Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
897 postów 14819 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

"Polonia Restituta" (2)

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Liczyłem na dyskusję dotyczącą podstaw struktury organizacyjnej . Raczej niewiele z tego było. Główne uwagi krytyczne dotyczyły pojęcia transcendencji.

 

Z punktu widzenia struktury ta kwestia jest bardzo ważna, ale tylko w odniesieniu do określenia mentalnego odniesienia dla bazy kształtującej strukturę, a nie jest związana z filozoficzno - językowymi poszukiwaniami znaczeń tego terminu.
Transcendentność na którą się tu powołuję, wskazuje na cechę "boską" jako zdolność do bycia na zewnątrz struktury świata i to na etapie, gdy jeszcze nie musi to oznaczać świata materialnego. 
Przyjmując takie ujęcie można założyć dalej, że Bóg, będąc Jednią, dostrzega możliwość oddzielenia, czyli podzielenia świadomości.
W takim wypadku może odnieść się do tej odrębności akceptująco lub negatywnie. W pierwszym przypadku dalsze przemiany wynikają z akceptacji do tego dzieła i prowadzą do współistnienia. Definicja Miłości jako pragnienia współistnienia jest tu właściwa. I nie wydaje się, aby "oddzielenie się" mogło wzbudzać inne odczucia.
 
Jednak spekulacyjnie można założyć, że to oddzielenie jest traktowane negatywnie, jako niepotrzebne i szkodliwe. W takim wypadku mogą być podejmowane działania przywracające stan pierwotny. Na  "oddzielenie" kierowane są wpływy tak je przekształcające, aby umożliwić ponowny powrót do Jedni.
Takie stanowisko wydaje się być podstawą dualizmu, manicheizmu, czy ostatnio satanizmu; podstawą jest potrzeba wpływu na otaczającą rzeczywistość w duchu przemiany przy założeniu posiadania "uprawnień" do jej prowadzenia.
Mutacją jest judaizm, którego hasłem jest "czyńcie sobie ziemię poddaną" - Żydzi otrzymali polecenie przemiany świata, co ma wynikać z woli bożej.
 
Drugą opcją jest współistnienie z istniejącym światem, który wszak ma cechy boskie - nie jest skażony jakąkolwiek wadą, a jego istnienie jest owocem Miłości Bożej.
 
To dwa, przeciwstawne stanowiska w odniesieniu do otaczającej rzeczywistości. Można je wywodzić nie od cech boskich, a od pojawiania się świadomości u człowieka po narodzeniu: może to być ukierunkowanie negatywne  - strach z racji znalezienia się w nowym środowisku potęgowany porodem, albo pozytywnie jako możliwość nowych doświadczeń.

Przedstawione uwagi mają charakter spekulatywny z tej racji, że przecież są to (moje) domniemania dotyczące cech Stwórcy o których można tylko tyle wiedzieć, ile On nam przekaże.
 
Niemniej, na bazie takich spekulacji, przyjmujemy określony stosunek do świata - albo  współistnienie, albo rolę nadzorcy. Dalsze rozwiązania  (organizacyjne) są wynikiem tego rozróżnienia.
Owszem, można rozważać struktury organizacyjne społeczeństw w kształcie monarchii (w różnych wersjach), dyktatury, republiki, czy rzeczypospolitej, jednak ich ewolucja ZAWSZE będzie prowadzić albo do totalnej kontroli, albo do egalitarnego  współistnienia. Albo powstają struktury hierarchiczne - z zawartym zamierzeniem kontroli, albo struktury celowe - nakierowane na znalezienie rozwiązania problemu.
 
Wnioskiem jest stwierdzenie, że podstawą struktury organizacyjnej powinna być jedna z tych dwu opcji. Nie da się ich połączyć, a przykładem jest doktryna KK, gdzie mamy wskazanie Miłości (Przykazania Miłości) i odwołanie do zasad judaizmu w słowach "czyńcie sobie ziemię poddaną". W KK "przewagę" zdobywa ta druga zasada ze skutkami widocznymi.
 
Budując (odbudowując) polską strukturę organizacyjną musimy dokonać wyboru i rozdzielenia. Nie może być to wersja mieszana.
Dopiero na bazie tego założenia można kształtować poszczególne instytucje życia publicznego.

KOMENTARZE

  • @ Autor, All
    "Budując (odbudowując) polską strukturę organizacyjną musimy dokonać wyboru i rozdzielenia. Nie może być to wersja mieszana."

    A ja się nie zgadzam.
    Dla mnie oczywiste jest, że Przykazanie Miłości odnosi się do innych ludzi, a podporządkowywanie sobie ziemi (Ziemi?) dotyczy środowiska.
    Oczywiście nie wolno przeholować, żeby nie zniszczyć tego dzięki czemu istniejemy.

    Daję 5* bo pojawiło się przede mną już trzech pałowników, a poruszony problem jest ważny.

    Ukłony
  • @Jasiek 12:25:02
    Jak się stoi w rozkroku, to może podbiec jakiś husky i coś odgryźć.

    Rozumiem, że po wprowadzeniu dualizmu ludzie - przyroda, ustanowi Pan komisje, które będą badały wszelkie przypadki, aby zapobiec "przeholowaniu".
  • @Arjanek 10:56:46
    Szkoda, że kropeczki znikają - byłoby widać jak ludzie nie wypełniają Przykazania Miłości .

    Pozdro!
  • @Arjanek 12:36:00
    Przepraszam - nie poczekałem. A koment skasowałem i doprecyzowałem.
    Czyli namieszałem...
    Przepraszam.
  • No, nareszcie kol. Wojtas do rzeczy i to calkiem.
    Przypominam przy okazji, że wg. starożytnych filozofów Grecji, "boskim celem" - i to nie tylko ludzi ale i innych, zwłaszcza tych wyższych, zwierząt - było POZNANIE (gr. GNOZA). I to zarówno samego siebie jak i świata wokół: "Poznaj samego siebie, a poznasz bogów i Wszechświat" - to pisało na tympanonie delfickiej świątyni Apollona, gdzie ofiary ze zwierząt był zakazane (odwrotnie niż u Żydów)

    A więc "BÓG JEST MIŁOŚCIĄ POZNANIA (GNOZY)" - niech Pan spróbuje powiedzeć to klechom.

    http://markglogg.eu/wp-content/uploads/2016/12/Shrine-of-Apollo-in-Delft.jpg
  • @Berkeley72 12:54:30
    Cały czas wskazuję, że celem istnienia człowieka jest rozwój, który musi łączyć się (utożsamiać) z poznaniem. (Może to tylko inne określenie).

    Natomiast moje rozważania tyczące organizacji życia są nastawione na tworzenie takich struktur, które w najlepszym stopniu to poznanie umożliwią - i to wszystkim, niezależnie od ich aktualnego poziomu rozwojowego.

    A księża (kapłani), czy szerzej kościoły - interesują mnie jako narzędzie ku realizacji tego celu. Jeśli nieprzydatne - nie ma co się na nim wyzywać i walczyć z nim, a trzeba stworzyć przydatne.
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:10:18 moje rozważania tyczące organizacji życia są nastawione na tworzenie takich struktur, które w najl
    bdb - już w Szwajcarii przed laty żeśmy rozmawiali o tym, że NADROZWÓJ ekonomiczny wymusza NIEDOROZWÓJ psychomotoryczny, co zarówno w kolejkach do kas w hipermarketach, jak i na portalach "społecznościowych", dobrze widać.
  • @Berkeley72 16:56:18
    Jednym z mankamentów obecnego systemu (Zachód) jest właśnie nadrozwój ekonomiczny.
    Wentylem była ekspansja.
    Jednak ten system nie jest nastawiony na współistnienie w warunkach pokoju. Nie umie przekierować nadwyżek, a paradygmatem jest wszak "przyrost".

    Obecna sytuacja jest schyłkowa dla systemu i potrzeba znalezienia innej opcji rozwojowej. To próbuję.

    Wnioski: albo przegrana w starciu z innymi systemami - szczególnie Chiny, albo wojna. Albo zmiana systemu.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

ULUBIENI AUTORZY