Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
897 postów 14819 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

"Polonia Restituta" (3)

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Poprzednia notka, to wskazanie, że podstawą budowy struktury organizacyjnej społeczeństwa jest dualny wybór pozytywnego stosunku do otoczenia i innych ludzi, albo dążenie do zmiany innych wg własnych koncepcji.

 

Ten podział można przedstawiać w różnej formie. Jako personalizm, gdzie celem jest możliwość indywidualnego rozwoju, bądź jako niewolnictwo z nakazem określonych postępowań.
Można też wskazać, że personalizm jest nastawiony na doskonalenie "wewnętrzne", gdy ten drugi system ma na celu "doskonalenie" świata zewnętrznego.
 
Należy też zauważyć, że końcową formą organizacyjną, niezależnie jakie będą formy przejściowe, będzie albo egalitaryzm, albo totalitaryzm.
O ile przy tym ta pierwsza forma wymaga ciągłego kultywowania i odnawiania, a wymaga też świadomości ze strony uczestników procesu, to "popadanie" w totalitaryzm jest naturalną skłonnością.
Każdy system, także egalitarny wymaga reprezentacji, a to skłania do przypisywania ważnej roli przez reprezentanta. Istotą jest zachowanie zdolności wymiany "czynnika decyzyjnego" na nowy, często lepiej dostosowany do okoliczności, a bez utraty zdolności decyzyjnych.
 
To, że system totalitarny dąży do koncentracji władzy - wydaje się oczywiste. Drogą jest kontrola środków wymiany (pieniądza), własności i środków przymusu. Pomocne w tym jest dziedziczenie zgromadzonych środków i zapobieganie dekoncentracji. Że tak się dzieje, a proces przyspiesza łamiąc istniejące jeszcze ograniczenia, chyba nie trzeba dowodzić.
 
Polską tradycją jest system egalitarny, nawiązujący do bogactwa doświadczeń słowiańskich przeszłych wieków, gdzie formy organizacyjne miały na celu z jednej strony zapewnić sprawność funkcjonowania, z drugiej zaś stanowić barierę dla skłonności totalitarnych.
Wszystkie instytucje życia publicznego należy rozpatrywać w tym kontekście - zaczynając od określenia istotnych cech danej instytucji. Konieczne jest dokonanie odrębnej oceny pozornie tożsamych instytucji funkcjonujących w systemie egalitarnym i totalitarnym.
Król w Polsce (Rzeczypospolitej) to nie władca stanowiący prawa, a strażnik ładu określonego umową społeczną.
Sejm - to nie miejsce ustalania praw obowiązujących podległych mieszkańców, a miejsce dyskusji i ustaleń związanych z ładem będącym wynikiem konsensusu.
Sądownictwo - to nie ustalanie odpowiedzialności za przekroczenie zapisów prawa, a koncyliacyjne ustalenie relacji między poszkodowanym, a sprawcą (gdzie poszkodowanym może też być społeczeństwo).
 
Podane przykłady wskazują, że zakładając odbudowę Rzeczypospolitej Polskiej konieczne jest definiowanie roli instytucji jakie mają funkcjonować w życiu publicznym. Nie można wprowadzać instytucji "totalitarnych" i oczekiwać, że będą działać na rzecz społeczeństwa egalitarnego. Tyle, że wymaga to, aby społeczeństwo (a przynajmniej jego elita) miało rozeznanie w niuansach odmiennego funkcjonowania. Różnice mogą być niewielkie, a nawet żadne - przynajmniej w odbiorze społecznym. 

KOMENTARZE

  • Bardzo ważna notka.
    Szkoda że nie mam dzisiaj dyżuru bo już by była na pudle. No ale neonowy siepacz ma dziś wolne.
  • @Autor
    "Należy też zauważyć, że końcową formą organizacyjną, niezależnie jakie będą formy przejściowe, będzie albo egalitaryzm, albo totalitaryzm."

    System totalitarny jest bardzo wygodnym straszakiem na wszelkich oponentów. Równie wygodnie jest stawianie swojej własnej idei obok systemu totalitarnego, uznawanego za najstraszniejszy i najbardziej okrutny, by porównanie wypadło jak najkorzystniej.
    Taka sztuczka może działać na przygodnych czytelników, lecz dla innych może się stać znakiem ostrzegawczym, budzącym podejrzenia o próbę manipulacji.

    "To, że system totalitarny dąży do koncentracji władzy - wydaje się oczywiste. "

    Znając specyfikę systemu totalitarnego można stwierdzić coś zupełnie przeciwnego. Wydaje się że Autor myli system totalitarny z tyranią, albo pojecie "władzy" rozumie w swój własny specyficzny, nieznany innym sposób.
  • @programista 10:32:27
    Mogę mniemać, iż sądzi pan, że system totalitarny to dążność do przyspieszenia procesu ludzkiego rozwoju.

    Takie poglądy są często spotykane ... i w pewnym stopniu nawet uzasadniane. Chętnie o tym bym podyskutował jeśli przedstawione zostaną logiczne argumenty.

    Problemem jest efekt końcowy tej drogi z jakim mieliśmy okazję się spotkać a to w Rosji, a to w Chinach, a to w Kambodży.

    Czy istnieje sposób zabezpieczenia przed takimi ekscesami?
    Moim zdaniem - nie. Jedynym wyjściem jest egalitaryzm, który możemy kształtować (docelowo) w ramach rzeczypospolitej.
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:57:08
    Proszę nie mylić celów ze środkami.
    System totalitarny jest tylko (lub aż) formą rządów. Jest środkiem do realizacji jakiegoś określonego celu. Jako forma rządów posiada określone cechy odróżniające go od innych form rządów jak tyrania, demokracja, monarchia, oligarchia.
    Natomiast egalitaryzm nie jest formą rządów, egalitaryzm może być właśnie celem do osiągnięcia. Celem do osiągnięcia np. za pomocą takiej formy rządów jak totalitaryzm.
    Także połączenie jako parę przeciwieństw totalitaryzmu i egalitaryzmu może budzić wątpliwości, bo pojęcia te dotyczą różnych dziedzin.

    Oddzielną kwestią jest zdolność totalitaryzmu do osiągania zamierzonych celów. W przypadku celu "przyspieszenia procesu ludzkiego rozwoju" stosowanie totalitaryzmu daje bardzo mizerne rezultaty. Rozwój może być realizowany tylko poprzez coraz to większe "różniczkowanie" w społeczeństwie, jak pisał Koneczny, a totalitaryzm charakteryzuje się tendencją do ujednolicania.
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:57:08
    Co to jest system totalitarny ?
    To system który panuje nad obywatelem we wszystkich aspektach jego życia.
    Znam jeden taki niemal doskonały system ... to władza żydowskiego Boga.
    i to niezależnie czy to w judaizmie, czy w chrześcijaństwie czy w islamie.
    W każdym z tych przypadków Bo`g jest władcą absolutnym a obywatel ma żyć zgodnie z wolą Boga po groźbą straszliwych kar i wiecznych tortur.

    Totalitaryzm nie jest nikomu potrzebny.
    Państwo ma być strukturą reprezentującą interesy Narodu oraz jednostek
    jak wsparcie pomoc struktura organizacyjna wspierająca ułatwiają realizację tych interesów.
    Te interesy Narodu to bezpieczeństwo w tym zdrowotne i socjalne, dostatnie życie, rozwój...przyjazne środowisko.
    Państwo jest służebne wobec Narodu.. państwo nie rządzi ale realizuje wytyczne Narodu.
    Rządzą tylko dyktatorzy, uzurpatorzy, kolonizatorzy..
  • @Oscar 12:10:13
    egalitaryzm...to też nienaturalny system.
    Ludzie są bardzo różni a rozpiętość intelektualna rozciąga się na tysiąclecia.
    jedni mają mentalność jeszcze plemienną, inni wczesnego średniowieczna, jeszcze inni odrodzeniową...inni współczesną (nie myli zabaw gadżetami ze współczesną mentalnością - małpa też potrafi się bawić lustrem)
    tylko nieliczna ilość ludzi wyrasta intelektualnie daleko przed resztę populacji.
    Siłą człowieka jest zdolność przekazywania wiedzy i ta zdolność sprawia że ci najmocniejsi intelektualnie krzewią nowe idee które potem się upowszechniają.
    (rozwój cywilizacyjny) choć czasem ci "najświetlejsi" są szykanowanie lub nawet mordowani w interesie tych "konserwatystów) jak np uczeni w średniowieczu.

    Egalitaryzm nie jest systemem dla człowieka ludzie to indywidualiści o bardzo zróżnicowanych potrzebach i możliwościach.
  • @Oscar 12:10:13
    "Niemal" czyni wielką różnicę.
    Groźbę, której realizacji nie widział żaden człowiek można praktycznie nazwać perswazją. A żaden system totalitarny nie był w stanie utrzymać się tylko na perswazjach.
  • @programista 11:33:34
    tyrania, demokracja, monarchia, oligarchia - wszystkie te formy MUSZĄ kończyć się totalitaryzmem, czyli pełną kontrolą wszelkich form aktywności jednostki - jeśli ich celem dostosowanie otoczenia (czyli i innych jednostek) do naszych (totalsa) oczekiwań.
    Można to nazwać nakazem boskim.

    To twierdzenie Konecznego (jeśli prawdziwe, a wątpię) wskazuje, że miał nie do końca przemyślane poglądy. W jakimś stopniu to oczywiste: próbował dostosować historiozofię na potrzeby katolicyzmu.
  • @ Autor
    "Sądownictwo - to nie ustalanie odpowiedzialności za przekroczenie zapisów prawa, a koncyliacyjne ustalenie relacji między poszkodowanym, a sprawcą (gdzie poszkodowanym może też być społeczeństwo)."

    No a co z katem? Koncyliacja?

    5*
  • @Oscar 12:10:13
    Dosyć dobre ma Pan wyobrażenia, aczkolwiek nie kiedy jedzie po bandzie, a nawet z niej spada.

    Totalitaryzm żydowski jest rzeczywiście genialnym rozwiązaniem. Można tylko zastanawiać się, czy jest naturalny, czy boski.
    Obecnie obowiązuje narracja, że "boski". Do tego jest np. dostosowanie czasu traktowanego jak liniowy i liniowy rozwój myśli i wiedzy.

    To nie ma potwierdzonego uzasadnienia. Można więc wnosić, że dawniej też ludzie byli inteligentni i mieli wiedzę o działaniu systemów - tyle, że w dostosowaniu do ówczesnych warunków technicznych.

    Judaizm to skopiował i podał jako "boży nakaz".

    Ale genialna jest zasada, że to każdy sam ma być strażnikiem siebie i pilnować swych myśli, aby nie przekroczyć prawa. Katolicyzm skopiował pomysł - też wprowadzając grzech i karę wieczną.

    Pytaniem jest jak przeciwstawić się tym systemom i to efektywnie. Pańskie uwagi są życzeniowe - i to ich największa wada.
  • @Oscar 12:25:11
    A co do form egalitaryzmu.
    Czy egalitaryzm przeszkadza w rozwoju indywidualnym?
    Tak może mówić tylko głupiec.
    Przecież rodzimy się bez wiedzy i nabywamy ją wraz z wiekiem.
    Czy dzieci (przecież intelektualnie opóźnione) nie mają możliwości rozwoju?
    Czy nie należy podobnie traktować dorosłych o mniejszym potencjale intelektualnym?
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:39:47
    .
    Tylko demokracja może posiadać pełną kontrolą wszelkich form aktywności jednostki - jeśli ich celem dostosowanie otoczenia (czyli i innych jednostek) do naszych (totalsa) oczekiwań.

    Demokracja posiada system samooczyszczania warunkowy w którym, konstytucja może zrezygnować z prawdziwej równowagi i nakazuje ludowi popełnić hara–kiry.
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:50:43
    Chciałem tylko powiedzieć że egalitaryzm jest nienaturalny dla ludzi.. bo ludzie bardzo się od siebie różnią są indywidualistami.
    Jeden woli niebieski a inny różowy, jeden zbuduje piękny dom a inny lepiankę,
    jeden będzie skuteczniej rywalizował i inny mniej skutecznie .. ten skuteczniejszy zdobędzie więcej dóbr...o tego mniej skutecznego...
    Tak powstaną różnice... i dobrze..
    System powinien dbać jedynie o to by nie pojawiło się zjawisko oligarchów którzy taki system natychmiast zmienią na system totalitarny na dyktaturę oligarchów z jakąś tam ideologią oligarchów uzasadniającą tę dyktaturę.
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:39:47
    Ma Pan dziwne wyobrażenie o "oczekiwaniach" ludzi chcących dostosowywania otoczenia do siebie. Wydaje się że ujmuje Pan te oczekiwania jako wyłącznie statyczne. Być może z tego wynika wniosek że dostosowywanie do siebie jest równoznaczne z "pełną kontrolą wszelkich form aktywności" innych jednostek.
    Tylko ludzie owładnięci "instynktem śmierci" mają takie oczekiwania, jak to opisał Erich Fromm w "Anatomia ludzkiej destrukcyjności".
  • @Jasiek 12:43:40
    Kat przecież jest bez osobowości, czyli to "ślepe narzędzie".
  • @Oscar 13:04:33
    Egalitaryzm nie polega na tym, że wszyscy mają być jednakowi, a względem każdego należy stosować (wzajemnie - czyli każdy posiada) prawa typu ius, czyli traktować go jako byt.
  • @programista 13:06:49
    Przecież po osiągnięciu pełni rozwoju ma być koniec świata.

    Coś jest w tym Pana twierdzeniu. Taki jest koniec totalitaryzmu.

    A przecież pisałem, że systemy hierarchiczne nie są dostosowane do trwania, a do ciągłej ekspansji. Trwanie je zabija.

    Natomiast egalitaryzm nie jest dynamiczny.
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:12:32
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Egalitaryzm
  • @Oscar 14:20:14
    Czyli wiki potwierdza moją opinię, a nie pańską.
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:16:27
    Do ideału będącego pełnią rozwoju można się tylko zbliżać. Na dodatek wraz z każdym postępem zbliżenia widzimy coraz większą różnicę. To ponownie Koneczny.

    Jeżeli zatem proponuje Pan statyczny egalitaryzm dla Polski, która będzie się znajdować w otoczeniu ekspansywnych państw hierarchicznych, to efektem będą kolejne rozbiory. Za Stachniukiem opisującym dokładnie w ten sposób przyczyny zniknięcia Polski z mapy Europy w wieku XVIII.
  • @programista 14:33:00
    Póki Polska tworzyła strukturę opartą o egalitaryzm - strukturę celową, to była najpotężniejszym państwem Europy (a może i (wtedy) świata.

    Struktura celowa jest nastawiona na rozwiązywanie problemów - nie musi być ekspansywna.
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:38:44
    Tylko że potem pogrążyła się w niezmiennym trwaniu, co jak Pan sam napisał jest cechą egalitaryzmu. A tymczasem ekspansja sąsiadów postępowała i przegonili Polskę. Gdy zaś przegonili to następnie pożarli. Polska tylko trwała a moc i siła sąsiadów wzrastała.
  • @programista 14:51:54
    Błędna konkluzja.
    Nie pogrążyła się w trwaniu, a odeszła od egalitaryzmu przejmując stopniowo hierarchiczność - ulegając dominacji KK.
    Zwieńczeniem było usankcjonowanie zmiany Konstytucja 3 Maja, która była gwoździem do trumny RP.
    Od tego czasu aż do chyba Przewrotu Majowego 1926 nie można mówić o Rzeczpospolitej , a raczej o monarchii lub republice.
  • @Krzysztof J. Wojtas 15:48:04
    Podczas zagrożenia np podczas wony potrzeba wodza, hierarchii i posłuszeństwa...(stan wojenny ?)
    Podczas pokoju najlepszy jest jakiś egalitaryzm (kwestia kryteriumi granic równości).

    Niestety "wodzowie" (samozwańczy) rodzą się od zawsze ... i to oni zwyciężają najpierw opornych w otoczeniu .. potem w coraz szerszym otoczeniu aż zdobywają pełnię władzy (kiedyś królowie, dzisiaj pasterze, oligarchowie, rasy Panów, Narody wybrane..).

    Sztuką jest pogodzić te dwie sprzeczności.
  • @Oscar 16:21:46
    Jest Pan na początku drogi rozumienia: o istocie problemu jest i w Ewangelii, ale przykładem jest organizacja husarii.

    Miedzy strukturą celową, a hierarchiczną różnica jest taka, że w tej drugiej "nie wie sługa, co czyni pan jego". W pierwszej wersji - wszyscy są świadomi celu jaki mają zrealizować, a wodzem jest ten, kto się najbardziej do roli nadaje.
  • @Krzysztof J. Wojtas 16:30:50
    Spora różnica.
    Niemniej jednak każde podwórko ma swojego "wodza" jak wódz dorasta to jego staje się ulica.. potem dzielnica.. z czasem miasteczko a potem okoliczne wsie...
    I ten "wódz" nie pyta się o pozwolenie on "rozkazuje"..a kto nie ulegnie..
    Tak w sposób naturalny budowane są systemy "wodzowskie" potem te systemy zmieniają się na systemy dziedziczne, rodowe (wodzostwo dziedziczne).. powstaje rodowa "elyta"
    .. reszta nie ma nic do gadania jeżeli tylko "wódz" ma wystarczającą ilość zwolenników. najemników ogólnie "żołnierzy".

    To poważne systemowe zagrożenie..
    .. dzisiaj ze strony Narodu wybranego i ich hierarchicznej (oligarchicznej) struktury.

    Egalitarna reszta jest rozproszona, skłócona, zastraszona...
    trzeba innego "wodza" który pokona tego poprzedniego..
    to pyrrusowe zwycięstwo bo nowy wódz wcale nie musi oddawać tak walecznie zdobytej władzy.

    Trzeba systemu który "wodzów" będzie trzymał na smyczy.
    a utrzymaj takiego na smyczy jak nie dość że silny to jeszcze zdarzy się że charyzmatyczny.
    Nie znam takiego systemu ...

    Każdy system można złamać albo siłą, pieniędzmi albo charyzmą
    mafia żydowska opanowała tę technikę do perfekcji (siła i pieniądze oraz korupcja i kłamstwo) bo charyzmy w tym nie ma.. mimo "Boskiego kontekstu".
  • @Oscar 18:21:49
    .. i nie będę ciągnął wątku w kierunku kim był Jezus...w swoich czasach.
    Powiedziałbym że "Lepperem" tamtych czasów...
    i skończył jak Lepper...
    Na tym tle żydzi osnuli fantastyczną legendę... którą do dzisiaj wzruszają się miliony owieczek na całym świecie.

    albo w kierunku powszechnie "uwielbianej" rodziny królewskiej Brytyjskiego imperium...
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:06:41
    "Kat przecież jest bez osobowości, czyli to "ślepe narzędzie"."

    Dyć wiem :-) Chodziło mi tylko o to czy kara śmierci będzie.
    Wątpliwość w moim umyśle powstała, ponieważ położył Pan nacisk na koncyliację, a tu ta kara jakoś nie pasuje.
    Czy się mylę?

    Ukłony
  • @Oscar 18:33:30
    Nie kim był, a czego nauczał.

    Cóż. Pana ujęcie - widzi Pan braki, ale nie chce zaakceptować rozwiązania.
  • @Jasiek 19:54:46
    Gorszą kara jest banicja.
    Ale w drodze łaski KS można zastosować.
  • @Krzysztof J. Wojtas 20:38:28
    "Gorszą kara jest banicja.
    Ale w drodze łaski KS można zastosować."

    Z tą banicją to nie jestem pewien. Byli przed 1968 "Polacy" którzy dostali tylko możliwość wyjazdu i zaczęli tak rzucać w Polskę antysemickim gównem, że do tej pory się nie odkleiło. A o swoim ku...stwie wobec Polaków nawet się ku... wy nie zająknęły. I to my mamy zszarganą opinię a nie oni.

    Ponadto nie wyobrażam sobie banicji kogoś takiego jak J.T. Gross. On dopiero dałby czadu.

    Myślę też, że w naszej obecnej sytuacji kara śmierci ma tę zaletę, że zwiększa szansę naszego "wyrzucenia" nas z UE. Węgry kiedyś dostały ostrzeżenie, że jak to zrobią, to zostaną wyrzuceni. Więc może i nam udałoby się dostać taką "karę"

    Przepraszam, że zacząłem tak bluzgać, ale to mi się tak samo zrobiło, jak pomyślałem sobie o banicji pewnych osobników.

    Ukłony

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

ULUBIENI AUTORZY