Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
870 postów 14280 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Jak żyć ... po polsku (20) - warianty wolności

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Wolność to jedno z podstawowych stwierdzeń określających nasze oczekiwania dotyczące reguł życia w społeczeństwie.

 Jednak we wszystkich przypadkach precyzyjne określenie, czym jest wolność - napotyka trudności. Staje się przez to hasłem o często destrukcyjnym charakterze i wymowie.

 
W Cywilizacji Polskiej zaproponowałem definicję:
 
WOLNOŚĆ - TO PRAWO DO ODPOWIEDZIALNOŚCI.
 
W pewnym zakresie jest ona zgodna z lansowanym przez JPII stwierdzeniem, że "nie ma wolności bez odpowiedzialności". jednak to "katolickie" określenie nie jest definicją, a jedynie określeniem zakresu oddziaływania wolności.
W podanej  definicji wolności oba słowa określające wymagają doprecyzowania. Zarówno bowiem "prawo" nie jest pojęciem jednoznacznym, jak i "odpowiedzialność" także ma różne konotacje.
PRAWO - w tym przypadku nie jest związane z prawem stanowionym (które można określić jako "lex", niezależnie od roli jaką pełni), ale z prawem stanowiącym istotę danego bytu, czyli niezbywalnym jego  charakterem. Tego typu prawo (chyba można zaliczyć go do typu "iuis" - prawa naturalnego), jest prawem istotowym człowieczeństwa i pozwala na dokonywanie wyborów (bez nadawania im zabarwienia wartościującego).
 
ODPOWIEDZIALNOŚĆ - obecnie bardzo często kojarzona jest z ponoszeniem konsekwencji ( zazwyczaj o negatywnym "zabarwieniu"). Ten kształt rozumienia kreowany jest w judaizmie i katolicyzmie (stąd twierdzenie o zjudeizowaniu katolicyzmu), gdyż odpowiedzialności nadawane jest znaczenie zależności od rzekomo nadanego Objawieniem Prawa Boskiego. W ogólnym spojrzeniu to Prawo Boże ma charakter "lex", a próbuje się wmusić przekonanie, że z racji "boskiej" proweniencji, ma ono (albo przynajmniej powinno być tak traktowane) charakter "iuis".  Tu istnieje wyraźny rozdźwięk między judaizmem, a polskością (a także nauką Chrystusa).
Tymczasem w "polskim" rozumieniu ODPOWIEDZIALNOŚCI należy wskazać, że łączy się ona nie tylko z negatywnymi konsekwencjami, ale także z możliwością korzystania z pozytywnych owoców decyzji.
 
Tyle z uwag ogólnych tyczących rozumienia pojęcia wolności  - jako definicji. Jest jeszcze odmienne podejście - jak jednostki odczuwają swoją wolność w ramach życia w społeczeństwie.
Ta perspektywa jest zupełnie odrębną od przedstawionej powyżej. Nasze poczucie wolności nie jest związane z filozoficznymi dywagacjami, a konkretnymi możliwościami zachowań w życiu. Cóż bowiem z rozważań o różnicach rozumienia tego pojęcia, gdy nie wolno nam będzie pojechać do innego kraju, albo tylko nie będziemy mieli wyboru koloru ubrania (zwłaszcza gdy nie są to spodnie, a sukienka)?
Jak widać poczucie wolności ma duży zakres stopniowania - od prawa do wyboru w kwestiach codziennych czynności, po decyzji dotyczących całej naszej przyszłości. Podobne problemy, tylko w innym ujęciu mają politycy decydujący o losach społeczeństw.
Druga konkluzja z tym związana polega na spostrzeżeniu, że znaczna część społeczeństwa NIE CHCE podejmować decyzji - także w swoich sprawach. Woli, aby ktoś inny te decyzje podjął za nich, a oni gotowi się do nich dostosować - i jednocześnie mieć pretensje, że nie są dla nich we wszystkim dogodne. Czy ci ludzie, dostosowujący się tylko do norm narzucanych przez innych, są wolnymi i mają poczucie wolności?
Gdyby zapytać - większość z nich odpowie, że są wolni, a tylko "ktoś" próbuje im tę wolność ograniczać.
 
Jak zatem ustalić kryterium oceny wolności w społeczeństwie,  zwłaszcza w takim jak polskie?
Wydaje się, że istotą poczucia wolności (o ile odrzucić wpływ nacisku materialnego np. brak żywności itp.),  jest ZDOLNOŚĆ DO KREOWANIA MARZEŃ. Tylko człowiek, który ma marzenia i stara się je realizować - jest człowiekiem wolnym.
Warto przy tym zdać sobie sprawę, że rodzaje marzeń są różne. To może być prawo do wyboru koloru sukienki, czy uczesania. Może to być pasja zbierania znaczków pocztowych, czy budowania modeli samolotów. Ale może to też być pragnienie pomagania innym i praca w hospicjum, bądź wspinaczka na najwyższe szczyty. Wszelkie tego typu realizowane marzenia są przejawami wolności i stanowią o jej poczuciu. Ich istotą są marzenia o własnej drodze rozwojowej. Poczucie wolności mamy zaś wtedy, gdy możemy te marzenia realizować.
 
Końcową frazą tych uwag jest stwierdzenie, że:
 
wolność - to prawo do odpowiedzialności
ale 
poczucie wolności - to możliwość realizacji marzeń.

KOMENTARZE

  • Wolność a swoboda
    Podoba mi się Pana esencja.

    Zestawiam ją sobie z dobrze mi znanym z bridża i rynku kapitałowego, terminem "ryzyko". Wprowadzającym podobnie jak u Pana, sukces albo porażkę. Ale tu skalowane jest w publicznie zobiektywizowanych miarach i warunkach (Róbta co chceta ale bez zdejmowania kajdan).

    Przez analogię można by zatem postawić definicję
    "Swoboda to okazja do ryzyka."
  • @Andrzej Madej 14:40:33
    Cieszy, że przynajmniej do Pana trafiły moje uwagi.

    Cóż, to jedna z istotnych notek. I pewnie dlatego i mało wejść, i mało komentarzy.

    Portal jest "bardzo rozwinięty intelektualnie". Ta sytuacja jest tego świadectwem.
  • @Krzysztof J. Wojtas 16:44:24
    Proszę rozważyć przystawienie Pana propozycji terminologicznych do instytucji infrastrukturalnych, które ja proponuję dla języka.

    Najbardziej mnie interesuje zestawienie terminologii dla Sektora dobroczynności. Czyli wszystkich prac bez wynagrodzenia.

    Dobrym tytułem dla takiego działu mogłoby być "Praca czyni wolnym" ... Czyli wkładając Pana definicję wolności: "Praca daje prawo do odpowiedzialności".
  • @Andrzej Madej 17:08:23
    Określenie "praca czyni wolnym" może łatwo wprowadzać fałszywe treści.
    Konieczne byłoby zdefiniowanie o jaki typ pracy chodzi. I jak rozumiemy samo słowo praca - a jest to termin równie nieprecyzyjny jak prawo, czy wolność.

    Nie jestem na tym etapie rozważań - te bowiem dotyczą wewnętrznych uregulowań społeczeństwa. Ja natomiast określam te konstytuujące jego istotę.
    Fakt - problem jest ważny i potrzeba poświęcić temu wysiłek myślowy, gdyż przecież często toi, co dla jednych jest pracą, dla innych to przyjemność. Trzeba to rozdzielić.
  • @AgnieszkaS 19:30:22
    Sprawa "godnej zapłaty za pracę" to ogromne zagadnienie i filozoficzne i ekonomiczne. Najczęsciej badane poprzez wskaźniki rynku pracy.
    Ale mnie bardziej interesuje motywacja do pracy bez zapłaty. Powodowana poczyuciem odpowiedzialności za potrzeby własne lub swoich bliskich. W Norwidowskim ujęciu: "Bo praca jest by się zmartchywstało".

    Dlatego odpowieda mi esencjonalna definicja wolności Krzysztofa Wojtasa.
  • Zakładając, że pis jest odpowiedzialny, bo ostatnie pana myśli na_to wskazują
    to szary człek jak ja i reszta neonowej tłuszczy z delikatnym poczuciem niższości, mogłaby się zapytać pana od pomidorów czy "ochrona" w postaci armii ussa daje nam Polakom wolność, czy też zabezpiecza interesy "nieznanych" sił ?
    Niech pana nie dziwi tłok na pańskich myślach, skoro pańskie poczucie jest jakie jest, zdrowia życzę !
  • @provincjal 09 22:25:11
    Nie wiem dlaczego włącza Pan politykę do filozofii?
    A do tego łączy mnie z PiS? Owszem - o ile chodzi o politykę społeczną - do PiS mi bliżej niż PO, ale w CP znaleźć można elementy programowe SLD, czy też i Kukiz15.
    A w odniesieniu do USArmy? Niech pan napisze notkę - podyskutujemy.
  • @Krzysztof J. Wojtas 07:41:24
    Notkę ?
    A stwierdzenie, że obecność obcych wojsk na terenie / suwerennego / państwa jest złem i zdradą stanu panu nie wystarcza, chyba że jesteśmy bantustanem ?
  • @provincjal 09 07:48:27
    O oczywistościach - nie widzę powodu dywagować.

    PS. Dla Pana nie było to od początku jasne? Ja swoje stanowisko względem współpracy z USA, a w szczególności z USArmy, przedstawiam od circa 10 lat.
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:05:15
    No właśnie. Zastanawiałem się , co ma amerykański bielik do polskiego życia.
    ius nie "iuis" to ogólnie prawo,które winno kreować wzorce ludzkiego postępowania, czy składa się na nie prawo naturalne, zależy już od koncepcji filozoficzno-prawnej, ale w ostatnim czasie dominuje teza , że - owszem. Tym niemniej ius naturale to obecnie tylko składnik ius jako całości.
  • @Mariusz G. 13:28:36
    Czyli mota się próbując włączyć "lex" do "ius" (fakt - błąd sczytani zakonotował mi się w pamięci).
    Na tym polega judaizowanie - na poziomie filozoficznym.
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:06:46
    Zbytnio Pan upraszcza, ale rzeczywiście bez judaizowania w zakłamanym społeczeństwie nie da rady.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

ULUBIENI AUTORZY