. Przyznam, że nie wiem jakimi słowami je zastąpić. To efekt głęboko degenerujących wpływów judaizmu, który nie pozwolił rozwinąć się myśli filozoficznej. Początki (to iuis i lex) były, ale teraz rzadko kto to porusza.

    Efektem jest, że trudno zdefiniować kwestie związane z wolnością.

    W odniesieniu do wolności tylko "iuis" można rozpatrywać.
  • @Krzysztof J. Wojtas 16:34:39
    Wolność to ciekawa kwestia..
    Wolność to zaspakajanie własnych pragnień..(robię to co chcę) przy jednym ograniczeniu...nie wolno mi szkodzić innym.
    Niestety są przymusy natury pierwotnej...żeby żyć trzeba jeść, mieć dach nad głową, jakieś odzienie..a nawet opiekę medyczną (choroby).

    Człowiek naprawdę wolny to człowiek który ma gwarantowany socjal.. i który nic nie musi .. ale może chcieć..
    To jest wymiar wolności podstawowej (to też są jednocześnie tzw prawa człowieka)... i ta wolność w sumie niewiele kosztuje w stosunku do kosztów zbrojeń i skali grabieży ze strony globalnych grabieżców.
    Gorzej jest z wolnością szerszą .. z tym co człowiek może chcieć...
    bo ta szersza wolność to już może dużo więcej kosztować (luksusy, zbytki, podróże, władza, niewolnicy, posiadłości ziemskie i nieziemskie...)

    Ta szersza wolność nie może być gwarantowana żadnym systemem..
    bo żadnego systemu na to nie stać (mafia żydowska buduje system takiej wolności dla żydów ale kosztem miliardów gojów na całym świecie..a to jest łamanie zasady ze wolność jednych nie może szkodzić innym)

    Z tego wynika że tę wolność szerszą każdy musi wypracować sobie sam..czyli na nią zarobić... ale nie kosztem innych ludzi...czyli np kapitaliści gwałcą wolność robotników bo na nich się bogacą kosztem ich ubóstwa...
    System bez socjalu i z oligarchią wyzyskującą biednych jest zaprzeczeniem wolności.

    Najbliżej wolności są emeryci z przyzwoitą emeryturą..czyli z socjalem dającym bezpieczeństwo..(w Polsce to minimum socjalne powinno wynosić ok 2 tys netto na głowę ) i prawo do nieskrępowanego zarabiania dodatkowego ...

    Jestem zwolennikiem dochodu gwarantowanego bezwarunkowego..(substytut emerytury) oraz gwarantowanego mieszkania socjalnego...
    (ale nie nory jak to jest obecnie)... oraz opieki medycznej.. mogą być też
    subsydiowane jadłodajnie (jak kiedyś bary mleczne...to podstawowy socjal.. aaa i szeroki niecenzurowany dostęp do mediów..czyli prawa człowieka).

    Wyższy poziom życia to już za sprawą własnej kreatywności...albo na etacie albo we własnej firmie, albo jako artysta, sportowiec, pisarz...dziennikarz...co komu pasuje.

    Aby taki system zrealizować to państwo musi posiadać dochody ...
    i nie z podatków biednych ludzi żyjących na poziomie socjalu i nie z podatków ludzie kreatywnych pracujących...szukających własnego rozwoju to to wszystko jest ograniczaniem wolności..
    Państwo musi posiadać własną gospodarkę własne koncerny, firmy, banki, gospodarstwa rolne, elektrownie...które będą zaspakajały potrzeby ludności i zatrudniały chętnych do pracy...oraz przynosiły zyski z których państwo może finansować podstawowy socjal.

    Nie oznacza to że państwo ma mieć monopol...wręcz przeciwnie ma`Le firmy powinny uzupełniać ofertę państwową swoją różnorodnością produktów, oferty..
    Małe firmy prywatne, średnia z kapitałem mieszanym a duże państwowe (kluczowe, strategiczne ważne dla bezpieczeństwa Państwa)
    Opodatkowane są tylko firmy a nie osoby prywatne.
    (z milion razy mniej papierów do drukowania, sprawdzania, archiwowania... 30 milionów podmiotów podatkowych mniej...
    Koszty pobory podatków ułamkowe w stosunku do dzisiejszej degeneracji systemowej.
    Oligarchia systemowo zlikwidowana (udziałami państwa)

    Władza nie zdegenerowana oligarchami (bo ich nie ma) a więc system zdrowy jeżeli tylko odsunie się od spraw państwa KK i inne abstrakcyjne ideologie bo one też z całych swoich sił degenerują państwo..

    Wolność jak widać to socjal i nieskrępowana działalność gospodarcza z łagodnym ograniczeniem skali....(by nie dopuszczać do powstania oligarchii).
    Do tego bez prawa dziedziczenia osiągnięć rodziców...każdy na swoją wolność pracuje sam.. Dziedziczenie ograniczone np kwotowo od góry.
    Wszystko co powyżej granicy przechodzi na skarb państwa z prawem pierwokupu przez dziedziców.
  • @Oscar 13:08:41....system prawny decyduje o tym czy obywatel jest wolny czy zniewolony...
    Pojęcie "wolność" używane jest w tak różnych znaczeniach, że trzeba dużej ostrożności, aby nie wypaść z "deszczu pod rynnę".

    Potoczna wolność - być na wolności , a nie w więzieniu - jest definiowana przez , tak jak Pan to zaznaczył, system prawny.

    Inne wolności są podobnie definiowane w ramach innych systemów.

    Wolność "sama w sobie" , podobnie jak "wartość", "miłość" i inne,
    są przedmiotem zastanawiania się wielu osób .

    W tej dyskusji mamy już kilka propozycji.

    Np.Andrzej Madej 15.12.2018 14:43:10
    "....Nie ma wolności bez solidarności
    W moim chrześcijańskim podejściu wolność traktuję nie jako wyrażające ludzką godność prawo do odpowiedzialności ale i zobowiązanie do odpowiedzialności. Zobowiązanie do trudu Krzyża.
    Tak wolność splata się z solidarnością na drodze do zbawienia. ..."

    Myślę, że w ramach systemu wierzeń p. A.Madeja jest to logiczna definicja.

    Ale czy także akceptowalna dla osób nie podzielających jego wiary ?
    Myślę, ze przejdą obok niej obojętnie.

    Podoba mi się takie wykorzystanie dyskutowanego pojęcia:
    "wolność" to jest stan umysłu ( świadomości).
  • @Zbigniew Jacniacki 17:30:21
    Manipulowanie wieloznacznymi interpretacjami słowa to żydowska maniera szeroko też stosowana przez KK.
    "Dobro i zło" w KK ??? nic nie znaczy bez kontekstu cywlizacyjnego
    "We peaple" dla żyda znaczy co innego niż dla naiwnych gojów.
    "reformy" stosowane przez polityków nic nie znaczy be treści tej reformy.
    "Polak" w ustach żyda tak się przestawiającego znaczy co innego niż Polak.
    podobnie Niemiec , Francuz...w ustach żyda..

    Podobnie jest z "wolnością" zwłaszcza u żyda i w KK.
    U żyda "wolność" to wartość zmienna zależna od tego jakie żyd ma w danym momencie korzyści. za solidaruchów żyd wciskał pojęcie że wolność to wolność emigracji... (dzisiaj wiem że taka wolność do zabijanie państw Narodowych), natomiast dla żyda socjal gojów nigdy nie był ani wolnością ani prawami człowieka...
    Prawa człowieka dla żyda to było prawo do szkalowania własnego kraju..
    (tak żyd wciskał solidaruchom).

    Dla KK wolność to absolutne podanie się woli KK czyli Bodu z którym nikt nie ma kontaktu nawet KK).
    Kto nie wierzy w żydowskiego Boga ten jest zniewolony ..przez szatana..
    ( w domyśle szatana trzeba zwalczać można go oraz jego sługów nawet zabić...to wprost szczucie do zbrodni).

    Słowo (kłamstwo) to niebezpieczna broń a żydzi opanowali stosowanie tej broni do perfekcji...
    Stąd tyle prawników i dziennikarzy żydowskich.. oni każdą rzeczywistość potrafią wyrazić takimi słowami że głupi goj zrozumie tak jak żyd chce by zrozumiał .. a Husky to się nawet popłacze ze wzruszenia...
    .
  • Tajemniczy kataklizm przyrodniczy w Parku na Zdrowiu w Łodzi , czy też test broni elektromagnetycznej HARRP ?
    https://www.youtube.com/watch?v=-Mj2tPT7fmA&t=605s
    jestem ciekaw co o tym sądzicie ?
  • @
    Wolność to prawo do odpowiedzialności, ale ...

    Ale dotyczy tego, że poczucie wolności może kształtować się we wspólnocie.
    Bo co to za wolność np jazdy lewą stroną drogi, gdy nie ma innych użytkowników?
    Społeczeństwo tworzy zestaw reguł postępowania w oparciu o zasady podstawowe - czyli cywilizację.
    W ramach systemu wychowania akceptujemy te zasady i postępujemy zgodnie z nimi sami wybierając konsekwencje jakie wynikają z wyboru.

    Nie ma więc co mówić o wolności bez kontekstu cywilizacyjnego.
    Z kolei - jako ludzie żyjący w określonych warunkach mamy ograniczenia. Nie potrafimy latać - a jeśli już, to raczej krótko Jest tez wiele innych kwestii, które musimy akceptować, a co wynika z naszych osobowych ograniczeń - też chciałbym być piękny, młody i bogaty, a do tego mądry.
    Wydaje się, że kwestie osobistych ograniczeń - nie powinny być brane pod uwagę przy rozpatrywaniu kwestii wolności.
  • @Krzysztof J. Wojtas 19:26:49....Wolność to prawo do odpowiedzialności, ale ...
    Czy dobrze wnioskuję z powyższego zdania, że "wolność to prawo".

    Opuszczam " do czego prawem"
    i zastanawiam się tylko nad tym, że jest prawem.

    Jakim prawem?

    Pierwszy znak zapytania : Stanowionym czy naturalnym ?
    Kolejny : wrodzonym czy nabytym?
    Dalej: cywilizacyjnym czy np. biologicznym ?

    "....Wydaje się, że kwestie osobistych ograniczeń - nie powinny być brane pod uwagę przy rozpatrywaniu kwestii wolności....'

    Czy nie wracamy do punktu startowego?
    Co powinno być brane pod uwagę przy rozpatrywaniu kwestii wolności ?

    Może stan umysłu ( świadomości)?
  • @Zbigniew Jacniacki 20:16:10
    Kurcze. Te kwestie poruszam i w notce i komentarzach. Jak mamy dyskutować jak Pan albo nie czyta, albo nie rozumie tego co czyta?
  • @Krzysztof J. Wojtas 21:40:42...Jak mamy dyskutować jak Pan albo nie czyta, albo nie rozumie tego co czyta?....
    Gdybym nie czytał , to nie zadawałbym Panu pytania.


    Pańska definicja jest "...Wolność to prawo do odpowiedzialności, ale ..."

    Ok.

    Rozumiem.

    Koniec dyskusji.

    Przynajmniej ze mną.
  • @Zbigniew Jacniacki 22:03:18
    "WOLNOŚĆ JEST PRAWEM DO ODPOWIEDZIALNOŚCI

    (Należy tylko zaznaczyć, z racji cywilizacyjnego błędu rozumienia zasad porządku, że słowo "prawo" należy rozumieć tu jako "iuis", a nie "lex").

    Dalsze rozważania dotyczą zasad, które tworzą wyobrażenie tego naszego "prawa" w sensie cywilizacyjnym - czyli całokształtu powiązań kreujących życie w społeczeństwie, gdyż "prawo wyboru" dotyczy tych regulacji.

    Czyli, bez cywilizacyjnego kontekstu - wolność jest pustym słowem. "

    Chyba Pan to pominął w czytaniu.
  • @Krzysztof J. Wojtas 22:10:50
    @Krzysztof J. Wojtas 22:10:50....bez cywilizacyjnego kontekstu - wolność jest pustym słowem. " Chyba Pan to pominął w czytaniu.
    Nie pominąłem.
    ("Jakim prawem?....
    Dalej: cywilizacyjnym czy np. biologicznym ? }

    Skupiłem się na pojęciu "prawo".

    Pytania moje odnosiły się do "prawa".

    Rozumiem Pańskie podejście.

    Wolność oznacza zatem różne "rzeczywistości" w odmiennych cywilizacjach, bo różne są w nich "odpowiedzialności".

    Czy nie jest to coś na kształt " wolnoć Tomku w swoim domku"?

    Będzie wiele wolności.
    Wolność katolicka różna od wolność islamskiej, judaistycznej, buddyjskiej, polskiej ( w sensie cywilizacyjnym) a także naukowej lub artystycznej jest najbardziej powszechna w naszym społeczeństwie.

    I dlatego ona wyznacza w Polsce standardy zachowania.

    Moja definicja wolności-"stan umysłu( świadomości)" bardzo mi się podoba .
    I korzystam z niej analizując "inne" wolności.
  • @Zbigniew Jacniacki 22:46:41
    To, że wolność jest stanem świadomości - jest bezdyskusyjnie oczywiste i sam Pan to wykazuje pisząc o różnym rozumieniu wolności w kontekście cywilizacyjnym.
    Nie ma więc definicji wolności jako bytu - wolność nie jest bytem (chociaż próbuje się jej taki status nadawać).
    Tyle, że nawet ten stan świadomości należy odnieść do czegoś, nadać mu jakieś odniesienie.
    I stąd odniesienie do odpowiedzialności (u mnie), konieczności (komuna), czy objawienia (judaizm i katolicyzm).

    Natomiast jak rozumieć prawo:
    iuis - to "prawo przyrodzone", a lex - "prawo stanowione".

    Przy objawieniu miesza się porządki i praktycznie wszystkie prawa traktuje się jako stanowione, a odmawia istnienia tych przyrodzonych. Zamiast nich mowa jest o przywilejach, czy darach.

    Generalnie - potrzebna dyskusja filozoficzna , gdzie oddzielono by te kwestie. Dopiero wtedy sprawy stałyby się jaśniejsze. Obecnie brak nawet słów stosownych do opisu stanu.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY