Gorące tematy: Wybory Parlamentarne 2019 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
940 postów 15435 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

O łabędziach

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Wspominałem w którejś z poprzednich notek, że spacerując po rezerwacie "Stawy Raszyńskie" - są ok. 1 km od mojej chałupy, obserwuję tamtejsze ptactwo.

 

 
Karpia falenckiego coraz trudniej zdobyć (dobry), a to z racji ograniczonej interwencji w hodowlę ryb na tym terenie. 
Rezerwat jest miejscem lęgowym dla sporej ilości gatunków ptaków, a także terenem odpoczynku przy przelotach "do ciepłych krain". Rezerwat znacznie poprawił ich samopoczucie i stanowi w tej okolicy bardzo potrzebną enklawę przyrodniczą.
Ponoć straty w rybostanie są wynikiem aktywności kormoranów, a podobno także wydr, które się tu osiedliły. Kilka dni temu zaobserwowałem symptomy pojawienia się bobrów - podgryzione drzewo.
Z ciekawostek - na zimę pozostała para łabędzi z dwójką młodych. Wszystko wskazuje, że był to drugi miot i młode nie dorosły do przelotu na południe. Rodzice pozostali, aby dopilnować przychówku.
Młode mają jeszcze szare upierzenie.
Dotychczasowa zima była dla nich łaskawa, bo nawet kilkunastostopniowy mróz pozostawił im kilkudziesięciometrową powierzchnię wolną od lodu.
Niestety ostatnie dni mimo, że mróz był mniejszy, ale przy silnym wietrze, spowodowały pełne zamarznięcie stawów. Idąc  można było zaobserwować całą czwórkę łabędzi siedzących na lodzie na środku stawu - w towarzystwie kilku kaczek. Można sądzić, że towarzystwo było razem ze względów bezpieczeństwa - łabędzie to duże ptaki i lis chyba nie ma z nimi szans. A kaczki wiedzą o tych możliwościach.
Szkoda mi się zrobiło ptaków - bez jedzenia długo nie pożyją. Po powrocie do domu  poszatkowałem nieco jabłek, wzięliśmy wiaderko nasion którymi dokarmiamy ptaki przy domu i wybraliśmy się z żoną na stawy.
Dochodząc do stawu  który jest siedzibą naszych łabędzi, zobaczyliśmy trójkę łabędzi w powietrzu. To te "nasze". Widocznie rodzice wymusili start do lotu - w pobliżu jest nie zamarznięta rzeczka i tam mogą ptaki żerować. Niestety jedno z młodych zostało "na lodzie" - i w przenośni i dosłownie. Cóż zrobić takie są prawa natury. 
Podsypaliśmy przyniesioną karmę - ptak skierował się do niej, ale chyba bał się przy nas podejść bliżej. 
Dzisiaj obserwowałem staw, gdzie były "nasze" łabędzie. Tego nielota - nie było. Jego los jest trudny, gdyż z lewego skrzydła wystają mu jakieś pióra, co wskazuje, że może ono być uszkodzone. 
Ale okazało się, że łabędzie wróciły i cała czwórka była na leżącym obok stawie. Ich szanse zwiększyły się, gdyż nie tylko my je dokarmialiśmy; kiedy podchodziliśmy  były zajęte konsumpcją. Nasze wczorajsze jedzenie było skonsumowane, a w nowym miejscu ktoś podsypał im chleba. Zdaje się, że nie jest to najlepsze pożywienie, ale "lepszy rydz niż nic". Nasze warzywa i nasiona - może będą uzupełnieniem.
Może rozmarznie - wtedy będzie ptakom łatwiej. Przynajmniej do czasu, aż młode uzyskają zdolność lotu na większe odległości.
Zobaczymy. Będę je obserwował.
A może ktoś zna recepturę karmienia? Mamy trochę jabłek, dyń, kapusty i zboża - czy ten skład jest stosowny? Dotąd nie zajmowałem się hodowlą łabędzi.
 
fotografia zdjęcia wprowadzającego:
Artur Kubasik/ Agencja Gazeta
 
 
 

KOMENTARZE

  • @
    Takie info znalazłam :)

    "Łabędzie karmimy zbożem oraz surowymi bądź gotowanymi bez soli, drobno pokrojonymi warzywami. Ptaki lubią ziarna kukurydzy, gotowane ziemniaki, buraki pastewne, marchewkę , kapustę, (warzywa mogą być ugotowane lub surowe, najlepiej nie solone), płatki zbożowe, otręby, ziarna zbóż - gotowane i osuszone. Pokarm wykładamy tylko w takiej ilości, którą ptaki zjedzą natychmiast - jeżeli wyłożymy go za dużo karma spleśnieje lub zamarźnie i spożyta przez ptaki może im zaszkodzić. Normalnie łabędzie przygotowują się do przetrwania zimy przez nagromadzenie dużych zapasów tłuszczu pod koniec lata i jesienią. Jest on zużywany przez ptaki w czasie niesprzyjających warunków zimą. Zagrożenie dla tych pięknych ptaków stanowi nieodpowiedzialne działanie ludzi, dokarmiających łabędzie przez cały rok, co prowadzi do rozwoju niekorzystnych zwyczajów wśród tych ptaków."

    http://bip.pisz.hi.pl/index.php?wiad=9497
  • @Astra - Anna Słupianek 19:03:10
    Łabędź to taka duża gęś i je wszystko to co gęś.
    Radziłbym tylko nie przekarmić, bo stanie się nielotem i ani patrzeć jak się oswoi i za Wojtasem na posesję pójdzie i w kurniku zostanie.
  • @tańczący z widłami 19:14:59
    Wiem, że w tym Poznaniu to gęsi pełno, ale nie podajesz , Szanowny TzW, jak je karmisz. Znam się na gęsiach w podobnym zakresie jak na łabędziach.
    Waszmość pewnie ma duże doświadczenia, bo, jak mniemam, z jakąś gniazdo założył. A my tu na mazowieckich równinach, gęsi niewiele mamy, to i wiedzy nie ma stosownej.
  • Czym karmic?
    Wszystkim, byle nie dawać nic do popicia
    Zwłaszcza cytryńca.

    8-)))))))))
    5*
  • Chleb nie.
    "Nieprawidłowa dieta, na przykład bogata w chleb, może powodować anielskie skrzydło, schorzenie nieuleczalne u dorosłych ptaków."
  • @
    Dokarmić trzeba. Młode może być osłabione z głodu. Jeżeli będzie zbyt słabe to rodzice go odrzucą i wtedy nie przeżyje.
    Nie ma też sensu szukać pomocy po różnych fundacjach i azylach tak pięknie rozreklamowanych w internecie. Nie pomogą.
  • @fretka 19:36:29
    Ja liczę, że jutro niedziela i pewnie ktoś się wybierze na wycieczkę pod Warszawę. To może zabrać ze sobą jakąś wałówkę dla łabędzi.
  • @Husky 19:28:54
    Widziałem jednego psa, którego łabędź kopnął. Leciał dosyć daleko - wyglądało jakby uczył się latać......
  • @Krzysztof J. Wojtas 19:44:20
    To "widzenie" to było po cytryńcu?

    8-)))))
  • @Husky 19:28:54
    Popatrz no Husky, jakie ludzie mają zwykłe problemy! Takie ludzkie, wielkie serce dla przyrody! A nie tylko jak Ty, dla PiSu i Jarosława.
  • @Husky 19:48:33
    Przy...
  • @lorenco 19:50:45
    Na wyspach z łabędziami nie ma problemu.
    To przysmak ciapaków i .....Polaków
    Było o tym w tutejszej prasie parę lat temu.
    Więc z karmieniem nie ma już problemu
    8-))))
    Pozdrawiam
  • @Krzysztof J. Wojtas 20:03:44
    ok.
    finito
    8-))))
  • @Husky 20:04:21
    Toz to grzech koronny; ponoć wszystkie łabędzie są tam własnością królowej.

    Kiedyś słuchałem jakiejś kompozycji o liczeniu łabędzi królewskich, co do własności. Znaczy - to ważne dla Agoli powinno być.
  • @Krzysztof J. Wojtas 19:26:47
    Lepiej z gęsią niż z "brzydkim kaczątkiem".
  • @tańczący z widłami 20:20:40
    Z takiego związku to czaple ...
  • @Krzysztof J. Wojtas 19:26:47
    Może nawet warto byłoby zmienić zmienić treść przedszkolnej piosenki- zabawy.

    Wojtas - GĄSKI, GĄSKI DO DOMU
    Gąski - BOIMY SIĘ
    Wojtas - CZEGO ?
    Gąski - WOJTASA ZŁEGO
    Wojtas - A GDZIEŻ ON
    Gaski - ZA LASEM
    Wojtas - CO ROBI ?
    Gaski - DOKARMIA ŁABĘDZIE I WYWIJA ******* -
  • @Astra - Anna Słupianek 19:03:10
    "Pokarm wykładamy tylko w takiej ilości, którą ptaki zjedzą natychmiast...."

    A towarzysz Tokarski znów mnie zbanował i nawet w lochu go odwiedzić nie mogę ;-DDDD
    Trochę karmy i jemu bym podsypał coby przez suchoty nie był szybko wycieńczon. A tu nie ma jak ;-)

    @---->>>>>>>>>>>>>>----------------------

    Całuję rączki :-)
  • @Jasiek 20:52:15
    Zbanował? Przykro mi :(
    Pewnie uznał Cię za "przyboczną miernotę"
    Nic to! że pojadę małym rycerzem :)))

    Pozdrawiam
  • @Krzysztof J. Wojtas 20:29:15
    To pan zrobił to zdjęcie?
  • @Husky 20:04:21
    Tak, kiedyś czytałem na ten temat, że Polacy zjedli łabędzie.
    Moim zdaniem była to brytyjska propaganda, mająca na celu zdezawuowanie polskiego narodu.
    Polacy nie jedzą łabędzi i bocianów.
    Jedzą je np. Włosi, którzy podczas przelotów urządzają na te ptaki polowania.
  • @Husky 20:04:21
    "To przysmak ciapaków i .....Polaków"

    Chyba takich jak Husky... ;-))))
  • @lorenco 21:12:08
    Bylo sprostowanie w The Sun po nieco 6 m-cach
    Szybko jak na brytyjskie standardy
  • @Krzysztof J. Wojtas 19:44:20
    "Leciał dosyć daleko - wyglądało jakby uczył się latać......"

    Po wpisach widać, że doleciał aż do UK-u, ale trochę się w biednej psiej głowie poprzewracało - twarde lądowanie na główkę zaliczył ;-DDD

    5*
  • @Jasiek 21:17:52
    Dokladnie tak samo jak w twojej
    I to od zawsze
  • @Husky 21:23:35
    To nie ja jestem kryptotrockistowskim antykomunistą ;-DDD
  • @Jasiek 21:40:30
    Dobre. Obserwuję wymianę ciosów
  • @Krzysztof J. Wojtas 20:03:44
    Łabędż niemy czy Krzykliwy zadomowił się na stawach???
    Przez kilka lat wjeżdzałem od strony Janek przez Raszyn do Ursusa, pózniej do sejmu, szczególnie rano tak przed godz. siódmą latem, to widać było rój różnych pięknych ptaków nad stawami raszyńskimi.
    Stawy Raszyńskie są rezerwatem przyrody, piecze nad nimi sprawuje Instytut Technologiczno - Przyrodniczy w Falentach, a wiec nie ma co się niepokoić o ptaki, szczególnie o łabędzie. Dokarmianie chlebem (o ile to jest chleb z sup-tu) to śmiertelne zagrożenie dla zwierząt, szczególnie dla ptactwa. Najlepsze jest zboże jęczmień, proso, pszenica, rzepak, ale dokarmianie wtedy kiedy zima duża i mróz -15 stoopni. Ich największym wrogiem jest lis, a dla stawów bóbr oraz wydra. Bóbr niszczy zarośle oraz drzewa i rujnuje groble między stawami, wydra niszczy dla zabawy mnóstwo ryb. Mam ziemię położoną nad rzeką gdzie 350 m to linia brzegowa, widzę na co dzień jakimi szkodnikami jest bóbr i wydra oraz lisy, które łapią kaczki i łabędzie na rzece. No, ale przyroda niech się rządzi swoimi prawami.
    Aha, swego czasu kolega mi opowiadał jak widział często nad stawami Orła Bielika, który zresztą lata też nad Puszcza Bolimowską i Kampinowską, szczególnie na tych terenach co wrogowie Polski chcą budować lotnisko w ramach CPK dla usraelitów!!!
  • @Wrzodak Z. 22:23:03
    Lisa to ja będę bronić!
    Mamy działkę w Bieszczadach, w sumie łąka, trzeba ją co jakiś czas kosić, mamy tam przyczepę i komórkę na narzędzia, kosiarkę itp.
    Od kilku lat mamy tam plagę myszy, nornic, na które nic nie pomagało ani trutka ani różne odstraszacze a szkody jakie wyrządziły mieliśmy dość duże:
    przegryzione wiązki w samochodzie
    przegryzione kable w kosiarce
    postrzępione maty wygłuszające silnik w samochodzie
    uszkodzony pojemnik na olej w pile łańcuchowej
    To tylko te najważniejsze.
    No i przyjeżdżamy w maju 2018 roku, kosimy trawę a tam ani jednego otworu w glebie nie ma, co tego było setki.
    Ani jednej myszy, co to nawet już bezczelnie właziły do przyczepy kempingowej!
    No i wieczorem siedzimy przy ognisku a tu pojawia się on! Lis!
    Boimy się, że może wściekły, bo pomimo, że trzyma się na odległość i tak stoi i patrzy, to podejrzane.
    Akurat piekliśmy na ruszcie uda z kurczaka, zatem rzuciliśmy mu skórki i kości. Skórki zjadł a kości ładnie sobie ułożył, wziął w pysk i poszedł.
    No to do internetu, poczytać o lisach.
    Okazuje się, że jak lisica jest brzemienna a potem ma młode, lisy potrafią na swoim terytorium działania zlikwidować tysiące myszy, gdyż jest to ich pożywienie nr jeden.
    Zatem sytuacja z myszami stała się jasna.
    Lis przychodził co wieczór i zawsze coś od nas dostał do jedzenia, z tym, że sam mało co zjadał, resztę brał w pysk i zanosił lisicy i młodym.
    No i tak potem przyjechaliśmy jeszcze gdzieś ze dwa razy, lis przychodził ale już gdzieś w lipcu nie przyszedł więcej, martwiliśmy się, że ktoś go ustrzelił, jednak przyszedł raz, jakby potwierdzić, że wszystko w porządku.
    Potem już nic, ponieważ młode usamodzielniły się, zatem nie ma potrzeby zbliżać się do człowieka.
    Moja Małżonka nazwała go Cezary:)
    Myślimy, że i w tym roku do nas zawita na wiosnę. Już doczekać się nie możemy.
    I pewien wniosek ; jakby porównać lisa do psa, inteligencję, pies w porównaniu z lisem jest głupi, chociażby był najmądrzejszy.
    Oczywiście lektura w necie na temat lisów była obowiązkowa: że lisy kradną kury, jak zatruć lisa itd itp. jednak wielu ludzi także patrzy z innej strony na to zwierzę; jeden z internautów sam rzuca kury lisowi w czasie wychowania przez lisy młodych, gdyż jemu opłaca się to bardziej aby lisy trzymały się jego pól, które opanowane przez myszy, nornice, szczury wędrowne, przynosiły ogromne straty. Np. miał uprawę buraków, marchwi, pietruszki - co wykopał, większość była ponadgryzana przez myszy. Teraz ma spokój.
    No i dot. łabędzi czy innego ptactwa wodnego - są zwierzęta, które wyjadają ptactwu jaja z gniazd a na nie polują też lisy. Zatem szanujmy a nie tak:
    https://d-nm.ppstatic.pl/kadr/k/r/17/0c/5a75d8be76d99_o.jpg?1517828741
  • @Wrzodak Z. 22:23:03
    Niemy, ale kiedyś widziałem czarnego.
  • @zbig71 21:07:39
    Nie.
  • @lorenco 19:32:19
    Zimą nad rzeką widzę ludzi wyłącznie chlebem dokarmiających łabędzie.
  • @Krzysztof J. Wojtas 01:07:28
    Dzisiaj doniosłem łabedziom trochę zboża - żyta. To jest zjadliwe, ale chyba niezbyt przez nie lubiane. Nie wykazały zbytniego zainteresowania.
    Cóż. na razie staraja się dbać o to młode, będące nielotem.
    Jednak sądzę, że przy przedłużającym się mrozie i braku dostepu do wody, jeśli młode nie poleci - jego los będzie przesądzony. Owszem, ludzka pomoc może przedłużyć szanse, ale z czasem rodzice zostawią to młode walcząc o własne przetrwanie i tego bardziej "udanego".

    Dzisiaj były jeszcze razem, ale już kaczek nie było. Znalazły takie nie do końca zamarznięte miejsce, ale to "na jednego ptaka" - to rodzaj oparzeliska, ale ono też zamarznie.

    Zobaczymy, co z tego będzie.
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:28:49
    http://bip.pisz.hi.pl/index.php?wiad=9497
    https://www.gawex.pl/wiadomosci/wydarzenia/10389/Zobacz-czym-karmic-zima-kaczki-i-labedzie
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:28:49
    Oszalał Pan Panie Wojtas ? Chce Pan zabić te biedne stworzenia ?
    Żytem nie skarmia się żadnych zwierząt, nawet ptactwa.
    Koniom-owies.
    Świniom- pszenica, ostatecznie pszenżyto.
    Piwoszom - jęczmień.
    Ludziom - żyto na chleb.
    Bydłu - kukurydza.
    Na wsi mieszkasz a nie wiesz ?
    Oj przyjdziemy po Was Wojtas, przyjdziemy z Wielkopolski i siać, orać i zbierać nauczymy. Bo zdaje się nadal u Was ruskie porządki panują i zauralska niewiedza.
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:28:49
    Poza tym, temat należałoby zgłosić regionalnemu kołu ornitologicznemu, lub nadleśnictwu, któremu podlega teren. Z pewnością zajmą się tematem i dokarmią albo odłowią i przezimują nielota.

    Proszę nie bawić się samowolne dokarmianie, jeśli się Pan na tym nie zna.
    ZŁE DOKARMIANIE MOŻE BARDZIEJ ZASZKODZIĆ PTACTWU NIŻ POMÓC.
  • @tańczący z widłami 17:54:33
    Jak z pieprzem - nie chce - niech nie żre.
    A ja aż tyle się na karmie nie znam. A bażanty - jadły.
  • @Krzysztof J. Wojtas 20:57:27
    Żyto, to najbardziej kwaśne zboże. Nie nadaje się dla drobiu.
    Zakwasza żołądek ptaka i na dłuższą metę zabija.
    Bażant głupszy i odporniejszy od łabędzia, prawie jak kura.
  • @tańczący z widłami 21:06:05
    Skorzystam z uwagi.
  • @Krzysztof J. Wojtas 21:49:35
    Do usług.
    Pozdrawiam
  • @Krzysztof J. Wojtas 21:49:35
    Zwierzęta zimą. Jak dokarmiać, żeby im nie zaszkodzić? Polecam infografikę


    http://www.lasy.gov.pl/pl/informacje/aktualnosci/zwierzeta-zima-jak-dokarmiac-zeby-im-nie-zaszkodzic/dokarmianie.jpg


    http://www.lasy.gov.pl/pl/informacje/aktualnosci/zwierzeta-zima-jak-dokarmiac-zeby-im-nie-zaszkodzic
  • @Husky 17:47:13
    A u was w Angliowie to czym dokarmiacie? Bo łatwo radzić, trudno zrobić, a ja mam też inne sprawy na głowie.
  • @Krzysztof J. Wojtas 20:25:31
    Nie znam się na ptokach.
    8-)))))

    W parku to jedzą dowolne pieczywo a i nawet preferują resztki z McDonalda
    serio sam je karmiłem
  • @Husky 20:33:26
    Czyli są równie głupie jak mieszkańcy Angliowa żywiący się czystą chemią.

    Jak rozmawiam z synem, który aktualnie pracuje tamże wyręczając z myślenia Angoli, to to, co go najbardziej uderza, że nie ma normalnej żywności.
    Chcesz kupić buraczki, czy marchewkę - kupujesz ugotowaną i doprawioną chemią, żeby "na dłużej" starczyła.
    Czy tak karmieni ludzie są jeszcze normalni, o łabędziach nie wspominając?

    PS. A jak jest ze związkami jednopłciowymi u ptactwa? Tez jak u Angoli?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

ULUBIENI AUTORZY