Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
897 postów 14819 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

"Jak g... w lesie"

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Oglądając wystąpienie Prezydenta Andrzeja Dudy, chyba dotyczące m.in. ogłoszenia żałoby narodowej po śmierci P. Adamowicza, zwróciłem uwagę na stojący w tle szereg prezydenckich ministrów.

 

Przyznam, że odebrane wrażenie było wielce nieestetyczne. Co prawda ubrani w garnitury, ale już brak było schludności uwidoczniającej się sposobem zawiązania krawata, a przede wszystkim kilkudniowym zarostem na niektórych twarzach.
Taki wygląd nie wzbudza poczucia zaufania zarówno względem osoby jak i sprawowanej funkcji, a wszak ci ludzie reprezentują najwyższy Urząd RP  i powinni prezentować też Majestat Rzeczypospolitej.
Tymczasem odbiór jest taki, że to grupa abnegatów lekceważąco traktująca swoje obowiązki - bo czy człowiek na takim stanowisku nie powinien wzbudzać zaufania także wyglądem?
 
Skąd bierze się ta nonszalancja względem wyglądu?
Niewątpliwie jest to wpływ "sfer artystycznych", które narzucają taki "nieobowiązujący" styl. Dla mnie kojarzy się to z chęcią ujawniania cech męskich (że jeszcze są mężczyznami, skoro im coś rośnie na brodzie), w środowisku abnegatów, także płciowych.
Tyle, że taki nonszalancki styl bycia wskazuje na równie pozbawione szacunku traktowanie publiczności, której "sprzedaje się" byle jaki produkt i do tego traktuje z pogardą.
Odmienny wygląd ma charakteryzować tam zdystansowany stosunek do otoczenia, rzekomo wynikający z wizji artystycznej, która pozwala na dostrzeganie rzeczywistości z innej perspektywy.
Tyle, że to tylko zwykła mistyfikacja, czego świadectwem jest brak faktycznych i uznanych efektów artystycznych. Bo czy jest osiągnięciem artystycznym scenka zbierania datków na zabójstwo Kaczyńskiego ? (Ostatnio "artystka" zrezygnowała z tej scenki, aby nie wzbudzać emocji nawiązujących do zabójstwa Adamowicza).
 
Taka scenka może i mogła przyczynić się do narastania morderczej fobii u zabójcy, który mógł uznać realizację za zdarzenie artystycznie dopuszczalne.
 
Z drugiej strony , jeśli występuje wpływ "środowiska artystycznego" na sfery decyzyjne, co objawia się poprzez uleganie modzie, to reperkusją może być traktowanie obowiązków w podobny sposób przez niższe szczeble administracyjne. Także np. w odniesieniu do problemu bezpieczeństwa, a to mogło skutkować zdarzeniem (zdarzeniami) podobnym gdańskiemu.
 
Jeśli nawet ministrowie prezydenccy mają tylko wygląd niechlujny, ale dbają o inne szczegóły toalety osobistej - choćby stosują dobrej klasy wody kolońskie, to biorąc pod uwagę zestawienie, można odnieść wrażenie, że jest to "jak g... w lesie".

KOMENTARZE

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

ULUBIENI AUTORZY