Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
870 postów 14280 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

"Polonia Restituta" (5)

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Poprzednie notki tego cyklu wskazały podstawę na jakiej można budować wspólnotę obywatelską. Czas zatem na następny krok, czyli należy zacząć myśleć o kwestiach realizacyjnych.

 
Realizacja zaś nie może mieć miejsca bez ludzi, którzy będą chcieli wdrażać określone rozwiązania systemowe. Czyli potrzeba kadr, które będą zainteresowane wdrożeniem idei.
Interesujące jest tu zauważenie słynnego stwierdzenia Lenina o kadrach bez których nie da się przeprowadzić zamierzeń rewolucji.
 
Kadry, to nic innego jak elity - rozumiejące ideę zmian i gotowe poświęcić się na rzecz jej wdrożenia.
 
Poprzednie notki wykazały dwa tory rozwojowe struktury społecznej - EGALITARNY i HIERARCHICZNY. 
Czym różnią się elity obu systemów?
To podstawowe rozróżnienie; w Polsce medialni manipulatorzy poświęcili wiele wysiłku, aby rozróżnienie było nieostre, maksymalnie zamazane.
Podstawowa różnica dotyczy tego, że struktura hierarchiczna potrzebuje niewolniczych wykonawców skłonnych wykonać  KAŻDE polecenie władzy zwierzchniej. Pożądane i mile widziane są "haki" pozwalające mieć dodatkowy element nacisku przy wątpliwościach. Tym "elementem nacisku" jest jakaś forma "grzechu", czyli norm społecznego współżycia. W przypadku KK zależność jest bezpośrednia -  wszak podobno KK budują  ludzie " słabi i grzeszni" , a za cenę przebaczenia są skłonni do wielu poświęceń. (Stąd stosunkowo łagodne traktowanie wykroczeń ludzi KK, także pedofilii, gdyż to silniej wiąże tych ludzi ze wspólnotą).
 
Tymczasem struktura egalitarna potrzebuje ludzi samodzielnych i nieuległych - mających poczucie osobistej godności i w jej poczuciu odrzucających naciski przeciwników.
 
Jaka jest granica między dbałością o własny, osobisty interes - wszak każda osoba powinna przede wszystkim dbać o siebie, bez tego nie byłoby personalizmu, a uleganiem obcym naciskom?
Wydaje się, że tą granicę obrazuje postawa św. Piotra, który trzy razy zaparł się współpracy z Chrystusem, a mimo to jest uważany za opokę chrześcijaństwa.
Granica jest łatwo dostrzegalna: Piotr dbał o własny interes, ale nie włączał w ten proces innych.
Przeciwieństwem jest Judasz, który także dbał o własny interes, ale robił to kosztem innej osoby (Chrystusa).
Wszelkie zachowania "piotropodobnych" są dopuszczalne, a przekroczenie granicy powoduje odrzucenie.
 
Obecnie lansuje się pogląd, że np. TW donoszący na swoich kolegów może być "rozgrzeszony" o ile przeprosi. Inną narracją jest twierdzenie, że jego donoszenie nie przyniosło negatywnych skutków dla innych.
(Tu sprawa jest trudna do oceny, gdyż rzeczywiście sam fakt zarejestrowania danej osoby jako TW jest niejednoznaczna; mógł to być przypadek zażądania złożenia opisu wyjazdu poza granicę kraju przez studenta. I takie osoby były rejestrowane jako osobowe źródło informacji. Czy faktycznie należy zrównać to działanie z działaniem TW Bolka biorącego za swoje donosy pieniądze? Albo Boniego i wielu, wielu innych).
 
Ważny jest jeszcze stosunek do ludzi, którzy "moralnie upadli". W systemie hierarchicznym  - jest to, co już pisałem, bardzo dobry materiał na elitę systemu, gdyż będzie "łatwy w prowadzeniu".
Z kolei system egalitarny - ze swej istoty powinien pozbywać się takich jednostek. Nie znaczy to, że tacy ludzie mieliby być eliminowani, jednak w żadnym wypadku nie mogą pełnić elitarnych ról. Nie powinni mieć nawet prawa do ubiegania się o takie stanowisko społeczne.
 
To z kolei łączy się z następnym czynnikiem - JAWNOŚCIĄ ŻYCIA PUBLICZNEGO.
 
Nie ma innej możliwości wyłaniania elit (egalitarnych) niż poprzez wyrażanie woli udziału w budowie tego systemu, czyli akceptacji dla ich treści. Stan ten umożliwia takie  deklaracje także ludziom, którzy nie kierują się ideą, a mają na uwadze jedynie korzyści osobiste, a nawet są wrogami systemowymi, którzy chcę swym działaniem ideę wypaczać.
Można tworzyć komisje i komitety weryfikacyjne itd. Tyle, że zawsze pozostaje wątpliwość, czy członkowie komitetów będą kompetentnie i uczciwie realizować te zadania.
Dlatego wydaje się, że najbardziej wiarygodną metodą weryfikacyjną jest jawność w życiu publicznym. To najbardziej kompetentna i surowa metoda weryfikacji.
 
Podsumowując notkę.
Mamy rozróżnienie idei i opisane zostały granice ideowe, których nie można przekroczyć. Mamy też sposób wyłaniania elit i kryteria weryfikacji. Wydaje się, że to wystarcza do rozpoczęcia rozpoczęcia tworzenia elit - jeśli taka potrzeba stanie się potrzebą społeczną.
 
Czy potrzeba ukształtowania nowej elity Rzeczypospolitej?
Elity nawiązujące do tradycji RP, a takich było dużo jeszcze przed II WŚ, zostały skutecznie wytępione. Pozostały jednostki mające pojęcie o formach kulturowych (tych nie trzeba uczyć jak się je bezy), ale są to ludzie "z przetrąconymi kręgosłupami" moralnymi. Czyli zazwyczaj ci, którzy "zgrzeszyli" i łatwo ulegną obcym.
Z kolei nowe elity - nie mają głębokich korzeni kulturowych, "nie wyssali polskości z mlekiem matki" . Dla tych ludzi trzeba ukształtować - uformować ideę egalitarnego współżycia, Wskazać na ciągłość polskich tradycji, które mają kontynuować - i dopiero wtedy oddać w ich ręce losy polskiej idei cywilizacyjnej. Bez takich ludzi - polskość upadnie.
 

A instytucje życia publicznego? O tym dopiero teraz można zacząć. 

KOMENTARZE

  • @ Autor, All
    "Dlatego wydaje się, że najbardziej wiarygodną metodą weryfikacyjną jest jawność w życiu publicznym. To najbardziej kompetentna i surowa metoda weryfikacji."

    A tu druga strona wyciąga nam... legendowanie ;-(
    Legenda jest oczywiście jawna i wręcz natarczywie propagowana, a haki skrzętnie skrywane, nawet z użyciem "seryjnego" :-(

    Chciałem zwrócić uwagę na to "dorabianie legend" bo jak pierwszy raz usłyszałem to określenie w filmie "Dom Zły" to zrobiło mi się bardzo niedobrze...

    Jest też zjawisko takie jak USA, gdzie ciężko chyba o większą jawność np wobec kandydata na prezydenta niż tam, ale pech chce, że zawsze wyskoczy jakiś Gryguć i powie coś o DIA, albo wyciekną dane dotyczące fundacji Clintonów czy spółki Srebrna jak u nas ;-) Tudzież taśmy.
    Oczywiście łączy się z tym także problem, że życiorysy wielu osobników zaczynają się w Wiki (no bo gdzie gawiedź ma szukać info) od najdogodniejszego momentu "kariery" - już nawet michalkiewiczowskie "matka Rosjanka, ojciec prawnik" nie przecieka.
    No i jeszcze rola sondaży. Te jasno pokazują, kto jest "jawny"/"otwarty", a o których trzeba jak najszybciej zapomnieć.
    Mamy mafie, służby i loże a efektem są haki, taśmy, legendowanie.

    No dobra, już nie smęcę ;-(

    Oczywiście 5*

    Ukłony
  • @ Autor, All
    "Wskazać na ciągłość polskich tradycji..."

    I na braki w tych tradycjach chyba też. Na jeden brak zwrócił uwagę płk Wroński:
    brak kontrwywiadu. Chyba absolutny brak... :-(
    Ale nie wiem czy sama koncepcja istnienia takiej instytucji jak kontrwywiad jest zgodna z koncepcją CP.
  • @Jasiek 07:05:01
    Ja piszę o tworzeniu systemu opartego na zaufaniu społecznym, a Pan jednak chce te służby ....
    Bo zaufanie zaufaniem, a bez pały porządku nie da się utrzymać...

    Instytucje takie jak stowarzyszenia mafijne nastawione na manipulację - musza być w pierwszej kolejności zlikwidowane. One nie maja prawa istnieć w takim systemie, a już na pewno nie mogą oddziaływać na opinię publiczną.

    Widzę, że wiele trzeba do zrozumienia idei. Przestawienie świadomości jest trudne. Ale powoli...
  • Elity i genetyka to poważny problem systemowy.
    Człowiek jest napędzany genetyką i nie bardzo potrafi się tej genetyce oprzeć. Elity to też ludzie.
    Jednym z mocniejszych mechanizmów genetycznych jest egoizm czyli działanie pod kątem własnych korzyści.
    Jakie by te elity nie były jak dostaną władzę to będą tam "migrowały" system aby był dla nich korzystniejszy... a system korzystny dla elit bardzo szybko staje się niekorzystny dla całej reszty... i zmienia formułę na dyktaturę elit jakie by one nie były (świeckie, patriotyczne, bohaterskie, religijne, rodowe, ...).

    To poważny problem systemowy.
    Bez jego rozwiązania każda porewolucyjna demokracja stoczy się do dyktatury (elity się okopią, uwłaszczą, zbudują fortece prawne, wzmocnią policję i będą zwalczały krytyków).
    Nie mówię tu o solidaruchach przy korycie bo oni od samego początku byli obcą agenturą, obcą V kolumną i nie działali na rzecz Narodu Polskiego ale wręcz odwrotnie (nie dotyczy pożytecznych idiotów spod ambony bo ci byli szczerze patriotyczni tyle że skrajnie naiwni).
    W Wenezueli np pożytecznych idiotów już nie ma tylu oni rozumieją na czym polega "wolność" niesiona przez tzw zachód.

    Pytanie jak zbudować system który nie stoczy się w kierunku dyktatur "elit" ?

    Jest kilka pomysłów.
    Co to są elity... to ludzie którzy zarządzają aktywami państwa, tworzą prawo oraz wykonują prawo....ogólnie są to urzędnicy państwowi wszystkich szczebli.

    Aby nie dopuścić do degeneracji demokracji trzeba zastosować kilka kluczowych mechanizmów:
    powoływanie urzędników
    ocena pracy urzędników
    odwoływanie urzędników.
    zasady wynagradzania urzędników
    przywileje, obowiązki, odpowiedzialność.

    Urzędnicy każdego poziomu powinni mieć status "służby dla Narodu" a nie przywództwa Narodowego... Naród przewodzi sobą sam..w trybie referendum (organizowanego prze urzędników na wniosek narodu).
    Urzędnicy są wyłącznie wykonawcami woli narodu oraz przedstawicielami woli Narodu (w tym interesów Narodu)... i niczym więcej... są na etacie Narodu...i w każdej chwili mogą ten etat stracić z woli Narodu.

    Powoływanie urzędników (liderów z ekipą).
    zawsze w trybie wyborów na określonym szczeblu organizacji państwa.
    Lider dobiera sobie ekipę do realizacji programu preferowanego przez Naród w trybie referendum tematycznych.
    Zadaniem ekipy na każdy m szczeblu jest realizacja woli Narodu to naród buduje programy a urzędnicy je realizują w tym uchwalają stosowne prawo które konstytuuje wolę Narodu.

    Ocena pracy urzędników
    Ocenę pracy urzędników (lidera plus zespołu) dokonuje naród w trybie
    referendum na wniosek narodu (niskie kryterium uruchomienia referendum).

    Odwołanie Urzędnika (lidera plus zespołu)
    W trybie referendum w każdej chwili na wniosek Narodu (społeczności lokalnej)

    Zasady wynagradzania.
    Urzędnik jest na etacie dostaje pensje wg taryfikatora bazującego na średniej krajowej plus premia bazująca na wzroście Średniej (mediany) zarobków (dochodów) w lokalnej społeczności...(premia od wzrostu pomyślności obywateli).

    Przywileje
    ułatwienia w realizacji zadań służbowych (mieszkanie służbowe, samochód, kierowca..)

    Obowiązki
    zgodnie z zakresem działań na danym szczebli organizacji Państwa określone ogólnie a nie szczegółowo (podnoszenie standardu życia obywateli a w tym bezpieczeństwo, infrastruktura, zdrowie, dochody...środowisko).

    Odpowiedzialność.
    Karna gdy zostaje złamane prawo (i natychmiastowe odwołanie i nowe wybory)
    Obywatelska gdy obywatele ocenia negatywnie działania wybranego lidera (nieskuteczność, brak kompetencji...niezdolność do sprawowania misji)

    Jak widać cały system opiera się o referendum obywatelskie.
    Wszyscy przedstawiciela Państwa są tylko urzędnikami odwoływalnymi przez Naród w każdej chwili poprzez referendum (lokalne lub ogólne).

    Pojawia się pytanie kto zatem buduje ideologię, koncepcje rozwojowe, programy rozwojowe..
    To jest zadanie dla prawdziwych elit Narodu... dla elit intelektualnych.
    Takie zespoły koncepcyjne powinny powstawać np na uczelniach ale i w innych środowiskach i proponować Narodowi realizację takich koncepcji poprzez media Narodowe.

    Realizacja koncepcji dokonuje się w trybie referendum ... i wtedy program staje się zadaniem dla urzędników do realizacji, wdrożenia (nowe prawo, nowe działania). Twórcy programu zostają doradcami urzędników do realizacji programu (dodatkowe wynagrodzenia wg taryfikatora wg średniej płacy).

    Każdy program podobnie jak każdy urzędnik mogą być trybie referendum odwołane prze Naród.

    Jak widać cały system opiera się o referendum woli Narodu.
    Elity (tylko koncepcyjne) to naukowcy i inni myśliciele...wykonawcy woli narodu to urzędnicy...a wszyscy o takim samym statusie obywatelskim.
    (wiek emerytalny, emerytury, podatki, opieka medyczna...)

    Jak widać potrzebny jest sprawny system informatyczny do badania woli narodu. System łatwo dostępny dla każdego obywatela, odporny na fałszerstwa, tani w eksploatacji.
    To fundament demokracji obywatelskiej.

    W dobie internetu, komórek taki system jest chyba łatwy do realizacji.
    (kwestia identyfikacji obywatela...a to jest już technologia opanowana na wiele sposobów)

    Ale najpierw Naród musi dać solidnego kpa w kosmos solidaruchom.
    bez tego nie pozwolą na wprowadzenie demokracji Obywatelskiej.
  • @Krzysztof J. Wojtas 08:21:58
    zgadzam się całkowicie..
    Służby specjalne, media...muszą być pod kontrolą narodu.
    Media prywatne tylko jako media komercyjna z zakazem uprawiania polityki ani nawet jej komentowania.
    Głos każdego obywatela ma być równie ważny i głos właściciela mediów prywatnych nie może być głośniejszy... a już gdy właściciel jest zagraniczny to zdecydowanie zakaz uprawiania polityki (to ingerencja w sprawy wewnętrzne innego kraju)

    Służby specjalne ~po to by monitorować działania ukrywane podziemne najczęściej nielegalne ale nie zawsze tak by Państwo było przygotowane na organizowane pod ziemią "niespodzianki".

    Dyskusja polityczna tylko pod kontrolą Państwa przy czym Państwo jest wyłącznie organizatorem technicznym platformy do dyskusji (czas antenowy, studio, obsługa techniczna...) natomiast zawartość merytoryczna zależy wyłącznie od woli występujących środowisk politycznych) ...a każdy program oceniany na żywo w trybie "referendum online") wyniki ocen publikowane przez TV i internet ..

    Czas antenowy dostają wszyscy chętni...na wejściu a potem proporcje czasu antenowego są proporcjonalne do wyników "referendum online".
    Więcej czasu dostają "idee" które mają poparcie społeczne.. a redukowane są inicjatywy bez poparcia.
  • @Oscar 09:17:09
    .
    Błąd w systemie demokracji, to parzysta trójka w konstytucji,

    a system korzystny dla elit bardzo szybko staje się niekorzystny dla całej reszty... i zmienia formułę na dyktaturę elit jakie by one nie były (świeckie, patriotyczne, bohaterskie, religijne, rodowe, ...).
    To poważny problem systemowy.
    Bez jego rozwiązania każda porewolucyjna demokracja stoczy się do dyktatury (elity się okopią, uwłaszczą, zbudują fortece prawne, wzmocnią policję i będą zwalczały krytyków).

    Taki błąd, że trójka daje równowagę, to komfort dla dyktatury.
  • @Oscar 09:17:09
    W sporej części zgadzamy się, chociaż ja jeszcze o tym nie pisałem.
    O tym dopiero będzie.
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:01:54
    Fajnie .. może się wykluje jakaś pożyteczna idea.
  • @ Autor, All
    "Instytucje takie jak stowarzyszenia mafijne nastawione na manipulację..."

    I tu jest błąd. Kontrwywiad nie jest od manipulacji. Kontrwywiad jest wykrywania. Zagrożeń, ale także i manipulacji.
    Źle myślę?
  • @Jasiek 12:01:26
    Źle.
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:11:11
    Czy Pan chce pomóc szkopom?
    Brak kontrwywiadu w Polsce to dla nich "w to mi graj".
    Czego ja znowu nie rozumiem?
  • @Jasiek 21:41:22
    Przy jasności ideowej i otwartości wszelkie obce wpływy są widoczne "jak na dłoni".

    Sprawy obronności w tej opcji - to inne zagadnienie. Na razie go nie poruszam.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

ULUBIENI AUTORZY