Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
870 postów 14280 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

"Polonia Restituta" (8). Struktura ładu

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Rzeczpospolita może powstać tylko jako wynik woli narodu w oparciu o wartości kształtujące poczucie wspólnoty

 

 
Każda inna wersja tworzenia oddolnie wspólnoty organizacyjnej jest skazana na niepowodzenie, gdyż ZAWSZE wystąpią konflikty prowadzące do rozpadu struktury.
Twierdzenie, że podstawą bytu narodu jest plemienność (genetyka) już  prowadzi do konfliktu; uniemożliwia także powstanie struktury ponadplemiennej.
Struktura wieloetniczna lub wielokulturowa może powstać tylko poprzez narzucenie reguł tworzących relacje, a to jest sprzeczne z ideą powołania do istnienia Rzeczypospolitej.
Podsumowaniem jest stwierdzenie, że każda inna forma organizacyjna niż rzeczpospolita musi mieć charakter hierarchiczny, gdyż może powstać tylko poprzez zasady narzucone zewnętrznie. Tu dość wyraźnie daje się zauważyć, że odwołanie do Objawienia przy tworzeniu struktury organizacyjnej stoi w sprzeczności z zasadą powołania rzeczypospolitej. To odrębne sposoby organizacji życia publicznego.
 
Oba sposoby istnienia wspólnoty nie pozwalają na symbiozę. Mogą istnieć obok siebie, ale nie mogą się przenikać.
 
Powstaje pytanie jaki kształt organizacyjny powinna mieć rzeczpospolita, aby współistnieć obok struktur (państw) hierarchicznych?
 
To, co sugerowałem poprzednio, że konieczny jest symbol wskazujący jednoznacznie typ organizacji; to określenie w nazwie "rzeczpospolita", a do tego drugim bardzo przydatnym symbolem byłaby "intronizacja Chrystusa na Króla Polski". 
(Zaznaczam symboliczność tego aktu, gdyż wątpliwości może budzić samo nazwanie Polski królestwem. Też temat pomijany; królestwo to odrębność instytucjonalna, ale podległa władzy centralnej - papieżowi). 
Symbolika jest "czasowa", gdyż potrzebna na czas przebudowy i odbudowy mentalnej Narodu Polskiego. I znowu - polskość, to nie czynnik powiązany etnicznie, a sposób życia, czyli wyznacznik cywilizacyjny.
 
Mając nadrzędnie traktowane symbole struktury organizacyjnej można przejść do rozwiązań funkcjonalnych. Tu zaś bardzo przydatne jest skorzystanie z doświadczeń Rzeczypospolitej, które oparte były na (w szerszym ujęciu) słowiańskim systemie organizacyjnym.
Przede wszystkim - docelowym sposobem kształtowania relacji społecznych powinna być demokracja bezpośrednia, czyli bezpośredni (bez pośredników) sposób stanowienia zasad współżycia. 
Dawniej uzyskiwano wynik poprzez ustalenia wieców, czyli spotkania wszystkich współobywateli. Warto zaś zwrócić uwagę, że stosowano zasadę "ważenia" głosów. Czyli nie wszystkie głosy miały identyczne znaczenie, ale też każdy mógł się wypowiedzieć i zależnie od siły przekazu - "waga głosu" mogła się zmieniać.
Czy zatem obecne ujęcie, że każdy, niezależnie od statusu, ma głos "tej samej wagi", jest właściwym dla sugerowanej formy organizacyjnej? Z kolei równie wątpliwe jest przyznawanie uprzywilejowanej pozycji niektórym, gdyż kłóci się to z zasadą egalitaryzmu.
Wydaje się, że rozwiązaniem jest sytuacja głosów "równej wagi" ale tylko tych, którzy chcą się na dany temat wypowiadać - to zakłada, że mają w danej sprawie coś do powiedzenia, mają własne zdanie.
W obecnej "demokracji" wypowiadają się wszyscy mający status obywatela i to niezależnie od tego, czy mają jakiś pogląd w danej sprawie, czy nie. Ich głos ma "wagę" równą najbardziej kompetentnym. I jest to chyba największe zagrożenie dla prawidłowego funkcjonowania struktury, gdyż znaczna część takich obywateli może ulegać manipulacjom degenerując system. A nie wszyscy mają wiedzę dostateczną do oceny różnych aspektów życia społecznego.
 
Zatem - docelowe powinno być wyrażanie opinii przez zainteresowanych i kompetentnych. Można to osiągnąć jedynie poprzez własną decyzję obywateli zgłaszających wolę wypowiedzi w danym temacie. Czyli zapisywanie się na listy wyborcze.
Ponieważ tematów, szczególnie  w pierwszym okresie kształtowania relacji, będzie dużo - należy zaznaczać te dziedziny, w których dana osoba czuje się kompetentna.
W niczym nie umniejsza to możliwości wypowiedzi, a eliminuje rzekomą wszechwiedzę wszystkich. Obliguje zaś, jeśli chce się brać udział w szerszym ujęciu spraw społecznych, do zwiększania swych kompetencji.
 
Proponowany model jest docelowy i na pewno wystąpi szereg perturbacji procesie kształtowania.
 
Organy wykonawcze.
Instytucja prezydenta (dawniej księcia). To wybór osoby cieszącej się społecznym zaufaniem, a mającej w swej pieczy utrzymanie porządku społecznego. Prezydentowi (tak jest także obecnie) podlegać powinny sprawy bezpieczeństwa zewnętrznego i wewnętrznego, a także reprezentacja w kontaktach zewnętrznych (sprawy zagraniczne). Już to wskazuje też, że szczególnemu nadzorowi powinno też podlegać sądownictwo, gdyż jest związane ze sprawami wewnętrznymi. 
(Sądownictwo jako "trzecia władza" występuje przy narzuconej strukturze organizacyjnej, która jest tworzona prawem. Sądy w takiej sytuacji badają zgodność działań (władzy wykonawczej, czy legislacyjnej) z prawem będącym podstawą tworzenia struktury.) 
W Rzeczypospolitej relacje społeczne są wynikiem ustaleń obywateli - nie mogą być "osądzane", gdyż to te ustalenia są podstawą i odniesieniem dla kształtu zasad współżycia. Oczywiście, przy dominującej zasadzie stanowiącej umowę tworzenia wspólnoty. Sąd może wskazywać występujący konflikt, ale nie może sam decydować o jego zasadności. Może jedynie odwołać się do decyzji Narodu - poddać kwestię głosowaniu.
Prezydent nadzoruje ustalenia, ale sam nie tworzy reguł współżycia; te powstają w wyniku decyzji Narodu (referendum). Pozostaje kwestia efektywnego zarządzania sprawami związanymi z gospodarką i powiązanymi z nią działami jakimi są edukacja, służba zdrowia, zabezpieczenia socjalne itd.
Ustanawiając ramy dla tej działalności nie powinno się ich tworzyć zbyt sztywno, gdyż to uniemożliwi elastyczne dostosowanie do okoliczności. Do tego wiele z decyzji powinno być podejmowanych szybko - aparat wykonawczy musi być sprawny, a odwoływanie do referendum nie zawsze byłoby właściwe. Jestem zdania, że konieczna jest silna i sprawna struktura organizacyjna państwa składająca się z ludzi ideowych (akceptujących zasady Rzeczypospolitej). Natomiast decyzje powinny należeć do niezbyt rozbudowanej struktury powoływanej do realizacji określonych zadań. Zakres decyzji - znacznie większa samodzielność. Obecnie mamy rozmytą odpowiedzialność rządu z racji konieczności tworzenia ustaw sejmowych. W sprawach gospodarczych - rząd powinien mieć dużo większą samodzielność, ale i odpowiedzialność.
Czas działania rządu powinien uwzględniać czas realizacji zadania, a nie kadencję. Jednak działanie rządu powinno być poddane corocznej ocenie; przy silnych zastrzeżeniach może nastąpić zmiana rządu.
Działania rządu powinny być nadzorowane odrębnie od prezydenta przez senatorów - grupie kompetentnych osób wydających opinie, ale wnioskujących o blokadzie tylko w wyjątkowych przypadkach i przy wspólnie ustalonym stanowisku. To powinna być niewielka grupa osób (senatorowie permanentni).
Rząd nie powinien być wyłaniany przez partie polityczne (zakaz działania partii politycznych), a przez ośrodki inicjatyw społecznych. Kilka środowisk  z zapleczem naukowym tworzącym opinie o potrzebnych stymulacjach rozwojowych.
Inicjatywy społeczne zmian powinny być zagwarantowane wolnością (wspieraną) stowarzyszeń celowych dążących do przeprowadzenia określonych zamierzeń. Po uzyskaniu efektu, bądź zaniku wsparcia dla danego dążenia - stowarzyszenia powinny być rozwiązywane.

KOMENTARZE

  • Tak, ale ...
    Dla porządku rozpocznę od podkreślenia, że nie podzielam Pana opinii: " ... odwołanie do Objawienia przy tworzeniu struktury organizacyjnej stoi w sprzeczności z zasadą powołania rzeczypospolitej."

    Natomiast, zgadzam się kilkoma tezami organizacyjnymi, szczególnie wzrostu znaczenia referendów i bezpośredniości w wyborach politycznych przedstawicieli. Uzupełnieniem politycznych powinności obywateli, powinna być praca na rzecz wzmacniania cyfrowych zasobów kultury narodowej, nazwanych przez mnie Klubami Rozwoju Polski. A tworzonymi lokalnie dla uzupełniania Gromadzkich Repozytoriów Pamięci.

    Praca w tych narodowych węzłach solidarnego rozwoju wiedzy, mogłaby być jednym tytułów do rzecznictwa w inicjatywach referendalnych.

    W procesie powstawania Klubów Rozwoju Polski, kluczowa będzie rola trzeciego pokolenia. Czy potrafi ono podjąć role nestorów dla solidarnego rozwoju wiedzy, czyli dla humanizacji nauki, czy też pozwoli się tumanić "polityką senioralną".
  • @Andrzej Madej 12:25:20
    Co do Objawienia.
    Sytuacja jest drażliwa, gdyż faktycznie - mamy jeden rodzaj przekazu Stwórcy dla ludzi i świata.
    Traktując to jako odniesienie - należy stwierdzić, że nie ma innego Objawienia niż to dane przez Stwórcę.

    Dlatego "Objawienie" judaistyczne, jeśli okazuje się być sprzeczne z przekazem Stwórcy - nie może być Bożym Objawieniem. Jest fałszem, który podszywa się pod Imię Boga.

    Przykre, ale KK poszedł droga judaizmu.

    Stwórca kieruje się miłością do CAŁEGO dzieła stworzenia; gdyby miał stwarzać coś złego - to by tego nie stworzył.
    Zatem wszystkie przejawy istnienia świata są w równym stopniu obdarzone miłością Stwórcy.
    "Objawienie" mówiące: "czyńcie sobie ziemie poddaną" - nie może pochodzić od Stwórcy. Zatem - struktura nie może być hierarchiczna.
  • Zna Pan przypowieść o "specjalistach od wielkich systemów" ?
    http://m.neon24.pl/75dde5467a92153666497306f86b9c54,13,0.jpg

    jak takiego specjalistę rozpoznać? - dać mu do opracowania mały system, jeśli mu się nie uda, to znaczy, że jest specjalistą od wielkich systemów.


    Podstawową jednostką demokracji bezpośredniej jest...

    samowolna egzekucja, zwana też "samosądem" lub "linczem",

    Jak pański model (postulaty) sprawdzi się w takiej mikro-demokracji?
  • słusznie Pan zauważa, iż
    http://m.neon24.pl/75dde5467a92153666497306f86b9c54,13,0.jpg

    Dawniej uzyskiwano wynik poprzez ustalenia wieców, czyli spotkania wszystkich współobywateli. Warto zaś zwrócić uwagę, że stosowano zasadę "ważenia" głosów. Czyli nie wszystkie głosy miały identyczne znaczenie, ale też każdy mógł się wypowiedzieć i zależnie od siły przekazu - "waga głosu" mogła się zmieniać.

    W obecnej "demokracji" wypowiadają się wszyscy mający status obywatela i to niezależnie od tego, czy mają jakiś pogląd w danej sprawie, czy nie. Ich głos ma "wagę" równą najbardziej kompetentnym. I jest to chyba największe zagrożenie dla prawidłowego funkcjonowania struktury, gdyż znaczna część takich obywateli może ulegać manipulacjom degenerując system. A nie wszyscy mają wiedzę dostateczną do oceny różnych aspektów życia społecznego.

    --------------------
    właśnie to, iż my, Polacy, nie jesteśmy w stanie rozpoznać "autorytetów", czyli osób, których głos powinien być szczególnie poważany, wyznacza poziom degeneracji narodu.

    Bowiem taki naród jest narodem bezrozumnym, nie posiada społecznej mądrości, i nie ma żadnego znaczenia fakt, że składa się z rozumnych obywateli, którzy sami sobie skrobią rzepkę. Jako masa, naród jest bezmózgi.
  • @interesariusz z PL 13:00:29
    Cóż. Setki lat, a w zasadzie tysiąclecie pracy nad niszczeniem Narodu i idei organizacyjnej z Narodem związanej - daje wskazane skutki.
    Moim celem jest wskazanie drogi odbudowy.
  • @interesariusz z PL 12:48:41
    problem samosądu w CP - nie istnieje.
    przecież jak naród ustala zasady współżycia, to tym samym wskazuje metody usuwania jednostek nie akceptujących tych zasad.
    W skrajnym przypadku, wola Narodu, może to być też fizyczna eliminacja.
    Ale to nie jest bezprawie, jak w strukturze hierarchicznej z narzuconym prawem, ale uzgodniona możliwość eliminacji jednostki, która działa niezgodnie z ustanowionymi zasadami.
  • @interesariusz z PL 13:00:29
    Cyt://nie jesteśmy w stanie rozpoznać "autorytetów", czyli osób, których głos powinien być szczególnie poważany//


    Autorytet -> autorytarność, rządy autorytarne. To przyjęcie odpowiedzialności politycznej i społecznej...


    //Auctoritas – słowo łacińskie i źródłosłów polskiego słowa „autorytet”.//

    //Autorytet (łac. auctoritas - powaga, znaczenie) – pojęcie mające kilka odmiennych, choć nakładających się często znaczeń.

    Społeczne uznanie, prestiż osób, grup lub instytucji społecznych oparte na cenionych w danym społeczeństwie wartościach.

    Osoba lub instytucja ciesząca się uznaniem, mająca kredyt zaufania co do profesjonalizmu, prawdomówności i bezstronności, w ocenie jakiegoś zjawiska lub wydarzenia.

    W kontaktach międzyludzkich osoba mająca cechy przywódcze, z wysoką inteligencją emocjonalną lub charyzmą.

    W teorii socjologicznej jeden z typów idealnych legitymizacji władzy. Zinternalizowane przeświadczenie o świętości i nadrzędności przywódcy. Por. władza charyzmatyczna

    Najczęściej autorytet postrzegany jest jako czynnik stabilizujący więzi społeczne i ma wydźwięk pozytywny.//

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Auctoritas

    PS Przed hierarchią trudno uciec..:)

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

ULUBIENI AUTORZY