Gorące tematy: Wybory Parlamentarne 2019 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
941 postów 15436 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

O świadomości inaczej

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Zastanawiałem się, czy włączyć się w dyskusję u Talbota. Ale chyba lepsza jest notka.

 W zasadzie to miałem zamiar coś na ten temat napisać; Talbot mnie ubiegł.

Bardzo ciekawy artykuł, chociaż oparty raczej na opisach, a z małą ilością własnych refleksji tyczących świadomości.
Stąd ta notka.
 
Pierwsze skojarzenie dotyczące i odnoszące się do prezentowanych przeze mnie  poglądów, a więc przekonanie, że celem naszego życia jest zdobywanie doświadczeń pozwalających na rozwój.
Jaki rozwój? Ano taki, który ma nas zbliżać do poziomu Ojca, czyli do świadomości Stwórcy.
 
To, że wszystko jest "krążącą energią" - to chyba oczywiste tyle, że nie wiemy jak ta energia krąży, że tworzy struktury materialne. Odbierane przez nas jako materialne - chyba tak jest bardziej właściwie.
 
Czym jest w tym dusza, jakie elementy - składniki się na nią składają?
Na pewno opisane przez Talbota przykłady wcielania się dusz w cudze ciała - mogą mieć miejsce. Nawet więcej - opisywane były przypadki takiego "wcielania się" nie tylko w ludzi, ale i w zwierzęta, a nawet w rośliny.
Także w Ewangelii są opisywane takie przypadki - gdzie te duchy określane jako są jako złe (niewłaściwie działające, błędne ). To wskazuje, że nie są to właściwe postawy rozwojowe - dane jest nam jedno życie i nie należy go przedłużać przy wykorzystaniu "innego nośnika".
 
Można się zastanowić, czy wybudzanie ze śpiączki jest właściwe; czytając o tym można odnieść wrażenie, że pojawiają się postacie "puste" - bez duszy; tu to takie, które nie pamiętają przeszłości i muszą na nowo uczyć się wszystkiego. To częste przypadki z opisów wybudzeń.
 
Czy wniosek mówiący o tym, że "życie po życiu" jest faktem, a określić je można jako inny stan świadomości?
Wydaje się, że to dobry kierunek rozważań, ale konieczne są pewne założenia, które wydają się oczywiste.
 
Pierwsze, to odniesienie do pytania, gdzie przebywa nasza świadomość w czasie snu?
To, że to inna "rzeczywistość" w której nie obowiązują "nasze" prawa fizyki - tego chyba każdy doświadczył.
Można chyba powiedzieć, że tam każdy tworzy własne prawa "fizyki" wynikające z wyobraźni i skojarzeń.
 
Drugi czynnik, który warto sobie uświadomić to to, że doświadczamy rzeczywistości posiadanymi zmysłami dostosowanymi do odbioru wrażeń tego świata.
To daje nam możliwość uzyskania doświadczeń, ale same wrażenia zmysłowe - doświadczeniem nie są. Nie one są tą wartością, która ma nam zostać i stanowić o rozwoju.
Jeśli porównamy te wrażenia z tymi, które są możliwe podczas snu, to widać, że nasze "ziemskie" doświadczenia są raczej mało przydatne.
Wnioskiem jest to, że w rzeczywistości do której trafiamy po śmierci  nie są te wrażenia potrzebne i trzeba się ich pozbyć, zdystansować. Czas po śmierci wydaje się w tej sytuacji czasem "zagubienia", gdy nagle pozbawiani jesteśmy dotychczasowego wartościowania. Stąd chęć podtrzymania stanu dotychczasowego, co w niektórych przypadkach, przy bardzo silnym przywiązaniu do wrażeń, może prowadzić do zawłaszczania cudzego ciała.
 
Starość - to powolne dystansowanie się od świata wrażeń; są one bodźcami coraz słabiej oddziałującymi, co pozwala na refleksję i podsumowywanie życia. 
Długo żyją zazwyczaj ci ludzie, którzy mają jakieś "nierozwiązane zaszłości". Ci - trzymają się życia mimo, że to życie nie przynosi im już nowych doświadczeń, a jedynie uciążliwość.
 
Przed pozbyciem się naszych przyzwyczajeń do wrażeń, czyli zdjęciu otoczki doświadczeń zmysłowych, przebywamy w pewnego rodzaju zawieszeniu. Ci, których życie przerwane zostało gwałtownie, gdy potrzeba wrażeń była duża - chyba wymagają dłuższego czasu na  "oczyszczenie". Jeśli przy tym ich działania na ziemi były błędne, a już zwłaszcza krzywdzące innych, to świadomość tego musi być  czynnikiem niesamowicie stresującym; ma się świadomość błędu/ zła i nie ma żadnej możliwości przywrócenia równowagi.
Jeśli mówić o piekle - to chyba w takim kontekście, bo nikt nie wymyśli gorszych katiuszy niż my sami sobie. Ale , oczywiście, istnieje opcja wspólnej świadomości kary i wtedy mogą to być doświadczenia zbiorowe.
Czego to wszystkim serdecznie życzę, a co daj Boże. Amen.

KOMENTARZE

  • Odniosłeś się wyłącznie do ciała
    Cyt :"trzymają się życia mimo, że to życie nie przynosi im już nowych doświadczeń, a jedynie uciążliwość" kon.cyt.
    Nieprawda. Uciążliwość, też jest doświadczeniem.
    Wojtas jak zwykle upraszcza sprawę i kwestię kodowania w świadomości doświadczeń, ogranicza do zmysłowości, zapominając zupełnie o duchowości.
    Ale za zgrabną kombinację myślową, mogę dać 5 pkt.
  • "Jaki rozwój? Ano taki, który ma nas zbliżać do poziomu Ojca, czyli do świadomości Stwórcy. "
    A czy Stwórca to nie jest "Globalna Świadomość"?
    Moim zdaniem, stwórcą Człowieka jest obca cywilizacja, która trwa miliardy lat i potrafiła "wtłoczyć cząstkę wszechobecnej Energii znajdującej się w kosmosie, w fizyczne ciało.
    Wszystko, nawet materia w naszym rozumieniu, posiada świadomość.
    Jedno jest pewne - wszystkie ziemskie religie, to bajki z mchu i paproci.
    Jak twierdzą indianie Hopi - Bogiem jest kosmos i jego boska energia.

    Boska cząstka. Jeśli Wszechświat jest odpowiedzią, jak brzmi pytanie?

    "4 lipca 2012 r. naukowcy ogłosili odkrycie bozonu Higgsa – tak długo poszukiwanej „boskiej cząstki”, która zdążyła zyskać miano „Świętego Graala fizyki”. Wydarzenie to stało się okazją do od dawna oczekiwanego wznowienia książki o cząstce Higgsa – Boskiej cząstki. "

    https://ksiegarnia.proszynski.pl/product,63133
  • @Talbot 10:47:05
    Tego Higgsa i tak by znaleźli nawet gdyby nigdy nie istniał.
    Za taką kasę jaką dostali fizycy - wszystko się znajdzie.

    Natomiast, czy Stwórcą jest Bóg na wzór żydowskiego Jahwe, czy też "Globalna Świadomość"?
    Jeśli nawet "Globalna WIADOMOŚĆ", TO TYLKO OZNACZA, ŻE OBCA CYWILIZACJA, KTÓRA NAS POWOŁAŁA DO ŻYCIA, został stworzona przez inną wcześniejszą, co wpisuje się w cykl życia. Falę życia.
    Jeśli czytał pan moją Pieśń Miłości - to tam był wtręt po temu.

    Z kolei - czy Mamy do czynienia z Bogiem osobowym, jak naucza KK i judaiści?
    Cóż. Sam fakt, że Bóg jest traktowany jako osoba, czyli Byt Osobny, wskazuje, że to nie jest byt z naszej rzeczywistości. A co my możemy o tym Bycie powiedzieć? Tylko tyle o Nim wiemy ile On nam o sobie przekaże.
    Dlatego - wszelkie opcje są możliwe.
  • @tańczący z widłami 10:42:41
    " Uciążliwość, też jest doświadczeniem."

    Jakieś judaizmy. Po to Żydzi wymyślili 613 przykazań, aby nikt nie był w stanie przeżyć bez popełnienia grzechu.
    Efektem jest ciągłe doświadczanie uciążliwości i życie w strachu.
    Chrystus wyzwolił nas od grzechu, czyli bez tego życia w obawie przed błędnym krokiem.
    Czyli można żyć bez uciążliwości. W radości. Tyle, że to by bardzo wielu przeszkadzało.

    PS. Znowu Szanowny nadział się na widły. Trzeba wreszcie zacząć dobrze tańczyć.
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:05:47
    Uciążliwość i życie w strachu, nie ma nic wspólnego z tzw. grzechem, pomijając już to, że coś takiego jak grzech nie istnieje i jest jedynie wymysłem ludzkim i cywilizacyjnym.
    Uciążliwość życia polega na tym, że żyjąc na tej planecie, w tej konkretnej czasoprzestrzeni i otaczającej nas materii, trudno osiągnąć pełnię szczęścia i nirwanę.
    Błędnym jest założenie że Mistrz Jezus od czegokolwiek nas wyzwolił, a już tym bardziej od grzechu.
    On wskazał jedynie nam drogę, drogę do doskonałości, czyli zjednoczenia z Bogiem.
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:05:47
    interesujący temat, interesujące ujęcie - problem w tym, że czy tego chcemy, czy nie jesteśmy dziećmi doktryny judeochrześcijańskiej - czyli intencjonalnie i z premedytacją wypranej z całego przedchrześcijańskiego - czyli liczonego w tysiącach a może dziesiątkach tysięcy, a może więcej lat - dorobku intelektualnego i duchowego ludzkości - czyli mocujemy się z drzwiami, któreśmy samo sobie zatrzasnęli a następnie zabetonowali.

    Więc zmuszeni jesteśmy na nowo wymyślać pojęcia dawno wymyślone - a wystarczy zajrzeć do dorobku innych cywilizacji, tych, które zdołały się obronić przed chrześcijańskim oświeceniem i wybawieniem - a tam znajdziemy opisy stanów duchowych. ciał astralnych, subtelnej materii, sfer istnienia, stanów pośrednich, wędrówki dusz... itd, itd. Wszędzie tam, gdzie udało się odeprzeć dyktat krzyża i idącego z nim krok w krok miecza - tam pozostały co najmniej okruchy dawnej wiedzy opartej na intuicji, iluminacji, zgłębianiu stanów duchowych i przekazie wcześniejszych pokoleń.

    Obyło się doświadczenie i opisanie tej wiedzy bez Medycyny Kwantowej, Fizyki Kwantowej, Wyższej Matematyki i wszystkich tych psu na buty potrzebnych wynalazków białego - tu z rozpędu chciałem napisać "człowieka", ale w tym kontekście to brzmi stanowczo zbyt dumnie - białego tępawego i przy tym - jak każdy tępak - przekonanego o swej wyjątkowej inteligencji - tworu człekopodobnego.

    Nie rozumiejącego choćby i tego, że inteligencja, to swego rodzaju zdolność techniczna, niemal, że manualna - coś takiego jak sztuka sprawnego i szybkiego wbijania gwoździ - bez refleksji nad kwestią czemu owo wbijanie gwoździ ma służyć i - czy jest nam ono potrzebne. Rozważając kwestię użyteczności i celowości posiadanej umiejętności, a także jej etyczności, wkraczamy w sferę mądrości, sferę, gdzie wykazanie się inteligencją nie stanowi przepustki otwierającej drzwi

    Inteligencja, to zaledwie pierwszy krok na długiej drodze do mądrości - uświadomienie sobie tego i tej naszej ułomnej pozycji to kolejny krok do odzyskania utraconego dziedzictwa - o ile oczywiście zdążymy, gdyż wydaje się, że stworzona przy użyciu inteligencji cywilizacja zabije nas, wcześniej niż zdołamy ją okiełznać
  • @Andrzej Tokarski 11:53:29
    Powinien Pan zauważyć, że staram się czerpać także z innych cywilizacji.
    Więcej.
    Wskazuję, że postać Chrystusa to specyficzne emanacja wielokulturowości.
    Choćby notki o prawdopodobnym pobycie na Jedwabnym Szlaku - także w Chinach, gdyż stwierdzenie "Jestem Drogą, Prawdą, Życiem" - wskazuje na silne połączenie z chińskim DAO (TAO) - czyli taoizmem.

    Tylko próba implementacji tej wiedzy i rozumienia w środowisko żydowskie tłumaczy sposób działania Chrystusa. Tyle, że to nie pasuje do pawłowej interpretacji, że to judaizm jest źródłem duchowości.

    Trudna problematyka wymagająca analiz, a przede wszystkim wdrukowań nasiąkniętych judaizmem.

    Ale tylko tędy jest DROGA..
  • @tańczący z widłami 11:30:26
    No dobrze z tym "wyzwoleniem". Pańska opcja jest bardziej stosowna.
    Niemniej - to wskazanie, poprzez pryzmat własnej śmierci, jest niezwykle ważnym czynnikiem.

    Natomiast odnośnie uciążliwości życia na ziemi. Można to ująć dwojako: albo jako uciążliwość, albo jako dar możliwości.
    W pierwszym wypadku - to kara z popełnione wcześniej błędy. W drugim - radość z otrzymanych możliwości.
  • @Krzysztof J. Wojtas
    http://diamentowadroga.pl/dd49/budda_i_smierc
  • @Franek Ganek 12:44:29
    W zasadzie - niewiele ponad to, co napisałem. Bardziej szczegółowo, opisowo.
    Mam wątpliwości odnośnie określonego czasu nowej inkarnacji. Wydaje się, że to zależy od czynnika indywidualnego, co zaznaczyłem w notce.
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:14:57
    Tak, nie mam zastrzeżeń do Pańskiego artykułu.

    Co do "czasu inkarnacji" to te max. 49 dni, podczas których mamy okazję rozpoznać swoją prawdziwą naturę ("przejrzyste światło") kończą się kolejnym wcieleniem. Mówi się jednak, że aby odrodzenie mogło zaistnieć muszą się zebrać ku temu odpowiednie okoliczności.
    I tu trzeba by doczytać (jak jest przyjęte w buddyzmie) by zbytnio nie dywagować co jeśli świadomość nie stworzy tych sprzyjających warunków w ciągu tego czasu. W jakim jest stanie? Czy to dusze bardziej rozwinięte, opanowane będące w stanie trochę poczekać czy błąkające się bez głębszego celu, czy coś pomiędzy?
  • @Franek Ganek 13:57:56
    Wydaje się, że nadmiar dywagacji jest szkodliwy.
    Raz, że większości z nas - są to sprawy obce, albo wręcz zakazane (zablokowane).
    Dwa, że łatwo tą drogą próbować uzyskać wpływ na innych. A już, także w KK te zależności istniały i istnieją. Powoli trzeba dochodzić do zmiany stanów mentalnych.
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:34:22
    moje odwołanie do judeochrześcijańskiego piętna było natury ogólnej - już jakiś czas temu zauważyłem to o czym Pan wspomniał. Więc nie ad personam

    Postać Chrystusa, podobnie jak szereg innych elementów chrześcijaństwa jest oczywiście zaczerpnięta z innych wierzeń i tradycji
  • @Andrzej Tokarski 14:43:19
    Proszę nie traktować uwagi jako personalnej krytyki. Raczej jako nakierowanie do uwzględnienia poszerzenia bazy rozważań.

    A judeochrześcijaństwo?
    Moim zdaniem bardzo nas degeneruje mentalnie. Tyle, że ono nie ma powiązania z nauką Chrystusa. Bazuje jedynie na etyce chrześcijańskiej i wprowadza fałszywe tropy.

    Franek Ganek zamieścił notkę o duchowości tybetańskiej. Warto porównać.
  • @Krzysztof J. Wojtas 15:18:40
    sporo - i od dawna - mnie łączy ze światem buddyzmu
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:34:22
    "Tyle, że to nie pasuje do pawłowej interpretacji, że to judaizm jest źródłem duchowości."

    Dyć samo to zdanie to nawet wygląda opacznie ;-)

    Ciekawe czego zażył przed jego napisaniem...

    5*

    Ukłony
  • Zmiany klimatyczne , nadprodukcja CO2, o których mówi się oficjalnie i głośno , to przykrywka dla tajnej broni ektromagnetycznej
    pozostającej poza wszelką kontrolą i coraz częściej tajnie stosowaną na planecie ziemia , skutkującą tsunami, trzęsieniami ziemi, powodziami i nawodnieniami , kataklizmami pogodowymi , mającymi na celu zastraszyć ludzkość po to , by móc ją całkowicie zniewolić.

    Materiał filmowy demaskujący fakt testowania broni elektromagnetycznej /pogodowej w Parku na Zdrowiu w Łodzi
    https://www.youtube.com/watch?v=-Mj2tPT7fmA&t=605s&fbclid=IwAR3l7z5GkFB05zIFBTmcX3joWbM7WqADW9iEr9FgFh4bAeNnsbKnOB4q3Ns

    Pod filmem tym sztucznie zaniżana jest jego oglądalność.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

ULUBIENI AUTORZY