Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
870 postów 14280 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

O rolnictwie

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W wiadomościach usłyszałem o "wspieraniu" rolnictwa poprzez otwarcie linii kredytowych na tzw. małe przetwórstwo.

 Kamieniem młyńskim u szyi polskiego rolnictwa jest brak sprzedaży bezpośredniej produktów przetworzonych  w małej skali, co wiąże się z monopolem na skup surowców rolnych.

Ten dział jest w rękach dużych inwestorów z dominantą kapitału obcego. Pozwala to na dowolną eksploatację polskich rolników poprzez manipulacje cenami skupu.
 
I refleksje dotyczące prowadzonej polityki w tym zakresie.
Otóż otwarcie linii kredytowych jest medialnym oszustwem - mydleniem oczu miejskiej części społeczeństwa w odniesieniu do rzekomej pieczy nad rolnictwem.
 
Jakie mam zastrzeżenia?
 
- obecnie potrzeba utworzenia sieci takich punktów przetwórczych "obsługujących" lokalne środowiska. Tymczasem zazwyczaj brak jest ludzi z taką inicjatywą w środowiskach najbardziej potrzebujących takich inicjatyw.
- właśnie w tych "zapuszczonych terenach" brak jest możliwości analiz opłacalności, warunków itp. To nie jest tak, że wszyscy to wiedzą.
- dochodzi czynnik ryzyka. Owszem, jest kredyt, ale trzeba zorganizować firmę, która MUSI  zacząć działalność i zacząć spłacać kredyt. Zwłaszcza w rolnictwie te procesy są długie. A ryzyko (zabezpieczenie kredytu) to własny stan posiadania. Mało kto zaryzykuje.
 
Wniosek jest taki, że to "państwo" powinno tworzyć biznes plany takich zamierzeń dla danego terenu i wręcz poszukiwać - najlepiej wspólnie z miejscowymi rolnikami, którzy mogą wskazać tego, kto najlepiej rokuje - realizatorów zamierzeń.
Tylko tą droga proces może przyspieszyć. Inaczej może zaistnieć tyle, że nie będzie już polskiego rolnictwa.
Sprawa finansowania, spłat kredytu itd. to kwestia wymagająca specjalnych uregulowań.

KOMENTARZE

  • Tradycyjnie gwiazdki się nie chcą wbić.
    Ale mniejsza z tym. Co do sedna, to przecież w tych wszystkich "pomocach" dla rolnictwa chodzi o: monopolizowanie przez dużych, najlepiej obcych oraz o antagonizowanie społeczeństwa ("...bo une, te rolniki, tyle biero i biero, i jeszcze im źle, to skurczymisie nienażarte!").
  • @bez kropki 16:18:12
    Dla mnie to jeszcze inny aspekt.
    Wszyscy się "o polityce " wypowiadają, że Kaczyński, że Niesiołowski itd.
    To dla tych "politykierów" jest "polityka".

    A przecież istotą naszej polityki powinno być to jak powinny wyglądać instytucje życia społecznego.
    To, o czym napisałem , jest bardzo ważne.
    A tu nikt się nie wypowiada - bo "to mało ważne" jest.
    Tylko jak taki palant pójdzie do sklepu i kupi byle g... a zapłaci jak za dobry towar - to zaczyna narzekać, jakie to chłopstwo pazerne.
  • @Krzysztof J. Wojtas 17:26:26
    Wiem, że wiesz,ale może nie każdy z Czytelników wie, więc napiszę. Otóż po tym się odróżnia ludzi i państwa poważne od niepoważnych. Niepoważni zajmą się newsem rzędu "ojacieniemoge", a poważni tymczasem zajmą się strategicznymi podstawami (np. bezpieczeństwo żywnościowe, paliwowe i in. kraju).
    Z niepoważnego kraju wdowa po zasztyletowanym jeździ do obcych jak w obwoźnym cyrku, w poważnym już by wobec niej wyciągano konsekwencje za być może zdradę główną. Itd.
    Swoją szosą zastanawia mnie, że tym lemingom to nie dogodzisz. Kaczyński ma "tylko kota" - źle. Kaczyński ma "dwie wieże" - też źle. Żywność dobra, ale droga - źle, żywność byle jaka - źle. Mogliby się zdecydować;).
  • @ autor -niestety
    Ma pan racje,obserwuje wiele tzw dzialalnosci gospodarczych za fundusze unuijne[ np jakies hotele dla pieskow z jednym pieskiem] ktore przetrwaly tylko wymagany okres a potem zostaly zamkniete. albo sadzene tysiecy hektarow orzechow z piecioletnia platnoscia by potem je powyrywac i posadzic sadzonki jabloni i by znow po pieciu latach je wyrwac i tak dalej na pewno na rynku tych orzechow polacy nie zobaczaW przypadku przetwórstwa rolno spozywczego takie male podmioty nie przetrwaja ze wzgledu na to ze taki produkt musi byc drozszy a podaz pieniadza dla przecietnego polaka jest zbyt mala by mógl pojsc do malego producenta idzie wiec do supermarketu bo tam taniej. Wszystkie fundusze unijne byly forma podporzadkowania i przejecia pod kontrole koncernow. Ile malych firm miesnych [ubojni] zamknieto bo nie byly w stanie sprostac urojonym pomysla eurokratow by sprowadzac mieso z niemiec i dani. Patrzac szezej np w mojej okolicy powstaja tylko firmy zachodnie polskich zero glownie niemieckie.Zaklady Przemyslu Owocowo Warzywnego Miedzychod to sztandarowy przyklad wrogiego przejecia ,zostali kupieni przez firme Heinz by w koncu ja zamknac [obecnie uruchomiono mala produkcjew ramach polskiego kapitalu] Globalizacja to narzedzie zniewolenia ..............
  • @bez kropki 19:37:39
    ,,Mogliby się zdecydować"

    Nie ma kredytów –źle, są kredyty –źle.
    Już dawno się zdecydowali,
    było źle, jest źle, będzie źle.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

ULUBIENI AUTORZY